Gandalf Travel
to biuro podróży działające na polskim rynku turystycznym od
prawie dziesięciu lat, specjalizujące się w organizacji tanich
wyjazdów wakacyjnych do krajów położonych na
Bałkanach. Dodatkowo wprowadzono wycieczki objazdowe po
Włoszech oraz Turcji. Konkretnymi kierunkami wczasowymi są: Chorwacja (Makarska),
Grecja (Paralia, Olimpic
Beach), Bułgaria (Złote
Piaski) oraz Czarnogóra (Budva). Istotną
cechą biura jest fakt iż z większości ceny wyjazdów
autokarowych nie przekraczaja 1000 zł. Od poprzedniego sezonu (2007)
wprowadzono wyjazdy samolotem do wspomnianej wcześniej Chorwacji oraz
Czarnogóry. Jeśli korzystałeś/aś z uslug biura to
wypowiedz się w tym temacie. Jesli Twój komentarz dotyczy
konkretnego wyjazdu, który jest omówiony na
naszym portalu lub też konkretnego hotelu to pozostaw go wybranej
pasującej podstronie. Oto odnosniki do artykułów związnych z
Gandalf Travel:
ogolnie chyba najlepsze biuro
organizujace wyjazdy na kazda
kiezen na bałkany (chorwacja
Makarska, Czarnogóra Budva)
grecja i bulgaria
niezapomniane wrazenia z
imprez oferta jest kierowana
dla ludzi chcacych korzystac z
urokow tych miejsc a nie
siedziec w hotelach, pokoje sa
klimatyzowane wiec jest ok
ja za kazdym razem jestem
zadowolony zreszta jak i moi
znajomi oczywiscie zawsze
znajdzie sie jakas maruda
ktora psuje krew innym ciaglym
narzekaniem ale co poczac na
to? ))
Gandalf travel zneca sie nad
podroznymi - 2008-04-19 22:14:15
gandalftravel zneca sie !!!!
na turystach
Uwaga na niebieski autobus
Scania firmy Gandalf
Travel!!!!!!
W prawym rzedzie z tylu (za
srodkowym wejsciem) jest
dolozony jeden rzad siedzen i
na skutek tego odstep miedzy
siedzeniami wynosi Uwaga 5cm.
Jest to zgodny z prawem odstep
ale dyskwalifikujacy ten
autobus na 16-20 godzinne
wyjazdy np. Chorwacja i nie
dajacy temu autobusowi nawet
1gwiazdki.
Podroz na tych siedzeniach
jest znecaniem sie nad
pasazerem zagrazajacym jego
zdrowiu (tromboza). Jakosc
uslug biura GT w Chorwacji
jest na bardzo kiepskim
poziomie, a do wspomnienia
jest tylko calkowity brak
reakcji biura na reklamacje.
Nalezloby sie zastanowic czy
te dolozone siedzenia w
niebieskiej skani to wyraz
pogoni za zyskiem za wszelka
cene nawet za cene zdrowia
podroznych. W/w opis siedzen
jest takrze potwierdzony przez
Scanie Polska.
Nie bierze środków
halucogennych przed podróżą! - 2008-04-23 17:47:56
Brałeś - nie jedź!
Jeżeli wydaje ci się że między
fotelami jest 5 cm!
Jeżeli współpasażerowie mają
dziwne twarze!
Jeżeli masz żal że nie kieruje
Kubica i czujesz się
niepewnie!
Jeżeli robi ci się duszno bo
widzisz jak szczelnie
zamknięty jest autokar!
Nie jedź - zgłoś się do
najbliższej kliniki!
Weź węgiel, wapno i pij dużo
wody!
Uważaj - świat jest zły dla
tych którzy są źli dla siebie!
autor: ~miki
Re klient gandalf travel - 2008-06-23 22:43:23
Dopiero teraz zauważyłem Twoją
wypowiedź i powiem ci, że mnie
zszkokowałeś. Jechałem tym
autobusem i szczerze mówiąc
był on najbardziej nowoczesny
z tych, którymi jechałem. Mam
nadzieję, że ktoś to sprostuje
i powiem jak jest.
JA byłam w lipcu 2007 w Budvie
! I było SUPER ! Idealny
studencki wyjazd za nie wielka
kase! a same miasto cudowne!
Błękitna woda, gorace słońce ,
palemki.. miodzio
autor: ~Brzozia
Drwina - 2008-06-30 13:53:50
2 tyg przed wyjazdem dzwonią
że odwołują wycieczke-
hamstwo!!!!!!!!!!!!!
Prawdopodbnie spotkało cie to
co mnie. Zrezygnowali z Hotelu
Bona Vita i zaproponowali
Zdravca - jedz tam bo warto, a
all inclusive w Bułgarii to
żadna oszczędność.
co do autokaru scania
niebieskiego to potwierdzam -
jechalam nim w zeszlym roku do
makarskiej i jest to
faktycznie nowy i dosc
komfortowy autokar ale fakt -
po jednej stronie jest
mniejsza odleglosc miedzy
siedzeniami
autor: ~anewa
gandalf - porazka - 2008-07-04 22:13:54
ja rowniez chcialam sie
podzielic z Wami swoimi
wrazeniami z wyjazdow z
Gandalftravel a bylo ich az 3
i tak sobie mysle ze chyba juz
wystarczy ... pierwszym razem
pojechalismy do grecji,
pozniej do chorwacji do
makarskiej i mimo tego ze
gdzies tam slyszelismy malo
pochlebne opinie o tym biurze
to z racji ze nam sie jakos
udawalo to i w tym roku
postanowilismy pojechac
jeszcze raz z gandalfem i
jeszcze raz do makarskiej bo
miasteczko i rejon cudny ...
ale niestety, za trzecim razem
juz na wlasnej skorze
przekonalismy sie o
"profesjonalizmie"
tego biura ... podstawowe
zastrzezenia jakie mamy
dotycza podrozy, w drodze do
makarskiej juz od samego
poczatku nie dzialala
klimatyzacja, na kazdym
postoju jeszcze w polsce
zapewniano nas ze pracownicy z
biura w lodzi szukaja serwisu
ktory moglby to od reki
naprawic ale jakos chetnych
nie bylo a my jechalismy
niezle zgrzani dalej ...
pozniej juz pod granica z
czechami ozajmiono nam ze
znalazl sie chetny do naprawy
tylko ze w sloawacji co
wiazaloby sie ze zmiana trasy
i oczywiscie jej wydluzeniem o
czas naprawy ... wiec
wiekszosc podroznych
stwierdziala ze trudno,
jedziemy do chorwacji bez
klimatyzacji ... cdn
autor: ~anewa
OSZUŚCI Z GANDALFTRAVEL - 2008-07-23 15:20:52
Wróciłam własnie z wczasów,
ktore niestety wykupiłamw
biurze GANDALFTRAVEL. Powiem
szczerze, okropność,
nikompetencja, naciaganie i
jedno wielkie KŁAMSTWO! Takie
biura powinni zamykać i
namawiam wszys...tkich
poszkodowanych do wnoszenia
roszczeń, bo inaczej wskutek
naszej własnej indolencji
będziemy dopuszczać takie
praktyki. Otóz problemy
zaczęły sie juz przed
wyjazdem. na dwa dni przed
terminem wyjazdu dostałam
informacje o odwołaniu
imprezy. Potem nastąpiła cała
masa różnych telefonów, co
rusz od innego przedstawiciela
biua, aż sie wkurzyłam i
poprosiłam o kontakt tylko
jedna osobę. Cel był jeden -
namówić nas na wykupienie
dłuższych wczasów z przelotem
samolotem. Absurd! W końcu
jakoś dojechalismy, chociaż
autokar spóźnił sie o dwie
godziny, zamiast autostradą,
jechaliśmy bocznymi drogami,
bo kierowcy nie mieli
wykupionych opłat na
autostrady (!!!!), aż w końcu
w Austrii zapłacili mandat i
musieliśmy zjechać na
autostradę. Prosze sobie
wyobrazić ile czasu zajmowało
samo kluczenie po waskich
drogach i zawracanie z miejsc,
gdzie np. pod niskim mostem
autobus nie mógł
przejechać.....
A w Makarskiej pięknie! sam
pobyt O.K, ale gdy nie
musielismy oglądać rezydenta.
W zasadzie było dwóch: Juliusz
i Sławomir. Juliusz starał sie
jak mógł, ale Sławomir chyba
zapomniał, że jest w pracy! Na
jakiekolwiek
pytanieodpowiadał, że nie może
teraz udzielić odpowiedzi,
żeby jutro ok. 11:00 zajrzec
na tablicę ogłoszeń! I to
kolejny absurd, bo czasami
wycieczki rozpoczynały się
calkiem z rana. W efekcie wraz
z nasza grupa korzystaliśmy z
miejscowych ofert i polecam
takie rozwiązanie. Na tak
niekpmpetentną osobę nie można
liczyć!
szczytem beszczelności był
jednak inny fakt. otóż pewnego
wieczoru poinformowano nas, że
następnego dnia mamy wracć do
Polscki, bo cytuję :"nie
sa w stanie zapenić nam innego
transportu"!!!! O zgrozo
wczasy mielismy wykupione w
określonym terminie i było to
ewidentne jej złamamie i
oszukanie nas, poprzez
skrócenie naszego pobytu o
jeden dzień!!!
napisalismy reklamację i
obecnie wystapiliśmy na droge
prawną.
Prakyki takich biur powinny
sie skończyć. Totalna
niekompetencja!!! Bajzel
organizacyjny, z przewozami, z
miejscami w autobusie, przy
posiłkach no i ten żałośny
rezydent....
Podsumowując: wakacje w
makarskiej zdecydowanie TAK!,
GANDALFTRAVEL ZDECYDOWANIE
NIE!!!!
Witam! wróciłam właśnie z
Makarskiej. Wybrałam się na
wczasy z biurem podróży
Gandalf Travel i postanowiłam
podzielić się swoimi
wrażeniami. Początkowo miałam
jechać do Biogradu na Moru,
ale na 2 tygodnie przed
wyjazdem zostałam
poinformowana że imprezę
odwołano. W zamian
zaproponowano Makarską. W dniu
odjazdu autobus zamiast o 14
odjechał ok 18! Ponadto pilot
poinformował mnie że nie ma
podwójnego miejsca dla mnie i
mojej osoby towarzyszącej,
pomimo iż w czasie
podpisywania umowy w biurze
podróży pani powiedziała że
skoro mam wspólną umowę z moja
osobą towarzyszącą to nie
możemy siedzieć osobno! jakże
się myliła.. Dopiero po
zrobieniu awantury, pan pilot
łaskawie poprzesadzał ludzi i
'znalazł' miejsca. Wsiadłam i
nie wiedziałam tak naprawdę
czy jest barek, czy toaleta
itp. Autobus jechał z firmy
'Borowscy'! Pomimo opóźnienia
jakie miał autobus, na jednej
ze stacji kierowca zniknął
nikogo nie informując co robi.
Po pól godzinie wyszedł z
budynku stacji z pizzą!!!!
Nie muszę dodawać jak wściekli
byli pasażerowie. Potem
zaczęła się jazda,
wysłuchiwanie kierowcóc jak
wielu kierowców czeskich
jedzie na autostradzie i
taranują im drogę! Autokar bez
regulowanej klimatyzacji i bez
światełka nad każdym
pasażerem! Podróż trwa okolo
20 godzin. W końcu docieramy
do Makarskiej. Dwóch
rezydentów. Jeden jest, drugi
rezydent=widmo. Zjawia się
pierwszego i ostatniego dnia!W
międzyczasie nikt go nie
widzi. Makarska piękna
miejscowość. Mieszkamy w
pięknej willi z sympatycznym
właścicielem. Jedzenie na
stołówce bardzo dobre
aż nadchodzi dzień wyjazdu.
Okolo 9 rano składamy bagaże w
wyznaczonych garażach. Zostaje
podana godzina odjazdu
(16.00). Do godziny odjazdu
ludzie mają zadbać sami o
siebie. Odeszłam z miejsca
składowania bagaży okolo
godziny 10.15. Powracam na
miejsce odjazdu o 15 i co
widzę? Że autokar stoi a
rezydent stoi i mówi że
przecież odjazd miał być o
14.30 i że było to powiedziane
już o 9! BZDURA! Tym razem
autokar piętrowy, kierowcy
przemili i nareszcie
kompetentni. Posotje w
porządnych miejscach i tak po
17 godzinach jestem znów w
polsce. W drodze powrotnej
towarzyszyli nam bardziej
odpowiedzialni ludzie. Od razu
poniformowali gdzie jedziemy,
przez jakie kraje, kto z nami
jedzie itp. Są pewne
niedociągnięcia nad którymi
warto popracować żeby wyjazdy
z Gandalfem były od początku
do końca udane. A najgorsze że
stresy zaczynają się już na
'dzień dobry' od problemów z
miejscami w autobusie.. :-/
Pragnę wszystkich którzy
jeszcze nie jechali z
Gandalfem poinformowac ,aby
nie brali do siebie tych co
nie których durnych komentarzy
,logika juz nakazuje wiedzieć
ze jezeli placę 900 złotych za
wycieczkę to nie mogę liczyc
sie z tym ze polecę samolotem
ze hotel będzie
czterogwiazdkowy itp
itp....Jestem bardzo
azdowolony z oferty Gandalfa
jedynie trochę mniez z co nie
których współpasazerów których
jedynym celem było
krytykowanie wszystkiego co
sie tylko dało skrytykowac a
to za goraca woda w łazience
,a to za mała półeczka ,to
znowu fale na morzu nie są z
tej strony na która ta pani
liczyła .Jeżeli wiecie na ile
mozecie liczyc placąc 1000
złotych za wyjazd to będziecie
szczerze zadowoleni z oferty
jaka wam przygotował
Gandalf.Pozdrowienia przy
okazji dla SUPER KIEROWCÓW Z
Gandalfa przeworzacych nas na
trasie do Złotych Piasków w
terminie 22.07.2008-03.08.2008
Ja też jestem zadowolona z
pobytu w Hotelu Zdravec w ZP.
Podróż autokarem całkiem ok,
kierowcy bardzo mili. Rezydent
w porzadku ale bez och i ach.
Sniadania w sumie mogą być -
tylko codziennie to samo.
Hotel taki jak w ofercie -
bezpieczenie ( przynajmniej
nam nic nie zgineło). Sejf to
ściema - nie warto za niego
płacić. Klimatyzacja -
niepotrzebna. Ci co kupili
żałowali. Ceny w barku przy
basenie przyjazne. Basen i bar
otwarty do godz.24.
Jedynym minusem pobytu w
hotelu Zdravec było to, że
tym samym czasie przebywała
tam kolonia, o czym Gandalf
nas wczesniej nie
poinformował. Trochę głosno i
wszytkie leżaki przy basenie
zajęte. Ale generalnie Gandalf
wywiązł sie z umowy. Jeśli
ktos chce więcej info prosze
na priv.
Tylko NIE z Gandalnf Travel! - 2008-08-07 12:57:29
Niektórym się udało spędzić
miłe wczasy. Mnie niestety
nie! Wkurza mnie to, że po
prostu biuro to zrobiło
"przemial"
wczasowiczów. prosze tez
zwrócic uwagę na zbieżność
opinii negatywnych. powtarzaja
sie te same problemy. czy
rzeczywiście tak trudno je
rozwiązać? Ja na peno juz
nigdy sie nie wybiorę z tym
biurem!
Myśle ze częsc problemów ,to
problemy które powstały na
skutek nie do informowania
turystow logika nakazuje
wiedziec czego mozna oczekiwac
po wakacjach za 1000 zł ,Ja
osobiście uwazam ze za wakacje
za niecałe 900 zł bo
zarezerwowalem je juz w lutym
miałem naprawde super wypas w
porównaniu ze znajomymi którzy
za pokój bez łazienki w naszej
Ustce płacili 50 zł na dobe
gdzie piwo kupowali po 6 zł a
ja na plazy w Złotych po 2
lewa.Moze wystarczyło przy
zamawianiu wczasów samemu sie
dopytac w biurze czy w necie
poszukac wiadomosci a myslę ze
pani wakacje wygladałyby duzo
duzo przyjemniej.POZDRAWIAM
Wiem ile płace za wakacje i
czego mogę oczekiwac. Nie
usprawiedliwia to jednak
faktu, jakie praktyki stosuje
to biuro. Brak organizacji,
totalny bajzel i postawa
rezydentów nie usprawiedliwia
przecież tego, że nie sa to
kosztowne wczasy. jeszcze raz
podkreślam fakt, jak zbieżne
są opinie negatywne. stale
powtarzaja sie te same
problemy. No i nie oszukujmy
się - może i komuś się udało
spędzić miły urlop, poza tym
forum to odwiedzają przecież
także pracownicy tegoż
biura....
Moze zanim zaczniemy straszyc
innych turystów nasze
przemyslenia skierujmy do
włascicielki biura moze jej
jedna interwencja naprawi to
co uznalismy ze było nie
zgodne z tym czego
oczekiwalismy.Sami jako
turysci tez nie jestesmy
swięci ,wiadomo ze za 20
stonek to polak gotowy jest
zabić kelneta no chyba ze jest
po trzech rakijach i mysli ze
jest królem i władcą
miejscowosci.Nie czarujmy sie
do czasu kiedy będziemy w
restauracjach biegac z
termosem po wrzątek i kłucic
się o darmowego lizaka dla
dziecka nie będziemy
traktowani tak normalni
europejscy turysci .Pozdrawiam
wszystkich
Co do autokaru to
potwierdzam.po jednej stronie
mniejsza odległość między
siedzeniami.Jechałam w lpcu
2008 do Złotych Piasków.ciężko
wytrzymać!!!!!
Z Gandalfem już nigdzie nie
pojade
autor: ~Gośka
Nie wylecieliśmy - 2008-08-16 08:15:30
Dziś o 7.00 rano miałam
polecieć do Splitu. Cała grupa
od gandalfa (18 osób) nie
poleciała - nie było nas na
liście pasażerów. Chciałąm
ostrzec innych. Ja szykuję
pozew.
Podzielam uwagi poprzedników,
Totalny niedowład
orgaznizacyjny.Za mała ilość
ludzi na miejscu - jeden
busik, ktorym rozwożą ludzi na
kwatery.
Ok godziny 15, dania
poprzedzajacego wyjazd,
dowiaduje się, że jadę ok 9 a
nie 6:30 - jak okazało sie na
miejscu zbiorki inne biuro
inny autokar, ktory wiezie
kilka osób z Gandalfa do
Makarskiej. Wysadzono nas na
drodze głównej w Makarskiej i
tam czekalismy z bagażami w
upale ok 35 stopni na naszego
rezydenta. Villa wskazana w
umowie to kolejna
"mina" bo
zakwaterowano mnie ok 800 m
dalej chociaż na tej samej
ulicy i wlepszym standardzie.
Tak więc na posiłki codziennie
2x musielismy chodzć 800m do
villi Bogumila.
W jadłodajni - przymusowe
godziny posiłkow - tak jak w
PRL-u na turnusach FWP.
Gorąco, że wytrzymac nie mozna
, chociaż jest kilmatyzacja.
Mimo próśb nigdy nie
nastawiona na lepsze
chłodzenie. Do obiadów nie
podawano nawet szklandki wody
z kranu. Nalezy zaopatrzeć sie
w swoja albo kupić na miejscu
o 6 kun drożej niz w sklepie.
Obiady jadalne ale bez
pomysłu. Herbata ziołowa
zamist czarnej - podobno
lepsza na upały.
Z rożnych miejsc
zakwaterowania jest do plaży
podobna odległość - jednak
plaża publiczna jest tak
zatłoczona, że nie ma gdzie
rozłozyć recznika, a wedrowka
w upale ok 1200 m ( na
lużniejszą" nie jest
mila.
Wycieczki fakultatywne rózne -
byłam na dwóch.
Nurkowanie z 2 wyspami -
polecam. Mostar - nie. Upał ;
wyspnaczka od wodospadów to w
tym klimacie coś strasznego.
Do dnia odjazdu nie wiadomo o
ktorej, w jakim składzie
bedziemy wracać. Dopiero o
godz. 8 na sniadaniu
wiedziałam, że wracam o tej i
tej godzinie , autokaram
koloru... i do 10 nalezało
zdać pokój. Inni czakali do 18
z bagażem złozonym we
wskazanym garażu.
Do rezydentow nie mam
zastrzezeń bo codziennie muszą
brac udział w kolejnych
wycieczkach. Jest ich troje.
To za mało jesli wziąć liczbe
ludzi i rozproszenie
zakwaterowania.
Pani Mario proszę przeczytać
moją relację z wyjazdu do
Makarskiej, ostatni odnośnik w
tym artykule, nie zgadzam się
z wieloma rzeczami, chętnie
zobaczę jak się Pani do tego
ustosunkuje.
