turyœci
menu menu

Menu główne
Strona głowna Logowanie Informacje prasowe Mapa strony Kontakt Linki
Turyści
Wypoczynek
Informacje o hotelach
Linie lotnicze
Szukaj na stronie

Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 13

statystyka
subskrypcja
informacje o nowych wersjach na twój mail!
Partnerzy
Artykuły > Oskar > Oskar Travel
Opinia, opinie, informacje o biurze podróży Oskar Travel

Oskar organizuje wakacyjne wyjazdy od 10 lat. Należy od do grupy biur organizujących przede wszystkim tanie wyjazdy do krajów europejskich. Wyjazdy w szczególności autokarowe,a  w niewielkiej części samolotowe.  Biuro w tym roku(2008) wprowadziło dwa egzotyczne, a może nawet ekstremalne kierunki - Rumunię oraz Albanię. Po za tym można skorzystać z wczasów w standardowych kierunkach naszych rodaków takich jak Bułgaria (Rawda, Słoneczny brzeg), Hiszpania (Lloret de mar), Chorwacja (Makarska), Grecja (Olimpic Beach, Paralia, Kokino Nero). Jeżeli korzystałeś/aś z usług Oskara to proszę o pozostawienie komentarza na temat pozoiomu usług. W przypadku, gdy komentarz dotyczy hotelu z oferty Oskara to proszę o pozostawienie go w odpowiednim miejscu. Oto odnośniki:

Hotele w Hiszpanii
Hotel Norai


komentarz[410] |

Komentarze do "Oskar Travel"

Radwa informacje z pobytu - 2007-06-26 09:08:44
to wielkie nieporozumienie urlop w Radwie jest to plac budowy.Byłam tam od 3.6 do 14.06 2007 r. Brud , nie ma przyzwoitej plaży. Nie ma gdzie posiedzieć nad morzem. Odradzam wszystkim tą miejscowość a w szczególnośći ludziom starszym. Proponuję, aby Prezesi biur podróży, któży wysyłają tam polaków na wypoczynek pojechali sami lub wysłali swoje rodziny. Miłego wypoczynku Panowie Prezesi
autor: ~Wiesława

Biuro podróży Oscar - 2007-06-29 07:09:23
Właśnie wróciłam z wycieczki z biurem podróży Oscar do Chorwacji. Było super poza tym że podróż do trwała znacznie dłużej niż powiedziano nam w biurze, kwatera nie była zła tylko w podwórku budynku w którym mieszkaliśmy był plac budowy i nie było mowy o zamianie pokoju, rezydent nasz był beznadziejny pojęcie kultury osobistej było mu zupełnie obce, był człowiekiem nie odpowiedzialnym (kiedy była konieczność zawiezienia jednego z uczestników wycieczki na pogotowie to polecił nam taksówkę!!!!!), nie posiadał nawet dostatecznej wiedzy na temat miejscowość w której się znajdujemy i na temat tego co warto zwiedzić i zobaczyć i jak w takie miejsca dojechać.Ale najbardziej rozwalające były teksty w stylu:"Pokoje nie są drogie więc nie mają Państwo co narzekać" i "To trzeba było nie wykupywać tych wczasów!"-to się w głowie nie mieści. W ostatnim dniu (i to wydaje się być praktyką Oscara) o godzinie 9 rano kazano nam się wykwaterować i do godziny 20 czekać na walizkach na autokar. Wyznaczono nam jeden malutki pokoik gdzie można było złożyć bagaże i się wykąpać (zimna woda). Ci którzy wybierają się do Chorwacji do szczególnie do Makarskiej na ulicę Splitską 41 niech to rozważą. Człowiek ten (p. Michał) jest tragiczny i potrafi zepsuć krwi.
autor: ~Orliczek

Oskar - wrażenia - 2007-07-15 20:52:53
My też dopiero wróciliśmy z wakacji w Makarskiej z biurem Oskar (04. 07. 2007). Mamy zupełnie odmienną opinię o p. Michale - nie zdarzyło się nam by z czymś był problem. Służył informacjami, interesował się nami w czasie wycieczek fakultatywnych (miał stały kontakt z przewodnikami, pytał czy wszystko w porządku, jak przebiega wyjazd). Co do "praktyki" Oskara odnośnie opuszczenia pokoi - wystarczy sprawdzić w ofertach innych biur podróży - takie są realia. Ludzie przyjeżdżający rano muszą się gdzieś wprowadzić, a gospodarz musi mieć czas na posprzątanie lokalu (niestety niektórzy turyści nie grzeszą w tym względzie kulturą - zostawiają chlew w pokojach). W innych biurach jest podobnie - doba kończy się o 10, 11... I to jest zrozumiałe. Sami doświadczyliśmy tego, ale nie ma innych możliwości. A co do warunków - pokój w którym przebywaliśmy - super. Wspominając zimną wodę - sam z upodobaniem brałem zimny prysznic (podziwiam tych którzy przy 40 st. potrafią się kąpać w ciepłej wodzie). Pozdrawiam.
autor: ~Andrzej

Chorwacja z Oskarem - 2007-08-10 09:42:40
Wczoraj wieczorem wróciłam z 15 dniowej wycieczki do Chorwacji organizowanej przez to biuto i jestem bardzo zadowolona. Komfortowy autokar,sympatyczni kierowcy,na miejscu bardzo ładny apartament,balkon z widokiem na morze.Na rezydentów 1 złego słowa nie mogę powiedzieć,zarówno p.Kinga jak i p.Kuba i p.Michał bardzo sympatyczni,kompetentni i pomocni.P.Michał,którego tak ktoś wyżej skrytykował towarzyszył nam w wyprawie do lekarza,kiedy to mój chłopak miał problem z nogą,i okazał się bardzo pomocny,za co dziękujemy. To że wyjazd do Polski było po godz 21,a pokój należało zwolnić o 9 rano rzeczywiście jest pewną niedogodnością,ale udostępniono nam łazienkę(z ciepłą wodą),tak więc bez problemu można się było odświeżyć przed podróżą. Nie wiem skąd te negatywne opinie o Oskarze,my jesteśmy bardzo zadowoleni.
autor: ~Justyna

Makarska z Oskarem - 2007-08-15 11:57:08
W lipcu wypoczywałam w Makarskiej. Apartamenty LUX były różne, niektóre czyste, duże i z z tarasem, inne ciasne (w niektórych brakowało stolika i krzeseł, bo sie po prostu nie mieściły, gdyż łóżko zajmowało cały pokój, niektóre nie miały umywalki w łazience; widoki na budowę; mało sympatyczni właściciele, zdarzało się, że wypraszali gosci!!!). Autokary różne. W jednym zamiast klimatyzacji był tylko nawiew, WC na klucz, którego pilot nie chciał udostępniać potrzebujacym. W drodze powrotnej kierowcy poblądzili i jechalismy polnymi dróżkami 30 km / h, 2 razy przekraczalismy granicę austriacko - czeską!!Pilot Sebastian nie informował o niczym, był niesympatyczny i arogancki. Gdy dziecko źle sie poczulo i poprosiliśmy o postój, kierowcy zignorowali prosbę i mimo iz przejeżdżalismy kolo 7 stacji benzynowych postoju nie zrobili. Rezydent Michał, cóż, mysle, że do jego obowiazków zawodowych nie nalezało stanie pod tarasem i podsłuchiwanie przez 30 minut prywatnych rozmów. Duzy plus za pyszne jedzenie i fantastyczną obsługę w restauracji. No i te przepiekne widoki, które rekompensują te wszystkie niedogodnosci.
autor: ~Ala

biuro oskar - 2007-08-16 01:02:23
Witam!Ja rowniez niedawno wrocilem z wycieczki z oskara! 12 dni w Chorwacji (1.08-12.0 !i musze przyznac ze podroz z oskarem to tragedia! W strone chorwacji opoznienie ponad 4h z powodu usterki autokaru (przyjechal zastepczy )! Po dojechaniu na granice w Cieszynie okazalo sie ze tym razem ten autokar ma cos z chlodzeniem silnika! Oczywiscie wszech panujaca praktyka w tej firmie jest nie informowanie przez pilotow nota bene (beznadziejnego kolesia ) Nas Klientow o powodzie postojow lub tez zjezdzaniu z trasy w celu naprawy co jest dla mnie nie dopomyslenia ! Naszczescie naprawiono ta usterke i pojechalismy (niestety juz z duzymi watpliwosciami co do sprawnosci autokarow w tej firmie- niestety sie nie mylilismy ) Sam pobyt Ok choc trzeba przyznac ze samemu trzeba bylo inwestowac w papier toaletowy co przchodzi ludzkie pojecie !Oczywiscie sprawa wykwaterowania jest to normalana sytuacja 9 rano w zasadzie jest tak wszedzie Jednak miejsce jakie nam udostepniono to byla porazka a pragne nadmienic ze podroz powrotna mielismy dopiero po polnocy dnia 12.08 00:30 co tez wprawilo nas w irytacje !!!I nestety pojawia sie ten sam problem brak jakichkolwiek informacji od rezydentow!!Nieporozumienie Gdy juz wyjechalismy z tej makarskiej mega zirytowani sama powrotna podroz zajela nam ponad 20 h spedzone w autokarze kierowcy jak i te swietne autokary nieprzygotowani wogole jechali z dwiema mapami i GPS ale i tak zdarzalo im sie kluczyc po trasie ! Kolejny pilot GOSIA brak słów dziewczyna nie przygotowana bez charyzmy i umiejetnosci organizacyjnych nie potrafila zapanowac nad czasem postojów ktore byly robione ! Mowila 15 min a robilo sie 30 min !Co do autokaru to jechalismy pietrowym ktory na stacji w Sloweni Nie chcial zapalic Stracona ponad godzina bo jak to pilot nam oznajmil czekalismy na wazna przesylke z biura (i tu wszyscy zastanawiali sie o co chodzi ) dopiero pozniej sie okazalo ze ta przesylka byly jakies klucze do odpalenia autobusu!!!!!!!!!!Czy to sie miesci wogole w glowie ! Dla mnie nie i napewno nigdy z tym biurem nigdzie nie pojade i nikomu go nie polece!Chyba ze ktos lubi wracac do polski ponad 20h ! Ja mieszkam w krakowie i w tymze krakowie bylismy o godzinie 01:30 dnia 13.08 !! a trzeba jeszcze dodac ze to nie byl koncowy przystanek bo kierowca zostala jeszcze Czestochowa i Warszawa wiec sie zastanówmy a jechalo tylko dwoch kierowcow gdzie tu bezpieczenstwo podrozy!!!I poszanowanie czasu klienta !!!SKANDAL !!! Dlatego NIGDY z Biurem OSKAR!!!
autor: ~bartek

Makarska - 2007-08-20 19:22:53
A ja nie rozumiem tak naprawdę o co ten cały raban z biurem OSKAR. Razem z moim chłopakiem byliśmy na wyjeździe do Makarskiej w tym samym terminie i mam zupełnie odmienne wspomnienia. Jeśli chodzi o samą kwestię pobytu to nie mam praktycznie żadnych zastrzeżeń - okolica przepiękna, jedzenie pyszne, apartamenty nie odbiegające zbytnio od oferty, rezydenci przemili, zwłaszcza Michał - świetny chłopak, pozdrawiamy gorąco, na pewno jeszcze tam wrócimy! Nie widzę więc tu powodów do rozpisywania się. Jeśli chodzi o pretensje co do komfortu podróży to w jaki sposób jest to przedstawiane to przesada. To fakt, że podróż z Polski kosztowała nas trochę nerwów. Ja sama uwielbiam jeździć autokarami i między innymi dlatego nie zdecydowaliśmy się na wersję samolotową ( inny powód - samolotów boję się panicznie ), ale fakt, że dwa autokary pod rząd nam się popsuły sprawiły, że nie bardzo mogłam potem spać w nocy, choć zwykle nie mam z tym żadnych problemów. Ale ludzie, nie dajmy się zwariować autokary to tylko sprzęt i mają prawo się popsuć. Na jednym z postojów rozmawiałam z niezwykle sympatycznym jak na moje zdanie kierowcą (pilot Sebastian też bardzo miły zresztą facet) i drugi autokar, którym podróżowaliśmy był niedawno po serwisie, a pewne usterki są po prostu nie do przewidzenia. Wystarczy trochę pomyśleć. Czy nikomu z Was nie zdarzyło się, że zepsuł się Wam samochód świeżo po przeglądzie? Może właśnie w serwisie nawalili, więc do kogo to wielkie "ale"? Do kierowców? Do Biura? Najważniejsze, że dotarliśmy cali i zdrowi. Co do powrotu. Ludzie, dajcie spokój. Powrót po północy źle? Pilotka Gosia informowała kilkakrotnie, rezydenci tłumaczyli, że kierowcy muszą odpocząć. Nas to uspokoiło. To fakt, że do przyjemności nie należało wysiadywanie na walizkach od rana, ale wolę wyjechać później, ale mając świadomość, że bezpiecznie, że kierowca nie przyśnie po 2 godzinach jazdy. Tak trudno to zrozumiec? Przepisowe 9 godzin i tak moim zdaniem to krótko, ale zawsze to lepsze niż wcale. Niektórym to wytłumaczenie nie wystarczyło. I tu dochodzimy do kwestii, o której nikt nic nie wspomni, chodzi mi o kulturę osobistą niektórych podróżujących (i zdenerwowanie tu niczego nie tłumaczy). Czego wy wymagacie od młodej dziewczyny (nota bene w moim i mojego chłopaka odczuciu bardzo sympatycznej i fajnej) kiedy kilka osób w autokarze wyrzuca na nią od samego początku swoje żale związane z wyjazdem, dojazdem, itepe, a potem nie szczędzi sobie też wyzwisk? Co miał robić pilot jak się wszyscy porozłazili na postoju? Strzelać? Poczuwała się do obowiązku, liczyła ludzi, nikogo nie zostawiła. Dopiero by była draka jakby ktoś nie stawiając się po określonym czasie w autokarze by pozostał na stacji benzynowej. Sprawa z przesyłką co najmniej dziwna, ale czy to powód, żeby zmieszać kogoś w ten sposób jak to zostało zrobione z błotem, tak jakby to była cała jej wina (a kierowcy? a zadzwonił ktoś do biura, wszyscy się tylko odgrażali?) i jeszcze się dziwicie, że nie biegała uśmiechnięta od ucha do ucha? Ja sama miałam ochotę w pewnym momencie wysiąść z autokaru, a co dopiero ta młoda dziewczyna. Moim zdaniem poradziła sobie jak na te warunki naprawdę dobrze. A teraz ludzie zastanówcie się ile za tę wycieczkę zapłaciliście. Grosze! Porównajcie sobie oferty różnych biur. I tak moim zdaniem jak za takie pieniądze było naprawdę super! My nie spodziewaliśmy się wiele za taką cenę, ale postanowiliśmy zaryzykować, bo w końcu młodzi jesteśmy to co nam zależy. Chcecie mieć dojazd na miejsce co do minuty to kupcie sobie wersję samolotową. Była taka możliwość, więc dlaczego z niej nie skorzystaliście? (samolot nie będzie stał w korku, ani na granicy) Wiadomo, wszyscy chcieliśmy wydać jak najmniej, a potem wszyscy mają pretensje jak za wyjazd za parę tysięcy. A nawet wtedy pewne wypadki trzeba dopowiedzieć sobie samemu. My wzięliśmy wolne do poniedziałku włącznie i jak się okazało słusznie. Biuro nie doinformowało? Jak się podróżuje po raz pierwszy to ma się nauczkę na przyszłość, a jak nie po raz pierwszy to chyba już się o tym samemu doskonale wie. Po co więc te wszystkie niepotrzebne nerwy? Jeśli chodzi o nas to z wyjazdu do Makarskiej jesteśmy bardzo zadowoleni i do BIURA OSKAR w przyszłym roku na pewno WRÓCIMY, może tylko z lekką nadzieją na trochę mniej pecha podczas kolejnego wyjazdu. Pozdrawiamy!
autor: ~karo_o

MAKARSKA - 2007-09-28 12:04:06
Witam!Właśnie wróciłam z wycieczki z oskara! 12 dni w Chorwacji- 15.09.07-26.09.07 i musze przyznac ze podróż z oskarem to tragedia! Dużo oniecują po czym okazuje się, że apartament lux *** nie jest luxem z trzema gwiazdkami a posiada tylko jedną*(w pokoju na szafie miałam naklejoną kortkę o cenie i i8lości gwiazdek). Rezydent tłumaxczył to niższymi podatkami!!!Miła Pania w Poznaniu powiadomi was,iż nie trzeba zabierać z sobą ani rędzników bo są wymieniane co 2 dni, ani papieru toaletowego bo jest. Natomiast na miejscu okazuje się że nic nie ma!!! Najbardziej irytujący jest fakt, iż w koło zajmowanych "apartamentów " od samego rana trwały budowy!!!! Czyli przyszykujcie się na poranne wstawaniwe! Kolejną super sprawą jest fakt wykupionych posiłków. Jak pojedziesz na wycieczkę i niestety nie dotrzesz na 18.00-19.00 na kolację dostajessz pizze. A najbardziej zabawny teraz z perspektywy czasu był powrót do domu. Wyjechaliśmy 25.09.07 około 22.00 z Makarskiej a do Wrpocławia dotarliśmy o 4 nad ranem 27.09.2007!!!! Nasz sprawny autokar który był kontrolowany 5 godzin przez panów z Inspekcji transportu drogowego okazał się niesprawyn i niestety w drodze powrotnej staliśmy 10 godzin w Brnie w Czechach czekając na autokar z Polski. Najbardziej irytujący był fakt tłumaczenia przez biuro w Poznaniu, że wycieczka zwiedza w/w miejscowość. Kieedy my siedzieliśmy na CPN oglądając nasz holowany autokar!!! Więc jeśli chcesz mieć wakacje z problemami, lekceważeniem przez pilota, który nic nie potrafi załatwić oraz z totalnym olaniem sprawy przez biuro podróży OSKAR to jedz z nim. Nie zabraknie ci atrakcji. Ja osobiście nigdy więcej nie pojadę z nimi!!!! Wracałam ponad 30 godzin z przepięknej Makarskiej!!!
autor: ~agnieszka

MAKARSKA - 2007-10-05 16:32:27
Szanowna Pani agnieszka, bardzo przesadziła Pani z opisem owej wycieczki, wiem bo sama tam byłam i miałam przyjemność poznania pani. Dlaczego nie napiszesz jak zachowywalas sie na owym CPN-ie skoro tak dokladnie wszystko opisujesz ze szczegolami, ja widzialam jak sie zachowywalas i bylo mi po prostu za ciebie wstyd, z tego co wiem nie tylko mi. A nastepnym razem jak bedziesz chciala super luksusow za 1200 zl to wybierz inna oferte, a z tego co wiem to nie mialas wykupionego jedzenia takze kwastia pizzy cie nie dotyczy chyba no tak ale jak ktos biega po cpnie w czechach krzyczy, zachowuje soe jak furiat to nie ma sie czemu dziwic. pozdrawiam i nastepnym razem udanych wakacji, bo nam sie podobaly.
autor: ~anna

Makarska - 2007-10-05 20:05:55
Cześć! Niestety podzielam zdanie Agi, też byłam na tej wycieczce niestety nie będę się rozpisywać bo nie warto było jak było. Niestety organizacja kiepska, warunki niestety nienajlepsze, bo kto by chciał mieszkać na budowie, a sam powrót fatalny. Nigdy więcej z OSKAREM na wakacje!!!
autor: ~kamila

MAKARSKA - 2007-10-07 16:50:32
ja nie podzielam zdania agnieszka, gdyz jest ono wyolbrzymione i mocno przesadzone no ale coż niektorzy lubia gdy cos sie dzieje i lubia sobie pomarudzic, szkoda ze robia to w inerncie.
autor: ~anna

chorwacja - 2007-10-08 13:24:41
kilkakrotnie byłam już w Chorwacji, z biurem Oskar jeden raz i ostatni, bardzo kiepska organizacja i opieka niekompetentnego pilota.
autor: ~madzia

makarska - 2007-10-11 15:27:33
Wakacje super, ale biuro fatalne. Zero kompetencji, całkowity brak organizacji. Teraz z perspektywy czasu najbardziej zabawny wydaje się czas spędzony czekając na kolejny autokar na CPN z niedoświadczoną Panią ANIĄ tzw. pilotką która nie potrafiła sprostać zadaniu (na szczęście kolejne podstawione busy i autokar dowiuzł nas na miejsce choć o 10 godz. później). A najśmieszniejszy jest fakt, iż musiał jej pan kierowca zasilić telefon bo nie miała kasy aby kontaktować się z biurem w Poznaniu. A tak dla tych co nie wiedzą - nie siedzieliśmy na CPN gdyż miła pani w Poznaniu informowała niecierpilwych bliskich, że zwiedzamy BRNO!!!!!! NIGDY WIĘCEJ Z BIUREM OSKAR
autor: ~piotr

Makarska - 2007-10-14 15:46:14
Samo miejsce, Makarska przepiękne, ale jeśli chodzi o organizacje wyjazdu przez biuro Oskar-fatalnie, nie spisali sie zupełnie, podzielam opinię p. Agnieszki ( byłam tam i wszystko się zgadza), natomiast p. Ania chyba nie wie o czym mówi..., ponadto nikt nie krzyczał i nie zachowywał sie jak furiat!!! Makarska - TAK, ale nigdy więcej z biurem OSCAR!!!!!!
autor: ~Monika

biuro Oskar z Poznania - 2007-10-26 13:08:31
Byłem na wyjeździe z Oskarem we wrześniu 2007. Niestety podzielam opinię większości przedmówców. Organizacja dno, pilot dno, ale i tak najlepszy był kierowca p. Marian-CHAM. Takiego traktowania klientów dawno nie widziałem. Hotele również pozostawiały wiele do życzenia. Nie jestem wymagający ale lubię gdy jak wchodzę do pokoju jest czysto. No i ten papier toaletowy też powinien być. Nie wymagam już reczników. Jestem zawsze przygotowany i mam swój. Denerwujące było również szukanie hoteli i błądzenie. Czy w Oskarze nie wiedzą co to nawigacja satelitarna to tylko 1000 zł a ile mniej nerwów. ogólnie nie polecam tego biura.
autor: ~Jasiu P.

biuro Oskar z Poznania - 2007-11-05 15:50:46
PRZESTROGA DLA PILOTÓW. NIE WSPÓŁPRACUJCIE Z OSKAREM. NIE WYPŁACAJĄ PIENIEDZY ZA PILOTAŻ. OSZUSCI I ZŁODZIEJE
autor: ~ANONIM

Makarska CPN - 2007-11-28 18:51:37
hehe też byłam na słynnym juz CPN-ie przez co rzeczywiscie powrot "odrobine" sie przedluzyl ale nie robiłabym znowu z tego takiej wielkiej tragedii, no niestety sila wyzsza, jak ktos nie ma cierpliwosci i odrobiny dystansu do samego siebie to niech lepiej siedzi w domu albo wyjezdza na wczasy za taka cene, ktora zagwarantuje mu ze takie sytuacje nie beda miec miejsca(co oczywiscie tez jest niemozliwe)Pozdrawiam wszystkich mimo wszystko zadowolonych z wyjazzdu-HVALA!
autor: ~Kasia

Makarska z Oskarem - 2008-01-06 13:12:41
Witam, też byłam w Makarskiej.... Widoki piękne, byłam zachwycona wszystkim tylko nie placem budowy, na któym praca rozpoczynała się około 7:30 i nic nie można było zrobić. A powrót do domu opóźnił się o kilka godzin bo jechaliśmy przez Kraków!!!!!!!
autor: ~Ania

Wakacje MAKARSKA - CPN - 2008-01-06 15:01:06
Witam, byliśmy w Makarskiej we wrześniu, piękna miejscowość, super widoki, pokoje pół biedy za taką cene nie było źle, ale to akurat nie jest zasługą bp. Oskar.- tragedii, dna, i braku jakichkolwiek kompetencji pilotów, czy nawet kierowców, którzy się pogubili już w Polsce. 1 rozczarowanie to przesiadka w Katowicach, na drugi autokar, nic by się nie stało gdybyśmy nie musieli czekac na niego ponad 5 godzin( co niestety wywarło wpływ na to o której znaleźliśmy się w Chorwacji) musieliśmy błąkać się po Katowicach przez te godziny i marznąć, bo niestety w Polsce było zimno. Makarska to przepiękna miejscowośćm cały pobyt był spoko, mielismy najtańsze pokoje i standart adekwatny do nich, ale akurat to nam nie przeszkadzało. no może widok z okna na plac budowy ;] ale to pomińmy, Współczuje tylko tym co płacili więcej od nas a mieli tragiczne warunki. Powrót z Chorwacji to tragedia, ciężko mnie wyprowadzić z równowagi ale jeżeli patrze na niedoświadczoną, niekompetentną, cichutką i biedną, przestraszoną jak myszka pilotke, która boi się otworzyć buzię i powiedzieć cokolwiek do swoich jednak"podopiecznych" ;(bo w końcu za to jej płacą, żeby się nami zajeła) a nie zostawiając bagaże na ulicy przed Stacją benzynową i uciekając gdzieś w kąt, po tym jak autokar się zepsół. Pani a raczej biedna dziewczynka, jest osobą która nie umie się dogadywać z ludzmi, fakt to nie jej wina że autokar się zepsół, ale jednak, po 10 h stania na stacji, bez pieniędzy - bo większość wydaliśmy po drodze, nie jest fajnie. Kobieta ta nie wiedziała nawet że przysługuje nam cos do picia i do zjedzienia po 10 h stania na stacji. Polotka najwidoczniej nie czytała regulaminu. Całe bp. Oskar to jeden przeręt. Nie wiem czy dla pilotki kazali kłamać dla nas, czy Poznań rzeczywiście przekazywał dla niej informacje o tym że "autokary zastępcze już jadą" (przez 10 h jechały). Nie polecam OSKARA dla nikogo, jest wiele innych biur w krórych znajdziecie Państwo oferty o podobnych cenach, radzę kilka groszy więcej dopłacić, niż kosztować nerwów z tym BIUREM !
autor: ~oomroweczkaoo

przygoda, przygoda każdej chwili szkoda... - 2008-02-06 01:29:21
Witam, widzę że od paru ładnych lat nic się w tym biurze nie zmieniło.... Byłam na czasach w Bułgarii w Rawdzie w 2005 roku właśnie z biurem OSCAR i wspominam te wakacje jako "przygoda, przygoda każdej chwili szkoda..." Jak większość wczasowiczów również czekaliśmy na autokar, bo miał opóźnienie (jechał przez całą Polskę)... Ale to pikuś w porównaniu do tego, że tuż za granicą polską (ok.4-5 rano) mieliśmy przymusowy przystanek na całe 12 godzin na stacji Slovnaft (do tej pory jej nie trawię;/) Dlaczego? Bo zapalił nam się silnik w autokarze i czekaliśmy na drugi, który był ściągany z środkowej Polski (nie pamiętam już czy jechał z Poznania czy Bydgoszczy). Dopiero interwencje rodzin z kraju typu: zawiadomimy Uwagę z TVNu, pomogły nam uzyskać jakieś informacje o przyjeździe drugiego autokaru... W ramach rekompensaty za to, że nie zwiedziliśmy Budapesztu wykupili nam obiad na Słowacji... Ale najbardziej przerażali nas zmęczeni kierowcy, którzy z jednej trasy jechali w drugą... (dlatego też wykwaterują rano z hotelu jeden turnus i czeka się po paręnaście godzin na powrót do kraju - niby kierowcy powinni się wyspać po trasie, takie tam wymogi przewoźnicze... ale nasi kierowcy przyjechali po nas godzinę po tym jak przywieźli nowych, bo mili fest opóźnienie...). Ostrzegali nas w kraju, że hotel może wyglądać na remontowany - to rzeczywistość bułgarska, my jednak trafiliśmy na normalny, ale wiem że niektórzy mieli gorzej...) Organizacja kiepska, piloci i rezydenci bez doświadczenia, zieloni tak jak i my... duże dzieci w obcym kraju... Nie wspominam tych wakacji źle, ale tylko przez nasze podejście że mamy się dobrze bawić... Rawda, hmmm sympatyczne małe miasteczko niedaleko Neseber'u, nam się podobało - odpowiednie dla studentów (tanie )... rodzinom z dzieciakami nie polecam... Plaża nie należała do najczystszych... glony (fujjj)..., ale ciepłe morze i słonko przez cały turnus nam to zrekompensowały Biuro rzeczywiście ma konkurencyjne ceny i było do przewidzenia, że mogą być niedociągnięcia i owszem były... Jak mi się uda to i w tym roku wybiorę się do Bułgarii, ale tym razem dołożę parę złoty i skorzystam z bardziej doświadczonego biura...
autor: ~kasia

spain - 2008-03-03 13:22:05
w lipcu wybieram sie do hiszpani z biurem OSCAR , hmm ma ktos jakies uwagi jak powyzej ?? bo jak narazie to widze chorwacje i makarska!!!
autor: ~lisek

chyba się boję.. - 2008-03-11 00:20:01
Powiem tak byłam w Rawdzie z Oskarem 30.06-13.07.2007. Miejscowosc ok, plaża wyłącznie ta w stronę Burgas, tanio, 'hotele' w porządku, fakt że to miejscowośc która dopiero się rozwija ale jest całkiem fajnie minus to nadety rezydent z jeszcze gorszym synalkiem... no i podróż zbyt długa dla niecierpliwych. Planuje wyjazd do Makarskiej w te wakacje i zaczynam się obawiac czy oby na pewn jechac tam z Oskarem ich dużym plusem są ceny, ale z tym wiąże się spore ryzyko niedociągniec różnego rodzaju... Co robic?
autor: ~Magda

Makarska - 2008-03-11 20:43:26
Wykupiliśmy już pobyt w Makarskiej na początku lipca. Powiem szczerze, że po przeczytaniu tych opinii można się załamać!!!!!!!! Jadę z mężem i 7-letnim synem. Nie myślę tu o pokojach czy też jedzeniu bo w tej kwestii zawsze jest jakieś ryzyko ( przy tak niskich cenach) ale głównie o podróży, która bez względu na cenę powinna być zawsze bezpieczna i w miarę możliwości komfortowa.
autor: ~Aneta

OSKAR- NIEZAPOMNIANE WRAŻENIA hehe oczywiscie NEGATYWNE - 2008-03-14 00:30:16
Zazdroszcze wam odwagi, ze tez nie boicie sie wyjezdzac z tym biurem po przeczytaniu tych opinii, jak wyzej pisalam bylam w Makarskiej, miejscowosc wam wynagrodzi wszystkie niedogodnosci ale ja juz nigdy nie zaryzykuje z nimi, wystarczy dobrze poszukac a znajdziecie wczasy rownie tanie, albo nie zalujcie 100 czy 200zł jak znajziecie drozsze. Nie chce straszyc Pani z dzieckiem ale jazda takim autokarem przez tyle godzin z 7latkiem serdecznie współczuje, do tego przesiadki,- tragedia. Mi zal by bylo nerwow. Jednak zycze powodzenia, mam nadzieje ze nie zdarzy wam sie podpalenie się autokaru jak dla nas i czekanie 10 godzin na autostradzie, i ze traficie na bardziej kompetentna i doswiadczona pilonke, a nie malolatke bez jakiejkolwiek wiedzy. Napiszcie jak bylo jak wrocicie
autor: ~oomroweczkaoo

Biuro podróży Oskar - 2008-03-18 14:59:11
NIE POLECAM- standard, prawdomównośc i kompetencja w realizacji usług- niedopuszczalna. Nie tłumaczy tego nawet przystepnośc cen- inne biura pomimo niskich kwot realizują założenia przyzwoitej turystyki bez zarzutu.
autor: ~Syberia

Grecja - 2008-03-21 19:08:54
był ktoś w Grecji z Oskarem??Ja się wybieram w sierpniu i szczerze powiem,że po przeczytaniu Waszych opinii poważnie się zastanawiam nad tym wyjazdem...
autor: ~Sylwia

Francja Alpe d'huez Biuro OSKAR - 2008-03-22 23:31:13
Witam Byłem na wycieczce w Alpe d’huez z biurem podróży Oskar z poznania Nie byłem zadowolony z organizacji i nie wywiązaniem się z podpisanej umowy. A mianowicie - w autokarze w podróży w tamtą stronę brak WC ( kierowca stwierdził ze nie może uruchomić WC ponieważ nie może zalać jakimś tam płynem ) W powrotną stronę WC działało - po przyjechaniu na miejsce mieszkaliśmy w innym pensjonacie niż mieliśmy mieszkać -mieliśmy mieszkać razem w jednym pensjonacie grupą osób jaką jechaliśmy na wyjazd a na miejscu okazało się ze rozdysponowali nas w osobne pensjonaty -Sky pasy musieliśmy sami odbierać z biura przy wyciągach w drugim końcu miejscowości -pilot mało co interesował się uczestnikami wycieczki i mieszkał 60 km od miejscowości -basen który był dodatkową opłatą był to basen ogólny dla wszystkich ludzi i można było sobie na miejscu zobaczyć i wykupić pływanie a nie wczesniej deklarować się i płacić kupując kota w worku Z basenu nie skorzystaliśmy ponieważ nie mieliśmy odpowiednich strojów ( w spodenkach nie wpuszczają ) można było wypożyczyć majty za chyba 3 E ale jedynie był rozmiar S dla dzieci A więc reasumując nie pokompaliśmy się ani razu za te 50zł Miejscowość piękna góry piękne ale : NIE POLECAM BIURA OSKAR !!!
autor: ~Andrzej

OSKAR ŻAL.PL - 2008-03-27 01:08:22
LUDZIE po co wy ryzykujecie, po co kupujecie wakacje w OSKARZE, zastanowcie sie 10 razy nad tym zanim cokolwiek wykupicie CZY WAM NIC NIE MOWIA TE KOMENTARZE, najpierw zrobcie rozeznanie poczytajcie opinie pozniej wybierajcie wczasy, bo naprawde z tym biurem ZAL KASY ;] ja zaryzykowałam i spotkalo mnie to co wyzej zostalo wymienione
autor: ~oomroweczkaoo

Francja zimą - 2008-03-31 15:10:12
Byłem w Alpe d'huez z biurem OSKAR i niepolecam!! Po pierwsze dopiero w autokarze poinformowano nas o dodatkowej kaucji którą należy wpłącić 40E. Po drugie autokary klasu LUX którymi się chwalą są strasznie niewygodne (toaleta oczywiście nieczynna). Doda, jeszcze, źe jadąc w góry kierowcy zbłącdzili i podróż trwałą 32h!!! Mimo, że rezerwowaliśmy wyjazd na 10 osób w konkretnym ośrodku, to zakwaterowano nas w innych ośrodkach oddalonych od siebie o 15min., piechotą!! (nie po to jechaliśmy grupą). Pilot powiedział, że on nic nie zrobi i nawet nie powiedział Przepraszam. Acha no i my oczywiście po skipasy też musieliśmy lecieć sami Miejscowość piękna ale odradzam podróż z OSKAREM!!!! NIgdy więcej!
autor: ~Bartek

wakacje z oskare, - 2008-04-03 16:08:30
witam. ja tez mialem okazje byc z tym biurem na wakacjach i rzeczywiscie nie polecam.Sam jestem kierowca autokaru ale to co sie dzieje u nich to jest po prostu przegiecie. narazajac innych ryzykuja zyciem, nieprzespane noce dotransportowanie grupy i od razu powrot z nastepna ;-( potem nie ma sie czemu dziwic, ze sa wypadki - ale to my sie na to niestety godzimy. Nigdy wiecej z tym biurem. zycze wam owocnych wrazen - oby by bylo ich jak najmniej
autor: ~kierowiec

Alpe d' Huez - 2008-04-07 19:07:46
NIE NIE i jeszcze raz NIE!!!Przede wszystkim: dorobkiewicze, niezwazajacy na jakosc wykonywanych uslug, po 2: prymitywni, gruboskorni kierowcy, +panie w biurze które mamia klientów i nie mówią prawdy o realiach jakie czekają- o zgrozo, oczekujacych podrozy turystow. DZIADOSTWO.
autor: ~margot

Oskar - 2008-04-16 13:26:32
Tak czytam i się zastanawiam nad jednym faktem. Mając do wyboru wyjazd w to samo miejsce z jednym biurem za 2 tys a z innym za 1,2 tys większośc decyduje się na to drugie. Nie wiem tylko dlaczego oczekwiania są takie jakby to był najdroższy z mozliwych exlusiv. Nie spotkałem jeszcze osoby która jedzie autokarem 1400 km i nie narzeka na podróz. Cokowiek byłoby robione to zawsze bedzie trudne i mećzące... Byłem w Makarskiej z Oscarem. Zdecydowałem się jednak na dośc indywidualne rozwiazanie - pojechałem własnym transportem. Opieka na miejscu była super, mimo że przyjechaliśmy sami, w troche innych godzinach nic nie stało na przeszkodzenie aby zaprosic na na impreze integracyjna. Zakwaterowanie tez fajne. Co do placów budów - ludzie to Chrowacja, tam co kawełek coś sie buduje , każdy kawałek miejsca w takich miejscowosciach jest wykorzystywany na budowy.. Można wykupic miejsce przy samym morzu - tam większy spokój..Ale dużo drożej i chyba gorszy widok na góry.. A ja co ranka mimo wszystko wolałem widok gór niż morza.. rada, nim cokolwiek napiszecie to polecam chwile refleksji - ze za te pieniądze dałoby rade załatwic cos naprawde lepszego !!
autor: ~dawor

Re: Oskar - 2008-04-17 13:13:47
Dawor, nie jechales autokarem z tym biurem to raczej nie powinienes sie wypowiadac na ten temat, 1400 km w 2 dni to chyba cos nie tak, poza tym zepsute autokary bez klimatyzacji, z popsuta toaletą + stanie na zadupiu na stacji benzynowej przez 10 godzin i sluchanie pieprz**** niedoksztalconej maloletniej pilotki ktora jak sie pojawi problem placze i zamyka sie w kiblu ! Jezeli bys sie nie zdenerwowal stojac bez kasy 10 h na stacji to podziwiam ciebie ze masz taki dystans do siebie i do swoich pieniedzy bo niektorzy mieli isc do praacy na drugi dzien a tymczasem stali na stacji!
autor: ~oomroweczkaoo

CZARNOGÓRA - 2008-04-23 12:35:07
Alez ekstra komentarze! Podoba mi się to ), za trzy dni (sobota 26.04) wybieram się z tym biurem do Czarnogóry i analizują komentarze sądzę, że czeka mnie niezwykła przygoda... jak wrócę, to się być może odezwę, a jak ktos może był z tym biurem z czarnogórze albo będzie (Ulcinj) niech da znać! Papieru nie ma toaletowego..ale czad...kilkudziesiąt godzin jazdy autokarem z niedziałającym kibelkiem, przygody na CPN-ach...a na miejscu albańskie klimaty...TAK tego mi trzeba było!
autor: ~arczi

okropna przygoda - 2008-04-30 13:12:53
Witam! Miałem niestety przyjemność podróżować z tym biurem. I co stwierdzam !NIGDY WIĘCEJ Ja rozumiem że sam zdecydowałem sie na tańsze wczasy ale ludzie jeśli ktoś mi coś oferuje podpisuje ze mną umowę to ma prawny obowizek dotrzymać umowy, czyż nie? I szczerz dziwię się niektórym że tłumaczą to biuro bo zmieną zdanie jeśli w końcu dojdzie do jakiegoś wypadku. Sam pobyt w MAKARSKIEJ wspominam super choć mieszkałem na placu budowy, a w drodze powrotnej zepsół się autokar ale nikogo nie tłumaczy fakt pozostawienia turystów samych sobie na ponad 10 godzin. Powodzenia ODWAŻNYM
autor: ~tomasz

kwestia szcęścia - 2008-05-14 12:08:06
Hej! vJa byłam z Oskarem w Grecji w Paralii Olimpijskiej. Tak czytam wasze komentarze i wydaje mi się, że hotel itd to chyba kwestia szczęścia. Naszą grupę rozwieźli po 8 różnych hotelach. Niektórzy mówili, że pokoje mieli w poprzerabianych garażach itd. Ja miałam pokój z wyposażonym aneksem kuchennym, z łazienką z prysznicem i ciepłą wodą no i balkon z fotelami i stołem. Do plazy 50m. Rewelacja. A to wszystko za 690 zł bo zapłaciłam w styczniu a pojechalam w lipcu. No podróż autokarem byla uciążliwa. ale 17 dni za takie pieniądze to i tak rewelacja.
autor: ~aga

POLECAM - 2008-06-03 17:13:04
witam! w 2007 roku pod koniec sierpnia bylam z moim chlopakiem na wakacjach w Makarskiej wlasnie z tym biurem i jestesmy bardzo zadowoleni! Wykupilismy pobyt w Willi Bernarda i mielismy wszystko co potrzeba Lazienka, kuchnia, sypialnia i balkon ze stolikiem i krzeslami. Podroz rowniez byla udana. Zajechalismy do Makarskiej po 10 rano dzieki czemu mielismy jeszcze caly dzien na wczasowanie! Jestesmy zadowoleni i w tym roku rowniez sie wybieramy z tym biurem tym razem do Grecji
autor: ~Dominika

Makarska - 2008-06-11 00:12:07
Wow to gratuluje, najwidoczniej chociaż jeden turnus im się udał, (Brawo OSKAR) mieliscie szczeście. Mam nadzieje ze nie bedzie rozczarowania po Grecji trzymam kciuki i Pozdrawiam
autor: ~oomroweczkaoo

Z daleka od biura OSCAR!!! - 2008-06-17 17:21:51
Witam! Właśnie dzisiaj miałam jechać z biurem oscar do Chorwacji... Wyjazd miał być o godz.12.30 po przybyciu na miejsce o godzinie 12 cos mnie tkneło bo na przystanku nie było żadnych ludzi... zadzwoniłam do biura podróży i Pani oznajmiła mi że autokar odjechał o godzinie 10!!!!! jak tak można traktować ludzi??
autor: ~Marlena

oskar - 2008-06-19 09:57:21
To niech Pan dzwoni co chwile do tego biura i dowiaduje się czy so jakieś zmiany związane z wyjazdem bo oni nie mają chyba zamiaru informować, jak było ze mną... zamiast opalać się w Chorwacji siedze w domy... bo autokar odjechał 2 godziny wczesniej niż na umowie...
autor: ~Marlena

Makarska - 2008-06-22 09:45:04
Witam wszystkich doszłych i niedoszłych klientów tego"wspaniałego"biu ra Oskar.Właśnie 19.06wróciłem z żoną z Makarskiej i co do uroku miejca i przemiłych chorwatów nie mam wątpliwości,ale organizacja przejazdu-28godz.i gburowaci kierowcy zostawiają wiele do życzenia....rezydent p.Michał również miał wiele spraw w d.....alekim poważaniu i jedyne co najlepiej robił to zbieranie kasy za wycieczki.Odradzam imprezkę Fish-picnic a zwłaszcza w czasie deszczu bo statek tak samo jak autokar ktorym jechaliśmy-masakra....można by tak pisać wiele i wymieniać ....myślę że oskar powinien się reklamować-DESPERACI MILE WIDZIANI...Zyczę udanych urlopów
autor: ~Radek

RAWDA 12-25.06.08 autokar - 2008-06-30 11:46:55
Rawda małe miasteczko- plac budowy, bałagan. Plaza mało sympatyczna- parasol + leżak 24 zł.a tam, gdzie nie chcemy płacić, to plaża mała i pełno ludzi, nasze duzo lepsze. Były dni, gdzie morze było nawet czyste, a były dni, gdzie było brudno pływał glony i było pełno muszli przy wodzie. Hotel Cristal może być, basen, kawalontek do morza, pokoje z łazienkami, balkonem, lodówka, TV, zabronione jest uzywanie grzałek itp, ale widomo, że po cichu mozna zrobic sobie kawe i herbate. Jedzenie hotelowe mało smaczne, lepsze na miescie. Ceny jak u nas nad morzem- obiad 4 osoby ok..50 zł. ceny w skepach podobne do naszych. DOJAZD AUTOKAREM przez Słowację, Wegry, i nieszczesną, okropna RUMUNIA 40 GODZ. (o czym Oskar nie informuje, ze jest to ok, 800 km. i to jest standal), a mowiono, ze ok 30 godzin i będziemy w Rawdzie. Cała trasa to ok. 2000 km. Kierowcy OK. 3 i zmieniali sie, robili postoje i byli sympatyczni, pilotka zależy która , Rezydentka Pani Kasia była spoko, ALE WC w autokarze w drodze do Rawdy było juz nieczynne w Łodzi, wiec zapachy mało przyjemne. Pokój w hotelu Cristal kazali zwolnić o 9,00 więc po tel. do rezydentki zmieniono nam na 12 potem 15, a w koncu mielismy pokój do 22,00. Włascicielka Cristala mało sympatyczna, ale jej mąz ok. Ale w BOSTONIE ludzie czekali od 9,00 do 23,00 na autokar w tzw. repepcji (duże słowo w przypadku tego hotelu, gdzie pokoje to klitki a wc na korytarzach. Terenu obok hotelu sie praktycznie nie stwierdza. Do morze spory kawełek drogi, bo Boston jest w centrum miasta, po oponiach ludzi moge powiedziec, ze nie bardzo byli zadowoleni z tego hotelu). Z hotelu bylismy zadowoleni, Rawda - mało do zwiedzania, plaza mało sympatyczna, Słoneczny Brzeg dobry dla młodych, którzy lubią nocne życie, duże miasto tez mało czyste. Nasza ocena OSKARA jest Średnia, a Bługaria przereklamowana.
autor: ~Zm

W odpowiedzi na komentarz ~Zm - 2008-06-30 17:44:49
Drogi ~Zm chciałam się ustosunkować do Twojej wypowiedzi, bo należy się kilka sprostowań. Otóż po pierwsze chciałabym znaleźć restaurację nad Bałtykiem, gdzie 4 osoby najedzą się za 50 zł i nie mam na myśli kebabów i innych fast food'ów, bo nie uważam tego za obiad, a po drugie pływające glony i muszle w wodzie, to chyba nie wina organizatora?! Glony były pewnie typowym "kwitnieniem morza", a muszle nad morzem to zjawisko, jak najbardziej na miejscu Co do płatnych i niepłatnych plaż - to chyba normalne, że tam, gdzie jest "za darmo" będzie większy natłok ludzi!! Co do godzin wykwaterowań - standardem jest tak wczesne wykwaterowywanie turystów, a służy to temu, żeby przed przyjazdem kolejnego turnusu uporać się z uporządkowaniem pokoi. Zazwyczaj ludzie, którzy zostają wykwaterowani, mają jeszcze czas na ostatnie zakupy i fotki Myślę, że nie należy się stresować takimi drobnostkami i po prostu miło spędzać urlop.
autor: ~Patrycja

Do Patrycji - 2008-07-01 11:15:58
Do Patyrycji, co do godz. wykwaterowania - to jest zrozumiałe, ze pokoje muszą byc posprzatane dla innych ludzi, ale godz. 9,00 rano to przesada. Z naszego doswiadczenie z innych miejsc - to były godz. przynajmnie 12 i pózniej. Jezeli ludzie od 9,00 do 23,00 siedzą i czekaja na autokar nie mając gdzie zostawic rzeczy, to chyba świdczy o organizatorze (taki mieli ludzie w BOSTONIE). A tak na marginiesie, to napisalismy naszą opinie i nasze uwagi na temat OSKARA, aby innie wiedzieli o co dokładnie się dopytywać, jak beda organizowac sobie taki wyjazd, bo czesc informacji zawsze jest pomijana przez biuro. A glony i musze to owszem normalka, ale dla dzieci mało przyjemne, dorosły inaczej na to patrzy.
autor: ~Zm

... - 2008-07-01 12:12:18
Nie jestem przedstawicielką biura, jak sugeruje Ala, tylko tak jak Wy turystką, która obiektywnie rozpatruje wszelkie aspekty wyjazdów. Też zdarzały mi się "wpadki" organizatorów na moich wakacjach i czasami reklamowałam to i owo A chyba każdy ma prawo do wyrażania swoich opinii - zarówno ~Zm, jak i ja
autor: ~Patrycja

komentarz - 2008-07-01 12:29:33
Odnośnie komentarzy "Zm" - W Bułgarii byłem w Złotych Piaskach, po sztormach czy dużych falach były glony, ale tylko przy brzegu i jakoś wybitnie uciążliwe to nie było. 4 lata temu nad naszym morzem ciężko było wyżywić 4 osoby za 50 zł, czyżby wszystko tak potaniało? Czy skandalem jest to ze Oskar nie poinformował o tym że droga wiedzie przez Rumunię? Bo tego nie rozumiem do końca? Jesli chodzi o wykwaterowanie o 9 rano to korzystałem póki co z czterech biur które organizują typowe autokarówki i zawsze to była 9 rano, no i to jest dla wszystkich jasne, chyba ze ktos jedzie po raz pierwszy. Możesz również wytłumaczyć dlaczego wg Ciebie Bułgaria jest przereklamowana?
autor: admin

Makarskaczerwiec 2008 - 2008-07-01 21:15:41
Witam! Wróciliśmy z Makarskiej 22.06.08 i jesteśmy bardzo zadowoleni z jednym wyjątkiem , a chodzi o organizację podróży do Chorwacji nie dość , że odnotowaliśmy godzinne spóźnienie autokaru to jeszcze z Katowic jechaliśmy do Krakowa po dwójkę uczestników potem na Chyżne zakopianką i dalej przez Słowację do Chorwacji.To była porażka organizacyjna CT OSKAR.Pobyt w Makarskiej to wspaniałe niezapomniane wrażenia, ale nazwanie pokoi gościnnych Apartamenty Lux*** jest wielką przesadą. No cóż , można się było tego spodziewać za taką cenę , aczkolwiek pokój służył nam jedynie do spania a nie całodziennego pobytu, bo na to nie było czasu ze względu na atrakcyjne wycieczki i atrakcje w samej Makarskiej. Na wielką pochwałę zasługuje rezydent Pan Michał - człowiek młody o dużej znajomości i wiedzy o Chorwacji oraz solidnie acz rozważnie opiekujący się grupą.Osobiście polecam.
autor: ~Tadeusz

OSCAR szok!!!!!!!! - 2008-07-04 11:16:38
Biuro utworzone chyba wyłącznie dla szybkiego zysku z przypadkowych klientów krórzy po powrocie do kraju rozjadą sie do swoich domów i juz się więcej nie zobaczą. Dałem sie namówić na Chorwacje ( MAKARSKA) .. z trzygwiazdkowego hotelu za który doplacilem bo mial byc podwyzszony standart dostalem kwatere w trakcie budowy !!!! ... moze nawet nie powinienem narzekać bo inni BEZ DOPLATY nie mieli podłóg tylko beton na posadzce !!!!!!! Opiekun wycieczki zajebisty )) w ostani dzien wyjazdu kazal sie zabrac o 9 rano zeby autokarem wyjechac o 15 po poludniu... na pytanie " a gdzie sie mozna odswiezyć przed wyjazdem ?" odp - " w morzu " .... dodam ze morze zwykle bywa słone .... a autokar przyjechał o godz. 21 jeszcze jedna uwaga - terminy wycieczek sie zazębiały - gdy nas juz nie bylo w kwaterach wrzucono następnych polaków - inaczej mówiąc pokoje były OPŁACONE PODWÓJNIE !!! ....nigdy więcej!!!! powinien za to wziąć sie prokurator... ale kogo to obchodzi w tym kraju Wycieczke kupilem za posrednictwem BT Easygo
autor: ~misiek

