Opinia, opinie, informacje o biurze podróży
Oskar Travel
Oskar
organizuje wakacyjne wyjazdy od 10 lat. Należy od do grupy biur
organizujących przede wszystkim tanie wyjazdy do krajów
europejskich. Wyjazdy w szczególności autokarowe,a
w niewielkiej części samolotowe. Biuro w tym
roku(2008) wprowadziło dwa egzotyczne, a może nawet ekstremalne
kierunki - Rumunię oraz Albanię. Po za tym można skorzystać z
wczasów w standardowych kierunkach naszych
rodaków takich jak Bułgaria (Rawda,
Słoneczny
brzeg),
Hiszpania (Lloret de
mar),
Chorwacja (Makarska), Grecja (Olimpic
Beach, Paralia,
Kokino Nero). Jeżeli korzystałeś/aś z usług Oskara to
proszę o pozostawienie komentarza na temat pozoiomu usług. W przypadku,
gdy komentarz dotyczy hotelu z oferty Oskara to proszę o pozostawienie
go w odpowiednim miejscu. Oto odnośniki:
to wielkie nieporozumienie
urlop w Radwie
jest to plac budowy.Byłam tam
od 3.6 do 14.06 2007 r.
Brud , nie ma przyzwoitej
plaży.
Nie ma gdzie posiedzieć nad
morzem.
Odradzam wszystkim tą
miejscowość a w szczególnośći
ludziom starszym.
Proponuję, aby Prezesi biur
podróży, któży
wysyłają tam polaków na
wypoczynek pojechali sami lub
wysłali swoje rodziny.
Miłego wypoczynku Panowie
Prezesi
autor: ~Wiesława
Biuro podróży Oscar - 2007-06-29 07:09:23
Właśnie wróciłam z wycieczki z
biurem podróży Oscar do
Chorwacji. Było super poza tym
że podróż do trwała znacznie
dłużej niż powiedziano nam w
biurze, kwatera nie była zła
tylko w podwórku budynku w
którym mieszkaliśmy był plac
budowy i nie było mowy o
zamianie pokoju, rezydent nasz
był beznadziejny pojęcie
kultury osobistej było mu
zupełnie obce, był człowiekiem
nie odpowiedzialnym (kiedy
była konieczność zawiezienia
jednego z uczestników
wycieczki na pogotowie to
polecił nam taksówkę!!!!!),
nie posiadał nawet
dostatecznej wiedzy na temat
miejscowość w której się
znajdujemy i na temat tego co
warto zwiedzić i zobaczyć i
jak w takie miejsca
dojechać.Ale najbardziej
rozwalające były teksty w
stylu:"Pokoje nie są
drogie więc nie mają Państwo
co narzekać" i "To
trzeba było nie wykupywać tych
wczasów!"-to się w głowie
nie mieści. W ostatnim dniu (i
to wydaje się być praktyką
Oscara) o godzinie 9 rano
kazano nam się wykwaterować i
do godziny 20 czekać na
walizkach na autokar.
Wyznaczono nam jeden malutki
pokoik gdzie można było złożyć
bagaże i się wykąpać (zimna
woda).
Ci którzy wybierają się do
Chorwacji do szczególnie do
Makarskiej na ulicę Splitską
41 niech to rozważą. Człowiek
ten (p. Michał) jest tragiczny
i potrafi zepsuć krwi.
My też dopiero wróciliśmy z
wakacji w Makarskiej z biurem
Oskar (04. 07. 2007). Mamy
zupełnie odmienną opinię o p.
Michale - nie zdarzyło się nam
by z czymś był problem. Służył
informacjami, interesował się
nami w czasie wycieczek
fakultatywnych (miał stały
kontakt z przewodnikami, pytał
czy wszystko w porządku, jak
przebiega wyjazd). Co do
"praktyki" Oskara
odnośnie opuszczenia pokoi -
wystarczy sprawdzić w ofertach
innych biur podróży - takie są
realia. Ludzie przyjeżdżający
rano muszą się gdzieś
wprowadzić, a gospodarz musi
mieć czas na posprzątanie
lokalu (niestety niektórzy
turyści nie grzeszą w tym
względzie kulturą - zostawiają
chlew w pokojach). W innych
biurach jest podobnie - doba
kończy się o 10, 11... I to
jest zrozumiałe. Sami
doświadczyliśmy tego, ale nie
ma innych możliwości. A co do
warunków - pokój w którym
przebywaliśmy - super.
Wspominając zimną wodę - sam z
upodobaniem brałem zimny
prysznic (podziwiam tych
którzy przy 40 st. potrafią
się kąpać w ciepłej wodzie).
Pozdrawiam.
Wczoraj wieczorem wróciłam z
15 dniowej wycieczki do
Chorwacji organizowanej przez
to biuto i jestem bardzo
zadowolona.
Komfortowy autokar,sympatyczni
kierowcy,na miejscu bardzo
ładny apartament,balkon z
widokiem na morze.Na
rezydentów 1 złego słowa nie
mogę powiedzieć,zarówno
p.Kinga jak i p.Kuba i
p.Michał bardzo
sympatyczni,kompetentni i
pomocni.P.Michał,którego tak
ktoś wyżej skrytykował
towarzyszył nam w wyprawie do
lekarza,kiedy to mój chłopak
miał problem z nogą,i okazał
się bardzo pomocny,za co
dziękujemy.
To że wyjazd do Polski było po
godz 21,a pokój należało
zwolnić o 9 rano rzeczywiście
jest pewną niedogodnością,ale
udostępniono nam łazienkę(z
ciepłą wodą),tak więc bez
problemu można się było
odświeżyć przed podróżą.
Nie wiem skąd te negatywne
opinie o Oskarze,my jesteśmy
bardzo zadowoleni.
autor: ~Justyna
Makarska z Oskarem - 2007-08-15 11:57:08
W lipcu wypoczywałam w
Makarskiej. Apartamenty LUX
były różne, niektóre czyste,
duże i z z tarasem, inne
ciasne (w niektórych brakowało
stolika i krzeseł, bo sie po
prostu nie mieściły, gdyż
łóżko zajmowało cały pokój,
niektóre nie miały umywalki w
łazience; widoki na budowę;
mało sympatyczni właściciele,
zdarzało się, że wypraszali
gosci!!!). Autokary różne. W
jednym zamiast klimatyzacji
był tylko nawiew, WC na klucz,
którego pilot nie chciał
udostępniać potrzebujacym. W
drodze powrotnej kierowcy
poblądzili i jechalismy
polnymi dróżkami 30 km / h, 2
razy przekraczalismy granicę
austriacko - czeską!!Pilot
Sebastian nie informował o
niczym, był niesympatyczny i
arogancki. Gdy dziecko źle sie
poczulo i poprosiliśmy o
postój, kierowcy zignorowali
prosbę i mimo iz
przejeżdżalismy kolo 7 stacji
benzynowych postoju nie
zrobili. Rezydent Michał, cóż,
mysle, że do jego obowiazków
zawodowych nie nalezało stanie
pod tarasem i podsłuchiwanie
przez 30 minut prywatnych
rozmów. Duzy plus za pyszne
jedzenie i fantastyczną
obsługę w restauracji. No i te
przepiekne widoki, które
rekompensują te wszystkie
niedogodnosci.
autor: ~Ala
biuro oskar - 2007-08-16 01:02:23
Witam!Ja rowniez niedawno
wrocilem z wycieczki z oskara!
12 dni w Chorwacji (1.08-12.0
!i musze przyznac
ze podroz z oskarem to
tragedia! W strone chorwacji
opoznienie ponad 4h z powodu
usterki autokaru (przyjechal
zastepczy )! Po dojechaniu na
granice w Cieszynie okazalo
sie ze tym razem ten autokar
ma cos z chlodzeniem silnika!
Oczywiscie wszech panujaca
praktyka w tej firmie jest nie
informowanie przez pilotow
nota bene (beznadziejnego
kolesia ) Nas Klientow o
powodzie postojow lub tez
zjezdzaniu z trasy w celu
naprawy co jest dla mnie nie
dopomyslenia ! Naszczescie
naprawiono ta usterke i
pojechalismy (niestety juz z
duzymi watpliwosciami co do
sprawnosci autokarow w tej
firmie- niestety sie nie
mylilismy ) Sam pobyt Ok choc
trzeba przyznac ze samemu
trzeba bylo inwestowac w
papier toaletowy co przchodzi
ludzkie pojecie !Oczywiscie
sprawa wykwaterowania jest to
normalana sytuacja 9 rano w
zasadzie jest tak wszedzie
Jednak miejsce jakie nam
udostepniono to byla porazka a
pragne nadmienic ze podroz
powrotna mielismy dopiero po
polnocy dnia 12.08 00:30 co
tez wprawilo nas w irytacje
!!!I nestety pojawia sie ten
sam problem brak jakichkolwiek
informacji od
rezydentow!!Nieporozumienie
Gdy juz wyjechalismy z tej
makarskiej mega zirytowani
sama powrotna podroz zajela
nam ponad 20 h spedzone w
autokarze kierowcy jak i te
swietne autokary
nieprzygotowani wogole jechali
z dwiema mapami i GPS ale i
tak zdarzalo im sie kluczyc po
trasie ! Kolejny pilot GOSIA
brak słów dziewczyna nie
przygotowana bez charyzmy i
umiejetnosci organizacyjnych
nie potrafila zapanowac nad
czasem postojów ktore byly
robione ! Mowila 15 min a
robilo sie 30 min !Co do
autokaru to jechalismy
pietrowym ktory na stacji w
Sloweni Nie chcial zapalic
Stracona ponad godzina bo jak
to pilot nam oznajmil
czekalismy na wazna przesylke
z biura (i tu wszyscy
zastanawiali sie o co chodzi )
dopiero pozniej sie okazalo ze
ta przesylka byly jakies
klucze do odpalenia
autobusu!!!!!!!!!!Czy to sie
miesci wogole w glowie ! Dla
mnie nie i napewno nigdy z tym
biurem nigdzie nie pojade i
nikomu go nie polece!Chyba ze
ktos lubi wracac do polski
ponad 20h ! Ja mieszkam w
krakowie i w tymze krakowie
bylismy o godzinie 01:30 dnia
13.08 !! a trzeba jeszcze
dodac ze to nie byl koncowy
przystanek bo kierowca zostala
jeszcze Czestochowa i Warszawa
wiec sie zastanówmy a jechalo
tylko dwoch kierowcow gdzie tu
bezpieczenstwo podrozy!!!I
poszanowanie czasu klienta
!!!SKANDAL !!!
Dlatego NIGDY z Biurem
OSKAR!!!
autor: ~bartek
Makarska - 2007-08-20 19:22:53
A ja nie rozumiem tak naprawdę
o co ten cały raban z biurem
OSKAR. Razem z moim chłopakiem
byliśmy na wyjeździe do
Makarskiej w tym samym
terminie i mam zupełnie
odmienne wspomnienia. Jeśli
chodzi o samą kwestię pobytu
to nie mam praktycznie żadnych
zastrzeżeń - okolica
przepiękna, jedzenie pyszne,
apartamenty nie odbiegające
zbytnio od oferty, rezydenci
przemili, zwłaszcza Michał -
świetny chłopak, pozdrawiamy
gorąco, na pewno jeszcze tam
wrócimy! Nie widzę więc tu
powodów do rozpisywania się.
Jeśli chodzi o pretensje co do
komfortu podróży to w jaki
sposób jest to przedstawiane
to przesada. To fakt, że
podróż z Polski kosztowała nas
trochę nerwów. Ja sama
uwielbiam jeździć autokarami i
między innymi dlatego nie
zdecydowaliśmy się na wersję
samolotową ( inny powód -
samolotów boję się panicznie
), ale fakt, że dwa autokary
pod rząd nam się popsuły
sprawiły, że nie bardzo mogłam
potem spać w nocy, choć zwykle
nie mam z tym żadnych
problemów. Ale ludzie, nie
dajmy się zwariować autokary
to tylko sprzęt i mają prawo
się popsuć. Na jednym z
postojów rozmawiałam z
niezwykle sympatycznym jak na
moje zdanie kierowcą (pilot
Sebastian też bardzo miły
zresztą facet) i drugi
autokar, którym podróżowaliśmy
był niedawno po serwisie, a
pewne usterki są po prostu nie
do przewidzenia. Wystarczy
trochę pomyśleć. Czy nikomu z
Was nie zdarzyło się, że
zepsuł się Wam samochód świeżo
po przeglądzie? Może właśnie w
serwisie nawalili, więc do
kogo to wielkie
"ale"? Do kierowców?
Do Biura? Najważniejsze, że
dotarliśmy cali i zdrowi. Co
do powrotu. Ludzie, dajcie
spokój. Powrót po północy źle?
Pilotka Gosia informowała
kilkakrotnie, rezydenci
tłumaczyli, że kierowcy muszą
odpocząć. Nas to uspokoiło. To
fakt, że do przyjemności nie
należało wysiadywanie na
walizkach od rana, ale wolę
wyjechać później, ale mając
świadomość, że bezpiecznie, że
kierowca nie przyśnie po 2
godzinach jazdy. Tak trudno to
zrozumiec? Przepisowe 9 godzin
i tak moim zdaniem to krótko,
ale zawsze to lepsze niż
wcale. Niektórym to
wytłumaczenie nie wystarczyło.
I tu dochodzimy do kwestii, o
której nikt nic nie wspomni,
chodzi mi o kulturę osobistą
niektórych podróżujących (i
zdenerwowanie tu niczego nie
tłumaczy). Czego wy wymagacie
od młodej dziewczyny (nota
bene w moim i mojego chłopaka
odczuciu bardzo sympatycznej i
fajnej) kiedy kilka osób w
autokarze wyrzuca na nią od
samego początku swoje żale
związane z wyjazdem, dojazdem,
itepe, a potem nie szczędzi
sobie też wyzwisk? Co miał
robić pilot jak się wszyscy
porozłazili na postoju?
Strzelać? Poczuwała się do
obowiązku, liczyła ludzi,
nikogo nie zostawiła. Dopiero
by była draka jakby ktoś nie
stawiając się po określonym
czasie w autokarze by pozostał
na stacji benzynowej. Sprawa z
przesyłką co najmniej dziwna,
ale czy to powód, żeby
zmieszać kogoś w ten sposób
jak to zostało zrobione z
błotem, tak jakby to była cała
jej wina (a kierowcy? a
zadzwonił ktoś do biura,
wszyscy się tylko odgrażali?)
i jeszcze się dziwicie, że nie
biegała uśmiechnięta od ucha
do ucha? Ja sama miałam ochotę
w pewnym momencie wysiąść z
autokaru, a co dopiero ta
młoda dziewczyna. Moim zdaniem
poradziła sobie jak na te
warunki naprawdę dobrze. A
teraz ludzie zastanówcie się
ile za tę wycieczkę
zapłaciliście. Grosze!
Porównajcie sobie oferty
różnych biur. I tak moim
zdaniem jak za takie pieniądze
było naprawdę super! My nie
spodziewaliśmy się wiele za
taką cenę, ale postanowiliśmy
zaryzykować, bo w końcu młodzi
jesteśmy to co nam zależy.
Chcecie mieć dojazd na miejsce
co do minuty to kupcie sobie
wersję samolotową. Była taka
możliwość, więc dlaczego z
niej nie skorzystaliście?
(samolot nie będzie stał w
korku, ani na granicy)
Wiadomo, wszyscy chcieliśmy
wydać jak najmniej, a potem
wszyscy mają pretensje jak za
wyjazd za parę tysięcy. A
nawet wtedy pewne wypadki
trzeba dopowiedzieć sobie
samemu. My wzięliśmy wolne do
poniedziałku włącznie i jak
się okazało słusznie. Biuro
nie doinformowało? Jak się
podróżuje po raz pierwszy to
ma się nauczkę na przyszłość,
a jak nie po raz pierwszy to
chyba już się o tym samemu
doskonale wie. Po co więc te
wszystkie niepotrzebne nerwy?
Jeśli chodzi o nas to z
wyjazdu do Makarskiej jesteśmy
bardzo zadowoleni i do BIURA
OSKAR w przyszłym roku na
pewno WRÓCIMY, może tylko z
lekką nadzieją na trochę mniej
pecha podczas kolejnego
wyjazdu. Pozdrawiamy!
autor: ~karo_o
MAKARSKA - 2007-09-28 12:04:06
Witam!Właśnie wróciłam z
wycieczki z oskara! 12 dni w
Chorwacji- 15.09.07-26.09.07 i
musze przyznac ze podróż z
oskarem to tragedia! Dużo
oniecują po czym okazuje się,
że apartament lux *** nie
jest luxem z trzema gwiazdkami
a posiada tylko jedną*(w
pokoju na szafie miałam
naklejoną kortkę o cenie i
i8lości gwiazdek). Rezydent
tłumaxczył to niższymi
podatkami!!!Miła Pania w
Poznaniu powiadomi was,iż nie
trzeba zabierać z sobą ani
rędzników bo są wymieniane co
2 dni, ani papieru toaletowego
bo jest. Natomiast na miejscu
okazuje się że nic nie ma!!!
Najbardziej irytujący jest
fakt, iż w koło zajmowanych
"apartamentów " od
samego rana trwały budowy!!!!
Czyli przyszykujcie się na
poranne wstawaniwe! Kolejną
super sprawą jest fakt
wykupionych posiłków. Jak
pojedziesz na wycieczkę i
niestety nie dotrzesz na
18.00-19.00 na kolację
dostajessz pizze. A
najbardziej zabawny teraz z
perspektywy czasu był powrót
do domu. Wyjechaliśmy 25.09.07
około 22.00 z Makarskiej a do
Wrpocławia dotarliśmy o 4 nad
ranem 27.09.2007!!!! Nasz
sprawny autokar który był
kontrolowany 5 godzin przez
panów z Inspekcji transportu
drogowego okazał się
niesprawyn i niestety w drodze
powrotnej staliśmy 10 godzin w
Brnie w Czechach czekając na
autokar z Polski. Najbardziej
irytujący był fakt tłumaczenia
przez biuro w Poznaniu, że
wycieczka zwiedza w/w
miejscowość. Kieedy my
siedzieliśmy na CPN oglądając
nasz holowany autokar!!! Więc
jeśli chcesz mieć wakacje z
problemami, lekceważeniem
przez pilota, który nic nie
potrafi załatwić oraz z
totalnym olaniem sprawy przez
biuro podróży OSKAR to jedz z
nim. Nie zabraknie ci
atrakcji. Ja osobiście nigdy
więcej nie pojadę z nimi!!!!
Wracałam ponad 30 godzin z
przepięknej Makarskiej!!!
Szanowna Pani agnieszka,
bardzo przesadziła Pani z
opisem owej wycieczki, wiem bo
sama tam byłam i miałam
przyjemność poznania pani.
Dlaczego nie napiszesz jak
zachowywalas sie na owym
CPN-ie skoro tak
dokladnie wszystko opisujesz
ze szczegolami, ja widzialam
jak sie zachowywalas i bylo mi
po prostu za ciebie wstyd, z
tego co wiem nie tylko mi. A
nastepnym razem jak bedziesz
chciala super luksusow za 1200
zl to wybierz inna oferte, a z
tego co wiem to nie mialas
wykupionego jedzenia takze
kwastia pizzy cie nie dotyczy
chyba no tak ale jak
ktos biega po cpnie w czechach
krzyczy, zachowuje soe jak
furiat to nie ma sie czemu
dziwic. pozdrawiam i nastepnym
razem udanych wakacji, bo nam
sie podobaly.
autor: ~anna
Makarska - 2007-10-05 20:05:55
Cześć!
Niestety podzielam zdanie Agi,
też byłam na tej wycieczce
niestety nie będę się
rozpisywać bo nie warto było
jak było. Niestety organizacja
kiepska, warunki niestety
nienajlepsze, bo kto by chciał
mieszkać na budowie, a sam
powrót fatalny. Nigdy więcej z
OSKAREM na wakacje!!!
ja nie podzielam zdania
agnieszka, gdyz jest ono
wyolbrzymione i mocno
przesadzone no ale coż
niektorzy lubia gdy cos sie
dzieje i lubia sobie
pomarudzic, szkoda ze robia to
w inerncie.
autor: ~anna
chorwacja - 2007-10-08 13:24:41
kilkakrotnie byłam już w
Chorwacji, z biurem Oskar
jeden raz i ostatni, bardzo
kiepska organizacja i opieka
niekompetentnego pilota.
Wakacje super, ale biuro
fatalne. Zero kompetencji,
całkowity brak organizacji.
Teraz z perspektywy czasu
najbardziej zabawny wydaje się
czas spędzony czekając na
kolejny autokar na CPN z
niedoświadczoną Panią ANIĄ
tzw. pilotką która nie
potrafiła sprostać zadaniu (na
szczęście kolejne podstawione
busy i autokar dowiuzł nas na
miejsce choć o 10 godz.
później). A najśmieszniejszy
jest fakt, iż musiał jej pan
kierowca zasilić telefon bo
nie miała kasy aby kontaktować
się z biurem w Poznaniu. A tak
dla tych co nie wiedzą - nie
siedzieliśmy na CPN gdyż miła
pani w Poznaniu informowała
niecierpilwych bliskich, że
zwiedzamy BRNO!!!!!! NIGDY
WIĘCEJ Z BIUREM OSKAR
Samo miejsce, Makarska
przepiękne, ale jeśli chodzi o
organizacje wyjazdu przez
biuro Oskar-fatalnie, nie
spisali sie zupełnie,
podzielam opinię p. Agnieszki
( byłam tam i wszystko się
zgadza), natomiast p. Ania
chyba nie wie o czym mówi...,
ponadto nikt nie krzyczał i
nie zachowywał sie jak
furiat!!! Makarska - TAK, ale
nigdy więcej z biurem
OSCAR!!!!!!
autor: ~Monika
biuro Oskar z Poznania - 2007-10-26 13:08:31
Byłem na wyjeździe z Oskarem
we wrześniu 2007. Niestety
podzielam opinię większości
przedmówców. Organizacja dno,
pilot dno, ale i tak najlepszy
był kierowca p. Marian-CHAM.