Dzień dobry,
Ja również byłam w Makarskiej
w sierpniu 2008 z Gandalfem -
szczerze mówiąc to nie wiem
skąd u niektórych z Państwa
tyle niezadowolenia
Po pierwsze jeśli chodzi o
zakwaterowanie i wymeldowanie
- że trzeba było czekać do
danej godziny a póżniej
wyprowadzić się do danej
godziny z pokoju - prosze
zauważyć iż wszędzie jest coś
takiego jak "doba
hotelowa" - nawet
wyjeżdżając na wczasy w Polsce
musicie Państwo o konkretnej
godzinie się wyprowadzić i też
nie wszysycy właściciele (a w
zasadzie bardzo
nieliczni)willi zgadzają się
na zostanie w pokojach do
godziny wyjazdu
Po drugie jeśli chodzi o
zakwaterowanie - to w
internecie jest opisana
praktycznie każda z
proponowanych willi - i
wybieraliscie ją Pństawo
świadomie - a jeśli nie
wystarczały Państwu informacje
na stronie Gandalfa to można
zawsze wejść na forum i
przeczytać opinie osób które
już tam były
Po trzecie - odległość do
plaży - nad polskim morzem na
strzeżonych plażach też
trudnmo o miejsce i trzeba
szukać miejsca dalej - często
na brudnej plaży z glonami w
wodzie - a tutaj spacerkiem
ok.20 minut można było dojść
do pieknej plaży gdzie była
czysciutka woda, miła
atmosfera i niewiele osób
Osobiście jestem bardzo
zadowolona z czasu spedzonego
w Makarskiej - jedyne co mnie
rozczarowało to wycieczka do
parku Krka gdzie jest chyba 7
wodospadów a my zobaczyliśmy
tylko 2 bo zamiast ziwedzać
dalej mielismy 2 godziny czasu
wolnego na wykąpanie się pod
wodospadem...
No ale jesli ktoś płaci maks.
1300 zł za wycieczke i liczy
na klamki ze złota, podłoge z
marmuru i wielkie łózko z
baldachimem i 10 m do morza to
rzeczywiście znajdzie kilka
rzeczy żeby się przyczepic do
wyjazdu...
Jestem jak najbardziej
zadowolona z wyjazdu
Pozdrawiam Kasia
Pani Kasiu, miała Pani wiele
szczęścia, że wczasy z tym
biurem uważa Pani za udane. To
jest logiczne, że płacąc
niewiele nie można oczekiwać
luksusów, ale ludzkie
traktowanie przecież się
należy. Nie tylko my, ale i
wiele innych osób miało
niesamowite problemy.
Począwszy od wyjazdu na wczasy
(stale przesuwane godziny
odjazdu, nawet dzień przed!,
duże opóźnienia sięgające
kilku godzin, to już sama Pani
przyzna, że normalnym
postępowaniem nie jest! Ja na
zakwaterowanie nie narzekam.
Plaża O.K, w ogóle Makarska
śliczna. Ale jak się
dowiedziałam o 23:00
wieczorem, że mam wyjechać
następnego dnia, tj. o dzień
wczesniej niz miałam wykupiony
pobyt, bo cytuję: nie pasuje
im jak ułożyć transport",
to uważam, że nie jest to w
porządku. W końcu spisano ze
mną umowę, zapłaciłam, to
dlaczego ktoś mnie w ten
sposób traktuje? Jakim prawem?
Protestuję. I wniosłam
reklamację. Sprawą zajmuje się
już też Rzecznik Praw
Konsumenta. Proszę Państwa,
tylko od nas zależy czy
zareagujemy na takie
działania. W ten sposób możemy
ustrzec się przed innymi
niekompetentnymi biurami.
jeszcze raz zwracam uragę na
fakt, jak wiele opinii jest
takich samych. Nie pozwolmy na
powielanie takich praktyk.
Pani miała szczęscie, ale
gdyby przyszło Pani czekać na
wyjazd np. z małym dzieckiem
cały dzień i pół nocy i co
kilka godzin dowiadywać się o
kolejnym przesunięciu terminu,
myśle, że zrozumiałaby Pani co
inni mają na mysli pisząc
swoje posty.
Mysle ze wiekszosc osób
występujących tu jako nie
zadowolone z pobytu to osoby
które nie czytały dokladnie
informacji na stronie biura
,mieli problem ze zrozumieniem
tego co przekazywał im
rezydent,a teraz swoje gorzkie
zale przelewaja tu na stronie
robiac krzywdę osobom które
chcą jechac z tym biurem na
wakacje bo naprawde wszystko
co Ono oferuje jest opisane na
stronie .Wiec krytykanci moze
troche pokory przypomnijcie
sobie jak się zachowywaliscie
w autokarze jak walczyliscie
jak dzicz o lepsze miejsca
jaką trzodezostawialiscie po
sobie na stołówce itp itp
Gandalf? Cogito? Tourpol?
Jeden oszust. - 2008-08-27 19:21:46
Gandalf? Nie wiem, kto ponosi
odpowiedzialność za oszustwo.
Byłam w Chorwacji w
Makarskiej. Miałam jechać z
Cogito, ale połączyli razem z
Gandalfem i Tourpolem. Może
nie było chętnych. Na
zakwaterowanie czekałam ok.
3h. Pensjonat 3* okazał się
być 1*. No cóż, przeoczenie?
Pokój z łazienką i balkonem z
widokiem na morze i góry
okazał się być pokojem dwa na
dwa, w którym było jedno łoże
małżeńskie i wielka szafa a
widok? Na kamienie. No chyba,
że tak określa się góry, to ja
przepraszam. Łazienka na OSIEM
osób to chyba jakieś
nieporozumienie. Kpiny. 350m
do plaży? To też jakiś żart?
Na stołówkę trzeba było iść co
najmniej 500m. A na plażę
kolejne 300. A wracając było
tylko lepiej. Jedna góra o
kącie nachylenia prawie
90stopni. Potem przejście
przez tunel. Znów góra, tym
razem dłuższa. Potem mała
górka i dojście do ośrodka
znów góra. Ja wiedziałam o
górach, ale można było
łaskawie nie pisać o 350m do
plaży. Piaszczystej, która
okazała się być kamienistą.
Znów przeoczenie. Ktoś bardzo
niekompetentny pracuje w tym
biurze. Jedyne za, co go
podziwiam to spryt. Rozłożył
koszty autokaru na trzy biura
i dzięki temu miał więcej kasy
dla siebie. Posiłki? Hmm to
chyba "najlepsze".
Na obiad gorąca zupa w
35stopniowym upale. No, ale
słyszałam tekst "komu się
chce jeść o 14?" nie no
pewnie. Śniadanie pozostawię
bez komentarza, a obiad to
żałosne było. Jedzenie ohydne.
Najgorsze jakie w życiu
jadłam. Zimne, bez smaku. A
picie i cała reszta
obrzydliwie słodkie. To jest
jedzenie? To chyba ja inaczej
rozumiem to pojęcie. Nuda,
nuda, nuda. Ale mimo to,
towarzystwo sprawiło, że
wyjazd uznaję na plus. Tylko
to. Następnym razem albo
Triada, albo Almatur. Wolę
zapłacić 500zł więcej i mieć
coś porządnego, a nie jakieś
(za przeproszeniem) gówniane,
żerujące na ludziach COGITO.
Tak, zamierzam zrobić
antyreklamę gdzie się tylko
da, bo to nie jest ludzkie.
witam .... pierwszy raz w tym
roku jechałem z gandalfem ...
i NIGDY WIECEJ TEGO BŁĘDU NIE
POPEŁNIE ...
Autokar - o puszka sardynek z
popsutymi siedzeniami i
najciasniejszy na swiecie ...
rekordowy czas bez postoju to
8 godzin !!!!!! ..... poza
auokarem mam tylko
zastrzeżenia co do rezydenta w
Makarskiej ..... nie można go
znaleźć i żadnych informacji
prawie nie podawał ...
aha i jeszcze to że 5 godzin
na zakwaterowanie sie czekało
i na koniec 10 godzin bez
kwatery na odjazd sie czekało
........ coś wiecej niż
żenada....
Nigdy Wiecej z Gandalfem c.d. - 2008-08-31 23:50:24
aha i ja też ostrzegam przed
tym niebieskim autokarem ....
a jak zobaczycie tego łysego
małego kierowce to uciekajcie
od razu .....
aha i myśle że wszelkie
pozytywne opinnie na tej
stronie napisali pracownicy
Gandalfa
..... bo nie uwierze że ktoś
mógłby znaleźć coś pozytywnego
w ich działalności .....
polecam wszystkim biuro
"RETMAN" pojedźcie
raz z nimi a odzyskacie wiare
w podruże autokarem ....
Nigdy Wiecej z Gandalfem c.d. - 2008-09-01 00:02:23
Kwatera była tak daleko od
plaży i na tak stromej górze
że Naprawde nie chciało sie
iść na plaże bo na myśl o
wspinaczce powrotnej robiło
sie niedobrze....
kwatere z kuchnią w szafie
pozostawie bez komentarza bo
gospodyni była cudowna .....
NO ALE ZA TE 8 GODZIN BEZ
POSTOJU (w dzień) TO WAM BEDE
ROBIŁ ANTYREKLAME GDZIE SIE
TYLKO DA !!!!!!
stopy popuchły połowie
uczestników wyjazdu
....(kwestia złej klimatyzacji
i okropnej ciasnoty)
autor: ~Marcin
hahahahaha - 2008-09-01 15:02:43
Nie jestem zadnym pracownikiem
Gandalfa i po raz wtóry
napiszę ludzie nie dajcie
wiary takim ludziom którzy
przy okazji krytyki narzucaja
wam z jaką firmą jechac
.,skoro ktos test tu taki
wygadany dlaczego nie podszedł
do kierowcy i powiedział
chłopie ja i 55 innych
pasazerów prosimy zrób postój
,proponuje tym co lubia tak
bardzo opowiadac bajki niech
odwiedza inne strony albo
załozą bloga gdzie do woli
będą mogli opowiadac bajki .
do piotrka (pracownika
gandalfa:) - 2008-09-01 23:25:30
czyli jednak jesteś z
biura.... to dziwne żeby
jakiś tam turysta tak zażarcie
bronił dobrego imienia tak
nędznej firmy....a powiedz mi
czy widziałeś żeby jakieś inne
biuro miało tyle negatywnych
opinni?
bo ja nie..... lol.......
zresztą nie ważne ..... już po
wakacjach .... chce zapomnieć
o tym koszmarze
autor: ~Marcin
Do Marcina - 2008-09-02 14:49:27
Nie nie jestem zadnym
pracownikiem tego biura ale
jezeli byłem z tym biurem na
wakacjach którenaprawde miło i
sympatycznie wspominam to
dlaczego mam tego nie
głosic,za tok tez siez tym
biurem wybieram bo wiem ze
płacąc tysiaka nie mogę
oczekiwac czterogwiazdkowych
hoteli.Co do negatywów to nie
da sie ukryc ze to juz w
naturze polaków ze zawsze
trzeba skomlec narzekac i
widziec wszystko w czarnych
barwach ,przejzałem wpisy na
innych biurach na tej stronie
i tez twierdze ze wiekszosc
wpisów to wpisy negatywne
kazdy w ten sposób swoje zale
wylewa ze np: jak to ktos
wyzej opisał ze zupa była za
gorąca.Pozdrawiam Wszystkich
zadowolonych i tych troche
mniej z wakacji z Gandalfem
Właśnie wrócilem z Chorwacji i
naprawde jesli chodzi o wyjazd
super Makarska piękna, i za te
pieniądze nie ma czego wymagać
wiecej fakt wymeldowanie o
godzinie 9 rano i wyjazd o 20
moze nie jest super ale kazy
mogl sobie zoorganizowac czas
jedni poszli na plaze po
pworocie rezydent zapewnil
kompiel w jednej z willi kazdy
kto chcial mogkl skorzystac,
takze ludzi enei ma na co
narzekac ja jetsem bardzo
zadowolony a co do wyjazdow i
opoznienj niekmtore biura
podrozy z wyzszej polki czy
odloty samolotem to sa dopeiro
opoznienia takze troche
zdrowego rozsadku i za te
pieniadze (700zl) w Polsce w
najgorzszym miejscu wiecej
zaplacisz a tam widoki hmmm
bajka
witam.właśnie wróciłam z
Makarskiej i czytam Państwa
opinie...większość to totalna
bzdura!daleko do
plaży?Rezydent nieuchwytny?(a
na co on komu?)teren jest
górzysty-i przez to
orginalny,kto powiedział ze ze
na plaże musze dojść
równiną?jedzenie
niedobre?gotuj sobie sam albo
odwiedź restauracje(przepyszne
jedzenie za rozsądne
ceny!)Autokar niewygodny?po 27
h jazdy NIC nie jest
wygodne...po za tym cena tego
wyjazdu(900 zl)i możliwość
obejrzenia tak pieknych
widoków i uczestniczenia w
paru fajnych wycieczkach za
naprawde małe pieniądze jest
satysfakcjonująca.Bądźmy
troche bardziej
wuluzowani..nikt tu nie mówił
o all inclusive a niektórzy
wyobrażają sobie nie wiadomo
co.Odjazd i przyjazd
organizacyjnie pozostawia
wiele do życzenia,to prawda
ale na mnie akurat to nie
trafiło choć obok ludzie
czekali nawet po 10 h na
autokar...polecam willę
Ante(gospodarz ma rewelacyjną
rakiję
pokoje czyste z tarasami z
widokiem na morze.kto sie
spodziewa 5* apartamentów za
tą cene jest dla mnie
niepoważny.pozdrawiam
Przed wyjazdem z Gandalfem do
Makarskiej czytałam
zamieszczone tu opinie, ale
postanowiłam zryzykować i
wykupiłyśmy z koleżanką opcję
Fortuna, i nie żałuję ani
jednej zapłaconej złotówki:
pokój z kuchnią, łazienką,
balkonem i widokiem na morze,
wprawdzie bez klimatyzacji,
ale nie przesadzajmy za tę
cenę z wymaganiami. Jemy w
willi Bogomila (7 minut drogi-
spacer dla zdrowia).Śniadania
malo urozmaicone, ale obfite,
obiadokolacje (zupa, danie
główne i deser) smaczne - 2
rodzaje do wyboru. Makarska
cudna w całości. A przejazdy-
jak to przejazdy autokarem, na
pewno wygodniej byłoby salonką
albo samolotem, ale cóż, jak
się wybiera autokar ...,
postoje co 3,5 godziny,
klimatyzacja w porządku, jeden
minus w drodze powrotnej-
zepsute siedzenie za mną, więc
i ja miałam problem z
rozkładaniem. Rezydenci o.k.
I wierzcie, moje spojrzenie na
ten wyjazd jest jak
najbardziej realne, ale ja nie
szukam dziury w całym ani
lususów za grosze. Dana.
Wrocilam 2 tyg temu z
Chorwacji.Bylam tam z turnusem
14.08-25.08 i jestem
ZADOWOLONA.Wszystko bylo
ok.Wspaniali kierowcy-dwóch
panów Adamów i ten trzeci(nie
pamietam imienia).Pieknie
prowadzili NIebieskiego
Gandalfa.Z kibelka mozna było
korzystac ale nie w sprawach
"cieżkiego
kalibru"hehe-ten
załatwiało sie na
postojach.Podróż pzrebiegała
sprawnie-az miło.Dojechaliśmy
rano miedzy 7 a 8 na
miejsce.Zakwaterowano nas w
południe-bo wiadomo po
wykwaterowaniu własciciele
villi musieli posprzatac po
naszych
poprzednikach.Zakwaterowanie
super!Mili
wlasciciele.Przestancie
narzekac na
rezydentow-jakbyscie byli na
ich miesjcu i "cieżkie
przypadki" napastowały by
was non stop,że toooooooo,ze
tamtooooo,ze maja TV a nie
odbiera im satelita
Polsatu(buhahaha),że wybrali
oferte fortuna i trafili nie
tak jak im sie
marzyło...Jakbyscie mieli
jednego dnia ogarnac 2 duze
grupy po około 180 osób
kazda(mowie o dniu kiedy jeden
turnus przyjezdza a drugi
odjezdza i z tego wzgledu moga
pojawic sie jakies
niedociagniecia) to co byscie
zrobili?To normalne.Mc Gyverem
a ni Chuckiem N. nikt nie
jest-nawet Julian-ktorego
ludzie sie czepiaja.Ja
osobiscie nie mam NIC do
rezydenta Juliana bo uwazam ze
jest kompetentna osoba tak
samo jak Sławek i
Aleksandra(nie ta Ola
praktykantka).Pobyt w
Makrskiej uwazam do
najlepszych wakacji w
życiu.Złegosłowa nie powiem na
Gandalfa.Wracalismy z
Makrskiej autokarem Borowskich
z innymi kierowcami i
rezydentkaAleksandra.Podroz
przebiegala
sprawnie,sympatycznie.Bez
ZADNYCH problemów.ps.z
wycieczek
fakult.organizowanych przez
Gandalfa nie korzystałam bo na
własna reke wychodziło taniej
słowo do niezadowolonego ludu: - 2008-09-08 16:37:17
Ludzie smieszy mnie to co ktoś
napisał tu i co inni wypisuja
na innych forach netowych,że w
Makarskiej do plazy za
daleko...ze powrot z plazy to
udreka,ze nie ma klimy(kurde
klime w kazdej willi
gandalfowskiej mozna
wykupic).Co do plazy to
rzeczywiscie w linii
prostej(kazda uliczka w doł)
trafia sie na plaze,ktora jest
połozona te 300-400m.( 10-góra
15 min z buta)Jezeli ktos
narzeka ze wracajac z
plazowania jest ciezka bo pod
gore to HAHAHA-ludzie-zal mi
was.Jest na to rada-polecam
nadbałtyckie plaże.Jezeli ma
rada do was nie trafia to
hmmm-może czas najwyższy
zaczać pracować nad własna
kondycją bo pewnie z
wydolnoscia u was cos nie
teges!Jest tez inna
opcja-wyporzyczcie se skuterek
i jak miejscowi pomykajcie nim
po makarskich ulicach
albo...latajcie smigłowcem! I
pzrestancie czepiac sie o to
Gandalfa! Nic tak nie ujedrnia
dupci jak co dzienne wracanie
pod gore do domu z plazy!A
jaka kondycje sie wyrabia
DO WSZYSTKICH WIECZNIE
NIEZADOWOLONYCH: polecam
zasiasc przed TV z pilotem w
dłoni,właczyc se na dy-wy-di
jakis filmik o Chorwacji,giry
zamoczyc w misce h2o z
solą-koniecznie z morska-nie
tą z Kłodawy haha,obok
postawic sobie lampe
kwarcową-imitacja chorwackiego
słonca,wziaść w łape hot doga
albo jakies inne świnstwo
i...najtańszym sposobem
"przeniesiecie sie"
na chorwacką plazę.
ps.nie zapomnijcie włączyć
WYOBRAZNI-wtedy na pewno
"pobyt" w Cro sie
uda!
Pozdrawiam wszystkich
zadowolonych z wakacji
spedzonych z Gandalfem w
Makarskiej
a wszystkim niezadowolonym
mówie: *(%^$###%#^^!
Zgadzam się z Monią. W tym
roku byłamw Zdravcu w Złotych
Piaskach. Bardzo mi się
podobało i w to co tutaj
czytamnie chce mi się wierzyć.
I jak widze wszyscy tutaj
podkreślają negatywne rzeczy a
ani słowa nie szepną o
pozytywach, które napewno tez
miały miejsce. A mi
zaimponowało to biuro ponieważ
został specjalnie dla mnie i
mojej przyjaciółki
zoorganizowany i podstawiony
autokar wraz z (podkreślam)
trzeźwym, wyspanym, miłym i
sympatycznym kierowcą wraz z
opiekunem i działającą
klimatyzacją...A na miejscu
też nie ma się do czego
przyczepić- pokoje czyste,
świeża pościel,tv, łazienka
też niczego sobie. Na zewnątrz
-basen czyszczony codziennie,
bar i dużo zieleni. Miły
spacerek do Złotych piasków
nikomu jeszcze nie zaszkodził
i wchodzenie pod górkę z plaży
też napewno nie. Ja jestem
bardzo zadowolona ! POLECAM
!!!
autor: ~Ania uczestniczka turnusu w bułgarii'08
Gandalf?, nie dziekuję !!!!!!
:( - 2008-09-13 20:20:48
Wczoraj wróciliśmy z
Makarskiej. Ogólnie urlop
zaliczamy do udanych - pogoda
super, miejsce urocze,
wycieczki O.K., jedzenie też
(żywiliśmy się we własnym
zakresie).
Przyjechaliśmy na miejsce o
10:00 "białym
Gandalfem" (tym samym co
2 lata temu do Budwy) z
dobrymi kierowcami (szacunek
dla Pana Janusza), wracaliśmy
"Scanią demo ",
także ze świetna ekipą
(podziękowania dla Pana
Andrzeja) z dużą ilością
miejsca na nogi (szczególnie
istotne dla mnie przy 2
metrach wzrostu.