Makarska 26.07-7.07 - 2008-07-08 10:24:48
Wakacje OSKAR - porażka. Miejscowość jest piękna, ale organizacja tej wycieczki zerowa. Autokar spóźnił się o pół godziny. Na miejscu okazało się, że mieszkania nie są adekwatne do zamawianych - miałam dostać apartament ***LUX a dostałam chyba * w której nic nie działało. Pan Michał (rezydent) niczym się nie interesował. Zrobił jedno spotkanie organizacyjne, na którym dostaliśmy mapki miejscowości. Po za tym było zero zainteresowania. Jedynie jedzenie było wspaniałe. Ostatni dzień o godzinie 9:00 mieliśmy zostać wykwaterowani. Wszystko byłoby super gdyby nie to, ze nie pozwolono nam skorzystać z prysznica. Dopiero pani Monika (drugi rezydent) z wielkim fochem użyczył nam jednej łazienki do której była chętna spora kolejka. O godzinie 21 mieliśmy wyjazd. Nie polecam tego biura.
autor: ~kocica

Re: Monika - 2008-07-09 00:41:11
Juz jak zaryzykowalas swoje zycie dla wycieczki z Oskarem ( ach te ich autokary co na autostradach sie palą i ci kierowcy co jezdza 24h na dobe bez przew) to bierz pokoj NAJTANSZY ja wzielam ten najnizszy standard i w sumie dobrze bo i tak wyszlam najlepiej na tym, przynajmniej nie plakalam ze musialam doplacac do placu budowy ;] a pokoj mialam niczego sobie, tylko widok z okna na mur centralnie ;] i kawalek choinki hehe
autor: ~Sylwia

:) - 2008-07-09 10:37:11
Ja tez jadę 14.07. z Oskarem...Wcześniej szukałam opinii o tym biurze, ale nie znalazłam tych informacji, a szkoda, bo zastanowiłabym się i 5 razy nad tym wyjazdem. Ja nie spodziewam się luksusów, no ale autokar to akurat mógłby być chociaż sprawny...Mam nadzieję, że dojedziemy cało i zdrowo, no i bez usterek Pozdrawiam wszystkich.
autor: ~Aśka

Do Marlena - 2008-07-09 14:16:20
wiesz co, zastanawiam się skad mialas info że autokar jezie o 12.30? Na stronie nie ma w ogole takiej godziny-i faktycznie bus mial jechac o 10!! Do innych osób którym czas podróży się dłuży-czemu samolotem nie lecicie?? 2tys km trzeba liczyc ponad 30godz!!!!!A co do rezydentów-ktos ma Was za rączkę prowadzić przez cały pobyt?? Żle że dali mapę okolicy? Nie rozumiem trochę czego od nich chieliscie więcej. Ja sama jadę z nimi końcem lipca-mam nadzieję że pobyt będzie udany.
autor: ~ja

Z daleka od biura OSCAR!!! - 2008-07-09 17:56:00
To ze autokar mial wyjechac o 12.3o mialam napisane w umowie,to chyba wystarczajaco!A ze innaczej jest na stronie to o tym nie musze wiedziec!!Zycze udanego urlopu!Z tym biurem juz napewno nie podpisze zadnej umowy!!!
autor: ~Marlena

Makarska 26.06-07.07.2008 - 2008-07-12 18:55:30
O rany, czuję się jakbym czytała o jakimś innym biurze, a nie tym z którym ja byłam... W przeciwieństwie do większości jestem bardzo zadowolona z wycieczki z Oskarem do Makarskiej. Ok, może tak jak napisała 'kococa' - podróż DO była trochę opóźniona, ale reszta w zasadzie bez zarzutu. Zapłaciłam za Apartamenty Lux*** i miałam dwupokojowy apartament (osobno sypialnia, osobno pokój dzienny) z aneksem kuchennym, łazienką z prysznicem i WC, balkonem z widokiem za góry z lewej i morze z prawej - całość klimatyzowana i w pełni wyposażona (tzn. naczynia, garnki, środk czystości, papier toaletowy, ręczniki, itp.). Wszyscy opiekujący się nami rezydenci zrobili na mnie bardzo dobre wrażenie, panowali nad wszystkim, udzielali niezbędnych informacji i w ogóle wszystko moim zdaniem przebiegało bardzo sprawnie. Dobrze, że trafiłam na to forum już PO powrocie, bo chyba bym się załamała czytając Wasze komentarze Pozdrawiam wszystkich i życzę udanych wakacji tym, którzy mają je jeszcze przed sobą
autor: ~Sylwka

Czarnogóra Ulcinij - 2008-07-12 23:13:58
Wróciliśmy z Czarnogóry 30,06,2008 -dojazd własny na szczęście. Po przyjeździe na miejsce pod Wille Pristan rezydent oświadczył nam że zagineły klucze od naszego pokoju i daje nam pokoje zastępcze w jakiejś piwnicy . Rozpacz . Po wielkiej awanturze i kilku godzinach czekania wreszcie się cos znalazła ale nie w Pristanie za którego zapłaciłam Potem okazało się ,że nie jestesmy jedyni rozczarowani. Moim zdanie wszyskiemu jest winien rezydent, który rozdaje pokoje wegług własnych reguł. To są jakieś JAJA , nie polecam tego biura. Płaciłam za pokój w lutym 2008 i nie dostałam go. Mieszkaliśmy w Willi Plaża , obok budowa i co rano młot pneumatyczny nas budził, nad nami resturacja , obok dyskoteka - koszmar. Przez dwa tygodnie pobytu obserwowaliśmy wiele niezadowolonych osób i wiele awantur.
autor: ~GAGA

bulgaria sloneczny brzeg hotel zaria 3* - 2008-07-13 10:38:33
własnie wrocilam z bulgari ze slonecznego brzegu jesli chodzi o podroz to nie mialam zadnych przesiadek ani w jedna ani w druga strone... jeden autokar z powrotem z czasnogory czekal 7 godzin na slowacji na inne autokary zeby zrobic przesiadke masakra...codo pobytu hotel taki sobie nie ktore pokoje sa srednia czyste a nie ktore koszmar a szegolnie pokoj 105 kazdy kto tam trafil to narzekal my akurat trafilismy do kopoju z widokiem na basen pelno rozbitych komarow na scianie i suficie w lazience baterie i lustro brudne wymieniaja tylko papier i to szary, biora smieci i czyszcza mopem kafle i dywanik i to wszystko tv jest nawet z polska viva , warto zabiezpieczyc sie czyms na komary bo gryza okropnie.. sniadania standard zawsze jedno i to samo ale dobre mozna sie na jesc...obsluga fatalna ani dzien dobry ani dowidzenia ani nic szef lepiej nie mowic wszyscy patrza jak by mieli zabic czlowieka najleprzy i najmilszy jest barman spoko koles..pani rezydentka to nie porozumienie totalne przyjechala na drugi dzien ospotkanie trwalo 15 minut i dowiedzielismy sie ze gdzies tam jest tania restauracja gdzies tam jest tani supermarket gdzies tam sa kantory prosze chodzic szukac gdzie jest najleprzy kurs ale najlepiej wymieniac w hotelu wcale nie prawda w hotelu 1.9 a w banku przy glownej ulicy kurs 1.95 tak wspaniale jest poinformowana nasza rezydentka a i jeszcze powiedziala ze jak ktos bedzie mial problem to zeby przyjechal do rawdy bo tam maja biuro masakra...hotel pomieszczany jest w centrum wszedzie jest blisko na plaze okolo 7-10 minut plaza przy morzu platna za parasolami nie platna ... w dniu wyjazdy trzeba opuscic pokoj o 12 i czeka sie do wieczora i masz tylko kibel do dyspozycji ani wody do zalania kawy niemozesz sobie wziasc ani nic a jak wzielam smietanke dokawy to kazala mi odlozyc bo juz tu nie mieszkam i pójść do sklepu kupic!!!! kierowcy autokaru pan szczuply blondynek bardzo mily z powrotek byly 3 grubasy chamscy ..wrzatek do bylgari nic mnie nie kosztowal a do polski pytala sie pani pilotki powila ze 50 gr a potek ja mi nalewala przy grubasie kierowcy to nagle 1 zl kawa biedna z lidla lub z biedronki i jeszcze 2 zlote kosztuje... ogolnie bylo bardzo fajnie duzo klubow diskotek bylam w lazurze super disko 5 lv wstep
autor: ~iga

Rawda - 2008-07-14 17:24:52
Byłam w Rawdzie z Oskarem. Koszmar! Jechalismy w grupie znajomych. Pokoje mielismy mieć w jednym hotelu tj. Bostonie. Na miejscu okazało się kazdy z nas będzie w innym hotelu. My dostalismy Miami i było ok. Natomiast znajomi zostali zakwaterowani w garażach przerobionych na pokoje. Robale w pokoju to codzienny widok! A Pani Rezydent kazała się cieszyć, bo pokoje podobno są lepsze niż w Bostonie! Pokój który mieliśmy dostać w Bostonie (znajomi mieli dostać identyczny na tym samym piętrze) jest tylko jeden a nie dwa. Więc Oskar podpisując z nami umowę, wiedział, że nie może tego spełnić. Zresztą większość turystów dostała pokoje w innych hotelach. Podróż trwała trzydzieści kilka godzin. Ogólnie Biuro Oskar jest do niczego! Nigdy więcej z nim nie pojadę! I nie polecam innym!
autor: ~Halina

??? - 2008-07-14 23:14:44
Halinko jak tlumaczyla rezydentka zmiane hotelu?jak sie nazywal hotel w ktorym byli Wasi znajomi?
autor: ~zieloka

pytanie - 2008-07-15 15:03:37
co mialas na umowie-bylo zaznaczone że to willa pristan?
autor: ~do czarnogóra-ulcinj

A propos Rawda - 2008-07-15 17:24:11
Pani Halina zapomniałą tylko dodać, że wykupiła Apartamenty **, a nie hotel Boston. Nic dodać nic ująć
autor: ~bułgaria

Odpowiedź - 2008-07-15 22:01:49
Na umowie miałam wyraźnie napisne Willa Pristan , chyba dlatego rezydent tworzył jak mógł różne bajki na temat zaginionego klucza.
autor: ~GAGA

odpowiedź - 2008-07-16 20:42:19
a co mają znaczyć słowa na umowie: "proszę o zakwaterowanie w hotelu Boston! uzgodnione z panią Kingą" Pani Kinga to pracownik biura Oskar w Poznaniu.
autor: ~Halina

hiszpania z oscarem - 2008-07-17 16:18:30
dzis wrocilam z Hiszpanii i jestem zachwycona wyjazdem. przed wyjazdem przeczytalam duzo negatywnych opinii na temat biura OSCAR, zwlaszcza na temat fatalnych autobusow i niezle panikowalam. przed wyruszeniem przyjechala policja by sprawdzic stan pojazdu i okazal sie byc swietny. hotel NORAI, w ktorym mieszkalam mial 2 gwiazdki, ale zasluguje na 3. pokoje czysciutkie, nowe meble, pyszne sniadania w formie bufetu i szalenie mila obsluga. w hotelu glownie mieszkali halasliwi niemcy ale dalo sie przezyc. wkonc u to lloret de mar, a tam kazdy imprezuje podsumowujac - niska cena, bardzo dobre warunki i udany wyjazd
autor: ~kasia

A propos Rawda - 2008-07-17 17:27:24
Zacznijmy od początku: Pani Halina kupuje Apartament **; w uwagach od klienta uzgadnia, że będzie zakwaterowana w hotelu Boston ( o wyższym standardzie) Teraz prosze mi wytłumaczyć, czy mam zdegradowac klienta, który kupił i zapłacił za hotel Boston, i w to miejsce wstawić Panią Halinę, która zakupiła inny hotel ale umówiła się z pracownikiem biura ? Kto rozwiąże ten węzeł ? PS. "Garaże" jak dobrze pamiętam na pierwszym lub drugim piętrze bułgarzy mają poczucie humoru parkując auta na piętrach
autor: ~bułgaria

Rawda - 2008-07-17 19:01:24
To nie ja uzgadniam takie rozwiazanie ale wasz przedstawiciel w Bielsku. I to nie była moja prozpozycja ale pracownika z Bielska na nasze wątpliwości co do apartamentów. Nie proponuje się takiego rozwiązania jeśli nie jest sie pewnym , że można to spełnić. A znajomi mieli "pokoje" na parterze. Z tego co czytam na forum to większość opinii jest negatywnych- chyba o czymś to świadczy-pani lub panie "Bułgario"! Szkoda, że ja nie wiem kto odpisuje!
autor: ~Halina

KOMENTARZ - 2008-07-17 19:32:11
Wróciłem właśnie z Albanii z Oskarem, było super, kochani przestańcie czytać te bzdury i nie psujcie sobie urlopu zanim go jeszcze nie zaczeliście. Jak ktoś jest tak niesamodzielny że musi mieć rezydenta przy łóżku to niech jedzie na Bałtyk tam się szybciej dogada albo predzej szybciej wróci do domu z braku odrobiny samodzielności. Oskar jest w porządku i za te pieniądze jest naprawdę super tylko trochę więcej odwagi i samodzielności a nie zamęczanie rezydentów głupotami.Przecież jest internet wszystkiego można się dowiedzieć gdzie się jedzie a nie udawać Wielkiego Pana bo zapłaciło się 700 zł za 2 tygodnie i chce się mieszkać w Hiltonie.Skoro podróż autobusem tak męczy to informuję nowobogackich że są jeszcze samoloty, ale to już szkoda pieniędzy co ? Życzę wszystkim udanego urlopu z Oskarem, ja wróciłem z rodzinką zadowolonyi wbrew pisanym tu głupotom za rok też pojadę z Oskarem.
autor: ~SHREK

Chorwacja Makarska - 2008-07-18 01:33:37
Witam. Wczoraj miałem "przyjemność" wroćić z Oskarem z Makarskiej. Co do wyjazdu: Byliśmy na miejscu o godzinie 6.00 (bardzo szybko pomimo błądzenia już w Czechach (3 kierowców i pilotka)) i tu ździwienie. Musieliśmy czekać do godziny 11.00 na zakwaterowanie, BYŁEM TAM Z 6 LETNIM SYNEM. Po 20 godzinnej podróży bez prysznica, włóczęga po okolicy. Co do apartamentu, to bez uwag. Makarska - po prostu bajka (polecambez Oskara). Wykwaterowanie o godzinie 8.30 bo pod drzwiami już czekali nowi lokatorzy. Właściciele kazali zabrać nam bagaże i sobie iść do rezydentów. Tam dano nam "magazyn" na walizki. O godzinie 14.00 dowiedziałem się, że nasz autokar nie przyjechał jeszcze z kraju. Autokar zjawił się o 15.00 i musiał odstać do 24.00 (16 godzin od wykwaterowania). Cały dzień z małym dzieckiem musiałem spędzić na plaży jak bezdomny. O 19.00 zeszliśmy do rezydentów i tam koczowali wszyscy na walizkach do godziny 23.00. Udostępniono nam łazieneczkę, gdzie można się było odświerzyć po całym dniu. O 23.00 rezydent pan Michał wywiózł nas do lasu (pozbył się problemu) gdzie stał autobus ale co ciekawsze, był on zamknięty, bo nie było kierowców. Ale szczytem było jak zjawili się kierowcy i po otwarciu autokaru (niebieski piętrowy) ukazał się naszym oczom napis na drzwiach talety "TOALETA PŁATNA 2 zł" i stwierdzenie kierowcy, że on nie będzie po nikim kibli za darmo sprzątał. W drodze powrtonej oczywiści też pomimo GPS, 3 kierowców i pilotki, zawracania i szukanie trasy. Co do pilotów (pilotek). W obie strony młode damy, nie umiejące zapanować nad ludźmi (przerwa 1 godinna robiła się 1,30) nie umiejące udzielić żadnej informacji itp. Podsumowując: Makarska 3xTAK. OSKAR 3xNIE.
autor: ~Dan

Makarska - 2008-07-18 11:08:48
Witam już po powrocie z Makarskiej. W pełni zgadzam się z wypowiedzią Sylwi.Dla mnie wyjazd był naprawdę udany. Chciałabym pozdrowić Pana Marcina, który jechał z nami do Makarskiej oraz Pana Michała. Do zobaczenia może za rok.
autor: ~Aneta

płatna toaleta - 2008-07-18 16:39:27
Witam nazywam się Rafał Różyński i jestem kierownikiem d.s. transportu w Centrum Turystyki Oskar. Pochodząca z tego forum informacja o wymogu opłaty za korzystanie z ubikacji jest tylko jednorazowym wybrykiem kierowców tegoż autokaru, którzy działali bez wiedzy kierownictwa biura. W stosunku do osób odpowiedzialnych za tą sytuację – kierowców autokaru jadących na tej trasie zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne, zmierzające do absolutnego wykluczenia możliwości podejmowania przez nich podobnych decyzji bez konsultacji z kierownictwem biura. Warto przy okazji podkreślić, że nigdy wcześniej, ani też w przyszłości klienci naszego biura nie będą zobowiązani do ponoszenia jakichkolwiek opłat związanych z korzystaniem z toalety w autokarach, to jednak pamiętać należy, że są to ubikacje awaryjne, z których korzystnie możliwe jest w ograniczonym zakresie z racji na ich niewielką pojemność.
autor: ~Rafał

MAKARSKA - 2008-07-18 19:44:02
ZGADZAM SIE CALKOWICIE ZE SHREKIEM.KAZDY KTO PISZE TE BZDURY O OSKARZE NIECH SPOJRZY SAM NA SIEBIE.CZY W ZYCIU JEST IDEALNYM CZLOWIEKIEM I NIE POPELNIA BLEDOW.MAM SPORO LATEK.Z OSKAREM JADE DO MAKARSKIEJ JUZ PIATY RAZ.I JAK NA MOJ WIEK POWINNAM TYLKO NARZEKAC.BO MYSLE,ZE OPINIE SA PISANE PRZEZ OSOBY MLODSZE NIZ JA.NIE BEDE SIE POWTARZAC I PISAC TO CO SHREK,ALE MA SWIETA RACJE.NOWOBOGACCY CHCA ZA "300zl."PALAC SULTANA.Z KAZDEGO POBYTU BYLAM BARDZO ZADOWOLONA I MOJA RODZINA TEZ.WSZYSCY KTORYM POLECILAM OSKARA,NIE ZALOWALI.PAN MICHAL-REZYDENT?CHODZACA DOBROC,KULTURA.FACHOWOSC W KAZDYM CALU.PISZECIE.ZE MUSICIE CZEKAC NA KWATEROWANIE?TAK JEST WSZEDZIE.BYLAM W HISZPANI Z INNYM BIUREM I TEZ CZEKALISMY 13H.ZE MUSICIE CZEKAC NA WYJAZD POWROTNY?LUDZIE POMYSLCIE O TYM CO PISZECIE.PRZECIEZ TO DLA WASZEGO BEZPIECZENSTWA.POWIEM SZCZERZE,NIE ROZUMIEM WAS.JAK BY SIE STALO COS NA TRASIE TO OCZYWISCIE WINA KOGO?KIEROWCY,BO ZA MALO ODPOCZYWAL .PROSZE PANSTWA.WIECEJ POKORY WOBEC ZYCIA,WYROZUMIALOSCI,MNIEJ WYMAGAN WOBEC INNYCH A WIECEJ WOBEC SIEBIE JADE POD KONIEC SIERPNIA Z KOLEZANKA I MYSLE,ZE ZNOWU BEDZIE SUPER.ZYCZE WSZYSTKIM UDANYCH WAKACJI I URLOPOW.
autor: ~"GRASZKA"

Graszka? - 2008-07-19 00:04:38
Gratuluje idealnie spędzonych urlopów. co do Makarskiej to uważam że jest to boska miejscowość i nic nie odbierze jej uroku, ja nie wypowiadam się co do Chorwacji bo to jest piękny kraj, chodzi mi o brak jakichkolwiek kompetencji kadry pracującej. w centrum turystyki oskar. Pilotki to chyba po liceum zatrudniają co buzię do ludzi boją się otworzyć, tylko płaczą jak coś im się nie udaje, aż żal dupe ściska, no i znane autokary oskara co się jarają pod maską i nie działa im klimatyzacja i toaleta. Ja boje się zaryzykować drugi raz, niedajboże trafi się kierowca który jest za kółkiem od kilkudziesiąt godzin, wredny, poddenerwowany i zmęczony. Wogole oni tną kasę gdzie popadnie. Gratuluje Pani szczęśliwych powrotów do domu z tym biurem. Ja wyrażam swoją opinię i każdy kto ma zamiar wyruszyc z tym bbiurem powinien wiedziec co moze go spodkac. A wiek chyba nie ma tutaj znaczenia. A tekst w stylu : spójrzcie na siebie, każdy popełnia błędy jest na poziomie podstawówki, bo ja nie uważam się za idealną dlatego nie narażam życia innych ludzi i nie biorę odpowiedzialności za ich bezpieczeństwo w trakcie podróży a biuro oskar bierze na siebie taką odpowiedzialność i powinno ze swoich obowiązków wywiązywać się jak najlepiej potrafi, a że nie potrafi zabdać o to aby np. Pilotka miała pieniądze na karcie w telefonie zeby sie z nimi skontaktowac w razie potrzeby (przecież ona porzyczała pieniądze od turystów na uzupełnienie konta zeby móc zadzwonic do biura i powiedziec ze autokar się spalił). Po prostu brak słów. CHORWACJA-TAK ale napewno OSKAR- NIE.
autor: ~oomroweczkaoo

Makarska - 2008-07-19 14:39:56
właśnie wróciłam z Makarskiej z biurem podróży Oskar i jestem bardzo zadowolona miejscowość przepiękna podróż w tamtą stronę 19 godzin bez żadnych problemów w autobusie działała klimatyzacja toaleta także kierowcy normalni może pilotka która z nami jechała w tamtą stronę była trochę wystraszona cichutka ale nie stanowiło to dla mnie żadnego problemu na miejscu zostaliśmy zakwaterowani przez pana Michała w ciągu niecałej godziny apartamenty były czyste ładne z widokiem na morze powrót wspominam jeszcze lepiej 17 godzin jazdy pilotka była inna bardzo kompetentna wykwaterowanie oczywiście o 9 rano dostaliśmy pomieszczenie na bagaże z prysznicem cały dzień byliśmy na plaży póżniej prysznic i jeden minus o którym muszę wspomnieć mieliśmy czekać koło apartamentu na busa o 17 .45 który nas zawiezie na parking niestety czekaliśmy prawie 1.5 godziny aż bus rozwiezie wszystkich mieliśmy pecha bo byliśmy ostatni ale że jesteśmy ludzmi którzy wiecznie narzekają to nie robiliśmy z tego wielkiego problemu wiem że się zdarzają problemy z zakwaterowaniem ludzie spodziewają się luksusów hoteli 5 gwiazdkowych za takie pieniądze ja ogólnie jestem bardzo zadowolona i gdybym miała jeszcze raz jechać wybrałabym biuro Oskar w szczególności na ich przystępną cenę która jest współmierna z jakością apartamentów a jak ktoś się spodziewa luksusów to do innego biura ale oczywiście odpowiednia cena !
autor: ~zadowolona

Makarska - 2008-07-19 17:12:26
Ja od kilku lat jeżdżę z Oskarem i zawsze wracam zadowolony. Co prawda piloci trafiają się różni, miejsca noclegowe też, ale doceniam, że Oskar daje szanse młodym ludziom - czy Wy wszystko od razu potrafiliście? Miejmy tylko nadzieję, że z każdej 'wpadki' biuro wyciąga wnioski i staje się coraz lepsze, bo jak to mówią "Największą chlubą nie jest to, aby nigdy się nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi." Pozdrawiam serdecznie i życzę grup, w których jak najmniej będzie maruderów, furiatów i upierdliwców
autor: ~Dawid

Apartamenty LUX - 2008-07-21 17:18:49
Własnie wróciłam z Makarskiej .muszę napisać ze podróż mineła z dużym plusem autokar nowy sprawna klima i czynna toaleta kierowcy bardzo uprzejmi i mili .to wielki plus tego biura Ja natomiast jestem rozczarowana co do apartamentów lux które okazały się zwykłymi studiami .Pokój bez łazienki.dostępna na korytarzu mała bez wentylacji,budynek bez dachu przygotowany na budowę drugiego piętra od żaru słonecznego dzielił nas tylko sufit który nocą oddawał ciepło nagromadzone w ciągu dnia ,szczęście że mieliśmy duży taras dlatego spaliśmy na tarasie .Nie polecam również wycieczki Fisch-picnic stateczki małe bez przewodnika szkoda pieniążków lepiej wykupić tą samą wycieczkę w porcie droższa 3 eur.Bardzo daleko do morza ok 20min w jedną stronę do centrum 2km .
autor: ~krystyna

MAKARSKA - 2008-07-21 23:29:02
Witam ,właśnie wróciliśmy z Makarskiej .Miejscowość przepiękna apartament również nam się udał ,był nowy czysty i pięknie położony z widokiem na morze .Mam natomiast wielkie zastrzeżenia co do rezydenta ,zero zainteresowania ,zero wskazówek,wykwaterowanie o godzinie 9 wyjazd o 24 mały pokoik w którym gnieżdziło się kilka rodzin i my z 6-letnim synem szczęście tylko ,że wyjazdy autokarów były w różnych godzinach i po godzinie 20 zostało nas tylko trzy rodziny .więcej z usług tego biura nie skorzystam
autor: ~wiolka

zaria - 2008-07-22 00:35:44
tego lata planuje wybrac sie do Bulgarii, wlasnie do hotelu zaria, ktory zostal opisany wraz z personelem w ktoryms z postow...szczerze mowiac, odechcialo mi sie wszystkiego podzielcie sie swoimi wrazeniami a autobusow az strach sie bac
autor: ~basior

ZARIA - 2008-07-22 11:53:59
ja tez jade do hotelu Zaria i to juz w ta sobote ! mam nadzieje ze jednak wszystko bedzie duzo lepsze niz to zostalo opisane w jednym z powyzszych postow. MILYCH WCZASOW W BUłGARII (I NIE TYLKO) WSZYSTKIM ZYCZE !
autor: ~EWA

Hiszpania - 2008-07-23 21:28:04
Bylam w tamtym roku w Hiszpanii w Lloret de mar z tym biurem. Wszystko było ok, wporządku kierowcy, autokar sprawny, pilot fajny , a przede wszystkim super był nasz rezydent Mariusz Pokoje w pensjonacie czyste i za taką cenę fajne. Dojazd i powrót był bezproblemowy. Więcej samodzielności ludzie!! a nie tylko liczyć na "rączke" rezydenta! W tym roku również jedziemy z Oskarem do Makarskiej i mam nadzięję,że będzie równie bezproblemowo i przyjemnie ,jak było w Hiszpanii. klimat tworzą ludzie!
autor: ~magda

czarnogóra - 2008-07-25 20:40:43
Dzisiaj wróciłam z 17 dniowego pobytu w Czarnogórze, w pięknym i urokliwym miasteczku Ulcinj. Co do podróży właścwie nie mogę mieć zastrzeżeń, autobusy przyjeżdzały punktualnie, robiono sporo przerw, a kierowcy byli bardzo sympatyczni. W drogę powrotną autobus nie pierwszej już mlodości był wypchany, co do ostatniego miejsca. Mi i mojemu chłopakowi przypadło miejsce na samym końcu.. Gorąc silnika, głośna klimatyzacja, brak miesjca na kolana i zatrucie pkarmowe sprawiły, że podróż była bardzo męcząca. Miejsca w autokarze były przydzielane odgórnie, co w naszym przypadku było pomyłką. Podobno wybór miejsca był uzależnion od daty zamawiania wycieczki. My swoją kupiliśmy w dzień wyazdu, może więc jest to i prawda. Pilotka w drodze do Czarnogóry była bardzo niedoświadczona, odzywała się tylko z konieczności, za to w drodze powrotnej pilot- p. Michał okazał się naprawdę świetny. Miły, uprzejmy, kompetentny, pomocny, zawsze uśmiechnięty pomimo tylu godzin podróży. Rezydenci na miejscu to jedno wielkie nieporozumienie. Mieszkałam w Willi Amfora i tam rezydent nie pojawił się ani razu, zostawił tylko karteczkę z godziną odjazdu. 2 razy było przekładane spotkanie organizacyjne. Wypiełam się na nich i 3 raz już tram nie poszłam. Wycieczki organizowaliśmy sobie sami i to o połowę taniej. Generalnie nie mogę narzekac na Oskara. Za 1000 zł nie spodziewałam się luksusów. Sama Czarnogóra bardzo piękna, cudowne widoki, klimatyczne knajpki. Polecam!
autor: ~honorka26

Czarnogóra - 2008-07-27 10:19:36
Bylis my z biurem Oskar w Czarnogorze w Ulcinj.Podroz w obie strony to chaotycznie zorganizowany dramat.Punktualność szwankuje.Rezydenci bardzo słabi,a zwłaszcza pani Ola.Sam pobyt to na miejscu to cudo.Polecam każdemu,kto lubi ciepła i czystą wodę oraz piękne widoki.Mieszkaliśmy w wili Amfora którą prowadzi Hodo Kahari z bratem.Polecam każdemu kto lubi miłą i dobrą obsługę oraz wyśmienite jedzenie.Lokal ten serwuje dania mięsne oraz świeżo przyrządzone ryby(palce lizać),Menu również po polsku!Gdyby nie organizacja podróży to biuro oceniam na 4.Pozdrawiam
autor: ~Maciej120

makarska - 2008-07-28 01:30:50
Witam wszystkich uczestnkow forum, ja wybieram sie do Makarskiej z Oskarem w sierpniu po przeczytaniu tego formu po prostu zaczynam sie bac tego urlopu... Mam zarezerwowny Apartamnent Lux. W opisie jest podane, ze w jego sklad wchodzi pokoj 2os., lazienka (WC,prysznic), aneks kuchenny. I teraz moje pytanie- czy ktoras z osob, ktora juz byla w tego typu "Apartamencie Lux" moze mi odpowiedziec czy ten sklad jest taki, jak opisuje go biuro? I o co chodzi z ta budowa? A moze ktos byl w willi Bernarda? Moze lepiej jest zmienic zakwaterowanie z Apartamentu Lux na ta wille? Jest drozsza czy to znaczy, ze lepsza? Bardzo prosze o rade osob, ktore juz tam byly.
autor: ~iza

makarska- do wiolki - 2008-07-28 01:34:50
Wiolka, jesli moge spytac, to w jakiego typu apartamencie bylas? Jaka jedna z niewielu zachalasz swoje lokum Milo to przeczytac Czy mozesz mi doradzic na jaki apartament powinnam sie zdecydowac? Czy to ten typu"LUX" czy willa "Bernarda"? Bede ogromnie wdzieczna za rade.
autor: ~iza

makarska - 2008-07-28 01:41:34
Sprawdzilam dokaldnie w folderze- mam wykupiony pobyt w pensjonacie MIRKO- Apartament niby LUX. Czy ktos z Was bylw tym pensjonacie? Jaki on jest? Czy to ten z widokiem na plac budowy i bez dachu i z lazienka na korytarzu czy moze mialam farta i to ten z widokiem na morze?
autor: ~iza

makarska- do Sylwki - 2008-07-28 02:01:48
Sylwka, a Ty na ktory apartament trafilas? Widok na morze i gory- brzmi niezle
autor: ~iza

Makarska do Izy - 2008-07-29 12:51:55
Ja również miałam wykupione apartamenty lux a zakwaterowali nas w studiach łazienka na korytarzu ,myślę że gdzie mają miejsce tam kwaterują dużo zależy od szczęścia ,obok nas mieszkali państwo którzy również wykupili apartamenty lux a nie mieli nawet balkonu,inni nie mieli aneksu kuchennego Słyszałam ze z willi Bernarda byli wczasowicze zadowoleni życzę udanych wakacji pozdrawiam
autor: ~krystyna

IZA mirko - 2008-07-29 14:15:22
lepiej niz mirko trafic nie moglas! jesli chcesz napisz gg to wszystko dokladnie ci opowiem pzdr
autor: ~baska

Makarska z biurem Oskar - 2008-07-29 15:11:41
Bylam na wczasach w Chorwacji w Makarskiej organizowanych przez biuro Oska. Miejsce na wakacje polecam w 100%, jest to przepiekne miejsce. Natomiast biuro podrozy Oskar ODRADZAM. Organizacja beznadziejna. Rezydenci niemili, szczytem antypatycznosci jest rezeydentka Pani Kamila. Tak niemilej i niesympatycznej osoby juz dawno nie spotkalam. W dniu przyjazdu wysadzono nas przed siedziba biura oskar, gdzie nikt nas nie poinformowal, gdzie i kiedy ktos nas stamtad odbierze. Rezydenci chodzili naburmuszeni, ciezko bylo sie dowiedziec gdzie i z kim mamy sie zabrac. Po dwoch godzinach zlapalam Pana Michala, ktory w koncu zadzwonil po wlasciciela apartamentu, u ktorego mielismy mieszkac. Dzien wyjazdu to koszmar. Dzien przed wyjazdem, wieczorem, po naszym powrocie z miasta zastalismy na stole list od wlasciciela naszego apartamentu z informacja. ze z powodu smierci jego ojca i koniecznosci wyjazdu, prosi nas o wczesniejsze opuszczenie pokoi, tzn o 8 rano. Poinformowano nas, ze bagaze mozemy zostawic u jego sasiadow. Nastepnego dnia zona i corka wlasciciela przyszla do nas i zaprowadzila pod ten dom. NIKT Z BIURA OSKAR NIE POFATYGOWAL SIE aby nam cokolwiek powiedziec, gdzie mozemy sie ewentualnie podziac i wziasc przysznic przed wyjazdem. Zaznaczam, ze planowy odjazd mial byc o godz. 19.15 a byl o 20.30, wiec to sporo czasu bez dachu nad glowa. Nasze bagaze mielismy zostawic na dworze czy w czyms z rodzaju holu domu sasiada. Nie majac innego wyjscia postanowilismy spedzic caly dzien na plazy i tam wziasc prysznic przed wyjazdem. Niestety tego dnia rozpadal sie silny deszcz i byla burza. wiec sporo czasu spedzilismy w deszczu na plazy. Tak jak juz powiedzialam, Chorwacja jest pieknym krajem, ktory polecam wszystkim, natomiast biuro podrozy Oska ODRADZAM.
autor: ~Ania

Makarska 10.08.2008 - 2008-07-30 08:41:14
Witam, ja też mam wykupione wczasy w pensjonacie mirko w Makarskiej. Czy ktoś z Państwa ma jakieś informacje jakie warunki panuja w tym pensjonacie? Po przeczytanych wypowiedziach nie nastawiam sie na zbyt wiele. Będę wdzięczna za jakąkolwiek informację. Pozdrawiam
autor: ~Karolina

lloret de mar - 2008-07-31 23:44:41
MAM PYTANIE: do Kasi lub innej osoby, która była w hiszpanii, o ile był to obóz: jak z opieką? czy byliście ograniczeni przez opiekunów czy mogliście się dobrze bawić, kiedy i gdzie chcecie? ) PS. jade 19.08 do lloret do norai, jedzie ktoś w tym terminie?
autor: ~Olaa

Makarska Mirko - 2008-08-02 11:28:57
Niedawno wróciłam.. Piękne miejsce faktycznie ale szybko się nudzi...małe i dość przeludnione... Biuro podróży w sumie bez zarzutów. Nie było większych wpadek, pani pilotująca do Makarskiej miała pewne trudności co prawda żeby policzyć osoby siedzące w autokarze i nie do końca orientowała się z jakim biurem jedzie ale pani Zyta w drogę powrotną spisała się super. Wszystko ogarniała, a ludzi trochę było bo piętrowy autokar, ponadto wybrała b. dobre miejsce na dłuższą przerwę a nie jakąś czeską dziurę. Pensjonat Mirko bardzo ładny, czysty i wygodny. Nie ma możliwości by ktoś był z niego niezadowolony. Umiejscowiony dogodnie nie wymaga aż tak długiej wspinaczki jak Bernarda. Myślę, że lepiej trafić nie można!!! Rezydenci na miejscu zorientowani i cierpliwi. Faktycznie na początku trudno było im porozdzielać wszystkich, jednak należy uwzględnić fakt, iż praktycznie jednocześnie przyjechały 3 autokary a oni byli uzależnieni od właścicieli pensjonatów. Spisali się dobrze i wytrwale udzielali odpowiedzi na powielające się pytania. No i nie wierzę, że to piszę (bo po przeczytaniu przed wyjazdem tego wszystkiego powyżej marzyłam by go nie spotkać) ale p. Michał to chyba najlepiej wśród nich... Zdaje mi się, że jeśli jedzie ktoś kogo trzeba prowadzić za rączkę, który wymaga ciągłej opieki to będzie niezadowolony bo drodzy Państwo - to nie kolonie! I jeśli ktoś przychodzi z aferą gdyż brak mu w mieszkaniu 2 widelcy to...ręce opadają. Z dobrych rad dla Państwa którzy dopiero się wybierają to: poduszka do autokaru, materac na plaże i kilka ciepłych rzeczy bo ja zacznie wiać to nie jest chłodno a zimno! Acha! No i prawidłowe nastawienie – „ wycieczka do najdroższych nie należała więc nie spodziewam się luksusów i jestem człowiekiem dorosłym-więc samodzielnym”. Wniosek z mej podróży (bo wakacje to to nie były, już dawno nie byłam tak zmęczona) i przestroga dla wyjeżdżających jest jedna: NAJGORSZE CO CIE SPOTKA W CHORWACJI TO POLACY. Jest ich pełno... to najgłośniejszy z języków słyszalnych na promenadzie. Uciułali trochę kasy by na „naszej- klasie” móc wstawić zdjęcie z turkusem Adriatyku i sądzić, że robi to jeszcze na kimś wrażenie. Wyjeżdżając tak daleko poczujecie się wiec jak w domu...Nawet sąsiad będzie podobny (mój za każdym razem podczas burzy gdy był grzmot wyskakiwał na balkon i na cała ulice krzyczał „ichaaa!&#8221 . Smutne ale prawdziwe jest to, że każdy Chorwat zna co najmniej jedno polskie słowo : „k...a!”. Pozdrawiam i życzę pogody....bo jak wiem z doświadczenia nie jest ona taka pewna
autor: ~baska

Bułgaria z Oskarem - 2008-08-02 14:29:33
Byłam z Oskarem w Bułgarii w hotelu Zaria w Słonecznym Brzegu hotel okazał się bardzo brudny i zaniedbany. Moja mam została pogryziona przez pchły w hotelu a mojemu młodszemu bratu który ma 5 lat aż cała twarz spuchła od pogryzień, mama dodatkowo rozcięła sobie rękę o wystający gwóźdź z łóżka, a ja w swoim pokoju musiałam się prosić o zamocowanie pałąka i kotary pod prysznic, nie mówiąc już o szafkach które nie miały uchwytów na naszą skargę rezydentka nawet nie chciała przyjść i zajrzeć do pokoju zdenerwowani poszliśmy do kierownika który zmienił mojej mamie pokój a mi zamontował kotarę. Kiedy poszłyśmy by rezydentka podpisała w jakich warunkach się znajdujemy odmówiła. Rezydentki miały na imię pani Kasia i Marta po prostu nic nie robiły każdy w hotelu był oburzony zachowaniem tych dwóch pań. Zamiast służyć nam pomocą nastawiały przeciwko nam obsługę. Ostatnie 2 dni pod prysznicem wyszły mi robaki które musiałam spłukiwać (nie byłam jedyną osobą u której pokoju były robaki). Mężowi pani z pokoju obok gdy korzystał z toalety spadła kafelka na głowę rozcinając ją. Do basenu wchodzili różni ludzie prosto z ulicy zazwyczaj bułgarzy. Na rezydentki w ogóle nie można było liczyć mimo iż każdy z rezydentów miał po 1 hotelu pod opieką panie można było zastać raz na kilka dni. Można powiedzieć że bawiły się w innym miejscu nie zważając na problemy swoich podopiecznych. Gdyby nie pewna pani która zmieniła formę powrotu z autobusu na samolot to rezydentki by zapomniały że ktoś z naszego hotelu wraca samolotem i trzeba go zabrać na lotnisko. Kierowca zamiast pomóc pakować i rozpakować walizki stał patrzył się i palił papierosa. Nie polecam tego biura gdyż nie są to wakacje za które się zapłaciło. Hotel jest nie taki jak powinien a rezydentki beznadziejne i bezczelne. Informacje w recepcji często były niezgodne. Z wyjazdu z Oskarem jestem bardzo niezadowolona.
autor: ~Karolina

Rawda 14.08 - 2008-08-02 14:57:29
Witam,czy ktoś wybiera się do Rawdy 14.08?i czy macie informacje na temat apartamentów **,wiele się nie spodziewam bo wczasy są tanie ,ale jeśli ktoś korzystał z tej opcji zakwaterowania to proszę o opinię
autor: ~Sabina

Rawda 2008 - 2008-08-03 10:52:42
31 lipca b.r wróciłam z wakacji w Rawdzie z biurem podroży Oskar z Poznania. Biuro to pozostawia wiele do życzenia. Po przyjezdzie na miejsce okazało się, że mamy wogóle inny hotel niż zamawialiśmy, chociaż rezerwacji dokonaliśmy w lutym czyli prawie pół roku przed planowanym wyjazdem. Rezydentka powiedziała, że jak nam sie nie podoba zmiana hotelu to nas zostawi i mamy sobie sami radzić. Jak się później okazało hotel był o podobnym standardzie, z basenem i w zamian za zmianę otrzymaliśmy bezpłatnie klimatyzacje.Ale nie zmienia toi faktu, że biuro Oskar to jedno wielkie nieporozumienie. Do Hotelu nas nei dowieźli tylko musieliśmy z bagazami biec za Panem rezydentem, ktorego zresztą mielismy tylko widziec w dzien przyjazdu i odjazdu, raz jeszcze spotkaliśmy go na mieście, czyli zero zainteresowania. A Rawda to jeden wielki plac budowy, plaże zadniedbane, wąskie, pełno glonów, brak koszy na śmieci a co najśmieszniejsze nie ma nawet po żądnego dojścia do plaży, trzeba isc przez jakieś pola, krzaki. Jeżeli ktoś się wybiera na wypoczynek to proponuje Słoneczny Brzeg, owszem drożej ale za to czysto i pięknie. Pozdrawiam
autor: ~Edyta

wiolka do izy - 2008-08-03 16:15:43
Iza my bylismy w apartamencie lux i mogę Ci powiedzieć ,że to było na ul.Slovenska .To był nowy dom i wszystkie rodziny które tam były, z tego co wiem ,były rownież zadowolone .Powodzenia mam nadzieję że Ci pomogłam
autor: ~wiolka

Chorwacja - Willa Bernarda - 2008-08-03 17:08:14
Mam pytanie, do tych, którzy byli w Makarskiej i byli zakwaterowani w Willi Bernarda. Jakie są pokoje w niej i jak wygląda ogółem ta willa?
autor: ~magda

Rawda - 2008-08-04 15:51:04
Spędziłem z oskarem wczasy w Rawdzie w Hotelu Boston. Ten hotel i to całe biuro to jedno wielkie G. Hotel jest brudny, właściciel lubi urzadzać nocne awantury, panie sprzątające to złodziejki. Z naszego pokoju zniknęła biżuteria. Rezydentki na nic nie reagowały, beznadziejne. Wyzwiska od personelu tez na porządku dziennym. Naprawdę nie polecam i uważam ze ktoś powinien w końcu przypatrzyć się z bliska działalności tego biura. Do tego beznadziejni kierowcy nie znający trasy. W autokarze zepsuta klimatyzacja.
autor: ~Rawda

Makarska 14.07-28.07.2008 - 2008-08-04 17:26:41
powiem tak, po przeczytaniu wieeelu negatywnych opinii na temat tego biura, muszę przyznać, że byłam mile zaskoczona- podróż trwała kilka godzin krócej niż przypuszczałam, autokar znośny (ale najważniejsze, że sprawny , załoga sympatyczna. Apartament Lux*** trafił się nam wspaniały- dwa pokoje z aneksem kuchennym (w pełni wyposażonym) i łazienką, tak więc jak na dwie osob to bardzo dużo miejsca właścicielka domu przemiła, pomocna, zawsze w dobrym humorze można było liczyć na jej pomoc i poradę. Makarska przepiękna i nie zgodzę się z faktem, że szybko się nudzi- jest mnóstwo szlaków spacerowych, na których można podziwiać takie widoki, że głowa mała! plażą (i przepięknymi skalnymi ścieżkami) można dojść do Baski Vody a nawet dalej, jeśli ktoś ma siły. Szlaki górskie dość kiepsko oznakowane, ale głównymi uliczkami również można pozwiedzać wyższe partie i zmęczyć się trochę tak więc zarówno amatorzy leżenia plackiem na plaży jak i bardziej aktywni znajdą coś dla siebie Organizacja na miejscu jednak dość kiepska, na szczęście można sobie doskonale dać radę bez rezydentów Co do wycieczek fakultatywnych organizowanych przez Oskara, to nie wiem jak inne, bo do Dubrovnika wybralismy się sami i tylko na wodospady Krka wybraliśmy się z biura, ale jak dla mnie zwiedzenie parku narodowego Krka było wielkim rozczarowaniem. Być może dlatego, że wiedziałam, co tam można zobaczyć, że można tam spacerować cały dzień a my mieliśmy do dyspozycji zaledwie malusieńki fragmencik parku a potem raz dwa do Sibenika, gdzie jednak trzeba przyznać, że pani przewodnik była cudowna! opowiadała historię tego miejsca z prawdziwą pasją oraz zadziwiała ciekawostkami. Tak więc najlepiej przyjechać własnym transportem i nie być zależnym od nikogo Trzeba jednak przyznać, że biorąc pod uwagę cenę całej imprezy, to nie ma naprawdę na co narzekać
autor: ~majicahr

Odpowiedź do Rawda - 2008-08-04 17:30:53
Szanowna Konkurencjo! Pisząc takiego posta sądziliśmy, że choć w minimalnym stopniu przygotujecie się starając się nas oszkalować. Otóż Pan/Pani Rawda zapomniał sprawdzić czy adres jaki podał w swoim podpisie istnieje w chwili obecnej już jest i należy do Centrum Turystyki OSKAR – zapraszam do sprawdzenia. Tak, że nie będę się bawił w pisanie co w poście konkurencji jest kłamstwem.
autor: ~Piotr

Bułgaria z Oskarem - 2008-08-05 18:22:19
W tym roku pojechaliśmy po raz pierwszy z biurem podróży na wypoczynek. Zdecydowaliśmy się na OSKARA (korzystna cena). Podróż autokarem rzeczywiście męcząca, ale nie będę na to narzekać, bo w tak długiej trasie nie sposób wszystkiego przewidzieć. Po przyjeździe na miejsce (RAWDA) pierwsza "niespodzianka": brak wolnych pokoi w CRISTALU, w hotelu przez nas wybranym (nie kupowaliśmy tzw. opcji w ciemno). Rezydenci zapewniali, że zostaniemy zakwaterowani w lepszym hotelu, a mianowicie w hotelu ZARIA w Słonecznym Brzegu. Już mi się to nie spodobało, bo nie chcieliśmy wypoczywać w dużym kurorcie, a Słoneczny Brzeg jest dużo większy od Rawdy (nie mówiąc, że w biuro ma obowiązek o zmianie zakwaterowanie poinformować minimum 7 dni wcześniej). Zapewnienia rezydentów, że hotel jest lepszy chciałabym usłyszeć "na twarz" jeszcze raz (teraz mam zdjęcia i porównanie). Na drugi dzień rezydentka p. Kasia usłyszała od nas (takich przekwaterowanych rodzin jak my było więcej) lawinę skarg na warunki w hotelu, na obsługę oraz jakość i sposób podawania jedzenia. Dostaliśmy obietnicę, że za dwa dni przewiozą nas do właściwego hotelu w Rawdzie (najprawdopodobniej dzięki jednej z rodzin, która kategorycznie zażądała wywiązania się z warunków umowy, dzwoniła nie tylko do biura, ale i urzędu marszałkowskiego - dzięki im za to!). I tak, na czwarty dzień (nie licząc czasu podróży) znaleźliśmy się tam, gdzie chcieliśmy. Na hotel Zaria i wyżywienie w nim, jak i na rezydentów mogłabym więcej ponarzekać. Podsumowując, to z 14-dniowych wczasów na wypoczynek mieliśmy 5 dni. Ps. DO PANA PIOTRA, który odpowiedział na post p. Rawda – sprawdził pan adres piszącego szkalujący post o biurze OSKAR, ale swojego pan nie podał? Ciekawe, czy mój post też uzna pan za działania konkurencji?
autor: ~Lidka

albania - 2008-08-07 15:44:00
nie zgadzam się z negatywnymi opiniami na temat biura oskar. byłem 10 dni w albanii w durres. super impreza, super organizacja. rezydentka (na imię miała sylwia) kompetenta i wyjątkowo sympatyczna. inna sprawa to wszędobylski brud i syf, ale to już są uroki albanii.
autor: ~dranko

Bułgaria - 2008-08-07 21:34:38
Pani Lidio ależ podałem, proszę napisać na adres ktory podała konkurencja
autor: ~Piotr

makarska - oskar - 2008-08-08 16:37:41
W tamtym roku byłam w Makarskiej z biurem Oskar i nie polecam. Na dworcu w Katowicach czekaliśmy kilka godzin na spóźniony autokar,potem jazda przedłużała się niemiłosiernie więc żeby "przyśpieszyć" (na spóźniony już autokar czekali turyści, którzy mieli wracać do Polski, oczywiście z samego rana wykwaterowani już z pokojów) przed samą Makarską zjechaliśmy z autostrady na objazd. Wąskie górskie uliczki, nie zabezpieczone żadnymi balustradami, nasz piętrowy autokar... Chyba ne muszę mówić czym to się skończyło. Zablokowaliśmy się na ostrym zakręcie, kilkadziesiąt cm od strony stromego skalistego spadku, gdyż z naprzeciwka jechały cały czas auta osobowe. Sytuacja wyglądała bardzo nieciekawie, zważywszy że jakiś czas przedtem miała miejsce katastrofa polskiego autokaru pod Grenoble, wszysyc byli bardzo zdenerwowani. Nie można było z autokaru wyjść, gdyż odległość od drzwi do skarpy była za mała żeby móc spokojnie się wydostać, cofnąć się nie było sensu więc musieliśmy jechać do przodu. Dzięki Bogu wszystko skończyło się dobrze, ale już na samym początku Oskar zagwarantował nam niezapomniane wrażenia. W pokoju zatkany odpływ prysznica, reszta była ok,miejscowość oczywiście przepiękna. W drodze powrotnej trafiliśmy na niezbyt miłą pilotkę i kierowce, który jeszcze zanim wyruszyliśmu zdążył pokłócić się z 3 osobami. Ogólnie atmosfera bardzo nerwowa, nie sprzyjająca raczej odpoczynkowi.
autor: ~kamyczek

makarska - oskar - 2008-08-08 18:41:56
a nie można było lecieć samolotem ? ale co szkoda było forsy i teraz ach jak by lo żle
autor: ~JACEK

makarska - oskar - 2008-08-09 12:26:38
JACEK Akuratnie tak się składa, że w Makarskiej nie ma lotniska, więc nawet jak masz nie wiem ile kasy na samolot to ze Splitu jakoś musisz tam dojechać kochany... No ale nie ma co żałować na autokar,można przecież helikopterem
autor: ~kamyczek