Takiego traktowania klientów
dawno nie widziałem. Hotele
również pozostawiały wiele do
życzenia. Nie jestem
wymagający ale lubię gdy jak
wchodzę do pokoju jest czysto.
No i ten papier toaletowy też
powinien być. Nie wymagam już
reczników. Jestem zawsze
przygotowany i mam swój.
Denerwujące było również
szukanie hoteli i błądzenie.
Czy w Oskarze nie wiedzą co to
nawigacja satelitarna to tylko
1000 zł a ile mniej nerwów.
ogólnie nie polecam tego
biura.
PRZESTROGA DLA PILOTÓW. NIE
WSPÓŁPRACUJCIE Z OSKAREM. NIE
WYPŁACAJĄ PIENIEDZY ZA
PILOTAŻ.
OSZUSCI I ZŁODZIEJE
autor: ~ANONIM
Makarska CPN - 2007-11-28 18:51:37
hehe też byłam na słynnym juz
CPN-ie przez co rzeczywiscie
powrot "odrobine"
sie przedluzyl ale nie
robiłabym znowu z tego takiej
wielkiej tragedii, no niestety
sila wyzsza, jak ktos nie ma
cierpliwosci i odrobiny
dystansu do samego siebie to
niech lepiej siedzi w domu
albo wyjezdza na wczasy za
taka cene, ktora zagwarantuje
mu ze takie sytuacje nie beda
miec miejsca(co oczywiscie tez
jest niemozliwe)Pozdrawiam
wszystkich mimo wszystko
zadowolonych z wyjazzdu-HVALA!
autor: ~Kasia
Makarska z Oskarem - 2008-01-06 13:12:41
Witam, też byłam w
Makarskiej....
Widoki piękne, byłam
zachwycona wszystkim tylko nie
placem budowy, na któym praca
rozpoczynała się około 7:30 i
nic nie można było zrobić. A
powrót do domu opóźnił się o
kilka godzin bo jechaliśmy
przez Kraków!!!!!!!
autor: ~Ania
Wakacje MAKARSKA - CPN - 2008-01-06 15:01:06
Witam, byliśmy w Makarskiej we
wrześniu, piękna miejscowość,
super widoki, pokoje pół biedy
za taką cene nie było źle, ale
to akurat nie jest zasługą bp.
Oskar.- tragedii, dna, i braku
jakichkolwiek kompetencji
pilotów, czy nawet kierowców,
którzy się pogubili już w
Polsce. 1 rozczarowanie to
przesiadka w Katowicach, na
drugi autokar, nic by się nie
stało gdybyśmy nie musieli
czekac na niego ponad 5
godzin( co niestety wywarło
wpływ na to o której
znaleźliśmy się w Chorwacji)
musieliśmy błąkać się po
Katowicach przez te godziny i
marznąć, bo niestety w Polsce
było zimno. Makarska to
przepiękna miejscowośćm cały
pobyt był spoko, mielismy
najtańsze pokoje i standart
adekwatny do nich, ale akurat
to nam nie przeszkadzało. no
może widok z okna na plac
budowy ;] ale to pomińmy,
Współczuje tylko tym co
płacili więcej od nas a mieli
tragiczne warunki. Powrót z
Chorwacji to tragedia, ciężko
mnie wyprowadzić z równowagi
ale jeżeli patrze na
niedoświadczoną,
niekompetentną, cichutką i
biedną, przestraszoną jak
myszka pilotke, która boi się
otworzyć buzię i powiedzieć
cokolwiek do swoich
jednak"podopiecznych"
;(bo w końcu za to jej płacą,
żeby się nami zajeła) a nie
zostawiając bagaże na ulicy
przed Stacją benzynową i
uciekając gdzieś w kąt, po tym
jak autokar się zepsół. Pani a
raczej biedna dziewczynka,
jest osobą która nie umie się
dogadywać z ludzmi, fakt to
nie jej wina że autokar się
zepsół, ale jednak, po 10 h
stania na stacji, bez
pieniędzy - bo większość
wydaliśmy po drodze, nie jest
fajnie. Kobieta ta nie
wiedziała nawet że przysługuje
nam cos do picia i do
zjedzienia po 10 h stania na
stacji. Polotka najwidoczniej
nie czytała regulaminu. Całe
bp. Oskar to jeden przeręt.
Nie wiem czy dla pilotki
kazali kłamać dla nas, czy
Poznań rzeczywiście
przekazywał dla niej
informacje o tym że
"autokary zastępcze już
jadą" (przez 10 h
jechały).
Nie polecam OSKARA dla nikogo,
jest wiele innych biur w
krórych znajdziecie Państwo
oferty o podobnych cenach,
radzę kilka groszy więcej
dopłacić, niż kosztować nerwów
z tym BIUREM !
przygoda, przygoda każdej
chwili szkoda... - 2008-02-06 01:29:21
Witam, widzę że od paru
ładnych lat nic się w tym
biurze nie zmieniło.... Byłam
na czasach w Bułgarii w
Rawdzie w 2005 roku właśnie z
biurem OSCAR i wspominam te
wakacje jako "przygoda,
przygoda każdej chwili
szkoda..."
Jak większość wczasowiczów
również czekaliśmy na autokar,
bo miał opóźnienie (jechał
przez całą Polskę)... Ale to
pikuś w porównaniu do tego, że
tuż za granicą polską (ok.4-5
rano) mieliśmy przymusowy
przystanek na całe 12 godzin
na stacji Slovnaft (do tej
pory jej nie trawię;/)
Dlaczego? Bo zapalił nam się
silnik w autokarze i
czekaliśmy na drugi, który był
ściągany z środkowej Polski
(nie pamiętam już czy jechał z
Poznania czy Bydgoszczy).
Dopiero interwencje rodzin z
kraju typu: zawiadomimy Uwagę
z TVNu, pomogły nam uzyskać
jakieś informacje o
przyjeździe drugiego
autokaru... W ramach
rekompensaty za to, że nie
zwiedziliśmy Budapesztu
wykupili nam obiad na
Słowacji... Ale najbardziej
przerażali nas zmęczeni
kierowcy, którzy z jednej
trasy jechali w drugą...
(dlatego też wykwaterują rano
z hotelu jeden turnus i czeka
się po paręnaście godzin na
powrót do kraju - niby
kierowcy powinni się wyspać po
trasie, takie tam wymogi
przewoźnicze... ale nasi
kierowcy przyjechali po nas
godzinę po tym jak przywieźli
nowych, bo mili fest
opóźnienie...). Ostrzegali nas
w kraju, że hotel może
wyglądać na remontowany - to
rzeczywistość bułgarska, my
jednak trafiliśmy na normalny,
ale wiem że niektórzy mieli
gorzej...) Organizacja
kiepska, piloci i rezydenci
bez doświadczenia, zieloni tak
jak i my... duże dzieci w
obcym kraju... Nie wspominam
tych wakacji źle, ale tylko
przez nasze podejście że mamy
się dobrze bawić... Rawda,
hmmm sympatyczne małe
miasteczko niedaleko
Neseber'u, nam się podobało -
odpowiednie dla studentów
(tanie )... rodzinom z
dzieciakami nie polecam...
Plaża nie należała do
najczystszych... glony
(fujjj)..., ale ciepłe morze i
słonko przez cały turnus nam
to zrekompensowały
Biuro rzeczywiście ma
konkurencyjne ceny i było do
przewidzenia, że mogą być
niedociągnięcia i owszem
były... Jak mi się uda to i w
tym roku wybiorę się do
Bułgarii, ale tym razem dołożę
parę złoty i skorzystam z
bardziej doświadczonego
biura...
autor: ~kasia
spain - 2008-03-03 13:22:05
w lipcu wybieram sie do
hiszpani z biurem OSCAR , hmm
ma ktos jakies uwagi jak
powyzej ?? bo jak narazie to
widze chorwacje i makarska!!!
Powiem tak byłam w Rawdzie z
Oskarem 30.06-13.07.2007.
Miejscowosc ok, plaża
wyłącznie ta w stronę Burgas,
tanio, 'hotele' w porządku,
fakt że to miejscowośc która
dopiero się rozwija ale jest
całkiem fajnie
minus to nadety rezydent z
jeszcze gorszym synalkiem...
no i podróż zbyt długa dla
niecierpliwych.
Planuje wyjazd do Makarskiej w
te wakacje i zaczynam się
obawiac czy oby na pewn jechac
tam z Oskarem ich dużym plusem
są ceny, ale z tym wiąże się
spore ryzyko niedociągniec
różnego rodzaju...
Co robic?
autor: ~Magda
Makarska - 2008-03-11 20:43:26
Wykupiliśmy już pobyt w
Makarskiej na początku lipca.
Powiem szczerze, że po
przeczytaniu tych opinii można
się załamać!!!!!!!! Jadę z
mężem i 7-letnim synem.
Nie myślę tu o pokojach czy
też jedzeniu bo w tej kwestii
zawsze jest jakieś ryzyko (
przy tak niskich cenach) ale
głównie o podróży, która bez
względu na cenę powinna być
zawsze bezpieczna i w miarę
możliwości komfortowa.
Zazdroszcze wam odwagi, ze tez
nie boicie sie wyjezdzac z tym
biurem po przeczytaniu tych
opinii, jak wyzej pisalam
bylam w Makarskiej,
miejscowosc wam wynagrodzi
wszystkie niedogodnosci ale ja
juz nigdy nie zaryzykuje z
nimi, wystarczy dobrze
poszukac a znajdziecie wczasy
rownie tanie, albo nie
zalujcie 100 czy 200zł jak
znajziecie drozsze. Nie chce
straszyc Pani z dzieckiem ale
jazda takim autokarem przez
tyle godzin z 7latkiem
serdecznie współczuje, do tego
przesiadki,- tragedia. Mi zal
by bylo nerwow. Jednak zycze
powodzenia, mam nadzieje ze
nie zdarzy wam sie podpalenie
się autokaru jak dla nas i
czekanie 10 godzin na
autostradzie, i ze traficie na
bardziej kompetentna i
doswiadczona pilonke, a nie
malolatke bez jakiejkolwiek
wiedzy. Napiszcie jak bylo
jak wrocicie
NIE POLECAM- standard,
prawdomównośc i kompetencja w
realizacji usług-
niedopuszczalna. Nie tłumaczy
tego nawet przystepnośc cen-
inne biura pomimo niskich kwot
realizują założenia
przyzwoitej turystyki bez
zarzutu.
autor: ~Syberia
Grecja - 2008-03-21 19:08:54
był ktoś w Grecji z
Oskarem??Ja się wybieram w
sierpniu i szczerze powiem,że
po przeczytaniu Waszych opinii
poważnie się zastanawiam nad
tym wyjazdem...
Francja Alpe d'huez Biuro
OSKAR - 2008-03-22 23:31:13
Witam
Byłem na wycieczce w Alpe
d’huez z biurem
podróży Oskar z poznania
Nie byłem zadowolony z
organizacji i nie wywiązaniem
się z podpisanej umowy.
A mianowicie
- w autokarze w podróży w
tamtą stronę brak WC (
kierowca stwierdził ze nie
może uruchomić WC ponieważ nie
może zalać jakimś tam płynem )
W powrotną stronę WC działało
- po przyjechaniu na miejsce
mieszkaliśmy w innym
pensjonacie niż mieliśmy
mieszkać
-mieliśmy mieszkać razem w
jednym pensjonacie grupą osób
jaką jechaliśmy na wyjazd a na
miejscu okazało się ze
rozdysponowali nas w osobne
pensjonaty
-Sky pasy musieliśmy sami
odbierać z biura przy
wyciągach w drugim końcu
miejscowości
-pilot mało co interesował się
uczestnikami wycieczki i
mieszkał 60 km od miejscowości
-basen który był dodatkową
opłatą był to basen ogólny
dla wszystkich ludzi i można
było sobie na miejscu zobaczyć
i wykupić pływanie a nie
wczesniej deklarować się i
płacić kupując kota w worku
Z basenu nie skorzystaliśmy
ponieważ nie mieliśmy
odpowiednich strojów ( w
spodenkach nie wpuszczają )
można było wypożyczyć majty
za chyba 3 E ale jedynie był
rozmiar S dla dzieci
A więc reasumując nie
pokompaliśmy się ani razu za
te 50zł
Miejscowość piękna góry piękne
ale :
NIE POLECAM BIURA OSKAR !!!
autor: ~Andrzej
OSKAR ŻAL.PL - 2008-03-27 01:08:22
LUDZIE po co wy ryzykujecie,
po co kupujecie wakacje w
OSKARZE, zastanowcie sie 10
razy nad tym zanim cokolwiek
wykupicie CZY WAM NIC NIE
MOWIA TE KOMENTARZE, najpierw
zrobcie rozeznanie poczytajcie
opinie pozniej wybierajcie
wczasy, bo naprawde z tym
biurem ZAL KASY ;] ja
zaryzykowałam i spotkalo mnie
to co wyzej zostalo wymienione
Byłem w Alpe d'huez z biurem
OSKAR i niepolecam!! Po
pierwsze dopiero w autokarze
poinformowano nas o dodatkowej
kaucji którą należy wpłącić
40E. Po drugie autokary klasu
LUX którymi się chwalą są
strasznie niewygodne (toaleta
oczywiście nieczynna). Doda,
jeszcze, źe jadąc w góry
kierowcy zbłącdzili i podróż
trwałą 32h!!!
Mimo, że rezerwowaliśmy wyjazd
na 10 osób w konkretnym
ośrodku, to zakwaterowano nas
w innych ośrodkach oddalonych
od siebie o 15min., piechotą!!
(nie po to jechaliśmy grupą).
Pilot powiedział, że on nic
nie zrobi i nawet nie
powiedział Przepraszam. Acha
no i my oczywiście po skipasy
też musieliśmy lecieć sami
Miejscowość piękna ale
odradzam podróż z OSKAREM!!!!
NIgdy więcej!
autor: ~Bartek
wakacje z oskare, - 2008-04-03 16:08:30
witam. ja tez mialem okazje
byc z tym biurem na wakacjach
i rzeczywiscie nie polecam.Sam
jestem kierowca autokaru ale
to co sie dzieje u nich to
jest po prostu przegiecie.
narazajac innych ryzykuja
zyciem, nieprzespane noce
dotransportowanie grupy i od
razu powrot z nastepna ;-(
potem nie ma sie czemu dziwic,
ze sa wypadki - ale to my sie
na to niestety godzimy. Nigdy
wiecej z tym biurem. zycze wam
owocnych wrazen - oby by bylo
ich jak najmniej
NIE NIE i jeszcze raz
NIE!!!Przede wszystkim:
dorobkiewicze, niezwazajacy na
jakosc wykonywanych uslug, po
2: prymitywni, gruboskorni
kierowcy, +panie w biurze
które mamia klientów i nie
mówią prawdy o realiach jakie
czekają- o zgrozo,
oczekujacych podrozy turystow.
DZIADOSTWO.
autor: ~margot
Oskar - 2008-04-16 13:26:32
Tak czytam i się zastanawiam
nad jednym faktem. Mając do
wyboru wyjazd w to samo
miejsce z jednym biurem za 2
tys a z innym za 1,2 tys
większośc decyduje się na to
drugie. Nie wiem tylko
dlaczego oczekwiania są takie
jakby to był najdroższy z
mozliwych exlusiv. Nie
spotkałem jeszcze osoby która
jedzie autokarem 1400 km i nie
narzeka na podróz. Cokowiek
byłoby robione to zawsze
bedzie trudne i mećzące...
Byłem w Makarskiej z Oscarem.
Zdecydowałem się jednak na
dośc indywidualne rozwiazanie
- pojechałem własnym
transportem. Opieka na miejscu
była super, mimo że
przyjechaliśmy sami, w troche
innych godzinach nic nie stało
na przeszkodzenie aby zaprosic
na na impreze integracyjna.
Zakwaterowanie tez fajne. Co
do placów budów - ludzie to
Chrowacja, tam co kawełek coś
sie buduje , każdy kawałek
miejsca w takich
miejscowosciach jest
wykorzystywany na budowy..
Można wykupic miejsce przy
samym morzu - tam większy
spokój..Ale dużo drożej i
chyba gorszy widok na góry.. A
ja co ranka mimo wszystko
wolałem widok gór niż morza..
rada, nim cokolwiek napiszecie
to polecam chwile refleksji -
ze za te pieniądze dałoby rade
załatwic cos naprawde lepszego
!!
Dawor, nie jechales autokarem
z tym biurem to raczej nie
powinienes sie wypowiadac na
ten temat, 1400 km w 2 dni to
chyba cos nie tak, poza tym
zepsute autokary bez
klimatyzacji, z popsuta
toaletą + stanie na zadupiu na
stacji benzynowej przez 10
godzin i sluchanie pieprz****
niedoksztalconej maloletniej
pilotki ktora jak sie pojawi
problem placze i zamyka sie w
kiblu ! Jezeli bys sie nie
zdenerwowal stojac bez kasy 10
h na stacji to podziwiam
ciebie ze masz taki dystans do
siebie i do swoich pieniedzy
bo niektorzy mieli isc do
praacy na drugi dzien a
tymczasem stali na stacji!
Alez ekstra komentarze! Podoba
mi się to ), za trzy dni
(sobota 26.04) wybieram się z
tym biurem do Czarnogóry i
analizują komentarze sądzę, że
czeka mnie niezwykła
przygoda... jak wrócę, to się
być może odezwę, a jak ktos
może był z tym biurem z
czarnogórze albo będzie
(Ulcinj) niech da znać!
Papieru nie ma
toaletowego..ale
czad...kilkudziesiąt godzin
jazdy autokarem z
niedziałającym kibelkiem,
przygody na CPN-ach...a na
miejscu albańskie
klimaty...TAK tego mi trzeba
było!
Witam! Miałem niestety
przyjemność podróżować z tym
biurem. I co stwierdzam !NIGDY
WIĘCEJ
Ja rozumiem że sam
zdecydowałem sie na tańsze
wczasy ale ludzie jeśli ktoś
mi coś oferuje podpisuje ze
mną umowę to ma prawny
obowizek dotrzymać umowy, czyż
nie? I szczerz dziwię się
niektórym że tłumaczą to biuro
bo zmieną zdanie jeśli w końcu
dojdzie do jakiegoś wypadku.
Sam pobyt w MAKARSKIEJ
wspominam super choć
mieszkałem na placu budowy, a
w drodze powrotnej zepsół się
autokar ale nikogo nie
tłumaczy fakt pozostawienia
turystów samych sobie na ponad
10 godzin. Powodzenia ODWAŻNYM
autor: ~tomasz
kwestia szcęścia - 2008-05-14 12:08:06
Hej! vJa byłam z Oskarem w
Grecji w Paralii Olimpijskiej.
Tak czytam wasze komentarze i
wydaje mi się, że hotel itd to
chyba kwestia szczęścia. Naszą
grupę rozwieźli po 8 różnych
hotelach. Niektórzy mówili, że
pokoje mieli w poprzerabianych
garażach itd. Ja miałam pokój
z wyposażonym aneksem
kuchennym, z łazienką z
prysznicem i ciepłą wodą no i
balkon z fotelami i stołem. Do
plazy 50m. Rewelacja. A to
wszystko za 690 zł bo
zapłaciłam w styczniu a
pojechalam w lipcu. No podróż
autokarem byla uciążliwa. ale
17 dni za takie pieniądze to i
tak rewelacja.
autor: ~aga
POLECAM - 2008-06-03 17:13:04
witam! w 2007 roku pod koniec
sierpnia bylam z moim
chlopakiem na wakacjach w
Makarskiej wlasnie z tym
biurem i jestesmy bardzo
zadowoleni! Wykupilismy pobyt
w Willi Bernarda i mielismy
wszystko co potrzeba
Lazienka, kuchnia, sypialnia i
balkon ze stolikiem i
krzeslami. Podroz rowniez byla
udana. Zajechalismy do
Makarskiej po 10 rano dzieki
czemu mielismy jeszcze caly
dzien na wczasowanie! Jestesmy
zadowoleni i w tym roku
rowniez sie wybieramy z tym
biurem tym razem do Grecji
autor: ~Dominika
Makarska - 2008-06-11 00:12:07
Wow to gratuluje,
najwidoczniej chociaż jeden
turnus im się udał, (Brawo
OSKAR) mieliscie szczeście.
Mam nadzieje ze nie bedzie
rozczarowania po Grecji
trzymam kciuki i Pozdrawiam
Witam! Właśnie dzisiaj miałam
jechać z biurem oscar do
Chorwacji... Wyjazd miał być o
godz.12.30 po przybyciu na
miejsce o godzinie 12 cos mnie
tkneło bo na przystanku nie
było żadnych ludzi...
zadzwoniłam do biura podróży i
Pani oznajmiła mi że autokar
odjechał o godzinie 10!!!!!
jak tak można traktować
ludzi??
To niech Pan dzwoni co chwile
do tego biura i dowiaduje się
czy so jakieś zmiany związane
z wyjazdem bo oni nie mają
chyba zamiaru informować, jak
było ze mną... zamiast opalać
się w Chorwacji siedze w
domy... bo autokar odjechał 2
godziny wczesniej niż na
umowie...