To by było na tyle pozytywów
dla Gandalfa
Umowę podpisałem od 1.09 do
13.09, a w domu byłem 12-ego o
14:00, w związku z tym chyba
ktoś się nie wywiązał z umowy,
ale od tego są paragrafy,
reklamacje i sądy. Podobno
inni ludzie byli poinformowani
o tym przez swoje biura, że
jest taki chochlik na stronie,
ale skoro strona była
opracowywana na początku roku
(tak powiedział Rezydent
Juliusz, gdy ktoś mu zarzucił
różnice w cenach wycieczek, bo
w międzyczasie ceny wzrosły),
to mogli ten błąd poprawić. W
dodatku umowę spisałem z
Gandalfem na powrót
13-ego!!!!
*Rezydent Juliusz:
Na wycieczkę do Splitu i
Trogiru wsadził naszą 12
osobowa wycieczkę do busa z
chorwackim kierowcą i bez
słowa wyjaśnienia z
uśmieszkiem na twarzy patrzył,
jak odjeżdżamy. Musieliśmy
mieć naprawdę dziwne miny nie
wiedząc o co chodzi i gdzie
najpierw jedziemy. Całe
szczęście w Trogirze czekał na
nas miejscowy przewodnik Jan,
bardzo sympatyczny,
błyskotliwy i ciekawie
opowiadający o historii swego
kraju..
W dniu wyjazdu po
przyjeździe z kraju
"białego Gandalfa"
Pan rezydent poinformował nas,
że pierwszy autokar wyjeżdża o
18:30, a drugi o 19:00. Grupa
częściowo się rozeszła, a
wtedy przyszedł,
*Rezydent Sławek:
który powiedział, że pierwszy
autokar wyjeżdża o 12:00, a
drugi o 18:30. Lista osób, kto
jedzie danym autokarem została
szybko sporządzona (hurra
wyjeżdżaliśmy o 18:30. Osoby,
które wcześniej szybko się
rozeszły miały zostać
telefonicznie poinformowane o
zmianie odjazdu.
Czytałem o Panu Sławku
różne opinie, mam tez pewne
pretensje do niego, ale
ogólnie podziwiam go, że
pracując w takiej firmie
potrafi zachować stalowe i na
spokojnie przekazać nawet
najgorsze informacje i
"zachować twarz" bez
wsparcia kolegi.
Aha, w dniu wyjazdu
widziałem jednego z kierowców
"białego Gandalfa'
(szczupły szpakowaty), który o
godzinie ok. 10:15 (wyjazd
12:00, ale nie wiem, jako
który prowadził) spacerował
przed Willą Bogumilla
popijając z puszki 0,5l
"Tyskie"
(przynajmniej nie
"Karlovaćko",
"Ożujsko", czy
"Laśko" .
Pokój, ogólnie może być,
willa tez (sam wybierałem -
studio), szkoda tylko, że
balkon wychodził na ulicę
Zagrebaćka, bo w nocy trzeba
było ze względu na hałas (co
drugi dzień w nocy wywozili
śmieci, ale to dobrze, bo nie
gniły na słońcu i te
wszechobecne skutery, niczym
ogromne komary) spać przy
zamkniętych drzwiach
balkonowych, a otwarcie
drugiego małego okienka w
łazience nie pomagało.
Tak przy okazji, nie
kupujcie miejscowych specjałów
na ulicy Zagrebaćka 82a, bo
znajomi się nacięli.
Próbowali co innego, a butelka
wyciągnięta spod stołu
zawierała co innego.
Do Makarskiej jeszcze
wrócimy, ale na własną rękę.
...a ponoć nie wchodzi się dwa
razy do tej samej wody, a
człowiek uczy się na
błędach..
hmmm... prawda jest tez fakt,
że za 949,- (+30,- + 10euro)
nie można zbyt wiele żądać, bo
4 dni w Dreźnie kosztowały nas
dokładnie tyle samo za osobę
co tutaj 12.
Pozdrawiam i dziękuję za
wytrwanie do końca.
ja byłam z cała rodzina w
makarskiej w sierpniu,
jestesmy zadowoleni. transport
do makarskiej ok. czekalismy
5h na zakwaterowanie ale
krotki spacer do sklepu tu i
tam i jakos przelecialo, tyle
ze upal meczyl. jedlismy w
bogumil.jedzenie za te
pieniadze ok. troche
denerwowal nas rezydent Slawek
zbywajac nas za kazdym
pytaniem, Juliusz podobnie
odpowiadal polsłówkami ale
ciagle mial rece pelne roboty
i troche wydawal sie zgubiony
;p jeszcze byla Malwina, od
niej bylo sie mozna chyba
najwiecej dowiedziec. makarska
super, plaze czyste i super
woda! fakt meczace jest
schodzene i wchodzenie pod
gory ale taki urok tego
miejsca. co do powrotu do
dzien predzej dowiedzielismy
sie ze zazyczaj jest to w
godz. od 12-20 wiec bylismy na
to przygotowani, nastepnego
dn.byla kartka ze wyjazd o
18.30 a suma sumarum
wyjechalismy o 19, wiec krzyku
nie ma, kiepska organizacja z
pakowaniem bagazy, kierowcy na
trasie ok. pozdrawim
wczasowiczow
autor: ~pa_bo
Tylko nie GANDALF!!!! - 2008-09-18 11:53:33
Też miałam to nieszczęscie, ze
pojechałam na wakacje z
Gandalfem. Nigdy więcej! I
albo osoby, które pisały
powyższe posty to rzeczywiście
pracownicy biura lub ich
znajomi, bo nie wierzę, że
ktoś mogłby byc zadowolony z
tak chamskiego traktowania!
Jestem totalnie rozczarowana
beznadziejna organizacją pracy
tego biura, brakiem
kompetencji rezydentów, a
przede wszystkim brakiem ich
kultury osobistej! To już nie
te czasy proszę Państwa, aby
ludzi w ten sposób traktować.
Zdecydowanie nie polecam tego
biura, z penościa nigdy więcej
się nigdzie z nimi nie
wybiorę. O nie!
Nie jestem pracownica
biura(Kto jeszcze prosze
pisac).I żal mi takich ludzi
kinga jak ty.A marudzą ci co
to żądaja za 1200zł pobytu w
hotelu ***** full wypas i tego
by rezydent orbitował wokół
ich szanownej maruderskiej
osoby 24/dobe i prowadził za
rączkę.Ps.nie spotkałam się z
chamskim traktowaniem kogo
kolwiek ba-nawet chamów nie
było wśród wpółtowarzyszy
podróży.No ale kinia skad ty
to możesz wiedzieć-jak nigdy
nie byłaś z gandalfem na
wczasach a pewnie jesteś
sfrustrowaną pracownicą
Konkurencji Gandalfa i jeszcze
ci za to płacą hahaha
Takze nie jestem pracownikiem
a nawet znajomym zadnej z osób
w Gandalfie pracujacych.Tak
jak inni na tej stronie dziela
się swoimi uwagami jak to
mieli zle na wakacjach ,tak i
ja siechce podzielic moimi
tyle ze ja mialem naprawde
superowe i za to dziekuje
Gandalfowi .Pojechałem
wypocząc odpocząc a nie
doszukiwac się szczegołów,nie
widzialem rezydenta to
zasięgalem rady u
przypadkowych osób bardzo
sympatycznych bułgarów,nie
smakowal mi serek na śniadanie
to wybieralem wędline .Zyczę
wszystkim nie zadowolonym zeby
za 900 zł za dzieciec dni
znalezli kwatery o takim
standardzie i mieli takie same
dodatki typu basen pogoda
ceny.
Wróciliśmy kilka dni temu z
Budvy - z Gandalfem - i jestem
bardzo zadowolona. Oczywiście
było kilka niespodziewanych
sytuacji, ale rezydent
Krzysztof świetnie sobie
radził i z każdej sytuacji
wychodził zwycięsko!
pozdrowienia dla wszystkich
przemoczonych na granicy
chorwacko-czarnogórskiej w
drodze z Dubriwnika
Warunki zgodne z
oczekiwaniami, podróż fajnymi
autobusami, a sama Budva i
okolice urocze!
Naczytałam się negatywnych
opinii i przed wyjazdem się
szczerze bałam - ale było
super, oczywiście czasem się
coś nie udało, ale generalnie
moim ulubionym zajęciem NIE
jest narzekanie i mam
fantastyczne wspomnienia
ps. polecam źle się nastawić
i potem być rewelacyjnie na
każdym kroku zaskoczonym!
Willa super (chyba, ze ktoś ma
ochotę siedzieć 24h w pokoju
to może znajdzie niedogodności
- ja tam tylko spałam po
4-6h), morze piękne - jak się
idzie do niego 15 min to masz
dużo większą ochotę od razu
wskoczyć
Krzysiek rezydent był b w
porządku, a powrót z chorwacji
w strugach deszczu pieszo
pzrez granicę to niezapomniana
przygoda! (nie porażka )
autor: ~mary
budva 2008 - 2008-09-23 23:00:25
ja byłam w budvie w villi
montenegro
ogólnie nie moge
narzekać-raczej nie zwracam
uwagi na rózne pierdoły, które
denerwuja innych wybrednych
wczesowiczów, ale trzeba
przynać że biuro ma totalny
bałagan-kilka przesiadek w
drodze do budvy w tym jedna w
chorwacji i nieogarnięci,
niekompetentni kierowcy moga
troche zepsuc nerwów!! tak
było w drodze do budvy, zas w
powrotnej pełen komfort i
profesjonalizm ze strony
kierwców..sama budva, okolice
przepiekne, pokoje
przywoite-niemalże każdego
dnia sprzatane!! co jest też
wazne rezydent krzysiek
tez ok
wystarczy aby biuro wzięło pod
uwage kilka wąznych kwestii
organizacyjnych i stawiało na
kompetentnych pracowników a
bedzie dobrze!!
Wczoraj wróciłam z Makarskiej
i muszę powiedzieć, że było
super (pomimo nie najlepszej
pogody i pożaru w ostatnim
dniu). Biuro Gandalf robiło
wszystko, żeby wczasy były
udane i za to dla nich wielki
plus. Przede wszystkim
rezydenci spisali się
świetnie, a najmilej
wspominamy Panią Asię i Kingę
(pozdrawiamy gorąco), które
musiały dużo wytrzymać, bo
niektórzy zachowywali się
nieludzko. Wszystkiego dobrego
i na przyszłość jak najmniej
"marud"
Kilka dni temu wróciłam z
wczasów w Bułgarii i muszę
przyznać, że jestem zadwolona,
pomimo że miałam NIEBIESKA
SCANIE i łysego, niskiego
kierowce, przed którymi to
rzeczami ostrzegano na różnych
forach. Autokar ok - no
minusem jest faktycznie, że po
stronie" kibelka" są
mniejsze odstępy pomiędzy
siedzeniami, ale to nie wina
biura, że produkowane są takie
a nie inne autobusy, a
dodatkowo ten odstęp nie jest
znowu taki mały(przynajmniej
na oko). Kierowców było 3 i
byli jak najbardziej w
porządku, a to że jazda do
Bułgarii była dłuższa niż
przewidywano, to też nie wina
biura podróżnego i ich
organizacji tylko warunków
drogowych, gdyz w drugą stronę
jechaliśmy krócej, gdyż nie
było korków itp. Jeżeli chodzi
o hotel, no to tutaj nie
należy spodziewać się
luksusów, ale da się
wytrzymać. Byli i tacy co
narzekali, ale to że jest
lampka zepsuta albo jakiś
"grzyb" na ścianie (
nie widziałam, że był tylko
słyszałam) to przecież też nie
wina biura, tylko właścicieli
hotelu,gdyż to oni są
odpowiedzialni za utrzymywanie
porządku. Rezydent- MICHAŁ-
spoko facet
Witam! Kilka dni temu wróciłam
z Grecji z ,,małym"
niesmakiem. Sam pobyt uważam
za udany ale strona
organizacyjna pozostawia wiele
do życzenia. Począwszy od
tego, że nie było z nami
żadnego rezydenta (tylko jakaś
dziewczyna z greckiego biura,
która udzielała nam
niezbędnych informacji).W
tamtą stronę kierowcy się
strasznie ociągali i droga do
Olimpic Beach zajęła nam aż 36
godzin. To było nie do
zniesienia. Biorąc pod uwagę,
że powrót to już ,,tylko"
25h. Skąd takie różniece?!
Warunki w hotelu też nie były
rewelacyjne aczkolwiek za taką
cenę można było się tego
spodziewać. W dniu wyjazdu
nikt z biura nie wiedział o
której w końcu wyjeżdżamy. Jak
to możliwe?! Trzy razy
zmieniali godzinę!
Ostatecznie dobre wrażenie
zrobili na mnie kierowcy w
drodze powrotnej (niebieska
Scania). Żeby nie ten miły
akcent na koniec to nie
mogłabym chyba napisać tu nic
pozytywnego. Szczególnie
pozdrawiam Adama z Łodzi.
P.S. Zapomniałam... wiszę Ci
kawę. ;P
czytam opinie i włos się na
głowie jeży. Byłam z mężem i
córką przez Gandalf travel w
tym roku i było cudownie.
Mieliśmy jechać autokarem, ale
pracownik biura na dwa dni
przed wyjazdem zaproponował
nam dłuższy pobyt i przelot
samolotem. Skorzystaliśmy z
tego za dopłatą i był to
bardzo dobry pomysł. Być
dłużej w tym pięknym
miejscu...
Wycieczki były zapewnione,
nawet jeśli frekwencja na daną
wycieczkę nie była zbyt
liczna-nie odwoływano jej,
lecz zapewniano dojazd
miejscowym, klimatyzowanym
busem. Czytałam że to budziło
niezadowolenie innych. To co
mieli zrobić, jeśli do
Dubrovnika zgłosiło się 9
osób?Dać na te osoby autokar?
Odwołać? Ja nie rozumiem , że
są ludzie, którym nic i nikt
nie dogodzi. Pamiętam pana
Juliusza, który dwoił się i
troił, aby wszystko dograć,
kiedy przychodzili ludzie i
prosili, aby dowiedział się
dokładnie o której wschodzi
słońce, albo żeby odzyskał
ręcznik, który ktoś zgubił na
raftingu. Nigdy nie zbył
najbardziej absurdalnego
pytania, zawsze oferując
pomoc.
jedzenie, na które też narzeka
wiele osób? przecież można
żywić się na miejscu i
próbować miejscowych
specjałów, jak robiło wiele
osób.
Jak się chce znależć dziurę w
całym, na pewno się ją
znajdzie.
Byłam z tym biurem pierwszy
raz i na pewno pojadę jeszcze.
Makarska-czerwiec 2008 z
Gandalfem - 2008-11-27 21:10:14
W czerwcu 2008 byłem w
Makarskiej z biurem Gandalf
Travel z Łodzi. Od pierwszych
chwil (spotkanie na dw.
kaliskim) przyznaję szukałem
jakiś niedociągnięć, czy
niedomówień ze strony biura.
Nie było. Wyjechaliśmy o
czasie komfortowym do bólu
autokarem. Ze względu na
Mistrzostwa Europy w Piłce
Nożnej jechaliśmy przez
Słowację i Węgry zamiast przez
Austrię. I dobrze. Po
przyjeździe do Makarskiej
(chyba o czasie, byłem na
urlopie więc co mi tam godzina
w tę, czy w tę), ok. godziny
oczekiwania na wejście do
apartamentu i luz, urlop. Do
apartamentu - powtarzam. Willa
Zvonko apt. 1. Wykupiłem tę
imprezę za tzw. psie pieniądze
pół roku wcześniej i moje
oczekiwania były ponad to
czego mogłem się tam
spodziewać. Urlop spędziłem
tak jak chciałem. Pogoda była,
jedzenie do przyjęcia. czego
jeszcze więcej chcieć. Na co
dzień jestem wyjątkowym
marudą, więc moje oczekiwania
są zawsze większe niż
przeciętne. Miałbym jedynie
pewne uwagi nt. pracy
rezydenta. Ale przecież
pojechałem z kobietą i facet
ten mało mnie interesował.
Byłem na wszystkich imprezach
i we wszystkich okolicznych
miastach i na okolicznych
wyspach. Słyszałem jakieś
głosy niezadowolenia, ale jak
się zorientowałem były to
głosy ludzi z biur
współpracujących chyba z
Gandalfem (Katowice, Kraków).
A to klima w autokarze się
zepsuła (zdarza się!), a to
coś nie dograne. W roku 2009
chcę się wybrać z tym biurem
do Czarnogóry. Jak będzie, nie
wiem. Myślę, że równie dobrze.
Na zakończenie tego posta
warto dodać, że mam 56 lat,
mam nazwisko i stanowisko i
nie jestem żadnym
"pociotkiem" nikogo
z biura Gandalf Travel z
Łodzi. Pozdrawiam wszystkich.
I tych niezadowolonych i tych
zadowolonych, których jest
przewaga.
autor: ~Andrzej
Makarska - 2008-12-05 07:53:17
wreszcie jakiś pozytywny głos,
myślałam, że o mnie też
napiszą, ze jestem pracownicą
biura...po tym co napisałam
przed Andrzejem. Teżmyślę o
czarnogórze z tym
biurem.Pozdrawiam wszystkich
zadoiwolonych.
Witam wszystkich którzy juz
myślą o wakacjach z
Gandalfem,jako ze poprzednie
zaliczam do bardzo udanych juz
planuje następne 2009 w
Czarnogórze i tu chcialem
prosic osoby które juz tam
były o kilka słów i porad
.Widzę ze teraz maruderzy
zapadli w sen zimowy albo z
czasem zauwazyli ze te
niedociągniecia o których tyle
pisali z biegiem czasu wcale
nie były takie wielki i nie
znośne .Moje wakacje z biurem
Gandalf w Złotych Piaskach
zaliczam do super fajnych.
Piotrek (nie jestem
pracownikiem biura
i nie mam z nim zadnych
powązań
oprócz miłych wspomnień )
Byłem we od 10 września w
makarskiej, muszę powiedzieć ,
ze byłem mile zaskoczony tym
miejscem, oraz tym, że nie
było żadnych problemów z
biurem podróży, tak często
wymienianych przez różne
osoby. Podróż mineła dobrze,
kierowcy bardzo mili i
zabawni, rezydenci również, a
miejsce cudowne. w 2009
również pojadę z tym biurem.
Na koniec chce odnieś się do
tych wszystkich negatywnych
opinii, że to czy tamto im nie
pasowało a ja powiem, że jak
za taką niskom cenę to czego
chciec więcej, a jeśli ktoś
jest mami synkiem i chce byc
prowadzony za rączkę wszędzie
przez rezydentów i nażeka
wciąż na wszystko, to niech w
domu siedzi, bo wczasy w
makarskiej to nie przeczkole.
Podczas mojego wyjazdu równiez
trafiły się takie osoby, na
szczęście były to jednostki.
Pozdrawiam wszystkich i
pracowników Gandalfa !!!!
autor: ~Marcin
VILLA MONTENEGRO - 2009-01-27 21:34:53
Witam,wybieram się w czerwcu
do Czarnogóry mam pytanie czy
ktoś mieszkał w VILLA
MONTENEGRO, nie wiele jest
zdjęć zamieszczonych na
stronie biura i informacji,a
chętnie dowiedziałabym się
jakie w tej Villi są
warunki.Oczywiście nie
spodziewam się luksusu,ale
normalnych warunków.No i czy
okolica jest ok.Proszę o
jakieś informacje.
Pozdrawiam
autor: ~Path_
Villa Montenegro - 2009-01-29 18:51:28
Witam, byliśmy w Czarnogórze w
zeszłym roku w czerwcu i
mieszkaliśmy w Villi
Montenegro.Jak za tą kasę to
OK.Mieliśmy klimę,lodówkę,
łazienkę z natryskiem i
największy taras.Z Villi do
plaży szło się 10 minut.Budwa
to bajeczne miasto z pięknymi
plażami i krystalicznie czystą
wodą.Polecam wycieczki na
Jezioro Szkoderskie przepiękne
widoki, tanie winko w winnicy,
smaczny obiadek wszystko w
cenie wycieczki oraz Rejs
Statkiem również obiad w cenie
wycieczki.Super plaże polecam
Becici i Tange.Na miejscu dużo
atrakcji wesołe miasteczko,
stare miasto, port i
dziesiątki kawiarni i
restauracji.Ja i moja rodzina
z pobytu w Budwie jesteśmy
zadowoleni bardzo i polecamy
wszystkim Czarnogórę.
autor: ~Robert
Ville Ante, Adria i Lidia - 2009-02-14 23:33:50
Wybieram się z moim świeżo
upieczonym przyszłym mężulkiem
(w maju ślub dopiero) do
Makarskiej z Gandalfem w końcu
maja. I zastanawiam się nad
wyborem willi - czy zna ktoś
warunki w willach Ante lub
Adria i Lidia?? Proszę o
dzielenie się wrażeniami.
autor: ~ala
Ville Ante, Adria - 2009-02-20 10:47:09
Willa Ante-blisko do stołówki
i do miejsca wszystkich
spotkań.Warunki są bardzo
dobre i właściciel miły -
jeśli się nie hałasuje głośną
muzyką po 22.