Odp ~Kamyczek - 2008-08-09 13:05:08
Biorąc pod uwagę, że ze Splitu do Makarskiej jest jakieś 60 km to rzeczywiście fortunę wydasz na przejazd...
autor: ~Ja

makarska - oskar - 2008-08-09 14:20:14
Śmieszni jesteście. To, że ktoś decyduje się jechać do Marakisej autokarem to jego wybór. Tak, nie chciałam wydać więcej na samolot ale jakimkolwiek środkiem transportu jadę oczekuję przede wszystkim bezpieczeństwa, wyobraźni i odpoiwedzialności osób, które to organizują. Ja na ich miejscu nigdy nie wpadłabym na tak denny pomysł, żeby z kilkudziesięcioma turystami tłuc się bocznymi, wąziuteńkimi uliczkami piętrowym autokarem. Odradzam absolutnie wszystkim to biuro właśnie głównie ze względu na ten incydent, który zakończył się na szczęście dobrze a wcale nie musiał...
autor: ~kamyczek

wycieczki w czarnogórze - 2008-08-10 13:23:00
Za dwa tygodnie jadę z oskarem do Czarnogóry, chciałabym się dowiedzieć, czy warto wykupować wycieczki fakultatywne, czy lepiej zorganizować sobie zwiedzanie samemu Interesują mnie zwłaszcza wycieczki Adria Tour, Montenegro Tour, Tara&Durmitor i Albania. Będę wdzięczna za wszelkie informacje
autor: ~Marta

Bułgaria - 2008-08-10 14:16:23
Witam.Wybieram się z żoną do Bułgarii od 14.08 autobusem. Czy moglibyścei mi powiedzieć na co trzeba uważać kupując wycieczkę. Jaki hotel najlepiej wybrać? I sugestię na co powinienem uważac. Dziekuje
autor: ~Bułaria

Bułgaria - porażka - 2008-08-10 23:02:30
Właśnie wróciłam z Bułgari (Ravda). To było jakieś nieporozumienie. Zacznijmy od tego, że zgodnie z umową wyjazd miał być ze stacji Petrochemii Płock w Cieszynie, która od 2 lat nie istnieje, więc były problemy z odnalezieniem tego miejsca... okazało się, że miała byc to stacja Orlen - no cóż - małe niedopatrzenie piszącego umowę. Dalej podróż nie przebiegała o wiele ciekawiej, gdyż kierowcy i pilotka nie umieli korzystać zarówno z nawigacji, jak i map, więc niektóre miejsca musieliśmy "zwiedzać kilka razy". Postoje były 15 min, na stacjach benzynowych, które miały tylko jedną toaletę, a nas było 66 osób... Kawy, ani żadnych zimnych napojów w autokarze nie można było zakupić, bo jak nas poinformowano, sprzęt był zepsuty. Pilotka chcąc nas zaciekawić opowiedziała jedną historię o Draculi i Niemieckich Rumunach, czym się pogrążyła. Na każde zapytanie, jak długo może jeszcze potrwać podróż zawsze odpowiadała - "12 godzin" - porażka! Na miejsce dotarliśmy po 30 h męki. Zakwaterowanie przebiegało w ekspresowym tempie, gdyż biegaliśmy (dosłownie!!!) za rezydentką do wyznaczonych miejsc. Trzeba dodać, że wszyscy turyści zamieszkiwali hotele, w całym miasteczku. Do pokoju nie mam żadnych zastrzeżeń. Rezydenci - no cóż... chyba pomylili się z powołaniem - nie byli chętni do pomocy, były problemy, żeby zastać ich w biurze chociaż dyżury nie zajmowały całego dnia. Całe to biuro to jeden wielki bałagan - ze względu, że przejeżdzałam wszytskie granice tylko na dowód osobisty (co było zgłoszone przy podpisywaniu umowy) musiałam trasę pokonywać przez Rumunię, a jak się okazało przy wyjeździe zostałam wpisana na listę osób jadących przez Serbię, gdzie wymagany jest paszport. Przeniesienie mnie na listę osób jadących przez Rumunię zajęło kilka godzin i kosztowało mnie wiele nerwów. Podróż w powrotną stronę przebiegała podobnie jak do miejsca spędzania wypoczynku tylko z tym, że podróż trwała o wiele dłużej, gdyż jeden z kierowców zgubił się w Budapeszcie, po którym krążyliśmy ok 3 h. W autokarze została rozdana ankieta dot. jakości usług świadczonych przez CT Oskar. Kierowcy chcąc poprawić wynik ankiety też ją wypełniali... PIERWSZY I OSTATNI RAZ!!! NIE POLECAM!!!
autor: ~Ada

ravda - 2008-08-11 12:34:34
witam 7 sierpnia wrocilam z ravdy mialam byc zakwaterwana w bostonie a zostalam w miami nie tylko ja i moj narzeczony ale i reszta osob ktorzy mieli byc w bostonie. Zamiana hoteli sie powtarza co turnus, ludzie ktorzy przyjechali na poczatku sierpnia mieli byc zakwaterowaniw iłce a tez zostali w miami. Nie rozumiem polityki biura, przez to traca klientow.Jestesmy zadowoleni z urlopu bo miami to czysciutki i nowiutki hotel, lot samolotem malo meczacy ale profesjonalizm biura pozostawia duzo do zyczenia. Gdyby nie nasze podejscie i nie dneerwowanie sie z powodu zmiany hotelu i niezbyt kulturalnego podejcia p. grzegorza , to wakacje nie bylybyby tak udane. Zycze szczescie w zakwaterowaniu
autor: ~zieloka

Oskar - 2008-08-11 18:02:31
Drogi Kamyczku! W tym samy czasie co ty również bylem w Makarskiej z biurem podróży Oskar. Z Twojego krótkiego opisu dochodzę do wniosku, że jesteś przykładem wiecznie niezadowolonego i narzekającego turysty z Polski. Chciałbym Cię poinformować, że aby dojechać do tej wspaniałej miejscowości musisz przejechać tą drogą, ponieważ nie ma żadnej alternatywy dla niej. Ja w przeciwieństwie do Ciebie jestem bardzo zadowolony z usług tego biura i polecam je każdemu, ponieważ biuro Oskar w pełni wywiązało się z zobowiązań.
autor: ~Paweł

makarska z oskarem - 2008-08-13 11:27:17
Witam , byłam ,widziałam i jestem zadowolona. Pragnę napisać parę słów dla tych ,którzy wyjeżdżają , a nasłuchali się bzdur i teraz mają dylemat. Jeździłam po Europie z wieloma biurami podróży i Oskar niczym nie różni się od innych. Większość Polaków ma manię narzekania na wszystko, a najbardziej wtedy kiedy zapłacą śmieszne pieniądze 1200 zł za wyjazd i żądają luksusów, ekspresowego przejazdu ,itp. Po pierwsze : jak chce sie dojechać szybciorem to wybierać podróż samolotem (a to są koszty) Po drugie: wiele osób narzeka na to ,że pensjonaty leżą w dzielicy Makrskiej-Zelenka oddalonej daleko od centrum. A dlatego są dalej ,bo te bliżej położone centrum i morza kosztują 20-30 euro od osoby. Tyle tylko,że idąc ul.Hvarską w strone morza mamy plażę ,gdzie nie ma tylu ludzi i nikt nikomu nie wącha nóg. A niestety tak jest bliżej centrum i portu. Zresztą poznałam wiele osób ,które przyjeżdżały z centrum samochodami na naszą plażę. Po trzecie: Ja mieszkałam na ul.Splitskiej 44 u miłych Chorwatów, kuchnię z pokojem i łazienką miałam czystą ,urządzoną w stopniu podstawowym (łóżka,szafa,stół,krzesła,kuch enka,lodówka) i to w zupełności wystarczy każdemu. Po czwarte : CHORWACJA I MAKARSKA TO ISTNY EDEN, NAJPIĘKNIEJSZE MIEJSCE W EUROPIE. Rosną tutaj figi, pomarańcze,grejpfruty,granaty, oliwki, drzewa piniowe, Chorwaci lubią Polaków, są tutaj wspaniałe lody. Rada dla tych ,którzy wyjeżdżają- nie słuchać narzekania innych, jechać z uśmiechem na twarzy i odpoczywać.
autor: ~marza

do farba - 2008-08-15 23:05:57
byłam w lipcu w Ravdzie miał byc hotel Cristal,na miejscu okazało się,że Macao i było super,nowy hotel,miła obsługa,czysciutko i jest dostęp do basenu w Cristalu(3 minuty drogi)jestem bardzo zadowolona i szczerze polecam Macao
autor: ~Elżbieta

niesprawne autokary z Oskara - 2008-08-18 12:34:16
Witam,byłam z tego biura na wczasach w zeszłym roku w Grecji i niestety mają niesprawne autokary ale jak widać liczy się tylko kasa uczestnika imprezy a bezpieczeństwo nie ważne.W drodze do Grecji zepsuł się autokar i staliśmy 3 godziny a z powrotem mieliśmy wyjechać między 20 a 21 a wyjechaliśmy o 3 w nocy(siedzieliśmy na walizkach od 9 rana) bo autokar oczywiście nie nadawał się do dalszej jazdy.
autor: ~Justyś

niesprawne autokary z Oskara c.d. - 2008-08-18 12:53:36
Moi rodzice wybrali się z tego biura do Grecji i teraz wracają,mają być dziś wieczorem mimo,iż powinni być już od wczoraj wieczora w domu.Wyjazd im się opóznił z powodu niesprawnego autokaru o 6 godz.potem na granicy w Serbii stali ponad 3 godz.gdyż Policja nie chciała dopuścić tego autokaru do ruchu drogowego,jak już ruszyli to co pół godz.mają postój i coś naprawiają,potem rozerwało oponę i mało nie doszło do wypadku i znów stali od 20 do 3 rano pod chmurką,teraz czekam na dalsze nowiny i ciekawa jestem czy w ogóle dziś dotrą do domu.SKANDAL!!!!!!!!!!!!!
autor: ~Justyś

do Justyś - 2008-08-18 15:37:50
Takie miałaś "straszne" przygody z tym biurem w zeszłym roku i wysłałaś rodziców w tak "niebezpieczna" podróż? Nie bałaś się? - doprawdy dziwne, ale cóż, masz rację, liczy sie tylko kasa (w tym przypadku wasza - wyjaśniam, gdybyś nie zrozumiała o czym piszę). Tylko dlaczego teraz użalasz się tu na forum
autor: ~basia

Makarska-ja chc? jeszcze raz! - 2008-08-19 11:35:42
Z Oskarem bylam w Makarskiej w tym roku, i nie mog? narzekac na nic! troch? by?am przestraszona poprzednimi opiniami,ale pisz? je chyba ludzie, którzy nie potrafi? sobie wype?ni? wolnego czasu, wi?c narzekaj?. do autokaru nie mam zastrze?e?, ?e mielismy par? godzin opoznienia? to nie wina biura podró?y,?e s? korki na drogach. grupa która wraca?a po nas musia?a niestety czeka? do 2 w nocy na powrót,ale kierowcy musza mie? czas,zeby odpocz??,i powiem wam,?e ja te? wola?abym czeka? ca?? noc, ni? wyjecha? w drog? o czasie z kierowc? który nie spa? od 2 dób. bylam tam z cal? grup?, i musze powiedziec ze warunki w pokojach bardzo rózne,od srednich po naprawd? bardzo fajne.ale za tak? cen? nie ma na co narzeka?. Makarska pi?kna, a? nie chcia?o si? wraca?. rozczarowali mnie troch? chorwaci,wszyscy pisz? ?e s? bardzo mili i fajni,wobec nas zachowywali si? raczej chamsko i niesympatycznie. podró? powrotna trwa?a duzo krócej,byli?my nawet przed planowanym czasem, pomimo wielu postojów. innym radz? nie przejmowa? sie t? grup? malkontentów,ktorzy oczekuj? wczasow all inclusive za ?miesznie ma?? pieni?dze! polecam!!
autor: ~ajtam

do basia - 2008-08-19 14:24:10
Droga Basiu.Nie użalam się na forum tylko jak każdy mam prawo do wyrażania opinii i jakbyś się wczytała w nie które opinie to wiedziałabyś,że nie tylko ja miałam przygody z przewoznikiem tego biura i nie tylko ja się UŻALAM.A co do rodziców to nie wysłałam ich na wczasy bo rodzice są już dawno dorośli i sami o sobie decydują i nie mają obowiązku zwierzać mi się ze wszystkiego.To oczywiste,że gdybym wiedziała z jakiego biura chcą wyjechać z pewnością bym im odradziła ze względu na przewoznika ale ja nie kontroluje życia rodziców bo mam swoje życie i rodzinę.Rodzice wyjezdzają 3 razy w roku na wczasy zagraniczne więc Twoim zdaniem za każdym razem powinni mnie informować z jakiego biura jadą,ja też wyjezdzam co roku za granicę i nie informuję ich z jakiego biura i dokąd się wybieram bo każdy ma swoje życie i nie zamierzam im głowy zawracać takimi głupotami.Nie rozumiem ironii w Twoim poście:"niebezpieczna&quo t;podróż i "straszne"przygody?a Twoim zdaniem to podróż była całkiem bezpieczna a przygód też nie było? Bo też ci wielka przygoda jechać do domu o 25godzin dłużej bez prowiantu i napoi,bo ludzie mieli tyle żeby starczyło na powrót do domu a nie na dodatkowe 25 godzin jazdy.Z pewnością inteligencją to Ty nie grzeszysz.Pozdrawiam
autor: ~Justyś

do ajtam - 2008-08-19 15:03:18
Ajtam.Gdybyś była mądrzejsza wiedziałabyś,że biuro podróży musi zapewnić bezpieczeństwo każdemu turyście bez względu na to za jaką kwotę wykupił wczasy.Biuro podróży podpisując umowę z przewoznikiem gwarantuję bezpieczną jazdę i po części odpowiada za przewoznika.Byłabyś taka zadowolona z przewoznika jakby twoja podróż do domu trwała o 25 godzin dłużej i nie miałabyś już prowiantu ani napoi?Jeżeli te biuro nie zmieni przewoznika to straci sporo klientów.Pozdrawiam
autor: ~Justyś

do aga - 2008-08-19 15:11:00
Ja byłem w Parali z Oskara i było super nie mogę narzekać ale co do przewoznika to tragedia.Oni chyba mają wszystkie autobusy psujące się co chwila postój bo naprawiają i jazda przedłuża się o parę dobrych godzin.Biuro powinno zerwać z nimi umowę a poszukać innego przewoznika.
autor: ~fifik

oskar w telewizji - 2008-08-19 18:47:27
właśnie widziałem w telewizji reportaż o ludziach którzy przyjechali z Grecj z biurem podrozy oskar i jechali o dobe dluzej bo autobus sie zepsul bo takim niesprawnym jechali i byla nie korzystna dla tego biura wypowiedz izby turystycznej jak i federacji konsumenta,wiec jak widac nie takie dobre te biuro jak co nie ktorzy tu pisza.
autor: ~Marco

oskar z Grecji - 2008-08-19 21:29:54
Jestem kierowcą i prowadziłem autokar z Grecji,fakt były problemy z komputerem ale w niedzielę na Bałkanach nie da się nic zrobić brak servisów.Robiliśmy wszystko by bezpiecznie dojechać do kraju,napewno nie było zagrożenia dla turystow a awaria=ę ogumienia spowodowało przeładowanie autokaru i to znaczne .Kochani setki litrów alkoholu przywozicie w wakacji na zdrowie ale w miarę zdrowego rozsądku.Myślę że uczestnicy nie byli pozostawiani samym sobie robiliśmy wszystko by byli bezpieczni i mieli ciepłe picie w trakcie postoju awaryjnego.Szkoda że w chwilach trudnych nie potrafimy myśleć realnie a ogarnia nas panika i histeria. A cztery godziny w Bułgarii na granicy były na prośbę uczestniczki tak nawiasem bo policja zezwoliła na dalszą jazdę Przepraszam we własnym imieniu za niedogodności i stres.Kierowca
autor: ~lech

grecja oskar - 2008-08-19 22:16:31
Po pierwsze to nie były setki alkoholi tylko każdy miał swój normalny bagaż, który przywiózł z polski poza tym w czasie powrotu miało się mniej kilogramów gdyz większość bagażu zajmowała woda i jedzenie. Po drugie skoro miał awarię to należało wykupić nocleg dla turystów gdyz to z winy przewoźnika= biura podrózy ktore wysłało autokar który nie mógł nabrac normalnej predkości było opoznienie, a nie skazywać ich na podróż w zamkniętym niesprawnym w pełni autokarze. Po trzecie czekanie 8 godzin na nowy autokar od godziny 21 w nocy do rana w rowie przy autostradzie w serbi nie uważam za odpowiednie miejsce. A bagaże żeby niektorzy mogli sie ubrac w coś cieplejszego były wypakowane dopiero po 1,5 h i to jeszcze nie wszystkim osobom. Po czwarte wybuchajace dwie opony od ciezaru osob i bagazu to nie jest normalne zjawisko w sprawnie dzialajacym samochodzie. Brak wyobraźni niektorych pasazerow tego autokaru i przede wszystkim kierowcow pozostawiam bez komentarza. Nigdy wiecej. Panika i histeria owszem ale gdy chodzi o czyjesz zycie wydaje mi sie ze jest uzasadniona
autor: ~xyz

oskar - 2008-08-19 23:27:45
Mam prośbę xyz nie pisz bzdur i nie kłam bo tylko to potrafisz całą noc na rowie Bzdura nadal noszą Tobą emocje jak chcesz porozmawiajmy na forum ale Ty nawet nie masz imienia .Tylko ludzie nieuczciwi mają powody by się ukrywać.Lepiej napisz jak zostawiliście ten rów jeden wielki śmietnik a dałem worki na śmieci ale jak tu wymagać od inteligencji ja prosty kierowca po nich posprzątam,nie mówiąc o autokarze w jakim pozostał stanie .ale cóż tacy są nasi rodacy NIE WSZYSCY większość to mili wspaniali ludzie DZIĘKI WAM ZA TO i myślę że to sie zmieni na lepsze .Pozdrawiam
autor: ~lech

Rawda - 2008-08-20 08:43:35
Hej To ja może jeszcze coś dodam o biurze OSKAR skoro nikt w to uwierzyć nie może. Rozumiem, że zdarzają się wypadki, które od biura są niezależne ale to w jaki sposób oni traktują swoich klientów jest szokujące. Przed wyjazdem sama nie mogłam uwierzyć w te wszystkie opinie, ale przekonałam się na własnej skórze. W dniu wyjazdu należało sie już wymeldować z pokoi o 9 rano. Wyjazd obywał się w zależności od tego, o której przyjedzie autokar + 9 godzin przerwy dla kierowców (jest ich trzech). W moim przypadku było ok, byłam na liście osób odjeżdżających o 19. Aleee: Jeden z autokarów, który wiózł wycieczkę do Bułgarii po drodze miał stłuczkę (pęknięta szyba,ulamane lusterko) , dość, że autokar się spóźnił to na dodatek biuro Oskar chciało wysłać tym autokarem z pękniętą szybą wczasowiczów do Polski o godzinie 24 w nocy (głównie to były rodziny z dziećmi). O tyle dobrze ze ludzie sie na to nie zgodzili, bo jak można wysłać wczasowiczów takim autokarem!!! Pomoc rezydenki była następująca: "walcie się i róbcie co chcecie", a następnie zamknęła się na klucz. Wtedy to ludzie dostali szału, a rezydenci nie informowali przez dłuższy czas o niczym. Kierowcy próbowali załatwić wymianę szyby, ale gdzie ją wymienią w sobotę wieczorem?? A rezydenci grali na zwłokę. Jak już byliśmy w drodze dowiedzieliśmy się że cała historia zakończyła się w ten sposób, że rano wczasowicze wyjechali wynajmowanymi autokarami do serbii, a później z serbii dopiero polskim autokarem do Polski. Tak więc spędzili o jeden dzień dłużej w Rawdzie.!!
autor: ~Funky

grecja - 2008-08-20 12:55:06
Witam, czytam posty uczestnikow, te negatywne, i...zastanawia mnie jeden fakt, skad w niekotrych tyle goryczy, zlosci, nieuzasadnionych czesto pretensji...to nakrecanie sie!Ludzie zastanówcie czasem, zanim oskarzycie kogos, obrazicie czy robicie to slusznie i do wlasciwej osoby! Nikt z Nas-kierowcy czy pilot -nie ma wplywu na to czy w autokarze strzeli opona czy nie, to sprawa losowa tym bardziej ze to nie jest kilka kilometrow. Niektorzy chyba nie zdaja sobie sprawy z tego ze roznie moze byc, czas przejazdu moze sie wydluzyc -pomijam te na "wlasne zyczenie" , zazywajac leki troche nieodpowiedzialne jest zabieranie tylko na scisly czas przjazdu bez marginesu czasowego, to ze "buja" autokarem podczas jazdy przez teren gorzysty, to ze mieliscie Panstwo nieodpowiedzialnych rezydentów, zakwaterowanie itp.my obsluga na trasie dojazdu nie mamy wplywu to jakby szukanie znow okazji do wyzycia sie, wyładowania agresji na pilocie czy kierowcach.Czy zdajcie sobie Panstow z funkcji które pełni pilot, rezydent i jaka jest roznica miedzy obowiazkami!?!?!?!? Kolejna sprawa- zawsze mozna wybrac samolot, lot trwa znacznie krocej, komfortowo... "Zaplacilem-wymagam" nie napisze co mysle o takich argumentach, a ze mi -pilotowi placa, owszem placa i tylko szkoda ze nie zdajcie sobie Panstwo z pracy,ktora wykonuje pilot...zycze kazdemu kiedys sie przekonac,bo wiem ze niektorzy poza swoja racja nie widza zadnej innej. Nikt z nas- pilotka i kierowcy nie robil niczego celowo na zlosc, nikt z nas nie spowodowal usterek autokaru, bylismy na nie narazeni tak samo jak Panstwo, kazdyz nas wykonywal swoja prace najlepiej jak umial i najlepiej jak pozwlala na to sytuacja. Tragiczny jest fakt braku komunikacji i widzenie tylko swoich racji, wykrzyczanych...nam przezciez nie wolno krzyczec, bo wtedy jestesmy chamscy...Wy mozcie byc w stosunku do nas?Wam sie naley, tak Pomyslcie o tym.. To inteligencja i kultura ludzi sprawia jacy sa w dyskusji, najlatwiej jest poniesc glos i sie wyzyc...czyzby to nasza narodowa cecha?? sami wiemy jaka jest opinia o Polskich turystach...czyzby to potwierdzalo znow regule.. Wiecej ludzkich odruchow, kazdyz nas jest tylko czlowiekiem, wiecej zrozumienia...a byli tacy...i tym bardzo dziekuje, tym ktorzy ROZUMIELI!!! i takich turystów zyczylabym sobie w dalszej pracy...
autor: ~Monika-pilot

Rawda - 2008-08-20 20:30:04
To może podam w punktach co biuro Oskar zrobiło tym razem, na początek jednak uwaga: LUDZIE, UWIERZCIE TYM POSTOM I NIE JEDŹCIE Z TYM BIUREM, JA TEŻ MYŚLAŁAM, ŻE TO PRZESADZONE OPINIE, ALE OKAZAŁO SIĘ, ŻE Z POWIETRZA SIĘ NIE WZIĘŁY, SĄ W 100% UZASADNIONE. I JAKIE INNE BIURO MA AŻ TYLE OPINII NEGATYWNYCH ? Więc tak: Jechaliśmy na 17 dni do Bułgarii (Rawda) od 02.08.2008 do 19.08.2008. 1. W umowie mieliśmy napisane, że jedziemy przez Serbię, co trwa około 25 godzin. Już w trakcie jazdy pojechaliśmy przez Rumunię, gdzie istnieje zero autostrad i szos, podróż trwała godzin 42!!!! Dlaczego zapytacie? Bo biuro wzięło do autokaru kilka osób bez paszportów, zamiast ich po prostu nie zabierać, bo nie wywiązały się ze swojej części umowy (bo paszportów nie przynieśli). Jako, że rzez Serbię bez paszportów nie można, została Rumunia (przypominam o umowie!!!) Pobyt skrócili nam przez to o kilkanaście godzin. Nikt nas nie powiadomił o zmianie planów. 2. Pilotka nie odzywała się całą drogę do Rawdy, ani słowem!!! Mijaliśmy Belgrad, Bukareszt, piękne zabytki, ale co z tego, nic się o nich nie dowiedzieliśmy, ani o miejscu docelowym, bo nawet upomniana pani informowała nas wyłącznie o postojach na siusiu, co zresztą mógł na dobrą sprawę zrobić kierowca. Więc w tym przypadku nasze pretensje do pilota są W PEŁNI uzasadnione, w ogóle nie wywiązał się z zadania. 3. Mój pobyt i mojego chłopaka był super, bo trafiliśmy do apartamentów, które miał przemiły Bułgar, co dwa dni sprzątano łazienkę i dawano papier. Gorzej mieli ci, którzy kupili te wczasy zimą z zakwaterowaniem w hotelu,ponieważ przydzielono im brudne zniszczone apartamenty, tańsze od hotelu o 170 zł, tłumacząc, że w hotelu nie było miejsc. TŁUMACZĄC NA MIEJSCU I BEZ UPRZEDZENIA!!! Na skargi rezydent Grzegorz nie odpowiedział w ogóle informując tych państwa co jest do zobaczenia w miasteczku Nessebar Na kolejne pytania zdębiałych nas oświadczył, że nie jest w stanie nic zrobić, wszystko należy załatwiać z biurem w Poznaniu. Widocznie rezydent to nie przedstawiciel biura Biuro po telefonach oświadczyło, że tak wyszło i da tym ludziom zniżkę na przyszły rok w postaci tych 170 zł. Na pewno skorzystają. 4. Wyjazd. Po jedną grupę (Ślązaków)przyjechał autokar z rozbitą szybą, takim pajączkiem jak od rzutu kamieniem. Na protest biuro z Poznania odpowiedziało rezydentom (którzy nie zadzwonili sami z siebie, ale po protestach ludzi,zaczętych o 8 rano), że mają wsadzić pasażerów do tego autokaru, bo drugiego nie będzie. No więc jadący nim zrobili blokadę pozostałych dwóch autokarów, stając w poprzek drogi i oświadczając, że nikogo nie puszczą, jeśli nie dadzą im czegoś innego. Jakimś cudem udało się im uzyskać od biura hotel z jedzeniem na kolejny dzień przez który czekali na przyjazd nowego autokaru z Polski. Nie wiem jedynie czy blokowanie pozostałych było do tego potrzebne, zwłaszcza, że spora część tch osób upiła się znacznie w trakcie sporu, niemniej każdy z nas obecnych wtedy w Rawdzie byłby równie zdesperowany musząc jechać czymś takim i otrzymując takie odpowiedzi szanownego organizatora. 5. Podczas pobytu zachorowałam, musiałam szybko udać się do szpitala, tu rezydentki się bardzo spisały, naprawdę pomogły, bo błyskawicznie zorganizowały transport i rozmawiały z lekarzami po bułgarsku. Było więc super, byłam zadowolona wreszcie, ale nie obyło się bez ALE. Lekarz polecił mi zjawić się na kontroli p 3 dniach, zapytaliśmy z chłopakiem, czy możemy również pojechać tam z biurem, czy mamy to zrobić sami (szpital był w Słonecznym Brzegu, 5 km od Rawdy).Usłyszeliśmy, że możemy z nimi, nic więcej nie dodali. Ok, po 3 dniach przychodzimy, umówieni z biurem na godzinę i dowiadujemy się, że za przejazd musimy zapłacić 30 leva (ok. 60 zł), bo to już nie jest nagły wypadek. Ubezpieczenie nie obejmuje wtedy przejazdu, o czym nikt nam nie powiedział, a trudno byśmy takie pytanie wymyślili, bo pojawia się tylko w danej sytuacji. No to pożegnaliśmy się i pojechaliśmy autobusem za 2 levy sami. Na szczęście mówię po rosyjsku, ae ktoś nie mowiący ani ros. ani angielskim miełby problem, ponieważ nawet w przypadku wyjazdu z biurem rezydentki nie jechałyby z nami na tą kontrolę. Poza tym ubezpieczenie pokywa koszty leczenia powyżej 100 euro, na szczęście szpital tyle sobie za mnie policzył, inaczej miałabym mniej pieniędzy nawakacje, ponieważ o takiej ewentualności znów nikt nie raczy informować. Myślę, że mam tu uzasadnione pretensje, człowiek kupujący ubezpieczenie płaci za nie po to właśnie by go UBEZPIECZAŁO, a nie zastanawia się by zapytać od jakiej kwoty. Zresztą nie trzeba tego tłumaczyć. Podsumowując-pobyt w Rawdzie i w Bułgarii fantastyczny, to przepiękny kraj i wspaniali ludzie, ale tyle nerwów ile straciłam przy podróżowaniu z Oskarem nie straciłam jeszcze nigdy!!! Tylk na forum można powiedzieć o nich całą prawdę i tylko w ten marny sposób mogą ponieść konsekwencje, że ktoś to odczyta i uwierzy. Procesowanie się niestety zbyt wiele kosztuje, b ludzie jeszcze mieli siły na to. Tyle osób nagrało jednak zajścia z wyjazdem, iż mam nadzieję, że ktoś zadzwoni do telewizji, a do biura się dobiorą.
autor: ~Alicja

Błąd w poście - 2008-08-20 20:33:04
Sorka, w poprzednim poście pada, że jechaliśmy przez Belgrad i Bukareszt, przepraszam, miałam na myśli Budapeszt i Bukareszt, Belgradu nie widzieliśmy z racji Rumunii, przepraszam za błąd.
autor: ~Alicja

rawda - 2008-08-21 10:58:55
Alicjo i widzisz jak to jest najpierw ktos nie ma paszportu potem pijani turysci protestuja na koncu Ty biedna niedoinformowana osoba i Twoja choroba a moze w lektyce rezydent ma Ciebie nosic
autor: ~lech

po co ich bronicie - 2008-08-21 14:15:05
Tak drogi Lechu, z pewnoscia wlasnie o lektyke mi chodzi...brawo za zrozumienie czytanego tekstu.
autor: ~Alicja

do xyz - 2008-08-21 18:34:36
reportaż był emitowany we wtorek w aktualnościach w TVP Katowice a przed chwilą był kolejny reportaż znów o turystach i oczywiście SPRAWNYCH autokarach,a najlepsze to są ich kretyńskie tłumaczenia które są nielogiczne i śmieszne,oni chyba mają nas za debilów i myślą że wszyscy uwierzą w te tłumaczenia!
autor: ~Marco

do Monika-pilot - 2008-08-21 18:51:55
Proszę mi wyjaśnić co Pani zdaniem znaczy "Zapłaciłem-wymagam" bo nie bardzo rozumiem a to ci turyści którzy jechali z Grecji to nie zapłacili,czy mieli wczasy za pół darmo i mieli czelność wymagać no co za tupet!Proszę Pani,każdy turysta który wykupi wczasy bez różnicy na kwotę ma prawo WYMAGAĆ bo zapłacił!A obowiązkiem biura było zapewnić turystom posiłki i prowiant skoro podróż trwała o ponad dobę dłużej a turyści nie byli przygotowani na tak długą podróż,gdyż dawno powinni być już w domu.
autor: ~Justyś

do lech - 2008-08-21 19:03:44
Tłumaczenia,że turyści mieli za dużo bagażu czy alkoholu są idiotyczne,bo ja jechałam z tego biura również do Grecji ale rok temu i autobus psuł się już w drodze do Grecji i to samo było w drodze powrotnej a może za dużo turystów jechało?najpierw zrzucili winę na pech,teraz już na bagaż.Ciekawe jak ten podmieniony autobus przywiózł tych turystów skoro za dużo bagażu mieli,że ten dał radę ich przywieść,to CUD?
autor: ~ulka

powrót z grecji - 2008-08-21 19:39:04
Jechałem tym autobusem i niestety prawda jest taka,że kierowcy sami mówili co im się psuje w tym autobusie i nie słuchali naszych próśb o podstawienie sprawnego autobusu.Prawdą jest też to,że siedzieliśmy na ziemi około 8 godzin w nocy głodni,zmęczeni,spragnieni,zma rznięci i nawet darmowej herbaty czy kawy nie dostaliśmy bo musieliśmy zapłacić!Prawdą jest również to,że Policja nie chciała zezwolić na dalszą jazdę i dlatego tyle godzin spędziliśmy na granicy.
autor: ~manek

Oskar-porażka - 2008-08-22 00:04:59
Ale wy pieprzycie-ci którzy piszą, że za taką małą kasę jeśli się chce szybko i luksusowo dojechać to trzeba było kupić droższą wycieczkę albo samolot. Jasne, super, tylko niech szanowne biuro napisze wtedy w katalogu, że podróż trwa 20 godzin lub o połowę do 2 razy dłużej zależnie od warunków i stopnia popsucia autokaru, anie upiera sie, że wszystko bedzie cacy i wypiera bledow. Wtedy nikt nie bedzie mial reklamacji, a ludzie beda wiedziec w co sie pakuja.
autor: ~kicia

grecja - 2008-08-23 09:24:16
manek sory już mi się nie chce odpisywać na te Twoje brednie ale muszę po pierwsze nie osiem godzin po drogie herbata i kawa była gratis mało tego nawet gorący kubek był ale Ty pewnie byłeś zaaferowany pękniętą oponą że nawet nie wiedziałeś co się tak naprawdę dzieje .A co do postoju na granicy to mieliście go Państwo na wyrażną prośbę uczestniczki i po wnikliwej kontroli i konsultacji policja Bułgarska zezwoliła na dalszą jazdę.
autor: ~lech

jestem w szoku - 2008-08-23 19:31:24
Własnie za dwa dni wybieram się z Oskarem do Rawdy i jestem przerażona. Przerażona także opisaną postawą uczestników. Blokowanie dwóch innych sprawnych autokarów, pijaństwo podróżujacych. Szczerze mówiąc mniej by mi przekszkadzał milczący pilot niż śmierdzacy wódką, bełkocący współuczestnik. Ale cóż...zapłacone i jadę, napiszę po powrocie.
autor: ~Anna

do lech - 2008-08-23 22:00:49
Nie wypisuj chłopie takich głupot bo nawet za wrzątek trzeba było płacić 50groszy dopiero potem był za darmo,wiedziałem bardzo dobrze co się działo i wszyscy turyści podróżujący tym autokarem,tak jak wiemy wszyscy ile myśmy tam godzin czekali i co dostaliśmy,NIC za darmo.Biuro podróży najpierw tłumaczyło tak długą jazdę pechem a za jakieś 4 godziny zbyt dużą ilością bagażu,mogliby się zdecydować na jedną wersję.Odnośnie bagażu to piszesz,że turyści mieli setki litrów alkoholu a skąd masz takie informacje?!bo ja nie miałem nawet piwka.Kierowcy autokaru który miał przywieść ludzi z Bułgarii też twierdzili,że policja zezwoliła na dalszą jazdę mimo,że miał pękniętą szybę i ułamane lusterko.W telewizji widziałem najpierw reportaż o naszym przyjezdzie a na drugi dzień o ludziach którzy jechali z Bułgarii.Ciągle są negatywne reportaże o przewoznikach tego biura dlaczego?Na to pytanie każdy sam se odpowie bez czytania tych nielogicznych tłumaczeń.Tłumaczy się winny a każdy kto tam był zna prawdę.
autor: ~manek

skandal - 2008-08-25 00:31:37
Witam. Moja córka właśnie jest w Rawdzie. Jechała tym uszkodzonym autokarem, nie wiem dokładnie ile godzin dłużej ani jak to się stało że w takim stopniu narażono pasażerów na niebezpieczeństwo.Ponoc kierowca zachaczył o inny pojazd!!!!!!!!!! To jakaś trauma dla pasażerów.To co przeczytałam w powyższych opiniach mrozi krew w żyłach. Jak to możliwe ,że tak wiele przypadków awarii samochodów i nikt z tej firmy Oskar nie reaguje. Z niektórych tekstów wynika ,że to konkurencja działa! Ludzie zróbcie porządek z autokarami, kierowcami,pilotami i rezydentami.Każdy klient płacąc ok.1000 zł oczekuje że warunki na miejscu będą zgodne z przedstawioną ofertą.Jeśli nie są w stanie zorganizowac w miarę przyzwitych warunków za tę kwote niech podniosą ceny, albo uprzedzą klientów o faktycznych warunkach jakie tam zastaną np jaki regulamin obowiązuje w hotelu Cristal tylko po to aby klient był świadom praw i obowiązków. Np.za brudny ręcznik trzeba zapłacic 10 lewa i inne bzdury. Rezydent również w tym przypadku jest mało skuteczny i mało kontaktowy.Nie wiem dla kogo on pracuje dla Oskara czy dla Hotelu.Okradziono córkę więc p Rezydent stwierdził że ona kłamie bo chce wyłudzic jakieś pieniądze,to się po prostu w głowie nie mieści. Każdy ocenia ludzi wg siebie. Będę interweniowac w biurze . Co z tego wyjdzie? Nie mam pojęcia. Wczasowiczom zostało jeszcze parę dni więc mam nadzieję że szczęśliwie wrócą a za parę lat tylko te dobre wspomnienia zostaną im w pamięci! Jak ktoś ma trochę rozumu w głowie to wyciągnie wnioski z tych informacji. PS. W tamtym roku byliśmy z mężem w Rawdzie w hotelu Imperial z innym biurem, było nienagannie! My mamy tylko dobre wspomnienia. Pozdrawiam wszystkich odważnych "ciekawych Świata".
autor: ~ewa

do justys - 2008-08-26 14:10:47
droga Justys!!!! owszem nalezy sie, ale...trzeba realnie podejsc do ceny i oferty, czego sie mozna spodziewac za wczasy za 600zl,apartamentów pieciogiazdkowych? kelnerów i obsluge na kazde skinienie, samolotu ?litosci!!!!! to odnosnie wymagań, Polscy turysci wiele sie jeszcze musza nauczyc, oj wiele....biuro ma obowiazek, to fakt,niezaprzeczalny!!!a turysci sa od wymagań to tez fakt niezaprzeczalny!!
autor: ~Monika

do Monika - 2008-08-26 17:35:05
Droga Moniko!!!!!!!!!!!Nie 600zł tylko 1100zł była to oferta apartament bez wyżywienia i nie bądz bezczelna bo to,że ci ludzie zapłacili tylko 1100zł nie oznacza,że mają jechać o dobę dłużej niesprawnym autokarem!!!!!!!!!!!Do Twojej wiadomości to w lipcu byłam w Egipcie z biura podróży Alfa Star na 2 tygodnie z wyżywieniem HB w 3 gwiazdkowym hotelu w centrum miasta, w tym już wszystkie opłaty za 1500zł i za nic dodatkowo nie płaciliśmy,rezydent zawsze do naszej dyspozycji,hotel bardzo zadbany,codziennie sprzątali,jedzenie pyszne ale jak widać biuro biurze nie równe!!!!!
autor: ~Justyś

do justys - 2008-08-26 18:38:26
Justys!masz prawo wyboru, kazdy ma!uwierz mi jezdzialam z roznymi biurami, bylo roznie, chyba ta strone znam lepiej od Ciebie, masz racje biuro biurze nierowne, podobnie jak turysci turystom nierowni, chyba sie nie rozumiemy w tej dyskusji, jedna sprawa dosc impertynencji ,obrazac sie nie pozwole...lepszych biur i lepszych wycieczek!!!
autor: ~Monika

Rawda - 2008-08-27 14:57:26
Witam,właśnie wróciłam z Rawdy,jestem chyba w nielicznym gronie osób zadowolonych z pobytu i z przejazdu.Autokar (Magic 2) w jedną i w drugą stronę całkowicie sprawny,włącznie z klimą,panowie kierowcy w 100% profesjonaliści,panie pilotki bardzo miłe,uprzejme.W Rawdzie mieszkałam w hotelu Maiami,ładne,czyste pokoje,jedynym minusem były posiłki w hotelu Boston,OBRZYDLISTWO!!!które niepotrzebnie wykupiłam na mieście było dużo smaczniej i taniej.Pozdrawiam
autor: ~sabina

Prosze o spokój - 2008-08-27 20:35:13
Drodzy Państwo jeśli chcecie się "przekszykiwać" to zapraszam na forum, prosze tu nie robić bałaganu, to nie jest miejsce na dyskusje lecz na opinie o biuerze OSKAR. Od tej chwili usuwam wszystko co nimi nie jest.
autor: admin

RAWDA - 2008-08-29 11:04:08
Czesc! 2 dni temu wrocilam z Rawdy. Jechalam tym autokarem co sie malo nie rozbil,bo kierowcy sie przysnelo...Na 'szczescie' oberwal lusterko, wgniotl szybe i przerysowal jakiegos mercedesa. Dobrze, ze wszystko tak sie skonczylo, bo jechalismy na platforme na ktorej stala gigantyczna maszyna do zrywania asfaltu, wiec pewnie niewiele by z nas zostalo, jakby w nia wjechal. Poza tym klima sie zepsula...Jechac bez klimy w ponad 30 stopniowym upale...masakra. Przesiadki w Katowicach sa TRAGICZNIE zorganizowane. Jadac przez Serbie przyjechalismy po 24 do Katowic. Zeby dotrzec do Wroclawia musielismy poczekac na autokar, ktory rzekomo byl jakies 30 min za nami. Okazalo sie, ze jeszcze nie dojechal do granicy z polsko-czeskiej! Czyli z 2 godziny czekania. Na szczescie pilotka Weronika (super dziewczyna) wcisnela nas do autokaru jadacego do Opola i tak na miejscu bylismy kolo 5 rano... Co do pilotow i kierowcow musze powiedziec, ze byli ok. Mili i sympatyczni. Gorzej z rezydentem, ktory pojawil sie raz i generalnie mial wszystko w tylku, ale nam to nie przeszkadzalo, bo sami sobie czas zorganizowalismy. Nie kupujcie wycieczek fakultatywnych. Na deptaku w Rawdzie jest biuro organizujace wycieczki za nizsza cene. Samemu tez nie jest ciezko zorganizowac sobie wycieczki do warny lub innych miast bo bilety autobusowe nie sa drogie. Ja wybralam najtansza opcje - 814 zl w apartamentach 2 gwiazdkowych. EXTRA! Hotel Ilka polozony jest na samym deptaku, pokoje ladne, z telewizorem i lodowka, balkonem. Codziennie sprzatane. Zadnych problemow z wlascicielem- mozna bylo przyprowadzac znajomych- w innych hotelach nie chcieli wpuszczac obcych. Na koniec wyjazdu wlasciciel udostepnil jeden pokoj z prysznicem, wiec kto chcial szedl na plaze sie opalac a komu sie nie chcialo siedzial w pokoju ogladal tv i czekal na odjazd. Wybor nalezy do Was czy chcecie jechac z Oskarem. Ja w przyszlym roku na bank nie zdecyduje sie na jazde autokarem, bo to udreka.
autor: ~Natalia

Biuro Oskar - 2008-08-31 02:49:09
Witam wszystkich. Bylismy w sierpniu w Rawdzie, impreza zarezerwowana juz w styczniu. W zwiazku z roznymi opiniami na temat biura Oskar, dopilnowalismy aby na umowie zostala wpisana nazwa hotelu, pokoj dwuosobowy oraz zakwaterowanie tuz obok naszych znajomych z ktorymi jechalismy. Tak "zabezpieczeni" wierzylismy, ze nie spotka nas zadna przykra niespodzianka ze strony Oskara i beda to mile wakacje. Podroz tam ok, miejsca numerowane., na miejscu bylismy około 11-tej. Bagaze w dlon i marsz do hotelu (szkoda, ze biuro nie uprzedzilo, iz trzeba isc kilkaset metrow), rezydent zatrzymuje sie przy hotelu Makao i slysze swoje nazwisko - ze co, przeciez mam w umowie Cristal! Nie zgadzam sie na zamiane i zadam zakwaterowania zgodnie z umowa i wyjasnienia tego z biurem Oskar. Ludzie, nie uwierzycie, po zakwaterowaniu pozostalych uczestnikow rezydent się ULOTNIL zostawiajac nas na bagazach pod hotelem!!! Szok, kobiety lzy w oczach, a to przeciez dopiero pierwsza godzina pobytu w Rawdzie i nasuwajace sie pytanie: czy centrum Oskara tez nas tak oleje jak ten rezydent. Odszukalem telefon do siedziby biura i dzwonie. Rozmawialem trzy razy z Poznaniem (ciekawe ile zaplace za roaming?) i streszczajac - ani razu nie padlo slowo przepraszam z ich strony, a po odszukaniu przez nich korespondencji elektronicznej z biura do mnie, kobieta w sluchawce do mnie, ze ma dosc klientow, ktorzy nie umieja czytac umow. Jaki list Juz wyjasniam, przed wyjazdem napisalem do Oskara e-list, aby przyslali potwierdzenie zaksiegowania mojej oplaty, abym mogl to okazac przed wejsciem do autokaru (tak wisi na stronie Oskara). Na potwierdzeniu oplaty, ktore przyszlo z Oskara było ladnie wykazane kiedy wplacilem pieniazki i wszystko mam uregulowane - dla mnie ok. Wiec na co powolywala sie pracownica biura? Ten e-list pod logo Oskara mial napisane "potwierdzenie rezerwacji nr..." i ponizej w rubrykach "zakwaterowanie: hotel Cristal/Makao". Dla tej kobiety to wlasnie bylo "swiete". Prosz ocenic to samemu, ale nikt nie jest idiota z urodzenia i wie, ze umowa to umowa, pod ktora sie podpisalo i o jakiekolwiek zmianach musisz byc poinformowany oraz je zaakceptowac. Interesowalo mnie tylko czy mam zaksiegowana wplate i na reszte nie zwrocilem uwagi. Zostalismy w hotelu Makao i robilismy wszystko by zapomniec o pierwszym dniu. Na plazy bylismy tylko cztery razy, a reszte czasu spedzilismy na wycieczkach organizowanych przez siebie i tylko jedna wykupilismy (Sozopol i Ropotamo) u rezydenta. Czas minał szybko. Dzien wyjazdu, wykwaterowanie o 9-tej i czekanie na ogloszenie godziny wyjazdu. Pierwsza lista wisi, druga, trzecia, czwarta - a nas jeszcze nie ma na liscie. Czwarta grupa odjezdza bodajze około 22-tej. Spotkalismy rezydenta i pytamy się o nasza godzine odjazdu. Poinformowal nas, ze autokar jest jeszcze w Burgas, musi dojechac do Rawdy oraz 9 godzin postoju na miejscu wiec odjazd po polnocy. Mimo to czekamy na liste z naszymi nazwiskami. Caly dzien nigdzie daleko czlowiek sie nie ruszal, bo chcial byc pewien godziny odjazdu, ale jest po 17-tej, trzeba cos zjesc i poszlismy w miasto. Cale szczescie, ze siedzielismy przy stoliku od ulicy i dostrzegla nas para znana z widzenia oznajmiajac, iz wywiesili liste i jedziemy o 20-tej!!! Szybko polykamy ostatnie kesy z talerza i biegiem do hotelu- jest lista, odjazd o 20-tej, a tu godzina 19-ta. Kolejka pod prysznic, ale udalo sie i szybki marsz na przystanek w centrum Rawdy. Autokar podjezdza spozniony o okolo 30 minut, wychodzi pilotka i mowi, ze miejsca nie numerowane. Coz za balagan powstal, malzenstwa rozdzielone, ale na szczescie pilotka jakims cudem wszystko opanowala. Wszystkie miejsca były zajete, kierowcy nie mieli dla siebie podwojnych miejsc jak to bywa, a pilotka siedziala na samym poczatku razem z innym wczasowiczem. Po drodze w Katowicach było troche balaganu o to, ktorym autokarem jedziemy dalej, ale w koncu szczesliwie dotarlismy do domy. Wykupilem w biurze Oskar wyjazd do Bulgarii, wybralem sobie hotel i od biura oczekiwalem tylko tego, aby mnie tam dowiozl i odstawil z powrotem do Polski. Nawet z tego do konca nie potrafili sie wywiazac. Podsumowanie - odradzam biuro Oskar. Czy bede skladal reklamacje - o te pare zlotych nie ma sensu, skoro juz na samym poczatku w Rawdzie nie wyrazili zadnej checi wspolpracy. Wystarczy, ze jest w drodze skarga do izby turystki, gdzie sa zrzeszeni oraz do wlasciwego marszalka wojewodztwa z pelna dokumentacja. Czytaja te opinie pracownicy biura Oskar i ciekawe, czy zarzuca mi klamstwo i pomowienie. Jezeli tak, to jestem - staropolskim zwyczajem - do dyspozycji. Pozdrawiam wszystkich Slaw
autor: ~Slaw

albania - 2008-09-05 17:10:13
witam wszystkich! Mam zamiar zamiescic opiniena temat pobytu w Albanii .Prawde mowiac ludzie jak placicie krocie za wczasy co tak narzekacie na wszystko .W kazdym z biur podrozy cos nie tak do konca pasuije klieta.Jak wam zle to mozna zorganizowac sobie piekne wczasy samemu .Jestem zadowolona z pobytu w albanii w 100% .Badzcie bardzieJ wyrozumiali dla siebie na wzajem ,kazdy popelnia bledy.
autor: ~Monika

Wakacje z Oskarem - 2008-09-12 11:53:59
A może tak zamiast wypisywać o niekompetencjach pracowników biura napisać skargi do Polskiej Izby Turystycznej, Federacji Konsumenta i samego biura. Konkretne zarzuty i reklamacje. Takie złe opinie trochę ludzi odstraszą, ale to biuro to kombinat i tak to dla nich niewielka strata.
autor: ~lidia