Witam wszystkich doszłych i
niedoszłych klientów
tego"wspaniałego"biu
ra Oskar.Właśnie 19.06wróciłem
z żoną z Makarskiej i co do
uroku miejca i przemiłych
chorwatów nie mam
wątpliwości,ale organizacja
przejazdu-28godz.i gburowaci
kierowcy zostawiają wiele do
życzenia....rezydent p.Michał
również miał wiele spraw w
d.....alekim poważaniu i
jedyne co najlepiej robił to
zbieranie kasy za
wycieczki.Odradzam imprezkę
Fish-picnic a zwłaszcza w
czasie deszczu bo statek tak
samo jak autokar ktorym
jechaliśmy-masakra....można by
tak pisać wiele i wymieniać
....myślę że oskar powinien
się reklamować-DESPERACI MILE
WIDZIANI...Zyczę udanych
urlopów
autor: ~Radek
RAWDA 12-25.06.08 autokar - 2008-06-30 11:46:55
Rawda małe miasteczko- plac
budowy, bałagan. Plaza mało
sympatyczna- parasol + leżak
24 zł.a tam, gdzie nie chcemy
płacić, to plaża mała i pełno
ludzi, nasze duzo lepsze. Były
dni, gdzie morze było nawet
czyste, a były dni, gdzie było
brudno pływał glony i było
pełno muszli przy wodzie.
Hotel Cristal może być, basen,
kawalontek do morza, pokoje z
łazienkami, balkonem, lodówka,
TV, zabronione jest uzywanie
grzałek itp, ale widomo, że po
cichu mozna zrobic sobie kawe
i herbate. Jedzenie hotelowe
mało smaczne, lepsze na
miescie. Ceny jak u nas nad
morzem- obiad 4 osoby ok..50
zł. ceny w skepach podobne do
naszych. DOJAZD AUTOKAREM
przez Słowację, Wegry, i
nieszczesną, okropna RUMUNIA
40 GODZ. (o czym Oskar nie
informuje, ze jest to ok, 800
km. i to jest standal), a
mowiono, ze ok 30 godzin i
będziemy w Rawdzie. Cała trasa
to ok. 2000 km. Kierowcy OK. 3
i zmieniali sie, robili
postoje i byli sympatyczni,
pilotka zależy która , Rezydentka Pani
Kasia była spoko, ALE WC w
autokarze w drodze do Rawdy
było juz nieczynne w Łodzi,
wiec zapachy mało przyjemne.
Pokój w hotelu Cristal kazali
zwolnić o 9,00 więc po tel. do
rezydentki zmieniono nam na 12
potem 15, a w koncu mielismy
pokój do 22,00. Włascicielka
Cristala mało sympatyczna, ale
jej mąz ok. Ale w BOSTONIE
ludzie czekali od 9,00 do
23,00 na autokar w tzw.
repepcji (duże słowo w
przypadku tego hotelu, gdzie
pokoje to klitki a wc na
korytarzach. Terenu obok
hotelu sie praktycznie nie
stwierdza. Do morze spory
kawełek drogi, bo Boston jest
w centrum miasta, po oponiach
ludzi moge powiedziec, ze nie
bardzo byli zadowoleni z tego
hotelu). Z hotelu bylismy
zadowoleni, Rawda - mało do
zwiedzania, plaza mało
sympatyczna, Słoneczny Brzeg
dobry dla młodych, którzy
lubią nocne życie, duże miasto
tez mało czyste. Nasza ocena
OSKARA jest Średnia, a
Bługaria przereklamowana.
autor: ~Zm
W odpowiedzi na komentarz ~Zm - 2008-06-30 17:44:49
Drogi ~Zm chciałam się
ustosunkować do Twojej
wypowiedzi, bo należy się
kilka sprostowań. Otóż po
pierwsze chciałabym znaleźć
restaurację nad Bałtykiem,
gdzie 4 osoby najedzą się za
50 zł i nie mam na myśli
kebabów i innych fast food'ów,
bo nie uważam tego za obiad, a
po drugie pływające glony i
muszle w wodzie, to chyba nie
wina organizatora?! Glony były
pewnie typowym
"kwitnieniem morza",
a muszle nad morzem to
zjawisko, jak najbardziej na
miejscu
Co do płatnych i niepłatnych
plaż - to chyba normalne, że
tam, gdzie jest "za
darmo" będzie większy
natłok ludzi!! Co do godzin
wykwaterowań - standardem jest
tak wczesne wykwaterowywanie
turystów, a służy to temu,
żeby przed przyjazdem
kolejnego turnusu uporać się z
uporządkowaniem pokoi.
Zazwyczaj ludzie, którzy
zostają wykwaterowani, mają
jeszcze czas na ostatnie
zakupy i fotki
Myślę, że nie należy się
stresować takimi drobnostkami
i po prostu miło spędzać
urlop.
autor: ~Patrycja
Do Patrycji - 2008-07-01 11:15:58
Do Patyrycji, co do godz.
wykwaterowania - to jest
zrozumiałe, ze pokoje muszą
byc posprzatane dla innych
ludzi, ale godz. 9,00 rano to
przesada. Z naszego
doswiadczenie z innych miejsc
- to były godz. przynajmnie 12
i pózniej. Jezeli ludzie od
9,00 do 23,00 siedzą i czekaja
na autokar nie mając gdzie
zostawic rzeczy, to chyba
świdczy o organizatorze (taki
mieli ludzie w BOSTONIE). A
tak na marginiesie, to
napisalismy naszą opinie i
nasze uwagi na temat OSKARA,
aby innie wiedzieli o co
dokładnie się dopytywać, jak
beda organizowac sobie taki
wyjazd, bo czesc informacji
zawsze jest pomijana przez
biuro. A glony i musze to
owszem normalka, ale dla
dzieci mało przyjemne, dorosły
inaczej na to patrzy.
autor: ~Zm
... - 2008-07-01 12:12:18
Nie jestem przedstawicielką
biura, jak sugeruje Ala, tylko
tak jak Wy turystką, która
obiektywnie rozpatruje
wszelkie aspekty wyjazdów. Też
zdarzały mi się
"wpadki"
organizatorów na moich
wakacjach i czasami
reklamowałam to i owo
A chyba każdy ma prawo do
wyrażania swoich opinii -
zarówno ~Zm, jak i ja
autor: ~Patrycja
komentarz - 2008-07-01 12:29:33
Odnośnie komentarzy
"Zm" - W Bułgarii
byłem w Złotych Piaskach, po
sztormach czy dużych falach
były glony, ale tylko przy
brzegu i jakoś wybitnie
uciążliwe to nie było. 4 lata
temu nad naszym morzem ciężko
było wyżywić 4 osoby za 50 zł,
czyżby wszystko tak potaniało?
Czy skandalem jest to ze Oskar
nie poinformował o tym że
droga wiedzie przez Rumunię?
Bo tego nie rozumiem do końca?
Jesli chodzi o wykwaterowanie
o 9 rano to korzystałem póki
co z czterech biur które
organizują typowe autokarówki
i zawsze to była 9 rano, no i
to jest dla wszystkich jasne,
chyba ze ktos jedzie po raz
pierwszy. Możesz również
wytłumaczyć dlaczego wg Ciebie
Bułgaria jest przereklamowana?
Witam! Wróciliśmy z Makarskiej
22.06.08 i jesteśmy bardzo
zadowoleni z jednym wyjątkiem
, a chodzi o organizację
podróży do Chorwacji nie dość
, że odnotowaliśmy godzinne
spóźnienie autokaru to jeszcze
z Katowic jechaliśmy do
Krakowa po dwójkę uczestników
potem na Chyżne zakopianką i
dalej przez Słowację do
Chorwacji.To była porażka
organizacyjna CT OSKAR.Pobyt w
Makarskiej to wspaniałe
niezapomniane wrażenia, ale
nazwanie pokoi gościnnych
Apartamenty Lux*** jest wielką
przesadą. No cóż , można się
było tego spodziewać za taką
cenę , aczkolwiek pokój służył
nam jedynie do spania a nie
całodziennego pobytu, bo na to
nie było czasu ze względu na
atrakcyjne wycieczki i
atrakcje w samej Makarskiej.
Na wielką pochwałę zasługuje
rezydent Pan Michał - człowiek
młody o dużej znajomości i
wiedzy o Chorwacji oraz
solidnie acz rozważnie
opiekujący się grupą.Osobiście
polecam.
Biuro utworzone chyba
wyłącznie dla szybkiego zysku
z przypadkowych klientów
krórzy po powrocie do kraju
rozjadą sie do swoich domów i
juz się więcej nie zobaczą.
Dałem sie namówić na Chorwacje
( MAKARSKA) .. z
trzygwiazdkowego hotelu za
który doplacilem bo mial byc
podwyzszony standart dostalem
kwatere w trakcie budowy !!!!
... moze nawet nie powinienem
narzekać bo inni BEZ DOPLATY
nie mieli podłóg tylko beton
na posadzce
!!!!!!! Opiekun wycieczki
zajebisty )) w ostani dzien
wyjazdu kazal sie zabrac o 9
rano zeby autokarem wyjechac o
15 po poludniu... na pytanie
" a gdzie sie mozna
odswiezyć przed wyjazdem
?" odp - " w morzu
" .... dodam ze morze
zwykle bywa słone .... a
autokar przyjechał o godz. 21
jeszcze jedna uwaga - terminy
wycieczek sie zazębiały - gdy
nas juz nie bylo w kwaterach
wrzucono następnych polaków -
inaczej mówiąc pokoje były
OPŁACONE PODWÓJNIE !!!
....nigdy więcej!!!! powinien
za to wziąć sie prokurator...
ale kogo to obchodzi w tym
kraju
Wycieczke kupilem za
posrednictwem BT Easygo
autor: ~misiek
Makarska 26.07-7.07 - 2008-07-08 10:24:48
Wakacje OSKAR - porażka.
Miejscowość jest piękna, ale
organizacja tej wycieczki
zerowa. Autokar spóźnił się o
pół godziny. Na miejscu
okazało się, że mieszkania nie
są adekwatne do zamawianych -
miałam dostać apartament
***LUX a dostałam chyba * w
której nic nie działało. Pan
Michał (rezydent) niczym się
nie interesował. Zrobił jedno
spotkanie organizacyjne, na
którym dostaliśmy mapki
miejscowości. Po za tym było
zero zainteresowania. Jedynie
jedzenie było wspaniałe.
Ostatni dzień o godzinie 9:00
mieliśmy zostać wykwaterowani.
Wszystko byłoby super gdyby
nie to, ze nie pozwolono nam
skorzystać z prysznica.
Dopiero pani Monika (drugi
rezydent) z wielkim fochem
użyczył nam jednej łazienki do
której była chętna spora
kolejka. O godzinie 21
mieliśmy wyjazd. Nie polecam
tego biura.
autor: ~kocica
Re: Monika - 2008-07-09 00:41:11
Juz jak zaryzykowalas swoje
zycie dla wycieczki z Oskarem
( ach te ich autokary co na
autostradach sie palą i ci
kierowcy co jezdza 24h na dobe
bez przew) to bierz pokoj
NAJTANSZY ja wzielam ten
najnizszy standard i w sumie
dobrze bo i tak wyszlam
najlepiej na tym, przynajmniej
nie plakalam ze musialam
doplacac do placu budowy ;] a
pokoj mialam niczego sobie,
tylko widok z okna na mur
centralnie ;] i kawalek
choinki hehe
autor: ~Sylwia
:) - 2008-07-09 10:37:11
Ja tez jadę 14.07. z
Oskarem...Wcześniej szukałam
opinii o tym biurze, ale nie
znalazłam tych informacji, a
szkoda, bo zastanowiłabym się
i 5 razy nad tym wyjazdem. Ja
nie spodziewam się luksusów,
no ale autokar to akurat
mógłby być chociaż
sprawny...Mam nadzieję, że
dojedziemy cało i zdrowo, no i
bez usterek
Pozdrawiam wszystkich.
autor: ~Aśka
Do Marlena - 2008-07-09 14:16:20
wiesz co, zastanawiam się skad
mialas info że autokar jezie o
12.30? Na stronie nie ma w
ogole takiej godziny-i
faktycznie bus mial jechac o
10!!
Do innych osób którym czas
podróży się dłuży-czemu
samolotem nie lecicie?? 2tys
km trzeba liczyc ponad
30godz!!!!!A co do
rezydentów-ktos ma Was za
rączkę prowadzić przez cały
pobyt?? Żle że dali mapę
okolicy? Nie rozumiem trochę
czego od nich chieliscie
więcej. Ja sama jadę z nimi
końcem lipca-mam nadzieję że
pobyt będzie udany.
autor: ~ja
Z daleka od biura OSCAR!!! - 2008-07-09 17:56:00
To ze autokar mial wyjechac o
12.3o mialam napisane w
umowie,to chyba
wystarczajaco!A ze innaczej
jest na stronie to o tym nie
musze wiedziec!!Zycze udanego
urlopu!Z tym biurem juz
napewno nie podpisze zadnej
umowy!!!
O rany, czuję się jakbym
czytała o jakimś innym biurze,
a nie tym z którym ja
byłam...
W przeciwieństwie do
większości jestem bardzo
zadowolona z wycieczki z
Oskarem do Makarskiej.
Ok, może tak jak napisała
'kococa' - podróż DO była
trochę opóźniona, ale reszta w
zasadzie bez zarzutu.
Zapłaciłam za Apartamenty
Lux*** i miałam dwupokojowy
apartament (osobno sypialnia,
osobno pokój dzienny) z
aneksem kuchennym, łazienką z
prysznicem i WC, balkonem z
widokiem za góry z lewej i
morze z prawej - całość
klimatyzowana i w pełni
wyposażona (tzn. naczynia,
garnki, środk czystości,
papier toaletowy, ręczniki,
itp.).
Wszyscy opiekujący się nami
rezydenci zrobili na mnie
bardzo dobre wrażenie,
panowali nad wszystkim,
udzielali niezbędnych
informacji i w ogóle wszystko
moim zdaniem przebiegało
bardzo sprawnie.
Dobrze, że trafiłam na to
forum już PO powrocie, bo
chyba bym się załamała
czytając Wasze komentarze
Pozdrawiam wszystkich i życzę
udanych wakacji tym, którzy
mają je jeszcze przed sobą
autor: ~Sylwka
Czarnogóra Ulcinij - 2008-07-12 23:13:58
Wróciliśmy z Czarnogóry
30,06,2008 -dojazd własny na
szczęście. Po przyjeździe na
miejsce pod Wille Pristan
rezydent oświadczył nam że
zagineły klucze od naszego
pokoju i daje nam pokoje
zastępcze w jakiejś piwnicy .
Rozpacz . Po wielkiej
awanturze i kilku godzinach
czekania wreszcie się cos
znalazła ale nie w Pristanie
za którego zapłaciłam Potem
okazało się ,że nie jestesmy
jedyni rozczarowani.
Moim zdanie wszyskiemu jest
winien rezydent, który rozdaje
pokoje wegług własnych reguł.
To są jakieś JAJA , nie
polecam tego biura. Płaciłam
za pokój w lutym 2008 i nie
dostałam go.
Mieszkaliśmy w Willi Plaża ,
obok budowa i co rano młot
pneumatyczny nas budził, nad
nami resturacja , obok
dyskoteka - koszmar.
Przez dwa tygodnie pobytu
obserwowaliśmy wiele
niezadowolonych osób i wiele
awantur.
autor: ~GAGA
bulgaria sloneczny brzeg hotel
zaria 3* - 2008-07-13 10:38:33
własnie wrocilam z bulgari ze
slonecznego brzegu jesli
chodzi o podroz to nie mialam
zadnych przesiadek ani w jedna
ani w druga strone... jeden
autokar z powrotem z
czasnogory czekal 7 godzin na
slowacji na inne autokary zeby
zrobic przesiadke
masakra...codo pobytu hotel
taki sobie nie ktore pokoje sa
srednia czyste a nie ktore
koszmar a szegolnie pokoj 105
kazdy kto tam trafil to
narzekal my akurat
trafilismy do kopoju z
widokiem na basen pelno
rozbitych komarow na scianie i
suficie w lazience baterie i
lustro brudne wymieniaja tylko
papier i to szary, biora
smieci i czyszcza mopem kafle
i dywanik i to wszystko tv
jest nawet z polska viva ,
warto zabiezpieczyc sie czyms
na komary bo gryza okropnie..
sniadania standard zawsze
jedno i to samo ale dobre
mozna sie na jesc...obsluga
fatalna ani dzien dobry ani
dowidzenia ani nic szef lepiej
nie mowic wszyscy patrza jak
by mieli zabic czlowieka
najleprzy i najmilszy jest
barman spoko koles..pani
rezydentka to nie porozumienie
totalne przyjechala na drugi
dzien ospotkanie trwalo 15
minut i dowiedzielismy sie ze
gdzies tam jest tania
restauracja gdzies tam jest
tani supermarket gdzies tam
sa kantory prosze chodzic
szukac gdzie jest najleprzy
kurs ale najlepiej wymieniac w
hotelu wcale nie prawda w
hotelu 1.9 a w banku przy
glownej ulicy kurs 1.95 tak
wspaniale jest poinformowana
nasza rezydentka a i jeszcze
powiedziala ze jak ktos bedzie
mial problem to zeby
przyjechal do rawdy bo tam
maja biuro masakra...hotel
pomieszczany jest w centrum
wszedzie jest blisko na plaze
okolo 7-10 minut plaza przy
morzu platna za parasolami nie
platna ... w dniu wyjazdy
trzeba opuscic pokoj o 12 i
czeka sie do wieczora i masz
tylko kibel do dyspozycji ani
wody do zalania kawy niemozesz
sobie wziasc ani nic a jak
wzielam smietanke dokawy to
kazala mi odlozyc bo juz tu
nie mieszkam i pójść do sklepu
kupic!!!! kierowcy autokaru
pan szczuply blondynek bardzo
mily z powrotek byly 3 grubasy
chamscy ..wrzatek do bylgari
nic mnie nie kosztowal a do
polski pytala sie pani pilotki
powila ze 50 gr a potek ja mi
nalewala przy grubasie
kierowcy to nagle 1 zl kawa
biedna z lidla lub z biedronki
i jeszcze 2 zlote kosztuje...
ogolnie bylo bardzo fajnie
duzo klubow diskotek bylam w
lazurze super disko 5 lv wstep
autor: ~iga
Rawda - 2008-07-14 17:24:52
Byłam w Rawdzie z Oskarem.
Koszmar! Jechalismy w grupie
znajomych. Pokoje mielismy
mieć w jednym hotelu tj.
Bostonie. Na miejscu okazało
się kazdy z nas będzie w innym
hotelu. My dostalismy Miami i
było ok. Natomiast znajomi
zostali zakwaterowani w
garażach przerobionych na
pokoje. Robale w pokoju to
codzienny widok! A Pani
Rezydent kazała się cieszyć,
bo pokoje podobno są lepsze
niż w Bostonie! Pokój który
mieliśmy dostać w Bostonie
(znajomi mieli dostać
identyczny na tym samym
piętrze) jest tylko jeden a
nie dwa. Więc Oskar podpisując
z nami umowę, wiedział, że nie
może tego spełnić. Zresztą
większość turystów dostała
pokoje w innych hotelach.
Podróż trwała trzydzieści
kilka godzin. Ogólnie Biuro
Oskar jest do niczego! Nigdy
więcej z nim nie pojadę! I nie
polecam innym!
co mialas na umowie-bylo
zaznaczone że to willa
pristan?
autor: ~do czarnogóra-ulcinj
A propos Rawda - 2008-07-15 17:24:11
Pani Halina zapomniałą tylko
dodać, że wykupiła Apartamenty
**, a nie hotel Boston. Nic
dodać nic ująć
autor: ~bułgaria
Odpowiedź - 2008-07-15 22:01:49
Na umowie miałam wyraźnie
napisne Willa Pristan , chyba
dlatego rezydent tworzył jak
mógł różne bajki na temat
zaginionego klucza.
autor: ~GAGA
odpowiedź - 2008-07-16 20:42:19
a co mają znaczyć słowa na
umowie: "proszę o
zakwaterowanie w hotelu
Boston! uzgodnione z panią
Kingą" Pani Kinga to
pracownik biura Oskar w
Poznaniu.
autor: ~Halina
hiszpania z oscarem - 2008-07-17 16:18:30
dzis wrocilam z Hiszpanii i
jestem zachwycona wyjazdem.
przed wyjazdem przeczytalam
duzo negatywnych opinii na
temat biura OSCAR, zwlaszcza
na temat fatalnych autobusow i
niezle panikowalam. przed
wyruszeniem przyjechala
policja by sprawdzic stan
pojazdu i okazal sie byc
swietny. hotel NORAI, w ktorym
mieszkalam mial 2 gwiazdki,
ale zasluguje na 3. pokoje
czysciutkie, nowe meble,
pyszne sniadania w formie
bufetu i szalenie mila
obsluga. w hotelu glownie
mieszkali halasliwi niemcy ale
dalo sie przezyc. wkonc u to
lloret de mar, a tam kazdy
imprezuje
podsumowujac - niska cena,
bardzo dobre warunki i udany
wyjazd
autor: ~kasia
A propos Rawda - 2008-07-17 17:27:24
Zacznijmy od początku: Pani
Halina kupuje Apartament **; w
uwagach od klienta uzgadnia,
że będzie zakwaterowana w
hotelu Boston ( o wyższym
standardzie)
Teraz prosze mi wytłumaczyć,
czy mam zdegradowac klienta,
który kupił i zapłacił za
hotel Boston, i w to miejsce
wstawić Panią Halinę, która
zakupiła inny hotel ale
umówiła się z pracownikiem
biura ?
Kto rozwiąże ten węzeł ?
PS. "Garaże" jak
dobrze pamiętam na pierwszym
lub drugim piętrze
bułgarzy mają poczucie humoru
parkując auta na piętrach
autor: ~bułgaria
Rawda - 2008-07-17 19:01:24
To nie ja uzgadniam takie
rozwiazanie ale wasz
przedstawiciel w Bielsku. I to
nie była moja prozpozycja ale
pracownika z Bielska na nasze
wątpliwości co do
apartamentów. Nie proponuje
się takiego rozwiązania jeśli
nie jest sie pewnym , że można
to spełnić.