Willa Adria - przepiękna willa
z widokiem na góry lub morze,
ale daleko od plaży i trochę
wysoko.
Co do Lidii to niestety nie
pomogę bo nie wiem
autor: ~Zosia
Makarska - 2009-03-22 20:47:20
W Makarskiej byłam w poprzenie
wkacje i swoj wyjazd zaliczam
jak najbardzej na+. Zdziwiona
opiniami nie jestem, ponieważ
sama na miejscu wdziałam kilka
"osobników" którzy
prawdopodobnie mogą być
potencjalnymi autorami...Drodz
Paśnstwo! autokar fakt miał
opóźnie, ale dlaczego...bo
czekaliśmy 45 minut w Łodzi na
klienta który zaspał...myślę
że każdy z nas będąc na jego
miejscu chciałby aby tę parę
minut na niego poczekano...Ja
osobisce nie mialam nic
przeciwko, do przyjemnośći to
nie należało, ale potrafię
zrozumieć sytuację, natomiast
dochcodziły mnie słuchy osób,
które już od samego początku
założyły chyba że celem
wyjazdu będzie napisanie
reklamacji...Droga przebiegała
sprawnie, co jakis czas
mielismy postoje na stacjach,
gdzie mozna było skorzystac z
toalety i napic sie kawy.
Przez całą droę emitowane były
filmy, także czas podróży
nawet tak bardzo się nie
dłużył. Na miejscu utokar
podjechał pod budynek, i
rezydenci w miare sprawnie nas
rozlokowali. Mieszkałam w wili
Bogumiła, liczyłam na pokój z
widokiem na morze, dostał się
na góry )
ale w sumie co t za różnica.
Natomiast jednka jak sie
okazlo dla niektórych była to
zasadnicza różnica...nie
pojmuje jednak jedego...w
biurze wyraźnie poinformowano
nas że pokój z widokiem na
morze traktowany jest w formie
PROŚBY, przeciez czesc pokoi
jest takich a czesc takich
wiec to jest po prostu
loteria...nikt nie zaplacil
wiecej za pokoj z widokiem
wiec skad te wymagania?ciekwa
jestem czy ci najbardziej
krzyczacy doplaciliby np 50
euro za widok na morze jak to
sie praktykuje w innych
hotelach, szzerze wątpie...
Wyżywienie tez było ok,
posiłki duże, śniaania w
formie bufetu. Jdzenie
porównałabym do naszego
pomidoróka rosół, ryba,
kotlety generalnie smaczne.
Jedna uwaga do tych
najbardziej
narzekjacych...BUFET SZWEDZKI
OZNACZA ŻE MOŻNA NAJESĆ SIĘ DO
WOLI NA MIEJSCU ILE SIĘ
CHCE!!!, A KANAPEK NIE WYNOSI
SIE W REKLAMÓWKACH, A HERBATY
W TERMOSIE, zenada ludzie jak
to wyglada, gdyby kazdy tak
robil restauracje musiłyby
zaczac produkcyjne
sporzadzanie zywnosci, że nie
wspomnę o podstawowych
zasadach kultury...Co do
rezydentów, byli faktycznie
zabiegani, natomiast ja nie
traktowalam ich jak rodziców
którzy prowdzaja mnie za
raczke, na wycieczki zapislam
sie pojechalam, fajnie
opowiadali wid ze wiedzieli
cos na ten temat, i tyle. Nie
iedzialam potrzeby chodzenia
do nich z kazda pierdola, jak
niektorzy. Reaumujac: MAKARSKA
JAKO MIASTO SUPER, POKOJE
CZYSTE, JEDZENIE SMACZNE,
TRANSPORT OK, czego wymagac
wiecej za 900 zl? Co po
niektórym proponowałabym
zaczac cieszyc sie z zycia a
nie ciagle narzekac, to
zdecydowani ułatwia )) pozdrawiam
wszystkich
WItam. Wybieram się do
Chorwacji pod koniec sierpnia
- czy był ktoś może
zakwaterowany w villi
Ante&Eva?? Jak daleko jest
stamtąd do morza?? Jak
wyglądają warunki w
apartamentach?? (zamowiłem
apartament *** 4 os).
Pozdrawiam i dzieki za
odpowiedzi
Witam, już drugi raz wybrałem
się z Gandalfem na wakacyjny
wypoczynek (Grecja Kokino
Nero, Czarnogóra Budva) jednak
za 700 zł nie oczekiwałem
luksusów, Gandalf ma bardzo
duże problemy jeżeli chodzi o
transport, autokary które
posiadają nie są w stanie
obsłużyć wszystkich chętnych
na tani wyjazd.
Autokary wynajmowane nie
spełniają oczekiwań pasażerów,
sam byłem świadkiem bałaganu
przy wsiadaniu (każde miejsce
było zajęte) i przez 32
godziny jechałem w ostatnim
rzędzie (moja żona kilka
miejsc wcześniej).
Cała sytuacja była dość
komiczna kierowca otworzył
wszystkie drzwi i cała wiara
zapakowała się na hurrra,
wystarczyło tylko wpuszczać
przez pierwsze drzwi i usadzać
po kolei wszystkich pasażerów
przez kierowcę/pilota.
Jeżeli chodzi o pobyt na
miejscu to nie mam zastrzeżeń
piękne okolice, ciepłe morze i
dużo atrakcji, sami
wynajmowaliśmy samochód i
zwiedzaliśmy na własna rękę.
W swoim życiu zwiedziłem kilka
fajnych miejsc i żeby liczyć
na luksus, dobre posiłki,
przelot samolotem to trzeba
wydać 3000 zł na osobę.
Darek
Spedziłam urlop w Makarskiej
trzy lata temu. Ogółnie wyjazd
wspominam miło. Za taką cenę
warto tam pojechać. Ale...
Niska cena nie uprawnia biura
traktowac ludzi w sposób
nieodpowiedzialny.
Brak organizacji już na
początku wyjazdu -
"walki" turystów o
miejsca w autokarze, brak
kliamtyzacji, brak pilota,
kierowcy opryskliwi - na
dodatek lekceważacy przepisowy
czas jazdy. Na miejscu totalny
bałagan i brak informacji-
dwóch rezydentów nie
panujących nad sytuacją -
pomylone nazwiska i listy.
Droga powrotna: dla osób
dojzdzających brak środka
transportu. Turyści zostali na
parkingu bez żadnej informacji
- dopiero po kilkunastu
telefonach ktoś laskawie
wysłał busa... Cała sytuacja
trwała dodatkowe 3 godziny...
Jedzenia proponowanego przez
biuro - nie polecam. ŚNIADANIA
monotonne, obiady - porcje -
małe. Szczególnie
niezadowolona była męska
część.. Lepiej stołować się w
tawernach.
Pokoje schludne, kuchnia
wyposażona.
Całośc do przyjecia.
Rozumiem pojedyncze skargi
klientów, ale jeśli te same
zarzuty pojawiają się
notorycznie, to wypadałoby
popracować nad organizacją..
Także Makarską polecam, ale
jest wiele innych biur, które
w podobnej cenie proponują
obsługę na wyższym poziomie.
Byl ktos w willi
rosa&angela? jak warunki?
czy naprawde az tyle osob jest
niezadowolonych z tego biura?
Moi znajomi byli wlasnie z
gandalfem w budvie i bardzo
sobie chwalą ten wyjazd.
re: Ville Ante, Adria i Lidia - 2009-05-15 21:21:08
hej ala! ja wybieram sie do
villi adria
ale dopiero w sierpniu, mysle
ze jest najladniejsza
ps: szczescia na nowej drodze
zycia
autor: ~Moiaa
Villa Mila - makarska - 2009-05-22 19:39:03
Witam, wybieram się do
Makarskiej w sierpniu,
zakwaterowanie w willi Mila
(obok Bogumila-tutaj brak
miejsc już). Może ktoś spędził
z Was już urlopik w tej willi,
proszę o opis, z góry
dziękuję!
autor: ~Arek
wakacje z gandalfem - 2009-06-20 19:41:15
hej, planuje w lipcu wakacje z
gandalfem- albo chalkidiki
albo budva. Chcialabym zapytac
o opinie na temat tego biura
podrozy ( bylam w Makarskiej 2
lata temu z gandalfem i bardzo
milo wspominam wyjazd, ale
moze od tego czasu cos sie
zmienilo w
"polityce" biura
) bede bardzo wdzieczna za
kazda wypowiedz
pozdrawiam
hej, wróciłam w piątek z
Makarskiej bardzo mi się
podobało. Podróż przebiegła
bez szwanku, kierowcy mili,
wszystko było ok. Myślę, że
nic się nie zmieniło, a na
pewno nie na gorsze pozdrawiam
wrocilismy z mężem z urlopu w
Makarskiej. Podróż przebiegła
sprawnie i bez
zakłóceń-autokar LUX- kierowcy
jechali bezpiecznie-brawo!,
Mieszkaliśmy w willi
Lidia-super -pani przyjechala
po nas samochodem i także nas
odwiozla przy wyjeżdzie)
wyposażenie studia pełne
łącznie ze środkami do mycia,
sprzatania i całym op-8 rolek
papieru. do starówki 5 minut i
nad morze także-Makarska jest
pieknie położona(gory>1700m
i morze-bajka!!!) Opiekunem
grupy była Linda- świetna
dziewczyna urodzona w
Sarajewie- z uczuciem
podchodziła do tematu.
Pierwszy raz spotkaliśmy sie z
tak miła i żetelna
opieka-oprowadziła nas po
Makarskiej w pierwszy dzień-
powiedziała co i gdzie jest,
gdzie tansze sklepy(Chorwacja
to jeden z droższych krajów
poludnia Europy), i co warto
zobaczyć.Kontakt znakomity.
spotkania codzienne. Wycieczki
prowadzone świetnie. Jedyna
uwaga z wyjazdu to zla
informacja ze strony biura
odnosnie godziny zbiorki przy
powrocie. Wiadomo ze ludzie
mieszkaja w różnych willach i
trzykrotna zmiana godziny
wyjazdu- najpierw ze kolo
poludnia -potem ze ok 16 a w
końcu ze o 20. Przecież
wiedomo o ktorej wyjechal
autobus z kraju( z nowa grupą)
i kiedy bedzie+przerwa dla
kierowców - i mamy jasna godz
wyjazdu. Reszta była naprawde
na medal.
Witam.
Mam pytanie do osób, które
były w tym roku w Makarskiej.
Czy rezydentami są nadal
Juliusz i Sławek?
Wybieram się w sierpniu z
Gandalfem po raz drugi do
Makarskiej i zastanawiam się
czy znowu ich spotkam
Serdecznie dziękuję za
informacje.
Wróciliśmy właśnie z
Makarskiej i jesteśmy bardzo
zadowoleni. Autokar i kierowcy
ok. Willa Bogomila taka jak w
folderze. Jedzenie i obsługa
znakomite. Rezydentka Pani
Linda wspaniała, doskonale
wypełniała swoje obowiązki.
Powrót też ok. Do tego
wszystkiego pogoda też
dopisała. Czego chcieć
więcej.....
UWAGA WSZYSCY WYCHOWAWCY
!!!!!!!!!!!
Naszczęście ja nie wpadłam w
sidła "Biura Podróży
Gandalf Travel z Łodzi"
Uwaga wszyscy wychowawcy
którzy mieliby propozycje
pracy jako wychowawca na
obozach z tego biura, ZERO
ORGANIZACJI żeby dowiedzieć
się cokolwiek na temat obozu z
młodzieżą nic nie
poinformowali ani o kartach
obozowiczów ani o programie
zero!!!!!!!!ŻEBY cokolwiek się
dowiedzieć od właścicielki
biura Agnieszki Gałkiewicz to
graniczy z cudem!!!!!!!!Na
wszystkie pytania albo
odpowiada z łaski albo tak
jakby w ogóle ich nie było
jest poprosty
cyniczna!!!!!!!!!!!
I jeszcze jedno chcieli mnie
wrobic za 600zł brutto jako
wychowawce i ratownika na
jednym z turnusów w
Makarskiej- śmieszna jest bo
innych słów raczej nie można
użyć!!!!!!!! Uwaga wszyscy
rodzice nigdy nie wysyłajcie
swoich dzieci z tym biurem
!!!!!!!
autor: ~Agnieszka
Aktywna dalmacja - 2009-07-01 10:29:38
Witam.
Zastanawiam się nad wyjazdem
na wczasy "Aktywna
Dalmacja". Czytając te i
inne opinie o Gandalfie trudno
się przekonać co do tego, że
wczasy będą udane tak więc
proszę o opinie i komentarze
na temat tegorocznej
organizacji tych wczasów.
Z góry dziękuje i pozdrawiam.
Pracowalam dla tego biura-
ostrzegam wszystkich
turystow!! Byc moze niektorzy
sa zadowoleni, ale to kwestia
szczescia, ryzyko jest zbyt
duze! Organizacja jest do
niczego, zalezy im tylko na
wyciagnieciu kasy od turystow,
dla dzieci na oboz nie daja
nawet jednej pilki do grania,
wychowawcom nie daja kart
kolonijnych ani dzienniczkow,
umow, nic! Ostrzegam rodzicow,
sa inne biura godne polecenia,
ktorym zalezy na tym zeby
turysci byli zadowoleni! Im
zalezy tylko na kasie. Wiadomo
ze czasem moze sie cos zepsuc
albo stac, ale oni maja to
gdzies. PRZEKAZCIE DALEJ
WSZYSTKIM turystom,
wychowawcom i pilotom, szkoda
czasu!!
autor: ~Agnieszka
super Budva - 2009-07-09 16:28:39
właśnie wróciliśmy z wczasów z
Czarnogóry. super wakacje.
wszystko było zgodne z umową.
jak na te pieniądze warunki
rewelacyjne. autokar ok, willa
Montenegro bardzo ładna i
super rezydent
warto jechać bo miejsce
przepiękne.
Witam,
ja również zastanawiam się nad
wyjazdem "Aktywna
Dalmacja" w terminie od 1
do 12 sierpnia. Proszę o
opinię tych, którzy
skorzystali z takiej formy
wypoczynku
a może ktoś się wybiera w tym
terminie?
pozdrawiam
Fatalna organizacja, całe to
biuro to jedno wielkie
oszustwo! Stan techniczny
autokaru do bani, w drodze
powrotnej co chwilę coś się
psuło, pomijając fakt, że od
samego początku nie działała
klimatyzacja. Miejscowość sama
w sobie bardzo urocza,
natomiast rezydent SŁAWEK
kompletnie nie miał podejścia
do ludzi- wszystkich traktował
szablonowo-szef wszystkich
szefów, fatalny! Generalnie to
był mój pierwsyz i ostatni
wyjazd z Gandalf travel,
tragedia...
autor: ~Makarska 05.07.2009
wyjazd - 2009-07-24 16:28:39
co zrobić gdy podana jest inna
godz. wyjazdu na umowie, a
inna na str. w rozkładzie
jazdy? skontaktuję się z
biurem, ale najpierw pragnę
zapytać, czy ktoś miał już
taką sytuację ?
ja już jestem nastawiona na
szwankującą organizację tego
biura ;D
autor: ~Mar
wyjazd - 2009-07-24 17:37:01
Bez obaw
na parę dni przed wyjazdem
dzwonią z biura na 100%
nie trzeba się denerwować, a
tylko myśleć pozytywnie, bo to
nie sprzyja miłemu nastawieniu
się na wyjazd. Wszystko będzie
ok tam jest super
pozdrawiam i życzę miłego
pobytu
rowniez jade do adrii, nie ma
zadnych inf o tej willi jak
narazie...ciekawe czemu? moze
dlatego ze jest nowa...
zauwazylam ze na str gandalfa
zmienili zdjecia tej willi na
inne (jakby gorsze) ;| (?)
autor: ~M
ravel villa David - 2009-07-25 11:25:26
przyznaję sie bez bicia ze ja
nie korzystałem z w/w
willi.Było pytanie wiec ja
jako kulturalny osobnik
odpowiedziałem
Wrażenia po "Aktywnej
Dalmacji" z
Gandaflftravel czyli aktyw - 2009-07-25 19:41:12
Cześć.
Właśnie wróciłem z dziewczyną
z wczasów "Aktywna
Dalmacja". Byliśmy w
Makarskiej w drugiej połowie
lipca.
To że się wybraliśmy z tym
biurem podróży po przeczytaniu
wcześniejszych opinii mogło
zakrawać na szaleństwo z
naszej strony lub podróż w
stylu "ryzyk fizyk"
i tak też było...
Urzekła nas atrakcyjna oferta
spędzenia wolnego czasu nie na
zwiedzaniu zabytkowych miast w
30-sto stopniowym upale ale na
przygodowych wyprawach.
Cholernie obawialiśmy się
porażki tak więc stres i
napięcie przed wyjazdem był
oczywiste. Chcąc mieć rękę na
pulsie nie obyło się bez kilku
telefonów o potwierdzenie
zamówionej wycieczki.
Dwa dni przed wyjazdem
przełożono nam godzinę wyjazdu
z 11:15 na 17:45 o czym
poinformowano telefonicznie.
Dla nas było to korzystne więc
nie mieliśmy pretensji.
Autokar przyjechał o czasie na
miejsce zbiórki. Był wynajęty
z innej firmy w dobrym stanie
w wersji LUX marki BOVA.
Kierowcy fachowcy w zawodzie,
weterani szos, mało rozmowni
ale wiedzieli dokładnie co
robią. Czas jazdy około 19
godzin przerywany był co 4
godziny przerwami 15-sto
minutowymi w tym jedną dłuższą
prawie godzinną na byłym
przejściu granicznym czesko -
austryjackim.
Co do podróży nie mieliśmy
zastrzeżeń więc widok Riviery
Makarskiej był tym bardziej
niesamowity i zapierający dech
w piersiach, że udało man się
dotrzeć bez problemów.
Po wypakowaniu zostaliśmy
wyczytani z list i dostaliśmy
się pod opiekę rezydentek,
które nas zakwaterowały w
willach. Naszą była Lidka, do
której nie miałem do pewnego
momentu zastrzeżeń (o tym
później). Zakręcona na swój
sposób ale pozytywna osoba, z
którą dało się dogadać.
Apartament dostaliśmy
schludny, skromny, czysty,
ładny ale bez klimatyzacji,
natomiast w pełni wyposażoną
kuchnie i dwie osobne łazienki
do wspólnego użytku dla
sześciu osób mieszczących się
na jednym pietrze w trzech
umeblowanych pokojach. Co do
warunków mieszkalnych nie mam
zastrzeżeń i tak bywaliśmy tam
jedynie tylko na posiłki bo
gotowaliśmy sami i w noc więc
po co komu były by lepsze
warunki
Willa nazywa się
"Petra" i położona
jest około kilometra od plaży.
Mankamentem może być to, że
aby do niej dość z plaży
należy pokonać kilometrowy
odcinek idąc prosto pod górę,
natomiast zaletą jej położenia
jest względnie cicha okolica.
Tak więc jak na pierwszy dzień
organizacyjnie nic i nikt nie
zawiódł co pozwoliło nam się
relaksować i odpocząć.
Następnego dnia zaczęła się
realizacja programu
"Aktywna Dlamacja".
Do pierwszej wycieczki doszło
dopiero po dwóch dniach i był
to Canyoning. Wyprawa godna
polecenia i dobrze
zorganizowana... Polecam.
Następną był Rafting na
Cetinie sam spływ był
rewelacyjny i tu również nie
było by zastrzeżeń gdyby nie
fakt że żadna rezydentek nie
pojechała z nami i nie
poinformowały jak ma wyglądać
powrót bo w drogę powrotną
inaczej zorganizowany był
transport. Na szczęście
wyjaśniła się sprawa i
wróciliśmy bez większych
problemów.
Dwie z czterech wypraw
zaliczam do udanych i
zadowalających nasze
oczekiwania natomiast problemy
zaczęły się od "Kajakiem
po morzu". Ta wycieczka
się nie odbyła w takiej formie
jak jest prezentowana w opisie
na stronie Gandalfa. Jak nam
wyjaśniano "... z powodów
bezpieczeństwa organizator
odwołał je..." w zamian
zaproponowano nam spływ
kajakami po Cetinie na odcinku
dla kajaków by nie dublować
się z Raftingiem. O jakie
"bezpieczeństwo"
chodziło nie do końca wiadomo
ale i tak nie było innej
możliwości jak spływ rzeką.