Czarnogóra - 2008-09-17 12:18:52
Witam wszystkich. Niestety muszę dołączyć się do negatywnych opinii związanych z biurem OSKAR. W sierpniu razem z mężem byliśmy na wycieczce w Czarnogórze dokładnie miejscowości Ulcinj. Miejscowość bardzo ładna. Wycieczkę rezerwowaliśmy w lutym i pewnie dlatego mieliśmy ładny pokój z tarasem i widokiem na morze (nie wszystkim się to udało). Pobyt super miejsca piękne. Biuro organizowało dużo wycieczek fakultatywnych my skorzystaliśmy tylko z jednej - do Albanii (nic ciekawego żeśmy tam nie zobaczyli, nie polecam). Problemy zaczęły się na dzień przed wyjazdem. Jeden z rezydentów zjawił się u nas przekazując nam "wspaniałą wiadomość" a brzmiało to mniej wiecej tak: "macie szczęście jedziecie na dodatkową darmową wycieczkę do Macedonii do Skopie!!". No i oczywiście my nie przeczuwając niczego ucieszyliśmy się niezmiernie, w końcu za taką wycieczkę trzeba byłoby płacić 40 euro od osoby!! a tu taka okazja!!. Już na następny dzień informacja ta przestała wyglądać tak różowo. Rezydent zaczął się wykręcać, że nie wie jak to będzie bo nie wie o której wyjedzie autobus z Grecji, do którego mamy sie dosiąść. ostatecznie wyjechaliśmy wieczorem. Nie wiem czy ktoś sie orientuje ile jest kilometrów z Ulcinj do Skopie ale na mapie, którą niestety mieliśmy wynikało, że nie tak dużo. Tymczasem zamiast do Skopie dojechaliśmy daleko na południe pod granice Grecją aż do miejscowości OCHRYD. jechalismy tam jakies 8 godzin szczerze mówiąc gdyby nie nasz GPS w telefonie komórkowym nie wiem czy nie jechalibyśmy jeszcze dłuzej!!. Następnie przesiedliśmy się na autobus do Polski. W sumie podróż z Ulcinj do Bielska Białej zajęła nam jakies 35 godzin!! Wliczając oczywiście tak jak i w innych wyżej wymienionych przypadkach błądzenie po uliczkach i jazdę z prędkością 30km/h mimo tego ze GPS ciągle powtarzał „skręć w lewo” autobus dalej brnął prosto. Naprawdę dla mnie to był pierwszy i ostatni raz!!!!! Wiem, że niektórzy piszą, że to wycieczka niskobudżetowa ale zauważcie, że nie byliśmy w Paryżu czy na wyspach kanaryjskich tylko w stosunkowo tanim kraju jakim jest Czarnogóra. Jeśli ktoś chce wybrać się mimo wszystko w podróż z tym biurem proponuje dojazd we własnym zakresie – zdecydowanie szybciej, przyjemniej bez nerwów i wszelkich niedogodności.
autor: ~edyta

Wakacje z Oskarem - 2008-09-29 17:33:21
Witam, ja w tym roku wraz ze swoim chlopakiem bylismy w Makarskiej z Oskarem. Sama podroz przestala nam sie podobac juz w dniu wyjazdu podczas porannej zbiorki, gdzie pracownicy oskara sami wnosili zamieszanie a osoby czekajace na wyjazd(turysci) z bagazami biegali od autokaru do autokaru i tak okolo godziny. Podroz byla ok., w sumie przebiegla dobrze, oprocz autokaru, ktory nie dokonca jak dla nas spelnial wymogi komfortowe na tak dluga podroz, ale dalo sie przezyc, nastepnie po 24 godzinach podrozy dojechalismy do makarskiej, bylismy tam o 6.20 a zakwaterowani zostalismy o 12.00 tyle godzin w zasadzie czekania na torbach po tylu godzinach jazdy, to juz przesada, apartamenty mielismy miec Lux, a do tego duzo im brakowalo, jedyny pozytyw naszego kwaterunku to super taras i przesympatyczna wlascicielka naszej kwatery i nic poza tym. Rezydenci ogolnie mili i bardzo uprzejmi, oprocz tego ze niezbyt kipieli wiedza i pomoca, ale to szczegol. Najgorsze dla mnie w Oskarze jest brak jakiejkolwiek organizacji: podczas wyjazdu, przyjazdu na miejsce, przy wyjazdach na wycieczki falkultatywne: i wlasnie nie polecam wycieczek falkultatywnych z tym biurem, lepiej wsiasc w pks i samemu do danych miejsc dojechac, bo z nimi to tylko nerwowka i stres, po pierwsze rozdzielaja w autobusie osoby dwojki bo nie potrafia ludzi usadzic tak zeby osoby podrozujace razem mogly siedziec ze soba, kolejna sprawa przy zwiedzaniu sie biega bo tak napinaja czas, zdjecia robi sie w biegu i zwiedza w biegu, a nie po to sie placi tyle kasy zeby z wywieszonym jezorem latac. Takze ja osobiscie odradzam wyjazd z Oskarem, ale to jest moja opinia, wyjechalam z nimi pierwszy i niestety ostatni juz raz, kolejne wakacje spedze z innym biurem podrozy i mam nadzieje ze trafie lepiej.
autor: ~brydzia

Wczasy w Paralii - 2008-10-01 20:47:18
Witam serdecznie! 22 września 2008 r.wróciliśmy z mężem z wczasów organizowanych przez Oskara w greckiej Paralii.Było cudownie!!Wszystkie informacje zawarte w ofercie były prawdziwe.ponadto miałam dodatkowo tzw.pobożne życzenia"/ np.bliska odległość od morza,miejsce w autokarze,samodzielna łazienka,telewizor itp./,które również zostały spełnione.Bardzo miła i kompetenta pilotka,super -kierowcy,znający trasę ,bezpieczne autokary,kompetentna rezydentka,wiele ciekawych wycieczek .Apartamenty czyste,wygodne,miły właściciel.Jesteśmy szalenie zadowoleni z organizatora ,polecamy wszystkim!!W następnym roku rowniez wybierzemy sie z OSKAREM!!! Pozdrawiamy . Irena i Bogdan z Bielska Białej.
autor: ~IRENA

Wczasy w Grecji - 2008-11-02 16:20:09
Chciałbym jechać z Oskarem do Grecji.Znam to biuro i jego zwyczaje.Ale chciałbym dokładniej dowiedzieć się o Grecji-szczególnie o rezydentach i zakwaterowaniu.Czekam na opinie internautów.Pozdrawiam Bolek
autor: ~Bolek

RAWDA - 2008-12-06 08:08:08
Byłam w tym roku w Lipcu w Rawdzie z biurem Oskar. Pojechałam tam z mężem i 3 letnim synkiem. Zakwaterowanie w Hotelu Miami. Wybraliśmy transport własny. JESTEM ZADOWOLONA Z POBYTU. Hotel wyglądał dokładnie jak na zdjęciu, do morza ok.5 minut. Rezydenci kompetentni. Przyjechaliśmy do Rawdy wcześnie rano i nie było problemu aby nas wcześniej zakwaterować, w 2 tygodniu nasze dziecko przycięło palec - w ciągu 10 min rezydentka była już pod hotelem, w ciągu następnych 10 byliśmy już w szpitalu- Szybko i bez problemu.Sama miejscowość dopiero się rozwija i rzeczywiście wygląda w niektórych jej częściach jak plac budowy, ale bez przesady. NIE JEST winą biura, że obok waszego zakwaterowania zacznie się coś budować !!Poza tym zawsze przed wybraniem kraju, miejscowości należy poszukać w necie trochę informacji czego możemy się spodziewać. My sprawdziliśmy i wiedzieliśmy, że Rawda tak naprawdę to się dopiero buduje, i było lepiej niż się spodziewaliśmy.Za 3 osoby zapłaciliśmy tyle co w lepszym hotelu za 1, więc ludzie coś kosztem czegoś. Wiadomo, ze za 800-1000 zł nie będzie to hotel z basenem i prywatną plażą. Najgorzej to płacić po 1000 a mieć oczekiwania jak przy pobycie za 3700 na Majorce.
autor: ~Dorota

wakacje 2008 - 2008-12-26 18:52:59
w lipcu byłam wraz z koleżankami w Paralii -Grecja i szczerze mówiąc tak fantastycznych warunków się nie spodziewałam (za tą cenę) ,na 4 osoby miałyśmy do dyspozycji 2 apartamenty z dużymi balkonami ,łazienkami i kuchnią,było bardzo czyściutko i ładnie ,jesteśmy bardzo zadowolone z wyjazdu ,co prawda kompetencje Pani pilot (już nawet nie pamiętam imienia) były niezbyt ,kobieta za bardzo nie wiedziała co się dzieje wokół niej ,zakręcona XD ,wogóle nas nie słuchała ,to i tak ten fakt nam nie zepsuł wypoczynku ,miejscowość typowo "zrobiona" pod turystów ,mało ma wspólnego z taką prawdziwą Grecją ,ale każdy znajdzie coś dla siebie ,miasto żyje 24 h na dobę ,jest to super miejscowość dla młodych ludzi ,sam przejazd był męczący,autokary sprawne ,nie było z niczym problemów ,wróciłyśmy całe i bardzo zadowolone ...pozdrawiam
autor: ~Natalia

PARALIA - 2009-01-02 18:50:55
W tym roku byłam w Parali w Grecji i jestem zachwycona. Piękny kraj, fajne miasteczko, ale tu o biurze. A więc. Co prawda rezerwowaliśmy studio 2+2 (poniewaz jechałam z chłopakiem i 2 znajomych), na miejscu okazało się, że dostaliśmy oddzielne pokoje z aneksami kuchennymi. Jednakże okazało się, że tak było nawet lepiej! Pokoje znajdowały sie na parterze, dzielił nas zaledwie mały murek za to...mieliśmy 10 metrów do morza! Wbrew najśmielszym oczekiwaniom dostaliśmy pokoje przy głównej ulicy która biegnie wzdłuż plaży. BAJKA! Wszystkie wycieczki fakultatywne bardzo ciekawe, dobrze zorganizowane. Polecam przede wszystkim rejs na Shiatos! Rezydentki bardzo przyjazne i gotowe do pomocy, np. przy wyborze wina Co do samej podróży. Męcząca bo trasa długa, ale cóż się dziwić. Trochę zamieszania przy przesiadkach, ale spotkały sie wycieczki do Grecji, Bułgarii i Rumunii wiec trochę ludzi było. Natomiast bardzo pilnowali aby nie rozdzielać par a także grupek znajomych, które zawsze siedziały obok siebie. Pewne zamieszanie powstało ostatniego dnia, gdzie długo nie wiedzieliśmy o której godzinie jest wyjazd, cały dzień spakowani, nie można było za daleko odejść. Na szczęście właściciele pensjonatu byli przemili i zostawili nam klucze do jednego z 2 apartamentów abyśmy mogli jeszcze sie umyć i posiedzieć (bo teoretycznie klucze trzeba było zdać do 14). Mimo wszystko za taka cene polecam! Byc moze za rok Hiszpania
autor: ~Kamila

oscar samolot - 2009-01-27 23:40:53
Jechał ktoś z Oscarem samolotem? my wybieramy sie w tym roku i jestem pelna obaw
autor: ~Marta

Grecja - Paralia samolotem - 2009-02-22 16:09:55
W zeszłym roku leciałam z Oskarem do Grecji. Przed wylotem (kilka tygodni) zdarzyła się fatalna historia, polegająca na tym, że jedna z agencji, w której opłacałam wczasy została okradziona przez samą właścicielkę. Sprawa oczywiście oparła się o prokuraturę. Jednak nie w tym rzecz. Chodzi o to, że agencja współpracowała z kilkoma biurami i po wyjściu na jaw całej sprawyi wszystkie inne biura przejęły swoich klintów w mgnieniu oka, prócz Oskara. Do dziś nie bardzo rozumiem dlaczego, bo takie rzeczy niestety się zdarzają i biura mają na to wszelkie ubezpieczenia. Tymczasem ja i moi znajomi musieliśmy pisać w tej sprawie pisma, odwołania, skargi i co tam jeszcze kto chce, żeby Oskar łaskawie wziął odpowiedzialność za swoją imprezę. Wiem, że gros ludzi spędziło urlop w domu, a my, że podjęliśmy ostrą walkę, szczęśliwie polecieliśmy. Ostatecznie - to były jedne z najlepiej zorganizowanych wczasów na jakich byłam!!! Hotel REA - niepozorna kraina mlekiem i miodem płynąca za sprawą cudownych właścicieli; pokoje - wszystko czego turyście do szczęścia potrzeba; opieka rezydenta - nie ma się do czego doczepić. O samej Grecji i Parali wypowiadać się nie będę, bo tam po prostu trzeba być i to przeżyć!
autor: ~Kasia

OSKAR - 2009-02-23 12:58:20
Oskar proponuje tanie wczasy w baaardzo niskich cenach!Jeśli ktoś za 750 zł chce standardu jak w hotelu 5*,pilota poprawiającego poduszki w autokarze (sic!)i rezydenta pilnującego aby w pokoju zawsze stały świeże kwiaty to polecam Bora-Bora za 18.000! Ludzie przestańcie uprawiać pieniactwo bo inaczej nazwać tego nie można.Oczywiście,że biuro powinno zapewnić swoim klientom bezpieczeństwo i komfort w trakcie pobytu i podróży ale wpadki zdarzają się każdemu (nie ma w internecie biura, o którym nie było by negatywnych opinii),ale to nie jest miejsce do rozwiązywania takich sporów-chyba,że komuś zależy na zepsuciu marki bo takie odnoszę wrażenie. Biuro Oskar polecam każdemu kto chce spędzić wczasy tanio i przyjemnie. Nie polecam ludziom potrzebujących do szczęścia złotych klamek i mającym problemy z podstawową komunikacją międzyludzką! Pomyłki i błędy się zdarzają-zazwyczaj wystarczy trochę dobrej woli. Aha...z góry mówię,że nie jestem pracownikiem biura Oskar ale dobrze znam branże turystyczną, korzystałam już z usług tego biura i na pewno skorzystam znów! Pozdrawiam!
autor: ~Tusia

Grecja - Paralia - 2009-02-24 14:36:50
W ubiegłym roku korzystaliśmy z usług Biura Oskar, byliśmy w Grecji w miejscowości Paralia i nie zawiedliśmy się! Tak jak wcześniej reklamowano; bezpieczny transport, czyste apartamenty, Miłe Panie Rezydentki, Mili właściciele apart. Paralia ma jeden wielki plus! zewsząd jest bardzo blisko do pięknego morza i ładnej promenady!. W tym roku w miesiacu maju - również z Oskarem - wybieramy się do (po raz pierwszy proponowanej przez to Biuro) miejscowości w Grecji - Pargi. Korzystając z neta, mamy wrażenie, że to bardzo ładna wczasowa miejscowość. Natomiast w miesiacu wrześniu (oczywiście z Oskarem) jedziemy ZNOWU do Paralii. W tym miasteczku można się naprawdę zakochać. Moim zdaniem za tak stosunkowo małe pieniądze można pięknie spędzić urlop w niepowtarzalnej greckiej atmosferze. Pozdrawiam
autor: ~Lucyna

Rawda - 2009-05-01 15:18:22
Byłam w ubiegłym roku w Rawdzie z Oskarem i jestem zadowolona, w tym roku jadę z nim ponownie. Mieszkałam w hotelu Miami, czysto, schludnie, właściciele ok. Sama Rawda jest własciwie okropna: wieś, w której buduje się mnóstwo hoteli bez ładu i składu, pryzmy śmieci z budów i nie tylko, resztki starych budynków, ogrodzeń. Plaża strzeżona dość czysta, dzika-koszmar. Niestety. I tłum Polaków. Ale.... niedaleko jest Nesebyr, cudowny i pełen zabytków, plaża tam zadbana, no i morze.... może jest boskie po prostu. Wakacje w tym miejscu są przede wszystkim dla tych co lubią plażę i kąpiele i nie mają zbyt dużych wymagań. Ci, którzy wolą zwiedzać powinni wiedzieć, że (poza pobliskim Nesebyrem) wszędzie trzeba dojechać, warto zaplanować co się chce zobaczyć, zabrać mapy i przewodnik bo na miejscu trudno się dogadac po angielsku, chyba że się zna rosyjski. Cudowny jest Sozopol, w Warnie sporo fajnych miejsc (śliczny Bulwar Nadmorski), w ogóle co rusz zabytki z ostatnich trzech tysiącleci co nie wszędzie się zdarza przecież, na mnie to robi wrażenie. Uważam, że biuro Oskar spisało się bez zarzutu, zsynchronizowanie kilku autokarów i kilkudziesięciu wczasowiczów na przestrzeni 1500km, jadących w obie strony to nie lada sztuka biorąc pod uwagę tzw. zdarzenia losowe. Generalnie bardzo polecam, szczególnie tzw. "zwiedzaczom".
autor: ~Anna

Czarnogóa - 2009-05-20 15:02:15
a ja wybieram się w tym roku na wczasy do Czarnogóry i jestem pozytywnej myśli, nawet czytając te komentarze, już w wielu miejscach byłem, gdzie naprawde było fajnie, lecz zawsze znajdą się osoby, którym za zadne skarby się nie dogodzi. Przecież to normalna sprawa ze czasami na granicach trzeba postać kilka godzin, lub że autobus który ma przejechane 1 000 000 km albo i więcej się zepsuje Z rezydentami także bywa różnie, i im się też nie dziwie bo kokosów za swoją prace nie dostają, a sprostać oczekiwanią napalonych turystów na luksus za 1000 zł nie sposób. Pozdrawiam , nie narzekajcie tak
autor: ~Tomek

Turcja-odwołane imprezy - 2009-05-20 17:58:05
Kto z Państwa wykupił pobyt w Turcji w ofercie first minut, a w chwili obecnej czuje się oszukany, ponieważ impreza została odwołana? Zapraszam do kontaktu (na wskazany adres) osoby, które chciałyby, by organizator poniósł konsekwencje w związku z popsuciem planów wakacyjnych. Oficjalnie biuro podaje powód : "brak odpowiedniej ilości osób potrzebnej do realizacji imprezy lotniczej" Jeżeli znajdzie się wystarczająca ilość osób, która potwierdzi nieprawdziwość oficjalnej wersji, to będziemy mogli domagać się wywiązania z warunków umowy, lub rekompensaty za poniesione straty. Zapraszam do kontaktu : gothic_33@wp.pl
autor: Camelot

Pytanie o Pargę - 2009-05-24 16:02:07
LUCYNO -jak wrócisz z malowniczej Pargi to napisz jak tam wrażenia z pobytu no i podrozy.Jestem tym b. zainteresowany gdyz mysle o wyjezdzie do niej w 2 polowie wrzesnia.Pozdro
autor: ~janusz

Hiszpania... - 2009-05-27 20:47:18
Był ktoś w Hiszpanii z Oskarem i mieszkał w hotelu "el amigo"? Po tych wszystkich opiniach boję się nawet do autokaru wsiąść...
autor: ~Renata

Hiszpania - Lloret de Mar (el Amigo) - 2009-05-31 22:12:57
Odpowiadając na post Renaty powyżej - miejscowość super, dojazd bardzo dobry, pensjonat el Amigo bez zastrzeżeń. El AMigo to raczej pensjonat, nie hote, no może "hotelik". Położony blisko plaży, codzienna wymiana pościeli, ręczników. Śniadania codziennie takie same (płatki z mlekiem, ser, szynka, dżem + bagietka, rogaliki, muffiny, soki). Z wyjazdu byłem bardzo zadowolony, gdyż nie oczekiwałem standardów 4-5 gwiazdkowych, zresztą cena nie sugeruje na takowe standardy. Polecam.
autor: ~Rafał

oskar - 2009-06-03 19:47:54
wieczni maruderzy zmieńcie wreszcie biuro podróży i pozwólcie innym dobrze wypoczywać.Byłem z Oskarem w Albani za te pieniądze super i za rok też z nimi pojade wbrew paniskom jadącym na 2 tygodnie za 700 zl. Popatrzcie w foldery są jeszcze samoloty ale chyba tyle kasy to niemacie paniusie co?
autor: ~JACEK

Za dużo się przejmujecie! To wakacje!!!! - 2009-06-03 20:47:34
Witam tez w Rawdzie byłem z Oskarem i nie narzekam. W tamtą stronę pani pilot byla niemiła i zajmowała się bardziej flirtem z panem kierowcą, ale na miejscu ok. Hotelik Miami SUPER!!!! Funkiel nówka! Powrót dłuzszy o kilka godzin ale pilotki juz o wiele lepsze!!!! Cudowne wakacje. Teraz jedziemy w 7 osób do Makarskiej 17-go czerwca. Też z Oskarem. Pozdr.
autor: ~Kolec

Czego chcecie od Oskara - 2009-06-05 16:27:43
Byłem z Oskarem już 2 razy! Grecja Paralia 2005 oraz Bułgaria Rawda 2008! Obie wycieczki oceniam zdecydowanie pozytywnie, owszem zdazały sie pewne niedociągnięcia (głownie pilotaż) ale dotarliśmy na miejsce cało i zdrowo a wróciliśmy z przepięknymi wspomnieniami! Teraz pakuję już pomalutku walizki i za 12 dni wyruszam z OSKAREM do Chorwacji! Polecam to biuro wszystkim którzy chcą spędzić rewelacyjne i tanie wakacje w europie, a zdecydowanie odradzam ludziom którzy robią gigantyczny problem z błachostek! Pozdrawiam przemiłe panie z Oskara w Poznaniu!
autor: ~Leon

Albania Durres Xixa Resort - 2009-06-16 11:51:05
Właśnie wróciliśmy z Albanii z Durres Xixa Resort ( impreza 3-16VI 2009) . Coś wspaniałego! Pogoda przepiękna. Kraj piękny jak w bajce, przemili ludzie. Wspaniała szeroka plaża o 15 km długości, drobny biało- szary piasek, ciepła ( ok 25 stopni C) woda w morzu w które można wejść bezpiecznie i na 150 m od linii brzegowej. Zero jeżowców i wyrzucanych na brzeg śmierdzących wodorostów. Buty do kapieli niepotrzebne - wystarczą tylko klapki żeby stóp nie poparzyć od gorącego piasku. Przytulne położenie dobrze wyposażonych pokoi w domkach wśród bardzo zadbanej i pachnącej zieleni, 50-100 m od morza. Podwójna klimatyzacja, ale brak czajników elektr. w pokojach więc dobrze że mieliśmy swój. Ośrodek bardzo czysty, sprzątanie pokoi co drugi dzień w obecności turysty aby uniknąć dwuznacznych sytuacji. Pościel chcieli nam też wymieniać co 2 dni ale nie chcieliśmy aż tak często bo sami w domu też tak często nie robimy. Całkowity brak głośnych niemieckich turysto-emerytów . Nie wybujałe ceny. Całkiem smaczny obiad w barze szybkiej obsługi w Xixa można zjeść już od 1,5 euro a śniadanie czy kolacje już od 1 euro od osoby. Alkohol jest wszędzie ale brak pijanych. Smaczne piwo Tirana pils 80 LEK ( 1 euro w czasie naszego pobytu = 130- 132 LEK ) , też dobre ale lane z beczki w knajpie od 50 LEK za 0,5 litra. Wycieczka samodzielna do Tirany :mikrobusem do centrum 50 LEK, pociągiem w stylu retro do Tirany 70 LEK, powrót do Xixa autobus + mikrobus 150 LEK( czyli cała podróż od 1 osoby to wydatek ok. 2 euro!) ,wstęp do muzeum historycznego 200 LEK . Ciastka + pyszna kawa dla dwóch osób 250 LEK. Kilo pysznych oliwek 200- 300 LEK. Albania: olbrzymi potencjał turystyczny , gigantyczne inwestycje, drogi które będą wkrótce lepsze niż w Polsce. Na drogach prawie same Mercedesy - myslałem że takie 30 letnie a ujrzałem więcej niż w Polsce takich raczej 3 letnich lub 3 miesięcznych! Każdy Albańczyk codziennie myje swe auto w jednej z tysięcy małych myjni ( Lavazh) dlatego są to auta najczystsze na świecie. Bardzo bezpiecznie - nie słyszeliśmy o przypadkach jakichkolwiek zdarzeń przestępczych. Albańczycy jak schodzą z plaży na obiad to pozostawiają rzeczy na plaży to i my tak robiliśmy. Kraj na pewno kulturowo i etnicznie o wiele bardziej europejski niz taka choćby Turcja. Brak fundamentalizmu i fanatyzmu religijnego, chust na twarzach itp.W Albanii w odróżnieniu od Polski rządzi mafia a nie politycy dlatego jest tam porządek i bezpiecznie bo mafia która pierze pieniądze na turystyce dba o to aby turyście było w Albanii dobrze i aby tu powrócił ( co na pewno i mnie dotyczyć będzie ) . W Tiranie w bocznej ulicy o 12 w nocy jest bezpieczniej niż w Warszawie czy Krakowie w samo południe. Dziś mogę zaśmiać się w twarz tym wszystkim którzy przed wyjazdem mówili nam : - O Jezu! Nie boicie się jechać do Albanii ? Stale się tam wszyscy pytają skąd się jest i czy się w Albanii podoba. Mankamentem jest to że jest w Albanii dużo fruwających śmieci ( śmieci a nie brudu) bo ekologia i dbałość o środowisko dopiero tu raczkuje. Dziecko albańskie gdzie zje cukierka tam ciska papierek i to przy rodzicach którzy nie biją go za to po łapach bo sami to też robią. Za 9 dni wydaliśmy w dwie osoby ( bez opłaconych wcześniej posiłków) z opłatami klimatycznymi , wycieczką do Tirany i drobnymi prezentami typu wino ( 200 lek), słodycze czy popielniczki alabastrowe a la bunkier ( 400 LEK) ok 180 euro nieczego sobie nie odmawiając. Ponieważ za podróż i pobyt płaciłem w grudniu na promocji po 740 zł od głowy z ubezpieczeniem to uważam że spędziliśmy bardzo udane wakacje za bardzo małe pieniądze i było to o wiele mniej niz za choćby jakiekolwiek wczasy krajowe. Bardzo polecam Wam odwiedziny w Albanii !
autor: ~Janusz

Makarska - 2009-06-24 14:28:01
1 sierpnia wybieramy się 12 osobową grupą do Chorwacji ( Makarska) z biurem Oskar. Po przeczytanych komentarzach dziękuję Bogu, że wybraliśmy dojazd własny. Mamy być zakwaterowani w Apartamentach ***. Chciałam zapytać jak mniej więcej wyglądają te "Apartamenty" (jeśli ktoś miał przyjemność w nich mieszkać). Poza tym prosiliśmy o ulokowanie całej naszej grupy jak najbliżej siebie. Czy ktoś był w podobnej sytuacji i może napisać jak to wyglądało
autor: ~Iza

Makarska - 2009-06-24 14:44:07
Aha chciałam dokładnie zapytać czy w wyzej wspomnianych przeze mnie Apartamentach *** są lodówki?? Biuro zapewniało nas,że każdy apartament posiada dobrze wyposażony aneks kuchenny z lodówką.
autor: ~Iza

Albania Durres Xixa Resort - 2009-07-01 12:37:37
To co wypisała pewna osoba to wszystko nie prawda,właśnie wróciłem z tamtąd i to nie jest tak jak pisze,wszystko bzdura nie polecam Albani a zarazem te Hotelu!!!!!!!! Durres Xixa Resort.
autor: ~MAREK

Dot.pytania Janusza odn.Pargi - 2009-07-03 10:05:02
Szan.Januszu...przykro mi, ale niestety nie byliśmy w Pardze! W terminie majowym Oskar grzecznie poinformował o zmianie terminu z uwagi na zbyt małą ilość chętnych. Zaproponował nam termin czerwcowy ale z uwagi na poważną chorobę męża nie mogliśmy jechać. Mam nadzieję, że kiedyś..jednak spełnimy nasze marzenia Teraz czekamy na wrzesień i (mam nadzieję) pojedziemy oczywiście z Oskarem do prześlicznejParalii.Pozdrawiam
autor: ~Lucyna

OSKAR - 2009-07-04 12:46:29
bylem z Oskarem w Grecji-Paralia przejazd i pobyt ok Bulgaria-Rawda lekkie opoznienie Czarnogora Ulcinij opoznienie 10 godz. poprzedni turnus spedzil noc na tarasie (odpoczynek kierowcow)transport jest duzym minusem tego biura.W drodze do Czarnogory na granicy serbskiej nie wpuszczono 1 kierowcy nie wiedzial ze musi miec paszport.Rezydenci mnie nie interesuja(chyba ze jakis nagly wypadek)w sumie za ta kase warto.Prosze o opinie o Albani (posty Janusza i Marka sa dosyc rozbierzne
autor: ~raglub60

Kto Jedzie do Makarskiej w terminie 1 sierpien - 2009-07-04 21:34:18
Witam wraz z dziewczyna jedziemy do Makarskiej w Sierpniu dokladnie 1.08.09r Z wrocławia czy ktos również wyrusza ? My mamy pobyt w *** apartametach ciekaw jesstem czy ktos jedzie i czy ludzie ktorzy byli albo beda tez maja lekkie obawy? czytaja c sporo postwo niewiem co sadzic do konca.
autor: ~Prosba

Albania Durres 21.06.2009 - 04.07.2009 - 2009-07-07 10:52:38
Kraj piękny, przemili ludzie, wspaniała szeroka plaża, miejsce na wakacje ciekawe. Biura Podróży "Oskar" NIE POLECAM - organizacja beznadziejna, niekompetencja w realizacji usług w przyzwoitej turystyce. Właśnie wróciliśmy z 14-dniowej wycieczki organizowanej przez biuro Oskar do Durres hotelu Xixa Resort. Podróż trwała znacznie dłużej niż powinna, obsługa autokaru na siłę, bez wyraźnego powodu przeciągała czas podróży np.: - na toaletę w zupełności wystarczało ok. 30 min. postój zaś trwał godzinę lub dłużej, - na przesiadkę do Busa grupy udającej się do Grecjii wystarczyło 15 min. w rezultacie z miejsca przesiadki odjechaliśmy dopiero po godzinie. Piloci obsługujący grupę w obydwie strony - bez umiejętności organizacyjnych. Rezydent po zakwaterowaniu nas pierwszego dnia zjawił się dopiero po tygodniu nie zostwiając nam telefonicznego numeru kontaktowego zaś w kompleksie nie było żadnej tablicy informacyjnej dla nas-turystów. Co do warunków zakwaterowania i wyżywienia wykupionej przez nas opcji z zakawaterowaniem w hotelu XIXA Resort *** i z wyżywieniem w formie szwedzkiego stołu: - zakwaterowano nas na parterze ciasnego pokoju z 1 krzesłem na dwie osoby (drugie już by się nie zmieściło), z grzybem i wilgocią w pokoju - szafie ubraniowej i łazience, mieszczącego się w 1-piętrowym budynku apartamentowym, - samemu trzeba było inwestować w papier toaletowy - wyżywienie w barze szybkiej obsługi na terenie kompleksu hotelowo-apartamentowego to wydzielone porcje w zestawach od 1-go do ostatniego dnia: - śniadaniowym 1 gotowane jajko, 2 dkg masła, niewielka ilość pokrojonego ogórka lub pomidora, 2 dkg scukrzonego dżemu wiśniowego, pieczywo, woda lub napój w kolorze podobny do słomkowej herbaty względnie mleko w plastikowym kubku 100 ml, - obiadokolacji zupka, ryż lub makaron, mięso w ilości ok. 50g, porcja-łyżka sałaty z pomidora i ogórka, 100 ml zimnej wody. Innej opcji formy szwedzkiego stołu nie było. Wydawane jedzenie było zimne. PRZESTROGA -nie wykupywać opcji z wyżywieniem !!!
autor: ~Ewa

Paralia/Grecja 26.08. - 05.09.09. - 2009-07-07 14:57:45
Witam, Czy ktoś wybiera się do Grecji - Paralia z Oskarem w terminie 26.08. - 05.09.09.? Planujejmy ze znajomymi wyjazd w tym terminie tylko potrzebujemy paru informacji: po pierwsze czy warto wykupować opcje z wyżywieniem, czy lepiej żywić się na miejscu we własnym zakresie?, które z wycieczek fakultatywnych sa godne polecenia?
autor: ~Ania

Makarska 1 sierpień - 2009-07-07 20:33:51
Wybieram się z chłopakiem do Makarskiej również 1 sierpnia i również z Wrocławia i przyznam się szczerze że tez mam lekkie obawy ale staram się nastawiać pozytywnie...bo jak bym miała się przejmować wszystkim co ludzie wypisują to nigdzie bym nie pojechała
autor: ~Monika

Olimpic Beach - Grecja - 2009-07-07 21:05:05
Byłam w zeszłe wakacje [26.08-11.09. 2008] w Olimpic Beach w Grecji z biurem Oskar. Po przeczytaniu wszystkich negatywnych komentarzy, aż bałam się tego wyjazdu, ale ze względu na cenę się zdecydowałam. Nie licząc początkowych problemów z autobusem wczasy zaliczam do bardzo udanych. Mieliśmy wyjeżdżać o 3 nad ranem z Katowic, mieliśmy… wyjazd nastąpił dopiero o 10 rano. Podobno, któryś z pasażerów o coś tam zahaczył i padł komputer pokładowy czy coś w tym stylu. W Olimpic byliśmy o 14, od razu zakwaterowani. Miałam wykupione apartamenty. Liczyłam na aneks kuchenny, łazienkę i balkon. A dostałam ponadto telewizor i wiatrak. Pokój czyściutki, schludny, właściciel świetny. Był to hotelik Demi. Na drugi dzień właściciel puka czy nam się pokój podoba czy wszystko ok. Za każdym razem jak przyjeżdżał i widział to się przywitał. Gdy ostatniego dnia musieliśmy się wykwaterować do godz. 10, a wyjazd był o 19, dał nam klucze do mojego pokoju i powiedział, że spokojnie możemy korzystać, aż do wyjazdu, usiadł z nami porozmawiał. Wrażenie jak najbardziej pozytywne. Miejscowość bardzo cicha, spokojna, typowa turystyczne miejsce. Dużo sklepów, czysto, plaża szeroka i czysta. W restauracjach można smacznie zjeść, w większości znajduje się menu po polsku. Jeśli miałam porównywać z Paralią to polecam Olimpic. Choć to zależy kto co woli, jeśli ktoś lubi tłumy, gwar, hałas motorów i samochodów oraz wąziutką plażę to polecam Paralię. Jeśli chodzi o wycieczki fakultatywne to gorąco polecam. Wszystko dobrze zorganizowane. Rezydentki super, miłe pomocne, sympatyczne. Dla tych wszystkich narzekających jedno słowo, takie jak ktoś już wcześniej napisał. Nie spodziewajcie się all exclusive za 900zł. Za te pieniądze to te wakacje były bardzo, ale to bardzo udane. Chętnie jechałabym jeszcze raz, ale w tym roku chyba zdecyduję się na Rawdę w Bułgarii, choć też przerażają mnie tutejsze komentarze, mam nadzieję, że się mile zaskoczę tak jak było w przypadku Grecji. Do przyszłych wczasowiczów. Na pewno w jakimś stopniu należy brać pod uwagę komentarze klientów Oskara, ale trzeba tez wziąć poprawkę na to, że mało która osoba zadowolona umieści komentarz, bo i po co. Sama nie robiłam tego przez prawie rok. Najprościej jej wypisywać negatywne opinie i to jeszcze przerysowane. Powiem także, że po wycieczce do Grecji wiem jak ludzie mogą narzekać. Jakieś przykłady? Proszę bardzo. Jedna pani na moim turnusie chciała zaskarżyć biuro za to, że w jej pokoju nie było ściereczki przy zlewie. Druga, starsza pani, chciała to zrobić już na wejściu do autokaru w Katowicach. Powód? Bo musiała się przesiąść. To było skandaliczne wg niej. To nic, że w katalogu i regulaminie pisze jak byk, że na terenie kraju możliwe przesiadki ;/ I trzeci przykład chamstwa turystów, mój ulubiony. Wyjazd z Grecji, pan się pyta pilotki czy może zająć inne miejsca w autokarze. Na co pilotka mile odpowiada, że owszem, ale po drodze [nie pamiętam w jakim kraju] będzie wsiadać osoby, które mają przyporządkowane te miejsca, więc jeśli chce to do tego momentu może sobie tam siedzieć, ale potem musi się przesiąść. A więc wszystko uzgodnione nie ma żadnego problemu. Guzik prawda o 3 nad ranem ten pan budzi swoim krzykiem cały autokar oburzony tym, że ktoś mu się karze przesiąść. I z ryjem, bo inaczej się tego nie da określić, na pilotkę, że co to sobie ona wyobraża, przecież pozwoliła mu tu siedzieć. Masakra….. Taki jest niestety smutny obraz polskiego turysty, chce wczasów jak w ‘madrycie’ , za psie pieniądze a słoma z butów wystaje. I chyba większość tych komentarzy jest pisana właśnie przez ludzi o zbyt wygórowanych ambicjach i mniemaniu o sobie. Udanych wczasów z biurem Oskar życzę sobie również, oby Rawda mnie nie zawiodła
autor: ~Justyna

@monika - 2009-07-07 22:03:22
monika napisz na gg moze sie zgadamy bo w grupie razniej? 1787309 pozdrawiam lub meil filip@karfil.pl
autor: ~filip

do Ania - 2009-07-08 07:52:12
w Paralii jest duzo restauracji z dobrym i niedrogim jedzenim (menu w jez.polskim)z wycieczek polecam Meteory rejs na Skiatos oraz wieczor grecki
autor: ~raglub60

do Justyna - 2009-07-08 08:56:10
masz w 100% racje , z tak optymistycznym nastawieniem Rawde mozna zaakceptowac polecam 2 dniowa wycieczke do Istambulu z Rawdy jest blisko ,a jesli chodzi o "turystow"to zawsze zdarzy sie jakis oszolom ktory psuje klimat w calej grupie
autor: ~raglub60

Grecja - Paralia - 2009-07-08 11:44:22
Witam, chciałbym podzielić się z Wami moją opinią o wczasach z Oskarem. Wróciłem 04.07.09 z Grecji i postaram się aby moja ocena była obiektywna. Tak więc, miejsce wypoczynku - Paralia jest bardzo ciekawe i atrakcyjne dla tych, którzy chcą poplażować, pozwiedzać Grecję i przede wszystkim porobić zakupy. Paralia to jedne wielkie centrum handlowe, jest gdzie wydać euro, niestety prawdziwej Grecji tam nie zobaczycie, komercja w czystej postaci. Lepiej jest na wycieczkach, byle nie z rezydentką Oskara, panią Tasulą. Imprezy droższe średnio o 10 euro, a jakość często niższa (tak było w przypadku wieczoru Greckiego). My osobiście korzystaliśmy na miejscu z biur Smart Trawel i byliśmy zadowoleni. Zresztą w Paralii jest bardzo dużo biur podróży z polskimi przewodnikami i nie trzeba się godzić na droższe usługi biura rekomendowanego przez Oskara. Nasz rezydent - pani Tasula - stwierdziła zresztą na końcu, że nas nie zna i nie lubi bo nie wykupywaliśmy u niej wycieczek, no i bardzo dobrze Jeśli chodzi apartamenty to są przyzwoite, chociaż brakuje półek na ciuchy a naczynia są byle jakie, potłuczone i każde z innej parafii, jednak na wakacjach to nie jest problem. Największą porażką był przejazd autokarem. Na każdym kroku widać było brak koordynacji, nerwy i niską kulturę pracowników Oskara. Dotyczy to zwłaszcza przejazdu do Grecji, gdzie kierowca był bardzo nie uprzejmy i traktował pasażerów jak największe zło. Przykład: w czasie jazdy padało mocno, aż nad moją córką zaczął przeciekać dach w autobusie! Krople deszczu z sufitu padały na moje dziecko, a kierowca poproszony o interwencję odfuknął, że co on może zrobić i że mam sobie dzwonić do biura Oskara, to może mi pomogą. Po prostu zgroza! Ponadto ogromne opóźnienia w odjeździe autokarów. W Grecji pokoje opuściliśmy o 9.30 a odjechaliśmy stamtąd o 1.00 w nocy. A przy tym żadnych przeprosin, czy choćby filiżanki herbaty lub kawy w trakcie oczekiwania. Nie zgadzam się przy tym z niektórymi opiniami, że jak coś nie jest drogie (bo o tanich wczasach to raczej mówić nie można) to od razu ma być kiepskie. Nie chodzi przecież o luksusy tylko o kulturę osobistą obsługi oraz dobrą organizację wypoczynku, które to rzeczy mają najmniejszy wpływ na cenę. Podsumowując, ze względu na fatalnie zorganizowany transport oraz bardzo niską jakość opieki rezydenta, nie polecam wczasów z Oskarem. Pozdrawiam, tomek
autor: ~tomek

do ~tomka - 2009-07-09 18:46:45
Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie pani Tasula sprawdziła się w 100%. miła, rzeczowa, pomocna, sympatyczna i kulturalna. Zarówno na miejscu jak i na wycieczkach. A jeśli chodzi o wycieczki to faktycznie polecam Meteory [nie dla tych z lękiem wysokości ] oraz rejs statkiem na Skathios. Obsługa statku znakomita, imprezka taka, że aż się nie chce schodzić z pokładu Byłam też w Atenach, choć nie bardzo mi to odpowiadało, o 6 rano byliśmy w porcie Pireus, ciemno nic nie widać, o 8 był juz Akropol, piękny wschód słońca. Ogólnie Ateny jako stolica mało mnie zainteresowały, choć inni byli zachwyceni. Widocznie kto co lubi...
autor: ~Justyna

~raglub60 - 2009-07-09 18:47:48
a możesz coś więcej napisać o Rawdzie? Faktycznie hotel to jedna wielka zapadła nora, a miasto jest do bani? I jak Istambuł? Bo właśnie chcę się wybrać
autor: ~Justyna

do Justyna - 2009-07-11 09:42:02
standart hoteli proponowanych przez Oskara jest dobry niczym nie odbiega od tych w Paralii,czysto,tv,mala lodowka(bylem w Bostonie)polecam
autor: ~raglub60

Istambul z Oskarem - 2009-07-11 11:13:12
wycieczke mialem wykupiona w kraju ,(2 dniowa z Rawdy)po przyjezdzie obiad serwowany (urozmaicony i smaczny)potem zwiedzanie .Przewodniczka byla turczynka mimo problemow z wymowa 80%mozna bylo zrozumiec.Hotel nowy z dobra lokalizacja ,sniadanie bufet ok na miejscu dodatkowo do wykupienia fakultety(Istambul noca rejs po Bosforze)w tym wypadku Oskar spisal sie na 5
autor: ~raglub60

do raglub60 - 2009-07-11 15:43:32
dzięki za informacje coraz bardziej się skłaniam w stronę Bułgarii. zastanawiam się właśnie nad Bostonem. a możesz mi jeszcze powiedzieć jak się ma sprawa z aneksami kuchennymi w tym hotelu?
autor: ~Justyna

Kokkino Nero - 2009-07-13 10:35:39
Własnie wrócilismy z Grecji-Kokkino Nero( 19.06-04.07.2009) Organizacja podróży pozostawia wiele do zyczenia. Bylismy poinformowani, że bezpośrednio z Wa-wy jedziemy do Kokkino Nero. Jednak w Wa-wie kierowca poinformował nas, że jedziemy tylko do Katowic, skąd później nastąpi przesiadka. W Katowicach autokary przyjeżdzają na paskudny plac nazwany szumnie "Międzynarodowe Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego" . Jest godz. 2 w nocy. Trzeba to zobaczyć koniecznie -polecam bruk i baraki. I tutaj rozpoczyna się horor-bo nikt nic nie wie. Trwa oczekiwanie na docelowy autokar rejsowy. Leje deszcz a ludzie stoją. Do Grecji jechaliśmy autokarem piętrowym, autokar klasy LUX,kierowcy profesjonaliści, uprzejmi, doskonale radzący sobie na tak dużych odległościach, pilot Hubert dobrze przygotowany do swojej pracy. Autokar jedzie przez Słowacje, Węgry, Serbię, Bułgarię i podróż trwa od 21 godz. wyjazd w niedzielę z Warszawy do 14 godz. wtorek przyjazd do Kokkino Nero. To jest koszmar, bo ile godzin mozna spędzić na własne życzenie w autokarze. Rezydentka Ewa ( porównując ostatnią w hotelu Oaza Club w Sousse Tunezja) w pełni profesjonalnie przygotowana do obsługi turystów. Apartament nad samym morzem, nowy ( tu podziękowania dla Panajonisa i jego siostry Katariny) i oczywiście dla naszej uprzejmej rezydentki (reagującej na każdą nieprawidłowść). życzę każdemu wyjeżdzającemu nad polski bałtyk takich warunków zakwaterowania. Sama miejscowość Kokkino Nero to cudo - grecka bajka. Nic się nie pomyliłam wyobrażając sobie jak tam musi byc pieknie, kiedy zimą oglądałam zdjęcia tej miejscowości. Kto lubi komercję - dyskoteki, sklepy i plaże gdzie jeden leży obok drugiego, niech jedzie do Paralii. Jednak tam prawdziwej Grecji nie zobaczy. W Kokkino Nero plaże ( kamieniste- ale te kamienie, których przywiozłam walizkę są jak najszlachetniejsze diamenty). CUUUDO- mimo że miejscowość mała, ale nie maleńka, pełno aparatementów, są równiez hotele, 4 markety, 2 piekarnie, 2 mięsne,biuro turyst., codziennie przyjeżdzają Greccy handlarze oferujący ze swoich samochodów świeże owoce, ryby, warzywa itd. Góry Ossa ( które kryją w sobie wiele tajemnic) u stóp miejscowości i ciepłe, krystalicznie czyste morze egejskie. Mimo że ostrzegali nas przed jeżowcami - nie spotkaliśmy nawet jednego. W samej miejscowości bogactwo roślin, kwiatów, drzew owocowych - figi, mandarynki,czereśnie, brzoskwinie, oliwki, kasztany jadalne. CUDOWNE CYKADY grające tylko w Kokkino Nero. WODA w kranach płynie z gór Ossa- cudowna do picia bezpośrednio. Na jej bazie przygotowywałam kawę frappe ( tak jak pilot grecki nas uczył) rewelacja. Niestety w Polsce nie da się tego powtórzyć, bo jak mawiał nasz grecki pilot nawet ta woda w butelkach to wielkie nieporozumienie. Grecy przemili, witający z szerokim usmiechem - Kalimera. Ostatni dzień wyjazdu wykwaterowanie godz. 10. Nasz apartamentowiec liczył 5 pokoji( bo w szóstym mieszkał właściciel). Dostaliśmy do dyspozycji cały aparatament - a było nas zaledwie 10 osób. Autokar( nówka miesięczny) przyjechał do Kokkino Nero o godz.8 - wyjeżdżaliśmy o godz. 21, z tym że dla nas to był jeszcze kolejny dzień wypoczynku. Wszystko mielismy do własnej dyspoozycji, tak jak poprzednich dni pobytu. Tego nie mozna powiedzieć o tych co wracali z Paralii- ale to oni wiedzą najlepiej co ostatniego dnia przeżyli. I znów kierowcy profesjonaliści, uprzejmi, pilotka Renata -też ( robiła wszystko aby podróżujący byli zadowoleni). Jednak horor się powtarza gdy docieramy do Katowic ...Miedzynarodowe.... jest godzina 2 w nocy, jednak my musimy czekać jak zjadą pozostałe autokary z trasy. Taki tranzyt to duża oszczędność w biurze. Co ciekawe w biurze panuje zmowa milczenia-nikt nic nie wie do ostatniej chwili. Nawet piloci nic nie wiedzą ( co ciekawe ponoć nie mają kontaktu z pozostałymi pilotami). Tak że pozostaje czekanie w Katowicach, albo powrót pociągiem na własny koszt. O godz. 5 warszawski autokar podjeżdza i autokary oczekujące-po załadunku ludzi mogą wreszcie ruszac. Mimo tych niedogodności wynikających z oczekiwania na transport - brak płynności w tranzycie ( co jednak przy dobrej woli pracowników biura można byłoby dograć) Warto przeżyć koszmar dojazdu aby zobaczyć grecką bajkę jaką jest Kokkino Nero.
autor: ~Małgorzata

Grecja? - 2009-07-13 12:56:57
Wybieram się pierwszy raz do Grecji i nie mogę się zdecydować na konkretną miejscowość, co polecacie (Paralia, Olimpic Beach, Parga, Kokino Nero) ? opcja z wyżwieniem, czy bez?
autor: ~Anna

Paralia - 2009-07-13 23:57:09
PARALIA JA BYLEM bez wyzywienia jadlem w taiej duzej tawernie ale to bylo 2 lata temu cudnie bylo Polecam
autor: ~Paraliano

do Justyna - 2009-07-14 00:03:44
w Bostonie nie ma aneksow kuch.najlepiej stolowac sie "na miescie"np.u braci Serbow.Nie polecam restauracji hotelowej
autor: ~raglub60