A znajomi mieli
"pokoje" na
parterze.
Z tego co czytam na forum to
większość opinii jest
negatywnych- chyba o czymś to
świadczy-pani lub panie
"Bułgario"! Szkoda,
że ja nie wiem kto odpisuje!
autor: ~Halina
KOMENTARZ - 2008-07-17 19:32:11
Wróciłem właśnie z Albanii z
Oskarem, było super, kochani
przestańcie czytać te bzdury i
nie psujcie sobie urlopu zanim
go jeszcze nie zaczeliście.
Jak ktoś jest tak
niesamodzielny że musi mieć
rezydenta przy łóżku to niech
jedzie na Bałtyk tam się
szybciej dogada albo predzej
szybciej wróci do domu z braku
odrobiny samodzielności. Oskar
jest w porządku i za te
pieniądze jest naprawdę super
tylko trochę więcej odwagi i
samodzielności a nie
zamęczanie rezydentów
głupotami.Przecież jest
internet wszystkiego można się
dowiedzieć gdzie się jedzie a
nie udawać Wielkiego Pana bo
zapłaciło się 700 zł za 2
tygodnie i chce się mieszkać w
Hiltonie.Skoro podróż
autobusem tak męczy to
informuję nowobogackich że są
jeszcze samoloty, ale to już
szkoda pieniędzy co ? Życzę
wszystkim udanego urlopu z
Oskarem, ja wróciłem z
rodzinką zadowolonyi wbrew
pisanym tu głupotom za rok też
pojadę z Oskarem.
autor: ~SHREK
Chorwacja Makarska - 2008-07-18 01:33:37
Witam. Wczoraj miałem
"przyjemność" wroćić
z Oskarem z Makarskiej. Co do
wyjazdu: Byliśmy na miejscu o
godzinie 6.00 (bardzo szybko
pomimo błądzenia już w
Czechach (3 kierowców i
pilotka)) i tu ździwienie.
Musieliśmy czekać do godziny
11.00 na zakwaterowanie, BYŁEM
TAM Z 6 LETNIM SYNEM. Po 20
godzinnej podróży bez
prysznica, włóczęga po
okolicy. Co do apartamentu, to
bez uwag. Makarska - po prostu
bajka (polecambez Oskara).
Wykwaterowanie o godzinie 8.30
bo pod drzwiami już czekali
nowi lokatorzy. Właściciele
kazali zabrać nam bagaże i
sobie iść do rezydentów. Tam
dano nam "magazyn"
na walizki. O godzinie 14.00
dowiedziałem się, że nasz
autokar nie przyjechał jeszcze
z kraju. Autokar zjawił się o
15.00 i musiał odstać do 24.00
(16 godzin od wykwaterowania).
Cały dzień z małym dzieckiem
musiałem spędzić na plaży jak
bezdomny. O 19.00 zeszliśmy do
rezydentów i tam koczowali
wszyscy na walizkach do
godziny 23.00. Udostępniono
nam łazieneczkę, gdzie można
się było odświerzyć po całym
dniu. O 23.00 rezydent pan
Michał wywiózł nas do lasu
(pozbył się problemu) gdzie
stał autobus ale co ciekawsze,
był on zamknięty, bo nie było
kierowców. Ale szczytem było
jak zjawili się kierowcy i po
otwarciu autokaru (niebieski
piętrowy) ukazał się naszym
oczom napis na drzwiach talety
"TOALETA PŁATNA 2
zł" i stwierdzenie
kierowcy, że on nie będzie po
nikim kibli za darmo sprzątał.
W drodze powrtonej oczywiści
też pomimo GPS, 3 kierowców i
pilotki, zawracania i szukanie
trasy. Co do pilotów
(pilotek). W obie strony młode
damy, nie umiejące zapanować
nad ludźmi (przerwa 1 godinna
robiła się 1,30) nie umiejące
udzielić żadnej informacji
itp. Podsumowując: Makarska
3xTAK. OSKAR 3xNIE.
Witam już po powrocie z
Makarskiej.
W pełni zgadzam się z
wypowiedzią Sylwi.Dla mnie
wyjazd był naprawdę udany.
Chciałabym pozdrowić Pana
Marcina, który jechał z nami
do Makarskiej oraz Pana
Michała. Do zobaczenia może za
rok.
Witam nazywam się Rafał
Różyński i jestem kierownikiem
d.s. transportu w Centrum
Turystyki Oskar. Pochodząca z
tego forum informacja o wymogu
opłaty za korzystanie z
ubikacji jest tylko
jednorazowym wybrykiem
kierowców tegoż autokaru,
którzy działali bez wiedzy
kierownictwa biura. W stosunku
do osób odpowiedzialnych za
tą sytuację –
kierowców autokaru jadących na
tej trasie zostało wszczęte
postępowanie dyscyplinarne,
zmierzające do absolutnego
wykluczenia możliwości
podejmowania przez nich
podobnych decyzji bez
konsultacji z kierownictwem
biura. Warto przy okazji
podkreślić, że nigdy
wcześniej, ani też w
przyszłości klienci naszego
biura nie będą zobowiązani do
ponoszenia jakichkolwiek opłat
związanych z korzystaniem z
toalety w autokarach, to
jednak pamiętać należy, że są
to ubikacje awaryjne, z
których korzystnie możliwe
jest w ograniczonym zakresie z
racji na ich niewielką
pojemność.
ZGADZAM SIE CALKOWICIE ZE
SHREKIEM.KAZDY KTO PISZE TE
BZDURY O OSKARZE NIECH SPOJRZY
SAM NA SIEBIE.CZY W ZYCIU JEST
IDEALNYM CZLOWIEKIEM I NIE
POPELNIA BLEDOW.MAM SPORO
LATEK.Z OSKAREM JADE DO
MAKARSKIEJ JUZ PIATY RAZ.I JAK
NA MOJ WIEK POWINNAM TYLKO
NARZEKAC.BO MYSLE,ZE OPINIE SA
PISANE PRZEZ OSOBY MLODSZE NIZ
JA.NIE BEDE SIE POWTARZAC I
PISAC TO CO SHREK,ALE MA
SWIETA RACJE.NOWOBOGACCY CHCA
ZA "300zl."PALAC
SULTANA.Z KAZDEGO POBYTU BYLAM
BARDZO ZADOWOLONA I MOJA
RODZINA TEZ.WSZYSCY KTORYM
POLECILAM OSKARA,NIE
ZALOWALI.PAN
MICHAL-REZYDENT?CHODZACA
DOBROC,KULTURA.FACHOWOSC W
KAZDYM CALU.PISZECIE.ZE
MUSICIE CZEKAC NA
KWATEROWANIE?TAK JEST
WSZEDZIE.BYLAM W HISZPANI Z
INNYM BIUREM I TEZ CZEKALISMY
13H.ZE MUSICIE CZEKAC NA
WYJAZD POWROTNY?LUDZIE
POMYSLCIE O TYM CO
PISZECIE.PRZECIEZ TO DLA
WASZEGO BEZPIECZENSTWA.POWIEM
SZCZERZE,NIE ROZUMIEM WAS.JAK
BY SIE STALO COS NA TRASIE TO
OCZYWISCIE WINA
KOGO?KIEROWCY,BO ZA MALO
ODPOCZYWAL .PROSZE
PANSTWA.WIECEJ POKORY WOBEC
ZYCIA,WYROZUMIALOSCI,MNIEJ
WYMAGAN WOBEC INNYCH A WIECEJ
WOBEC SIEBIE JADE POD KONIEC
SIERPNIA Z KOLEZANKA I
MYSLE,ZE ZNOWU BEDZIE
SUPER.ZYCZE WSZYSTKIM UDANYCH
WAKACJI I URLOPOW.
autor: ~"GRASZKA"
Graszka? - 2008-07-19 00:04:38
Gratuluje idealnie spędzonych
urlopów. co do Makarskiej to
uważam że jest to boska
miejscowość i nic nie odbierze
jej uroku, ja nie wypowiadam
się co do Chorwacji bo to jest
piękny kraj, chodzi mi o brak
jakichkolwiek kompetencji
kadry pracującej. w centrum
turystyki oskar. Pilotki to
chyba po liceum zatrudniają co
buzię do ludzi boją się
otworzyć, tylko płaczą jak coś
im się nie udaje, aż żal dupe
ściska, no i znane autokary
oskara co się jarają pod maską
i nie działa im klimatyzacja i
toaleta. Ja boje się
zaryzykować drugi raz,
niedajboże trafi się kierowca
który jest za kółkiem od
kilkudziesiąt godzin, wredny,
poddenerwowany i zmęczony.
Wogole oni tną kasę gdzie
popadnie. Gratuluje Pani
szczęśliwych powrotów do domu
z tym biurem.
Ja wyrażam swoją opinię i
każdy kto ma zamiar wyruszyc z
tym bbiurem powinien wiedziec
co moze go spodkac. A wiek
chyba nie ma tutaj znaczenia.
A tekst w stylu : spójrzcie na
siebie, każdy popełnia błędy
jest na poziomie podstawówki,
bo ja nie uważam się za
idealną dlatego nie narażam
życia innych ludzi i nie biorę
odpowiedzialności za ich
bezpieczeństwo w trakcie
podróży a biuro oskar bierze
na siebie taką
odpowiedzialność i powinno ze
swoich obowiązków wywiązywać
się jak najlepiej potrafi, a
że nie potrafi zabdać o to aby
np. Pilotka miała pieniądze na
karcie w telefonie zeby sie z
nimi skontaktowac w razie
potrzeby (przecież ona
porzyczała pieniądze od
turystów na uzupełnienie konta
zeby móc zadzwonic do biura i
powiedziec ze autokar się
spalił). Po prostu brak słów.
CHORWACJA-TAK ale napewno
OSKAR- NIE.
autor: ~oomroweczkaoo
Makarska - 2008-07-19 14:39:56
właśnie wróciłam z Makarskiej
z biurem podróży Oskar i
jestem bardzo zadowolona
miejscowość przepiękna podróż
w tamtą stronę 19 godzin bez
żadnych problemów w autobusie
działała klimatyzacja toaleta
także kierowcy normalni może
pilotka która z nami jechała w
tamtą stronę była trochę
wystraszona cichutka ale nie
stanowiło to dla mnie żadnego
problemu na miejscu zostaliśmy
zakwaterowani przez pana
Michała w ciągu niecałej
godziny apartamenty były
czyste ładne z widokiem na
morze powrót wspominam jeszcze
lepiej 17 godzin jazdy pilotka
była inna bardzo kompetentna
wykwaterowanie oczywiście o 9
rano dostaliśmy pomieszczenie
na bagaże z prysznicem cały
dzień byliśmy na plaży póżniej
prysznic i jeden minus o
którym muszę wspomnieć
mieliśmy czekać koło
apartamentu na busa o 17 .45
który nas zawiezie na parking
niestety czekaliśmy prawie 1.5
godziny aż bus rozwiezie
wszystkich mieliśmy pecha bo
byliśmy ostatni ale że
jesteśmy ludzmi którzy
wiecznie narzekają to nie
robiliśmy z tego wielkiego
problemu wiem że się zdarzają
problemy z zakwaterowaniem
ludzie spodziewają się
luksusów hoteli 5 gwiazdkowych
za takie pieniądze ja ogólnie
jestem bardzo zadowolona i
gdybym miała jeszcze raz
jechać wybrałabym biuro Oskar
w szczególności na ich
przystępną cenę która jest
współmierna z jakością
apartamentów a jak ktoś się
spodziewa luksusów to do
innego biura ale oczywiście
odpowiednia cena !
Ja od kilku lat jeżdżę z
Oskarem i zawsze wracam
zadowolony. Co prawda piloci
trafiają się różni, miejsca
noclegowe też, ale doceniam,
że Oskar daje szanse młodym
ludziom - czy Wy wszystko od
razu potrafiliście? Miejmy
tylko nadzieję, że z każdej
'wpadki' biuro wyciąga wnioski
i staje się coraz lepsze, bo
jak to mówią "Największą
chlubą nie jest to, aby nigdy
się nie potknąć, ale to, aby
po każdym upadku dźwignąć się
i stanąć na nogi."
Pozdrawiam serdecznie i życzę
grup, w których jak najmniej
będzie maruderów, furiatów i
upierdliwców
Własnie wróciłam z Makarskiej
.muszę napisać ze podróż
mineła z dużym plusem autokar
nowy sprawna klima i czynna
toaleta kierowcy bardzo
uprzejmi i mili .to wielki
plus tego biura Ja natomiast
jestem rozczarowana co do
apartamentów lux które okazały
się zwykłymi studiami .Pokój
bez łazienki.dostępna na
korytarzu mała bez
wentylacji,budynek bez dachu
przygotowany na budowę
drugiego piętra od żaru
słonecznego dzielił nas tylko
sufit który nocą oddawał
ciepło nagromadzone w ciągu
dnia ,szczęście że mieliśmy
duży taras dlatego spaliśmy na
tarasie .Nie polecam również
wycieczki Fisch-picnic
stateczki małe bez przewodnika
szkoda pieniążków lepiej
wykupić tą samą wycieczkę w
porcie droższa 3 eur.Bardzo
daleko do morza ok 20min w
jedną stronę do centrum 2km .
autor: ~krystyna
MAKARSKA - 2008-07-21 23:29:02
Witam ,właśnie wróciliśmy z
Makarskiej .Miejscowość
przepiękna apartament również
nam się udał ,był nowy czysty
i pięknie położony z widokiem
na morze .Mam natomiast
wielkie zastrzeżenia co do
rezydenta ,zero
zainteresowania ,zero
wskazówek,wykwaterowanie o
godzinie 9 wyjazd o 24 mały
pokoik w którym gnieżdziło się
kilka rodzin i my z 6-letnim
synem szczęście tylko ,że
wyjazdy autokarów były w
różnych godzinach i po
godzinie 20 zostało nas tylko
trzy rodziny .więcej z usług
tego biura nie skorzystam
autor: ~wiolka
zaria - 2008-07-22 00:35:44
tego lata planuje wybrac sie
do Bulgarii, wlasnie do hotelu
zaria, ktory zostal opisany
wraz z personelem w ktoryms z
postow...szczerze mowiac,
odechcialo mi sie wszystkiego
podzielcie sie swoimi
wrazeniami
a autobusow az strach sie bac
ja tez jade do hotelu Zaria i
to juz w ta sobote
! mam nadzieje ze jednak
wszystko bedzie duzo lepsze
niz to zostalo opisane w
jednym z powyzszych postow.
MILYCH WCZASOW W BUłGARII (I
NIE TYLKO) WSZYSTKIM ZYCZE !
autor: ~EWA
Hiszpania - 2008-07-23 21:28:04
Bylam w tamtym roku w
Hiszpanii w Lloret de mar z
tym biurem. Wszystko było ok,
wporządku kierowcy, autokar
sprawny, pilot fajny , a
przede wszystkim super był
nasz rezydent Mariusz
Pokoje w pensjonacie czyste i
za taką cenę fajne. Dojazd i
powrót był bezproblemowy.
Więcej samodzielności ludzie!!
a nie tylko liczyć na
"rączke" rezydenta!
W tym roku również jedziemy z
Oskarem do Makarskiej i mam
nadzięję,że będzie równie
bezproblemowo i przyjemnie
,jak było w Hiszpanii. klimat
tworzą ludzie!
autor: ~magda
czarnogóra - 2008-07-25 20:40:43
Dzisiaj wróciłam z 17 dniowego
pobytu w Czarnogórze, w
pięknym i urokliwym miasteczku
Ulcinj. Co do podróży właścwie
nie mogę mieć zastrzeżeń,
autobusy przyjeżdzały
punktualnie, robiono sporo
przerw, a kierowcy byli bardzo
sympatyczni. W drogę powrotną
autobus nie pierwszej już
mlodości był wypchany, co do
ostatniego miejsca. Mi i
mojemu chłopakowi przypadło
miejsce na samym końcu.. Gorąc
silnika, głośna klimatyzacja,
brak miesjca na kolana i
zatrucie pkarmowe sprawiły, że
podróż była bardzo męcząca.
Miejsca w autokarze były
przydzielane odgórnie, co w
naszym przypadku było pomyłką.
Podobno wybór miejsca był
uzależnion od daty zamawiania
wycieczki. My swoją kupiliśmy
w dzień wyazdu, może więc jest
to i prawda. Pilotka w drodze
do Czarnogóry była bardzo
niedoświadczona, odzywała się
tylko z konieczności, za to w
drodze powrotnej pilot- p.
Michał okazał się naprawdę
świetny. Miły, uprzejmy,
kompetentny, pomocny, zawsze
uśmiechnięty pomimo tylu
godzin podróży. Rezydenci na
miejscu to jedno wielkie
nieporozumienie. Mieszkałam w
Willi Amfora i tam rezydent
nie pojawił się ani razu,
zostawił tylko karteczkę z
godziną odjazdu. 2 razy było
przekładane spotkanie
organizacyjne. Wypiełam się na
nich i 3 raz już tram nie
poszłam. Wycieczki
organizowaliśmy sobie sami i
to o połowę taniej. Generalnie
nie mogę narzekac na Oskara.
Za 1000 zł nie spodziewałam
się luksusów. Sama Czarnogóra
bardzo piękna, cudowne widoki,
klimatyczne knajpki. Polecam!
autor: ~honorka26
Czarnogóra - 2008-07-27 10:19:36
Bylis my z biurem Oskar w
Czarnogorze w Ulcinj.Podroz w
obie strony to chaotycznie
zorganizowany
dramat.Punktualność
szwankuje.Rezydenci bardzo
słabi,a zwłaszcza pani Ola.Sam
pobyt to na miejscu to
cudo.Polecam każdemu,kto lubi
ciepła i czystą wodę oraz
piękne widoki.Mieszkaliśmy w
wili Amfora którą prowadzi
Hodo Kahari z bratem.Polecam
każdemu kto lubi miłą i dobrą
obsługę oraz wyśmienite
jedzenie.Lokal ten serwuje
dania mięsne oraz świeżo
przyrządzone ryby(palce
lizać),Menu również po
polsku!Gdyby nie organizacja
podróży to biuro oceniam na
4.Pozdrawiam
Witam wszystkich uczestnkow
forum, ja wybieram sie do
Makarskiej z Oskarem w
sierpniu po przeczytaniu tego
formu po prostu zaczynam sie
bac tego urlopu...
Mam zarezerwowny Apartamnent
Lux. W opisie jest podane, ze
w jego sklad wchodzi pokoj
2os., lazienka (WC,prysznic),
aneks kuchenny. I teraz moje
pytanie- czy ktoras z osob,
ktora juz byla w tego typu
"Apartamencie Lux"
moze mi odpowiedziec czy ten
sklad jest taki, jak opisuje
go biuro? I o co chodzi z ta
budowa? A moze ktos byl w
willi Bernarda? Moze lepiej
jest zmienic zakwaterowanie z
Apartamentu Lux na ta wille?
Jest drozsza czy to znaczy, ze
lepsza? Bardzo prosze o rade
osob, ktore juz tam byly.
Wiolka, jesli moge spytac, to
w jakiego typu apartamencie
bylas? Jaka jedna z niewielu
zachalasz swoje lokum
Milo to przeczytac
Czy mozesz mi doradzic na jaki
apartament powinnam sie
zdecydowac? Czy to ten
typu"LUX" czy willa
"Bernarda"? Bede
ogromnie wdzieczna za rade.
Sprawdzilam dokaldnie w
folderze- mam wykupiony pobyt
w pensjonacie MIRKO-
Apartament niby LUX. Czy ktos
z Was bylw tym pensjonacie?
Jaki on jest? Czy to ten z
widokiem na plac budowy i bez
dachu i z lazienka na
korytarzu czy moze mialam
farta i to ten z widokiem na
morze?
Ja również miałam wykupione
apartamenty lux a
zakwaterowali nas w studiach
łazienka na korytarzu ,myślę
że gdzie mają miejsce tam
kwaterują dużo zależy od
szczęścia ,obok nas mieszkali
państwo którzy również
wykupili apartamenty lux a nie
mieli nawet balkonu,inni nie
mieli aneksu kuchennego
Słyszałam ze z willi Bernarda
byli wczasowicze zadowoleni
życzę udanych wakacji
pozdrawiam
autor: ~krystyna
IZA mirko - 2008-07-29 14:15:22
lepiej niz mirko trafic nie
moglas! jesli chcesz napisz gg
to wszystko dokladnie ci
opowiem pzdr
autor: ~baska
Makarska z biurem Oskar - 2008-07-29 15:11:41
Bylam na wczasach w Chorwacji
w Makarskiej organizowanych
przez biuro Oska. Miejsce na
wakacje polecam w 100%, jest
to przepiekne miejsce.
Natomiast biuro podrozy Oskar
ODRADZAM. Organizacja
beznadziejna. Rezydenci
niemili, szczytem
antypatycznosci jest
rezeydentka Pani Kamila. Tak
niemilej i niesympatycznej
osoby juz dawno nie spotkalam.
W dniu przyjazdu wysadzono nas
przed siedziba biura oskar,
gdzie nikt nas nie
poinformowal, gdzie i kiedy
ktos nas stamtad odbierze.
Rezydenci chodzili
naburmuszeni, ciezko bylo sie
dowiedziec gdzie i z kim mamy
sie zabrac. Po dwoch godzinach
zlapalam Pana Michala, ktory w
koncu zadzwonil po wlasciciela
apartamentu, u ktorego
mielismy mieszkac.
Dzien wyjazdu to koszmar.
Dzien przed wyjazdem,
wieczorem, po naszym powrocie
z miasta zastalismy na stole
list od wlasciciela naszego
apartamentu z informacja. ze z
powodu smierci jego ojca i
koniecznosci wyjazdu, prosi
nas o wczesniejsze opuszczenie
pokoi, tzn o 8 rano.