Średnia to rekompensata ale
było przyjemnie popływać na
różnych odcinkach rzeki i
różnymi sposobami
Dużym problemem natomiast stał
się Trekking po Biokovie. Tak
dużym że nie został
zrealizowany i był niestety
niemiłym zakończeniem
wypoczynku w Makarskiej. Ta
wyprawa nie cieszyła się dużym
zainteresowaniem więc
rezydentką było trudniej
stworzyć odpowiednio liczebną
grupę. Na nasze nieszczęście
byliśmy jedyną parą w opcji
"Aktywna Dalmacja".
Tak więc przez cały pobyt
wyprawa była przekładana na
następny raz aż do dnia przed
wyjazdem do Polski. W tym
właśnie ostatnim dniu
(dziesiątym) mieliśmy wjechać
busem pod Biokov na oglądanie
zachodu słońca połączonym
poczęstunkiem winem. Jednak na
godzinę przed wyjazdem w góry
została odwołana wycieczka i
zaproponowana chęć dogadania
się w celu rozliczenia.
Chyba nie muszę wyjaśniać
jakie wkurzenie nas ogarnęło.
Przez brak organizacji i
wcześniejszego uprzedzenia
spieprzono nam całe
popołudnie bo wyjazd miał być
o 17:00 i nie dało się niczego
innego zaplanować. Po mimo
tego nie oszczędzono nam
nerwów przy rozliczaniu się za
nie zrealizowaną wycieczkę.
Proponowano jakieś absurdalne
rozwiązania w stylu "25
euro + reszta w winie i
rakiji" lub " w dniu
wyjazdu wyjście na Biokov o
05:00 rano i powrót na 15:30
na wyjazd autokarem do
Polski". IDIOTYZM!!! Nie
wiem kto był pomyłsodawcą tych
absurudów ale podejrzewam że
oboje czyli Sławek i
rezydentka próbowali nabić nas
w butelkę bo przy naszej
twardej postawie dotyczącej
pełnego zwrotu kosztów 50 euro
za niezorganizowaną wycieczkę
co chwile wymyślali nowe
sposoby zatrzymania kasy.
Dopiero następnego ranka w
dniu wyjazdu oddano nam
oczekiwaną kwotę ale zepsuto
nieodwracalnie ostatni dzień
pobytu i wypracowane pozytywne
zdanie na temat Gandalftravel.
Szkoda bo wszystko było na
dobrej drodze by przychylnie
na ich temat napisać. Na
szczęście powrót do domu odbył
się bez zastrzeżeń i w miłym
klimacie za co można dziękować
tylko kierowcą.
Tak więc podsumowując:
po pierwsze - nie mam zamiaru
odradzać Gandalftravel bo w
każdym biurze są problemy
organizacyjne (w tym są one
czasem za duże) i jak na
każdej wycieczce są mniej lub
bardziej kapryśni ludzie, ale
co mogę doradzić to to by
walczyć o swoje gdy pojawią
się problemy po stronie biura
wynikające z kiepskiej
organizacji.
po drugie - jeśli ktoś chce
sobie zaoszczędzić takich
kłopotów jakie my mieliśmy a
przy tym trochę kasy to
proponuje wykupienie wycieczek
fakultatywnych na miejscu.
Biuro zarabia średnio 5 euro
na lenistwie i niewiedzy
klientów a wystarczy wyjść do
miasta czy na promenadę i na
stoisku czy kramie
turystycznym zapytać o daną
wycieczkę
po trzecie - jeśli macie inną
opcje wyjazdu to warto się
jeszcze raz zastanowić nad
słusznym wyborem czy chcecie
tak aktywnie spędzać czas jak
to jest z Gandalfem
Pozdrawiam.
autor: ~miko ;)
WILLA ROSA&ANGELA - 2009-07-26 19:38:37
Był ktos moze w tej wili bo
jest bardzo mało informacji na
ten temat .Jade z Gandalfem
własnie do Budvy do tej wili.
Proszę o wszelkie informacje.Z
gory dziekuje
Witam!
Przedwczoraj wróciliśmy z
wakacji, z Budvy. Już drugi
raz byliśmy z biurem
Gandalftravel (w zeszłym roku
pojechaliśmy do Makarskiej) i
w zasadzie nie mamy na co
narzekać.
Z Łodzi wyjechaliśmy zgodnie z
wcześniej podaną informacją,
podróż trwała ok. 26 godzin
(no może 27, bo już na miejscu
trochę krążyliśmy po Budvie),
przerwy kierowcy robili co 4
godziny, ogólnie wszystko było
ok. Zakwaterowano nas w willi
Montenegro. Jeśli chodzi o
warunki, to nie jest
tragicznie, choć w porównaniu
z Makarską jest gorzej. Niby
jest czysto, itd. ale wystrój,
a zwłaszcza wygląd łazienki
można by poprawić, gdyż jest
po prostu nieestetycznie, a
nawet trochę odpychająco -
brodzik bez zasłonki, więc po
kąpieli pół łazienki zalane,
słuchawka od prysznica
sklejona taśmą, czy spłuczka
ze sznurkiem.. Ale z drugiej
strony spędza się w pokoju na
tyle mało czasu, że można to
przeżyć. Jeśli chodzi o widok
z okna/balkonu to na
pocztówkowe obrazki morza/gór
nie ma co liczyć - Budva jest
położona na stosunkowo płaskim
terenie, więc domy są na tym
samym poziomie i z okna widać
zazwyczaj okna w drugim domu
lub budujący się hotel. My
widok mieliśmy bardzo kiepski
- na wyciągnięcie ręki ściana
budynku obok i gdzieś tam, w
górze kawałek nieba, ale ten
fakt - podobnie jak stan
łazienki - można przeżyć, bo
nie jedzie się siedzieć na
balkonie i podziwiać widoki,
przyjemniej robi się to na
plaży .
Z willi na plażę idzie się
spacerkiem jakieś 10 - 15 min.
Plaża jest albo kamienista
albo piaszczysta, choć do mnie
słowo "piaszczysta"
nie przemawia, bo nie jest to
nasz żółciutki piasek tylko
taki grubszy - tam gdzie my
się opalaliśmy, na Slovenskiej
Plazy, były kamyczki. Plaża
jest zazwyczaj podzielona
50/50, co oznacza że połowę
miejsca zajmują leżaki i
parasole danego ośrodka, a na
drugiej połowie można rozłożyć
ręcznik. Zdarzają się też
plaże całkowicie
"zależakowane", ale
coś dla siebie zawsze można
znaleźć, niektórzy nawet leżą
na trawie, po drugiej stronie
promenady. Ogólnie jest
czysto, czasem się trafi jakiś
niedopałek. czy papier, ale
nie można narzekać.
Pogoda była rewelacyjna, myślę
że przez cały czas było ok.30
- 35 stopni, raz wieczorem
spadło kilka kropel deszczu.
Woda w morzu była ciepła przez
połowę naszego wyjazdu, potem
coś się zmieniło i się
schłodziła, od czasu do czasu
jest też jakiś przypływ i woda
robi się mętna, zdarzają się
też jakieś śmieci.
Ceny w Budvie są przystępne -
napoje radzę kupować w
"Diskontach Pića" -
piwo kosztuje tam 0,56,
najtańsze wino - 2,32, woda
1,5 l od 0,37, Cola, Sprite 2
l - 1,15. Zakupy można robić w
małych sklepikach, któych jest
mnóstwo, są tez Budvie dwa
duże markety - Megamarket i
Maximarket. Jeśli chodzi o
jedzenie to obiady polecamy w
restauracji Kangaroo - za 5-6
euro można zjeść obiad (coś z
grilla) z sałatką i wypić
piwko. Przy plaży są też
EkspressRestorany oferujące
obiad - 2 dania, czasem z
sałatką, czasem z deserem, za
4-5 euro, ale nie polecam tej
opcji - porcje nie są za duże,
a jak dokupimy picie to już
przestaję się opłacać. Przy
promenadzie można zjeść też
hamburgera za 2 euro
(wielkości naszych dwóch,
warzywa i sosy nakłada się
samemu, można się najeść do
syta), naleśniki za 1,5 euro i
inne rzeczy, głównie z grilla.
Lody - gałka 0,50-0,80
zależnie od bliskości do
Starego Miasta, zresztą tak
jest z ceną wszystkiego.
Pocztówki można kupić za 0,20,
ale te same bywają też za
0,60.
Na wycieczkach byliśmy dwóch:
odwiedziliśmy Stary Bar, a
potem płynęliśmy stateczkiem
na dwie plaże, w międzyczasie
był obiad (rybka i wino) -
koszt to 35 euro, a potem
popłynęliśmy na rejs po rzece
i do jeziora Szkoderskiego.
Obydwie wycieczki są
sympatyczne, aczkolwiek
podobne, i jeśli ktoś był już
kiedyś na 'morskim' rejsie, to
warto wybrać rzekę i jezioro,
bo widoki są przepiękne i
warto.
Jeśli chodzi o rezydentów, to
w przeciwieństwie do panów z
Makarskiej, rezydent w Budvie,
Marcin, jest bardzo miły,
sympatyczny i pełen zapału.
Również właściciel willi
Montenegro to bardzo serdeczny
człowiek.
Jedyne zastrzeżenie, jaki
mamy, to kwestia autokaru.
Jechaliśmy autokarem firmy
Borowscy, który miał fatalną
klimatyzację. Wyjeżdżaliśmy z
Budvy o 15.00, autokar był
nagrzany, a potem jeszcze
cztery godziny jechaliśmy w
słońcu, a że klimatyzacja
schładzała powietrze tylko o 7
stopni w stosunku do tego, co
jest na zewnątrz, to w
autobusie było jakieś 30
stopni, a ludzie prawie
mdleli.
Podróż do Polski zajęła nam 24
godziny, więc to był duży
plus. Przejeżdżaliśmy przez
Makarską, więc mogliśmy
pomachać miejscom, które
odwiedziliśmy w zeszłym roku.
I to w zasadzie tyle. Wrażenia
mamy ogólnie pozytywne,
wakacje udane, a na Gandalfa
nie narzekamy.
P.S. Jeśli ktoś się zastanawia
nad wyborem Makarska, a Budva,
to chyba poleciłabym Makarską,
co nie znaczy, że Budvy nie
warto zobaczyć, Czarnogóra
również jest piękna.
Witam!
Przedwczoraj wróciliśmy z
wakacji, z Budvy. Już drugi
raz byliśmy z biurem
Gandalftravel (w zeszłym roku
pojechaliśmy do Makarskiej) i
w zasadzie nie mamy na co
narzekać.
Z Łodzi wyjechaliśmy zgodnie z
wcześniej podaną informacją,
podróż trwała ok. 26 godzin
(no może 27, bo już na miejscu
trochę krążyliśmy po Budvie),
przerwy kierowcy robili co 4
godziny, ogólnie wszystko było
ok. Zakwaterowano nas w willi
Montenegro. Jeśli chodzi o
warunki, to nie jest
tragicznie, choć w porównaniu
z Makarską jest gorzej. Niby
jest czysto, itd. ale wystrój,
a zwłaszcza wygląd łazienki
można by poprawić, gdyż jest
po prostu nieestetycznie, a
nawet trochę odpychająco -
brodzik bez zasłonki, więc po
kąpieli pół łazienki zalane,
słuchawka od prysznica
sklejona taśmą, czy spłuczka
ze sznurkiem.. Ale z drugiej
strony spędza się w pokoju na
tyle mało czasu, że można to
przeżyć. Jeśli chodzi o widok
z okna/balkonu to na
pocztówkowe obrazki morza/gór
nie ma co liczyć - Budva jest
położona na stosunkowo płaskim
terenie, więc domy są na tym
samym poziomie i z okna widać
zazwyczaj okna w drugim domu
lub budujący się hotel. My
widok mieliśmy bardzo kiepski
- na wyciągnięcie ręki ściana
budynku obok i gdzieś tam, w
górze kawałek nieba, ale ten
fakt - podobnie jak stan
łazienki - można przeżyć, bo
nie jedzie się siedzieć na
balkonie i podziwiać widoki,
przyjemniej robi się to na
plaży .
Z willi na plażę idzie się
spacerkiem jakieś 10 - 15 min.
Plaża jest albo kamienista
albo piaszczysta, choć do mnie
słowo "piaszczysta"
nie przemawia, bo nie jest to
nasz żółciutki piasek tylko
taki grubszy - tam gdzie my
się opalaliśmy, na Slovenskiej
Plazy, były kamyczki. Plaża
jest zazwyczaj podzielona
50/50, co oznacza że połowę
miejsca zajmują leżaki i
parasole danego ośrodka, a na
drugiej połowie można rozłożyć
ręcznik. Zdarzają się też
plaże całkowicie
"zależakowane", ale
coś dla siebie zawsze można
znaleźć, niektórzy nawet leżą
na trawie, po drugiej stronie
promenady. Ogólnie jest
czysto, czasem się trafi jakiś
niedopałek. czy papier, ale
nie można narzekać.
Pogoda była rewelacyjna, myślę
że przez cały czas było ok.30
- 35 stopni, raz wieczorem
spadło kilka kropel deszczu.
Woda w morzu była ciepła przez
połowę naszego wyjazdu, potem
coś się zmieniło i się
schłodziła, od czasu do czasu
jest też jakiś przypływ i woda
robi się mętna, zdarzają się
też jakieś śmieci.
Ceny w Budvie są przystępne -
napoje radzę kupować w
"Diskontach Pića" -
piwo kosztuje tam 0,56,
najtańsze wino - 2,32, woda
1,5 l od 0,37, Cola, Sprite 2
l - 1,15. Zakupy można robić w
małych sklepikach, któych jest
mnóstwo, są tez Budvie dwa
duże markety - Megamarket i
Maximarket. Jeśli chodzi o
jedzenie to obiady polecamy w
restauracji Kangaroo - za 5-6
euro można zjeść obiad (coś z
grilla) z sałatką i wypić
piwko. Przy plaży są też
EkspressRestorany oferujące
obiad - 2 dania, czasem z
sałatką, czasem z deserem, za
4-5 euro, ale nie polecam tej
opcji - porcje nie są za duże,
a jak dokupimy picie to już
przestaję się opłacać. Przy
promenadzie można zjeść też
hamburgera za 2 euro
(wielkości naszych dwóch,
warzywa i sosy nakłada się
samemu, można się najeść do
syta), naleśniki za 1,5 euro i
inne rzeczy, głównie z grilla.
Lody - gałka 0,50-0,80
zależnie od bliskości do
Starego Miasta, zresztą tak
jest z ceną wszystkiego.
Pocztówki można kupić za 0,20,
ale te same bywają też za
0,60.
Na wycieczkach byliśmy dwóch:
odwiedziliśmy Stary Bar, a
potem płynęliśmy stateczkiem
na dwie plaże, w międzyczasie
był obiad (rybka i wino) -
koszt to 35 euro, a potem
popłynęliśmy na rejs po rzece
i do jeziora Szkoderskiego.
Obydwie wycieczki są
sympatyczne, aczkolwiek
podobne, i jeśli ktoś był już
kiedyś na 'morskim' rejsie, to
warto wybrać rzekę i jezioro,
bo widoki są przepiękne i
warto.
Jeśli chodzi o rezydentów, to
w przeciwieństwie do panów z
Makarskiej, rezydent w Budvie,
Marcin, jest bardzo miły,
sympatyczny i pełen zapału.
Również właściciel willi
Montenegro to bardzo serdeczny
człowiek.
Jedyne zastrzeżenie, jaki
mamy, to kwestia autokaru.
Jechaliśmy autokarem firmy
Borowscy, który miał fatalną
klimatyzację. Wyjeżdżaliśmy z
Budvy o 15.00, autokar był
nagrzany, a potem jeszcze
cztery godziny jechaliśmy w
słońcu, a że klimatyzacja
schładzała powietrze tylko o 7
stopni w stosunku do tego, co
jest na zewnątrz, to w
autobusie było jakieś 30
stopni, a ludzie prawie
mdleli.
Podróż do Polski zajęła nam 24
godziny, więc to był duży
plus. Przejeżdżaliśmy przez
Makarską, więc mogliśmy
pomachać miejscom, które
odwiedziliśmy w zeszłym roku.
I to w zasadzie tyle. Wrażenia
mamy ogólnie pozytywne,
wakacje udane, a na Gandalfa
nie narzekamy.
P.S. Jeśli ktoś się zastanawia
nad wyborem Makarska, a Budva,
to chyba poleciłabym Makarską,
co nie znaczy, że Budvy nie
warto zobaczyć, Czarnogóra
również jest piękna.
Agnieszko byłaś w tym roku?
chcielibyśmy wiedzieć jacy są
właściciele, czy mili etc.,
oraz jak jest wyposażony aneks
kuchenny (czy w studiach 2-os.
jest lodówka, czy jest ona
wspólna dla kilku pokoi na
korytarzu? Oraz czy są sztućce
) Byłoby miło gdybyś też
napisała jakie są widoki z
balkonów
Możesz też dodać coś o samej
podróży
dziekuję
autor: ~Tom&Mar
adria - 2009-08-03 17:59:37
Zacznę od podróży –
długa, ale znośna była na
głowie mojego męża, więc
niewiele powiem. Apartamenty
były z biura podróży,
zakwaterowała nas rezydentka.
Właściciela- opiekuna willi
widziałam tylko przy wykupie
klimatyzacji. Aneksy kuchenne
są w każdym pokoju. Wyposażone
we wszystko, co potrzebne do
jednogarnkowego gotowania.
Garnki 2szt, patelnia,
durszlak, sztućce szklanki
itd., itp. Lodówka mała
podblatowa. Polecam zabrać
tylko czajnik elektryczny,
toster jak ktoś używa i ostry
nóż. Nie ma ręczników. Widok
na gaj oliwny i Makarską.
rozumiem, ale czy można ją
wykupić również w studiu
dwuosobowym? Ponieważ na str.
jest informacja o dodatkowo
płatnej klimatyzacji tylko
przy apartamencie 4-os
Witam serdecznie.Postanowiłam
sie wybrac z gandalfem w tym
roku do Makarskiej.Chorwacja
piękna i urzekająca jak zawsze
ale biuro niekoniecznie.Oferte
wykupywałam juz w styczniu w
promocji "First
minute"Zarezerwowałam
pokój z klimatyzacją w willi
Bogumiła z wyżywieniem.Opcje
te miały być płatne
dodatkowo-klimatyzacja 20E za
pokój za turnus a wyżywienie
90E na osobę.Po przyjeździe
okazało się że klimatyzacja
owszem jest ale w cenie 5E za
dzień!!! a wyżywienie 100E na
osobę.Zarezerwowałam pobyt w
sumie dle 4 osób więc zostałam
oszukana na 40 E na wyżywienie
a pokoju z klimatyzacją
ostatecznie nie
było.Rezydentki na miejscu są
dość bezczelne,stwierdzają,że
albo płacisz albo nie jesz i
stanowczo odcinają sie od
jednostki organizacyjnej w
Łodzi.Chorwacja jest piękna
ale to biuro nioe warte
Naszych nerwów.Oni na tym
straca bo nikt z mojej rodziny
więcej juz z tym biurem
nigdzie sie nie
wybierze.Pozdrawiam cieplutko
wszystkich Cro-maniaków.
Klimatyzacja jest w kazdym
pokoju i wykupujesz na ile dni
chcesz.
Ja wycieczkę do Makarskiej
też kupowałam w styczniu. Na
stronie Gandalfa w ofertach
było i jest podane
klimatyzacja 5 euro za dobę.
jeszcze jedno pytanko w
związku z podróżą
- czy bagaż podręczny musi być
jakiś baaaardzo malutki, czy
może to być np. plecak taki
zwykły - nazwijmy go SZKOLNYM
dzięki!
autor: ~Tom&Mar
bagaż i Chalkidiki - 2009-08-09 18:25:32
Bagaż podręczny może
bycćplecakiem
"szkolnym"
Ja wróciłam kilka dni temu z
Chalkidiki w Grecji i jestem
bardzo zadowolona z wyjazdu.
Wszystko oprócz rezydenta było
ok - na szczęście Pana Grzesia
już nie ma, więc można
spokojnie jechać. Autokar
super, kierowcy spoko -
szczególnie p. Adam - brawa za
poczucie humoru !! Hotel
bardzo fajny (Rachoni),
miasteczko dość kameralne, ale
wieczorami dużo się dzieje.
Ogólnie polecam wyjazd
*Wyjazd się opuznił o ok 3
godz.
*przejazd jako tako nie można
narzekać
*Gdy dotarliśmy na na miejsce
(30godz) mała ilość osób
wysiadła koło innego hotelu,
jak się później okazało hotel
był w remoncie i musieli
przyjść do tego drugiego gdzie
reszta wysiadała!!!
*Mówiono nam że miał być pełen
anek kuchenny, a było raptem 3
garnki, 2 kubki, jeden
czajnik, mały piecyk
elektryczny i mały gazowy,
lodowka wyłanczana była na
noc, miała być na każdym
piętrze ale nie było.
Jednym słowem to co miało być
to tego nie było!!!
*Do plaży miało być ok 250m
było ponad 500m!
*O rezydencie szkoda gadać na
wycieczkach nic nie mówił w
ogóle miało się wrażenie jakby
pierwszy raz był np.