Albania Durres - 2009-07-16 16:21:33
W Albanii byłam na początku września 2008 r na 2 tyg. Droga do Albanii przebiegła w miarę sprawnie. Oczywiście w ofercie nie było ani słowa o przesiadce w Katowicach. Albania jest piekna i polecam ją wszystkim, którzy lubią miejsca nieskarzone jeszcze masową turystyką. Nie było Rosjan, Niemców. XIXA Resort połozony jest nad samą plażą w lesie piniowym. Nie polecam opcji z wyzywieniem. U nas odchodziły z tym istne cyrki. Pierwszego dnia zaraz po otwarciu stołówki nie było praktycznie nic do jedzenia, o napiciu się herbaty lub kawy nawet nie było mowy. Obiad to jedna wielka porażka zimny kurczak chyba z drugi dzień podawany. Trzeciego dnia zamkneli stołówkę i zaczeliśmy stołować sie w restauracji. To był zdecydowany plus. Niestety tylko jeden kelner umiał mówić po angielsku. Z tego co słyszałam od poprzedniego turnusu to raczej nie było takich problemów z wyżywieniem. W Albanii wrzesień to już koniec sezonu. Większość okolicznych sklepików i restauracji była pozamykana. W naszej willi w kilku pkojach był problem z cieknącą spłuczką. Łazienka wręcz toneła w wodzie. Przez 2 tyg nie było ani razu sprzątaczki, brak papieru toaletowego. Nie można doprosić się nawet o szmatę do podłogi. Polecam Albanię, bo to piękny kraj i nawet tani. Plaża piaszczysta, morze ciepłe. Albańczycy są bardzo sympatyczni i pomocni. Jest bezpiecznie nawet w nocy. Zwiedzanie Albani raczej we własnym zakresie busami kursującymi z centum Durres. Wychodzi to zdecydowanie taniej niż wycieczki fakultatywne. Polecam Kruję, Shkodrę. Zdecydowanie mniej podobała mi się Vlora. Leżaki i parasole były bezpłatne dla gości resortu. Albańczycy dopiero raczkują w zakresie ekologii i wszędzie walają się smieci. Przy hotelach plaże są sprzątane codziennie. Ogólnie polecam Albanię ale z wyżywieniem we własnym zakresie. I warto zaopatrzyć sie w coś przeciw komarom. W tamtym roku strasznie gryzły.
autor: ~Ola

wakacje w Ulcinj - 2009-07-21 07:46:59
Wróciłem z wakacji w Ulcinj (Czarnogóra). Pobyt zupełnie przyjemny, zakwaterowanie w willi Drago fajne, zgodne z moimi życzeniami. Gospodarze willi to przemili i gościnni ludzie. Mała plaża potwornie zatłoczona i brudna, w wodzie pływajace pampersy, podpaski i inne śmieci. Ale do wielkiej plaży taksówką można dojechać za 5 euro i tam już inny świat, czysto i przyjemnie. Nasza rezydentka Tanja to przemiła, fantastyczna dziewczyna, do dyspozycji dzień i noc. To Tanja przede wszystkim swoim urokiem zaciera wszystkie niedociągłości biura Oskar. Natomiast podróż z biurem Oskar to pasmo niedomówień, kłamstw i opóźnień. Jeżeli w drodze do Ulcinj nastąpiła awaria autokaru i staliśmy 7 godzin w oczekiwaniu na serwis, to nic, no cóż złośliwość rzeczy martwych. Ale żeby w dniu wyjazdu być wykwaterowanym o godzinie 9 rano i czekać na wyjazd do godziny 2 w nocy (17 godzin) to już przesada. Wpierw wyjazd miał być o 18-tej, zawieziono nasze bagaże do autokaru i okazało się że jedziemy jeszcze po grupę do Albanii, na nasz protest bo co za przyjemność być dodatkowo około 7 godzin w drodze, zostaliśmy zostawieni na parkingu z bagażami i nic to nikogo nie obchodziło. Przemiła Tanja pilnowała w nocy na odludziu naszych bagaży, abyśmy mogli spacerować, a nie siedzieć na bagażach wystawieni na ataki muszek i komarów. Pilotka która z nami wracała, juz na miejscu okazała się dosyć niemiła, nie znosząca sprzeciwów, bo tak ma być i nie ma innej opcji. Wymiękła dopiero kiedy uasłyszała że kilka osób przygotowuje się do wniesienia sprawy do sądu o odszkodowanie za utracony dzień z powodu bałaganu logistycznego. Podróż z powrotem dosyć sprawna, ale żeby nie było za miło to w Słowacji ponad godzinny postój, bo ktoś sobie wymyślił, żeby czekać na inny autokar który zabierze turystów jadących z nami do Warszawy. Już nigdy nigdzie z OSCAREM!!!!!
autor: ~eugeniusz

Do Anny o Pardze - 2009-07-21 22:35:45
Gdzie? paralia=komercializacja i hałas,olimpic beach to to samo co paralia ale mneijsze i ciut spokojniejsze.Kokkino nero=cisza spokoj przyroda i głownie sami turyci.Parga=grecki porcik z typowa grecka zabudowa ,skaly moze, wysepki w poblizu sivota a z niej widok na korfu,zameczek tzn ruinki-wstep wolny.góry, gaje oliwne i pomaranczowe, gospodarstwa z osiolkami. pelno rodowitych Greków wiec akurat tam mimo silnie rozwiniętego ruchu turystycznego jest chyba najbardziej grecko.Kręte uliczki, białe schodki,cykady, 3 różne plaże,taksowki wodne...i inne cuda na kiju...polecam Parge choc tez nigdy nei byłam w Grecji to naogladałam sie filmików, zdjęć i nasłuchjałam oraz naczytałam...warto znaleźć zdjęcia w necie dla porównania. Pozdrawiam
autor: ~wanda

Makarska 02.07.2009 - 2009-07-22 13:57:12
Wyjazd z Wrocławia z OSKAREM o 10.00 opóżniony o 4 godz. z uwagi na łyse opony w autokarze, policja zatrzymała dowód rejestracyjny. Kierowca nakazał opuszczenie autokaru, zapomniał o słowie PRZEPRASZAM- widocznie pracownicy tej firmy nie znają tych słów.Stwierdził, że on jest tylko pracownikiem i nie do niego jakiekolwiek uwagi.Jak widać nie utożsamia się z Oskarem. Koczowanie na skwerze przez tyle czasu nie jest komfortem. O 14 podjechał po wymianie opon- słowa przepraszam nadal nikt nie słyszał. Padło ono dopiero po długim czasie jazdy z ust pilota. Do Makarskiej dojechaliśmy dopiero po 11. Zamiast gwarantowanej cichej dzielnicy mieliśmy ruchliwą ul.Splitską- warkot motorów i samochodów przez dzień i noc. Do granic możliwości hałasujące śmieciarki o 4-6 rano/ciszej byłoby przy zajezdni tramwajowej.Żebranie o papier toaletowy to standard. Dzień wyjazdu to koszmar - walizki o 9 na holu, cały dzień tułania i o 20 wyjazd. Droga powrotna do Opola przez Cieszyn to jakieś nieporozumienie, albo kierowca nie wykonał normy kilometrów albo też chciał nas zamęczyć na śmierć. Dobrze, że nie musieliśmy dopłacać za te 200 km więcej. Nie polecam nikomu OSKARA z tak nieodpowiedzialnymi ludźmi. Czekamy, może kierownictwo z własnej inicjatywy wystosuje przeprosiny do każdego. Osobom, które jechały na tych łysych oponach z Poznania proponuję powiadomienie prokuratury o narazeniu na niebezpiecz. ich życia i zdrowia. Pozdrawiam! Sama Makarska piękna!
autor: ~Janusz

Oskar Makarska 2.7.2009 - 2009-07-24 10:56:26
Janusz, masz rację. Te opony w autokarze na te góry to na wyjazd KAMIKADZE a nie turystów. To Policja powinna sama zawiadomić prokuraturę o takim działaniu Oskara. Z innymi rzeczami też się zgadzam. Mieszkałem w tej samej dzielnicy"cichej i spokojnej",to istny Sajgon a nie spokojna dzielnica. Ci rezydenci chyba mieszkają przy kamieniołomach, że ten jarmark im nie przeszkadzał, i że nazwali to spokojem. A kierowca nadłożył kilometrów, bo chciał wzorem innych biur doprowadzić do bankructwa firmy.
autor: ~Rysiek

Sloneczny Brzeg - Bahami - 2009-07-24 11:22:10
co powiecie o hotelu bahami? bo nie widzialam zeby sie tu przewinął a wybieram sie z oskara do bułgarii(słoneczny brzeg), mogłby sie ktos podzielić spostrzezeniami. z góry dziekuje
autor: ~ja

10-08-2009 - 2009-07-25 10:41:33
kto wjeżdża w tym terminie?? czy macie obawy
autor: ~makarska

drugi wyjazd z oskarem - 2009-07-26 19:41:46
W zeszłym roku byłam z tym biurem w Makarskiej. Droga do - pilotka świetna,ludzie na czas w autokarze tzn.przerwa 15 min. wszyscy w autokarze,nie było maruderów. : ) Droga powrotna-opóźnienie,rozładowan y akumulator trzeba było go ładować.Kierowcy dobrzy. Racja wykwaterowanie rano i czekanie przez parę godz.na autokar. My akurat miałyśmy miejsce do czekania zapewnione(można było zrobić kawę i się wykąpać). Dzisiaj po przeczytaniu tylu negatywnych opinii czuję się jakbym jechała z innym biurem,mam totalnego stracha, który zniknie po paru dniach-mam taką nadzieję ,a droga przebiegnie szybko i sprawnie Klienci i rezydenci różni,jak to ludzie.Nawet w najlepszych biurach są niedociągnięcia.Prawda jest taka,że wybrałam to biuro bo jest tanio.Teraz zostają modły do Boga o sprawny autokar i wypoczętych kierowców. Pozdrawiam i życzę udanego wypoczynku sobie i osobą które wybierają się z tym biurem na urlop.Nie mam większych zastrzeżeń.
autor: ~marzena

Parga - 2009-07-26 20:15:54
Czy ktoś był ostatnio w Pardze? Jak wygląda podróż ? Prosze o opinie.
autor: ~waldemar

Chorwacja lipiec 2009 - 2009-07-27 10:40:41
Chciałbym przestrzec wszystkich, którzy zamierzają jechać do chorwacji z OSKAREM. Musicie się liczyć z tym, że autokar może być niesprawny tak jak 02.07.2009 we Wrocławiu, że zakwaterowanie będzie w dzielnicy pełnej zgiełku jeżdżących aut pomimo zapewnień organizatora o cichej, spokojnej dzielnicy. Może się okazać, że dostaniecie inny apartament niż zamawialiście tak jak to miało miejsce 15.07. w Makarskiej. Jeśli to Was nie odstrasza, to polecam pobyt w Makarskiej, drogi jak diabli ale niezapomniane piękno!
autor: ~Zb.

Pytanie - 2009-07-27 20:39:20
Mam Pytanie do tych co byli w makarskiej w tym roku czy sa natryski na plazy? a co do postraszen to jakos mnie to nie rusza jestem przygotowany na dluga droge bo wiem jakie tam sa korki a po zatym dzis wrocil kolega i jechal 26h osobowym autem wiec licze na podobny wynik autokaru a co do zakwaterowania w cichej dzielnicy to prawda jest taka ze jak ktos popatrzyl na mape i widzial ze leci tamtedy glowna dorga to chyba sie szykuje na takie cos a po 3 w tym pokoju sie spi tylko szczerze nie zamierzam tam odpoczywac jestem mlody i jade sie wyszalec tam a nie spedzac czas w pokoju sorki pozdrawiam i czekam na 1 sierpnia
autor: ~Filip

Makarska dla Filipa - 2009-07-28 10:11:11
Filipie, natryski są co kawałek. Uważaj, aby Cię mrówki nie zjadły podczas snu, nie budziły Cię śmieciarki nad ranem, weż papier toaletowy, bo tam nie ma, sprawdż opony i hamulce w autokarze, bo jak nie, to mrówki i prysznice nie będą Cię dotyczyły, bo nie dojedziesz. Miłego wypoczynku!!!!!!!!!!!!!
autor: ~Zb.

do Zb. - 2009-07-28 11:54:51
O... a gdzie były mrówki,może w tym roku nastąpiła jakaś inwazja. Co do śmieciarek- z twojej wypowiedzi wynika,że mieszkańcy na okres wakacyjny powinni się wyprowadzić albo nie produkować śmieci albo tak jak w Zakopanym -Makarska zasypana śmieciami-bo rano turystów budzi śmieciarka. Oskar uprzedza że trzeba zabrać środki czystości. Zawsze można zlecić sprawdzenie sprawności autokaru.
autor: ~marzena

bulgaria rawda wyjazd z 31 czerwca - 2009-07-28 15:19:08
Witam poszukuje pewnej Dziewczyny ktora jechala z biura oskar 31 czerwca do rawdy.Siedziala z przodu autobusu na 1 pietrze.O ile sie nie myle Byla z Mama Dziadkiem i Babcia .Jesli to kiedykolwiek przeczytasz prosze Cie odezwij sie do mnie na gg : 5500294
autor: ~marcin

Do Zb - 2009-07-28 17:38:32
Smieszny jestes kolego. Umnie tez we wroclawiu o 5 jedza smieciarki i jakos mnie to nie rusza tam tez zyja ludzie. A co do opon to chyba lepiej ze trwalo to 4h niz mielibyscie miec tragedie. Fakt mogli tyo juz zorbic wczesniej bo widzieli jaki jest stan ogumienia ale ja tam wole czekac nawet 5h niz jechac niesprawnym autobusem ;] a mrowki nawet w polsce sa jest jakas plaga w tym roku. Pozdrawiam Zb kimkolwiek jestes ;]
autor: ~Filip

Makarska - 2009-07-28 18:01:19
Wiem, że wielu osobom mieszkającym np. przy zajezdni tramwajowej nie przeszkadzałyby nawet F 16 ale koło mojego domu dziennie przejeżdża 10 samochodów, w tym 2 moje i nie przyzwyczajony jestem do innego ruchu. Ale nie tylko śmieciarki tam hałasują ale wiele innych pojazdów a rezydenci twierdzą, ze jest to cicha dzielnica. Tu gdzie mieszkam jest widocznie pustelnia!!!!!!!!!! U znajomych we W-wiu z zasady oka nie zmrużę. Jak widzę jesteś optymistą ale nie wiem dlaczego kosztem naszego czasu ktoś ma wymieniać opony, auto ma być sprawne i wolę wczasy zacząć od 8 rano a nie 14. Pozdrawiam, miłego wypoczynku!
autor: ~Zb.

do Marzenki - 2009-07-28 18:09:31
u mnie też jezdżą smieciarki to normalne ale rzadko się zdarza, że robią taki rumor - nawet nie wiem wielokrotnie że przejeżdżały. Sprawdzenie a 4 godzinna naprawa to dwie różne rzeczy. Dziękuję tym, którzy prawdopodobnie wezwali policję. Na Twój wyjazd mogą robić nawet remont kapitalny przez tydzień ale ja chciałem zajechać na czas i rozpocząć wypoczynek planowo. Ponadto pisze się w Zakopanem a nie Zakopanym. Pozdrawiam!
autor: ~Zb.

do zb - 2009-07-28 20:28:15
A mozesz opisac makarska co warto zwiedzic co warto zabrac jade 1 sierpnia a niechce zabieraz zbednych bagazy ani nie zabrac czegos waznego. No i gdzie najlepiej sie plazowac w centrum czy poza? dzieki za odp a i jeszcz 1 jak wyglada zakwaterowanie niema jaj tylu para laczona z p[ara albo cos ? bo juz takie oipinie czytalem na temat biur moze nie tego ale czytalem dzieki Filip
autor: ~Filip

Makarska 02.07.2009 - 2009-07-29 20:33:55
Witam,po przeczytaniu komentarzy na temat OSKARA widze ze do tradycji tego biura naleza opoznienia w podrozy spowodowane zlym stanem technicznym autukarow,sadze ze to duza nieodpowiedzialnosc ze strony biura wysylas turystow w tak dakeka podroz takimi autokarami,ktos rzeczywiscie powinien sie tym zainteresowac zanim dojdzie do jakiegos nieszczescia!ja w tym roku czekalam w Opolu ponad 4 godziny!najgorsze bylo potraktowanie pilota po wejsciu do autukaru,zero przeprosin nawet nie raczyl sie przedstawic,w czasie podrozy tez nie byl za mily,zato w drodze powrotnej pilotka byla ok!my mielismy super pokoj,z super widokiem a warkot skuterow i samochodow no coz jezdza pod gore i nie mozna sie dziwic ze silniki wyja!!!opieka rezydentow na miescu to troche dziwna opieka,ale moze w tym biurze rezydenci tak pracuja!!!dla mnie najgorszy byl ostatni dzien,zamkneli nasze bagaze i nie mielismy do nich dostepu anie do toalety przez dlugi czas az sami zadbalismy o klucz do pomieszczenia gdzie byly bagaze i warowalismy tam do odjazdu o godzine 20!!!sama Makarska to urokliwe miejsce i dlatego bylo mi zal wyjezdzac!!!a mam jeszcze zastrzezenia do rejsu statkiem bo takowym tej łajby nie mozna nazwac!!
autor: ~joanna

OSKAR - Grecja/Paralia 2009 - 2009-07-31 21:52:25
Właśnie wróciliśmy z Paralii, ogólnie pobyt wspominamy pozytywnie - akurat trafiliśmy na dość przyjemny apartament z aneksem kuchennym i łazienką. Oddalony jakieś 50m od plaży (VILLA ODYSJA), właściciele ośrodka nie sprawiali żadnych problemów - ogólnie miejsce godne polecenia... Jeśli chodzi o dojazd i powrót to porażka - kierowcy niemili, pilotka zero organizacji i nie potrafi przekazać informacji... Głupi przykład - droga powrotna podróż z Cieszyna do Żor trwała zaledwie 2 godziny, a to przecież tylko 30 km. Jakieś 15 km od Żor, czyli planowanej wysiadki, mieliśmy przymusowy postój (na stacji benzynowej) jakieś 40 min, bo kierowca był zmęczony, a po następnych 2-3 km kierowca zjechał na stację benzynową, żeby zatankować i znów minęło jakieś 30 min... MASAKRA...!!! Jeśli chodzi o podejście rezydentki do swojej pracy i obowiązków to nawet nie ma tak niskiej oceny, którą możnaby wystawić. Po przyjeździe na miejsce tzn. do Paralii, około godziny 8.00 czasu Greckiego - zaprowadziła nas pod Ville w, której mieliśmy mieszkać kazała zaczekać chwilę na siebie i klucze, po czym oddaliła się i w zasadzie więcej jej nie widzieliśmy. Po dwóch godzinach czekania (to chyba Grecka chwila?) pojawiła się inna kobieta, która nie mówiła ani po angielsku, ani po polsku - kontakt z nią był utrudniony. Zostawiła nam klucze i oznajmiła łamanym czesko - greckim, że spotkanie organizacyjne jest o 14.45. Podczas całego pobytu nie mieliśmy żadnego kontaktu z w/w rezydentką, nawet informacje o odjeździe autokaru do Polski podała w formie wywieszonej kartki w holu Villi w której mieszkaliśmy - o godzinie wyjazdu dowiedzieliśmy się dopiero w godzinach południowych w dniu wyjazdu, a wykwaterowanie z ośrodka nastąpiło o godzinie 10.00, kluczy z naszych pokoi nie odebrała rezydentka tylko jakaś sprzątaczka, która nie mówiła po angielsku. Odnośnie wycieczek to raczej nie polecam wycieczki do Aten - przejazd trwał jakieś 6 godzin w jedną stronę, a autokar nie posiadał klimatyzacji (wycieczkę organizowało biuro Pieria Travel). Ogólnie to bieganina, dodatkowo pilotka nie czekała w umówionych miejscach co w konsekwencji przyniosło zagubienie części grupy. Pozostałe osoby były zmuszone zaczekać, aż pani pilotka odnajdzie resztę grupy. Sam pobyt wspominamy bardzo dobrze gdyby nie kilka niedociągnięć. Ogólnie polecamy Grecję bardzo przyjemny kraj i pozytywnie nastawieni TUBYLCY
autor: ~rzolniez

Do Filipa - 2009-08-01 12:15:12
na bagaże jest limit 1 duża torba i bagaż podręczny do autokaru ale nikt nie sprawdzał i był luz. Co do zwiedzania, to jedynie muzeum muszli a tak w ogóle sama zabudowa, Rynek, port. Warto jechać do Dubrownika, statkiem na Hvar i na szczyt gór nad Makarską. Wycieczka na jeziora jest bardzo długa i kosztowna- ponad 60 euro, ok.450 km w jedną stronę. Plaże przy latarni morskiej i i z przeciwnego końca miasta względnie lużne, środek mniej, w kierunku Baska Woda / od strony wjazdu do M./ są urokliwe zatoczki puste, najczęściej dla naturystów. Miłego wypoczynku!
autor: ~Zb.

Do Joanny - 2009-08-01 12:20:27
Joasiu, masz rację jechalismy tym samym autokarem. Z tym super kutrem to uważam jednak, że było super. Nie zatonął jak widać, Kapitan TONI był super a goście górnego pokładu /myślę, że Ty też tam byłaś/ byli odpowiednio obsłużeni. Pozdrawiam!!!!!
autor: ~Zb.

Rawada hotel Cristal/Makao - 2009-08-03 12:24:50
Witam, proszę o opinię i informacje o samej miejscowości Rawadzie i hotelach Cristal i Makao na co trzeba uważać jakie autokary (stan techniczny) a może polecacie Bułgarie z innym biurem lub inną oferte lub miejscowość bo z tego co czytam to już mi się odechciewa ,ale mimo wszystko chciałbym aktualnych informacji ,zgóry dziękuję i pozdrawiam
autor: ~Mariusz

Oskar - 2009-08-03 12:37:00
Z Oskarem jadę już trzeci raz. Wycieczki, które oferują są naprawdę bardzo tanie i zawsze, przynajmniej tak wynika z mojego doświadczenia, oferta w 100% pokrywała się z tym, co zastałam na miejscu. W zeszłym roku byłam w Makarskiej - cała podróż bez zarzutu, planowo dojechaliśmy, ba, nawet szybciej, fakt,że trzeba było trochę poczekać na zakwaterowanie, ale każdy dorosły człowiek powinien zrozumieć, że trudno zakwaterować turystów do jeszcze zajętych pokoi.Sama Makarska - piękna, czysta, urokliwa. Nie jest drogo, bez problemu można smacznie stołować się na mieście.Widoki są naprawdę niezapomniane. W tym roku byłam w Rawdzie.Sama miejscowość(na co zresztą się nastawiłam czytając wcześniej komentarze, przewodniki, tudzież inne informacje) nie zachwyca. Mieścina żyje jakby swoim leniwym tempem, bary czynne są, niemal wszystkie, do 24.Plaża była w miarę czysta, płatne parasole po 6lewa, leżaki chyba 12 z tego, co pamiętam. Skorzystałam też z wycieczki do Istambułu - jednodniowej za 62 euro,była to ciężka podróż. Wyjechaliśmy po 22 (przez spóźnialskich, którym pomyliły się przystanki), dojechaliśmy rano do hotelu w centrum miasta, gdzie czekało na nas pyszne śniadanie. Samo zwiedzanie zawrotnym tempem, ale nie ma co się dziwić - do 17 jest najlepiej wyjechać ze Stambułu, bo inaczej korki uniemożliwią dalszą podróż. Ostatecznie mieliśmy sporo czasu wolnego, który ja np. wykorzystałam robiąc zakupy na Grand Bazarze. Na obsługę Oskara nie można narzekać, na niemiłych panów kierowców też są sposoby, hehe, ale na szczególne słowa pochwały zasługuje pani Kasia, rezydentka, która zawsze służyła pomocą. Jeśli chodzi o samą podróż do Polski - tutaj pojawiły się pewne problemy (zepsuło się nam sprzęgło, no, ale to akurat może się zdarzyć w każdym biurze i każdym autokarze;czekaliśmy na nowy autokar okolo3h na stacji benzynowej w Cieszynie, zimno było...), ale tak naprawdę największym problemem są turyści. W życiu nie spotkałam takich maruderów, wykłócających się o każdą błahostkę. Przykład: ankieta w drodze powrotnej, w której zdarzało się, że ktoś (jeszcze się tym chwaląc) wpisał jako zarzut w stosunku do organizacji wycieczki, że kierowcy zatrzymują się przy zajazdach, gdzie dają niesmacznie i drogo jeść... Szkoda też, że mimo zakazu w regulaminie nikt nie zwrócił uwagi na grupę non stop pijanych i ciągle pijących osób, które wulgarnie zaczepiały pilotkę oraz pasażerki. Reasumując: dzięki Oskarowi naprawdę tanim kosztem można spędzić udane wakacje w pięknych, często egzotycznych miejscach. Jeśli jest się realistą i bierze pod uwagę ceny innych biur podróży, na pewno wczasy przyniosą wiele przyjemności. 5.08. wybieram się z Oskarem do Pargi i mam nadzieję, że będę równie zadowolona.
autor: ~Elka

Rawda - 2009-08-03 12:59:07
Hotel Cristal jest w ofercie razem z hotelem Makao. Mimo że miałyśmy na umowie zapisany Makao dostałyśmy Cristal, przy próbie wyjaśnień usłyszałyśmy, że to, co jest na umowie traktowane jest jako pobożna prośba klienta, wycieczkę zamawiałam w styczniu, więc nie wiem skąd ten Cristal . Hotelik wyglądał całkiem przyjemnie. Niestety klimatyzacja była płatna (5 euro za dzień, chyba,że ktoś kupował od razu na cały pobyt, wtedy cena wynosiła 3 euro), natomiast w Makao była w cenie.Sprzątanie było codziennie, z tym, że często ograniczało się do zamiatania podłogi od wejścia do łóżka, natomiast do miejsca pod biurkiem panie już nie docierały. Nie mogłam doprosić się o papier toaletowy (była 1 rolka na wejście), więc zrezygnowana poszłam kupić go do pobliskiego marketu. Przez 2 tygodnie raz zmieniono nam pościel i dostałyśmy nowy komplet ręczników. Przy wychodzeniu klucze zostawia się na recepcji, bo wtedy odbywa się sprzątanie. Hotel posiada windę i monitoring. Do 24 jest otwarty normalnie, po północy otwiera pan ochroniarz, chociaż w praktyce jest otwarty cały czas. Można skorzystać z basenu, który jest na tyłach Cristala - przyjemnie i czysto. Nikt w Cristalu nie grzebie w rzeczach prywatnych i nie kradnie - takie opinie si e pojawiły kiedyś na forum.W Cristalu nie można nawet mieć czajnika elektrycznego ani wnosić jedzenia i napojów alkoholowych, co nie znaczy, że nie da się wnieść ze względu na to, że na dole jest restauracja - no cóż, każdy chce zarobić. W pokoju natomiast była lodówka. W dzień wykwaterowania udostępniono nam prysznic na dole w hotelu. W Rawdzie nie ma za bardzo co robić, chyba, że kogoś nie męczą przechadzki deptakiem z popękanych betonowych płytek Osobiście poleciłabym Sunny Beach, jest drożej, ale też przyjemniej dla oka.Stołować można się w Rawdzie, bo jest o wiele taniej a smacznie, np. u Braci Serbów, czy w sąsiedniej Rybce. Dojazd do Sunny Beach kosztuje 1,5 lewa w jedna stronę.
autor: ~Anka

Makarska - 2009-08-04 18:40:36
Wakacje w Makarskiej to super sprawa byłam z Biurem Oskar i nie żałuje, biorąc pod uwagę złe opinie których się naczytałam przed wyjazdem sprawiły że bardzo bałam się wyjazdu. Cała organizacja od początku do końca dograna- nie rozumiem tych złych opinii na temat budowy itp. może faktycznie było to kiedyś w 2008 roku ale teraz zwiedziłam całą miejscowość wzdłuż i wszerz, mimo upału i na prawdę nie widziałam żadnej większej budowy. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to do słabej klimatyzacji w autokarze w drodze do Makarskiej oraz tym że jechała z nami kolonia dzieciaków w wieku 12-16 lat i to był faktycznie dyskomfort. Dla ludzi co faktycznie nie mają pojęcia o podróżach i bardzo wysokie wymagania to polecam Hiszpanie albo Egipt a nie narzekanie że nie ma klimatyzacji, że jedzenie nie takie że rejs statkiem to nic ciekawego. Skończyłam studia turystyczne byłam w niejednym miejscu i hotelu, pracowałam też w obsłudze ruchu turystycznego i wiem na jakie faktycznie standardy turyści mogą narzekać. A nie na to że dają 1000 zł i chcą Apartamenty 3*, ja mieszkałam w 2* i niczego mi nie brakowało, było czysto był aneks kuchenny i łazienka i balkon, fakt dla ludzi starszych przydała by się klimatyzacja, ja jednak całe dnie spędzałam na plaży i na wycieczkach fakultatywnych. Więc brak klimy mi nie doskwierał. Tak a propos to proszę nie wierzyć w bzdury, że nie warto jeździć na wycieczki fakultatywne- rejs statkiem to super sprawa i odpoczynek a przy okazji zwiedzanie wysp Hvar i Brać- na której jest słynna plaża Złoty Róg. Piękne widoki i cudowne morze. Medjugorie i Mostar- bardzo obeznana pani pilot przekazała nam mnóstwo informacji o Bałkanach i wojnie która toczyła się tam od dawna i zakończyła zaledwie 16 lat temu- tak na prawdę to powinniśmy się cieszyć że możemy podróżować bo mieszkańcy Bośni i Hercegowiny takiego szczęścia nie mają. Sama Makarska to bardzo malownicza miejscowość typowo turystyczna - główna plaża Donja Luka bardzo zatłoczona ale zaledwie kilkaset metrów dalej - jak szanownemu turyście za przeproszeniem chce się tyłek ruszyć, są piękne zatoczki i mniej ludzi. Zdarzają się też plaże dla naturystów Ogólnie pobyt bardzo udany jak ktoś ma trochę fantazji i plażowanie będzie przeplatał wycieczkami fakultatywnymi to na pewno nie będzie się nudził Ps. Warto jeszcze nadmienić, że poznałam starsze małżeństwa które jeżdżą już któryś raz z tym biurem nie tylko do Makarskiej i bardzo chwalą sobie ich wyjazdy. Pozdrawiam wszystkich wczasowiczów w terminie 23.07-3.08
autor: ~Jolanta

Durres Xixa Resort - 2009-08-04 20:32:35
Niedawno wrócilam z Albanii-Durres z Oskarem (hotel Xixa Resort). Wybralam opcję 17 dni (za którą zapacilam 754zl w promocji first minute+oplata klimatyczna 1 euro za dzień pobytu). Łącznie koszt calych wakacji wyniósl mnie 1350,00, a nie szczędzilam sobie niczego. Żywilam się sama, dużo zwiedzalam, no i każdemu przywiozlam jakąś pamiątkę Tak więc Albania jak na razie jest tanim krajem. Albańczycy są bardzo milymi ludźmi, choć momentami dość trudno się dogadać. Powszechnie znane w Polsce angielski i niemiecki w większości przypadków na niewiele się zdadzą Hotel Xixa by chyba najladniejszym z naszej okolicy, zalesiony, z zadbanym ogrodem, fajnym, darmowym basenem. Pokój w którym mieszkalam umeblowany w "sam raz": duże loże z szafkami nocnymi, stolik i dwa krzesla, szafa odzieżowa, telewizor i lodówka oraz klimatyzacja. Łazienka z prysznicem i zawsze cieplą wodą. Nie zdarzylo się, aby brakowalo prądu (czym straszą niektóre informacje w inernecie). Jedyny minus to panie sprzątaczki, które nie potrafily przyjść na umówioną godzinę na sprzątanie, a czekanie i tracenie dnia w pokoju nie wchodzilo w rachubę. Ale tacy są Albańczycy, wszystko zostawiają na jutro, a życie pynie im jakoś tak wolniej Plaża piaszczysta, dluga, niestety zdarzaly się dni, że byla zaśmiecona. Czasami morze wyrzucalo na brzeg taką jakby trawę i pelno jej leżalo na plaży Trochę szkoda, że w Durres zaczynają rosnąć jak grzyby po deszczu hotele, jadąc do centrum (komunikacja miejska bardzo tania- i tak ogólnie fajne przeżycie ) wygląda jak jeden plac budowy, czego na szczęście z plaży nie widać. Generalnie do biura podróży Oskar nie mam zastrzeżeń. Moge jedynie poradzić, aby nie wykupywać sobie opcji z wyżywieniem, bo się zwyczajnie nie oplaca, jest mnóstwo miejsc gdzie można dobrze i tanio zjeść (w samym Xixa jest stolówka i restauracja). Podsumowując odbylam super wakacje za bardzo malą cenę i przyszle wakacje również planuję z Oskarem
autor: ~yoannaa

Rawda - 2009-08-05 20:57:43
Byłam z Oskarem w Rawdzie 2 lata temu. Dostaliśmy hotel Miami, z którego byliśmy bardzo zadowoleni. Przyjemny pokój z balkonem, znośna obsługa. Śniadania wykupiliśmy w hotelu Boston. Były zjadliwe, ale do dzisiaj wspominam dziwną "jajecznicę" zrobioną z samych białek i przyprawionych czubricą. Byo znośnie, ale więcej nie zamierzam podróżować z biurem Oskar.
autor: ~aagosia

Czrnogóra - 2009-08-06 11:50:11
Bardzo przyzwoite biuro, Wille Pristan i Drago w obydwóch już byłem, bardzo przyzwoite z klimatyzacją bezpłatną. Budynki ok. 50 m. od małej plaży miejskiej plaży - ta plaża to niestety nic specjalnego. Ok. 10 min spacerkiem można dojść do kamienistej małej plaży i ta jest już całkiem fajna. Jeśli ktoś woli piasek to polecam popłynąć taksówką wodną lub pojechać zwykłą taksówką na dużą plażę ( 15 min autem lub ok 40 min statkiem ) koszt przejazdu to ok 5 e, na dużej plaży leżaki i parasole płatne ok 5e, ale warto bo jest super. Ceny na miejscu dosyć niskie , dobry obiad w restauracji to koszt 5-10 euro + piwko 2e, W klepie 1l. sok czy 2. cola to ok.1- 1,5 e. Tańsze niż w Polsce są kosmetyki ( kremy, balsamy do opalania) NAJWIĘKSZE NIEDOGODNOŚCI jakie mnie spotkały to malkontenci jadący tylko po to aby sobie ponarzekać ... np. na jakieś 15 min przed podstawieniem autobusu już się zaczęło ... na pewno się autokar spóźni ... na pewno klima nie będzie działać itp. ależ było rozczarowanie dla nich jak okazało się że autobus na czas i wszystko działa ... na ale w drodze wreszcie się udało można było ponarzekać na Węgrzech, bo na zewnątrz temperatura przekracza 50 st a w autokarze jest prawie 30 a stary spasiony dziad by wolał z 22 st ... , na miejscu też bo za wcześnie autokar przyjechał ( nadrobił jakieś 3 godz ) no i te pokoje też nie bardzo ... on przecież zapłacił prawie 1000 zł za 17 dni a tu takie rozczarowanie ...taki zwykły czysty pokój z klimatyzacją , lodówką, i telewizorem bo on przecież ogląda tv i tam pokazują takie ładne apartamenty ... do tego on sobie przywiózł katalog z TUI i Neckermana i porównuje sobie wczasy 2-tygodniowe za 1000 zł z wczasami 7-dniowymi za 6 - 7000,- i nie jest w stanie zrozumieć dlaczego te pokoje nie są takie same... na tak do tego oprócz mózgu trzeba jeszcze posiadać rozum ....
autor: ~Mariusz

do Waldka - 2009-08-06 23:42:41
Droga do Pargi jest dość męcząca i długa, ale pomimo to warto. Byłem pierwszy raz w Grecji i taką Grecję chciałem zobaczyć - skały wystające z wody, greckich tubylców, turkusowe morze, wąskie i strome uliczki etc. etc. Do Pargi realistycznie trzeba liczyć ponad 30 godzin. Granica węgiersko-serbska to loteria (0,5 h, 1 h, 2h a nawet 4h). Niezrozumiały jest dla mnie również przejazd do Grecji przez Bułgarię z pominięciem Macedonii. Pomimo tego wszystkiego powiem tak - raz na rok jestem wstanie trochę przecierpieć w drodze, żeby zobaczyć Pargą. I jeszcze jedno - przejechać się nowo wybudowaną autostradą przebijającą niebotyczne greckie góry - bezcenne
autor: ~andrzej

Oskar - Makarska - podróż Masakra - 2009-08-15 15:59:20
Podróż z Oskarem to podróż dla wytrwałych. Ludzie siedzieli tyłem do kierunku jazdy ( 20 godzin !!). Kierowcy śpią - na siedzeniach przy pasażerach. W autobusie nie można jeść, pić, nie można korzystać z WC, głośno rozmawiać, bo kierowcy śpią. W autobusie jechała kolonia dzieciaków! Masówa totalna!!! Makarska piękna, ale to miasto dla ludzi młodych: szumu fal raczej nie usłyszycie, zagłusza go skutecznie gwar miasta. ( lokali) Apartamenty Oskara są, 20 minut od plaży ( zejście ze stromego zbocza), do portu ( centrum miasta ) szybkim tempem jest 30 minut. Powrót to 45 min. Radzę wziąć wygodne buty. Na plaże chodzi się raz dziennie bo wyprawa z powrotem do apartamentu to droga przez mękę- cały czas pod górę. Do Makarskiej jednocześnie jeżdżą 4 autokary z Oskara- nie odpoczniecie od Polaków, bo są wszędzie, na plaży, na waszej ulicy, w waszym apartamentowcu, ... wszędzie. Opcja z wyżywieniem się nie opłaca, za 9 Euro można zjeść super dania na mieście, kiedy się ma na to ochotę. Śniadania to nieporozumienie- nie można nawet sobie zrobić kanapki na plażę. Rezydenci, pilotki są w porządku. Do Makarskiej polecam jechać .... własnym transportem , ... w ciemno. Oskar-owi mówimy stanowczo NIE.
autor: ~Borsuci

Makarska - podróż Masakra - 2009-08-15 16:07:06
i jeszcze jedno... dziań wyjazdu: wykwaterowanie do 9.00, lista odjazdu wystawiona ok.13.00/14.00, wyjazd o 18.00, a był autokar który jechał jeszcze później: ostatni dzień to dzień na walizkach !!!
autor: ~Borsuci

wczasy autokarem z biurem Oskar - 2009-08-15 17:27:54
Wyjeżdzamy IX/2009 z biurem Oskar do Czarnogóry /Ulcinj/.Zdecydowana większość negatywnych wypowiedzi dotyczy transportu /stan pojazdu i wielogodzinne opóżnienia/.Jakie są tlumaczenia biura-przecież autobus można sprawdzić dzień wcześniej/usuwając usterki/a terminowy wyjazd chyba nie jest problemem?Napiszcie coś więcej!!!
autor: ~Zygmunt

Borsuci przesadzasz - 2009-08-15 23:21:54
Ok to i ja teraz cos napisze od siebie wyjechalem 1 sierpnia do Makarskiej z wrocławia o 10:30 opoznienie jakies 30 min nic wielkiego nic strasznego podroz ok 20h jazdy przecierz autokar wiezie 70 ludzi nie bedzie pedzil 120 km/h jak osobowe auto. Autobus nie byl najgorszy dalo sie wytrzymac kazdy autobus nie jest wygodny chyba ze ci kolego dadza lozko zamiast foteli. Kierowcy bardzo uprzejmi i mili. Dzien wyjazdu faktycznie nienalezal do milych ale wykwaterowanie o 9-10 jest to umowne wykwaterowanie na calym swiecie no chyba ze kolega 1 raz zagranica i na wczasach w swoim zyciu no to rozumime z kad ta niewiedza i oburzenie ;] o 9 kazą opuszczac apartament walizki sie zostawia na miejsu mozna ten dzien spedzic do 14-15 spokojnie na plazy lub w miescie. Fakt ze wykapac sie w swoich domu nie dzadac ale jest mozliwosc kapieli u rezydentow ale trzeba sie spieszyc bo kolejki sa duze A jeszcze jedno co do wyjazdu KOLEGO jezeli nie czytales dobrze informacji na temat wyjazdu do makarskiej to nastepnym razem polecam ci obejrzec strone internetowa gdzie jest napisane ze ten wyjazd to obouz mlodziezowy wiec sie niedziw ze jechaly osoby mlode (w mojim autokarze zachowanie tych dzieci bylko naprawde przyzwoite ) po 2 jezeli wybierales sie domakarskiej to chyba wiedziales ze to miasto lezy w gorach? no chyba ze myslales ze chorwacja to plyta lotniska gdzie sa domy i plaza to gorąco pozdrawiam ;] Sa gory i to cholernie wysokie Zelenka lezy dosc wysoko w stosunku do plazy ale nie idzie sie tam 20 min tylko 10 min do plazy owszem jezeli chcesz isc na plaze sam to nawet do 40 min sie idzie ale to jak kto woli wkonuc tam z 50 tys ludzi jest teraz po 3 kazdy kurort ktory jest organizowany w biurach podrozy czy to bedzie chorwacja, wlochy, francja, hiszpania to spodziewaj sie ze polacy sa wszedzie poniewaz biura wysylaja ich tam mnOstwo... Jak chciales wakacje za 1200 zl w ciszy i spokoju mogles wybrac BIESZCZADY to mysle ze by ci jeszcze zostalo z tych 1200 ;] OK podsumuje: Makarska piekne miasto Dosc tanie- ceny jak nad polskim morzem polecam sklepy TOMA (taniej niz w KERUM ) Zelenka ladna dzielnica ale wysoko polozona faktycznie trzeba sie natrudzic zeby wracac spowrotem. PRZEJAZD - 20h to czas minimalny ale w tym sa postoje co 3h-3,5h po 15-30 min wiec niema co narzekac bo jak widze niektorym to by trzeba chyba taxi zamawiac z polski do chorwacji albo ekspres jakis TYLKO NASZ NAROD TAK POTRAFI NAZEKAC !!!!!!!!!! OGOLNIE POLECAM OSKARA I MAKARSKA Bylem widzialem i sie niezawiodlem PS. na wycieczce bylo starsze malzenstwo okolo 60 i mieli tak samo wysoko jak my powiem ze mieszakalem nad splitcka czyli wysoko i oni wcale nienazekali az tak bardzo ... POZDRAWIAM TYYCH CO MYSLE ZE ZA TAKIE PIENIADZE BEDE MIELI LUXXXXX JAK ZA 4 TYS ZL ;]
autor: ~Filip

JESZCZE JEDNO - 2009-08-15 23:24:02
Wyjazd o 18 faktycznie ale czy wolelibyscie aby kierowcy niewyspali sie i wiezli was niewyspani? KIERWOCA MA 9H PAUZY WIEC USZANOWAC TO TRZEBA TO NIE MASZYNA !!!!!!!!!!!!
autor: ~Filip

Do Filipa - 2009-08-18 09:47:58
Wiem, że ma 9 h przerwy, ale nie wiem dlaczego wyjeżdża o 20 jeśli zakończył jazdę o 7 rano Może przeliczył, że dostanie większą dietę!!!
autor: ~Zb.

Do Filipa - 2009-08-18 10:45:37
Jak sam widzisz Filipie: Nie zaprzeczyłeś ani jednej mojej opinii !! Po prostu odniosłeś się do tematu z większym luzem - może jesteś PR-owcem Oskara!!!! Prawdą jest że autokar się spóźnił, że jechał 20 godzin, że ludzie siedzieli tyłem do kierunku jazdy, że kierowcy spali przy ludziach, że nie można jeść pić i KORZYSTAĆ z WC, że należy się wykwaterować do 9.00 i 19 godzin siedzieć na walizkach ( ja akurat nie miałem możliwości skorzystania z prysznica, a bagaże właściciel zamknął nam w garażu), dopiero od 13 jest lista autokarowa wiec panuje nerwówka, o której jedziesz?! prawdą też jest że Splicka leży na peryferiach po przekątnej od portu. Jeszcze raz powtórzę swoją opinie: do Makarskiej polecam jechać samemu, w ciemno. Koszty już dla pary własnym transportem w szczycie sezonu są niższe w najgorszym wypadku będą porównywalne. Nie ma problemu z kwaterami bliżej morza i centrum.
autor: ~Borsuczci

cd Do Filipa - 2009-08-18 10:48:51
10 minut do plaży ... </br> ty na pewno jesteś ich PR-owcem ...</br> hahaha
autor: ~Borsuczci

Borsuczi - 2009-08-18 16:37:51
niejestem zadnym ich PR-owcem jak to nazwales poprostu bylem i tyle mi to zajmowalo zejscie z gory nie jest meczace ale ja ni mowie o plazy gdzie niema nikogo wspomnialem o plazy gdzie jest glowa przy glowaie a na plaze gdzie ja chodzilem czyli na prawo od zelenki to jakies 40 min do tej zatoczki mialem wiec sporo czasu a co do jedzenia w autokarze i picia mozna bylo jesc i pic umnie na gorze a ze trafiles na siedzenia do tylu to nie moja wina taki uklad autokaru poprostu TAK samo jest z tym wyjazdem mi b y pasowalo jechac odrazuu po wykwaterowaniu a nie po 10h siedzenia bezczynnego ale sa ludzie ktorzy by sie klucili ze dzien im ukradziono wiec wiesz kady do tego podchodzi inaczej. Apartamenty 3 gwiazdkowe to takie same jak 2 a nawet ludzi ktorych poznalem tam mieli lepszy 2 niz ja 3 wiec to porazka jest ale podchodzilem do tego z optimizmem bo ja tam tylko spalem a bylo czysto i nienajgorzej oprocz chodzenia pod gore ;] a np 2 gwiazdkowy byl 1 ulice nizyej niz ulica rezydento wiec wolabym 2 niz 3;D niemam zamiaru sie z nikim klucic tylko wyglaszam swoja wypowiedz ja mam 22 lata i moze szybciej chodzilem niz ktos kto mial 40 lat albo wiece. Mi zajmowalo toi tyle czasu mniej wiecej moja opinia potwierdzona bo bylem widzialem. Ale przyznam ze jechac Samemu na własny rachunek najlepsza opcja ma sie do dyspozyucji auto a tam auto to zbawienie ;p po plazy ;D
autor: ~Filip

do andrzeja - 2009-08-18 23:25:58
Witaj Andrzeju Ja tez byłam w Pardze z oskarem. Wrociłam troche ponad tydzien temu i powiem ze miasteczko jest cudowne i faktycznie ta droga do Sallonik do Pargi prez niebortyczne Pindos...a na koncu zatoczki epiru z cyprysami, gajami oliwnymi itd...bajka. Wrato przejechac poł Europy żeby to zobaczyc tymbardziej ze w autokarze można i jeść i pic a sikac też wolno ale trzeba miec na uwadze ze wc ma ograniczona pojemność i jakby tak wszyscy chcieli sikac jak mu sie tylko zachce to juz za czeska granica wszytko by sie wylewało...br... ochyda. Nie jestesmy dziećmi by nie moc wytrzymac te 2-3 h , bo co mniej wiecej tyle jest robiony ostoj gzdoe mozna skorzystac z przydroznego wc, ktore ejst i wieksze i wygodniejsze niz to w autokarze.Sa jednak tacy co nie rozumieją.wcale sie nie dziwie pilotkom i rezydentka , że czasem traca glowe i dostaja szału robiąc sie przy tym opryskliwymi i zgryzliwymi babsztylami skoro maja na glowie ala organizacje, bezpodstawne skargi turystow i ciagle musza tlumaczyc ze to ze tamto...ja jechalam z oskarem przez Bułgarie mimo iz przez Macedonie ejst duzo ladniej ale dowiedzuialam sie ze w macedoni na granicach czesto sa problemy i dlugie przestoje wiec chyba lepiej ze oskar zmienil trase.Co by sie jednak nie działo to warto zaryzykowac dla Pargi i na miłoś boską....nie jezdzijcie juz do Paralii...to kicz na kiczu kiczem podpierany-same bary knajpy dyskoteki i hoteliki...a gzdie krete waskie uliczki? Gdzie te shcodki iz akamraki takie ze czlowiek jak sie w nie zapusci to nawet nie zdazy się zoreiantowac ze zanalazl sie wlasnie w czyims ogrodku? a gdzie te gaje oliwne, gdzie skaly wystajace zmorza gzdie wyspy gzdie magia grecji choc wcale nie starozytnej?no gdzie? W Pardze oczywiście.jade tamz a rok. juz zbieram pieniądze i oczywiscie z oskarem bo tano i ciekaie a jak po drodze zlapiemy gume i bedziemy stac 3 h w jakim nieznanym miejscu to zrobie z tego przygode,rozejrze sie po okolicy, zrobie pare zdjec i jak naprawai to pojade dalej az do Pargi. trza sie umiec dostosowac i nie marudzic gdzy dzieje sie cos na co i tak nei am sie wplywu bo nei warto sie stresowac. lepiej olac sprawe przezcekac i wykorzystac ten czas na cos pozyteczngo a nie psioczenie. ktos moze zapytac teraz _ a o gdzy gume zlepiemy nocą? Wiec nocą mozna po porostu spac . nie bedzie sie pozniej nazrekac ze sie ejst zmeczonym. pozdrawiam milosnikow pargi i serdecznie pozdrawiam pilotki Karoline i Pauline oraz P. rezydentkę z Pargi Pauline-niezykle komunikatywna, mila , konkretna i pomocna osoba.
autor: ~wanda

do was wszytkich. - 2009-08-18 23:57:07
raz jeszce ja...kilka miesiecy przed urlopem wykupiłam w oskarze zraz z wyzywieniem9550 zlos) 14 dniowy turnus w Pardze na przelowmie lipca i sierpnia. wybralsam 2 os. pokoik bez klimy bo uwazalam ze nie warto placic 5 euro za dzien skoro za 25 zl kupie wentylatorek tu w polsce i zaoszczedze. na miejscu okazalo sie ze pokoik jest taki jak an zdjeciach na stronie oskara(ten z niebieskimi oknami) sciany byly biale z obrazkami o greckiej tematyce. pokoj byl z aneksem kuchennym czajniekiem elektrycznym, byly meble z litego drewna tzn 2 lozka dwie szafki nocne wieksza szafa w sypielni stoliczek z szufladkami oraz lustro i krzeselko(cos an ksztalt toaletki) w kuchni mala lodowka zanussiego, podlogi i wc w kafelkach, ciepla i zimna woda, podstawowe naczynia is ztusce w ilosci dla 2 osob , balkon z trezma krzeslami stolikiem i zywym kwiatem i widok z sypialni na mor ale to normalne botam uduje sie domki tak bliski by sciana jednego domu dawa cien drugiemu itd. Mial to byc pokoj 2** bez klimi i bez tv. klima byla ale jej nie uzylam ani razu...wentylatorka tez nie bo nie bylo takiej potrezby. zostawialam otawrty balkon i okna ...komarow w cale nie ma duzo. ciagle slychcac cykady. milkna na 2-3 h nad ranem a potem na nowo ale to bardo mily dziwek. mialma tez w kuhcni kichenke lektryczna 2 palniki i expres do kawy nowiutki a to byly tylko 2 gwiazdki. do plazy piso kronioner ten skalisto kamienistej mialam na piechote spacerkiem 3 minuty drogi doslownie. docentrum jakies 5 min. wykupilam obiadokolacje i sniadania. sniadania byly dostepne od 8:30 do 10 wiec chodzilam na 10 dojednej z najlepszych restauracji w Pardze castello(10 minut spacerkiem) a na obiadoklolacje do symposium niemnal w samym porcie i nei zaluje bo gdzybym miala gotowac tam obiady sama to bym zbankrutowala bo bylo bardzo drogo. baaaaardzo drogo i te 550 zl by mi nie straczylo. a porcje byly ogromne poprzedzane zawsze micha salatki grekiej z pieczywkiem ktore jest pyszne. na dodatek zastawa super czysta nic sie nie klepiło od spodu i samcznie.nie kumam jak mozna jechac do cieplych krajow i stac przy garach zamiast zwiedzac i wylegiwac sie nad mozrem? podoz mialam bezprblemowa a spodziewalam sie wiele zlego. W Tessalonikach mielismy przesiadke i zmiane puilotki bo poprezdnia zpstala w poprzednim autokarem by dowiezc reszte turystow do parali itd...a my w ciagu ok 5-10 min przesiedlismy sie do innego autokaru i pojechalismy na zachod przez gory Pindos.na mijscu przywitala nas pani Pani Paulina. czesc z nas pojechala do apartamentow w innej czesci pargi a czesc do innych bo to zalezalo od tego ile sie gwaizdek kupilo.... ja mieszklamam w pokoiku nad Pania rezydent i uwazam ze oskar wzia za te cala impreze trch za malo oieniedzy bo wzytko bylo ok.a nawet gdzyby cos im poszlo ni8e tak to nie zich winy. to tez tylko luidzie i etz chca szybko dojechac na miejcse,z alezy im na opii i dokladaja wszelkich staran by wszytko szlo jak anlezy. czeste problemy z autokarami i ostoje z przestiadkami to czasem tylko usterka jednego autokaru i tak pada caly lancuszek powiązan miedzi jednyem autokarem a drugim. jeden bez drugiego nie mzo ejchac dalje bo i ten jak i tamten wiezie turystow do roznych kurortow lub do innych miejst zamieszkania w drodze powrotnej. wiec o co chodzi? chyba o to ze jak komus sie nie podoba to niech sobie zlatwi dojazd na koszt wlasny. ok 1400 zl napaliwo a oskarowi zaplaci sie o 150 zl mniej. Ciekawa jestem tylko na kogo taki ktos zwali wine jak mu kolo w czasie jazdy odpadbnie? na samego siebie bi jedzie neiuwaznie? na zone czy dziweczyne za to zemogla to przewidziec i zabrac zapasowy samochod? heheeheh. przezyjcie przygode a nie zadajcie luksusow. zawsze mozna poleciec samolotem tylkoz ejak temu wysiada silniki to nawet nie ma jka wysiasc zeby poczekac te 10 h az naprawia lub zastepczy rzyślą...jade za rok z oskarem do Pargi przez gory Pindos i skargi jka te ze w aneksie kuchennym nei zastano gabeczki do mycia naczyn mnie tu nie zniecheca bo w umowie pisze dokladnie co zawiera cena.pozdrawiam.
autor: ~wanda