Poinformowano nas, ze bagaze
mozemy zostawic u jego
sasiadow. Nastepnego dnia zona
i corka wlasciciela przyszla
do nas i zaprowadzila pod ten
dom. NIKT Z BIURA OSKAR NIE
POFATYGOWAL SIE aby nam
cokolwiek powiedziec, gdzie
mozemy sie ewentualnie podziac
i wziasc przysznic przed
wyjazdem. Zaznaczam, ze
planowy odjazd mial byc o
godz. 19.15 a byl o 20.30,
wiec to sporo czasu bez dachu
nad glowa. Nasze bagaze
mielismy zostawic na dworze
czy w czyms z rodzaju holu
domu sasiada. Nie majac innego
wyjscia postanowilismy spedzic
caly dzien na plazy i tam
wziasc prysznic przed
wyjazdem. Niestety tego dnia
rozpadal sie silny deszcz i
byla burza. wiec sporo czasu
spedzilismy w deszczu na
plazy.
Tak jak juz powiedzialam,
Chorwacja jest pieknym krajem,
ktory polecam wszystkim,
natomiast biuro podrozy Oska
ODRADZAM.
autor: ~Ania
Makarska 10.08.2008 - 2008-07-30 08:41:14
Witam,
ja też mam wykupione wczasy w
pensjonacie mirko w
Makarskiej. Czy ktoś z Państwa
ma jakieś informacje jakie
warunki panuja w tym
pensjonacie? Po przeczytanych
wypowiedziach nie nastawiam
sie na zbyt wiele.
Będę wdzięczna za jakąkolwiek
informację.
Pozdrawiam
MAM PYTANIE: do Kasi lub innej
osoby, która była w hiszpanii,
o ile był to obóz: jak z
opieką? czy byliście
ograniczeni przez opiekunów
czy mogliście się dobrze
bawić, kiedy i gdzie chcecie?
)
PS. jade 19.08 do lloret do
norai, jedzie ktoś w tym
terminie?
Niedawno wróciłam.. Piękne
miejsce faktycznie ale szybko
się nudzi...małe i dość
przeludnione... Biuro podróży
w sumie bez zarzutów. Nie było
większych wpadek, pani
pilotująca do Makarskiej miała
pewne trudności co prawda żeby
policzyć osoby siedzące w
autokarze i nie do końca
orientowała się z jakim biurem
jedzie
ale pani Zyta w drogę powrotną
spisała się super. Wszystko
ogarniała, a ludzi trochę było
bo piętrowy autokar, ponadto
wybrała b. dobre miejsce na
dłuższą przerwę
a nie jakąś czeską dziurę.
Pensjonat Mirko bardzo ładny,
czysty i wygodny. Nie ma
możliwości by ktoś był z niego
niezadowolony. Umiejscowiony
dogodnie nie wymaga aż tak
długiej wspinaczki jak
Bernarda. Myślę, że lepiej
trafić nie można!!! Rezydenci
na miejscu zorientowani i
cierpliwi. Faktycznie na
początku trudno było im
porozdzielać wszystkich,
jednak należy uwzględnić fakt,
iż praktycznie jednocześnie
przyjechały 3 autokary a oni
byli uzależnieni od
właścicieli pensjonatów.
Spisali się dobrze i wytrwale
udzielali odpowiedzi na
powielające się pytania. No i
nie wierzę, że to piszę (bo po
przeczytaniu przed wyjazdem
tego wszystkiego powyżej
marzyłam by go nie spotkać)
ale p. Michał to chyba
najlepiej wśród nich... Zdaje
mi się, że jeśli jedzie ktoś
kogo trzeba prowadzić za
rączkę, który wymaga ciągłej
opieki to będzie niezadowolony
bo drodzy Państwo - to nie
kolonie! I jeśli ktoś
przychodzi z aferą gdyż brak
mu w mieszkaniu 2 widelcy
to...ręce opadają.
Z dobrych rad dla Państwa
którzy dopiero się wybierają
to: poduszka do autokaru,
materac na plaże i kilka
ciepłych rzeczy bo ja zacznie
wiać to nie jest chłodno a
zimno! Acha! No i prawidłowe
nastawienie –
„ wycieczka do
najdroższych nie należała więc
nie spodziewam się luksusów i
jestem człowiekiem
dorosłym-więc
samodzielnym”.
Wniosek z mej podróży (bo
wakacje to to nie były, już
dawno nie byłam tak zmęczona)
i przestroga dla
wyjeżdżających jest jedna:
NAJGORSZE CO CIE SPOTKA W
CHORWACJI TO POLACY. Jest ich
pełno... to najgłośniejszy z
języków słyszalnych na
promenadzie. Uciułali trochę
kasy by na „naszej-
klasie” móc wstawić
zdjęcie z turkusem Adriatyku i
sądzić, że robi to jeszcze na
kimś wrażenie. Wyjeżdżając tak
daleko poczujecie się wiec jak
w domu...Nawet sąsiad będzie
podobny (mój za każdym razem
podczas burzy gdy był grzmot
wyskakiwał na balkon i na cała
ulice krzyczał
„ichaaa!”
.
Smutne ale prawdziwe jest to,
że każdy Chorwat zna co
najmniej jedno polskie słowo :
„k...a!”.
Pozdrawiam i życzę
pogody....bo jak wiem z
doświadczenia nie jest ona
taka pewna
autor: ~baska
Bułgaria z Oskarem - 2008-08-02 14:29:33
Byłam z Oskarem w Bułgarii w
hotelu Zaria w Słonecznym
Brzegu hotel
okazał się bardzo brudny i
zaniedbany. Moja mam została
pogryziona przez pchły w
hotelu a mojemu młodszemu
bratu który ma 5 lat aż cała
twarz spuchła od
pogryzień, mama dodatkowo
rozcięła sobie rękę o
wystający gwóźdź z łóżka, a ja
w
swoim pokoju musiałam się
prosić o zamocowanie pałąka i
kotary pod prysznic, nie
mówiąc już o szafkach które
nie miały uchwytów na naszą
skargę rezydentka nawet
nie chciała przyjść i zajrzeć
do pokoju zdenerwowani
poszliśmy do kierownika
który zmienił mojej mamie
pokój a mi zamontował kotarę.
Kiedy poszłyśmy by
rezydentka podpisała w jakich
warunkach się znajdujemy
odmówiła. Rezydentki
miały na imię pani Kasia i
Marta po prostu nic nie robiły
każdy w hotelu był
oburzony zachowaniem tych
dwóch pań. Zamiast służyć nam
pomocą nastawiały
przeciwko nam obsługę.
Ostatnie 2 dni pod prysznicem
wyszły mi robaki które
musiałam spłukiwać (nie byłam
jedyną osobą u której pokoju
były robaki). Mężowi
pani z pokoju obok gdy
korzystał z toalety spadła
kafelka na głowę rozcinając
ją. Do basenu wchodzili różni
ludzie prosto z ulicy
zazwyczaj bułgarzy. Na
rezydentki w ogóle nie można
było liczyć mimo iż każdy z
rezydentów miał po 1
hotelu pod opieką panie można
było zastać raz na kilka dni.
Można powiedzieć że
bawiły się w innym miejscu nie
zważając na problemy swoich
podopiecznych. Gdyby
nie pewna pani która zmieniła
formę powrotu z autobusu na
samolot to rezydentki
by zapomniały że ktoś z
naszego hotelu wraca samolotem
i trzeba go zabrać na
lotnisko. Kierowca zamiast
pomóc pakować i rozpakować
walizki stał patrzył się i
palił papierosa. Nie polecam
tego biura gdyż nie są to
wakacje za które się
zapłaciło. Hotel jest nie taki
jak powinien a rezydentki
beznadziejne i
bezczelne. Informacje w
recepcji często były
niezgodne. Z wyjazdu z
Oskarem
jestem bardzo niezadowolona.
Witam,czy ktoś wybiera się do
Rawdy 14.08?i czy macie
informacje na temat
apartamentów **,wiele się nie
spodziewam bo wczasy są tanie
,ale jeśli ktoś korzystał z
tej opcji zakwaterowania to
proszę o opinię
31 lipca b.r wróciłam z
wakacji w Rawdzie z biurem
podroży Oskar z Poznania.
Biuro to pozostawia wiele do
życzenia. Po przyjezdzie na
miejsce okazało się, że mamy
wogóle inny hotel niż
zamawialiśmy, chociaż
rezerwacji dokonaliśmy w lutym
czyli prawie pół roku przed
planowanym wyjazdem.
Rezydentka powiedziała, że jak
nam sie nie podoba zmiana
hotelu to nas zostawi i mamy
sobie sami radzić. Jak się
później okazało hotel był o
podobnym standardzie, z
basenem i w zamian za zmianę
otrzymaliśmy bezpłatnie
klimatyzacje.Ale nie zmienia
toi faktu, że biuro Oskar to
jedno wielkie nieporozumienie.
Do Hotelu nas nei dowieźli
tylko musieliśmy z bagazami
biec za Panem rezydentem,
ktorego zresztą mielismy tylko
widziec w dzien przyjazdu i
odjazdu, raz jeszcze
spotkaliśmy go na mieście,
czyli zero zainteresowania. A
Rawda to jeden wielki plac
budowy, plaże zadniedbane,
wąskie, pełno glonów, brak
koszy na śmieci a co
najśmieszniejsze nie ma nawet
po żądnego dojścia do plaży,
trzeba isc przez jakieś pola,
krzaki. Jeżeli ktoś się
wybiera na wypoczynek to
proponuje Słoneczny Brzeg,
owszem drożej ale za to czysto
i pięknie. Pozdrawiam
Iza my bylismy w apartamencie
lux i mogę Ci powiedzieć ,że
to było na ul.Slovenska .To
był nowy dom i wszystkie
rodziny które tam były, z tego
co wiem ,były rownież
zadowolone .Powodzenia mam
nadzieję że Ci pomogłam
autor: ~wiolka
Chorwacja - Willa Bernarda - 2008-08-03 17:08:14
Mam pytanie, do tych, którzy
byli w Makarskiej i byli
zakwaterowani w Willi
Bernarda. Jakie są pokoje w
niej i jak wygląda ogółem ta
willa?
autor: ~magda
Rawda - 2008-08-04 15:51:04
Spędziłem z oskarem wczasy w
Rawdzie w Hotelu Boston. Ten
hotel i to całe biuro to jedno
wielkie G. Hotel jest brudny,
właściciel lubi urzadzać nocne
awantury, panie sprzątające to
złodziejki. Z naszego pokoju
zniknęła biżuteria. Rezydentki
na nic nie reagowały,
beznadziejne. Wyzwiska od
personelu tez na porządku
dziennym. Naprawdę nie polecam
i uważam ze ktoś powinien w
końcu przypatrzyć się z bliska
działalności tego biura. Do
tego beznadziejni kierowcy nie
znający trasy. W autokarze
zepsuta klimatyzacja.
powiem tak, po przeczytaniu
wieeelu negatywnych opinii na
temat tego biura, muszę
przyznać, że byłam mile
zaskoczona- podróż trwała
kilka godzin krócej niż
przypuszczałam, autokar znośny
(ale najważniejsze, że sprawny
,
załoga sympatyczna. Apartament
Lux*** trafił się nam
wspaniały- dwa pokoje z
aneksem kuchennym (w pełni
wyposażonym) i łazienką, tak
więc jak na dwie osob to
bardzo dużo miejsca
właścicielka domu przemiła,
pomocna, zawsze w dobrym
humorze
można było liczyć na jej pomoc
i poradę.
Makarska przepiękna i nie
zgodzę się z faktem, że szybko
się nudzi- jest mnóstwo
szlaków spacerowych, na
których można podziwiać takie
widoki, że głowa mała! plażą
(i przepięknymi skalnymi
ścieżkami) można dojść do
Baski Vody a nawet dalej,
jeśli ktoś ma siły. Szlaki
górskie dość kiepsko
oznakowane, ale głównymi
uliczkami również można
pozwiedzać wyższe partie i
zmęczyć się trochę
tak więc zarówno amatorzy
leżenia plackiem na plaży jak
i bardziej aktywni znajdą coś
dla siebie
Organizacja na miejscu jednak
dość kiepska, na szczęście
można sobie doskonale dać radę
bez rezydentów
Co do wycieczek fakultatywnych
organizowanych przez Oskara,
to nie wiem jak inne, bo do
Dubrovnika wybralismy się sami
i tylko na wodospady Krka
wybraliśmy się z biura, ale
jak dla mnie zwiedzenie parku
narodowego Krka było wielkim
rozczarowaniem. Być może
dlatego, że wiedziałam, co tam
można zobaczyć, że można tam
spacerować cały dzień a my
mieliśmy do dyspozycji
zaledwie malusieńki fragmencik
parku a potem raz dwa do
Sibenika, gdzie jednak trzeba
przyznać, że pani przewodnik
była cudowna!
opowiadała historię tego
miejsca z prawdziwą pasją oraz
zadziwiała ciekawostkami.
Tak więc najlepiej przyjechać
własnym transportem i nie być
zależnym od nikogo
Trzeba jednak przyznać, że
biorąc pod uwagę cenę całej
imprezy, to nie ma naprawdę na
co narzekać
Szanowna Konkurencjo! Pisząc
takiego posta sądziliśmy, że
choć w minimalnym stopniu
przygotujecie się starając się
nas oszkalować. Otóż Pan/Pani
Rawda zapomniał sprawdzić czy
adres jaki podał w swoim
podpisie istnieje
w chwili obecnej już jest i
należy do Centrum Turystyki
OSKAR – zapraszam do
sprawdzenia. Tak, że nie będę
się bawił w pisanie co w
poście konkurencji jest
kłamstwem.
autor: ~Piotr
Bułgaria z Oskarem - 2008-08-05 18:22:19
W tym roku pojechaliśmy po raz
pierwszy z biurem podróży na
wypoczynek. Zdecydowaliśmy się
na OSKARA (korzystna cena).
Podróż autokarem rzeczywiście
męcząca, ale nie będę na to
narzekać, bo w tak długiej
trasie nie sposób wszystkiego
przewidzieć. Po przyjeździe na
miejsce (RAWDA) pierwsza
"niespodzianka":
brak wolnych pokoi w CRISTALU,
w hotelu przez nas wybranym
(nie kupowaliśmy tzw. opcji w
ciemno). Rezydenci zapewniali,
że zostaniemy zakwaterowani w
lepszym hotelu, a mianowicie w
hotelu ZARIA w Słonecznym
Brzegu. Już mi się to nie
spodobało, bo nie chcieliśmy
wypoczywać w dużym kurorcie, a
Słoneczny Brzeg jest dużo
większy od Rawdy (nie mówiąc,
że w biuro ma obowiązek o
zmianie zakwaterowanie
poinformować minimum 7 dni
wcześniej). Zapewnienia
rezydentów, że hotel jest
lepszy chciałabym usłyszeć
"na twarz" jeszcze
raz (teraz mam zdjęcia i
porównanie). Na drugi dzień
rezydentka p. Kasia usłyszała
od nas (takich
przekwaterowanych rodzin jak
my było więcej) lawinę skarg
na warunki w hotelu, na
obsługę oraz jakość i sposób
podawania jedzenia. Dostaliśmy
obietnicę, że za dwa dni
przewiozą nas do właściwego
hotelu w Rawdzie
(najprawdopodobniej dzięki
jednej z rodzin, która
kategorycznie zażądała
wywiązania się z warunków
umowy, dzwoniła nie tylko do
biura, ale i urzędu
marszałkowskiego - dzięki im
za to!). I tak, na czwarty
dzień (nie licząc czasu
podróży) znaleźliśmy się tam,
gdzie chcieliśmy.
Na hotel Zaria i wyżywienie w
nim, jak i na rezydentów
mogłabym więcej ponarzekać.
Podsumowując, to z 14-dniowych
wczasów na wypoczynek
mieliśmy 5 dni.
Ps. DO PANA PIOTRA, który
odpowiedział na post p. Rawda
– sprawdził pan
adres piszącego szkalujący
post o biurze OSKAR, ale
swojego pan nie podał?
Ciekawe, czy mój post też uzna
pan za działania konkurencji?
autor: ~Lidka
albania - 2008-08-07 15:44:00
nie zgadzam się z negatywnymi
opiniami na temat biura
oskar.
byłem 10 dni w albanii w
durres. super impreza, super
organizacja. rezydentka (na
imię miała sylwia) kompetenta
i wyjątkowo sympatyczna. inna
sprawa
to wszędobylski brud i syf,
ale to już są uroki albanii.
Pani Lidio ależ podałem,
proszę napisać na adres ktory
podała konkurencja
autor: ~Piotr
makarska - oskar - 2008-08-08 16:37:41
W tamtym roku byłam w
Makarskiej z biurem Oskar i
nie polecam. Na dworcu w
Katowicach czekaliśmy kilka
godzin na spóźniony
autokar,potem jazda
przedłużała się niemiłosiernie
więc żeby
"przyśpieszyć" (na
spóźniony już autokar czekali
turyści, którzy mieli wracać
do Polski, oczywiście z samego
rana wykwaterowani już z
pokojów) przed samą Makarską
zjechaliśmy z autostrady na
objazd. Wąskie górskie
uliczki, nie zabezpieczone
żadnymi balustradami, nasz
piętrowy autokar... Chyba ne
muszę mówić czym to się
skończyło. Zablokowaliśmy się
na ostrym zakręcie,
kilkadziesiąt cm od strony
stromego skalistego spadku,
gdyż z naprzeciwka jechały
cały czas auta osobowe.
Sytuacja wyglądała bardzo
nieciekawie, zważywszy że
jakiś czas przedtem miała
miejsce katastrofa polskiego
autokaru pod Grenoble, wszysyc
byli bardzo zdenerwowani. Nie
można było z autokaru wyjść,
gdyż odległość od drzwi do
skarpy była za mała żeby móc
spokojnie się wydostać, cofnąć
się nie było sensu więc
musieliśmy jechać do przodu.
Dzięki Bogu wszystko skończyło
się dobrze, ale już na samym
początku Oskar zagwarantował
nam niezapomniane wrażenia. W
pokoju zatkany odpływ
prysznica, reszta była
ok,miejscowość oczywiście
przepiękna. W drodze powrotnej
trafiliśmy na niezbyt miłą
pilotkę i kierowce, który
jeszcze zanim wyruszyliśmu
zdążył pokłócić się z 3
osobami. Ogólnie atmosfera
bardzo nerwowa, nie
sprzyjająca raczej
odpoczynkowi.
a nie można było lecieć
samolotem ? ale co szkoda było
forsy i teraz ach jak by lo
żle
autor: ~JACEK
makarska - oskar - 2008-08-09 12:26:38
JACEK
Akuratnie tak się składa, że w
Makarskiej nie ma lotniska,
więc nawet jak masz nie wiem
ile kasy na samolot to ze
Splitu jakoś musisz tam
dojechać kochany...
No ale nie ma co żałować na
autokar,można przecież
helikopterem
Biorąc pod uwagę, że ze Splitu
do Makarskiej jest jakieś 60
km to rzeczywiście fortunę
wydasz na przejazd...
autor: ~Ja
makarska - oskar - 2008-08-09 14:20:14
Śmieszni jesteście. To, że
ktoś decyduje się jechać do
Marakisej autokarem to jego
wybór. Tak, nie chciałam wydać
więcej na samolot ale
jakimkolwiek środkiem
transportu jadę oczekuję
przede wszystkim
bezpieczeństwa, wyobraźni i
odpoiwedzialności osób, które
to organizują. Ja na ich
miejscu nigdy nie wpadłabym na
tak denny pomysł, żeby z
kilkudziesięcioma turystami
tłuc się bocznymi,
wąziuteńkimi uliczkami
piętrowym autokarem. Odradzam
absolutnie wszystkim to biuro
właśnie głównie ze względu na
ten incydent, który zakończył
się na szczęście dobrze a
wcale nie musiał...
Za dwa tygodnie jadę z oskarem
do Czarnogóry, chciałabym się
dowiedzieć, czy warto
wykupować wycieczki
fakultatywne, czy lepiej
zorganizować sobie zwiedzanie
samemu
Interesują mnie zwłaszcza
wycieczki Adria Tour,
Montenegro Tour,
Tara&Durmitor i Albania.
Będę wdzięczna za wszelkie
informacje
Witam.Wybieram się z żoną do
Bułgarii od 14.08 autobusem.
Czy moglibyścei mi powiedzieć
na co trzeba uważać kupując
wycieczkę. Jaki hotel
najlepiej wybrać? I sugestię
na co powinienem uważac.
Dziekuje
autor: ~Bułaria
Bułgaria - porażka - 2008-08-10 23:02:30
Właśnie wróciłam z Bułgari
(Ravda). To było jakieś
nieporozumienie. Zacznijmy od
tego, że zgodnie z umową
wyjazd miał być ze stacji
Petrochemii Płock w Cieszynie,
która od 2 lat nie istnieje,
więc były problemy z
odnalezieniem tego miejsca...
okazało się, że miała byc to
stacja Orlen - no cóż - małe
niedopatrzenie piszącego
umowę. Dalej podróż nie
przebiegała o wiele ciekawiej,
gdyż kierowcy i pilotka nie
umieli korzystać zarówno z
nawigacji, jak i map, więc
niektóre miejsca musieliśmy
"zwiedzać kilka
razy". Postoje były 15
min, na stacjach benzynowych,
które miały tylko jedną
toaletę, a nas było 66 osób...