Montenegro tour w ogóle jakby
dopiero co przyjechał do
Czarnogóry
*Kraj cudny
*Powrót koszmar okazało się,
że musimy czekać bo wyjechali
z polski z awarią klimatyzacji
... nie naprawili klimy
jechaliśmy BEZ!!!!!
*Wyjazd miał byc o 15.00
opuznił się o 3
godziny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
*To biuro to jeden wielki
syfffff
Najgorsze biuro jakie może
być!!!!!!
Do dupy z tym całym posranym
GANDALFEM (PRO)
Wczoraj wrócilismy z Gandalfem
z Budvy ,wszystko oki,jedynie
ta nieszczęsna klima w
autokarze w drodze powrotnej
.Super widoki super atmosfera
pogoda zabójcza ,rezydent -super
gosciu ,jedynie połowa
wczasowiczów to typowi
"polaczki
-pijaczki".Polecam Budve
bo naprawdę warto -pamiętajcie
zarazem ze to my jestesmy tam
goścmi więc musimy sie
dostosowac do ich zwyczajów
.Według naszego zdania Gandalf
wywiazał się w 100 % z umowy
.Pozdrawiam wszystkich
zadowolonych i mam nadzieje ze
spotkamy się pod skrzydłami
Gandalfa za rok
Właśnie wróciłam z wczasów w
Budvie organizowanych przez
biuro Gandalf. Podróż
koszmarna z powodu nie
działającej klimatyzacji , w-c
zamknięte na klucz, po który
trzeba było maszerować przez
cały autokar do kierowcy, brak
opieki pilota, chociaż było to
w ofercie. Warunki na miejscu
też odbiegające od tego co w
ofercie. Aneks kuchenny
beznadziejny, plaża na pewno
nie 250 m, ale dużo więcej.
Rezydent beznadziejny
właściwie tak jakby go nie
było. Nawet wycieczki były
droższe
autor: ~Maria
ciag dalszy - 2009-08-13 19:49:23
o 10 euro niż wcześniej
podawano.
Natomiast okolice przecudne,
warte obejrzenia, ale z
pewnością nie z tym biurem.
autor: ~Maria
Finał w garażach Makarskiej - 2009-08-13 19:51:29
Byłam z Gandalfem czwarty raz,
najgorsze są powroty, zawsze
wielogodzinne opóźnienia(nawet
do 8 godz.)Byłąm wyrozumiała
dotychczas ale w Makarskiej
hitem okazał się czas
oczekiwania od wykwaterowania
do wyjazdu ok. 8godz W GARAZU
bez dostępu do WC i
łazienki.Rezydentka P.Linda
wprowadziła nas w błąd że
gospodarz willi ANTE-NIE
POLECAM A WRĘCZ ODRADZAM
pozwoli nam skorzytać z WC i
umywalki. Za odkręcenie wody
obrzuceni zostaliśmy
NAJGORSZYMI INWEKTYWAMI przez
chyba nie do końca
zrównoważoną żonę
Ante.(następni nie zostali
wpuszczeni wogóle)Ten
incydent, za który winię biuro
ponieważ nie zabezpieczyło
odpowiednich warunków na czas
oczekiwania do wyjazdu(nie
znałąm tego problemu z
wcześniejszych pobytów w
innych krajach)zepsuł całe
wrażenie nawet dość miłe z
pobytu w tym kraju.Upokorzenie
, żenada takie wrażenia można
wywieść z Gandalfem
z"gościnnej"
Chorwacji
Mario ,ja siedziałem
naprzeciwko ubikacji kiedys
jak jechalismy do
Grecji,turysci tak nasmrodzili
ze będąc juz w Rumuni
śmierdziało jak z dupy misia
tatrzańskiego ,wiec uwazam ze
obsługa autobusu miała słuszną
racje ze zamknęła toatete ,ona
w autokarach jest w celach
awaryjnych ,a jezeli ktos
jedzie i w ciągu godziny
wytrąbi trzy piwa to jego
głupota ze mu rozrywa
pęcherz,a co do pilota to
powinnas się cieszyc ze jego
nie było na pokładzie bo on
nie dopusciłby do pijackich
imprez jakie odbywają się w
trakcie przejazdu ,dla
zainteresowanych mogę wstawic
filmik na youtobe jak to bawi
się polski turysta w trakcie
podrózy
Wielokrotnie podróżowałam
autokarami z innymi biurami i
nigdy toaleta nie była
zamknięta na klucz, a
korzystano z niej tylko w
nagłych przypadkach. Poza tym
są środki, których użycie
niweluje zapach. Toaletę w
cywilizowanych krajach się
wymienia na stacjach
benzynowych, czego u nas nie
robi się z prostej przyczyny-
oszczędności na turystach.
autor: ~Maria
do Marii - 2009-08-13 22:53:02
tez sporo podrózowałem i muszę
przyznac ze takich turystów
jakkimi są polacy to ze swiecą
szukac ,są restauracje ze wola
mniej zarobic niz polaka
(niestety )obsłuzyc .
Jechałam do Czarnogóry z
ogromnymi oczekiwaniami,
wiedziałam, że to piękny kraj
i w tej materii się nie
zawiodłam. Niestety nie mogę
zrozumieć, dlaczego w-c jest
zamykane na klucz, a
podróżnych zmusza się do
biegania po krzakach. Biuro
powinno wywiązać się ze
wszystkiego co posiada w
ofercie. Niestety o pełnych
aneksach kuchennych mogliśmy
zapomnieć na wstępie, o opiece
pilota w czasie podróży i
rezydenta na miejscu również.
Całkowita dezorganizacja jest
faktem, abrak klimatyzacji w
autokarze skandalem. Szkoda,
że jako podróżni nie
potrafiliśmy dojść ze sobą do
porozumienia- przykre. Z całą
świadomością odradzam z
korzystania z jakiejkolwiek
oferty tego biura.
autor: ~Iwona
OSZUSCI - 2009-08-18 10:07:49
GANDALF to OSZUSCI !!!!!!!!
Mój syn był w Hiszpani w tym
roku z nimi (
Hiszpania,Francja,Monako ) Z
RAMOWEGO programu została
tylko zrealizowane 2 pkt !!!!!
Monako widzieli tylko przez
1godz z prętkością strusia
pedziwiatra !!! We francji
zostawili dzieciaki na cały
dzien w jakiejs dziurze bez
opieki .Nie było zwiedzania
tylko nuda i rubta co chceta.
Mieli zwiedzic Paryz i bawic
sie cały dzien w Gargaladzie
ale tylko MIELI . Wrócić mieli
15 dnia ,wrócili 12 dnia
.Zawieźli dzieci do Katowic i
zapomnieli o nich .Dobrze ,ze
kierowca autobusu był rozsądny
i przez pół nocy wydzwaniał i
czekał by znalazł sie kto
kolwiek z Gandalfa by odwiózł
dzieci do Wrocławia .
Również z całą świadomością
odradzam z korzystania z
jakiejkolwiek oferty tego
biura bo nigdy nie bedzie tak
jak przedstawia sie
oferta!!!!!
Adria, Gandalf, etc. już po:) - 2009-08-18 21:25:03
wszystko ok, może małe
niedociągnięcia, ale takie
naprawdę MAŁE, które w
zasadzie nas osobiście nie
dotyczyły tylko znajomych
zero spóźnienia, autokary
super, Linda i Kasia - świetne
rezydentki...a willa Adria
ekstra wcale nie tak daleko od
plaży tyle że pod górkę, ale
poprawia kondycję, poza tym po
drodze widoki uprzyjemniają tę
"wspinaczkę"
autor: ~Tom&Mar
Typowi maruderzy! - 2009-08-22 12:43:57
Byłem z Gandalfem w Makarskeij
na początku sierpnia. Po
przejrzeniu kilku forów byłem
lekko zdenerwowany tym co
wyczytałem. Jednak okazało się
zupełnie inaczej. Najlepsze
wakacje w życiu, nie mam
żadnych zastrzeżeń. Autokar 15
min przed planowanym odjazdem,
klima, kierowcy super, willa
Zvonko elegancka, rezydentki
choć zupełnie nie były mi
potrzebne bardzo się starały i
zawsze były dostępne dla
turystów(Pozdrowienia dla Kasi
i Lindy). SZCZERZE POLECAM!
piękna pogoda i przepiękne
krajobrazy. Co do Maruderów
musze stwierdzić, że Polacy sa
w tym mistrzami... Wsiada na
jednym z przystanków 5
znajomych i 1 osoba ma
pretensje na samym wejściu, że
nie siedzi przy czwórce
pozostałych(sic!) Kłótnie o
miejsca przed wejściem do
autokaru to juz standard... no
ale cóż zrobić skoro ludzie
traktowali to jak miejsce na
całe życie i bliskość rodziny
czy znajomych była im bardzo
potrzebna przez 20 godzin
jazdy! Pozdrawiam Gandalfa a
Maruderom proponuje wynajem
samolotów dla ich 5-osobowych
grupek!
Cieszę sie ze znalazły sie
osoby tak jak ja zadowolone z
wyjazdów z tym biurem,tak jak
wspomniał przedmówca maruderzy
potrafią sobie i innym zepsuc
wakacje ,wakacje i wyjazd jest
odskocznia od czałorocznego
kieratu i dziwie sie ludziom
ze zamiast brac wszystko na
luzie cieszyc sie z chwili
luzu i pieknych widoków
potrafia robic aferę chocby o
brak tv polonia w ich
pokoju.Pozdrawiam
Piotrek dokładnie takie skargi
słyszeliśmy - o brak fajnych
programów w TV ;D i jeszcze
kilka podobnych nieistotnych
rzeczy, i to od całkiem
fajnych z pozoru ludzi
byliśmy w szoku, my ani razu
nie mieliśmy czasu włączyć
telewizji!
niektórzy mają po prostu taki
charakter, szkoda tylko że
tego typu ludzie troszkę
wyolbrzymiają niektóre rzeczy
na forach i potem człowiek się
martwi... trzeba do
wirtualnych wypowiedzi
podchodzić z dystansem,
pozdrawiam!
autor: ~Tom&Mar
zadowolona - 2009-08-24 16:29:22
w piątek wrócilam z Makarskiej
z Gandalfem i jednym słowem
powiem- REWELACJA
mimo,że trzeba duuużo chodzić
to wszystko rekompensuje
pogoda, towarzystwo i
krajobrazy
spędziłąm naprawde fajne
wakacje. Maruderzy u nas tez
sie znaleźli wlasnie o
miejsce,ze na koncu ludzie zyc
nie moga,bo goraco albo ze
widok z okna jest nie taki
jaki byc powinien... masakra!
ludzie nie wykupiliscie
wycieczki za 5tys,żeby robić
takie ceregiele. Pozdrawiam
Linde rezydentka na
medal
pozdrawiam zadowolonych
autor: ~Gosia
makarska:) - 2009-08-25 09:40:31
jade do makarskiej warto
autor: ~pati
do wszystkich sfrustrowanych
wczasowiczów!!!! - 2009-08-25 16:19:00
Kochani, do każdej opinii
trzeba podchodzic z dystansem,
wszystko zalezy od
nastawienia. Jak ktos jest
bufonem to wszyscy i wszystko
bedzie mu przeszkadzac. Ja
wlasnie wrocilam z Budvy. 5
gwiazdek to nie było ale
czysto, do plazy spacerek 10
minut. Miejscowosc
bomba,mnostwo młodych ludzi. Z
rezydentem szło sie dogadac,a
wdrodze powrotnej mielismy
super kierowce,nie pamietam
niestety imienia...chyba
Łukasz. Za rok spróbuje
Bułgarie.
autor: ~Peggy Brown
popieram pozytywne opinie:) - 2009-08-25 16:42:59
Zanim ktoś tu coś napisze to
niech sie lepiej zastanowi,
czy nie chce dac jedynie upust
swojemu niezadowoleniu z
wlasnego przykrego losu
Biuro Gandalf Travel to
świetne biuro, które ma
naprawde fajne miejsca na
wakacyjny wypoczyneka. ja
byłam z nimi w czarnogórze w
tym roku i było naprawde
świetnie
ludzie się spodziewają
niewiadomo czego za cene 700
pln. Ja jestem w 100%
zadowolona
villa montenegro taka jak na
zdjeciach, w ogóle bardzo
sympatyczny rezydent, który
nam pomagał na miejscu. Nie
wiem w ogole co wy macie do
organizacji?! kazdy sie stara
jak moze, nikt z biura
przeciez na sile tam was nie
zaciągnął, to był swiadomy
wybór i wg mnie i tak
piojedziecie z nimi, a teraz
tak piszecie, bo nie stac was
na te luksusy, ktorych sie
spodziewaliscie
ja uwazam, ze biuro jest
swietne, maja fajne
destynacje, a usterki
techniczne to kwestia losowa i
kto moze przeidziec, ze korek
bedzie na trasie? ludzie
narzekacie, jak byście nie
mieli większych problemów,
wakcje sa po to, by sie z nich
cieszyc a nie na sile szukac
dziury w całym. Ja z nimi na
pewno pojade jeszcze nie raz!
13.08.09 wysłałam córke wraz z
chłopakiem do Hiszpanii na
oboz, to byla jedna wielka
pomyłka.Drogiego dnia
dojechali do Włoch gdzie mieli
miec calodzienny pobyt w parku
rozrywki lub plazowanie nad
jeziorem Garda.We Włoszech
byli o 4 rano, zatrzymali sie
na jakims parkingu gdzie nawet
nie bylo toalety, opiekun
zniknol, mlodziez zostala sama
przez 9 godzin.Takie było
zwiedzanie Włooch. Dnia
czwartego mialo byc zwiedzanie
miasta,a polegalo na pójsciu
na plaze i tak bylo przez caly
oboz jedynie grupa byla dwa
razy zabrana na dyskoteke na
ktorej opiekun bawil sie ze
studentami a po dyskotece
siedzial do puzna u studentow
w pokoju hotelowym upijajac
sie z nimi.Do Hiszpani
przyjazd byl przewidziany w
ciagu 32 godzin , a jechali 52
godziny.Wycieczki fakultatywne
byly odwolywane przez
rezydentke gdy zglosila sie
grupa 5osobowa.Wycieczka do
Barcelony polegala na
objechaniu do okola Sagrady
Famili poniewaz autokar nie
mial gdzie zaparkowac,
nastepnie poszli zwiedzac
stadion gdzie byli zdani na
siebie i oszukani na bilecie
wejsciowym poniewaz kosztowal
8,50euro a placili
12.50euro.Nastepnie rezydentka
zostawila mlodziez na glownej
ulicy Barcelony i cytuje jej
slowa ''zwiedzajcie sobie
sami''.Warunki hotelowe
masakra widoki za oknem na
smietniki ktore tak
smierdzialy ze nie mozna bylol
otworzyc okna a klimatyzacja
nie dzialala.Mlodziez
zostawiona na pastwe losu na
obozie byly dwie 14 latki
ktorymi nikt sie nie
interesowal, pily chodzily po
pokojach chlopakow i cayl czas
gzdzily sie z innymi. Opiekun
grupy obozowiczow Franek wraz
z rezydentka Iwona Klemkiewicz
nie interesowali sie
niczym,nie otwierali drzwi
gdzy sie pukalo do nich po
czym gdy sike zobaczylo ich na
jakims posilku wymyslali rozne
niestworzone historyjki krotko
mowiac pieprzyli sie majac
wszystko w dupie.Rezydentki
praca to opalanie sie na
tarasie czytajac ksiazke,a
opiekuna siedzac na plazy
czytajac ksiazke.Najlepszy byl
prowiant na droge powrotna
kanapka plus owoc a jechali
34godz.W drodze powrotnej do
Warszawy jechalo tylko 6 osob
wiec bioro stwierdzilo ze
autokar nie ma po co jechac z
taka mala iloscia osob, wiec
dzwonili do rodzicow tych osob
aby przyjechali po nie do
Łodzi o godzinie 1 w nocy! Na
obiad oraz kolacje przez 2
tyg. byly podawane frytki, po
paru dniach nie dalo sie juz
tego jesc poniewaz byly duzo
razy odgrzewane i smakowaly
jak stare smierdzace
skarpety.Gdy wyjezdrzali z
Łodzi luksusowym autokarem a w
Katowicach mieli przesiadke o
ktorej nie bylo mowy do
autokaru w ktorym nie mozna
bylo kozystac z
toalety.Rezydntka by zarobic i
pomiescic wiecej osob w hotelu
do pokoju 2 osobowego
dostawiala 3lozko by bylo
mniej pokoi wynajetych w
hotelu, dzieki temu wiecej
zarabiala.tak bylo tez w
pokojach 3 osobowych gdzie tez
byly dostawiane lozka.Basen
byl na dachu mial 3na4metry i
wygladal jak brodzik,woda w
nim byla smierdzaca.Hotel
nazywa sie Angelbel Park.Kto
skozysta z ich biura bedzie
bardzo zalowal.Ja tego tak nie
zostawie zostalo wydane tyle
pieniedzy,jak bym chciala zeby
corka lezakowala na plazy to
wyslala bym ja nad
Bałtyk,wyslalam ja tam po to
zeby zwiedzila Hiszpanie w
ktorej znajduje sie wiele
pieknych miast oraz
zabytkow.Zostalam oszukana i
krotko mowiac okradziona. Pani
Agnieszka jest tak w dupe
uprzejma za przeproszeniem
mowiac ze nie ma czasu ze mna
rozmawiac jak poszlam
wyjasniac oboz do
Hiszpanii.Stwierdzila ze nie
miala zadnych reklamacji chodz
bylo tyle turnosow nie wierze
ze nikt z tym nic nie
zrobil...chyba nie czyta opini
na temat wyjazdow z Gandalf
Travel.Jak by ktos mial tez
zastrzezenia co do nich prosze
pisac chetnie sie skontaktuje
z taka osoba.
Gabrielo włosy dęba staja
czytajac to co piszesz wyzej
,są dwie mozliwosci skoro
córka pojechała z chłopakiem
to moze oni sie "gzdzily
" i poprzez to nie mieli
czasu na wycieczki i
zwiedzanie ,a druga bardziej
realna mozliwosc to "
Piłes nie jedz ,siadasz do
neta nie pij ".
Piotrek- moze i Ty byles
zadowolony, ale nie tylko ja
nie jestem zadowolona z tego
biora.Co innego jest w ofercie
, a co innego okazuje sie na
miejscu.Skoro tobie sie
podobalo to najwidoczniej Ty
byles wiecznie pod wplywem
alkocholu.P.S zeby uprawiac
sex to nie trzeba jezdzic
daleko od domu.Wyjazd byl po
to aby zwiedzac a nie lezec
caly czas na plazy.
Ja byłam w tym roku w
Makarskiej z biurem Gandalf
Travel. Po przeczytaniu
różnych opinii na temat
rezydentów, trochę obawiałam
się organizacji na miejscu.
Jednak miłym zaskoczeniem
okazały się 2 nowe panie
rezydentki (Linda i Kasia).
Codziennie któraś z nich miała
dyżur w restauracji w willi
Bogomila. Wycieczki były
dobrze zorganizowane, nie
słyszałam też o sytuacji, aby
ktoś nie wiedział kiedy jest
jego wycieczka. Podróż
autokarem też była w porządku
- przed wpuszczeniem turystów
do autokaru, wyznaczono
wszystkim miejsca. Jedyny,
drobna wpadka biura, to
zamieszanie przy kolacji w
dniu, gdy nałożyły się na
siebie 3 turnusy - nie wiadomo
było gdzie usiąść, trzeba było
czekać na stolik. Samo
jedzenie pyszne - na
obiadokolację była możliwość
wyboru drugiego dania z 2
propozycji; na śniadanie był
bufet i można było najeść się
do syta. Mieszkałam w willi
Bogomila - pokój czysty, z
łazienką, tarasem (niestety
nie mialiśmy widoku na morze,
ale widok na góry też był ok).