Rumunia-Eforie z Oskarem 2009 - 2009-08-20 08:04:11
Własnie wróciłam z Rumunii z Eforie Nord z biurem Oskar. Były to moje najgorsze wakacje dotychczas w życiu. Zamiast odpoczynku od początku zaczęła sie gehenna. Wyjechałam z Poznania po 19 tej -juz niepunktualnie i zaczęły się postoje i przesiadki we Wrocławiu, Katowicach,Bielsku Białej ( gdzie czekaliśmy 0d 4 do 6 tej rano na 1 autokar) aby mogli wymieszac ludzi z 6 autokarów do odpowiednich krajów.Tak więc całą noc spędziliśmy w Polsce!!! Autokar był tak ciasny, że nie mozna było wyjść szybko i wyprostować nóg. Kierowcy ordynarni, grubiańscy ( sczególnie łysy z brzuchem ) - powiedział, że mogłam jechać z lepszym biurem jak mi się nie podoba, a oczy to dopiero mi się otworzą!! Pilotka beznadziejna, kłamała cały czas, nic nie wiedziała nie podawała żądnych info o trasie i mówiła,że jedziemy wspaniałym autokarem.Zatrzymałismy się na obiad o godzinie 11 rano na Słowacji, w knajpie w której nie zjadły by moje psy ani koty, był smażony ser z frytkami-ohyda w sam raz na drogę!!!,długa kolejka po wsztsko, kto staje na obiad o 11 rano? zamiast zatrzymać się na węgrzech gdzie jest lepsze jedzenie i w porze obiadowej, to biuro nie licząc sie z ludzmi narzuca takie miejsca, normalna mafia, podobno kierowcy i biuro za kążdego przywiezionego kliuenta dostaje dolę. Eforie Nord-ohyda, nigdy w życiu , nie jedzcie tam , w ogóle nigdzie do Rumunii. Hotel Laguna/ apartamenty w miarę czysty, choć sprzataczka przyniosła nam czystą niby pościel - a była zakrawiona!!! Hotel przy ruchliwych 2 drogach i torach kolejowych, obok bardzo głosne dyskoteki, tak że oka nie zmrużyłam całą noc dopiero nad ranem było cicho.Rezydentka- Anna Raczkowska-beznadziejna, nie wiem co ona tam robiła, chyba pomagała włascielom hotelu w kuchni, nic nie mówiła o miejscowości rumunii, nie dała żadnych broszur z info, nie poleciła żadnych miejsc, na jedzenie, zakupy, traktowała nas jak dzieci na obozie!!!- Plaże bardzo brudne, jak cała Rumunia, syf kiła i mogiła, brud, smród i złodzieje. Wszedzie chcieli nas oszukać i coś ukraść. Wszędzie pełno stad bezpańskich i głodnych psów, wszystko drogie ( owoce droższe niż w Polsce,nabiał, napoje, lody itp ), nie ma tam w ogóle zagranicznych turystów tylko rumunie-to o czymś świadczy. Ostatniego dnia musieliśmy opuścić pokoje już o 9 rano iczekać z bagazami do 21 na autokar!!! Własciele hotelu wraz z rezydentką zrobili niby tradycyjną kolację rumuńską: gołąbki z mamałygą, bryndza i śmietana-ohyda- nie do przełknięcia, a na koniec wyjęli spod stolu, plastikowe buteli po pepsi z rzekomo dobrym winem-szajs do potęgi!!!! Biuro Oskar powinno mieć zabraną koncesję i zniknąć z rynku, NIGDY NIE KORZYSTAJCIE Z TEGO BIURA-TO SĄ OSZUSCI!!!! Wybierają najgorsze miejscowosci i noclegi ( najtańsze )!!!
autor: ~nadia

Sierpien z Makarska - 2009-08-20 17:17:23
Ja równiez bylam w sierpniu z biurem oskar w makarskiej i jestem zadowolona . Smiesza mnie komentarze ludzi ze wysoko , ze daleko do plazy itp trzeba bylo przed wyjazdem spojrzec na mape gdzie znajduje sie zelenka . Apartemnty moim zdaniem ok , najwazniejsze ze bylo czysto . Na rezydentow nie moge powiedziec zlego slowa , kierowcy tez wporzadku jak widac dojechlam cala i zdrowa. Jechalam pietrowym autokarem , komentarz ze nie mozna jesc i pic w autokarze rozbawil mnie do lez . Moze ten kto nie mogl jesc i pic poprostu nie zabral jedzenia na podroz . W autokarze jechala rowniez kolonia - fakt z poczatku obawialam sie ze beda glosno itp ale naszczescie zachowywali sie wporzadku wiec zlego slowa nie moge na nich powiedziec. To ze nie mozna korzystac w autokarze z wc rozumiem , wkoncu ja tez nie chacialbym sprzatac bo obcych ludziach , pozatym postoje sa czesto wiec nie mozna narzekac . Jezeli komus przeszkadza to ze makarska jest miastem dla mlodych ludzi powinien wybrac jakies sanataorium moze np w kudowie zdrój . Do plazy wcale nie jest daleko ale faktycznie jezeli chce sie trafic na bardziej ustronny zakatek plazy trzeba troszeczke powedrowac .Miasto bardzo ladne , napewno tam jeszcze wroce .Jedyne na co moge narzekac to brak mozliwosci kapieli w dniu wyjazdu . W apartamentach nie mozna bylo skorzystac z lazienki ale rezydenci udostepnili lazienke , fakt ze byly spore kolejki . No ale jednak mozliwosc skorzystania z toalety byla mozliwa . Pozdrawiam tych zadowolonych i tych maruderów ktorzy za takie pieniadze oczekiwaliby hotelu ****** (nastepnym razem niech wybiora mega wypasiony hotel ale moze ich na to niestac wiec niech nie oczekuja od apartaentu 2 czy 3 gwiazdkowego nie wiadomo jakich warunków )
autor: ~zadowolona

do andrzeja i wandy - 2009-08-20 17:48:10
Do Pargi pojechałam w czerwcu , jako drugi turnus. Był to mój szósty wyjazd do Grecji , poprzednio byłam na wybrzeżu Morza Egejskiego. Droga do Pargi jest długa , ale naprawdę warto się pomęczyć . Widoki od Salonik przez góry Pindos do Pargi coś wspaniałego, no i oczywiście ta nowa częściowo autostrada , prowadząca tunelami i mosty nad przepaściami. Zupełnie inne widoki niż jak jedzie się na Riwierę Olimpijską czy do Kokino Nero. Jak przyjechaliśmy do Pargi to byliśmy jedynymi polskimi turystami zorganizowanymi ( duże uznanie do Oskara za zorganizowanie wyjazdu w ten rejon Grecji ) - razem 16 osób. Póżniej pojawiła się jeszcze jedna pięcioosobowa rodzina . W sklepach musiałam tłumaczyć skąd jesteśmy , Grecy dziwili się że z Polski - pomogła znajomość piłkarzy którzy grają w zespołach greckich. Mieszkałam w apartamencie z aneksem kuchennym , gdyż byłam bez wyżywienia. Było wszystko co potrzeba. Sprzątanie apartamentu codziennie i co 4 dni zmiana pościeli i ręczników, co nigdy nie zdarzyło się w apartamentach na riwierze. Parga jest naprawdę bardzo fajną miejscowością , nie można się w niej nudzić, można skorzystać z wycieczek-rejsów na Wyspy Jońskie , czy pospacerować po miasteczku i okolicach, gdy już znudzi się korzystanie z kąpieli słonecznych i morskich. Podróż do i z Grecji przebiegała właściwie bez problemu. Pierwszy raz jechałam przez Bułgarię i choć to dalej jestem zadowolona, gdyż droga od granicy bułgarsko-serbskiej do Niszu jest warta zobaczenia. Muszę zaznaczyć, że jeżdżąc do Grecji nigdy nie miałam problemu z przejazdem przez Macedonię - tylko raz ubiegłego lata autokar jechał za kolumną wojska greckiego remontowaną drogą i trwało to dłuzej niż zwykle. Z Grecji wszyscy przez prawie całą drogę do Polski ( tylko od zajazdu na Słowacji do Katowic , gdy dosiedli turyści z Albani, Chorwacji i Czarnogóry) mieliśmy do dyspozycji podwójne miejsca. Chociaż wiedziałam o opiniach , to pojechałam z Oskarem pierwszy raz i może pojadę w następnym roku, w zależności od oferty, ponieważ za takie mała pieniądze otrzymała to czego się spodziewałam . Pozdrawiam Paulinę - rezydentkę , miła i pomocną osobę, oraz wszystkich miłośników Pargi i Grecji.
autor: ~magda

czarnogóra 05-18.08.br - 2009-08-20 18:25:44
Mam wiele zastrzeżeń do podróży autokarem, który moim prywatnym zdaniem nie spełniał wymogów na tak daleką trasę. Chodzi mi o bardzo wąskie odległości między siedzeniami. Po drugie już na początku powiadomiono mnie i pozostałych podróżnych, że toaleta jest ale..... wiadomo lepiej nie korzystać. W drodze powrotnej ubikcja była zamknięta bo jak stwierdzili kierowcy "poprzedni", czyli przyjężdżający do Czarnogóry już ją "wykorzystali". Zastanawiam się i pytam co mnie to obchodzi. Ubikacja na takiej trasie to norma ale nie w Oskarze. Po trzecie w umowie jest zapis stacja wyjazdowa potem powrotna nic nie mówi się o przesiadkach na Węgrzech które jeszcze bym zrozumiał gdyby nie brak jakiejkolwiek informacji ze strony pilotów, którzy nie bardzo wiedzieli kto jakim autokarem ma jechać znowu prym wiodą panowie kierowcy, którzy okrteślają kto gdzie i kiedy. Bałagan bałagan i jeszcze raz bałagan. Kolejna sprawa to postoje. W moim przypadku pilot w jednym i drugim kierunku nie był zorientowany gdzie się ma zatrzymać na postój. Wszystko odbywało się na chybił trafił. Jest to skandaliczne i niedopuszczalne. Znowu chodzi o niby banalną sprawę czyli toalety. Wielokrotnie płatne a stan sanitarny okropny. Ponadto podróż odbywała się jakimiś pipiduwami co bardzo wydłużało i tak długą podróż (30 godzin!!!). Wydaje mi się, że szefostwo BIURA powinno przemyśleć postępowanie bo niedługo doprowadzą do tego, że sami będą korzystać ze swoich ofert. Ponadto największym brakiem człowieczeństwa było wyrzucenie nas wszystkich z apartamentów o godzinie 9.00, gdzie wyjazd planowany jest na godzinę 19.00. Kto bardziej zaradny wykupił na te kilkanaście godzin klimatyzowane pokoje po 12 euro od osoby. Uważam to za skandaliczne i niedopuszczalne. Może ktoś powiedzieć że udostępniono łazienkę i ubikację. Kto tam wtedy był to wie jak to coś wyglądało i kolejki zmęczonych ludzi do WC. Co było bez uwag moim zdaniem. Rezydentka Tania w Czarnogórze, którą serdecznie pozdrawiam . Stały kontakt z wczasowiczami. Pomoc i kultura zachowania w każdej sytuacji. Słońce, pogoda i czyste wody Adriatyku to coś co nie zepsuło mi pobytu w Czarnogórze. Pytanie czy chciałbym jeszcze raz skorzystać z tej oferty? Ja odradzam w szczególności rodzinom z dziećmi ale może komuś to co piszę nie sprawiało kłopotu i też to uszanuję. Dużym atutem podczas mojego pobytu byli turyści których serdecznie pozdrawiam.
autor: ~dariusz

Heide Park - 2009-08-20 21:07:49
Czy ktoś był z Oskarem w Heide Parku w Niemczech? Fajnie było? Nie było wpadek?
autor: ~gość

super - 2009-08-22 00:00:41
czytam te komentarze i mi się śmiać chce, nie podoba się to lufthansą biznes klas lećcie. Ja dzisiaj wróciłem z Makarskiej w Chorwacji. Jakby była klimatyzacja z Willi Bernarda to bym ocenił pobyt na 6 a tak na 5.Kilka drinków i śpisz jak zabity. To jest urlop i trzeba się bawić, a przypomnę że Makarska to baaaardzo imprezowa miejscowość i polecam ją młodym ludziom. Nie jestem wymagającym Klientem ale jak dla mnie było superrrrr.Podróż jak podróż ...autokarem, to nie samolot i trzeba sie dostosować do warunków. Pozdrawiam wszystkich pracowników OSCAR
autor: ~Tomek O.

Grecja 21.07.2009 Paralia - 2009-08-23 01:58:04
Według mnie biuro podróży OSKAR jest malo profesjonalne , nie kompetentne ,tragiczne, beznadziejne itd same złe skojażenia z ta firmą. Chodzi mi tu głównie o podróż ktora była TRAGICZNA!!!!Jadąc do grecji mielismy postój na słowacji ktory mial trwac Max 1 h , a trwał 6 h nie wiadomo czemu . To samo było oczywiscie w drodze powrotnej ale trzeba przyznac ze ten postuj nie trwal juz 6 godzin , tylko...... 4 h . Jesli chodzi o warunki w hotelu bylo przecietne ,nic specjalnego . Podsumowując Nie polecam biura Podróży Oskar ponieważ jest nie słowne i beznadziejne ,kazdemu bede odradzal wczasy z tego biura . Koniec
autor: ~Wojciech

Chorwacja-Makarska - 2009-08-23 12:38:11
21.08 wróciłam z Makarskiej/Chorwacja...co do samej podróży do Chorwacji nie mam wogóle zastrzeżeń,sam pobyt również baaardzo się udał ,miejscowość piękna,warunki mieszk. również bez zastrzeżeń ...rezydenci na miejscu okazali się mało kompetentnymi osobami ,tak na prawdę nie wiedziałam kto jest moim rezydentem ,jeśli chodz o wycieczki fakult. bardzo polecam wyjazd do Plitvickich Jezior i rejs statkiem na wyspę Hvar i Brać...droga powrotna to już był właściwie koszmar XD,przez samą Chorwację jechaliśmy ok.8h,w czasie drogi zaczęło coś się w autokarze dymić ,ludzie wpadli w panikę ,że autobus się pali ,kierowcy zatrzymali się na najbliższym parkingu,po czym stwierdzili ,że smród dochodzi z zewnątrz i ludzie nie mają panikować,ruszyliśmy dalej ,po 5 min. akcja powtórzyła się,śmierdziało coraz bardziej,ludzie zaczęli krzyczeć ,żeby autobus stanął ,po raz kolejny zatrzymaliśmy się na parkingu ,tam mieliśmy już godzinny postój ;/,jak się okazało prawdopodobnie jechaliśmy na łysych oponach ,pod wpływem dużej prędkości jedna z opon zaczęła się nagrzewać,kierowcy wymienili oponę ,po wejściu do autokaru usłyszeliśy komentarz bopani pilot ,,patrzyli państwo na ręce kierowców i widzieli ,że zmienili opone teraz proszę już nie panikować i dalej ułożyć się do snu"...w czasie drogi zatrzymywaliśmy się conajmniej baaardzo często co 2 godziny na przynajmniej kilkanaście minut,po przekroczeniu granicy pani pilot powiedziałe ,że będziemy mieli tylko 3 postoje w Polsce w Kłodzku,Wrocławiu i w Lesznie (my jechaliśmy do Poznania),to była prawda aczkolwiek postój w lesznie z niewiadomych przyczyn trwał godzinę XD,było 3 kierowców ,ale niestety nie potrafili rozplanować sobie godz.kierowania,co do samej Pani Pilot przedewszystkim nie znała trasy powrotnej (kierowcy też nie),byłam świadkiem rozmowy między nimi ,jak się sprzeczali ,w którą stronę jechać ,czy w prawo czy w lewo ,a może prosto...w drodze do samej chorwacji nie przejeżdzaliśmy przez praktycznie żadne małe mieściny ,ani duże miasta ,w drodze do Polski zwiedziliśmy chyba wszystkie małe wioski w Czechach,Słoweni no i w Polsce,a w Austri nawet udało nam się ,,zwiedzić" Wiedeń XDXD ,co było dla wszystkich zaskoczeniem XD... pani Pilot próbowała odwrócić naszą uwagę ,że coś jest nie tak i opowiadała nam o każdej z miejscowości XD;|...po każdym postoju zadawała pytanie ,,czy wszyscy są" odniosłam wrażenie ,że nie miała zielonego pojęcia o ilości pasażerów w autokarze .do Poznania dojechaliśmy ok.20 ( z Makarskiej wyjechaliśmy z godzinnym poślizgiem ok.19),na zakończenie usłyszeliśmy niemiły komentarz ze strony kierowcy dotyczący postoju w Lesznie ,,miałem prawo do tak częstych i długich postojów ,czy komuś się to podoba czy nie " ...ogólnie kierowcy byli bardzo niemili,wręcz mogę powiedzieć ,że bardzo prości ;p i chamscy ,moja koleżanka na jednym z postojów jadła loda i usłyszała od jednego z nich określenie ,,lodziara" XD śmieszne ;|;|... gdyby nie podróż powrotna to za rok możliwe ,że zdecydowałabym się na ponowny wyjazd z Oskarem (rok temu byłam w Paralii i byłam bardzo zadowolona) ,ale na dzień dzisiejszy cieszę się ,że dojechałam cała i zdrowa do Polski ,najprawdopodobniej nie wyjadę już z tym biurem na wakacje ,ale do samej Chorwacji wrócę !! bo jest piękna i wszystkim ją polecam! pozdrawiam
autor: ~natalia

do Natalii - 2009-08-23 21:36:09
Rozbawiłaś mnie co nieco opisem podróży. W Chorwacji kilka razy już byłem i nie przypominam sobie żeby wiódł do niej jakiś korytarz czaso-przestrzenny gdzie to "nie przejeżdża się ani przez żadne małe mieściny ,ani duże miasta", widziałem za to sporo miejscowości po drodze, zarówno w Czechach jak i w Słowenii a przede wszystkim w Polsce gdzie przez 300km nie ma ani kawałka autostrady czy innej "normalnej" drogi xD xD. No ale to mapę czasem do ręki trzeba wziąć to i wtedy człowiek by się nie dziwił, że przez Wiedeń jedzie - do Chorwacji przez Wiedeń też coś -przez Madryt to by pewnie Pani/Panience pasowało, ale przez Wiedeń-widział by kto..<rotfl> Podoba mi się też Twój opis metody maskowania nieznajomości trasy przez pilota - nie mam pojęcia gdzie jadę, gdzie jestem, więc omawiam kolejne mijane miejscowości - to mniej więcej jakbyś napisała, że student przyszedł nieprzygotowany na egzamin więc dla odwrócenia uwagi szczegółowo odpowiadał na zadawane pytania <rotfl><rotfl> Jak reszta Twojego opisu jest tak samo "kompetentna" to ja nie mam więcej pytań.
autor: ~Jogi

Rawda-HOTEL BOSTON-UWAGA KOBIETY!!! - 2009-08-24 16:42:50
Nasz turnus był od 21.07.09r do 3.08.09r. (3 os. z własnym transportem). Niestety pobyt trwał o wiele krócej niż planowaliśmy, przez właściciela hotelu Boston i rezydenta. Po Wieczorze Bułgarskim gdy wróciliśmy do hotelu zbyt głośno rozmawialiśmy, a było już po 23:00 i nagle do pokoju wpadła cała rodzina tegoż właściciela i zaczęła się drzeć i machać przed Nami łapami.. Przyszła rezydentka (p.Kasia) i zaczęła tłumaczyć im, że nic się nie dzieje, że już będzie cicho itd. Więc wyszli.. ale to była cisza przed burzą. Wyszłyśmy sobie na balkon, a mój mąż położył się spać. Drzwi trzasnęły od pokoju i nim się obejrzałam wściekły Bułgar zaczął mnie szarpać i ciągnąć za rękę krzycząc "Wy Won!". Moja córka zaczęła mnie bronić i sama dostała w twarz. Szarpanina i wyzywanie przez niego trwała dosyć długo bo bezpodstawnie chcieli Nas wyrzucić. Rezydent się pokazał i wcale tej sytuacji nie uspokoił, wręcz przeciwnie, był po ich stronie.Jednakże zostaliśmy wyrzuceni na bruk, nie mogłyśmy spakować nawet naszych rzeczy, zginął mojej córce dowód osobisty i kilka innych rzeczy. Koszmar! Mąż był po winie więc nie mógł ruszyć autem i gdyby nie moja uwaga na ten temat to rezydent pozwoliłby mu ruszyć. W końcu sam wsiadł do samochodu i wywiózł go do innego hotelu a Nas zostawił pod Bostonem. Po kilku minutach przyszedł rezydent i zaprowadził mnie i córkę do innego hotelu (bez rzeczy i niczego do przebrania). Tam już następny właściciel zaczął mówić, że mamy być cicho bo inaczej Won.. Rano mąż był już pod hotelem. okazało się że Pan Rezydent otrzymał decyzje od kogoś tam, że nie możemy zamieszkać już w żadnym "Oskarowskim" hotelu. Mąż zdecydował się na wyjazd do Polski. Rezydent sporządził własnoręcznie umowę w której było, że wracamy z własnej decyzji do Polski. jak się okazało, po Naszych podpisach, zauważyłam że zaczął dalej dopisywać "że nie będziemy składać zażaleń ani żadnych rozczeń".. Ale ja już nie miałam sił aby się z tym rezydentem kłócić. Miałam posiniaczone ręce i w ogóle cała obolała byłam, tak jak i moja córka. Ponad 2 tys. zł zostało im w kieszeni ale to nie była moja decyzja. 400 km trzeba było jechać do Ambasady Polski w Sofii po Tymczasowy paszport dla córki i będąc tam nasłuchała się od paru osób którym też zginęły dokumenty że NIGDY więcej nie przyjadą do Bułgarii. Podzielam ich zdanie. Lepiej wybierać bardziej cywilizowany i szanujący kobiety kraj aby na wczasach nie mieć takich "przygód".
autor: ~Anna

Oskar niepoprawny - 2009-08-30 22:55:46
Przychylam sie do komentarza Natali jechalem tym samym autobusem ....horror....
autor: ~piotr

Makarska 10-08-2009 do 21-08-2009 - 2009-08-31 21:12:16
Ludzie!!! Jak chcecie jeżdzic z OSKAREM to przed wyjazdem wezwijcie POLICJE żeby sprawdziła autokary czy nadają się do podróży. To co pisze w internecie na temat wygodnych autokarach to stek BZDUR!!! 24 godziny jazdy niewygodnym autokarem w którym w czasie deszczu też padało w środku. Na miejscu byliśmy o godzinie 8 rano a do pokoi wpuszczono nas dopiero o godzinie 11. Widoki śliczne z jednej strony GÓRY a z drugiej MORZE. Walutą w Chorwacjii to KUNY a od nas za każdą wycieczke chcieli w EURO i za każdą inną przyjemność np. klimatyzacja. Rezydęci byli ale ich niebyło, bo cokolwiek się działo to nie można było ich złapać. POWRÓT: wymeldowanie o 9 rano a autokar był dopiero o 18 i przez ten czas było się na walizkach, a "kochani" rezydęci udostępnili jedną łazienkę dla ponad 70 osób. W autokarze powrotnym były nawet wygodne fotele, ale za to autokar miał problem z kołem, z którego się "tylko" DYMIŁO bo bierznik odpadał. Następnie w czasie jazdy z klimy wydobywał się zapach palonej gumy. Najlepsze w tym wszystkim to była pani która się nami opiekowała w czasie podróży powrotnej "stiuardesa" HI HI HI co 1,5 godz był postój po 15min. Ten autokar był chya dla niej za szybki ponieważ gdy zaczeła opowiadać o danym miejscu to mogliśmy go podziwiać w tylnej szybie. Ale na szczęście dojechaliśmy cali i zdrowi także po 24 godzinach. PS. z 12 dni wypoczynku zostało tylko 8 dni normalnego, reszta to HORROR
autor: ~Marcin

do magdy - 2009-09-02 17:51:42
witam madziu...jestem dokladnie tegos amego zdania. parga cudna a droga do niej to tez piekna rzecz...gółry pindos i zachwyt kierwocow nad widokami oraz wlasnie w wiekzsej mierze nowiutka swietna autostrada...jeden z nich budzil trzeciego zeby nie przegapil tych widiokow bo mial wracac tedy noca i nie zobaczyl by wiele, i ten momebnt gdy góry maleja, shcodzą w dół i pojawia sie wybrezże z zatoczkami ,półwyspami, cyprysami....marzenie.Wybrzeze Epiru jest przepiękne.Byłam w grecji pierwszy raz. marzyłam o Pardze/. Latem 2010 jade znów i to z Oskarem bo maja swietną oferte w super cenie i uwazamz e zapłąciałm ze trzy razyz amało bow arunki otganizacja i przejazd byly jak nalezy. Posciele zmieniane czesto, lepiej jak w hotelach bo bosluga ma mneij turystow na głowie i faktycznie w sklepach pytali skad ejstem...czy z Serbii? a ja z e nie poland...y w takim szoku byli ze az trudno w to uwierzyc. czasem miałam wrazenie zeobecnosc w pardze eskimosa mniej by ich zdziwiła, eheheh,wroze tam za rok i bede znow pływała wpław na wysepke z kosciół kami, pojade tym razem na rejs na korfu i wroce do yoanniny do antykwariatu po swiezniczek...i mama nadziej ze obiadoklolacje znow beda w symposium...pyszne jedzonko i co tu ukrywać...jestems entymentalna...chciałabym znow zobaczyć twarze pracujacych tam lidzi i tej paniw blad włosach co zawsze taka przejeta goścmi byla i znała sie na tipsach...ja chce tam wracac i to już....mowi się że ady am swoja itakę...ja na Itace byłam w ramach rejsu po wyspach jońskich ale moja itaka to Parga z Kastro i piso krioneri....pozdrawaim i jak co to polecam do zwiedzenia taka miejscowośc cześciowo niezamieszkaną nazywająca sie Monemvasia...na peloponez...nie byłam ale widział fotki filmiki i to jest właśnie miejsce ktore skłoniło mnie do wyjazdu go grecji ...ale parga tp moj drugi dom...nie myslcie, ze przeasadzam ale czułam jakbym wrociła do domu po latach mimoz ebyłam tam pierwszy raz...czyzzby reinakrnacja? mzoe ja juz tam kiedys byłam? heheh......pozdrawiam. Jedzcie do pargi z oskarem. piekna trsa i super wakacje. papa.
autor: ~wanda

do janusza - 2009-09-02 17:59:01
jan uszu drogi...nie czekaj na czyjeś wrazenia tylko jedz do Pargi bez zastanowienia...nawt jakby pod rodze miało coś być nei tak jak powinno to i tak warto dla samej własnie Pargi...tam ejst pieknie...byłam widziałam sparwdziłam i do dzos ochlonac nie moghe. pieniadze jzuz wbieram na nastepne wakacje w tym miasteczku.polecam w arzie czegoz apamietac wszystkeis zcegóły...nawt kolor podlowgi w restauracji...niby bzdet a czasem tak milo powspominac chocby podloge hehehe.i te cykady i ta muzyka i te zapachy, zakamarki waskich uliczek setki alkoholi w pieknych buteleczkach, pieczywo, ichnie lody na gałki...ogrooomneee...i tn widok z samej góry ruin kastro....mozre w dole. skaly wstajace ponad powierzchnie a gdy juz sie ksiezyc pojawi tp ejst dopiero jazda...z lewej podswietlone maisteczko w dole a przed toba i pod toba mozre w blasku księzyca....nic tylko zobaczyc to i umrzec...kocham Parge i jak sie uda to sie przeprowadze, eheheh. pozdrawaim.
autor: ~wanda

do nadii - rumunia - 2009-09-02 18:18:09
skoro wybralas wycieczke z Oskarem, za stosunkowo niska cene, to nie rozumiem czego sie spodziewalas?? Pieciogwiazdkowego Hiltona?? Dostajesz to, za co zaplacilas. Im wyzsza cena, tym lepszy standard. Czy byla chociaz jedna rzecz, ktora Ci sie podobala?? Z Twojego komentarza wynikalo, ze nie. Wiec najlepiej siedziec w domu z pieskami i kotkami i zajadac frykasy rarytasy z wlasnej kuchni (w ktorej na pewno nie ma syfu, kily, mogily czy innej malarii). Zgadzam sie, ze wykawterowywanie ludzi rano, podczas gdy odjazd jest wieczorem nie jest ok. Nie moge zgodzic sie co do Twojej opinii na temat kierowcy i rezydentki, ktorych tak pieknie nazywasz (wyzywasz??) Ciekawa jestem, jak Ty bylas okreslana przez nich (bo ze Cie zapamietali, co do tego nie mam najmniejszych watpliwosci hmmm....). Moim zdaniem kierowcy bardzo sympatyczni, rezydentka super - nie mam zadnych zastrzezen. I moja dobra rada: najlepiej siedz latem w domu i ogladaj powtorki seriali, a jak chcesz podrozowac to rob to z kanalem telewizyjnym National Geographic!!!
autor: ~Kacha

Paralia - 2009-09-08 14:43:08
Witam wszystkich wybierających się do Paralii lub Olimpic. Byłam tam w sierpniu. Miejsca są przydzielane w kolejności zgłoszeń więc pary siedzą same i nie zdazyło mi się żeby ktokolwiek z pary czy grupy jadącej razem miał miejsca w innych autokarach. Na miejscu też kwaterują razem całe grupy czy pary. Co do "apartamentów" na miejscu nie są to w pełnym tego słowa znaczeniu apartamenty, ale warunki znośne, aneks kuchenny i prysznic w przyzwoitym standardzie. Paralia jest to małe miasteczko nadmorskie więc plaża parę kroków od miejsca zakwaterowania. Miasteczko małe,gwarne jak Polskie Władysławowo, ożywa po zmroku. Plaża w Paralil bardzo zatłoczona i niezbyt czysta, polecam spacerek za port do Olimpic Beach tam pusto i czysto. Na plaży warto plażować na leżaczku pod parasolem wystarczy zamówić frappe (3 - 3,5 e) i leżakować można cały dzień. Polecam wycieczki na meteory i olimp nie wspominając już o Atenach czy Skiatos. Ceny żywności wmiare: cały obiad 7-8 e, owoce w granicach e za całego arbuza, melona, czy kilogram winogron., kebaby i hotdogi da się zjeść,ale nie specjalne - dodają do nich frytki zamiast surówek(cena 2 e), Piwo Amstel - niespecjalne, ale polskiego się nie dostanie niestety. W greckim supermarkecie Mytakoz, ceny przystępne, ale jest też Lidl gdzie ceny podobne do naszych. Polecam sulvaki, i musakę. Co do jeżowców to nie ma są tylko meduzy ito potrafią być wielkie, białe nieszkodliwe, niebieskie parzą i trzeba uważać, szczególnie podczas przypływu, ale na to gumowe buty nie pomogą, w olimpic są siatki przeciwko meduzom. Paszporty są KONIECZNE - Serbia nie jest w UE i tam sprawdzają, także bagaż w drodze powrotnej - czy się nie przewozi czegoś niebezpiecznego czy dużej ilości alkoholu np. z zakupów "u mikołaja" - obowiązkowy postój na bezcłówce w Bułgarii. Co do rezydentów to podczas podróży opiekuje się wycieczką pilot (jego dopytać w kwesti dopuszczlnej ilości alkoholu - słyszałam, że jak się ma paragon to tego mocnego można i 5l na os ), na miejscu opiekę nad wycieczką przejmuje miejscowe biuro podróży gdzie "żądzi" Pani Tasula, różne o niej opinie czytałam, ale potwierdzam, że nie jest taka zła - kompetentna i pomocna (mają troche kiepski autokar sky liner - nie polecam miejsca na piętrze po prawej stronie- odpada siedzisko ), ale przewodnicy miejscowi z tego biura ok. Wycieczki - hmm zachwalają tylko swoje z pozostałymi biurami miejscowymi walczą. Nie wiem jak jest w innych biurach z wycieczkami - fakt podają niższe ceny i można u nich wykupić, ale Ci z pieria travel podobno nasyłają na innych kontrole, niektóre działają nielegalnie więc woleliśmy zapłacić troche więcej ale mieć jakąś pwenośc, że wycieczka dojdzie do skutku. Ogólnie cena niska, a jakość przyzwoita, chyba, że ktoś wymaga za tą kasę ekskluzywnych warunków i jakości usług to się przeliczy. My ciekawie i romantycznie spędziliśmy ten urlop, pogoda była dobra, choć buże też tam bywają - przeżyliśmy 2 Mam nadzieję,że moje informacje pomogą w szystkim wybierającym się z Oskarem na wycieczki do Grecji. Pozdrawiam
autor: ~Edyta

lloret de mar - 2009-09-08 21:02:47
bylem w hiszpani z tego oscara i maskra!w tamta strone 3 godz.w plecy bo zepsul sie autobus i 2 godz. siedzenia w jakiejs niemieckiej wiosce.a w drodze do domu jeszcze wieksza porazka!!!pami pilot powiedziala ze nie mozna kozystac z wc!!!jak mozna wypuscic takiego chebla na taka dluga trase!!! NIEPOLECAM!!!a zeby malo tego to kierowcy to same stare buce!!!
autor: ~bajbel

makarska/biuro oskar - 2009-09-09 11:11:12
chorwacja/makarska wczasy udane, lecz pierwszy i ostatni raz z OSKAREM, brak organizacji, nasz pech - fatalny apartament (plac budowy, smród, brak dachu, nieotwierane okno, mrówki, wyposażenie aneksu kuchennego: rozbite kubki, brak sztućców i normanych garnków). Pod względem organizacji (zakwaterowanie i obługa rezydentów) to były moje najgorsze wczasy - dlatego NIE POLECAM TEGO BIURA PODRÓŻY!!!
autor: ~kate

Ravda/Bułgaria - 2009-09-12 22:57:59
witam!Wrociłam 11.09 z Radvy. Wycieczka generalnie udana,jestem bardzo zadowolona, ale to nie zasługa Oskara, tylko ekipy z jaką tam byłam. Do bułgarii podróż ok, ale droga powrtna tragedia!!!!!!!!!!!!!Kierowcy jechali bardzo szybko, na slowacji zatrzymano nas za przekroczenie predkości, jednak kierowcy załatwili to "po swojemu"..autokar tragiczny, problem z klimą. Przesiadka w katowicach to jakas pomylka. Od 22.00 do 2.00 czekanie na sama nie wiem co, Bo teinf ktore nam przeazywano co chwelię byly inne.MAkaBRA!!Pilotka totalnie zagubiona, kierowcy aroganccy. Rezydent na miejscu totalna porażka!!Gbur, ham i prostak. Byl tam tylko po to by opalać tylek na plaży.Totalnie nas olewał.Nie polecam. I to nie chodzi o to że jestem zbyt wymagająca. Od poczatku bylam nastawiona ze za takie pieniądze nie ma sie co spodziewać hiltona i wakacji na karaibach. Warunki byly ok,wakacje miałam udane ale to jak przcownicy oskara traktuja ludzi to totalne nieporozumienie. Placimy za te wycieczki, to my jestesmy klientami a traktowani byliśmy jak intruzi!!!!A ten caly pan jureczek(rezydent)to juz sobie tam dlugo chyba nie popracuje!
autor: ~rozczarowana

do Jogiego - 2009-09-14 17:58:20
...jakoś w stronę do Chorwacji nie przejeżdzaliśmy przez Wiedeń (można było go ominąć ,może pan sobie spojrzeć na mapę ,a przepraszam nie musisz ,bo pewnie znasz ją na pamięć ) i inne małe mieścinki ,chyba ,że faktycznie całą podróż do Chorwacji przespałam XDXD.. nie byłeś więc nie komentuj tego opisu ... pozdrawiam Panie kompetentny haha!XD
autor: ~Natalia

Paralia - 2009-09-17 10:46:41
Witam, czy ktoś składał może reklamację na biuro Oskar? Jak postępują w takich przypadkach?Mam wiele zastrzeżeń odnośnie mojego pobytu w Paralii we wrześniu br. Chciałabym aby Oskar wziął odpowiedzialność za wszystkie niedogodności. Z góry dziękuję.
autor: ~Pasta

do Natalii - 2009-09-17 13:50:33
Właśnie specjalnie dla Ciebie patrze na mapę jeszcze raz (nigdy nie mówiłem, że znam ja na pamięć - natomiast mam zwyczaj z niej korzystać gdy trzeba) i jakbym nie patrzył najsensowniejsza trasa Poznań-Makarska (lub odwrotnie) wiedzie przez WIEDEŃ. Specjalnie dla Ciebie poszukałem w internecie - oprócz forów zerknąłem i na stronę do planowania tras przejazdu (tak, są i takie XD ) - o dziwo znalazłem trasy przez Wiedeń. Ten złośliwy planer drogowy pewnie należy do kierowców i pilota, który z wami jechał i napewno dlatego przez ten nieszczęsny Wiedeń jechać nakazuje <rotfl>. Pewnie jedyna różnica w Twojej podróży do i z Makarskiej to ta, że w jedna stronę jechaliście przez Znojmo (tam gdzie jest dawna strefa wolnocłowa - takie sklepy z zamkami, smokami itp. - no ale na pewno tam nie byłaś XD) a w drugą przez Mikulov (nie ma sklepów za to minimalnie bliżej), więc troszkę inaczej przez Wiedeń sie jedzie i stąd to Twoje zdziwienie (vide mapa). A jakbyś przynajmniej część trasy przespała to też bym się nie zdziwił - w końcu droga długa - każdemu ma prawo się oko przymknąć..XD XD I dlaczego mam nie komentować? nie byłem? Otóż byłem - jak już pisałem, do Chorwacji jeździłem kilkakrotnie. A to, że nie siedziałem w tym samym autobusie? Wybacz, ale dla trasy nie ma żadnego znaczenia.
autor: ~Jogi

Makarska - 2009-09-17 18:57:49
Byłam z biurem OSKAR w Chorwacji w Makarskiej. Autokar wyjechał punktualnie zarówno tam jak i z powrotem. Był czysty i sprawny. Miejscowość godna polecenia. Świetna baza wypadowa dla ludzi chcących cos pozwiedzać ale na miejscu również nie zabrakło atrakcji. Apartamenty skromne ale bez problemów nadawały sie na 2tygodniowy pobyt. Rezydent p.Michał bardzo sympatyczny i pomocny, znał się na swojej pracy. Za tak małe pieniądze wyjazd uważam za naprawdę udany.
autor: ~Katia

Ravda z Oscarem - 2009-09-18 17:02:09
Witam Może na początek napiszę: ODRADZAM WYJAZDU DO BUŁGARII Z OSCAREM!!! A teraz do rzeczy: 1) paszport obowiązkowy, bez znaczenia czy jedziecie prze Serbię czy Rumunię. I zajrzyjcie do Internetu wpisując hasło: Ile państw mamy w Unii Europejskiej? Nie dajcie się zwieść pośrednikom 2) autokary-w drodze powrotnej podstawili mam brudny, śmierdzący autokar, bez klimy i jakiegokolwiek nawiewu. Autokar antenka z Katowic do Wrocławia był zarzygany przez studentów podróżujących do Czarnogóry. W Katowicach czekaliśmy na niego jakieś 4 godziny. Masakra, bo Dworzec zwany Międzynarodowym w Katowicach to ściema, nie ma poczekalni i trzeba stać koło autokaru 3) piloci i kierowcy są mili i uprzejmi 4) RAVDA nie ma co się napalać na imprezy, dyskoteki czy coś w tym rodzaju. Typowe nadmorskie miasteczko dla emerytów, jedna główna ulica i mnóstwo straganów. Polecam knajpę u Serbów, bo tanie i dobre jedzeni mieli (od poczty w prawo, okrągłe stoliki, ceny i dania są na tablicy). Najtańszy market przy hotelu Makao). Plaża mała, ale dało się wytrzymać, jeżeli żądasz czystości to zachowaj ją sam i wszystko bezie ok. Jak się nie podoba, to zapraszam na plaże do Nessebaru lub do Słonecznego Brzegu. 5)Hotel- mieszkaliśmy w Cristalu. Miła obsługa, basen, nie mamy zastrzeżeń. 6) rezydent- Pan Jurek- cham, świnia i prostak, nie potrafił nic załatwić, był nieuchwytny w godzinach rezydowania, bo niestety nie był dostępny dla turystów przez cały dzień. Nie przekazywał nikomu informacji na temat wycieczek, nieprzyjemnie odnosił się do ludzi, szkoda słów na takiego gnoja. 7) wycieczki- sami organizowaliśmy, bo nie będziemy utrzymywać chama. Są biura podróży, które za troszkę mniejszą cenę oferują to samo i powiem szczerze, że lepiej jedzie w kilka osób. nie wiem dlaczego ludzie bulwersują się z powodu wielkości miasta, czystości czy jakości hotelu. Jaką kasę zapłaciliście, to spodziewajcie się takich samych warunków. Trudno żeby za 1200 złotych oczekiwać megaluksusów, niestety i to psuje wizerunek Polaka zagranicą. 9) jednak osobom wyjeżdżającym do Bułgarii życzę pogody i jazdy z innym biurem podróży, a już na pewno polecam podróż samolotem
autor: ~Madziunia

wczasy w Czarnogórze-ULCINJ - 2009-09-25 10:33:57
Byliśmy z żoną w terminie od 7.09-23.09.2009 roku.Ocena w skali szkolnej wynosilaby 5,5 poza transportem/willa Drago,jedyna w swoim rodzaju rezydentka Tania i miejscowy kieowca obslugujący wycieczki Waldi/.Należy jedynie lepiej skoordynować transport w naszym przypadku powrotny/oczekiwanie w Slowacji na polączenie z Grecją a drobne awarie zdarzają się zawsze/.Natomiast zaszokowaly nas trochę ceny artykulów w sklepach i na bazarach:maslo 250 g-3,10-3.21 euro,sery szwajcarskie od 5-10 euro/1kg,dżemy 500 g-powyżej 2 euro,winogrona,nekarynki średnio po 1,5 euro,chleby/typu bulka/male od 0,30-1,00euro,pomidory i brzoskwinie po 1 euro,cebula 0,8-1,00 euro,ziemniaki 0,5 i powyżej.Bardzo tanie jedynie papierosy,wina i wódki/np.śliwowica 1l-2,99 euro/,trochę droższe ceny slodyczy/czekolada,ciastka/. Ważne aby oceny byly obiektywne i uwględniające ceny wczasów-jeśli "ktoś" szuka luksusów polecamy wczasy za 10 tys.zl!!! Bogumila i Zygmunt
autor: ~Zygmunt

PARALIA 09 - 2009-10-04 23:06:55
Za wycieczkę zapłacilismy niecałe 600 zł - 10 noclegów więc wiadomo, że nie wymagamy niczego szczegolnego Nawet to, że papier toaletowy kupowalismy sami - nie ma znaczenia dla mie Mała cena, kiepskie warunki ale i tak bylo OK (Na miejscu oczywiście) Ale sama organizacja transportu, przesiadki, piloci KIEPSKO!!! 1. W stronę grecji okazalo się, że 2 osoby nie maą paszportów - nie wjadą do serbii Ich wina jest oczywista ale zainteresowanie ze strony pilotki - zerowe. Wysiedli, poszli na nogach z walizkami a my ruszylismy dalej!!!! Starsi ludzie, nie wiadomo czy znają węgierski, angielski Wystarczyło tylko wrócic autokarem do najbliższego miasta i pomóc im odrobinę. Sądze, że zadnego pasazera 2 godziny by nie zbawiły Przeciez kazdy mógł sie znaleźć w podobnej sytuacji. Piloci tylko nas liczyli nic więcej Zero informcji co gdzie jak. Pomijam że jak jechałem z Turysty z Wałbrzycha, to pilot bardzo dużo opowiadał. No ale ok, to nie jego zadanie. Ogólna ocena przejazdu 5/10 Sam pobyt i waruni na miejscu 8/10 w stosunku do ceny
autor: ~K

medal dla oskara - 2009-10-16 23:23:14
tyle zlych opini o tym biurze ,a oni dostaja medal (patrz strona oskara)
autor: ~raglub60

Parga z Oskarem - 2009-10-18 11:59:50
Już paisałam na tym forum o Oskarze i mojej wyprawi z tym biurem do Pargi w Grecji...oferta super swietna. Parga przecudna ,wręcz bajkowa ...a wykupiłam tylko 2 *...miałam i papier toaletowy gratis, i dzienne pytanie sprzątaczek czy zmienic pościel,ręczniki lub czy umyc podłoge i wyrzucić śmieci...poza tym róznica miedzy dwiema, a trzema gwiazdkami w oskarze to :3***=tv i klimatyzacja wpokoju, a 2**=brak tv i klimy w pokoju....ale żeby była jasnośc ja klimatyzacje w 2 gwiazdkach miałama le była zbedna bo noce były dosc chłodne...pokój za dnia był zacieniony itd...pojechałam z agrosze, wykupiłam wyzywienie i nie żałuje bo było dużo smacznie zdrowo i czysciutenko...ani sladu zaschnietego obiadu pomiedzy żebami widelca itd...skutkiem czego juz zapłaciłam za 17 dniowy turnus w roku 2010 także w Pardze, bo jest tak tanio i pieknie, ze nie ma sie co zastanawiać. podróż jest męcząca dla rozkapryszponych i nieprzygotowanych psychicznie osób...i dodam, że chyba lepiej jechać a utokarem ,który psuje się co chwila i w każdej chwili mozna z niego wysiąść w razie potrzeby niz leciec 3 h samolotem za dwa razy tyle i niedolecieć, bo nie miało się szansy wysiaść...Jade za rok w pierwszej dekadzielipca i juz nie moge sie doczekać! Polecam!!!
autor: ~wanda

Rawda - 2009-10-19 10:42:35
Chciałam pojechac z OSKAREM do Bułgarii ale chyba nawet 33 procentowy upust ceny mnie nie skusi!!
autor: ~Gabi

Parga 2009 i 2010 - 2009-10-19 16:59:45
Witam raz jeszcze!Byłam na przełowmie lipca i aiewrpnia z oskarem w pardze-grecja...pisłama juz na róznych forach , że parga jako taka jest przecudna itd, a oskar ma super oferte w tak nieskiej cenie, ze grezhcem jest nie wybrać sie własnie w tamten rejon grecji_Epior...cena niska i nei gwarantuje ona braku awarii autokaru na trasie...zreszta płacąc krocie za samoloty też nie mamy gwarancji, że nie spadniemy...odbierajac nowy samochód z salonu lub majac swoj własny sparwdzony samochodzik swierzo po przegladzie tez nie wiemy czy w drodze np. do Zakopanego się nam nie popsuje...przeglad przegladem a awaria awaria. Oskarowi sie takie problemy zdarzaja..zreszta nie tylko to biuro ma ten problem....zreszta na tym forum zauwazcie mowi sie głownie o jednym turnusie w Makarskiej...reszta jakos poszła Oskarowi dośc sparwnie.zabezpieczcie sie na zcas podrozy, umowcie sie z szefem z pracy, ze jak was nie bedzie dzin po urlopie w pracy to niech wystawi wam urlop na rzadnie bo w drodze powrotnej moze sie coś popsuć i bedzie trzeba poczekac na naprawę inny transport itd...różnie bywa.nie dziwscie się pilotkom , ze się tracą skoro nalatuje na nie cała zgraja roztargnionych turystow...sama bym się złamała i zaczeła panikowac nie wiedzac co mam robić, na które pytanie najpierw odpowiedzieć czym najpierw się zajac bo wszyscy tylko na mnei wrzeszca i czegos rządają....a tak an amrginesie...zastanowcie się wszyscy..czy kierowci specjalnie przebijaja opony? Nie. Czy Oskar sp[ecjalnie wynajmuje dla was zapyziałe, wilgotne pokoje? nie...wie że gdyby tak zrobił to juznie skorzystacie zjego oferty...wszystko co złe w Oskarze to jego podatnosc na pecha w trakcie przewozu turystów...to pech a nie wina Oskara , bo nie wierże w to ,ze koipią dołki sami pod soba...i żeby było fajniej dodam,że już wykupiłam ponowny pobyt w Pardze w lipcu 2010.Pozdrawiam i polecam...a Parga jest najpiekniejsza na świecie!!!
autor: ~wanda

transport - 2009-10-21 07:14:40
bylem z Oskarem w Grecji ,Bulgari i Czarnogorze autokary byly sprawne z kierowcami gorzej czasami bladzili w trasie (przykre bylo jak kierowca na granicy serbskiej okazywal dowod osobisty i oczywiscie sam musial wracac na strone wegierska)brak profesjonalizmu ale i tak kusi mnie ta Parga
autor: ~raglub60