Kawy, ani żadnych zimnych
napojów w autokarze nie można
było zakupić, bo jak nas
poinformowano, sprzęt był
zepsuty. Pilotka chcąc nas
zaciekawić opowiedziała jedną
historię o Draculi i
Niemieckich Rumunach, czym się
pogrążyła. Na każde zapytanie,
jak długo może jeszcze potrwać
podróż zawsze odpowiadała -
"12 godzin" -
porażka! Na miejsce dotarliśmy
po 30 h męki. Zakwaterowanie
przebiegało w ekspresowym
tempie, gdyż biegaliśmy
(dosłownie!!!) za rezydentką
do wyznaczonych miejsc. Trzeba
dodać, że wszyscy turyści
zamieszkiwali hotele, w całym
miasteczku. Do pokoju nie mam
żadnych zastrzeżeń. Rezydenci
- no cóż... chyba pomylili się
z powołaniem - nie byli chętni
do pomocy, były problemy, żeby
zastać ich w biurze chociaż
dyżury nie zajmowały całego
dnia. Całe to biuro to jeden
wielki bałagan - ze względu,
że przejeżdzałam wszytskie
granice tylko na dowód
osobisty (co było zgłoszone
przy podpisywaniu umowy)
musiałam trasę pokonywać przez
Rumunię, a jak się okazało
przy wyjeździe zostałam
wpisana na listę osób jadących
przez Serbię, gdzie wymagany
jest paszport. Przeniesienie
mnie na listę osób jadących
przez Rumunię zajęło kilka
godzin i kosztowało mnie wiele
nerwów. Podróż w powrotną
stronę przebiegała podobnie
jak do miejsca spędzania
wypoczynku tylko z tym, że
podróż trwała o wiele dłużej,
gdyż jeden z kierowców zgubił
się w Budapeszcie, po którym
krążyliśmy ok 3 h. W autokarze
została rozdana ankieta dot.
jakości usług świadczonych
przez CT Oskar. Kierowcy chcąc
poprawić wynik ankiety też ją
wypełniali... PIERWSZY I
OSTATNI RAZ!!! NIE POLECAM!!!
autor: ~Ada
ravda - 2008-08-11 12:34:34
witam 7 sierpnia wrocilam z
ravdy mialam byc zakwaterwana
w bostonie a zostalam w miami
nie tylko ja i moj narzeczony
ale i reszta osob ktorzy mieli
byc w bostonie. Zamiana hoteli
sie powtarza co turnus, ludzie
ktorzy przyjechali na poczatku
sierpnia mieli byc
zakwaterowaniw iłce a tez
zostali w miami. Nie rozumiem
polityki biura, przez to traca
klientow.Jestesmy zadowoleni z
urlopu bo miami to czysciutki
i nowiutki hotel, lot
samolotem malo meczacy ale
profesjonalizm biura
pozostawia duzo do zyczenia.
Gdyby nie nasze podejscie i
nie dneerwowanie sie z powodu
zmiany hotelu i niezbyt
kulturalnego podejcia p.
grzegorza , to wakacje nie
bylybyby tak udane.
Zycze szczescie w
zakwaterowaniu
Drogi Kamyczku! W tym samy
czasie co ty również bylem w
Makarskiej z biurem podróży
Oskar. Z Twojego krótkiego
opisu dochodzę do wniosku, że
jesteś przykładem wiecznie
niezadowolonego i
narzekającego turysty z
Polski. Chciałbym Cię
poinformować, że aby dojechać
do tej wspaniałej miejscowości
musisz przejechać tą drogą,
ponieważ nie ma żadnej
alternatywy dla niej.
Ja w przeciwieństwie do Ciebie
jestem bardzo zadowolony z
usług tego biura i polecam je
każdemu, ponieważ biuro Oskar
w pełni wywiązało się z
zobowiązań.
Witam , byłam ,widziałam i
jestem zadowolona.
Pragnę napisać parę słów dla
tych ,którzy wyjeżdżają , a
nasłuchali się bzdur i teraz
mają dylemat.
Jeździłam po Europie z wieloma
biurami podróży i Oskar niczym
nie różni się od innych.
Większość Polaków ma manię
narzekania na wszystko, a
najbardziej wtedy kiedy
zapłacą śmieszne pieniądze
1200 zł za wyjazd i żądają
luksusów, ekspresowego
przejazdu ,itp.
Po pierwsze : jak chce sie
dojechać szybciorem to
wybierać podróż samolotem (a
to są koszty)
Po drugie: wiele osób narzeka
na to ,że pensjonaty leżą w
dzielicy Makrskiej-Zelenka
oddalonej daleko od centrum. A
dlatego są dalej ,bo te bliżej
położone centrum i morza
kosztują 20-30 euro od osoby.
Tyle tylko,że idąc ul.Hvarską
w strone morza mamy plażę
,gdzie nie ma tylu ludzi i
nikt nikomu nie wącha nóg. A
niestety tak jest bliżej
centrum i portu. Zresztą
poznałam wiele osób ,które
przyjeżdżały z centrum
samochodami na naszą plażę.
Po trzecie: Ja mieszkałam na
ul.Splitskiej 44 u miłych
Chorwatów, kuchnię z pokojem i
łazienką miałam czystą
,urządzoną w stopniu
podstawowym
(łóżka,szafa,stół,krzesła,kuch
enka,lodówka) i to w
zupełności wystarczy każdemu.
Po czwarte : CHORWACJA I
MAKARSKA TO ISTNY EDEN,
NAJPIĘKNIEJSZE MIEJSCE W
EUROPIE.
Rosną tutaj figi,
pomarańcze,grejpfruty,granaty,
oliwki, drzewa piniowe,
Chorwaci lubią Polaków, są
tutaj wspaniałe lody.
Rada dla tych ,którzy
wyjeżdżają- nie słuchać
narzekania innych, jechać z
uśmiechem na twarzy i
odpoczywać.
byłam w lipcu w Ravdzie miał
byc hotel Cristal,na miejscu
okazało się,że Macao i było
super,nowy hotel,miła
obsługa,czysciutko i jest
dostęp do basenu w Cristalu(3
minuty drogi)jestem bardzo
zadowolona i szczerze polecam
Macao
niesprawne autokary z Oskara - 2008-08-18 12:34:16
Witam,byłam z tego biura na
wczasach w zeszłym roku w
Grecji i niestety mają
niesprawne autokary ale jak
widać liczy się tylko kasa
uczestnika imprezy a
bezpieczeństwo nie ważne.W
drodze do Grecji zepsuł się
autokar i staliśmy 3 godziny a
z powrotem mieliśmy wyjechać
między 20 a 21 a wyjechaliśmy
o 3 w nocy(siedzieliśmy na
walizkach od 9 rana) bo
autokar oczywiście nie nadawał
się do dalszej jazdy.
autor: ~Justyś
niesprawne autokary z Oskara
c.d. - 2008-08-18 12:53:36
Moi rodzice wybrali się z tego
biura do Grecji i teraz
wracają,mają być dziś
wieczorem mimo,iż powinni być
już od wczoraj wieczora w
domu.Wyjazd im się opóznił z
powodu niesprawnego autokaru o
6 godz.potem na granicy w
Serbii stali ponad 3 godz.gdyż
Policja nie chciała dopuścić
tego autokaru do ruchu
drogowego,jak już ruszyli to
co pół godz.mają postój i coś
naprawiają,potem rozerwało
oponę i mało nie doszło do
wypadku i znów stali od 20 do
3 rano pod chmurką,teraz
czekam na dalsze nowiny i
ciekawa jestem czy w ogóle
dziś dotrą do
domu.SKANDAL!!!!!!!!!!!!!
autor: ~Justyś
do Justyś - 2008-08-18 15:37:50
Takie miałaś
"straszne" przygody
z tym biurem w zeszłym roku i
wysłałaś rodziców w tak
"niebezpieczna"
podróż? Nie bałaś się? -
doprawdy dziwne, ale cóż, masz
rację, liczy sie tylko kasa
(w tym przypadku wasza -
wyjaśniam, gdybyś nie
zrozumiała o czym piszę).
Tylko dlaczego teraz użalasz
się tu na forum
autor: ~basia
Makarska-ja chc? jeszcze raz! - 2008-08-19 11:35:42
Z Oskarem bylam w Makarskiej w
tym roku, i nie mog? narzekac
na nic! troch? by?am
przestraszona poprzednimi
opiniami,ale pisz? je chyba
ludzie, którzy nie potrafi?
sobie wype?ni? wolnego czasu,
wi?c narzekaj?. do autokaru
nie mam zastrze?e?, ?e
mielismy par? godzin
opoznienia? to nie wina biura
podró?y,?e s? korki na
drogach. grupa która wraca?a
po nas musia?a niestety czeka?
do 2 w nocy na powrót,ale
kierowcy musza mie? czas,zeby
odpocz??,i powiem wam,?e ja
te? wola?abym czeka? ca?? noc,
ni? wyjecha? w drog? o czasie
z kierowc? który nie spa? od 2
dób. bylam tam z cal? grup?, i
musze powiedziec ze warunki w
pokojach bardzo rózne,od
srednich po naprawd? bardzo
fajne.ale za tak? cen? nie ma
na co narzeka?. Makarska
pi?kna, a? nie chcia?o si?
wraca?. rozczarowali mnie
troch? chorwaci,wszyscy pisz?
?e s? bardzo mili i
fajni,wobec nas zachowywali
si? raczej chamsko i
niesympatycznie.
podró? powrotna trwa?a duzo
krócej,byli?my nawet przed
planowanym czasem, pomimo
wielu postojów.
innym radz? nie przejmowa? sie
t? grup? malkontentów,ktorzy
oczekuj? wczasow all inclusive
za ?miesznie ma?? pieni?dze!
polecam!!
autor: ~ajtam
do basia - 2008-08-19 14:24:10
Droga Basiu.Nie użalam się na
forum tylko jak każdy mam
prawo do wyrażania opinii i
jakbyś się wczytała w nie
które opinie to
wiedziałabyś,że nie tylko ja
miałam przygody z
przewoznikiem tego biura i nie
tylko ja się UŻALAM.A co do
rodziców to nie wysłałam ich
na wczasy bo rodzice są już
dawno dorośli i sami o sobie
decydują i nie mają obowiązku
zwierzać mi się ze
wszystkiego.To oczywiste,że
gdybym wiedziała z jakiego
biura chcą wyjechać z
pewnością bym im odradziła ze
względu na przewoznika ale ja
nie kontroluje życia rodziców
bo mam swoje życie i
rodzinę.Rodzice wyjezdzają 3
razy w roku na wczasy
zagraniczne więc Twoim zdaniem
za każdym razem powinni mnie
informować z jakiego biura
jadą,ja też wyjezdzam co roku
za granicę i nie informuję ich
z jakiego biura i dokąd się
wybieram bo każdy ma swoje
życie i nie zamierzam im głowy
zawracać takimi głupotami.Nie
rozumiem ironii w Twoim
poście:"niebezpieczna&quo
t;podróż i
"straszne"przygody?a
Twoim zdaniem to podróż była
całkiem bezpieczna a przygód
też nie było? Bo też ci wielka
przygoda jechać do domu o
25godzin dłużej bez prowiantu
i napoi,bo ludzie mieli tyle
żeby starczyło na powrót do
domu a nie na dodatkowe 25
godzin jazdy.Z pewnością
inteligencją to Ty nie
grzeszysz.Pozdrawiam
autor: ~Justyś
do ajtam - 2008-08-19 15:03:18
Ajtam.Gdybyś była mądrzejsza
wiedziałabyś,że biuro podróży
musi zapewnić bezpieczeństwo
każdemu turyście bez względu
na to za jaką kwotę wykupił
wczasy.Biuro podróży
podpisując umowę z
przewoznikiem gwarantuję
bezpieczną jazdę i po części
odpowiada za
przewoznika.Byłabyś taka
zadowolona z przewoznika jakby
twoja podróż do domu trwała o
25 godzin dłużej i nie
miałabyś już prowiantu ani
napoi?Jeżeli te biuro nie
zmieni przewoznika to straci
sporo klientów.Pozdrawiam
autor: ~Justyś
do aga - 2008-08-19 15:11:00
Ja byłem w Parali z Oskara i
było super nie mogę narzekać
ale co do przewoznika to
tragedia.Oni chyba mają
wszystkie autobusy psujące się
co chwila postój bo naprawiają
i jazda przedłuża się o parę
dobrych godzin.Biuro powinno
zerwać z nimi umowę a poszukać
innego przewoznika.
autor: ~fifik
oskar w telewizji - 2008-08-19 18:47:27
właśnie widziałem w telewizji
reportaż o ludziach którzy
przyjechali z Grecj z biurem
podrozy oskar i jechali o dobe
dluzej bo autobus sie zepsul
bo takim niesprawnym jechali i
byla nie korzystna dla tego
biura wypowiedz izby
turystycznej jak i federacji
konsumenta,wiec jak widac nie
takie dobre te biuro jak co
nie ktorzy tu pisza.
autor: ~Marco
oskar z Grecji - 2008-08-19 21:29:54
Jestem kierowcą i prowadziłem
autokar z Grecji,fakt były
problemy z komputerem ale w
niedzielę na Bałkanach nie da
się nic zrobić brak
servisów.Robiliśmy wszystko by
bezpiecznie dojechać do
kraju,napewno nie było
zagrożenia dla turystow a
awaria=ę ogumienia spowodowało
przeładowanie autokaru i to
znaczne .Kochani setki litrów
alkoholu przywozicie w wakacji
na zdrowie ale w miarę
zdrowego rozsądku.Myślę że
uczestnicy nie byli
pozostawiani samym sobie
robiliśmy wszystko by byli
bezpieczni i mieli ciepłe
picie w trakcie postoju
awaryjnego.Szkoda że w
chwilach trudnych nie
potrafimy myśleć realnie a
ogarnia nas panika i histeria.
A cztery godziny w Bułgarii na
granicy były na prośbę
uczestniczki tak nawiasem bo
policja zezwoliła na dalszą
jazdę Przepraszam we własnym
imieniu za niedogodności i
stres.Kierowca
Po pierwsze to nie były setki
alkoholi tylko każdy miał swój
normalny bagaż, który
przywiózł z polski poza tym w
czasie powrotu miało się mniej
kilogramów gdyz większość
bagażu zajmowała woda i
jedzenie. Po drugie skoro miał
awarię to należało wykupić
nocleg dla turystów gdyz to z
winy przewoźnika= biura
podrózy ktore wysłało autokar
który nie mógł nabrac
normalnej predkości było
opoznienie, a nie skazywać ich
na podróż w zamkniętym
niesprawnym w pełni autokarze.
Po trzecie czekanie 8 godzin
na nowy autokar od godziny 21
w nocy do rana w rowie przy
autostradzie w serbi nie
uważam za odpowiednie miejsce.
A bagaże żeby niektorzy mogli
sie ubrac w coś cieplejszego
były wypakowane dopiero po 1,5
h i to jeszcze nie wszystkim
osobom. Po czwarte wybuchajace
dwie opony od ciezaru osob i
bagazu to nie jest normalne
zjawisko w sprawnie
dzialajacym samochodzie. Brak
wyobraźni niektorych pasazerow
tego autokaru i przede
wszystkim kierowcow
pozostawiam bez komentarza.
Nigdy wiecej. Panika i
histeria owszem ale gdy chodzi
o czyjesz zycie wydaje mi sie
ze jest uzasadniona
Mam prośbę xyz nie pisz bzdur
i nie kłam bo tylko to
potrafisz całą noc na rowie
Bzdura nadal noszą Tobą emocje
jak chcesz porozmawiajmy na
forum ale Ty nawet nie masz
imienia .Tylko ludzie
nieuczciwi mają powody by się
ukrywać.Lepiej napisz jak
zostawiliście ten rów jeden
wielki śmietnik a dałem worki
na śmieci ale jak tu wymagać
od inteligencji ja prosty
kierowca po nich
posprzątam,nie mówiąc o
autokarze w jakim pozostał
stanie .ale cóż tacy są nasi
rodacy NIE WSZYSCY większość
to mili wspaniali ludzie
DZIĘKI WAM ZA TO i myślę że to
sie zmieni na lepsze
.Pozdrawiam
Hej
To ja może jeszcze coś dodam o
biurze OSKAR skoro nikt w to
uwierzyć nie może. Rozumiem,
że zdarzają się wypadki, które
od biura są niezależne ale to
w jaki sposób oni traktują
swoich klientów jest
szokujące. Przed wyjazdem sama
nie mogłam uwierzyć w te
wszystkie opinie, ale
przekonałam się na własnej
skórze.
W dniu wyjazdu należało sie
już wymeldować z pokoi o 9
rano. Wyjazd obywał się w
zależności od tego, o której
przyjedzie autokar + 9 godzin
przerwy dla kierowców (jest
ich trzech). W moim przypadku
było ok, byłam na liście osób
odjeżdżających o 19. Aleee:
Jeden z autokarów, który wiózł
wycieczkę do Bułgarii po
drodze miał stłuczkę (pęknięta
szyba,ulamane lusterko) ,
dość, że autokar się spóźnił
to na dodatek biuro Oskar
chciało wysłać tym autokarem z
pękniętą szybą wczasowiczów do
Polski o godzinie 24 w nocy
(głównie to były rodziny z
dziećmi). O tyle dobrze ze
ludzie sie na to nie zgodzili,
bo jak można wysłać
wczasowiczów takim
autokarem!!! Pomoc rezydenki
była następująca: "walcie
się i róbcie co chcecie",
a następnie zamknęła się na
klucz. Wtedy to ludzie dostali
szału, a rezydenci nie
informowali przez dłuższy czas
o niczym. Kierowcy próbowali
załatwić wymianę szyby, ale
gdzie ją wymienią w sobotę
wieczorem?? A rezydenci grali
na zwłokę. Jak już byliśmy w
drodze dowiedzieliśmy się że
cała historia zakończyła się w
ten sposób, że rano
wczasowicze wyjechali
wynajmowanymi autokarami do
serbii, a później z serbii
dopiero polskim autokarem do
Polski. Tak więc spędzili o
jeden dzień dłużej w
Rawdzie.!!
Witam,
czytam posty uczestnikow, te
negatywne, i...zastanawia mnie
jeden fakt, skad w niekotrych
tyle goryczy, zlosci,
nieuzasadnionych czesto
pretensji...to nakrecanie
sie!Ludzie zastanówcie czasem,
zanim oskarzycie kogos,
obrazicie czy robicie to
slusznie i do wlasciwej
osoby!
Nikt z Nas-kierowcy czy pilot
-nie ma wplywu na to czy w
autokarze strzeli opona czy
nie, to sprawa losowa tym
bardziej ze to nie jest kilka
kilometrow. Niektorzy chyba
nie zdaja sobie sprawy z tego
ze roznie moze byc, czas
przejazdu moze sie wydluzyc
-pomijam te na "wlasne
zyczenie" , zazywajac
leki troche nieodpowiedzialne
jest zabieranie tylko na
scisly czas przjazdu bez
marginesu czasowego, to ze
"buja" autokarem
podczas jazdy przez teren
gorzysty, to ze mieliscie
Panstwo nieodpowiedzialnych
rezydentów, zakwaterowanie
itp.my obsluga na trasie
dojazdu nie mamy wplywu to
jakby szukanie znow okazji do
wyzycia sie, wyładowania
agresji na pilocie czy
kierowcach.Czy zdajcie sobie
Panstow z funkcji które pełni
pilot, rezydent i jaka jest
roznica miedzy
obowiazkami!?!?!?!?
Kolejna sprawa- zawsze mozna
wybrac samolot, lot trwa
znacznie krocej,
komfortowo...
"Zaplacilem-wymagam"
nie napisze co mysle o takich
argumentach, a ze mi -pilotowi
placa, owszem placa i tylko
szkoda ze nie zdajcie sobie
Panstwo z pracy,ktora wykonuje
pilot...zycze kazdemu kiedys
sie przekonac,bo wiem ze
niektorzy poza swoja racja nie
widza zadnej innej. Nikt z
nas- pilotka i kierowcy nie
robil niczego celowo na zlosc,
nikt z nas nie spowodowal
usterek autokaru, bylismy na
nie narazeni tak samo jak
Panstwo, kazdyz nas wykonywal
swoja prace najlepiej jak
umial i najlepiej jak pozwlala
na to sytuacja. Tragiczny jest
fakt braku komunikacji i
widzenie tylko swoich racji,
wykrzyczanych...nam przezciez
nie wolno krzyczec, bo wtedy
jestesmy chamscy...Wy mozcie
byc w stosunku do nas?Wam sie
naley, tak Pomyslcie o tym..
To inteligencja i kultura
ludzi sprawia jacy sa w
dyskusji, najlatwiej jest
poniesc glos i sie
wyzyc...czyzby to nasza
narodowa cecha?? sami wiemy
jaka jest opinia o Polskich
turystach...czyzby to
potwierdzalo znow regule..
Wiecej ludzkich odruchow,
kazdyz nas jest tylko
czlowiekiem, wiecej
zrozumienia...a byli tacy...i
tym
bardzo dziekuje, tym ktorzy
ROZUMIELI!!!
i takich turystów zyczylabym
sobie w dalszej pracy...
autor: ~Monika-pilot
Rawda - 2008-08-20 20:30:04
To może podam w punktach co
biuro Oskar zrobiło tym razem,
na początek jednak uwaga:
LUDZIE, UWIERZCIE TYM POSTOM I
NIE JEDŹCIE Z TYM BIUREM, JA
TEŻ MYŚLAŁAM, ŻE TO
PRZESADZONE OPINIE, ALE
OKAZAŁO SIĘ, ŻE Z POWIETRZA
SIĘ NIE WZIĘŁY, SĄ W 100%
UZASADNIONE. I JAKIE INNE
BIURO MA AŻ TYLE OPINII
NEGATYWNYCH ? Więc tak:
Jechaliśmy na 17 dni do
Bułgarii (Rawda) od 02.08.2008
do 19.08.2008.