Poza jedną drobną wpadką
wyjazd oceniam naprawdę
pozytywnie. Przed wyjazdem
naczytałam się dużo
negatywnych opinii, ale w moim
przypadku nic z tego nie
okazało się prawdą. Za tak
niewielką cenę naprawdę warto
jechać.
autor: ~ala
makarska - 2009-09-01 10:58:31
Ja również byłam nieco
zestresowana złymi
komentarzami o Gandalf travel,
ale właśnie wróciłam z
MAkarskiej dwa dni temu i mogę
powiedzieć tylko że to były
najpiękniejsze wakacje w moim
życiu!!!!!!Autokar niebieski -
6-miesięczny - ok, willa
Zvonka też rewelka - wszystko
super!!! z biurem nie
mieliśmy rownież żadnych
problemów, ale jak ktoś chce
to problem znajdzie
taką polewkę mieliśmy ze
znajomymi z wieśniaków, którzy
z nami wracali że myślałam że
padne... to przechodzi ludzkie
pojęcie!!!! najpierw awantura
o miejsca w autokarze w drodze
powrotnej, potem im zaczęło z
kibla śmierdzieć...(siedziełam
zaraz obok kibelka i nie
powiem zapach może nie był
rewelacyjny ale dało się
wysiedzieć), a najlepsze to
były pretensje że kierowca się
nie przedstawił!!!! buahahah
tak siedzieli bo była to cała
rodzinka z 8 osób i się
nakręcali..... no ubaw był po
pachy A moje
podsumowanie nie jest inne od
tych powyżej jak ktoś szuka
dziury w całym to na pewno ją
znajdzie... współczucia dla
pracowników biura - na pewno
się nasłuchają skarg po tym
wyjeździe, oczywiście
wyolbrzymionych
tydzien temu wrocilam z
wakacji z grecji z chalkidikow
z gandalfa. przejazd bomba!
swietny luxusowy autokar,
sympatyznie kierowcy i trasa
przejazdu byla nawet szybsza
niz zapowiedziana.
pobyt rowniez byl udany, na
mniejscu sympatyczna
rezydentka ktora byla caly
czas do dyspozycji. hotele
takie jak w opisie, plus klima
byla za darmo
polecam polecam polecam!
autor: ~ola
Makarska - 2009-09-10 19:18:31
Wróciłam 30.08 z rodziną z
Makarskiej (6+4) i wszyscy
jesteśmy mile zaskoczeni
pomimo licznych negatywnych
opinii. Podróż ok, trasa
przejazdu przebiegła szybko i
sprawnie, autokary z
klimatyzacją. W drodze
powrotnej było klika osób,
które najpierw zrobiło
awanturę o miejsca a później
narzekało na przykry zapach z
toalety, no cóż zawsze się
ktoś taki znajdzie co mu
wszystko przeszkadza... Na
miejscu wspaniała rezydentka
Linda!!!! Organizacja całego
pobytu również bez zastrzeżeń.
Zakwaterowanie mieliśmy w
willi Marina, może być, bardzo
mało spędzaliśmy czasu w
pokojach więc to nam w
zupełności wystarczało. Jeśli
ktoś spodziewa się luksusów,
to może się rozczarować.
Wspaniała miejscowość!!!
Jedzenie pyszne, można się
było najeść do syta.
Wyjechaliśmy pierwszy raz z
biurem Gandalf Travel i
JESTEśMY BARDZO ZADOWOLENI!!!
autor: ~Adriana
Gangalf Chprwacja - 2009-09-15 21:08:36
Zadowolenie 100%. w tym
tygodniu wróciłam z Chorwacji
z Makarskiej i bylo super.
Roczny autokar z wieloma
wolnymi miejscami, 18 godzinna
podróż z miłym pilotem. Na
miejscu zamienili mi
apartament na lepszy z własną
kuchnią. W dniu wyjazdu
wiedzieliśmy już o 9 o której
jest wyjazd równie dobrym
autokarem. Wycieczka za 800zł
a nie miałam takiego wrażenia
bo wszystko było na 110%.
Polecam gorąco!
Pierwsze wakacje z Gandalfem i
odrazu miłe wspomnienia. Nie
można mieć żadnych zastrzeżeń.
Wszystko sprawnie i mądrze
zorganizowane przez
najlepszego rezydenta czyli p.
Linde
Pozdrawiam wczasowiczów
Najlepszym rezydentem jakiego
ma Gandalf to Marcin z
Czarnogóry ,super gosciu miły
i zawsze słuzył pomoca ,ja na
jego miejscu to przynajmniej z
piec razy obiłbym niektórym
turystom ryło a on wysłuchał i
przyznał racje ,chociaz
powinien nie przyznawac a
jebnac ze łba .
autor: ~Piotrek
Chorwacja -Makarska - 2009-09-18 19:06:42
Wróciłam wczoraj z wakacji w
Makarskiej. Wszystko w jak
najlepszym porządku. Dojazd
bardzo szybki i bez problemów,
kwaterunek tez bez zastrzeżeń
a jedzonko pyszne i dużo.
Rezydent - Pani Linda -super
babka. Miejscowość cudna,
polecam wszystkim.
autor: ~Zadowolona :)
Makarska - 2009-09-19 20:22:04
Właśnie wróciłem z Makarskiej
i ogólnie jestem zadowolony
ale jedno jest pewne że
następnym razem nie pojadę z
tą firmą.Nie spotkałem się
nigdzie na świecie z zamkniętą
toaletą w autobusie na tak
długich trasach to po
pierwsze.Po drugie nie lubię
chamstwa szczególnie u ludzi
którzy dzięki mnie mają
pracę(pozdrawiam kierowcę
który zabierał ludzi z
Warszawy 6.09 o godzinie
9:00,wyjątkowy
burak).Odpowiedzi w stylu nie
mój problem,czy trzeba było
wybrać się na wycieczkę
szkolną są nie na miejscu do
ludzi kturym ma zapewnić
wygodny dojazd.Na miejscu
firmy natychmiast bym go
zwolnił.Pozdrawiam panią
Lindę,wspaniała kobiet,daje
sobie radę mimo ogromnego
nawału obowiązków. Którym
oczywiście nie kturym,
Witam, byłam w Makarskiej z
turnusem 12-23.09 i było
rewelacyjnie! Wszystko od
początku - wyjazdu z Polski do
samego powrotu było
zorganizowane bez zarzutów,
kontakt z rezydentami - Kasią,
Lindą i Michałem b. dobry. Z
wycieczek fakultatywnych
byliśmy na rejsie (polecam!),
canyoningu (świetna
adrenalina, ale trzeba mieć
kondycję i silne nerwy) i w
Mostarze (dosyć interesujące,
zdecydowanie wodospady
Kravica). Do Splitu warto
pojechać na własną rękę,
autobusy z dworca odjeżdżają
co pół godzinki (90 kun w dwie
strony) i zwiedzić samemu
miasto i pałac. Szczególnie
chcielibyśmy podziękować Panu,
który odwoził nas z Piotrkowa
do Warszawy 23.09. Dzięki
niemu zdążyliśmy na pociąg i
byliśmy w domku jakieś 10
godzin wcześniej.
Podsumowując- wakacje z
Gandalfem w Makarskiej
określam na 5 + !!
autor: ~Kasia
Villa Maria - 2009-09-24 12:08:22
Aha, odnośnie villi, w której
mieszkaliśmy - Villa Maria -
przepiękny widok na adriatyk z
balkonu, pokoiki schludne,
przytulne, czysto. Kontakt z
panią właściciel także b.
dobry
Jedynie troszkę daleko do
centrum, ale nam to nie
przeszkadzało, bo widoki i
okolica wynagradzały trud
autor: ~Kasia
Makarska - 2009-09-24 12:26:16
od 12 d 23 wrezesnia bylem z
makarskiej. Podobnie jak Kasia
jestem bardzo zadowolony, po
komentarzasz na tym portalu
mialem wiele watpliwosci ale
szybko po wyjezdzie zostaly
one rozwiane. Wszystko
idealnie rozplanowane. Wraz z
kolezanka mieszkalem w vilii
Lidia-naprawde bylo tam suepr.
Pelne wyposazenie poczynajac n
czajniku a konczac na
sztuccach. NMiepotrzebnie
wzialem je ze soba. Pozdrawiam
wlasciciela tej vilii mily
koles mozna z nim normalnie
pogadac i sie posmiac. A i
przy okazji pokaze miasteczko.
Szczegolne pociekowania dla
Lindy Michala i Kasi-robili
wszystko zeby klienci gandalfa
byli zadowoleni.
Wycieczki-rewelacja!!! Polceam
goraco rafting rejs statkiem
(ze smaczna rybka) i wodospady
krka. Ogolnie mowiac wraz z
moja kolezanka bylismy
zadowoleni. 5+. Goraco polecam
Gandalfa.
autor: ~Dejvid
Bułgaria - 2009-09-26 15:31:39
Byliśmy z chłopakiem w tym
roku w bułgarii złote piaski z
gandalfa. uwazam ze jak na
cene 1000zl za 13 dni warunki
byly znakomite. hotel zdravec
jest swietny czysty pokoje tez
super. na miejscu ekstra
rezydent michal ktory byl dla
nas zawsze dostepny. jkesli
chodzi o podroz to faktycznie
srednio jest jechac przez tyle
godzin ale na obsluge nie
mokznna narzkac. oczywiscie
byly incydenty kiedy pewni
ludzie zaczeli pic piwo
jeszcze przed wsiasciem do
autokaru i chciueli latac za
potzreba co 15min. postoje
byly co 4 godziny co dla osoby
normalnej nie pijacej w
zupelnosci wystarcza.
wystarczylo jedynie isc do
kierowcy i powiedziec czy moze
stanac a nie krzyczec :lac mi
sie chce!!!!" ale to juz
swiadczy jedynie o ludiach a
nie o biurze. jak za taka cene
naprawde polecam!!
autor: ~Natalia
BUDVA CZARNOGÓRA VILLA
MONTENEGRO I ROSA - 2009-10-03 22:54:51
nie polecam biura GANDALF
TRAVEL
podstawiaja jakies stare busy
brudne aby dowiesc klientów do
głownego autobusu , na miejscu
okazuje sie ze brakuje pokoi i
podstawiaja taksówki i chca
wozic po innych willach , w
pokojach totalny syf zamiast
lamp wisz an drutach zarowki ,
brak recznikow w pokojach a o
srodki czystosci trzeba sie
prosic , pokojowka wyrzuca z
pokoi bo chce sprzatac jesli
jej sprzatanie mozna nazwac
sprzataniem bo smieci trzeba
wynosic samemu , klime mozna
wlączac na 30min co pisze na
dole willi , to tale
zdzierstwo za wycieczki gdzi
emozna na miejscu kupic za
polowe ceny , lazienka na
poddaszu gdzie niemozna wziasc
prysznica bo wysokosc jego
jest 140cm, autobusy to
totalne ruiny a kierowcy sami
stwierdzaja ze firma ich
nieremontuje bo maja isc na
sprzedaz , kierowcy bardzo
niekulturalni , nierobia
przerw i niesa zorientowani w
trasie , brakuje im pieniedzy
na autostrady i jezdza po
lokalnych drogach, jedzenie
bez nadziejne za które biuro
kasuje 90 euro a w resturacji
na miejscu kosztuje 50 euro
NIEPOLECAM BIURA
BUDVA CZARNOGÓRA VILLA
MONTENEGRO I ROSA - 2009-10-04 12:16:26
Czytam powyzszy temat i jestem
w szoku byłem tam byłem w tej
willi,tej miejscowosci a mam
całkowicie odmienne zdanie i
spostrzezenia . Jak sie chce
mieszkac w apartamentach 4
gwiazdki to sie jedzie na
wczasy za 4 tys a nie za 800
zł .Jak za ta gotówka to
polecam biuro Gandalf w 100 %
autor: ~Piotrek
budva - 2009-10-20 19:04:18
ja tez byłam w budvie z
gandalfem i nie mam
zastrzezen. Autokary w dobrym
stanie, postoje co 4 godziny
co calkowicie wystarczalo. a
willa rosa angela w porzadku.
wiadomo, nie mozna spodziewac
sie nie wiem jakich luksusow
ale nie jedzie sie w tak
piekne miejsce zeby siedziec w
pokoju. a smieci to zaden
problem wyniesc bo zaraz przy
willi na mainski put stoja
kontentenery.
Widoki niezapomniane, riwiera
budwanska piekna.
A Ci co za 1000zl spodziewaja
sie luksusow i sluzby to niech
pojada na 12 dni nad polskie
morze to zaplaca zdecydowanie
wiecej.
autor: ~Ev.
odpowiedź do Ani z dn.
01.09.2009 - 2009-11-25 18:14:48
Droga Aniu
Jeżeli chodzi o biuro Gandalf
Travel to nie mieliśmy do
niego żadnych zastrzeżeń -
cały czas zachwalamy to biuro
- wakacje były naprawdę udane.
Jednak musimy coś sprostować.
Zaczynając od początku -
wyobraźcie sobie, co najmniej
40 stopniowy upał i autokar,
który przyjechał o godzinie 9
(przywożąc następny turnus) i
stoi zamknięty w tym upale,
przez co najmniej 6 godziny
(oczywiście poprzednio osoby
korzystały z autokarowej
toalety i nie była ona
opróżniona) możecie sobie
wyobrazić jak ładnie pachnie w
takim autokarze tym bardziej
było to czuć w miejscach
bezpośrednio nad toaletą. Bez
względu na to ile takie
wakacje kosztują mamy prawo,
aby w tak długiej podróży
kierowcy zadbali o komfort
podróżujących. Do innych
rzeczy nie mieliśmy zastrzeżeń
tylko ta droga powrotna przez
nieuprzejmość kierowcy
strasznie się dłużyła-osoby
jadące tym autokarem w
większości jechały z nami
również w stronę do Makarskiej
i na pewno zauważyły różnice
między podróżą do a z
Makarskiej. Jeżeli chodzi o
miejsca to wcale nie my się
wykłócaliśmy tylko kierowcy
nie mogli sobie poradzić -
najwidoczniej ich to
przerosło.
Musimy oczywiście też
pochwalić rezydentów: Lindę i
Marcina oraz kierowcę, z
którym jechaliśmy do
Makarskiej P. Adama.
Ps. Co do wieśniaków to skoro
dla Ciebie zapachy szamba są
przyjemne to znaczy, że chyba
ty jesteś ze wsi i po prostu
już Ci takie zapachy nie
przeszkadzają. Poza tym po
przeczytaniu twojego postu mam
duże wątpliwości czy
rzeczywiście byłaś pasażerką
tego autokaru czy może raczej
kierowcą, który pragnie się
usprawiedliwić i zrzucić z
siebie odpowiedzialność przed
ewentualną skargą (ponieważ
mieliśmy takową złożyć)
Witam! Mam pytanko czy był
ktoś w willi MILA i może podać
jakieś konkrety. Interesuje
mnie też willa TONKO. Czy ktoś
może podzielić się wiedzą na
ten temat?
Pani Gabrjelo! Cóż, niestety
zawsze znajdą się ludzie,
którzy będą ze wszystkiego
niezadowoleni, ale:
1. Rezydent NIE ZARABIA na
dostawianiu łóżek do pokoi,
rezydent w ogóle nie zajmuje
się płatnościami za pokoje,
nie widzi ich nawet na oczy,
robi to BIURO PODRÓŻY. Ten
argument jest po prostu
niedorzeczny, gdyz płatność
odbywa się po przyjeździe
grupy za rzeczywistą ilość
łóżek (bo może ktoś
zrezygnować albo dopisać się w
ostatniej chwili). Rezydent co
najwyżej może w ten sposób
spełnić indywidualne życzenie
uczestników obozu (bo np.
koleżanki chcą być razem) za
ich zgodą.
2. O programie zwiedzania
Barcelony zawsze było mówione
na zebraniu organizacyjnym, i
zawsze było zaznaczane, że
Sagrady Familii nie zwiedzamy
od środka. Jeśli ktoś nie
słuchał, później był
zaskoczony. Nikt nie zgłaszał
żadnych pretensji oprócz Pani.
3. Program wycieczki do
Barcelony obejmował natomiast
zwiedzanie: Parque Guell,
Ramblas, Barrio Gotico, Paseo
de Gracia, dla chętnych
Stadionu FC Barcelony, na
koniec wszyscy oglądali pokaz
magicznych fontann. W każdym
przypadku program został
zrealizowany, oprócz tego był
czas wolny na zakupy i
„zwiedzanie
samemu”, ale to była
tylko mała część tej
całodniowej wycieczki. 3.
Bilet na stadion FC Barcelona
kosztuje 17 EURO, może to Pani
sprawdzić na stronie Camp Nou.
4. Nie opalałam się na
tarasie, jeśli już to na plaży
(ale tylko z grupą) b gdyż
było tam dla mnie za gorąco i
nie lubię kapać się w
basenie.
5.Pokoje, jedzenie-jest
możliwość złożenia reklamacji,
Pani córka mogła również
zgłosić to rezydentce, ale
tego nie zrobiła.
6. „Pieprzyli
się”, „w
dupe uprzejma”- hm,
Pani język pokazuje Pani
poziom, niech inni sami
ocenią.
7. To nie były obozy sportowe
ani tematyczne, dlatego główną
atrakcją było opalanie się,
zwiedzanie i chodzenie na
dyskoteki, które odbywały się
CO DRUGI DZIEŃ. Poza tym były
organizowane spacery po
mieście, zwiedzanie miasteczka
itp. O minimalnej liczbie osób
na wycieczkę fakultatywną była
mowa na spotkaniach
organizacyjnych. Jeśli chciała
Pani wysłać córkę na obóz,
gdzie by nauczyła się grać na
gitarze albo pleść wianki,
trzeba było to zrobić.
8. To był obóż STUDENCKI, więc
nie wiem skąd te biegające do
chłopaków
14latki…chyba wynik
pani bujnej wyobraźni. Na
obozie STUDENCKIM uczestników
obowiązuje Inny regulamin niż
na obozie młodzieżowym, jednym
słowem-mają większą swobodę.
Osoby niepełnoletnie były pod
opieką wychowawcy, zgodnie z
prawem.
9. Nie można otworzyć drzwi,
skoro np. jest się ze swoją
grupą na plaży w ramach zajęć,
za to byłam dostępna 24h na
dobę pod telefonem, z
możliwości tej korzystało
wielu rodziców.
10. Żaden z opiekunów nie pił
alkoholu ze swoimi
podopiecznymi, co więcej-ja w
ogóle nie piję alkoholu nawet
prywatnie, nie wiem skąd ten
wniosek. Rodzice
niepełnoletnich uczestników,
którzy zostali przyłapani na
piciu alkoholu, zostawali
natychmiast o tym
powiadamiani.
autor: ~Iwona
przepychanki - 2009-12-20 19:25:38
Pani Iwono nie warto się
tłumaczyc bo tłumacza sie
winni ,a częsc osób szuka
zadymy zeby tu w sieci sie
dowartosciowac,bo w zyciu
cywilnym są przysłowiowymi
d.....mi .Pozdrawiam
@Piotrek, może i masz rację,
ale jeśli ktoś używa mojego
nazwiska i wypisuje takie
bzdury, to nie mogę siedzieć
bezczynnie...a gorszych głupot
to już dawno nie
czytałam...Pozdrawiam również
i wszystkim życzę udanych
podróży!
autor: ~Iwona
arytkuł - 2009-12-22 12:18:22
Powyzszy artykuł czytałem juz
na kilku innych forach
turystycznych ,wiec lepiej nie
grzebac kijem w g........
Witam, w sierpniu zamierzamy
wybrać się do tej willi.
Luksusów nie oczekujemy, ale
po wyjeździe do Budvy jesteśmy
bardzo zadowoleni. Byłabym
bardzo wdzięczna za informacje
jaka odległość jest z tej
willi do morza i promenady.
Czy warto wybrać inną willę?
Pozdrawiam. Dzięki za
informacje.
Witam! Byliśmy w Bogumili w
czerwcu.
Bogumila jest usytuowana na
samym początku Makarskiej, do
plaży jest 10 min. spokojnym
krokiem i tyle samo do
promenada, bo jest ona tuż
przy plaży. Bogumila jest o
tyle wygodna, że wybierając
opcję z wyżywieniem to na
parterze znajduje się
restauracja, w której
serwowane są posiłki, bardzo
smaczne polecam.
Mieliśmy dwuosobowy pokój na
II piętrze z dużym balkonem,
łazienką, duża lodówka do
dyspozycji gości była na karz
dym pietrze w zupełności
wystarczająca na 4 pokoje.
Makarska czy
Czarnogóra????????? - 2010-01-21 21:39:19
Proszę o radę, jaką willę
wybrać w Makarskiej?
Chcę wybrać się z mężem we
wrześniu. Może ktoś napisze
mi, czy na plaży są tłumy w
tym czasie? czy jest
spokojnie?
A może lepiej do Czarnogóry?
Proszę o radę, będę
wdzięczna.
Pozdrawiam
Mariola
autor: ~Mariola
odpowiedz - 2010-01-24 11:23:05
Proponuje w sierpniu do
Makarskiej a we wrzesniu do
Czarnogóry.
Dzięki Piotrek za podpowiedź.
Jeszcze doradź do jakiej willi
w Makarskiej?
Czy we wrześniu jest dużo
ludzi?
W tamtym roku byliśmy w Grecji
w Nei Pori w tym czasie i były
super luzy!!
Polecam biuro Tęcza z Bielska
i willę Maria.
Ciekawe jak będzie z
Gandalfem, bo opinie są
nieciekawe?
Szukam tańszych propozycji,
może też cosik podpowiesz.