Paralia 2009 - 2009-11-03 12:07:04
Witajcie, wróciłam z urlopu z Paralii w Grecji.Wyjazd organizowało biuro Oscar.Było bardzo fajnie.Zanim wykupiłam wyjazd miałam cała masę watpliwości.Wchodziłam na różne fora i przeglądałam wpisy.Mysle sobie trudno, zaryzykuje.Wyjazd wykupiłam przez internet za pośrednictwem loty.pl u Pani Paluch.Obsługa fantastyczna, ciągły kontakt, pełna informacja co do terminu, godzin odjazdu, wspaniała atmosfera.I wreszcie wrzesień i dzień wyjazdu z Warszawy.Autokar lux, czysty, nowy.Pilot i kierowcy bardzo uprzejmi.W drodze do granicy Polski zabieralismy pozostałych uczestników.Wszystko miło, sprawnie.Jechaliśmy 36 godzin do Grecji.W czasie podrózy jechało z nami 3 panów kierowców, pilot.Co dwie godziny był postój na stacjach benzynowych lub przy restauracjach i sklepach.Pilot bardzo sie starał i interesował nami.Podroz w czystym nowym sprawnym autokarze.Na miejscu rezydentem biura Oscar jest biuro Pieria Travel.Nasza pani rezydentka miała na imię Tasula.Bardzo sprawnie przydzieliła nam apartamenty.Apartamenty czyste zgodne z ofertą.Pani Tasula jest osoba mówiąca po polsku, zna Polskę.Jest bardzo miła i sympatyczna, potrafi zachecić do zwiedzania Grecji, kocha swój kraj i potrafi nim zainteresować nawet najbardziej opornych turystów do zwiedzania.Rewelacyjna jest Pani Iza.Jest przewodnikiem wycieczek, Bardzo ładna, sympatyczna, ineligenta, wspaniala.Pani Iza rowniez mówi w języku polskim, ma ogromna wiedzę i potrafi ja przekazać.Uczestniczyłam w kilku wyjazdach z Pania Izą i za każdym razem byłam zachwycona.Wykupiłam 14 dniowy wyjazd za smiesznie niska kwotę.Biuro Oscar jest naprawdę godne polecenia.Jeżeli kiedykolwiek bede miała wyjechać na urlop to tylko z OSCAREM
autor: ~Bożenna

Do Agenta007 - 2009-11-04 12:44:59
Nie zgadzam sie z Twoim wpisem!! Już nie raz jechałam z OSKAREM! Byłam równiez i w tym roku: we wrzesniu w Paralii. Mieszkałam w El Greco. Nowy apartament, czyściutko, bardzo miły i uprzejmy Właściciel. Panie Rezydentki to sympatyczne i uprzejme osoby...Podróż długa ale do wytrzymania (wiedziałam na co decyduje się) I NIE JESTEM PRACOWNICĄ OSKARA!!! Jestem zwykłą klientką Biur Podróży. Pozdrawiam
autor: ~Lucyna

Do agenta007 - 2009-11-04 12:53:51
Chciałam jeszcze dodać, że korzystając z PROMOCJI OSKARA mam już opłacony wyjazd do Pargi w miesiącu czerwcu 2010 i wiem, że będzie to udany urlop. Miłego dnia )
autor: ~Lucyna

do Bozeny - 2009-11-06 00:41:03
co 2 godz. postoj ? to w 36 godz. kierowcy jechali chyba 200/godz
autor: ~kierowca

Opinia - 2009-11-06 21:42:16
Rany boskie co wy tu piszecie. To samo miałam jak jechałam z ok services(200 . 2 dni przed wyjazdem na czytałam sie podobnych bzdur co tutaj sa napisane i sie strasznie bałam wyjazdu. Ale okazał sie najlepszym wakacyjnym wyjazdem. podróż trwała 21godzin ( w tym roku do Ustki jechałm ponad 14 godzin 600km) a autokary były lux, pachnące i wygodne. a na necie pisali to samo co tutaj, że sie psuja i nie wiadomo co jeszcze. Dajcie spokój tym ludziom. Studiowałam turystyke i zwątpiłam bo jak mam mieć doczynienienia z takimi ludźmi jak co poniektórzy to wole być raczej uczestnikiem wycieczki. Popatrzcie zawsze na drugą stronę, co ona czuje i nie odpowiada za wszystkie przeciwności losu. Ostatnio jechałam do budapesztu z mężem na rocznice ślubu i w drodze powrotnej zepsół nam sie samochód to co mam męża za to udusić że nie przyśniło mu sie to. więcej cierpliwości i dystansu do całości i siebie samych. Ja pojade w tym roku do Lloret de mar z oscarem. Dla mnie ważne jest to że tam bede leżeć na plaży i smażyć ciało a nie uganiać sie za rezydentem jak małe dziecko. a tak przy okazji mąż w grecji dostał wysypki, nie leciałam odrazu do rezydentki tylko poszłam do apteki i kupiłam maść, wszystko sie zagoiło i było spoko. Po co odrazu sobie psuć zabawe. Tylko my włąsnie mamy taki naród że umie tylko narzekać i szuka dziury w całym. Pozdrawiam tych zadowolonych uczestników a tym nie zadowolonym proponuje wakacje powyżej 2500zł z all-em może będa zadowoleni...
autor: ~Agnieszka

do Lucyna - 2009-11-11 17:47:43
słyszałem że Parga jest fenomenalna (znajomi byli w zeszłym roku z Oskarem). Po fotkach i filmikach od znajomych aż ślinka mi leci, jednakże opinie dotyczące samego biura na O były bardzooo negatywne od znajomych (fatalna organizacja, dom na skraju miejscowości-wręcz poza miastem itd). Dlatego też postapiłem wg. zasady Dziękuję -nie ryzykuję i postanowiłem że skorzystam z innego biura. Nie było to łatwe ale znalazłem kolejne biuro które ma Pargę ( prawie nikt nie ma tego zakątka) i kupiłem tam. Ludzie z Viatora bo tak nazywa się to biuro byli również bardziej kompetentni i potrafili o wiele lepiej niż Oskarowcy opisać miejscowość i warunki...w Oskarze ściema ściema i jeszcze raz ściema. Także czy z BP Viator czy z Oskarem see Ya w Pardze!
autor: ~dymson

do dymson - 2009-11-12 00:30:03
Bardzo dziękuję za info. Jak już pisałam mam opłacone ...za takie pieniądze może być na skraju miasta. Jestem raczej mało wymagająca. Po powrocie obiecuję zdać relację. BP Viator - do przemyślenia. Pozdrawiam
autor: ~Lucyna

Do Dymson - 2009-11-13 17:52:00
Zastanawia mnie fakt reportażu z odczuć bliżej nieokreślonych znajomych. Wydawało by się, że takie miejsce ma służyć wymianie poglądów osób, które wyjechały z CT OSKAR na wakacje lub chcą się z Nami wybrać. Z zainteresowaniem przyglądamy się wszelkim opiniom o naszej firmie tym negatywnych szczególnie, aby więcej nie powtórzyć tego samego błędu. Krytyki się nie boimy i chętnie poprawimy swoje niedociągnięcia. A konkurencje pozdrawiamy Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić na wspólną wyprawę do Pargi. Witajcie po słonecznej stronie Wakacji z Oskarem
autor: ~C. T. Oskar

do C.T.Oskar - 2009-11-14 09:31:43
witamy pracownika biura!!! poprawcie bledy i wszystko bedzie ok. za 1000 zl zobaczylem kraje za ktore znajomi placa 2000 zl(bylem 3razy z Oskarem)szkoda ze odzywasz sie po sezonie moznaby skorygowac niektore opinie
autor: ~raglub60

do kierowcy - 2009-11-21 18:24:58
Witaj,postaraj sie nie byc upierdliwy.Wpisując sie tutaj chciałam polecić biuro Oskar i poinformować innych aby nie bali sie tak długiej podróży z uwagi na brak mozliwości skorzystania z toalety.Tak, wyobraz sobie, że ten problem nie istnieje bo kierowcy zatrzymuja sie często chociażby na 10 minut i to wystarczy.
autor: ~Bożenna

do wszystkich albo tylko niektórych - 2009-11-21 18:37:12
Bardzo prosze zastanówcie sie co piszecie.Wykupujecie tanie wyjazdy autokarem a potem narzekacie, że długa podróz, że ciasny autokar, że przesiadki.Jesteście dosrosłi i chyba poinniście sobie najpierw zadac pytanie ile bedzie trwała podróż i co za takie pieniądze możecie otrzymać.Ja wykupiłam 14 dniowy wyjazd do Pargi za 499 PLN od osoby.Wykupiłam z wyprzedzeniem 9 miesięcy.Do Pargi nie dojechałam bo było mało chetnych ( pażdziernik) ale skierowano mnie do Paralii.Żałowałam Pargi z uwagi na jej urok ale to była moja decyzja.Byłam w sumie 10 dni na miejscu w czystym apartamencie (hotel REA) u wspaniałych ludzi w domowej atmosferze, blisko piaszczystej plaży.Powiedzcie mi gdzie za tę kwote przez taki okres zamieszkacie w Polsce z dojazdem?Bardzo polecam biuro Oskar!
autor: ~Bożenna

CHORWACJA - 2009-11-24 17:37:58
Prosze o informacje osob ktore byly w apartamentach w chorwacji na makarskiej... czy te apartamenty naprawde wygladaja tak jak na zdjeciach. Mile widziane zdjecia na moja poczte
autor: ~Marcin

Ulcinj Oskar 23.09.2009 - 2009-11-28 01:12:29
Zaczniemy od tego, że jesteśmy zszokowane niektórymi opiniami. Nasze wczasy w Czarnogórze były wymarzonymi wakacjami. Tak naprawdę odnośnie CTOskar nie mamy zastrzeżeń do niczego, bo przecież nie można obwiniać biura, za to że Czarnogóra jest krajem sprzeczności i widoczny jest tam brud. Droga do, jak i z powrotem przebiegała bez zakłóceń. Autokar nowoczesny, z bardzo duża przestrzenią na nogi. Jedna z nas jest wysoką osobą i było jej naprawdę wygodnie. Czas dojazdu około 24h. Kierowcy bardzo sympatyczni. Pokoje w willi Pristan (***) bardzo korzystne. My, będąc we dwie w pokoju miałyśmy do dyspozycji 4 łóżka. W wyposażeniu jest również lodówka, telewizor, klimatyzacja. Jedynym minusem był fakt, że w łazience nie było zasłonek przez co po prysznicu wszystko było w wodzie, aczkolwiek szybko wysychało. Pokoje z tarasami, zazwyczaj wychodzącymi na morze. Obsługa w willi bardzo przyjemna, pani sprzątała codziennie, jednak nie ścieliła łóżka jeżeli coś na nim leżało. Rezydentka, Tania bardzo pomocna. Niestey jedna z nas zachorowała i musiała skorzystać z porady lekarza i Tania nas nie zawiodła. Wizyta kosztowała 7euro. Polecamy wycieczkę fakultatywną Montenegro Tour Miejscowość Ulcinj sama w sobie bardzo nam się podobała. Faktycznie na głównym deptaku czasami brzydko mówiąc śmierdziało, ale byli ludzie którzy tam sprzątali ( ulica codziennie od 20 była zamknięta dla ruchu samochodów, więc turyści mogli swobodnie się po niej poruszać. Przed tym, droga była myta). Plaża miejska w przekonaniu mieszkańców jest uczęszczana przez ludzi z tamtejszych wsi oraz przez Albańczyków. Czarnogórczycy w większości z niej nie korzystają(uważają to za obrazę). Nie ma problemu z dostaniem się na Dużą plażę oddaloną o około 5km (polecamy plażę Miami Beach oraz granatowe i czerwone taksówki, które są wiarygodne - pozostałe oszukują turystów, nie mają liczników). Ponad to w okolicy centrum ( na lewo i prawo od miejskiej plaży) znajdują sie położone na uboczu kamieniste plaże, na których nie ma zbyt wielu turystów i zanieczyszczeń. Istnieje możliwość wypożyczenia tam leżaków oraz napicia się ponieważ są tam bary(polecamy Ibizę). Plaża miejska również jest zamykana w godzinach wieczornych ( od 19)!! Jednym z piękniejszych miejsc w Ulcinj jest stare miasto, z którego rozciąga się niesamowity widok. Znajdują się tam kawiarnie i restauracje, ceny jednak sa wygórowane. Jeśli chodzi o dobre jedzonko to polecamy 3 miejsca: Aga Hamburger przy głównym deptaku - miła obsługa, z którą można porozumieć się po angielsku. Świeże jedzenie, a raczej fast-food na wysokim poziomie. Drugim z miejsc jest Cloe Restaurant w górze głównej ulicy - pyszne i tanie makarony. Obsługa płynnie posługuje się angielszczyzną. Trzecie miejsce godne uwagi to restauracja, która mieści się na początku głównej ulicy na balkonie, urządzona w stylu podróżniczym. Również możliwość porozumienia się po angielsku. Zakupy można robić w markecie Max tuż przy willi Pristan. W sezonie ogromna ilość ludzi, zaś od września miasto pustoszeje. Podczas naszego 9 dniowego pobytu padało tylko raz, po czym i tak zrobiło sie gorąco. Jeżeli ktoś szuka miejsca na złapanie ładnej opalenizny polecamy smażenie się na materacach na wodzie jak i na ręcznikach na dużej plaży gdzie wieje wiatr i gorąc nie jest bardzo uciążliwy. Tubylcy bardzo sympatyczni, dyskoteki zamykane są w końcówce sierpnia. Jedynym minusem Ulcinj były śmieci. W opuszczonych miejscach jest ich naprawdę dużo, aczkolwiek miejsc takich można unikać. Widoki, klimat, ludzie, jedzenie i woda w morzu rekompensują tą niedogodność. Serdecznie i z całego serca polecamy wczasy w Ulcinj. Mamy nadzieję, że opinia ta będzie przydatna.
autor: ~Natalia i Aga

Albania 2010 - 2009-12-06 18:50:34
Witam , jeżeli ktoś z Was był w tym roku w Albanii w hotelu z bp OSKAR i chciałby się ze mną podzielić wrażeniami to proszę o kontakt przez SKYPE aniarem4. Wybieram się tam w lipcu wraz z rodziną. Pozdrawiam (zwłaszcza malkontentów )
autor: ~REM

MAKARDKA 2010 - 2010-01-10 12:29:34
Ja w tym roku teź wybieram się na urlop do Makardkiej z biuem podróży OSKAR. Ale ja wybrałem opcjie dojazdu samochodem myślę ,że pozwoli to uniknąć kłopotów o których pisaliście.Pozwoli to ównież na zwiedzamie okolic.
autor: ~Robert

Makarska - 2010-01-19 12:48:31
Byłam w ubiegłym roku w Makarskiej. Większość z Was pisze o niemożności korzystania z wc podczas jazdy autokarem. Nie rozumiem, ponieważ autokar zatrzymywał się co 1,5-2 godz w miejscach gdzie można było bez problemu skorzystać z wc. A to chyba lepsze niż korzystanie w autokarze i jazda dalej w smrodzie. Przeżyłam to i wierzcie mi, nigdy nie korzystajcie z wc w autokarze i nie pozwalajcie korzystać innym. Ono jest tylko w naprawdę nagłych przypadkach. Poza tym można poprosić kierowcę lub pilota i zatrzyma się w najbliższym miejscu jeśli będzie taka potrzeba. W tym roku jadę do Pargi w Grecji z Oskarem, ponieważ w ubiegłym roku byliśmy bardzo zadowoleni z urlopu w Makarskiej. To że ostatni dzień siedzieliśmy praktycznie na walizkach (wyjazd był o 20-tej) nic nie zmienia. Tak jest wszędzie. Można było sobie zorganizować dzień a nie siedzieć i czekać kilkanaście godzin na wyjazd. Myśmy się nie nudzili. Ludzie, płacicie ok.800 zł za 17 dni w raju i jesteście niezadowoleni? Wyjeżdżając wiecie przecież że spędzicie 30 godz w autokarze, skąd więc te pretensje? Bądźcie mili dla innych, może wtedy i oni będą milsi dla was. Michał w Makarskiej był bardzo sympatyczny i pomocny we wszystkim i dla wszystkich z naszej grupy. Jeździł z nami na wycieczki i zawsze miał dużo do powiedzenia na temat tego co zwiedzaliśmy. Mam nadzieję że w Grecji rezydent będzie równie kompetentny. Wyjeżdżajcie i cieszcie się z wakacji w cudownych miejscach. A do Chorwacji, szczególnie do Makarskiej kiedyś wrócę, tam było bosko, tylko trzeba umieć się bawić i wypoczywać. Pozdrawiam Was wszystkich i życzę dużo uśmiechu i pogody ducha i oczywiście pięknych wakacji z Oskarem
autor: ~Bogusława

MAKARSKA - 2010-01-24 13:30:30
Witam wszystkich którzy byli w makarskiej i jednocześnie proszę o pomoc.... Napiszcie coś o willi Mirko i Bernarda, nie wiem którą wybrać. W której lepiej i bliżej na plażę z góry dziękuje wszystkim za pomoc
autor: ~kuba

KORFU / Ipsos - 2010-01-26 18:11:18
czy był ktos z was na KORFU / Ipsos z oskarem,jakie wrażenia z pobytu.
autor: ~mar

KORFU IPSOS - 2010-02-01 12:00:10
Byłem z OSKAREM na Korfu, szczerze polecam, dobra organizacja, apartamenty zadowalające, no i ta mastika od rezydenta Ogólnie dobry wyjazd za małą kasę.
autor: ~Arek

do Arek - 2010-02-02 14:11:19
dzięki za odpow. Jeszcze małe pytanko :a jak ze zwiedzaniem,chodzi mi o połączenie ze stałym lądem ...prom, ewentualnie jak cenowo na miejscu.
autor: ~mar

włochy - 2010-02-04 10:40:08
Witam, czy był ktoś z Was na wycieczce do Włoch z Oskarem Mam zamiar się tam wybrać w maju. Widzę że opinie są podzielone na temat tego biura . z góry dziękuję
autor: ~adela

rumunia - 2010-02-05 17:55:02
czy był ktoś z tym biurem w Rumunii? bo znajomi mnie nakręcają i zastanawiam sie czy jechać.
autor: ~leon

Makarska - 2010-02-08 01:04:04
Witam wszystkich jesli ktos byl w Makarskiej w Willi Mirko bede wdzieczny za info Czy jest tak jak na zdjeciach z folderu biura? Dziekuje
autor: ~lukasz

Hiszpania - 2010-02-08 18:40:10
Witam, czy ktos był z Oskarem w Hiszanii (wypoczynek + zwiedzanie)? które miejsce do zakwaterowania najlepiej wybrać? opcja z obiadokolacjami czy lepiej samemu się żywić na mieście? Ja w zeszłym roku byłam w Pardze, POLECLAM!!!
autor: ~Anna

Parga - 2010-02-12 15:18:36
Anno, czy możesz coś więcej napisać o pobycie w Pardze? Czy byłas tam z biurem Oskar i czy byłaś zadowolona z pobytu i organizacji? Będę wdzieczna za wszelkie informacje
autor: ~Gosia

Hiszpania - lloret de mar - 2010-02-14 16:39:07
Witam, jeśli ktoś decyduje się na wyjazd z biura podróży Oskar do Hiszpanii a konkretnie do L'loret de Mar gorąco polecam. Miejscowość ładna, przepiękne widoki miasteczko tętni życiem 24h, każdy może znaleźć coś dla siebie. Są liczne puby, dyskoteki, sklepiki z pamiątkami, a także restauracje. Wieczorami namolni są trochę tzw. naganiacze którzy zachęcają do odwiedzenia konkretnej dyskoteki, ale da się przeżyć wśród nich często pracują Polacy z którymi można sobie porozmawiać. Polecam skorzystanie z transportu miejskiego i wybranie się do pobliskich miejscowości, które są równie piękne. Ogólnie wrażenie hotel, miejscowość i usługi biura bardzo pozytywne.
autor: ~Natalia

Do Gosi - 2010-02-16 09:34:44
Jeżeli planujesz wyjazd do Grecji to goraco polecam Pargę z Oskarem. Przepiękna miejscowość, rezeydentka bardzo kompetentna i sympatyczna, do transportu tez nie mam żadnych zastrzeżeń, ja mieszkałam w apartamencie(juz nie pamiętam nazwy) ok 500 m do morza, aparatamenty bardzo czyste i dobrze urządzone, polecam również opcję bez wyżywienia ponieważ na miejscu jest mnóstwo tawern gdzie można bardzo dobrze zjeść. Z wycieczek fakultatywnych polecam: Meteory, Wąwóz Vikos i rejs na Paxos. Ogólne wrażenia bardzo pozytywne.
autor: ~Anna

do Anny - 2010-02-16 15:46:52
Aniu, czy możesz napisac ile płaciłas za wycieczki? Czy ceny sa adekwatne z tym co podaje Oskar na swojej stronie? W jakim miesiącu byłas w Pardze? Ja wybieram sie pod koniec czerwca i mam nadzieje ze pogoda bedzie sprzyjąca
autor: ~Gosia

Tropicana - 2010-02-17 14:48:59
W sobotę byłem z żoną na Tropicanie,miejsce wspaniałe,fajna zabawa .Naprawdę super.Co do biura Oskar naczytałem sie opini negatywnych i tu szok autokar czysty może troszkę ciasny,kierowca starszy miły jechał szybko ale bezpiecznie.Wybieramy się latem na Makarską i dlatego sami chcieliśmy sprawdzić to biuro.My naprawdę polecany Łucja i Karol
autor: ~Karol

Hiszpania - 2010-02-23 16:14:56
My tez jestesmy zadowoleni, polecamy i pewnie jeszcze skorzystamy. Jest bardzo korzystnie cenowo i nie bylo zadnych wpadek. Wypoczelismy i bylo w porzadku.
autor: ~Ela i Bartosz

Do Gosi - 2010-03-05 11:55:37
Ceny wycieczek fakultatywnych są zbieżne z tym co podaje Oskar na swojej stronie. Ja byłam w Pardze na przełomie sierpnia i września i pogoda nam dopisała. Na pewno będziesz zadowolona z wyjazdu.
autor: ~Anna

Ulcinj, Czarnogóra - 2010-03-19 20:09:22
Witam, Wybieramy się z dziewczyną w wakacje do Ulcinj. Zamierzamy zapłacić za miejsce w willi Pristan. Po przeczytaniu kilkunastu opinii ludzi, którzy wybrali się na wczasy w to miejsce zauważyliśmy, że większość krytyki skierowana jest pod adresem REZYDENTÓW i organizacji podróży. Chcielibyśmy się dowiedzieć, czy wszyscy narzekają na te elementy wycieczki. Przyznam szczerze, że po przeczytaniu Waszych opinii mocno się zastanawiamy nad Oskarem. Faktycznie o miejscu w autokarze w trakcie drogi powrotnej decyduje czas wykupienia wycieczki? Czy często zdarzają się niekompetentni rezydenci? W trakcie całego pobytu chcielibyśmy wyjechać na 2 wycieczki fakultatywne (Tirana i Fish Piknick). Można liczyć na jakąkolwiek pomoc ze strony rezydenta? Często zdarzają się przypadki, w których ginie klucz do wykupionego wcześniej pokoju? Czy często zdarzają się sytuacje, że zakwaterowani zostaniemy w innym pokoju i willi którą wcześniej wykupiliśmy? Czekamy na odpowiedź
autor: ~ecth

Czarnogóra z Oskarem - 2010-03-25 13:26:57
Ponieważ jestem pracownikiem biura nie mogę Panu odpowiedzieć na wszystkie pytania dotyczące Czarnogóry. Co do REZYDENTÓW ? niech dobrze świadczy o nich to, że nie wpłynęła żadna reklamacja dotycząca ich pracy. Miejsca w autokarze ? staramy się rozmieścić klientów zgodnie z ich uwagami, jeśli ktoś chce siedzieć z przodu, albo za barkiem jest to możliwe jeśli mamy takie możliwości. Autokar posiada ograniczoną ilość miejsca i nie każdy może siedzieć bezpośrednio za kierowcą. Co do opinii innych polecam posty osób będących w Czarnogórze - ?Ulcinj Oskar 23.09.2009? Natalii i Agnieszki czy ?wczasy w Czarnogórze-ULCINJ? Zygmunta. Dworce międzynarodowe ? niestety nie są własnością CT OSKAR, nie mamy wpływu na ich wygląd i funkcjonalność. Jeśli ktoś zaproponuje Nam lepsze miejsce z odpowiednią infrastrukturą, gdzie można zatrzymac kilka autokarów chętnie rozważymy możliwość zmiany. Zapraszam do kontaktu mailowego, chętnie odpowiem na pytania lub zapraszam do jednego z Naszych biur w Poznaniu, Wrocławiu i Warszawie
autor: ~CT OSKAR

Narty z OSKAREM - 2010-03-30 09:31:11
Nie polecam wyjazdu z tym biurem ponieważ: - cena jest zbyt wysoka do świadczonych usług - pilotka (zaznaczam iż nie była z biura OSKAR lecz wynajęta przez biuro) nie umie przyznac się do błędu, przeprosić, prowokuję klientów do zagorzałej dyskusji. - rezydent jest człowiekiem widmo, nie odbiera telefonów, nie wita sie osobiście z klientami, nie informuje o imprezach integracyjnych, zostawia skipasy obcym ludziom zamiast przekazać je osobiście, pojawia się przedostatniego dnia i wręcza świstek z danymi wyjazdu, pokazując na mapie zły parking, nie informując o miejscu oczekiwania na autokar wrazie opóźnień, a takowe są częstością w wysokich górach. - autokar spóźnił się, klienci marzli na mrozie i śniegu 2 godziny, a potem na trasie pilotka kosztem klientów i ich potrzeb fizjologicznych nadganiała stracony czas. - klient nasz pan i jeżeli 50 % autobusu ma potrzebę skorzystania z WC to autobuśnik ma obowiązek im to umożliwić. - WC w autokarze nie było opróżniane na parkingach (pewnie z racji oszczędności, ponieważ trzeba za to zapłacić), cuchnie podczas całej podróży moczem.
autor: ~hanka140

Narty z Oskarem - 2010-03-31 18:08:53
Witam wszystkich , Tak się składa że ostatnio również byliśmy ze znajomymi na wyjeździe z biurem Oskar, nie wiem czy wyjazd który opisujesz to Les Menuires? Pierwsza sprawa to nie bardzo rozumiem czy to coś złego że pilotka nie jest pracownikiem stałym Oskara lecz zostaje specjalnie na ten wyjazd zawarta z nią umowa? Nie wiem po prostu skąd ta chęć podkreślenia tego faktu. Co do rezydenta.... wiesz widać było na tym wyjeździe, że większość uważa że rezydent ma za nich latać no cóż dorośli ludzie powinni sami sobie radzić, a rezydent zawsze jest osobą która ma zająć się problemem (a nie pierdołą)!!! Podczas naszego pobytu widzieliśmy rezydenta który pomagał nie raz a to z karnetami,a to z pościelą, itp. poza tym gdyby nie jego reakcja w sprawie złego wydania karnetów przez Francuzów, wszyscy moglibyśmy mieć zablokowane karnety. Nas bardzo zdenerwowało takie traktowanie, również inne osoby w autokarze opowiadały że źle ich potraktowano w restauracji, bardzo niemiło z nimi rozmawiano, ale do nastawienia Francuzów trzeba się niestety przyzwyczaić. Było nas dużo ale nie spotkaliśmy się nigdy z odmową rezydenta. Nie wiem ile było ludzi na takim wyjeździe ale z tego co krążyły słuchy to na pewno 2 autokary, więc może było za dużo rzeczy do załatwienia - tym bardziej że jednego dnia, chyba poniedziałek widzieliśmy jak rezydent uczył jeździć na nartach w dzielnicy położonej poniżej naszych apartamentów, może musiałabyś zapytać w biurze czy przypadkiem rezydent nie miał jeszcze jakiegoś obowiązku, czasami lepiej zwrócić się z pytaniem do źródła niż pisać na forum, wydając wyrok . Co do nieodbierania telefonu przez rezydenta to dzwoniliśmy na numer podany chyba przez pilotkę, ale odbierał jakiś chłopak który był tam wcześniej ponoć. Może miał ten telefon przekazać rezydentowi, nie wiem niewiele się dowiedzieliśmy w tym temacie. Co do karnetów kiedy u nas nie było kogoś w pokoju to logiczne że zostawiane były dla pozostałej części ekipy skipassy, miał latać po 10 x i się zastanawiać czy akurat już ktoś jest w pokoju? Myślę że powinnaś rozwinąć myśl że skipass zostawił obcym ludziom bo to nawet niedorzecznie aż brzmi, wybacz ale czytając to wnioskuję, że robisz duży problem ale nie wiesz do końca z czego. Ja po swoich obserwacjach z tego pobytu wiem jedno - większość najlepiej żeby była prowadzona za rączkę całe życie! . Nie można się przyczepić. Jeśli ktoś ma jakieś pytania to chętnie odpowiem. Tylko proszę nie rzucajcie się z problemami wyssanymi z palca jak to zawsze bywa na forach. Naprawdę nie jest tak źle z tymi wyjazdami. P.S. imprezy integracyjne? W programie o niczym takim nie czytałam, fakt był turniej unihokeja gdzie z chęcią poszliśmy choćby popatrzeć i poznać resztę ludzi. Z tego co wiem to informacje otrzymaliśmy za pomocą smsa, jeśli w biurze nie podałaś nr telefonu to ciężko żebyś wiedziała, a jeśli byliście grupą i podaliście jeden numer to informacje pewnie otrzymaliście. Pozdrawiam wszystkich i nie wierzcie że nie warto jechać. Od was zależy czy spędzicie ten czas miło i wesoło.
autor: ~Ruda

posiłki - 2010-05-19 15:43:22
Ja również wybieram się do Makaraska. Czy może ktoś mi napisać jak wyglądają posiłki - śniadania i obiadokolacje. Szwedzki stół czy wszystko jest podawane na talerzu i nie mam prawa wyboru?
autor: ~Inez

Posiłki w Makarskiej - 2010-05-19 17:13:43
Śniadania w Makarskiej - wersja kontynentalna rozszerzona - oznacza to szwedzki stół oraz ciepłe napoje kawę i herbatę: Obiadokolacja - zupa, danie główne (wybór z 3 pozycji), deser
autor: ~CT OSKAR

kokkido-nerro - 2010-05-22 17:04:30
Jade za tydzien do Kokkido ,ale czytam Wasze opinie i sie zamartwiam prosze jesli ktos tam byl z WAs napiszcie jak wyglada podroz i wogole,bo chyba tego sie najbardziej boje tej podrozy
autor: ~margo

piloci w oskarze - 2010-05-23 17:34:32
"""czy to coś złego że pilotka nie jest pracownikiem stałym Oskara lecz zostaje specjalnie na ten wyjazd zawarta z nią umowa"" to bardzo zle ,obniza to komfort wyjazdu.W tym roku ma być jeszcze gorzej.Szukają pilotow ktorzy pojadą dla nich za darmo!Rotacja będzie bardzo duża.Zatrudniają pilotow którzy po raz pierwszy,bez wynagrodzenia pojadą na ich trasy.Policzcie jaka to oszczędność dla nich.A wy za opiekę pilota będziece musieli zaplacić.
autor: ~turystka

Odnośnie pilotów - 2010-05-24 17:49:09
Czytając tekst powyżej zastanawiam się co szanowna konkurencja chciała przez to osiągnąć? Nie, żebym nie doceniał twórców, ale nic bardziej irracjonalnego już chyba nie będą w stanie wymyślić. Przyznaje, że zdążyliśmy się już przyzwyczaić do fałszywych klientów i ich wizji katastroficznych wakacji. Ale podobnej bzdury długo by trzeba szukać w internecie. Szanowni klienci jak to wygląda - jadąc z CT OSKAR na wakacje - zgodnie z warunkami podczas całej podróży autokarem znajdujecie się pod opieką pilota. Jest to osoba zatrudniona przez CT OSKAR i legitymującą się państwowymi egzaminami uprawniającymi do podjęcia takiej pracy. Jeśli macie Państwo jakieś zastrzeżenia do pracy Naszych pilotów proszę kontaktować się ze mną elektronicznie - adres znajdziecie w podpisie, postaram się jak najszybciej udzielić niezbędnych informacji. Jeśli będziecie na wakacjach, możecie przekazać rezydentowi na miejscu informację, że był problem z pilotem, żeby takie informacje przekazał do centrali. Będziemy wyjaśniać sporne sytuacje i w przypadku negatywnego rozstrzygnięcia nie zostanie już takiemu pilotowi powierzone kolejne zadanie.
autor: ~CT OSKAR

Makarska z Oskarem 2009 - 2010-06-08 22:25:15
Byłam w zeszłym roku w Makarskiej z biurem podróży Oskar. 100% zadowolenia. Długi przejazd autokarem, ale byłam na to przygotowana, Przepiękna turystyczna miejscowość tetniąca życiem. Cudowna przyroda która zrobiła na mnie największe wrażenie. Bardzo dobre warunki kwaterunku- willa Marina, z którj roztaczał sie niesamowity widok. Opieka rezydenta bez zarzutu. Jedyny mały minusik -ze względu na zbyt małą liczbę ochotników odwołane wycieczki do wodospadów KRKA ( które zwiedziliśmy we własnym zakresie ) i nad jeziora Plitwickie. Mam nadzieję że jeszcze tam kiedyś pwrócę.
autor: ~Ewa

obóz hiszpania - 2010-06-20 20:04:49
Witam mam pytanie czy był ktoś w hotelu/pensjonacie w hiszpani el amigo? (loret de mar). Niewiem co myśleć o tym biurze podruży poniewarz jestem mamą 2 dzieci które chcą jechać na ten obóź z Oskra. Zdania na temat tego biura są podzielone.Ale interesują mnie warunki czy sa czyste pokoje, nie jest to wyjazd za wilką sumę ale skoro napisano że warunki sa takie świetne a osoby które już były mówią że są kiepskie to niewiem co o tym myśleć .
autor: ~gość Anna

Oskar - 2010-06-29 21:55:08
Witam. Z usług tego biura skorzystałem już dwukrotnie tj w 2008 i w 2009 roku. W sierpniu 2008 byłem w Chorwacji w Makarskiej a w lipcu 2009 w Hiszpanii w Lloret de Mar. W obydwóch przypadkach podróż przebiegła bez większych utrudnień, mało tego do Hiszpanii jechałem nowiutkim autokarem. Ogólnie jestem zadowolony z tego biura więc troche mnie dziwią niektóre komentarze... W tym roku 26 lipca jadę również z Oskarem do Czarnogóry -miejscowość Budva.Mam nadzieje, że tegoroczne wakacje będą równie udane co poprzednie. Pozdrawiam.
autor: ~Przemo

wakacje w Albanii - 2010-07-01 20:23:03
Kochani nie jedźcie do Albanii do Hotelu Ibiza z Oskarem!!! Byłam tam od 12 do 24..06.2010 tragedia. W hotelu żeby zmusić ludzi do wykupywania posiłków , personel grzebie w bagażach i lodówkach, kradną konserwy, prowiant, który został po podróży i nawet owoce kupione w Albanii. Kiedy chce się odzyskać swoje rzeczy plują i szarpią. Tragedia!!! Pani pilot Sylwia beznadzieja, plaże i morze brudne. Po pisemnej interwencji do Szefa biura żadnej odpowiedzi, a w rozmowie telefonicznej szef stwierdził,że turyści sprowokowali personel do kradzieży!!!Ludzie trzymajcie mnie. Pilot w podróży o przesiadce informuje przed samą przesiadką, podróż miała być przez 3 kraje była przez 5. Nikt z nas nie podpisywał w warunkach umowy o przymusie wykupu jedzenia. turystka
autor: ~ania

Pobyt w Budwie - 2010-07-04 22:12:28
cześć. czy ktoś wrócił z Budwy i był w willi Zoran.Jakie są tam warunki.?? Jak daleko do plaży, jak ceny leżaków, napojów, posiłków dobrych a tanich no i jak przebiegła podróż
autor: ~krzysztof

Hotel Ibiza - 2010-07-06 17:51:03
Wprowadzając do swojej oferty hotel IBIZA Centrum Turystyki OSKAR nie spodziewało się, że właściciele tego obiektu, będą niewłaściwie traktować Naszych Klientów. Nie możemy na coś takiego pozwolić, i dlatego decyzją zarządu Centrum Turystyki OSKAR postanowiło rozwiązać umowę łączącą nas z tym hotelem i w jego miejsce do swojej oferty wprowadzić hotel SKAMPA. Jest to hotel w standardzie 3* z basenem, bezpłatną klimatyzacją i lodówkami w pokojach.
autor: ~Piotr

Budva - 2010-07-06 19:24:29
Willa Zoran jest ok. Codzienne sprzątanie i usuwanie śmieci, wymiana ręczników co 3 dni. W pokoju jest lodówka, telewizor, klima i sejf. Jest czysto i schludnie. Jedzonko serwowane i restauracji na parterze. Obsługa miła. Do plaży jest faktycznie 350 m, ale do słoweńskiej, a do starego miasta trochę więcej niż 450 m. warto pójść dalej na plażę Mogren albo Becici. Są bardziej zadbane i czyściejsze. Mogren znajduje się za starym miastem, ale tam jest bajecznie. Ceny leżaków kształtują się od 6 do 10 euro za 2 leżaki i parasol lub 3 euro za parasol. Kawa espresso od 1 do 2 e, piwo lane od 1,8 do 2,8 e, lampka wina 2 e, litr wina 10 oczywiście to są ceny z knajp. Piwo w sklepie puszkowe 0,75-0,8 wino ok. 3. Kebaby, hamburgery 2-3, kawałek pizzy 1,5 e. Lody gałka 0,8, ale w niektórych lodziarniach doliczają za kubek nawet 0,5 trzeba ich kontrolować. podróż przebiegła bez większych problemów, ale granicę z Czarnogórą trzeba przejść pieszo o czym biuro nie informuje, a potem stoją busy. Jest to oczywista kpina, bo czy to są lata 70-siąte ubiegłego wieku?
autor: ~Barbara

do Barbary willa zoran budva - 2010-07-07 20:39:12
Witam, wybieram się w sierpniu do Budvy willa Zoran. Mam kilka pytań do Ciebie: czy w pokojach są czajniki bezp. czy w willi jest ogólnodostępne żelazko, czy trzeba zabierać plastikowe buty do pływania ze względu na jeżowce ? Czy odbyła się fakultatywna wycieczka do Albani i po Jeziorze Szkoderskim? Dzięki za odp.
autor: ~anna

do Barbary willa zoran budva - 2010-07-07 20:39:12
Witam, wybieram się w sierpniu do Budvy willa Zoran. Mam kilka pytań do Ciebie: czy w pokojach są czajniki bezp. czy w willi jest ogólnodostępne żelazko, czy trzeba zabierać plastikowe buty do pływania ze względu na jeżowce ? Czy odbyła się fakultatywna wycieczka do Albani i po Jeziorze Szkoderskim? Dzięki za odp.
autor: ~anna

do Anny - 2010-07-08 19:07:00
Witaj! Czajników nie ma, o żelazko nie pytałam nie było mi potrzebne, buty do wody miałam, ale nie zawsze były mi potrzebne. Na plaży nie widziałam jeżowców. Zależy, na którą plażę się wybierzesz, słoweńska ma większe kamyczki, Mogren i Becici drobniutkie, więc na tych dwóch ostatnich ubierałam buty. Wycieczka do Albanii odbyła się, ale ja chciałam jechać do monastyru Ostróg i statkiem po jeziorze ta się nie odbyła ze względu na małą ilość chętnych. Może Ty będziesz miała więcej szczęścia.
autor: ~Barbara

do Barbary - Budva - 2010-07-09 18:34:24
Dzięki za informacje. Proszę napisz jeszcze na którą plażę polecasz nam chodzić , (jedziemy 4 osoby w wieku 40+, lubiące pływać.), około ile godzin trwa podróż od polskiej granicy, czy autokar i pilot był ok. A jak wygląda ostatni dzień pobytu, o której wykwaterowanie, co z bagazami i ewent. możliwością skorzystania z prysznica przed podróżą ? Z Oskarem jedziemy pierwszy raz, a nauczona doświadczeniem przez ubiegłe lata wiem, że każde biuro podróży ma swoje zwyczaje odnosnie wykwaterowań i oczekiwania na autokar w drogę powrotną.....A jeszcze jakie pamiątki można przywieść z Czarnogóry ? Przeważnie z wakacji przywozimy jakieś regionalne alkohole, drobnostki ze skóry, duże ścienne kalendarze, ew. albumy. Pozdrawiam i dzieki za odp. Anna
autor: ~anna

Budva hotel ZORAN - 2010-07-10 22:27:39
Właśnie wróciłam z Bidvy. Byłam w okresie od 20.06. do 04.07.2010. Podróż makabra w obie strony ponieważ inne autokary nas wyprzedzały kierowcy jechali bardzo powoli, przekraczanie granicy Chorwacji z Czarnogóra to już istny horror trzeba drałować na piechotę z bagażami ok. 1 kilometr. Bardzo mała aktywność rezydentki. Hotel w którym byliśmy zakwaterowani był w pożo, Jedzenie okej. W zasadzie nie polecam tego biura.
autor: ~niunia

no comment - 2010-07-11 13:08:18
Byłam na wakacjach w tym roku z Biurem podróży Oskar (17.06-28.06.2010) w Chorwacji i wiecie co, brak słów. Nie jestem zbyt wymagająca ale to co mnie spotkało przechodzi ludzkie pojęcie. Autokar-w tych czasach moim zdaniem ze średniowiecza, czułam się jadąc jak za karę-bez radia, obejrzeliśmy jeden film, Pan pilot praktycznie milczał, nie pomijając tego, że kierowcy pomylili trasę o 100km!!! (było ich 4 na pokładzie) i podróż była zdecydowanie dłuższa niż miała być. Opieka rezydentów praktycznie żadna, widziałam ich po przyjeździe, kiedy to dostałam kluczyk do pokoju w podwórku i przed wyjazdem. Próbowałam się dowiedzieć paru rzeczy od Rezydentki, niestety nie pofatygowała się żeby mnie o czymkolwiek poinformować. Nie polecam!!!
autor: ~kasia

do Anny - 2010-07-11 21:32:05
Mniej więcej wiesz już jak przebiegała podróż, ale z tym kilometrem bym się kłóciła nie było to tak daleko, ale fakt że na nogach. Z powrotem było trochę gorzej długo trwało pozbieranie ludzi po drodze z Makarskiej i nawet ze Splitu, ale możecie mieć więcej lub mniej szczęścia i może być lepiej lub gorzej. Generalnie nie jest źle, przecież świadomie zgadzamy się na podróż autokarem, wiedząc że trwa długo i wybierając takie miejsce na zamieszkanie. Nam najbardziej podobała się plaża Mogren za Starym Miastem jest kawałek drogi, ale można to potraktować jako spacer. Becici też jest piękna i chyba trochę bliżej tylko w przeciwnym kierunku. W dniu wyjazdu opuszcza się pokój o godz. 9, bagaże składa się przy recepcji i wyjazd powinien być między 11-12. My akurat wyjeżdżaliśmy o 16-stej, a nawet powiedziano nam, że mozemy wyjechać o 18-stej. Był wyznaczony jeden pokój, gdzie można było skorzystać z łazienki, lodówki, czy posiedzieć w klimatyzowanym pokoju. Nawet p. rezydent dzwoniła do tych, którzy poszli na plażę, ponieważ godzina wyjazdu się przybliżyła. Autokar był nie najgorszy, podróż z Katowic trwała w sumie 26 h, z tym że czekaliśmy na stacji benz. na ludzi z Krakowa i to trochę długo trwało. Można przywieźć wino Vranac, a inne pamiątki to zobaczycie na miejscu, zależy co kto lubi.
autor: ~Barbara

do Barbary - 2010-07-12 18:34:48
Dzięki za wyczerpujące informacje. Długiej podróży autokarem nie obawiamy się, ponieważ od dobrych kilkunastu lat na wakacje jeżdzimy tylko autokarami i to również na wycieczki objazdowe. Ale z Oskarem jedziemy po raz pierwszy, a naczytałam się na forum wiele niepochlebnych opinii odnośnie transportu. I jeszcze jedno - czy rzeczywiście miejsca w autokarze docelowym są przydzielane przez pilota wg kolejnosci zgłoszeń na imprezę, czy po prostu kto pierwszy ten lepszy przy wsiadaniu ?
autor: ~anna

Albania - 2010-07-13 10:14:51
wyjazd do Albanii-"Durres" 27.06-13.07.2010 pierwszy raz z Biurem Oskar. i niestety niemile zaskoczony jestem. podróż w tamtą strone z Bielska trwała 34h. wyjazd w pon o 4.30 a przyjazd w wtorek ok.14.30. z tym że ok 2h staliśmy na granicy serbskiej.Pilotka w tamtą strone to w ogóle brak słów;] tylko "yyyyy" i "yyyyy" i tyle miała do powiedzenia! w czarnogórze przesiadka do busów o której nikt nie miał pojecia i nastepnie przyjazd do Albanii. na miejscu okazało się że nastąpiła zmiana hotelu;] nie było Ibizy tylko hotel Skampa który nie jest oddalony od plaży 50m tylko dużo dalej.....3 dni wcześniej dzwoniłem do biura i pytałem czy dokładnie jest to miejscowość Durres-odpowiedz była jednoznaczna "tak jest to dokładnie ta miejscowość", a okazało sie aby dotrzeć do Durres to było trzeba wsiąsć w busika i około 15min tam jechać. byliśmy dokładnie w miejscowosci Golem. w hotelu sprzątaczki raczej się nie wysilały. smieci wyrzuciły i w sumie na tym się to kończyło. moi przyjaciele o 6 nad ranem już mieli pracowników na balkonie, tynkowanie i tym podobne sprawy. ale na szczescie po małej interwencji pokój został zamieniony. ogólnie Albania jest bardzo ładnym kurortem tylko że jest tam okropnie brudno. morze brudne,smierdzi. nie mają tam kanalizacji i wszystkie scieki sa spuszczane do morza. i smierdzi z tego jak nie wiem! wyżywienie: miałem wykupione dwa razy dziennie. co do obiadokolacji to nie mam żadnych zastrzeżeń-smacznie,obficie. Ale sniadania to tragedia. dzień w dzień to samo. chleb, po jednym jajku na twardo po 1 malusinkiej kostce masełka i dżemu (taka kostka starczała na 1 kanapeczke). kosteczke ich serka fety i szklanka mleka. i tak przez 12 dni.podróż do Polski przebiegła dużo sprawniej niż przyjazd bo trwała ok 27godzin. wykwaterowanie o godzinie 10, ale wyjazd niestety o 22. także było trzeba troszke poczekac. znów przesiadka w słowacji (jak zawsze nikt o tym nie wiedział) i przyjazd na miejsce.Wycieczki fakultatywne z oferty- nie ma czegoś takiego. zaraz na początku pytaliśmy o nie panią rezydent no i otwarcie powieziała nam że nie ma żadnych z tych ofert. chciała nam cos tam zorganizowac ale wycofaliśmy się. w razie jeszcze pytań prosze pisać,postaram się odpowiedzieć. np.ceny itp. Pozdrawiam
autor: ~turysta

do turysty - 2010-07-13 12:13:24
jednej rzeczy nie kumam w Twojej relacji - skoro, jak piszesz byłeś w terminie 27.06-13.07.2010, wyjeżdżałeś z Albanii o 22 (12.07 jak rozumiem), podróż trwała 27godz. to jakim cudem Twoja relacja jest datowana na 13.07 godz. 10:14 ? Matrix jaki czy co?
autor: ~matrix?