1. W umowie mieliśmy napisane,
że jedziemy przez Serbię, co
trwa około 25 godzin. Już w
trakcie jazdy pojechaliśmy
przez Rumunię, gdzie istnieje
zero autostrad i szos, podróż
trwała godzin 42!!!! Dlaczego
zapytacie? Bo biuro wzięło do
autokaru kilka osób bez
paszportów, zamiast ich po
prostu nie zabierać, bo nie
wywiązały się ze swojej części
umowy (bo paszportów nie
przynieśli). Jako, że rzez
Serbię bez paszportów nie
można, została Rumunia
(przypominam o umowie!!!)
Pobyt skrócili nam przez to o
kilkanaście godzin. Nikt nas
nie powiadomił o zmianie
planów.
2. Pilotka nie odzywała się
całą drogę do Rawdy, ani
słowem!!! Mijaliśmy Belgrad,
Bukareszt, piękne zabytki, ale
co z tego, nic się o nich nie
dowiedzieliśmy, ani o miejscu
docelowym, bo nawet upomniana
pani informowała nas wyłącznie
o postojach na siusiu, co
zresztą mógł na dobrą sprawę
zrobić kierowca. Więc w tym
przypadku nasze pretensje do
pilota są W PEŁNI uzasadnione,
w ogóle nie wywiązał się z
zadania.
3. Mój pobyt i mojego chłopaka
był super, bo trafiliśmy do
apartamentów, które miał
przemiły Bułgar, co dwa dni
sprzątano łazienkę i dawano
papier. Gorzej mieli ci,
którzy kupili te wczasy zimą z
zakwaterowaniem w
hotelu,ponieważ przydzielono
im brudne zniszczone
apartamenty, tańsze od hotelu
o 170 zł, tłumacząc, że w
hotelu nie było miejsc.
TŁUMACZĄC NA MIEJSCU I BEZ
UPRZEDZENIA!!! Na skargi
rezydent Grzegorz nie
odpowiedział w ogóle
informując tych państwa co
jest do zobaczenia w
miasteczku Nessebar Na kolejne pytania
zdębiałych nas oświadczył, że
nie jest w stanie nic zrobić,
wszystko należy załatwiać z
biurem w Poznaniu. Widocznie
rezydent to nie przedstawiciel
biura Biuro po
telefonach oświadczyło, że tak
wyszło i da tym ludziom zniżkę
na przyszły rok w postaci tych
170 zł. Na pewno skorzystają.
4. Wyjazd. Po jedną grupę
(Ślązaków)przyjechał autokar z
rozbitą szybą, takim
pajączkiem jak od rzutu
kamieniem. Na protest biuro z
Poznania odpowiedziało
rezydentom (którzy nie
zadzwonili sami z siebie, ale
po protestach ludzi,zaczętych
o 8 rano), że mają wsadzić
pasażerów do tego autokaru, bo
drugiego nie będzie. No więc
jadący nim zrobili blokadę
pozostałych dwóch autokarów,
stając w poprzek drogi i
oświadczając, że nikogo nie
puszczą, jeśli nie dadzą im
czegoś innego. Jakimś cudem
udało się im uzyskać od biura
hotel z jedzeniem na kolejny
dzień przez który czekali na
przyjazd nowego autokaru z
Polski. Nie wiem jedynie czy
blokowanie pozostałych było do
tego potrzebne, zwłaszcza, że
spora część tch osób upiła się
znacznie w trakcie sporu,
niemniej każdy z nas obecnych
wtedy w Rawdzie byłby równie
zdesperowany musząc jechać
czymś takim i otrzymując takie
odpowiedzi szanownego
organizatora.
5. Podczas pobytu
zachorowałam, musiałam szybko
udać się do szpitala, tu
rezydentki się bardzo spisały,
naprawdę pomogły, bo
błyskawicznie zorganizowały
transport i rozmawiały z
lekarzami po bułgarsku. Było
więc super, byłam zadowolona
wreszcie, ale nie obyło się
bez ALE. Lekarz polecił mi
zjawić się na kontroli p 3
dniach, zapytaliśmy z
chłopakiem, czy możemy również
pojechać tam z biurem, czy
mamy to zrobić sami (szpital
był w Słonecznym Brzegu, 5 km
od Rawdy).Usłyszeliśmy, że
możemy z nimi, nic więcej nie
dodali. Ok, po 3 dniach
przychodzimy, umówieni z
biurem na godzinę i
dowiadujemy się, że za
przejazd musimy zapłacić 30
leva (ok. 60 zł), bo to już
nie jest nagły wypadek.
Ubezpieczenie nie obejmuje
wtedy przejazdu, o czym nikt
nam nie powiedział, a trudno
byśmy takie pytanie wymyślili,
bo pojawia się tylko w danej
sytuacji. No to pożegnaliśmy
się i pojechaliśmy autobusem
za 2 levy sami. Na szczęście
mówię po rosyjsku, ae ktoś nie
mowiący ani ros. ani
angielskim miełby problem,
ponieważ nawet w przypadku
wyjazdu z biurem rezydentki
nie jechałyby z nami na tą
kontrolę. Poza tym
ubezpieczenie pokywa koszty
leczenia powyżej 100 euro, na
szczęście szpital tyle sobie
za mnie policzył, inaczej
miałabym mniej pieniędzy
nawakacje, ponieważ o takiej
ewentualności znów nikt nie
raczy informować. Myślę, że
mam tu uzasadnione pretensje,
człowiek kupujący
ubezpieczenie płaci za nie po
to właśnie by go UBEZPIECZAŁO,
a nie zastanawia się by
zapytać od jakiej kwoty.
Zresztą nie trzeba tego
tłumaczyć.
Podsumowując-pobyt w Rawdzie i
w Bułgarii fantastyczny, to
przepiękny kraj i wspaniali
ludzie, ale tyle nerwów ile
straciłam przy podróżowaniu z
Oskarem nie straciłam jeszcze
nigdy!!! Tylk na forum można
powiedzieć o nich całą prawdę
i tylko w ten marny sposób
mogą ponieść konsekwencje, że
ktoś to odczyta i uwierzy.
Procesowanie się niestety zbyt
wiele kosztuje, b ludzie
jeszcze mieli siły na to. Tyle
osób nagrało jednak zajścia z
wyjazdem, iż mam nadzieję, że
ktoś zadzwoni do telewizji, a
do biura się dobiorą.
Sorka, w poprzednim poście
pada, że jechaliśmy przez
Belgrad i Bukareszt,
przepraszam, miałam na myśli
Budapeszt i Bukareszt,
Belgradu nie widzieliśmy z
racji Rumunii, przepraszam za
błąd.
Alicjo i widzisz jak to jest
najpierw ktos nie ma paszportu
potem pijani turysci
protestuja na koncu Ty biedna
niedoinformowana osoba i Twoja
choroba a moze w lektyce
rezydent ma Ciebie nosic
reportaż był emitowany we
wtorek w aktualnościach w TVP
Katowice a przed chwilą był
kolejny reportaż znów o
turystach i oczywiście
SPRAWNYCH autokarach,a
najlepsze to są ich kretyńskie
tłumaczenia które są
nielogiczne i śmieszne,oni
chyba mają nas za debilów i
myślą że wszyscy uwierzą w te
tłumaczenia!
autor: ~Marco
do Monika-pilot - 2008-08-21 18:51:55
Proszę mi wyjaśnić co Pani
zdaniem znaczy
"Zapłaciłem-wymagam"
bo nie bardzo rozumiem a to ci turyści
którzy jechali z Grecji to nie
zapłacili,czy mieli wczasy za
pół darmo i mieli czelność
wymagać no co za
tupet!Proszę Pani,każdy
turysta który wykupi wczasy
bez różnicy na kwotę ma prawo
WYMAGAĆ bo zapłacił!A
obowiązkiem biura było
zapewnić turystom posiłki i
prowiant skoro podróż trwała
o ponad dobę dłużej a turyści
nie byli przygotowani na tak
długą podróż,gdyż dawno
powinni być już w domu.
autor: ~Justyś
do lech - 2008-08-21 19:03:44
Tłumaczenia,że turyści mieli
za dużo bagażu czy alkoholu są
idiotyczne,bo ja jechałam z
tego biura również do Grecji
ale rok temu i autobus psuł
się już w drodze do Grecji i
to samo było w drodze
powrotnej a może za dużo
turystów jechało?najpierw
zrzucili winę na pech,teraz
już na bagaż.Ciekawe jak ten
podmieniony autobus przywiózł
tych turystów skoro za dużo
bagażu mieli,że ten dał radę
ich przywieść,to CUD?
autor: ~ulka
powrót z grecji - 2008-08-21 19:39:04
Jechałem tym autobusem i
niestety prawda jest taka,że
kierowcy sami mówili co im się
psuje w tym autobusie i nie
słuchali naszych próśb o
podstawienie sprawnego
autobusu.Prawdą jest też to,że
siedzieliśmy na ziemi około 8
godzin w nocy
głodni,zmęczeni,spragnieni,zma
rznięci i nawet darmowej
herbaty czy kawy nie
dostaliśmy bo musieliśmy
zapłacić!Prawdą jest również
to,że Policja nie chciała
zezwolić na dalszą jazdę i
dlatego tyle godzin
spędziliśmy na granicy.
autor: ~manek
Oskar-porażka - 2008-08-22 00:04:59
Ale wy pieprzycie-ci którzy
piszą, że za taką małą kasę
jeśli się chce szybko i
luksusowo dojechać to trzeba
było kupić droższą wycieczkę
albo samolot. Jasne, super,
tylko niech szanowne biuro
napisze wtedy w katalogu, że
podróż trwa 20 godzin lub o
połowę do 2 razy dłużej
zależnie od warunków i stopnia
popsucia autokaru, anie upiera
sie, że wszystko bedzie cacy i
wypiera bledow. Wtedy nikt nie
bedzie mial reklamacji, a
ludzie beda wiedziec w co sie
pakuja.
manek sory już mi się nie chce
odpisywać na te Twoje brednie
ale muszę po pierwsze nie
osiem godzin po drogie herbata
i kawa była gratis mało tego
nawet gorący kubek był ale Ty
pewnie byłeś zaaferowany
pękniętą oponą że nawet nie
wiedziałeś co się tak naprawdę
dzieje .A co do postoju na
granicy to mieliście go
Państwo na wyrażną prośbę
uczestniczki i po wnikliwej
kontroli i konsultacji policja
Bułgarska zezwoliła na dalszą
jazdę.
Własnie za dwa dni wybieram
się z Oskarem do Rawdy i
jestem przerażona. Przerażona
także opisaną postawą
uczestników. Blokowanie dwóch
innych sprawnych autokarów,
pijaństwo podróżujacych.
Szczerze mówiąc mniej by mi
przekszkadzał milczący pilot
niż śmierdzacy wódką,
bełkocący współuczestnik.
Ale cóż...zapłacone i jadę,
napiszę po powrocie.
Nie wypisuj chłopie takich
głupot bo nawet za wrzątek
trzeba było płacić 50groszy
dopiero potem był za
darmo,wiedziałem bardzo dobrze
co się działo i wszyscy
turyści podróżujący tym
autokarem,tak jak wiemy
wszyscy ile myśmy tam godzin
czekali i co dostaliśmy,NIC za
darmo.Biuro podróży najpierw
tłumaczyło tak długą jazdę
pechem a za jakieś 4 godziny
zbyt dużą ilością
bagażu,mogliby się zdecydować
na jedną wersję.Odnośnie
bagażu to piszesz,że turyści
mieli setki litrów alkoholu a
skąd masz takie informacje?!bo
ja nie miałem nawet
piwka.Kierowcy autokaru który
miał przywieść ludzi z
Bułgarii też twierdzili,że
policja zezwoliła na dalszą
jazdę mimo,że miał pękniętą
szybę i ułamane lusterko.W
telewizji widziałem najpierw
reportaż o naszym przyjezdzie
a na drugi dzień o ludziach
którzy jechali z
Bułgarii.Ciągle są negatywne
reportaże o przewoznikach tego
biura dlaczego?Na to pytanie
każdy sam se odpowie bez
czytania tych nielogicznych
tłumaczeń.Tłumaczy się winny a
każdy kto tam był zna prawdę.
autor: ~manek
skandal - 2008-08-25 00:31:37
Witam. Moja córka właśnie
jest w Rawdzie. Jechała tym
uszkodzonym autokarem, nie
wiem dokładnie ile godzin
dłużej ani jak to się stało że
w takim stopniu narażono
pasażerów na
niebezpieczeństwo.Ponoc
kierowca zachaczył o inny
pojazd!!!!!!!!!! To jakaś
trauma dla pasażerów.To co
przeczytałam w powyższych
opiniach mrozi krew w żyłach.
Jak to możliwe ,że tak wiele
przypadków awarii samochodów i
nikt z tej firmy Oskar nie
reaguje. Z niektórych tekstów
wynika ,że to konkurencja
działa! Ludzie zróbcie
porządek z autokarami,
kierowcami,pilotami i
rezydentami.Każdy klient
płacąc ok.1000 zł oczekuje że
warunki na miejscu będą zgodne
z przedstawioną ofertą.Jeśli
nie są w stanie zorganizowac w
miarę przyzwitych warunków za
tę kwote niech podniosą ceny,
albo uprzedzą klientów o
faktycznych warunkach jakie
tam zastaną np jaki regulamin
obowiązuje w hotelu Cristal
tylko po to aby klient był
świadom praw i obowiązków.
Np.za brudny ręcznik trzeba
zapłacic 10 lewa i inne
bzdury. Rezydent również w tym
przypadku jest mało skuteczny
i mało kontaktowy.Nie wiem dla
kogo on pracuje dla Oskara czy
dla Hotelu.Okradziono córkę
więc p Rezydent stwierdził że
ona kłamie bo chce wyłudzic
jakieś pieniądze,to się po
prostu w głowie nie mieści.
Każdy ocenia ludzi wg siebie.
Będę interweniowac w biurze .
Co z tego wyjdzie? Nie mam
pojęcia. Wczasowiczom zostało
jeszcze parę dni więc mam
nadzieję że szczęśliwie wrócą
a za parę lat tylko te dobre
wspomnienia zostaną im w
pamięci!
Jak ktoś ma trochę rozumu w
głowie to wyciągnie wnioski z
tych informacji.
PS. W tamtym roku byliśmy z
mężem w Rawdzie w hotelu
Imperial z innym biurem, było
nienagannie! My mamy tylko
dobre wspomnienia. Pozdrawiam
wszystkich odważnych
"ciekawych Świata".
droga Justys!!!!
owszem nalezy sie,
ale...trzeba realnie podejsc
do ceny i oferty, czego sie
mozna spodziewac za wczasy za
600zl,apartamentów
pieciogiazdkowych? kelnerów i
obsluge na kazde skinienie,
samolotu ?litosci!!!!! to
odnosnie wymagań, Polscy
turysci wiele sie jeszcze
musza nauczyc, oj
wiele....biuro ma obowiazek,
to fakt,niezaprzeczalny!!!a
turysci sa od wymagań to tez
fakt niezaprzeczalny!!
autor: ~Monika
do Monika - 2008-08-26 17:35:05
Droga Moniko!!!!!!!!!!!Nie
600zł tylko 1100zł była to
oferta apartament bez
wyżywienia i nie bądz
bezczelna bo to,że ci ludzie
zapłacili tylko 1100zł nie
oznacza,że mają jechać o dobę
dłużej niesprawnym
autokarem!!!!!!!!!!!Do Twojej
wiadomości to w lipcu byłam w
Egipcie z biura podróży Alfa
Star na 2 tygodnie z
wyżywieniem HB w 3 gwiazdkowym
hotelu w centrum miasta, w tym
już wszystkie opłaty za 1500zł
i za nic dodatkowo nie
płaciliśmy,rezydent zawsze do
naszej dyspozycji,hotel bardzo
zadbany,codziennie
sprzątali,jedzenie pyszne ale
jak widać biuro biurze nie
równe!!!!!
autor: ~Justyś
do justys - 2008-08-26 18:38:26
Justys!masz prawo wyboru,
kazdy ma!uwierz mi jezdzialam
z roznymi biurami, bylo
roznie, chyba ta strone znam
lepiej od Ciebie, masz racje
biuro biurze nierowne,
podobnie jak turysci turystom
nierowni, chyba sie nie
rozumiemy w tej dyskusji,
jedna sprawa dosc
impertynencji ,obrazac sie nie
pozwole...lepszych biur i
lepszych wycieczek!!!
autor: ~Monika
Rawda - 2008-08-27 14:57:26
Witam,właśnie wróciłam z
Rawdy,jestem chyba w
nielicznym gronie osób
zadowolonych z pobytu i z
przejazdu.Autokar (Magic 2) w
jedną i w drugą stronę
całkowicie sprawny,włącznie z
klimą,panowie kierowcy w 100%
profesjonaliści,panie pilotki
bardzo miłe,uprzejme.W Rawdzie
mieszkałam w hotelu
Maiami,ładne,czyste
pokoje,jedynym minusem były
posiłki w hotelu
Boston,OBRZYDLISTWO!!!które
niepotrzebnie wykupiłam na
mieście było dużo smaczniej i
taniej.Pozdrawiam
Drodzy Państwo jeśli chcecie
się "przekszykiwać"
to zapraszam na forum, prosze
tu nie robić bałaganu, to nie
jest miejsce na dyskusje lecz
na opinie o biuerze OSKAR. Od
tej chwili usuwam wszystko co
nimi nie jest.
Czesc!
2 dni temu wrocilam z Rawdy.
Jechalam tym autokarem co sie
malo nie rozbil,bo kierowcy
sie przysnelo...Na 'szczescie'
oberwal lusterko, wgniotl
szybe i przerysowal jakiegos
mercedesa. Dobrze, ze wszystko
tak sie skonczylo, bo
jechalismy na platforme na
ktorej stala gigantyczna
maszyna do zrywania asfaltu,
wiec pewnie niewiele by z nas
zostalo, jakby w nia wjechal.
Poza tym klima sie
zepsula...Jechac bez klimy w
ponad 30 stopniowym
upale...masakra.
Przesiadki w Katowicach sa
TRAGICZNIE zorganizowane.
Jadac przez Serbie
przyjechalismy po 24 do
Katowic. Zeby dotrzec do
Wroclawia musielismy poczekac
na autokar, ktory rzekomo byl
jakies 30 min za nami. Okazalo
sie, ze jeszcze nie dojechal
do granicy z polsko-czeskiej!
Czyli z 2 godziny czekania.
Na szczescie pilotka Weronika
(super dziewczyna) wcisnela
nas do autokaru jadacego do
Opola i tak na miejscu bylismy
kolo 5 rano...
Co do pilotow i kierowcow
musze powiedziec, ze byli ok.
Mili i sympatyczni. Gorzej z
rezydentem, ktory pojawil sie
raz i generalnie mial wszystko
w tylku, ale nam to nie
przeszkadzalo, bo sami sobie
czas zorganizowalismy.
Nie kupujcie wycieczek
fakultatywnych. Na deptaku w
Rawdzie jest biuro
organizujace wycieczki za
nizsza cene. Samemu tez nie
jest ciezko zorganizowac sobie
wycieczki do warny lub innych
miast bo bilety autobusowe nie
sa drogie.
Ja wybralam najtansza opcje -
814 zl w apartamentach 2
gwiazdkowych. EXTRA! Hotel
Ilka polozony jest na samym
deptaku, pokoje ladne, z
telewizorem i lodowka,
balkonem. Codziennie
sprzatane. Zadnych problemow z
wlascicielem- mozna bylo
przyprowadzac znajomych- w
innych hotelach nie chcieli
wpuszczac obcych. Na koniec
wyjazdu wlasciciel udostepnil
jeden pokoj z prysznicem, wiec
kto chcial szedl na plaze sie
opalac a komu sie nie chcialo
siedzial w pokoju ogladal tv i
czekal na odjazd.
Wybor nalezy do Was czy
chcecie jechac z Oskarem. Ja w
przyszlym roku na bank nie
zdecyduje sie na jazde
autokarem, bo to udreka.
autor: ~Natalia
Biuro Oskar - 2008-08-31 02:49:09
Witam wszystkich.
Bylismy w sierpniu w Rawdzie,
impreza zarezerwowana juz w
styczniu. W zwiazku z roznymi
opiniami na temat biura Oskar,
dopilnowalismy aby na umowie
zostala wpisana nazwa hotelu,
pokoj dwuosobowy oraz
zakwaterowanie tuz obok
naszych znajomych z ktorymi
jechalismy. Tak
"zabezpieczeni"
wierzylismy, ze nie spotka nas
zadna przykra niespodzianka ze
strony Oskara i beda to mile
wakacje.
Podroz tam ok, miejsca
numerowane., na miejscu
bylismy około 11-tej. Bagaze w
dlon i marsz do hotelu
(szkoda, ze biuro nie
uprzedzilo, iz trzeba isc
kilkaset metrow), rezydent
zatrzymuje sie przy hotelu
Makao i slysze swoje nazwisko
- ze co, przeciez mam w umowie
Cristal! Nie zgadzam sie na
zamiane i zadam zakwaterowania
zgodnie z umowa i wyjasnienia
tego z biurem Oskar. Ludzie,
nie uwierzycie, po
zakwaterowaniu pozostalych
uczestnikow rezydent się
ULOTNIL zostawiajac nas na
bagazach pod hotelem!!! Szok,
kobiety lzy w oczach, a to
przeciez dopiero pierwsza
godzina pobytu w Rawdzie i
nasuwajace sie pytanie: czy
centrum Oskara tez nas tak
oleje jak ten rezydent.
Odszukalem telefon do siedziby
biura i dzwonie. Rozmawialem
trzy razy z Poznaniem (ciekawe
ile zaplace za roaming?) i
streszczajac - ani razu nie
padlo slowo przepraszam z ich
strony, a po odszukaniu przez
nich korespondencji
elektronicznej z biura do
mnie, kobieta w sluchawce do
mnie, ze ma dosc klientow,
ktorzy nie umieja czytac umow.