Pozdrawiam
Mariola
autor: ~Mariola
wyjazd Marioli i jej meza - 2010-01-27 15:50:10
Polecam Czarnogórę jak
najbardziej to piękny kraj i
finansowo bardziej przyjazny
turystom niz bałtyk w sezonie
,jedynie jezowce troche mnie
wkur....... ale po jakimś
czasie idzie sie z nimi
dogadac .Woda czysta ale
gdybym napisał ze super ciepła
to bym skłamał lecz przy
upałach tam panujących
idealnie potrafi schłodzic zar
ciał .Polecam
Witam Wczasowiczów mam Pytanie do
osób, które z biurem Gandalf
wybrali sie do Bułgarii.Co
możecie powiedzieć o takim
wyjeździe ?? Czy warto z niego
skorzystać ??
Skąd biorą się ci wszyscy
niezadowoleni z niczego
maruderzy?! Jaj można tak
zmyślać?! Ja byłam z Gandalfem
już kilka razy i nawet do
głowy mi nie przyszło by mieć
na cokolwiek jakieś skargi.
Rezydent jest mi potrzebny
tylko od czasu do czasu - po
co do niego latać codziennie i
zadawać mu jakieś głupie
pytania. Ludzie nie potraficie
się niczym cieszyć, nie
potraficie się bawić,
jesteście TOKSYCZNI. Dlatego
najlepiej by było jeśli
faktycznie nigdzie nie
będziecie jeździć - siedźcie
sobie w swoich domach i
gnuśniejcie sobie na zdrowie.
Pozdrawiam pewnego Pana, który
wywołał powszechne wzburzenie
i niechęć całego turnusu i -
jak wywnioskowałam z
wypowiedzi - również innych
osób, PS. Być może kiedyś tu
zajrzysz i wykorzystawszy
swoją domyślność i
filozoficzną mądrość...
dowiesz się kto jest autorem
tego postu, i jeśli oczywiście
pamiętasz...
autor: ~Dominika
Villa tonka makarska - 2010-04-07 18:32:38
Witam wszystkich zamierzamy
jechac do makarskiej w II
połowie lipca i zastanawiamy
sie nad wyborem willi TONKA
byłabym bardzo wdzięczna za
informacje odnośnie tej willi
Dzięki i Pozdrawiam
autor: ~aga
pozdrowienia - 2010-04-19 21:32:16
pozdrawiam wszystkich
pracowników biura Gandalf
Travel z Łodzi za miłą obsługę
podczas sprzedaży wycieczki.
Myślę że jak już pojadę na te
wczasy to po przyjeździe
również będę mógł zamieścić
dobrą opinię na tym forum.
Prawie wszyscy moi znajomi
podróżują od kilku lat z
Gandalfem - i co najlepsze
nigdy nie mieli żadnych
zastrzeżeń, a ludzie na tym
forum piszą jakieś
niestworzone rzeczy. Ale to
naród Polski - ciągle nie
zadowolony !!!
2 lata pod rząd jeżdziłem z
Gandalfem Chrwacja miasto
Makarska oferty tanie to mnie
skusiło w 1 roku pojechałem z
kolegą , wszystko spoko ale
dostalismy jedno łóżko w willi
trwały remonty czyli z
odpoczynku po wycieczkach ,
nurkowaniu nici. W 2 roku
pojechałem ze swoją kobietą o
wyjezidzie po naszej
interwencji dowiedziałem sie
dzień przed dokładnie którego
dnia ale godziny nie podali z
tego powodu jak durnie
tkwiliśmy na pks-sie czekajac
na nasz autobus.Poleciłem
bióro znajomym pojechali 2
turnusy po nas skandal taxi
ich dowozila do autobusu bo
kierowca zapomniał o
nich.Kierowca na jednym z
postoju przy obiadku pił se
piwko potem wsiadł za kółko.
Po dojechaniu i zakwaterowaniu
majac nauczke po pierwszym
roku olaliśmy całą reszte i
wszystko we własnym zakresie
tak jak piszą rezydenci
wprowadzaja w bład i
wykożystuja naszą niewiedze
wiec raz poleciła nam nasza
pani rezydent winiarnie co
średnio o 5 kun wszystko
droszsze na pierwszym roku pan
rezydent polecił nam rejs
statkiem porażka kuterek
rybacki przerobiony w szybkim
tępie na stateczek wycieczkowy
, wiec wąchanie spalin popsuło
cała wycieczke pozatym posiłek
masakra dziecko sie najadło
nikt po zatym zero dokładek w
2 roku z kobieta pojechalismy
statkiem z nabrzeża piekny
duży statek
"calipso" polecam w
przeciwieństwie do kutra tam
do wyboru ryba lub filet z
kurczaka grilowany a jak komus
mało doklatka gratis wina
rakiji było w dostatku cena
podobna ale konfort bez
poruwnania wycieczki za tą
samą kase tylko w standardzie
10 razy gorszą rezydenci
polecaja sklepy w których mają
prowizje a byłem i sam sie
przekonałem że to prawda.
Wykupujac wycieczke pytajcie
sie o role rezydenta co
dokładnie ma za zadanie bo
bedzie was zwodzil za nos.Nasz
miał nam pomagać a jedyne co
go widziałem to pod ręke z
jakąś panna był na wczasach
czy w pracy Co do bióra
Gandalftravel na początku
można mieć kłopot z wyjazdem
zakwaterowanie i powiem tak
czym mniej kontaktu z biórem
tym lepszy wypoczynek. Bióro
oferuje za 100 euro śniadania
i kolacje gzie w willach macie
aneksy kuchenne wiec po co
wstawać na wakacjach wtedy
kiedy ktoś nam każe jak mozna
robić co sie chce i nie być
uzależnionym tym bardziej że
nie wolno wynosić jedzienia ze
stołówki pod karą 50 euro więc
pobalowaliśmy do pużna na
dyskotece i musimy wstać na
sniadanie bo przepadnie, a
gdzie olbrzymia pizza 55 cm na
miescie kosztowala 50 kun we
dwoje z moją kobietą sie
najadaliśmy jedna pizzą.
Wypoczynek w 2 roku miałem
bardziej udany ale po błedach
z pierwszego roku. Może i w
tym roku pojade z tym biórem
chwila grozy z wyjazdem ale
jak dotre na miejsce wiem co
robić bo w sumie najważniejsze
zakwaterowanie a z tym nie
kłamali nie było żadnego
problemu tak jak mówili tak
było wykwaterowanie chyba do 8
rano bo zmiana turnusu czyli
do 12 musielismy cos robic ale
bagarze zamykane i nie było
problemu z tym.Pozdrawiam
wszystkich czytających mój
artykół i udanych wakacjii
Pozdrawiam wszystkich
pracownik Gadalfa co tu siedzą
i prstują wypowiedzi ludzi
bedących na waszych wczasach
zamiast prostować starajcie
sie o podnoszenie jakości
wszych usłóg
Byłem rok temu w Zdravec hotel
i polecam,podróż męcząca(w
drodzę powrotnej bardziej) i z
ubikacji troche śmierdzi ale
jakoś to nie zabardzo mnie
przeszkadzało wystarczy być
wyluzowany a
jak się ma z tym problem
polecam samolot. za 1100zł
myślę ze lepiej nie mogłem
trafić ,rezydent spoko hotel
to samo ,barmanki i cała
obsługa na najwyższym poziomie
,w całym turnusie
tylko kilka razy komuś coś
małego przeszkadzało ale to
były raczej jakieś
błahostki,ostatni dzień trochę
meczący ale po wykwaterowaniu
z pokoju wynajęliśmy sobie
pokój na ten dzięn zeby
przygotować się do drogi
reszta ludzi musiała czekać w
holu i przy basenie.Wspominam
te wakacje jako jedne z
najlepszych ,w tym roku Egipt
ale za rok chyba wróce do
zdravca.
tu macie kilka fotek
picasaweb.google.com/sanczolod
z/WakacjeBuGaria2009#
W sumie to komentarze powinny
się pojawiać od najnowszych a
nie odwrotnie, no ale trudno,
tyle wstępem. Ad rem. Biuro
zawala na prawie każdym
froncie podczas organizacji
wycieczek. Rezerwujesz pokój a
na miejscu dostajesz to co
akurat jest wolne. Biuro nie
kontaktuje się z rezydentem, w
skutek czego nie wiedzą nawet
dokładnie ile osób przyjedzie
( numery dowodów spisują na
miejscu dopiero ). Kierowcy
Gandalfa ( Roman i spółka )
porażka, disco polo, brak
obsługi pasażerów, brak
szacunku dla klienta ( na ty
do wszystkich ), prywata (
pobudka w środku nocy żeby
sobie kupić fajki ), no i
oczywiście gadają przez
telefon w trakcie jazdy i
bluźnią przy każdej okazji.
Panowie, trochę kultury! W
dodatku zadręczają pasażerów
swoimi opowieściami jakby
kogokolwiek obchodziło co
kierowca ma do powiedzenia. Na
miejscu za to najczęściej się
okazuje że jest pięknie,
drobne trudności wydają się
jedynie małym cierniem w
stopie, rezydenci się starają
jak mogą w ramach tego na co
biuro im pozwala. Także summa
summarum ocena 8/10.
Pozdrawiam wszystkich, którzy
czują się na tyle odważni żeby
jechać gdziekolwiek z tym
biurem
Wysyłam rodziców z biurem
Gandalf do Makarskiej,do
pensjonatu Starigrad-czy ktoś
zna ten pensjonat?Mam
nadzieję,że podróż i pobyt nie
będzie tak tragiczny jak tu
niektórzy opisują...
Czyli summa summarum nie jest
źle, najważniejszy jest pobyt
na miejscu, a podróż dla
wytrwałych nie maruderów,
innym pozostaje samolot
Ja jechałam z nimi w ubiegłym
roku, mieliśmy miejsca
bezpośrednio za kierowcami i
nie mogę powiedzieć, że byli
niekulturalni
Kobieto tobie to chłopa
potrzeba ,to nie będziesz taka
marudna .Ja chętnie
posłuchałbym disco polo
,porozmawiał z kierowcami a
jakby chcieli to nawet kilka
flaszek przewrócił w trakcie
jazdy.Mariolka wiecej luzu !!!
autor: ~turysta
Gandalf OKEY - 2010-06-09 18:00:30
Właśnie wróciliśmy z
Makarskiej. Zadowoleni
jesteśmy bardzo. Mieszkaliśmy
w Villa Bogomila.
Włos się jeży, jak ludzie
potrafią narzekać. A zarówno
przejazd, jak i warunki na
miejscu były super.
W sumie to nikt niczego
składnego przeciwko mnie nie
napisał, poza tym że jestem
marudna. Płacę to mogę być.
Zaraz za kierowcami to siedzi
przewodnik, nic dziwnego że
nic nie może powiedzieć
Ponieważ i tak w większości,
posty tutaj piszą pracownicy i
osoby zależne od biura, to
chciałabym tylko aby wzięli
sobie do serca moje narzekania
i może w przyszłości coś
zmienili. Piszę wszystko w
trosce o dobro biura
i ich klientów. Klient
zadowolony to ten który wraca.
autor: ~Mariolka
gandalfTRAWEL - 2010-06-14 19:55:34
Właśnie wróciliśmy z
Makarskiej. było super.
Polecam biuro pracownicy
życzliwi, i uczynni.
Goooorącoo polecam i za rok
też się z nimi wybiorę.
Pozdrawiam.
Barbaro miałem dzisiaj sen ,i
śniło mi sie ze w tym roku
wybierasz się z Oskarem do
Budvy,pięknej miejscowosci
gdzie piwko na promenadzie
kosztuje 1,5-2 euro .
Może ktoś jedzie z Wrocławia
do Budvy w terminie
23.07.2010.
autor: ~Sly
makarska 6+4 - 2010-06-25 22:03:47
hej
wybieram się z Gandalfem na
zwiedzanie Chorwacji, ale po
przeczytaniu tego forum
zastanawiam się czy warto? czy
ktoś z was był na Makarskiej
typu 6+4?
za każdą opinię z góry bardzo
dziękuję
Byłem z tym biurem juz dwa
razy i moge szczerze polecic
to biuro,w tym roku jadę po
raz trzeci ,i nie mam zadnych
oporów.
autor: ~Piotrek
wczasy chorwacja - 2010-06-26 14:37:17
Witam wszytskich
Wróciłam z Makarskiej, byłam z
biurem podróży Gandalf.
Jestem bardzo zadowolona z
wyjazdu, piękna pogoda i
piękne miasteczko. Rezydentka
na miejscu - SUPER i pilot w
powrotną stronę także, bardzo
mili i uprzejmi ludzie.
Rezydentka zawsze nas
informowała o wszystkich
spotkaniach i wiadomościach
dotyczących wycieczek
fakultatywnych.
Pilot w drodze powrotnej także
wesoły i miły, były postoje,
można było sobie w autokarze
zrobić kawę lub herbatę,
oglądaliśmy filmy.
ALE JEśli chodzi o pilota w
pierwszą stronę (bodajże jakiś
Maciej jeśli dobrze pamiętam )
to bardzo niemiły pan , bardzo
szybko kazał wsiadać do
autokaru, nie zdążyłam się
pożegnać z rodziną, chcociaż
wyjazd był 15-20 minut przed
czasem. W ogóle jego sposób
wypowiedzi i chamskie
zachowanie , nie to jakiś
przygłup był, i w ogóle jakiś
nienormalny. Zapomniał zabrać
dwóch ludzi z innego miasta
!!!!!, nigdy czegoś takiego
nie widziałam!
Trzeba było pilnować się
autokaru na postojach, bo to
wiadomo przecież ten
nieodpowiedzialny człwoiek by
cię mógł zapomnieć wziąć
autor: ~kleopatra84
do kleopatra84 - 2010-06-27 12:31:14
Mam pytanie ,jechaliście
autokarami Gandalfa czy firmy
Borowscy.
autor: ~Pytanie
makarska - 2010-06-27 23:15:41
Witam wszystkich
W ubiegłym roku w lipcu
byliśmy z tym biurem w
Makarskiej, bez żadnych
problemów, willa Marina, pokój
3 osobowy z balkonem, wszystko
ok, rezydenci tez super,
codzienne dyżury, wycieczki
bez żadnych problemów, byliśmy
w Dubrowniku i na wyspach,
polecam. Podróż do przeżycia,
kierowcy mili. Jeżeli nie
trafi się na problemowych
współpasażerów to jest całkiem
nieźle, polecam. W tym roku
jedziemy z tym biurem do
Czarnogóry.
25.06 wrocilas z Makarskiej? o
ile mi wiadomo to nie byl
pilot tylko kierowca
autor: ~do kleopatra
odp - 2010-06-30 14:55:43
nie wrocilam wczesniej niz 25
autor: ~kleopatra84
GANDALF_MAKARSKA - 2010-07-10 20:48:53
W zeszlym roku bylismy z
Gandalfem w Makarskiej. Po
przeczytaniu niektorych opinii
w necie troche sie obawialam,
ale mile rozczarowanie. Podroz
ok (w jedna strone bialym, w
druga niebieskim Gandalfem),
kierowcy bardzo mili. taka
sama obsluga na miejscu.
Kwatera tez nam odpowiadala.
Co prawda bez klimatyzacji,
ale sami sie na taki pokoj
zdecydowalismy (nasz blad - na
przyszlosc wybierzemy pokoj z
klima).Nie mam nic do
zarzucenia obsludze.
Oczywiscie w grupie byli
maruderzy, ale chyba tak jest
zawsze. Makarska piekna.
Polecam. Jak moja dzidzia
troszke podrosnie napewno
jeszcze pojedziemy na wakacje
z Gandalf Travel
a ja miałem problem z
gandalfem, na początku
stycznia zamówiłem wczasy do
makarskiej na termin 5 lipca,
wszystko super willa wybrana
pieniądze od razy zapłacone
coś ponad 1100zł, więc nie
oczekiwał zbyt dużo po prostu
miał być pokój z łazienką i
aneksem kuchennym, ale gandalf
1 lipca poinformował mnie że
wyjazd został odwołany i mogę
jechać 2 lipca, powodem
odwołania turnusy było za mało
chętnych osób, musiałem
zrezygnować i wciągu dwóch dni
załatwić czasy na makarską w
tym terminie i trafiłem na CT
OSKAR bez problemu dostałem
fajną kwaterę tylko transport
miałem niewygodny i to tylko
dlatego bo miałem miejsca na
końcu autobusu, ale ktoś tam
musi siedzieć. jak mieliśmy
postój w Czechach odziwo
podjeżdża autokar gandalfa z
ciekawości poszedłem zapytać
czy to autokar na Makarską
kierowca powiedział że tak,
także nie wiem dlaczego moje
umowa została wycofana. TAKIE
GANDALF MA PODEJŚCIE DO
KLIENTA. MAJĄ ICH W D...
do artura- szkoda ze
przedstawiasz wszystko w takim
swietle - zeby oczernic biuro
Gandalf Travel. Byłem w tej
samej sytułacji wyraziłem
zgodę na zmiane terminu na
wcześniejszy i byłem bardzo
zadowolony. Z resztą ludzie na
tym wyjeździe byli bardzo
fajni. Nie było maruderów-
może dobrze ze się przepisałeś
na inna wycieczkę. A Oscara
nie polecam - byłem z nimi dwa
lata temu - strasznie było. Od
tamtej pory korzystam z
wyjazdów z Gandalfem.Jestem
bardzo zadowolony nie tylko ja
bo i moja rodzina oraz
znajomi.
Niestety mam zastrzeżenia do
wyjazdu z Gandalfa do
Makarskiej w Chorwacji. Po
pierwsze podróż do Makarskiej
trwała 31 godzin. Po samej
Polsce zabierając różne grupy
z rożnych miast wozili nas 16
godzin. Wyjechaliśmy z
Warszawy o g. 8.30, a w
Makarskiej byliśmy na coś
18-tą następnego dnia, czyli
straciliśmy praktycznie 1
dzień pobytu. I tłumaczenia,
że na granic, że korki, itp to
bzdura. jak się mówi 24 h
przejazdu, to tyle ma być,
taka jest umowa. W dzień
wyjazdu wykwaterowali nas z
pokoi o godnie 9.00, a wyjazd
do Polski o 16.30, ani gdzie
się umyć, ani gdzie załatwić,
paranoja. Następnie koszmarny
właściciel willi ANTE. ten
człowiek nie powinien świadczy
usług hotelarski. Nie dość że
traktuje gość jak zło
konieczne, to jeszcze jest
chamski. Proszę sobie
wyobrazić, że u niego nie
można po 23 przebywać na
tarasie - jest urlop, gorąco,
w pokoju bez klimy nie można
wysiedzieć, a ten wyrzuca
spać, cisza nocna. Zaznaczam
że nie było hałasów, porostu
wieczorne spotkanie
urlopowiczów. Któregoś dnia
zrobił nam rano awanturę, że
był hałas, a nas nie było w
pokojach, byliśmy na nocnym
disco i wróciliśmy grubo po
pierwszej i od razu spać.
Prawdziwy koncert dał
właściciel w dniu wyjazdu.
Przykleił lustra w łazienkach
jakimś dziadowskim klejem i w
czasie naszej nieobecności
porostu zaczęły lustra
odpadać. Dostał białej
gorączki, wyzywał nas od
różnych. Jednym słowem NIE
POLECAM WILLI ANTE.
Jadę do Makarskiej we wrześniu
czy ktoś coś może wie na temat
Villi PETER w którym rejonie
się ona znajduje początek , środek
, koniec Makarskiej?? i
jeszcze jedno pytanie jak
długo w rzeczywistości jedzie
się tam z Wrocławia
autor: ~Edyta
costa brava wenecja paryz - 2010-07-27 13:33:39
chcialabym zaznaczyc ze biuro
ne zapewnilo moim dzieciom
nalezytego prowiantu na droge.
dzieci miala totalna samowole
. nie mialy zorganizowanego
czasu na wakacjach zostawione
byly same sobie. nie mialy sie
do kogo zwrocic z problemem .
kwota podana za potrzebna
czyli 70 euro nie wystarczyla
by poniewaz dzieci byly
zmuszone do zakupu 3 obiadow
we wlasnym zakresie ponadto
dochodzi 10 euro w wenecji za
przejqazd lodka 15-25 euro za
wstepy na dyskoteke.
codziennie dzieci musialy
kupic sobie cos do picia gdyz
tamtejsza woda nei nadaje sie
do spozycia (chlorowana).
stanowczo ni polecam. co
prtawda dzieci duzo zwiedzily
ale warunki pozostawialy wiele
do zyczenia . stanowczo nie
polecam biura gandalf travel
autor: ~barbara
Czarnogóra - 2010-07-27 20:43:28
własnie wróciłam z wczasów w
Budvie, willa montenegro była
bardzo fajnym obiektem. Byłam
już z Gandalfem pare razy na
wyjazdach i muszę powiedzieć
że każdy był udany. Szczerze
mówiąc jak wiedzę opinie na
forum gdzie niektórzy piszą że
standard był nieodpowiedni to
się zastanawiam czego
oczekują. W kocu wakacje za
800-900 zł to duza okazją i
niektóre mankamenty podróży
można przeżyć. Pozdrawiam
rezydenta