Willa Pristan - 2010-07-13 12:20:05
Własnie 1_ego lipca wróciłam z Czarnogóry Ulcinj willa Pristan.Pokoje w wilii czyste,duże i ładne a gospodarze przemili uśmiechnięci i bardzo dobrze nastawieni na polskich turystów .Miałam też wykupione jedzenie HB i jestem zadowolona nie musiałam latać i szukać gdzieś tam po knajpach czy sklepach jak większość naszych turystów.Willa usytuowana bliziutko Malęj Plaży a morze bardzo ciepłe i nie od razu głębokie .Rezydenta Tania-bardzo fajna dziewczyna,bardzo pomocna nam w każdej kwestii i w ogóle dziewczyna obrotna chyba nie ma sprawy której by nie potrafiła załatwić.Najlepsze wycieczki fakultatywne to "Montenegro"ze wspaniałą przewodniczką Panią Grażyną i "Jezioro Szkoderskie z Monastyrem Ostrog"i Naszą Tanią. Byłam też w kanionach rzeki Tary..ale jest to wycieczka raczej samochodowa i krajobrazy ogląda się przez szybę(tyłek boli,długa trasa).Albania..kupę biedy w sumie podobało mi się tylko muzeum na Kruji,Tirana brzydka w sumie nie ma nic do oglądania. Jeśli mam zastrzeżenia to tylko do transportu..w powrotnej drodze a wracaliśmy podnajętym autokarem przez biuro Oskar od jakiejś innej firmy nie działała klimatyzacja i było b.brudno w autokarze,kierowcy pomylili trasę nadłożyliśmy km i godzin..po prostu można było kitnąć w tej trasie.Wracali też z nami turyści z Albanii z hotelu Ibiza było to 1_ego lipca (jak wracaliśmy) z opowiadań tych ludzi tam było okropnie! i to pod każdym względem dochodizło do użycia siły,plądrowania a i rezydent był do niczego. Jeśli jakieś pytania ktoś ma proszę pytać. Ilona
autor: ~Ilona

do ilony - 2010-07-13 13:00:54
ponieważ turnus trwał od 27.06 to jest dzień wyjazdu, a 13.07 to dzień przyjazdu. więc dokładnie dziś wróciłem w nocy o godzinie 2
autor: ~turysta

do Anny - 2010-07-13 16:35:03
Miejsca w autokarze są przydzielane przez biuro, my mieliśmy zaraz za kierowcami, chyba zgodnie z kolejnością zgłoszeń, ja zamawiałam w styczniu. Z Oskarem też jechaliśmy pierwszy raz i nie bez wątpliwości, ale do odważnych świat należy. Powrotne miejsca nie są te same, również przydzielone.
autor: ~Barbara

do Barbary - 2010-07-13 18:43:50
Ddzięki za wszystkie informacje, bardzo nam pomogłaś. My jedziemy na poczatku sierpnia, po powrocie napiszę jak było. Pozdrawiam, Anna
autor: ~anna

Budva - 2010-07-13 20:10:50
Witam.Wybieram sie 26 lipca do Budvy. Chcialbym sie dowiedziec ile faktycznie trwala podróż do Budvy i jak sama miejscowsc? Slyszalem ze jest tam pieknie? I mniej wiecej ile kosztuje obiad w knajpie? Dzieki z gory za odp.
autor: ~Przemo

Paralia i oskar!! - 2010-07-13 22:01:17
Witam wszystkich dzisiaj wróciłam do polski z Grecji z Parali ogólnie miejsce piekne ale o tym póżniej... pisze do tych co zastanawiają sie nad wyborem biura !oskar! Wyjeżdzałam z Warszawy z 10-letnia siostrą 1 raz jechałyśmy za granice i 1 raz z oskarem... i pewnie ostatni Wiec wyjeżdzałyśmy z Wawy juz autokar miał 20 min spóźnienia a pilotke pod wyznaczonym miejscem było ciezko znalesc... wiec ruszyliśmy w strone Łodzi gdzie mielismy zabrac nastepna czesc grupy A TU NAPISZE ZE NIE WSZYSCY JECHALI DO GRECJI TYLKO SIE PRZESIADALI ale nam przypadł ten autokar... wiedz w drodze do Łodzi pan kierowaca próbował włączyć klime lecz nie skutecznie... wiec TYLKO na przodzie autokaru otworzył szyber dach ale by spytac pasażerów z tyłu ani kierowca ani pilotka nie spytali (my tam siedziałysmy) z tylu autokaru była wręcz sauna po prożbie pan kierowca otworzył ten dach....... STAN AUTOKARU::: Po za zepsutą klimą nie brakowało usterek w autokarze... jedno z siedzen całkowicie sie rozpadało a drugie nie miało blokady w opuszczaniu wiec miałyśmy gniecione kolana...na dodatek Śmierdziało z kibla... W Czechowicach Dziedzicach zatrzymalismy sie by autokar podjechał na "CHWILE" do serwisu...chwila trwała i trwała i sie dowiedzieliśmy ze musimy czekac znowu ale na nowy autokar!!! ogólnie 7 godzin pod mac donaldem bez jedzenia i pieniędzy (zł)(przynajmiej my i pewnie nie tylko) do tego ubrani letnio i marzliśmy juz nie pamietam od jakiej godziny... oskar ma nam to zrekompensowac ale jak narazie nie dostaliśmy zadnego odzewu... A PARALIA piekne miejsce gdzie po sklepach warto chodzić nocą i ogólnie jesli ktoś ubóstwia zakupy to polecam Ale tego biura nie polecam wogóle nie dbają o dobro pasażerów,klietów...
autor: ~Mara

Albania dures - 2010-07-14 11:20:40
Witam. Mam pytanie odnośnie tej Albanii i tego hotelu Skampa jakie tam są warunki w pokojach, czy są ręczniki?? Jak tam na miejscu, z jakimiś atrakcjami typu jakieś tawerny czy puby?? Jaka jest tam plaża?? A jak tam z cenami za jakieś piwo czy jakieś lody?? Jak mi się coś jeszcze przypomni to będę pisał Dziękuje z góry za odpowiedź i Pozdrawiam.
autor: ~Do turysta

albania durres - 2010-07-14 11:48:36
Warunki w hotelu nie są takie złe. ja akurat dostalem pokój z bardzo dużym tarasem z widokiem na basen.także nie było źle. Ręczniki są. wymienili je chyba 3 razy. Dyskoteki są. niedaleko hotelu można iść do Clubu Rio. grają tam taką muzyke dyskotekową. no i potem wiecej Pub'ow jest jak idzie sie plażą w strone Durres. trakże spoko. Plaża jest bardzo duża, tylko trzeba troszke nią dalej przejść tak aby nie smierdziało. bo zaraz przy wejsciu na plaze płyną sobie scieki taką rzeczką. Piwo w sklepie to ok 2.70zł w puszce, ale ja kupowałęm 1,5litra w butelce plastikowej to kosztowało mnie ok.4.80zł. a lody gałka ok 1.20zł. np.Pizze można już kupić za 7.50, jakieś tam hamburgery to koszt ok 4zł. Pozdrawiam
autor: ~turysta

Albania Dures - 2010-07-14 17:08:27
A mam jeszcze pytanie jak wyglądają tam posiłki? Wybierasz sobie co chcesz czy może zamawia się dzień wczesnie?? I czy idąc plażą dojde do Duress czy raczej nie da rady? Ile może zająć taki spacerek? Pozdrawiam
autor: ~Do turysta

Budva - 2010-07-14 17:12:01
Podróż do Budvy to 26 h z przejściem granicy Chorwacja/Czarnogóra na nogach, tam czekają busiki. Budva jest piękna, ma śliczne Stare Miasto, gdzie można usiąść w knajpce napić się wina, piwa, czy kawki. Jest dużo plaż, najbliższa to Słoweńska , za Starym Miastem plaża Mogren, cudowna, ale trochę trzeba przejść, choć warto, no i Becici z widokiem na wyspę św. Stefana (choć w remoncie, ale warto się przejść, cudowne widoczki). Obiady mieliśmy wykupione, tak ze nie bardzo wiem, w zależności od knajpy ekstra obiad z rybą świeżo smażoną i lampką wino może kosztować 30 euro, a może być też za 5-10. Jedno jest pewne, iż nie ma już tanich miejsc wszędzie jest drogo. Ceny w Budvie w restauracjach i barach zrównują się z cenami w Chorwacji, a podobno w zeszłym roku było jeszcze taniej, ale na prawdę warto tam pojechać, bo jest pięknie.
autor: ~Barbara

albania durres - 2010-07-14 18:03:55
posiłki są serwowane według ich menu.chociaz zdarzyło się mi że raz pytali mnie co bym chciał. a plażą dojdzie się do Durres,bez problemu tylko że troszke bedzie trzeba tam podreptać,około 2h. busiki jeżdżą tam cały czas,wystarczy wyjsc na droge i zaraz zatrzymują się. koszt przejazdu to 50leków czyli na nasze 1.50zł
autor: ~turysta

Ulcinj Willa Pristan Drago - 2010-07-14 23:40:15
na dzień dobry opóźnienie wyjazdu o 2 godziny bo czekaliśmy na pilotkę która utknęła w innym busie gdzieś pod Częstochową, bus wypełniony do ostatniego miejsca + mała przestrzeń na nogi, sam przejazd tam w w miarę spokojny około 30 godzin + 2 postoju na początku w Katowicach... dotarliśmy około godziny 9 rano do ulcinj, krótkie info od rezydenta i zakwaterowywanie trwało od 10-90 minut w zależności czy pokój był wcześniej już wolny czy nie. pokój czysty dosyć miły jedyny mankament to bardzo mała łazienka (czysta) oraz brak baterii w pilocie do klimy (pomoc właścicielki) pokoje sprzątane codziennie przez miłą sprzątaczkę, jedyne co bardzo denerwowało to słabo wytłumione drzwi wszystkich pokoi przez co czasem jak ktoś huknął drzwiami to szło z łóżka spaść.
autor: ~Piotr

Ulcinj Willa Pristan Drago2 - 2010-07-14 23:42:12
rezydentka pani Tanja tak jak zapowiadała na powitaniu była widoczna codziennie w okolicach willi np. w restauracji a jeśli nie to gdy tylko się o nią zapytało za chwilę się pojawiała zresztą jak się później okazało jest ona bardzo pomocną i miłą osobą i ma wspaniałą Mamę. z willi schodami na dół i już plaża a obok sklep ala nasza biedronka z cenami jak w polsce jedynie co to np. masło wychodziło po 8-10 zł za kostkę no i ceny często pod mylnymi produktami czyli... to samo co u nas w hipermarketach. Plaża taka sobie głównie pełna albańczyków itp. którzy niestety nie wiedzą co to higiena, kosz, sprzątanie, woda dość chłodnawa jeśli trafiło się na dany zimny prąd w morzu to bardzo chłodna. pogoda przez 10 dni cały czas słońce i powyżej 30 stopni zazwyczaj 0 jakiejkolwiek chmury na niebie jedynie lekki wiaterek. pobyt ogólnie udany wszyscy bardzo pomocni z willi.
autor: ~Piotr

Ulcinj Willa Pristan Drago3 - 2010-07-14 23:47:38
powrót podnajętym busem przez oskara, busy wyglądały ok lecz niestety z oboma były jakieś problemy techniczne w jednym klima i gaśnięcie a w drugim przegrzewanie się silnika lecz na postoju kierowcy usunęli usterkę.
autor: ~Piotr

Ulcinj Willa Pristan Drago4 - 2010-07-14 23:49:52
postój na Słowacji w oczekiwaniu na przesiadkę i rozdzielenie ludzi na dane miasta do busów jako że byliśmy pierwsi to musieliśmy czekać około 2 godzin przez co ludzie się frustrowali o mało nie linczuj
autor: ~Piotr

Ulcinj Willa Pristan Drago5 - 2010-07-14 23:51:37
informacji, poza tym już w Katowicach kierowcy się lekko zagubili lecz na szczęście nie spałem i uratowałem sytuację Pozdrowienia dla Tanji i jej Mamy, właścicielki pani Mirki i sprzątaczce Pani Bisie, miłe i bardzo pomocne osoby. więcej pytań wix@interia.pl
autor: ~Piotr

Ulcinj Willa Pristan Drago - 2010-07-14 23:56:39
na dzień dobry opóźnienie wyjazdu o 2 godziny bo czekaliśmy na pilotkę która utknęła w innym busie gdzieś pod Częstochową, bus wypełniony do ostatniego miejsca + mała przestrzeń na nogi, sam przejazd tam w w miarę spokojny około 30 godzin + 2 postoju na początku w Katowicach... dotarliśmy około godziny 9 rano do ulcinj, krótkie info od rezydenta i zakwaterowywanie trwało od 10-90 minut w zależności czy pokój był wcześniej już wolny czy nie. pokój czysty dosyć miły jedyny mankament to bardzo mała łazienka (czysta) oraz brak baterii w pilocie do klimy (pomoc właścicielki) pokoje sprzątane codziennie przez miłą sprzątaczkę, jedyne co bardzo denerwowało to słabo wytłumione drzwi wszystkich pokoi przez co czasem jak ktoś huknął drzwiami to szło z łóżka spaść. rezydentka pani Tanja tak jak zapowiadała na powitaniu była widoczna codziennie w okolicach willi np. w restauracji a jeśli nie to gdy tylko się o nią zapytało za chwilę się pojawiała zresztą jak się później okazało jest ona bardzo pomocną i miłą osobą i ma wspaniałą Mamę. z willi schodami na dół i już plaża a obok sklep ala nasza biedronka z cenami jak w polsce jedynie co to np. masło wychodziło po 8-10 zł za kostkę no i ceny często pod mylnymi produktami czyli... to samo co u nas w hipermarketach. Plaża taka sobie głównie pełna albańczyków itp. którzy niestety nie wiedzą co to higiena, kosz, sprzątanie, woda dość chłodnawa jeśli trafiło się na dany zimny prąd w morzu to bardzo chłodna. pogoda przez 10 dni cały czas słońce i powyżej 30 stopni zazwyczaj 0 jakiejkolwiek chmury na niebie jedynie lekki wiaterek. pobyt ogólnie udany wszyscy bardzo pomocni z willi.powrót podnajętym busem przez oskara, busy wyglądały ok lecz niestety z oboma były jakieś problemy techniczne w jednym klima i gaśnięcie a w drugim przegrzewanie się silnika lecz na postoju kierowcy usunęli usterkę.postój na Słowacji w oczekiwaniu na przesiadkę i rozdzielenie ludzi na dane miasta do busów jako że byliśmy pierwsi to musieliśmy czekać około 2 godzin przez co ludzie się frustrowali poza tym już w Katowicach kierowcy się lekko zagubili lecz na szczęście nie spałem i uratowałem sytuację Pozdrowienia dla Tanji i jej Mamy, właścicielki pani Mirki i sprzątaczce Pani Bisie, miłe i bardzo pomocne osoby. więcej pytań wix@interia.pl
autor: ~Piotr

Wyjazdy z Oskarem - 2010-07-16 00:45:46
Do Grecji jeżdżę od wielu lat. Głównie do Paralii. W ubiegłym roku byłam w Pardze. Dojazd do Pargi nieco dłuższy niż do Paralii niemniej jednak polecam choćby dla wspaniałych widoków, niepowtarzalnych. Autostrady niesamowite a te tunele coś pięknego, to trzeba zobaczyć, nie da się opisać. Widokowo Grecja przepiękna. Sama Parga uroczy kurort. Dominują Niemcy, Anglicy i Holendrzy. Polacy są nieliczną grupą i traktowani jak niegdyś Niemcy na przejściach granicznych. Zawsze zazdrościliśmy im tego. W Pardze jest mnóstwo tawern, w każdej muzyka, wspaniały nastrój. Osobiście było mi tam trochę za duszno ponieważ brak przestrzeni. Jest to miasteczko położone w kotlince, wokół góry no i w związku z tym wszędzie pod górkę. Plaża b. ładna lecz kamienista ale tylko ta blisko mojej kwatery bo jest też i piaszczysta. Kwatery super, co dzień sprzątane, zmiana pościeli i ręczników, wszystko co potrzeba do funkcjonowania było zapewnione, czego nie ma w Paralii. Grecy miejscowi sympatyczni, nawet powiedziała bym o wiele sympatyczniejsi niż w Paralii. Jeśli chodzi o ceny w sklepach no to o wiele wyższe jak w Paralii. Ale na prawdę polecam ten kurort. Jeśli chodzi o transport to nie dziwię się , że są łączone grupy Grecja , Albania, Bułgaria ponieważ nie ma kompletów i trudno żeby biuro wysyłało pół autokaru pustego, za te pieniądze. Nie oszukujmy się-to są niskie ceny, coś za coś. Ja w tym roku byłam w Paralii od 12-go czerwca do 1-go lipca na przedłużonym turnusie za niecałe 800.- Wykupiłam w październiku 2009.r. Nie ukrywam podróż była dłuższa w związku z tymi przesiadkami toteż bardziej męcząca. Sama byłam zła ale zdaję sobie z tego sprawę, że biuro nie może inaczej bo w końcu musieli by dokładać do tego interesu. W przyszłym roku planuję wyjazd z Oskarem/konkurencyjne ceny/ do Albanii. Grupa, która dosiadła się do nas w drodze powrotnej była bardzo zadowolona z pobytu w Albanii. W Paralii byłam już chyba 12-cie razy raz w Pardze-polecam i najwyższy czas zobaczyć coś nowego. Nie wykluczone, że po Albanii znów wrócę do Paralii. Tam ciągnie-lubię to miasto i piękną plaże no i mnóstwo sklepików. Uwielbiam ten gwar, tam człowiek nie nudzi się. Nie narzekajcie na Oskara ,nie jest tak źle. Ja osobiście polecam. Na plaży poznałam Polaków. Przyjechali większą grupą jakimś sporym samochodem całkiem prywatnie no i o wiele drożej kosztował ich ten urlop. Ode mnie wzięli namiary na Oskara i w przyszłym roku pewnie skorzystają z jego usług. Byli zaskoczeni ceną mojego wyjazdu. Pozdrawiam wszystkich turystów i życzę miłych wojaży. Teresa
autor: ~Teresa

autokary - 2010-07-16 10:18:52
Wczoraj pojawiła się wypowiedz na temat autokaru który miał wypadek w Chorwacji. Ktoś coś wie? Niedługo mam jechać też ;/ Wczoraj ktoś tu pisał z forumowiczów ale dzisiaj już widocznie wpis ktoś usunął!! Ktoś coś wie?
autor: ~kasia

autokary - 2010-07-16 10:48:56
No niestety odbywa się to tak, że jak jakiś post nie pasuje organizatorowi, zostaje usunięty. Post nikogo nie obrażał, tylko przedstawiał opinię, która zdecydowanie była w nie smak Oskarowi. Tak to jest, jak trzeba coś ukryć.
autor: ~ja

re - 2010-07-16 11:15:47
Witam, posty nie są kasowane przypadkowo. Jeśli autokar należał do przewoźnika lokalnego to proszę o wskazywanie jego nazwy, bo przerzucanie odpowiedzialności w takich sytuacjach na biura podróży nie jest do końca obiektywne. Biura podpisują umowy, na mocy których za funkcjonowanie pojazdów odpowiada lokalny przewoźnik i co najważniejsze tą sprawność gwarantuje.
autor: admin

autokary - 2010-07-16 11:19:27
Widzę, że konkurencja nie śpi i tylko czycha, żeby gdzieś pojawiła się informacja o CT OSKAR. przyznam szczerze temat podchodzi już pod archeologię. Nikt niczego nie zamiata, i nie usuwa - proszę sobie poszukać informacji na portalach informacyjnych. Co tam znajdziecie - wczoraj ok. 6 rano autokar z Piszu miał wypadek pod Zagrzebiem. Na pokładzie autokaru byli między innymi klienci CT OSKAR. 3 osoby z lekkimi obrażeniami trafiły do szpitala, z czego jedna została na obserwacji. Pozostali klienci o 10 byli w drodze na wakacje.
autor: ~CT OSKAR

autokary - 2010-07-16 11:41:22
Nigdzie nie było napisane, że był to autokar firmy Oskar, a co wynajmują tzn. w jakim stanie na to już chyba maja wpływ?
autor: ~ja

autokary - 2010-07-16 11:44:29
Widzę, że wszystko co negatywne, musi pochodzić od konkurencji, no cóż, można myśleć i tak. Z ortografią u pracowników, widzę, że podobnie jak z organizacją - słabo.
autor: ~ja

Do tjemniczego "ja" - 2010-07-16 13:23:36
Podobne sugestie tajemniczego "ja" jak w poście powyżej będą kierowane do odpowiednich instytucji. Internet nie jest anonimowy, i to, że komuś wydaje się, że może bezkarnie zza rogu obrażać innych i sugerować, że OSKAR wybiera autokary tanie i niebezpieczne skończą się w odpowiednim sądzie. CT OSKAR przejął się sprawą swoich klientów, którzy ucierpieli w tym wypadku. Zorganizowaliśmy transport zastępczy oraz udzieliliśmy należytej pomocy Naszym klientom.
autor: ~CT Oskar

do CT Oskar - 2010-07-16 13:38:20
Proszę wskazać, w którym miejscu w poprzednim poście jest sugerowane, że autokary są "tanie i niebezpieczne"? I gdzie tam znaleźć można jakiekolwiek obraźliwe słowa kierowane pod adresem kogokolwiek?
autor: ~ja

makarska - 2010-07-16 22:15:40
dzisiaj wróciłem z makarskiej, było super, jedynie miałem niewygodne miejsce w autobusie (na samym końcu) w stronę DO makarskiej ale ktoś tam musi siedzieć no i długo jechaliśmy ale to idzie ścierpieć do polski jechaliśmy 14 godzin to był chyba rekord, willa zgodna z opisem, miałem wybrane tylko studio 3* bez nazwy i było zajeb..., rezydenci michał i monika bez zastrzeżeń co chciałem wiedzieć się dowiedziałem byli bardzo pomocni.
autor: ~artur

Szanowne biuro CT Oskar - 2010-07-16 23:07:17
Zakładam, że pracownikiem CT Oskar który tak chętnie broni tutaj swoich pracodawców (jakież to chwalebne jest ten tłuścioch informatyk lubujący się w szpiegowaniu pracowników, którzy to w przeciwieństwie do niego starają się uczciwie zapracować na swoją wypłatę. Tak więc słuchaj Panie informatyk, jeżeli nie umiesz pisać po polsku ani czytać ze zrozumieniem to nie wdawaj się w dyskusję która swoim poziomem przerasta zarówno Ciebie jak i Twoich pracodawców. Przyjmij na klatę fakty i skończ zachowywać się jak niedopieszczona studentka polonistyki. Nie rozumiem skąd przekonanie, że niepochlebne opinie na temat Waszego profesjonalnego Centrum Turystycznego są tylko wydumanymi pretensjami klientów. Chyba powinniście zastanowić się co jest nie tak w Waszym sposobie traktowania klientów. Klientów którzy chcą dać Wam zarobić nie powinno sie traktować jak zło konieczne. Rację masz, że internet nie jest anonimowy, stąd masz szansę do mnie dotrzeć, na co, nie ukrywam, mam szczerą nadzieję. Bo mnie od dotarcia do Ciebie powstrzymała tylko Twoja konfidencka natura. Pozdrawiam serdecznie.
autor: ~Dominik

do Dominik - 2010-07-16 23:54:58
Ja się nie muszę ukrywać pod przybranymi imionami. Jestem do dyspozycji klientów i czekam na ich opinie dobre lub złe na temat Naszej współpracy. Jeśli chcesz kogoś obrażać, to rób to z godnością, i otwartą przyłbicą.
autor: ~CT OSKAR

Budva - 2010-07-17 22:56:32
Witam! Wczoraj wrocilismy z Budvy. Miejscowosc ogolnie bardzo fajna i milo bylo mozna spedzic czas. Ogolnie Oskar wypadl przecietnie jako organizator. Biuro , ktore sprzedaje wycieczke i nie informuje o "niespodzankach" jakie planuje na czas podrozy to dla mnie banda tchórzy. Otoz nasza podroz wygladala w miare normalnie do momentu jak dotarlismy do granicy Chorwacko-Czarnogorkiej i tam drodzy czytelniczy czekala nas najwieksza atrakcja otoz musielismy zabrac swoje bagaze i jak rumuny przejsc z nimi pod pacha przez granice pieszo gdzie z drugiej strony czekaly na nas busy.W sumie odleglosc okolo 1km. SKANDAL!!!!! Pytam szanowne biuro co mialaby zrobic np osoba niepelnosprawna albo np matka z dzieckiem i wozkiem Chyba musiala by niesc swoj bagaz w zebach?? Na miejscu zostalismy zakwaterowani do w miare normalnych pokoi. Pisze w miare normalnych poniewaz jesli ktos ma wiecej niz 175 cm wzrostu to podczas spania sporo wystaja mu nogi z poza lozka. W pokoju byla klima i tv , ale nie bylo glupiego czajnika zeby zrobic sobie herbate czy kawe. Na wielki plus zasluguje pani rezydentka Ania , ktroa sluzyla pomoca na kazdym kroku. Kolejna tragedia to dzien wyjazdu. Pokoje musielismy opuscic o 9.00 a wyjazd byl o 19.10 do tego czasu byl do dyspozycji prawie 50 osob jeden pokoj z lazienka ciezko wywalczony przez pania Anie. Ogolna ocena dla Oskara to 3 w 6 stopniowej skali.
autor: ~domelek1

Budva - 2010-07-17 23:13:20
a ja jedynie dodam, iż biuro powinno zatroszczyć się o kierowców, którzy jada parę dni non stop, z wypoczynkiem dwugodzinnym po 30godzinnej podróży, żeby mieli chociaż cień szansy na sen, a chociaż na własny pokój na odpoczynek i prysznic. W Budvie nie mieli ani jednego ani drugiego. Ci panowie maja w reku życie ludzkie, a nie worki ziemniaków. Niech maja szanse na wypoczynek a nie żeby potem musieli pędzić po stromych i krętych drogach. pozdrawiam
autor: ~lusi

do Barbary - 2010-07-18 20:26:53
Wybieram sie z rodziną do Willi Zoran w Budvie w sierpniu. Sporo już o Budvie i willi Zoran napisałaś, ale mogłabys jeszcze napisać, czy bardziej opłaca się wykupić wyżywienie na miejscu, czy stołolować się na mieście? I jak okolica willi, da sie w nocy spać, albo może jakaś niespodzianka w postaci budowy za oknem? Pozdrawiam.
autor: ~Iwona

do Iwony - 2010-07-18 20:35:11
Okolica willi jest spokojna, bynajmniej tak było w czerwcu, nie ma budowy jest ok. Nie wiem czy bardziej opłaca się wyżywienie na mieście, czy w Zoranie, bo my mało co dokupowaliśmy, chyba z chęci spróbowania, niż zaspokojenia głodu, jak chcesz coś bardziej szczegółowego napisz do mnie na mojego meila.
autor: ~Barbara

do Iwony - 2010-07-18 21:00:08
Nie wykupuj jedzenia a stoluj sie na miejscu. Ludzie narzekali ze jedzenie nie bylo zbyt dobre , bylo duzo ale nie zbyt smaczne , ale to nie moja opinia tylko to co uslyszalem. Na miescie koszt pizzy to ok 5 euro, gyrosy po 3 euro. Ceny mniej wiecej takie same jak w polsce w knajpach. Uwazaj na kebaby poniewaz u nich to dwa kawalki jakiegos dziwnego miejsca a nie tak jak u nas. Bardziej gyros przypomina naszego kebaba .
autor: ~domelek1

do lusi - 2010-07-19 11:36:19
Nie wiem skąd informacje,że kierowcy nie odpoczywają po trasie? Dla Naszych kierowców przygotowane są pokoje, gdzie mogą spokojnie odpocząć po męczącej trasie. Dodatkowo autokar musi być wyłączony przynajmniej 9 godzin. Przez ten czas kierowca odpoczywa w pokoju. Nasz dział transportowy rygorystycznie podchodzi do czasu pracy kierowców i czasu potrzebnego na ich odpoczynek. Oprócz ustawowo przewidzianych rejestratorów każdy z Naszych pojazdów wyposażony jest w system GPS rejestrujący wszystkie kluczowe parametry pracy pojazdu, dając nam on-line informacje np, o czasie pracy kierowców.
autor: ~CT OSKAR

Chorwacja-wyspa Brać - 2010-07-19 17:06:41
Wróciłem w piątek z Chorwacji z wyspy Brać i jestem jak najbardziej zadowolony, choć nie ukrywam, że były niedociągnięcia, ale o tym później. Główna refleksja jaka po raz kolejny po tego typu wakacjach mnie nachodzi jest taka, że Polakowi nie dogodzisz. Część pretensji jakie zgłaszali uczestnicy wyjazdu były tak absurdalne, że można by na ich podstawie dobrą komedię nakręcić. 1.PODRÓŻ do Chorwacji - Jedyny zgrzyt to bałagan podczas przesiadek w Katowicach. Zresztą w drodze powrotnej też były z tym duże problemy. Po za tym podróż sprawna, w Splicie jesteśmy po 9 rano czym praktycznie wszyscy byli zaskoczeni. Pretensje pewnej pani m.in. że kierowcy poruszają się ślimacznym tempem i wszystkie samochody nas wyprzedzają pozostawiam bez komentarza. 2.PODRÓŻ z Chorwacji - Opóżnienie wyjazdu z powodu wypadku autokaru, który po nas jechał jestem w stanie zrozumieć. Czy biuro powinno w tym czasie zorganizować posiłek pozostawiam indywidualnej ocenie. Dalsza droga dla mnie sprawna, natomiast nie rozumiem kto zorganizował przesiadki w Katowicach w taki sposób,że część osób musiała czekać na powrót do domu 6 godzin. Zdecydowanie największy zgrzyt wyjazdu, choć mnie osobiście nie dotyczył. 3. POBYT w Chorwacji- Osobiście nie mam do czego się przyczepić. Biuro mogłoby tylko uprzedzać, że ceny wycieczek fakultatywnych są 2 razy droższe od tych, które są oferowane osobom wypoczywającym w Makarskiej. Ja akurat nie planowałem nigdzie się nie ruszać, ale sporo osób było zawiedzionych. Supetar-urocza miejscowość, szczególnie dla osób szukających spokoju i ciszy, choć jak ktoś chce się trochę pobawić to też znajdzie dla siebie miejsce. Pokoje super, przestronne, do tej pory zastanawiam się ile musiałbym za taką kwaterę nad naszym morzem zapłacić (sypialnia, przestronny aneks, łazienka, taras)?
autor: ~Tomasz

Do Tomasza - 2010-07-19 17:37:07
Panie Tomaszu, dziękuję za wszystkie uwagi, zaraz przekaże je do odpowiednich działów. Ceny wycieczek fakultatywnych na wyspie Brać nie zależą niestety od Nas. Na wyspie jest jeden jedyny organizator, który nie mając innej konkurencji dyktuje takie ceny
autor: ~CT OSKAR

Budva - 2010-07-19 21:55:24
Do Oskar, informacja jest ta z pierwszej reki, widziałam na własne oczy, (po przyjeździe czekaliśmy z panami kierowcami przez około godzinę, ażeby znalazł się dla nich wolny pokój z prysznicem a przerwa między przyjazdem do budvy a odjazdem z budvy trwała około 3h)byłam przy tym ja, tak jak i prawie 50ciu innych pasażerów) proszę nie mydlić oczu bo w tym momencie pogarszacie tylko moją opinie w stosunku do Państwa biura..pozdrawiam
autor: ~lusi

DO CT OSKAR - 2010-07-19 22:03:43
Pierwszy watek , ktory chcialem poruszyc to odpowiedz waszego biura do Lusi tak sie sklada ze ja tez tam bylem i dokladnie to samo widzialem. Nawet stalem i rozmawialem z panami kierowcami , ktorzy sami stwierdzili cyt " wozimy ludzi a nie ziemniaki a nawet nie mamy gdzie sie wykapac..." dopiero po prawie godzinie stania i czekania udalo sie dla nich cos zalatwic. 2) widze ze na moj post nie odpowiadacie. Wybieracie sobie na ktore latwiej znalesc wam wykrecenie lub odpowiadacie zadowolonym klientom, w formie podziekowan za ich post. No coz czasami drogi organizatorze nalezy zdjac czapke z glowy i przeprosic na forum, a mysle ze to zostalo by docenione...
autor: ~domelek1

Domelek - 2010-07-19 22:32:39
Polecam przeczytać warunki umowy,a potem oskarżać o mydlenie i wybieranie odpowiedzi. Nie zajmuję się science-fiction i gdybaniem. Co do kierowców sprawdzę informację. Nie pasuje mi tylko jedna rzecz - skoro przesiedliście się do Czarnogórskich busów, to co robili tam polscy kierowcy, którzy zostali w autokarze po stronie Chorwackiej?
autor: ~CT OSKAR

Budva - 2010-07-19 23:15:11
Myślę, że zdecydowanie proszę sobie sprawdzić jak wygląda w praktyce Państwa teoretycznie rygorystyczne sprawdzanie czasu i warunków odpoczynku kierowców. I jeszcze raz apeluje, miałam stosunkowo dobra opinie o Państwa biurze ale w tym momencie albo sa Państwo faktycznie nieświadomi paru spraw albo czego nie lubię i sprawia ze wybiorę inne biuro w przyszłości a korzystałam z Państwa usług dwa razy gdyż byłam zadowolona) to próba wmówienia mi ze nie widzę różnicy miedzy 3 godzinami a 9-oma. pozdrawiam
autor: ~lusi

DO CT OSKAR - 2010-07-19 23:19:05
Nikogo nie obrazam , ale przyznam ze dwa moje posty zawieraly nieco nutki ironii , ale jest to spowodowane tym ze nie dostalem odpowiedzi. Mysle ze powinniscie jako biuro przeprosic ludzi , ktorzy po 25 godzinach jazdy musieli brac swoje bagaze na plecy i nocic je przez 1km w upale 30 stopniowym(to tyczy sie mojego pierwszego postu zatytuowanego BUDVA z 17.07). Pan nie odpowiedzial skladnie na ani jedno moje pytanie jak rowniez pytanie innych osob. Drugi moj post dotyczyl naszego wyjazdu do Polski i zawieral moja odpowiedz , ktora udzieliliscie uzytkownikowi LUSI.
autor: ~domelek1

Lusi - 2010-07-19 23:20:28
Jest 23-cia, obawiam się, że w chwili obecnej nie uzyskam odpowiedzi na pytanie. Tak jak obiecałem sprawdzę to. Dyskusja taka jest bezcelowa, bo to miejsce ma być zbiorem opinii, a nie dopisywaniem ostatniego słowa. Polecam rozwój dyskusji jutro jak uzyskam wszystkie informacje. Tymczasem życzę udanej nocy.
autor: ~CT OSKAR

praca kierowców - 2010-07-20 10:14:52
Kochani nasi TURYŚCI nie obawiajcie sie jazdy z nami.Czas jazdy to 9 godzin a w duecie 18 i jest restrykcyjnie przestrzegany.Częste kontrole policyjne oraz monitorowanie przez Inspekcję Transportu Drogowego skutecznie eliminuje nieprwwidłowości w tym zakresie.Większym niepokojem dla nas jest stan techniczny Polskich dróg,zachowanie się naszuch kierowców.tutaj jest naprawdę wiele do zrobienia. Życzę miłych i bezpiecznych wakacji.Kierowca C.T.OSKAR
autor: ~kierowca

Podróż z Oskarem - 2010-07-20 10:25:46
Wcale nie jest prawdą, że w autokarze są przydzielone miejsca. U nas pani, która podobno była pilotem pozwoliła siadać każdemu jak mu się podoba, dlatego na końcu zabrakło jej miejsca, co spowodowało, iż 2 rodziny wsiadające na ostatnim przystanku siedziały porozrzucanie na różnych miejscach. Pilotka bardziej interesowała się kierowcami niż wczasowiczami. Nigdy więcej z biurem Oskar nie pojedziemy. Traktowanie nas było poniżające. Jeszcze musiałam wysłuchiwać, że mąż będzie siedział obok miłej pani i będzie miał okazję kogoś poznać. Brak słów.
autor: ~Marzena

do CT Oskar - 2010-07-20 10:33:36
Widzę, że w Pana opinii wszyscy Pana obrażają. Już trzy osoby zostały o to posądzone, tylko nikt nie wie, w którym konkretnie momencie doszło do obrażania. A Pan od razu sądem straszy No cóż jaka firma, takie podejście i treści postów.
autor: ~ja

kierowcy - 2010-07-20 14:39:31
Witam Serdecznie, Nazywam się Mateusz Śmiglak i jestem kierownikiem transportu w CT Oskar. Odnosząc się do kwestii wypoczynku kierowców chciałem poinformować o procedurach dotyczących przestrzegania czasu pracy kierowców w naszej firmie. Jak powszechnie wiadomo czas pracy 2 kierowców wynosi 21 godzin, z czego w tym czasie każdy z nich przejechać może po 9. W związku z tym, że czas przejazdu do naszych destynacji jest dłuższy za każdym razem angażujemy tylu kierowców, ilu potrzeba. Wszystkie wymagane odpoczynki dobowe i tygodniowe są przez nas rygorystycznie przestrzegane. Proszę zwrócić uwagę na fakt, że przy 6 autokarach zatrudniamy ponad 30 kierowców. Bezpieczeństwo naszych turystów jest dla nas bardzo ważne i nie ma w tej kwestii miejsca na oszczędności! Pozdrawiam Serdecznie!
autor: ~Mati

Odnośnie przesiadek - 2010-07-20 14:50:14
Pani Lucyno i Panie Dominiku, mam nadzieję, że odpowiedź z działu transportu Państwa usatysfakcjonuje. Co do przesiadki na granicy, jeszcze raz odsyłam do regulaminu Paragraf 5 pkt. 5. Ze swojej strony mogę obiecać, że przeanalizuję kontakty Państwa Agentów z Naszym biurem. Mam nadzieję, że tym samym zakończyliśmy temat.
autor: ~CT OSKAR

budva - 2010-07-20 15:29:10
Przesiadki owszem..są w umowie, ale "spacery" przez granice z bagażami do innego busika w odległości ok 1km w 30stopniowym upale już nie. Gdyby busik przejechał granice i został podstawiony zaraz obok poprzedniego autobusu nie byłoby tematu. To sprawa numer 1. a Druga sprawa Panowie kierowcy. Zgadza sie, kierowców jechało czterech, zmieniali się. Ale proszę mi nie mówić, że wypoczynek i sen w autokarze to to samo co w pokoju w łóżku. I nadal apeluje, proszę zorganizować pokój w budvie dla Panów kierowców. Tak jak to miało miejsce w Makarskiej. Tam autokar przyjechał w godzinach dopołudniowych około 9-10, a wyjeżdżał około 17. I wszystko było tak jak należy.
autor: ~lusi

Do Lucyny - 2010-07-20 16:02:05
Mamy pewną nieścisłość, autokar nie przekroczył granicy, ani nie został zaparkowany na tej granicy. Kierowcy nie mogli znajdować się w Budvie, ponieważ zostali po stronie Chorwackiej. Tak jak pisał Mateusz - restrykcyjnie przestrzegamy czasu pracy kierowców oraz ich odpoczynku. Wspominał też o tym Nasz kierowca, który jest najbliżej całej sprawy i dobrze wie ile kontroli Inspekcji Transportu Drogowego potrafi przejść wyjeżdżając z kraju. Każda taka kontrola sprawdza jego czas pracy, który zapisywany jest w cyfrowych tachografach autokaru.
autor: ~CT OSKAR

do Oskara - 2010-07-20 16:26:21
do Lucyny to do mnie? Bo nie wiem..lusi to nie Lucyna. To prosty przykład jak Pan sobie dodaje pewne informacje o których nikt nic nie mówi. I skończyłam ochotę na rozmowę z państwa BIUREM PODROŻY GDYŻ JEST ONA DAREMNA. POZDRAWIAM
autor: ~lusi

O imionach - 2010-07-20 17:26:35
Proszę mi wybaczyć, znam Lucynę, która przez wszystkich nazywana jest Lusi i być może dlatego błędnie odczytałem to zdrobnienie.
autor: ~CT OSKAR

Wyżywie Budva willa Zoran - 2010-07-20 17:51:14
Proszę o informację. Czy posiłki są tam formie bufetu, czy może serwowane. Oraz czy są dobre. Pozdrawiam
autor: ~inka

Droga do Budvy - 2010-07-20 20:57:57
Do CT Oskar - wybieram się w sierpniu do Budvy i proszę o wyjasnienie, czy autokary z Polski zawsze dojazdżają tylko do granicy chorwacko -czarnogórskiej, a potem jest przesiadka do busów, czy był to po prostu jednorazowy incydent ? A jak wygląda droga powrotna z Budvy ? Pozdrawiam i oczekuję na wiarygodną informację.
autor: ~anna

do Anna - 2010-07-20 21:04:51
Anna a którego sierpnia się wybierasz bo ja od 19.08
autor: ~inka

do Anny - 2010-07-20 21:10:23
Aniu zależy jak trafisz i ilu akurat turystów wybiera się do Budvy. jeśli jest to cały turystów to autokar jedzie aż do budvy bez żadnej przesiadki. A jeżeli część wysiada w Makarskiej w Chorwacji to czeka Cię przesiadka gdyż jak sadze jest to dla biura nieopłacalne żeby puszczać pół autokaru zapełnionego. Dowiesz się tego niestety dopiero w busie. Ale to nic strasznego o ile nie będzie was czekała piesza wędrówka przez granicę z bagażami jak to miało miejsce w naszym wypadku.
autor: ~lusi

do Lusi - 2010-07-20 21:26:06
Dzięki za odpow. Jesteś żródłem informacji ... Dużo jeżdżę i nie rozumiem tu sytuacji - czy ten busik nie może podjechać po turystów pod autokar z Polski, dlaczego trzeba na piechotę z bagazami przekraczać granicę ? A gdyby były osoby starsze, matki z małymi dziećmi itp. to kto ma im pomóc ? Proszę powiedz, czy da się ciągnąć torbę na kółkach przez ten kilometr, czy raczej nastawić się na plecak ? Dzięki i pozdro...
autor: ~anna

do Anny - 2010-07-20 21:41:56
Właśnie o to tutaj się rozchodzi, my także nie rozumieliśmy dlaczego te busiki nie mogą podjechać pod sam autokar . I mimo kilkukrotnie poruszonej tutaj tej kwestii nie otrzymaliśmy odpowiedzi przez biuro. Dobrym właśnie rozwiązaniem sa właśnie torby z kółkami. Jeśli jedziecie do Budvy wówczas schodzi się z górki więc jest łatwo. w powrotnej drodze nam się poszczęściło bo przyjechała następna grupa z polski, która była liczniejsza i już najwidoczniej opłacało im się puścić cały bus polski do samej budvy, wiec wracaliśmy bez przesiadki na granicy. Można mieć tylko nadzieje ze jednak zmienia swoja politykę i wpadną na coś mądrzejszego z tymi przesiadkami. pozdrawiam
autor: ~lusi

do Anna - 2010-07-20 21:42:37
Hej, widzisz ja zadalem dokladnie takie same pytanie do CT OSKAR o osoby starsze lub matki z dzieckiem itp. Niestety osoba , ktora odpisuje ma problem z czytaniem tekstu ze zrozumieniem i ani razu nie odpowiedziala konkretnie za ani jedno zadane pytanie. W zamian tego dwa moje posty zostaly usuniete bo byly widocznie nie w smak "cudownemu" Oskarowi. Zadalem temu czlowiekowi kilka konkretnych pytan ale on nie potrafil na nie odpowiedziec. Jedynie co widze to ciagle pomylki poczawszy od imion(nickow) forumowiczow koczac nawet na zlym przytoczeniu odpowiedniego paragrafu swojego regulaminu w ktorym i tak nie jest napisanie nic na temat przechodzeniu pieszo przez granice. Pozdrawiam PS. Walizki da sie ciagnacv na kolkach...
autor: ~domelek1

domelek - 2010-07-20 21:56:38
Skoro lubi Pan ironię, proszę przypomnieć sobie scenę z filmu "Miś" moment w którym pojawia się tekst "Matka siedzi z tyłu, tak powiedział". Powtarzam po raz kolejny nie zajmuję się gdybaniem. Co do postów - CT OSKAR nie jest właścicielem forum, ani nie ma wpływu na jego funkcjonowanie. Proszę zgłosić pretensje do admina, a nie szukać taniej sensacji.
autor: ~CT OSKAR

DO CT OSKAR - 2010-07-20 22:11:57
Kwestia ogonkow na forum czatach , IRC itp pozostaje w woli piszacego- stara zasada. Mysle ze zamiast tracic energie na przypominaniu mi scen z filmow itp , moglo by szanowne biuro odpowiedziec konkretnie na wszystkie moje pytanie tu zawarte. Mysle ze to zainteresuje Waszych klientow! Ale chyba brak Wam odwagi , poniewaz doskonale zdajecie sobie sprawe z tego iz klienci maja racje a wy nie ma macie wystarczajacych argumentow zeby to obalic a na przyznanie sie do winy nie macie odwagi. Np wczesniejszy post p. Marzeny nt miejsc pozostal rowniez bez odpowiedzi. Niech zgadne jutro postu p. Marzeny juz nie bedzie
autor: ~domelek1

domelek1 - 2010-07-20 22:29:37
Jednak nie zależy Panu na wyjaśnieniu sytuacji. Woli Pan wyszukiwać literówki w odpowiedzi, i w ten sposób istnieć na forum. Paragraf 5 pkt. 3 Warunków uczestnictwa - "Podczas przejazdu, w ramach niektórych imprez, możliwe są przesiadki(...)" - faktycznie wcześniej wpisałem cyfrę 5, ale to nie powód, żeby robić z tego aferę. Co do tego wspomnianego postu - wsiadając do autokaru, gdzie Pan mógł usiąść? Pani Marzena nie podała informacji mogących pomóc mi w ustaleniu kiedy jechała. Nasi piloci otrzymują listę z ustalonymi przez biuro numerami miejsc w poszczególnych autokarach. I Pan domelek1 świetnie o tym wie.
autor: ~CT OSKAR

Temat! - 2010-07-21 13:14:41
Część postów została już usunięta. To jest miejsce na opinie o biurze Oskar, a nie dyskusje i przekrzykiwanie się. Bez osobistych wycieczek proszę i rozważania o ortografii. Od zakładania dyskusji jest turysci.info/forum Tu mają być dodawane wyłącznie rzeczowe opinie!
autor: admin

Opinia o biurze. - 2010-07-21 13:25:56
Drodzy ewentualni przyszli klienci - jestem byłym pracownikiem tego, jakże "zacnego" biura. Chcę wszystkich, przestrzec, przed wyjazdami organizowanymi przez C.T. Oskar. Moje doświadczenie w pracy w Oskarze nie jest krótkie, więc było dostatecznie dużo czasu, żeby poznać sposoby funkcjonowania tego biura. Ludzie oni już przed wypuszczeniem turystów mają problemy, więc nie dziwi fakt, że trasy przejazdów, czy same pobyty przebiegają problemowo. Niektórym z byłych klientów pewnie zdarzyło się być informowanym o zmianie zakwaterowania - wynikało to najczęściej z dwóch powodów - nieopłacony hotel lub pazerność organizatora tzn. przyjmujemy uczestników, pomimo, że nie mamy miejsc, później się ich gdzieś upchnie. Wydaje się niewiarygodne, ale niestety prawdziwe - Pracownicy C.T. Oskar już w momencie przyjmowania niektórych rezerwacji, wiedzieli, że klienci nie będą zakwaterowani w obiekcie, który właśnie wykupują!! Liczy się ilość, a nie jakość - zdecydowanie powinno być to motto tego biura. Mam nadzieję, że nikt się nie nabrał na przyznawane Oskarowi nagrody - wszystkie sporo kosztowały i czasami odnosiło się wrażenie, że zakupione były kosztem wypłat pracowników. Przykładów można mnożyć, niekompetencja i nieznajomość zagadnień związanych z turystyką również osób na wyższych stanowiskach w firmie, doskonale oddaje funkcjonowanie C.T. Oskar.
autor: ~były pracownik

Czyszczenie - 2010-07-21 15:09:31
To ostatnie czyszczenie z mojej strony, tak więc dalej o dobro użytkowników dbać nie będę. Proszę pisać pod jednym nickiem, a nie kilkoma(jeśli będzie Pan pisać po różnymi nickami to wszystkie posty będą usunięte) . Będę kasować posty bezwartościowe, pyskówki i głupie dyskusje. Proszę dodawać tylko opinie o biurze podróży Oskar, i pokazujące coś nowego.
autor: admin

zła organizacja wyjazdu - 2010-07-22 10:48:10
Pobyt na obozie w Rawdzie był udany jednak wiele do życzenia pozostawia przyjazd i powrót do Łodzi rodzice sami musieli sie dowiadywac o godzinie przyjazdu autokaru.Kompletny nieład jak w ruskim cyrku . nikt nic nie wiedział .W Katowicach wysadzono nas o godzinie 22 a i kolejny autokar przyjechał dopiero o 3.30 rano .W Katowicach pozostawiono nas samych bez pilota dopiero na interwencje biura podróży oskar w Poznaniu odnalazł się pilot . Na droge dostaliśmy prowiant w postaci dwóch bułek jabłka i małej butelki wody .Byliśmy głodni,niewyspani , zmęczeni i więcej z tego biura nie pojedziemy radzimy to innym na własne ryzyko aby nie dać się nabrać w butelkę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!
autor: ~Paweł

Budva - 2010-07-22 20:49:38
Witam.Mam pytania do osób które wróciły z Budvy. Czy ktoś z Państwa korzystał z wycieczek fakultatywnych? Jeśli tak to jaki byl koszt tych wycieczek i na jakie warto sie wybrać? Które z okolicznych miejscowści warto jest zobaczyć? Czy ktos z Państwa korzystal z komunikacji podmiejskiej aby dostać się do poliskich miejscowości? I jaki jest koszt takiego przejazdu?Jaki jest koszt wypożyczenia auta i która wypozyczalnie mozna polecic?Czy w Budvie lub jej okolcy sa plaże naturystyczne? Czy preawda jest , ze sa tam tanie papierosy? Z gory dzięki za odpowiedz . Pozdrawiam.
autor: ~Przemo

Do Przemo - 2010-07-22 22:03:48
Witaj, Jest kilka wycieczek fakultatywnych, min na Kaniony do Albani, do Dubrovnika. Koszt takich wycieczek zaczyna sie od 35 E od osoby. Jest tez rejs statkiem za 20 E /os plus 3 E za taksowke wodna , ktora wplywa do jaskini. O plazach nic mi nie wiadomo. Koszt wypozyczenia samochodu zaczyna sie od okolo 55 Euro za dobe. Jak bierzesz na wiecej niz 3 dni to cena za dobe troszke sie zmniejsza. Nie wiem ile jest dokladnie wypozyczalni poniewaz nie wszedzie gdzie jest napisane "Rent a car" musi byc wypozyczalnia, czesto sa to biura ktore sa tylko posrednikiem jednej wypozyczalni. Koszt zawiera ubezpieczenie i auta sa wydawane bez kaucji i bez limitu km.
autor: ~domelek1

jechać czy nie? - 2010-07-23 20:35:42
jeszcze nie wykupiłam wycieczki w tym biurze, ale właśnie chorwacja i makarska, w biurze sympatyczny pan, wszystko pokazał, zaproponował kilka wariantów, po prostu miodzio, ale po lekturze opinii o biurze i niestety w większości negatywnych mam dylemat, czy akurat z nimi jechać? doradźcie coś pleeeaaase!!!!!!!
autor: ~nika

Do nika - 2010-07-23 21:13:09
To zależy czego oczekujesz od wyjazdu i jak podchodzisz do tematu. Tak jak pisałem wcześniej, podczas mojego wyjazdu byly pewne niedociągnięcia związane głównie z organizacją podróży i dlatego z czystym sumieniem nie poleciłbym Oskara. Zresztą większość zarzutów z ostatniego okresu dotyczy właśnie podróży i biuro musi coś z tym zrobić. Natomiast co do samego wypoczynku na miejscu, byłem jak najbardziej zadowolony i większość osób z którymi rozmawiałem też. Nie wiem jak wyglądałą sytuacja w Makarskiej, rozmawiałem tylko podczas podróży powrotnej z jedną osobą wypoczywającą w Makarskiej i była raczej zadowolona. Zresztą korzystała już z usług Oskara drugi albo trzeci raz, więc chyba nikt jej do tego nie zmuszał Prawda jest taka,że jak ktoś będzie chciał znależć problem to go zawsze znajdzie. Jedni narzekali na rezydentkę, inni byli nią zachwyceni i na koniec robili sobie z nią zdjęcia.Ktoś inny narzekał na pokoje, jeszcze inni na kierowców,że jadą za wolno. Ale czy o to w tym wszystkim chodzi? Na pewno jeśli chodzi o mnie, to za tą cenę nie oczekiwałem więcej a nawet mogę powiedzieć,że dostałem więcej niż oczekiwałem.
autor: ~Tomasz

Makarska - 2010-07-24 14:32:38
W ubiegłym tygodniu wróciłam z Makarskiej. Nie polecam usług tego biura! Do Chorwacji jechaliśmy 30 godzin, droga powrotna zajęła nam zaledwie 28. Pomijam fakt, że podróż odbywała się 3 autokarami (rozumiem wypadek), ale ostatni autokar nie miał klimy i przyszło nam podróżówać w takim upale kilkanaście godzin, to nie świadczy dobrze o organizatorach. Pilot, który miał reprezentować biuro i opiekować się grupą, nie dojechał z nami do końca trasy (bo miał pociąg do domu). Wypoczynek w Chorwacji polecam każdemu, aleraczej nie z Oskarem.
autor: ~Wiola

wyjazd do Albanii - 2010-07-24 21:45:14
Witam wszystkich! Za tydzień wybieram sie do Albanii z Oskarem. Powiem szczerze,że po tym wszystkim co tutaj przeczytałem,to normalnie strach się bać. Byłem już mnóstwo razy na zagrani9cznych wczasach z wieloma biurami i zawsze znalazło się jakis minus,ale to co tu czytam mnie przeraża. Proszę o jakieś rady na temat wyjazdu,lub relacje tych którzy juz tam byli. Obiecuje że sam po powrocie również zamieszczę szczerą relacje. I tak juz nie zrezygnuje z tego wyjazdu,więc proszę o szczere opinie. Dzieki.
autor: ~Gregor

do Gregor - 2010-07-24 23:39:11
Nie no mysle ze nie bedzie az tak zle. Fakt ze biuro musi sie jeszcze bardzo duzo nauczyc w organizacji swoich wypraw bo to co wyprawiaja to wieje straszna zgroza...Ale mysle ze przy odrobinie szcze