Jaki list Juz wyjasniam, przed
wyjazdem napisalem do Oskara
e-list, aby przyslali
potwierdzenie zaksiegowania
mojej oplaty, abym mogl to
okazac przed wejsciem do
autokaru (tak wisi na stronie
Oskara). Na potwierdzeniu
oplaty, ktore przyszlo z
Oskara było ladnie wykazane
kiedy wplacilem pieniazki i
wszystko mam uregulowane - dla
mnie ok. Wiec na co powolywala
sie pracownica biura? Ten
e-list pod logo Oskara mial
napisane "potwierdzenie
rezerwacji nr..." i
ponizej w rubrykach
"zakwaterowanie: hotel
Cristal/Makao". Dla tej
kobiety to wlasnie bylo
"swiete". Prosz
ocenic to samemu, ale nikt nie
jest idiota z urodzenia i wie,
ze umowa to umowa, pod ktora
sie podpisalo i o jakiekolwiek
zmianach musisz byc
poinformowany oraz je
zaakceptowac. Interesowalo
mnie tylko czy mam
zaksiegowana wplate i na
reszte nie zwrocilem uwagi.
Zostalismy w hotelu Makao i
robilismy wszystko by
zapomniec o pierwszym dniu. Na
plazy bylismy tylko cztery
razy, a reszte czasu
spedzilismy na wycieczkach
organizowanych przez siebie i
tylko jedna wykupilismy
(Sozopol i Ropotamo) u
rezydenta. Czas minał szybko.
Dzien wyjazdu, wykwaterowanie
o 9-tej i czekanie na
ogloszenie godziny wyjazdu.
Pierwsza lista wisi, druga,
trzecia, czwarta - a nas
jeszcze nie ma na liscie.
Czwarta grupa odjezdza bodajze
około 22-tej. Spotkalismy
rezydenta i pytamy się o nasza
godzine odjazdu. Poinformowal
nas, ze autokar jest jeszcze w
Burgas, musi dojechac do Rawdy
oraz 9 godzin postoju na
miejscu wiec odjazd po
polnocy. Mimo to czekamy na
liste z naszymi nazwiskami.
Caly dzien nigdzie daleko
czlowiek sie nie ruszal, bo
chcial byc pewien godziny
odjazdu, ale jest po 17-tej,
trzeba cos zjesc i poszlismy
w miasto. Cale szczescie, ze
siedzielismy przy stoliku od
ulicy i dostrzegla nas para
znana z widzenia oznajmiajac,
iz wywiesili liste i jedziemy
o 20-tej!!! Szybko polykamy
ostatnie kesy z talerza i
biegiem do hotelu- jest lista,
odjazd o 20-tej, a tu godzina
19-ta. Kolejka pod prysznic,
ale udalo sie i szybki marsz
na przystanek w centrum Rawdy.
Autokar podjezdza spozniony o
okolo 30 minut, wychodzi
pilotka i mowi, ze miejsca nie
numerowane. Coz za balagan
powstal, malzenstwa
rozdzielone, ale na szczescie
pilotka jakims cudem wszystko
opanowala. Wszystkie miejsca
były zajete, kierowcy nie
mieli dla siebie podwojnych
miejsc jak to bywa, a pilotka
siedziala na samym poczatku
razem z innym wczasowiczem. Po
drodze w Katowicach było
troche balaganu o to, ktorym
autokarem jedziemy dalej, ale
w koncu szczesliwie dotarlismy
do domy.
Wykupilem w biurze Oskar
wyjazd do Bulgarii, wybralem
sobie hotel i od biura
oczekiwalem tylko tego, aby
mnie tam dowiozl i odstawil z
powrotem do Polski. Nawet z
tego do konca nie potrafili
sie wywiazac.
Podsumowanie - odradzam biuro
Oskar. Czy bede skladal
reklamacje - o te pare zlotych
nie ma sensu, skoro juz na
samym poczatku w Rawdzie nie
wyrazili zadnej checi
wspolpracy. Wystarczy, ze jest
w drodze skarga do izby
turystki, gdzie sa zrzeszeni
oraz do wlasciwego marszalka
wojewodztwa z pelna
dokumentacja.
Czytaja te opinie pracownicy
biura Oskar i ciekawe, czy
zarzuca mi klamstwo i
pomowienie. Jezeli tak, to
jestem - staropolskim
zwyczajem - do dyspozycji.
Pozdrawiam wszystkich
Slaw
autor: ~Slaw
albania - 2008-09-05 17:10:13
witam wszystkich!
Mam zamiar zamiescic opiniena
temat pobytu w Albanii .Prawde
mowiac ludzie jak placicie
krocie za wczasy co tak
narzekacie na wszystko .W
kazdym z biur podrozy cos nie
tak do konca pasuije
klieta.Jak wam zle to mozna
zorganizowac sobie piekne
wczasy samemu .Jestem
zadowolona z pobytu w albanii
w 100% .Badzcie bardzieJ
wyrozumiali dla siebie na
wzajem ,kazdy popelnia bledy.
A może tak zamiast wypisywać o
niekompetencjach pracowników
biura napisać skargi do
Polskiej Izby Turystycznej,
Federacji Konsumenta i samego
biura. Konkretne zarzuty i
reklamacje. Takie złe opinie
trochę ludzi odstraszą, ale to
biuro to kombinat i tak to dla
nich niewielka strata.
Witam wszystkich. Niestety
muszę dołączyć się do
negatywnych opinii związanych
z biurem OSKAR. W sierpniu
razem z mężem byliśmy na
wycieczce w Czarnogórze
dokładnie miejscowości
Ulcinj. Miejscowość bardzo
ładna. Wycieczkę
rezerwowaliśmy w lutym i
pewnie dlatego mieliśmy ładny
pokój z tarasem i widokiem na
morze (nie wszystkim się
to udało). Pobyt super miejsca
piękne. Biuro organizowało
dużo wycieczek fakultatywnych
my skorzystaliśmy tylko z
jednej - do Albanii (nic
ciekawego żeśmy tam nie
zobaczyli, nie polecam).
Problemy zaczęły się na dzień
przed wyjazdem. Jeden z
rezydentów zjawił się u nas
przekazując nam
"wspaniałą
wiadomość" a brzmiało to
mniej wiecej tak: "macie
szczęście jedziecie na
dodatkową darmową wycieczkę do
Macedonii do Skopie!!".
No i oczywiście my nie
przeczuwając niczego
ucieszyliśmy się niezmiernie,
w końcu za taką wycieczkę
trzeba byłoby płacić 40 euro
od osoby!! a tu taka okazja!!.
Już na następny dzień
informacja ta przestała
wyglądać tak różowo. Rezydent
zaczął się wykręcać, że nie
wie jak to będzie bo nie wie o
której wyjedzie autobus z
Grecji, do którego mamy sie
dosiąść. ostatecznie
wyjechaliśmy wieczorem. Nie
wiem czy ktoś sie orientuje
ile jest kilometrów z Ulcinj
do Skopie ale na mapie, którą
niestety mieliśmy wynikało, że
nie tak dużo. Tymczasem
zamiast do Skopie dojechaliśmy
daleko na południe pod
granice Grecją aż do
miejscowości OCHRYD.
jechalismy tam jakies 8 godzin
szczerze mówiąc gdyby nie nasz
GPS w telefonie komórkowym nie
wiem czy nie jechalibyśmy
jeszcze dłuzej!!. Następnie
przesiedliśmy się na autobus
do Polski. W sumie podróż z
Ulcinj do Bielska Białej
zajęła nam jakies 35 godzin!!
Wliczając oczywiście tak jak i
w innych wyżej wymienionych
przypadkach błądzenie po
uliczkach i jazdę z prędkością
30km/h mimo tego ze GPS ciągle
powtarzał „skręć w
lewo” autobus dalej
brnął prosto.
Naprawdę dla mnie to był
pierwszy i ostatni raz!!!!!
Wiem, że niektórzy piszą, że
to wycieczka niskobudżetowa
ale zauważcie, że nie byliśmy
w Paryżu czy na wyspach
kanaryjskich tylko w
stosunkowo tanim kraju jakim
jest Czarnogóra. Jeśli ktoś
chce wybrać się mimo wszystko
w podróż z tym biurem
proponuje dojazd we własnym
zakresie –
zdecydowanie szybciej,
przyjemniej bez nerwów i
wszelkich niedogodności.
autor: ~edyta
Wakacje z Oskarem - 2008-09-29 17:33:21
Witam, ja w tym roku wraz ze
swoim chlopakiem bylismy w
Makarskiej z Oskarem. Sama
podroz przestala nam sie
podobac juz w dniu wyjazdu
podczas porannej zbiorki,
gdzie pracownicy oskara sami
wnosili zamieszanie a osoby
czekajace na wyjazd(turysci) z
bagazami biegali od autokaru
do autokaru i tak okolo
godziny. Podroz byla ok., w
sumie przebiegla dobrze,
oprocz autokaru, ktory nie
dokonca jak dla nas spelnial
wymogi komfortowe na tak dluga
podroz, ale dalo sie przezyc,
nastepnie po 24 godzinach
podrozy dojechalismy do
makarskiej, bylismy tam o 6.20
a zakwaterowani zostalismy o
12.00 tyle godzin w zasadzie
czekania na torbach po tylu
godzinach jazdy, to juz
przesada, apartamenty mielismy
miec Lux, a do tego duzo im
brakowalo, jedyny pozytyw
naszego kwaterunku to super
taras i przesympatyczna
wlascicielka naszej kwatery i
nic poza tym. Rezydenci
ogolnie mili i bardzo
uprzejmi, oprocz tego ze
niezbyt kipieli wiedza i
pomoca, ale to szczegol.
Najgorsze dla mnie w Oskarze
jest brak jakiejkolwiek
organizacji: podczas wyjazdu,
przyjazdu na miejsce, przy
wyjazdach na wycieczki
falkultatywne: i wlasnie nie
polecam wycieczek
falkultatywnych z tym biurem,
lepiej wsiasc w pks i samemu
do danych miejsc dojechac, bo
z nimi to tylko nerwowka i
stres, po pierwsze rozdzielaja
w autobusie osoby dwojki bo
nie potrafia ludzi usadzic tak
zeby osoby podrozujace razem
mogly siedziec ze soba,
kolejna sprawa przy zwiedzaniu
sie biega bo tak napinaja
czas, zdjecia robi sie w biegu
i zwiedza w biegu, a nie po to
sie placi tyle kasy zeby z
wywieszonym jezorem latac.
Takze ja osobiscie odradzam
wyjazd z Oskarem, ale to jest
moja opinia, wyjechalam z nimi
pierwszy i niestety ostatni
juz raz, kolejne wakacje
spedze z innym biurem podrozy
i mam nadzieje ze trafie
lepiej.
Witam serdecznie!
22 września 2008 r.wróciliśmy
z mężem z wczasów
organizowanych przez Oskara w
greckiej Paralii.Było
cudownie!!Wszystkie informacje
zawarte w ofercie były
prawdziwe.ponadto miałam
dodatkowo tzw.pobożne
życzenia"/ np.bliska
odległość od morza,miejsce w
autokarze,samodzielna
łazienka,telewizor itp./,które
również zostały
spełnione.Bardzo miła i
kompetenta pilotka,super
-kierowcy,znający trasę
,bezpieczne
autokary,kompetentna
rezydentka,wiele ciekawych
wycieczek .Apartamenty
czyste,wygodne,miły
właściciel.Jesteśmy szalenie
zadowoleni z organizatora
,polecamy wszystkim!!W
następnym roku rowniez
wybierzemy sie z OSKAREM!!!
Pozdrawiamy . Irena i Bogdan
z Bielska Białej.
Chciałbym jechać z Oskarem do
Grecji.Znam to biuro i jego
zwyczaje.Ale chciałbym
dokładniej dowiedzieć się o
Grecji-szczególnie o
rezydentach i
zakwaterowaniu.Czekam na
opinie internautów.Pozdrawiam
Bolek
Byłam w tym roku w Lipcu w
Rawdzie z biurem Oskar.
Pojechałam tam z mężem i 3
letnim synkiem. Zakwaterowanie
w Hotelu Miami. Wybraliśmy
transport własny. JESTEM
ZADOWOLONA Z POBYTU. Hotel
wyglądał dokładnie jak na
zdjęciu, do morza ok.5 minut.
Rezydenci kompetentni.
Przyjechaliśmy do Rawdy
wcześnie rano i nie było
problemu aby nas wcześniej
zakwaterować, w 2 tygodniu
nasze dziecko przycięło palec
- w ciągu 10 min rezydentka
była już pod hotelem, w ciągu
następnych 10 byliśmy już w
szpitalu- Szybko i bez
problemu.Sama miejscowość
dopiero się rozwija i
rzeczywiście wygląda w
niektórych jej częściach jak
plac budowy, ale bez przesady.
NIE JEST winą biura, że obok
waszego zakwaterowania zacznie
się coś budować !!Poza tym
zawsze przed wybraniem kraju,
miejscowości należy poszukać w
necie trochę informacji czego
możemy się spodziewać. My
sprawdziliśmy i wiedzieliśmy,
że Rawda tak naprawdę to się
dopiero buduje, i było lepiej
niż się spodziewaliśmy.Za 3
osoby zapłaciliśmy tyle co w
lepszym hotelu za 1, więc
ludzie coś kosztem czegoś.
Wiadomo, ze za 800-1000 zł nie
będzie to hotel z basenem i
prywatną plażą. Najgorzej to
płacić po 1000 a mieć
oczekiwania jak przy pobycie
za 3700 na Majorce.
w lipcu byłam wraz z
koleżankami w Paralii -Grecja
i szczerze mówiąc tak
fantastycznych warunków się
nie spodziewałam (za tą cenę)
,na 4 osoby miałyśmy do
dyspozycji 2 apartamenty
z dużymi balkonami ,łazienkami
i kuchnią,było bardzo
czyściutko i ładnie ,jesteśmy
bardzo zadowolone z wyjazdu
,co prawda kompetencje Pani
pilot (już nawet nie pamiętam
imienia) były niezbyt ,kobieta
za bardzo nie wiedziała co się
dzieje wokół niej ,zakręcona
XD ,wogóle nas nie słuchała
,to i tak ten fakt nam nie
zepsuł wypoczynku ,miejscowość
typowo "zrobiona"
pod turystów ,mało ma
wspólnego z taką prawdziwą
Grecją ,ale każdy znajdzie coś
dla siebie
,miasto żyje 24 h na dobę
,jest to super miejscowość dla
młodych ludzi ,sam przejazd
był męczący,autokary sprawne
,nie było z niczym problemów
,wróciłyśmy całe i bardzo
zadowolone
...pozdrawiam
autor: ~Natalia
PARALIA - 2009-01-02 18:50:55
W tym roku byłam w Parali w
Grecji i jestem zachwycona.
Piękny kraj, fajne miasteczko,
ale tu o biurze. A więc. Co
prawda rezerwowaliśmy studio
2+2 (poniewaz jechałam z
chłopakiem i 2 znajomych), na
miejscu okazało się, że
dostaliśmy oddzielne pokoje z
aneksami kuchennymi. Jednakże
okazało się, że tak było nawet
lepiej! Pokoje znajdowały sie
na parterze, dzielił nas
zaledwie mały murek za
to...mieliśmy 10 metrów do
morza! Wbrew najśmielszym
oczekiwaniom dostaliśmy pokoje
przy głównej ulicy która
biegnie wzdłuż plaży. BAJKA!
Wszystkie wycieczki
fakultatywne bardzo ciekawe,
dobrze zorganizowane. Polecam
przede wszystkim rejs na
Shiatos! Rezydentki bardzo
przyjazne i gotowe do pomocy,
np. przy wyborze wina
Co do samej podróży. Męcząca
bo trasa długa, ale cóż się
dziwić. Trochę zamieszania
przy przesiadkach, ale
spotkały sie wycieczki do
Grecji, Bułgarii i Rumunii
wiec trochę ludzi było.
Natomiast bardzo pilnowali aby
nie rozdzielać par a także
grupek znajomych, które zawsze
siedziały obok siebie.
Pewne zamieszanie powstało
ostatniego dnia, gdzie długo
nie wiedzieliśmy o której
godzinie jest wyjazd, cały
dzień spakowani, nie można
było za daleko odejść. Na
szczęście właściciele
pensjonatu byli przemili i
zostawili nam klucze do
jednego z 2 apartamentów
abyśmy mogli jeszcze sie umyć
i posiedzieć (bo teoretycznie
klucze trzeba było zdać do
14).
Mimo wszystko za taka cene
polecam! Byc moze za rok
Hiszpania
W zeszłym roku leciałam z
Oskarem do Grecji. Przed
wylotem (kilka tygodni)
zdarzyła się fatalna historia,
polegająca na tym, że jedna z
agencji, w której opłacałam
wczasy została okradziona
przez samą właścicielkę.
Sprawa oczywiście oparła się o
prokuraturę. Jednak nie w tym
rzecz. Chodzi o to, że agencja
współpracowała z kilkoma
biurami i po wyjściu na jaw
całej sprawyi wszystkie inne
biura przejęły swoich klintów
w mgnieniu oka, prócz Oskara.
Do dziś nie bardzo rozumiem
dlaczego, bo takie rzeczy
niestety się zdarzają i biura
mają na to wszelkie
ubezpieczenia. Tymczasem ja i
moi znajomi musieliśmy pisać w
tej sprawie pisma, odwołania,
skargi i co tam jeszcze kto
chce, żeby Oskar łaskawie
wziął odpowiedzialność za
swoją imprezę. Wiem, że gros
ludzi spędziło urlop w domu, a
my, że podjęliśmy ostrą walkę,
szczęśliwie polecieliśmy.
Ostatecznie - to były jedne z
najlepiej zorganizowanych
wczasów na jakich byłam!!!
Hotel REA - niepozorna kraina
mlekiem i miodem płynąca za
sprawą cudownych właścicieli;
pokoje - wszystko czego
turyście do szczęścia
potrzeba; opieka rezydenta -
nie ma się do czego doczepić.
O samej Grecji i Parali
wypowiadać się nie będę, bo
tam po prostu trzeba być i to
przeżyć!
Oskar proponuje tanie wczasy w
baaardzo niskich cenach!Jeśli
ktoś za 750 zł chce standardu
jak w hotelu 5*,pilota
poprawiającego poduszki w
autokarze (sic!)i rezydenta
pilnującego aby w pokoju
zawsze stały świeże kwiaty to
polecam Bora-Bora za 18.000!
Ludzie przestańcie uprawiać
pieniactwo bo inaczej nazwać
tego nie można.Oczywiście,że
biuro powinno zapewnić swoim
klientom bezpieczeństwo i
komfort w trakcie pobytu i
podróży ale wpadki zdarzają
się każdemu (nie ma w
internecie biura, o którym nie
było by negatywnych
opinii),ale to nie jest
miejsce do rozwiązywania
takich sporów-chyba,że komuś
zależy na zepsuciu marki bo
takie odnoszę wrażenie.
Biuro Oskar polecam każdemu
kto chce spędzić wczasy tanio
i przyjemnie. Nie polecam
ludziom potrzebujących do
szczęścia złotych klamek i
mającym problemy z podstawową
komunikacją międzyludzką!
Pomyłki i błędy się
zdarzają-zazwyczaj wystarczy
trochę dobrej woli.
Aha...z góry mówię,że nie
jestem pracownikiem biura
Oskar ale dobrze znam branże
turystyczną, korzystałam już z
usług tego biura i na pewno
skorzystam znów!
Pozdrawiam!
W ubiegłym roku korzystaliśmy
z usług Biura Oskar, byliśmy w
Grecji w miejscowości Paralia
i nie zawiedliśmy się! Tak jak
wcześniej reklamowano;
bezpieczny transport, czyste
apartamenty, Miłe Panie
Rezydentki, Mili właściciele
apart. Paralia ma jeden wielki
plus! zewsząd jest bardzo
blisko do pięknego morza i
ładnej promenady!. W tym roku
w miesiacu maju - również z
Oskarem
- wybieramy się do (po raz
pierwszy proponowanej przez to
Biuro) miejscowości w Grecji -
Pargi. Korzystając z neta,
mamy wrażenie, że to bardzo
ładna wczasowa miejscowość.
Natomiast w miesiacu wrześniu
(oczywiście z Oskarem)
jedziemy ZNOWU do Paralii. W
tym miasteczku można się
naprawdę zakochać. Moim
zdaniem za tak stosunkowo małe
pieniądze można pięknie
spędzić urlop w
niepowtarzalnej greckiej
atmosferze. Pozdrawiam
Byłam w ubiegłym roku w
Rawdzie z Oskarem i jestem
zadowolona, w tym roku jadę z
nim ponownie. Mieszkałam w
hotelu Miami, czysto,
schludnie, właściciele ok.
Sama Rawda jest własciwie
okropna: wieś, w której buduje
się mnóstwo hoteli bez ładu i
składu, pryzmy śmieci z budów
i nie tylko, resztki starych
budynków, ogrodzeń. Plaża
strzeżona dość czysta,
dzika-koszmar. Niestety. I
tłum Polaków.
Ale.... niedaleko jest
Nesebyr, cudowny i pełen
zabytków, plaża tam zadbana,
no i morze.... może jest
boskie po prostu.
Wakacje w tym miejscu są
przede wszystkim dla tych co
lubią plażę i kąpiele i nie
mają zbyt dużych wymagań.
Ci, którzy wolą zwiedzać
powinni wiedzieć, że (poza
pobliskim Nesebyrem) wszędzie
trzeba dojechać, warto
zaplanować co się chce
zobaczyć, zabrać mapy i
przewodnik bo na miejscu
trudno się dogadac po
angielsku, chyba że się zna
rosyjski. Cudowny jest
Sozopol, w Warnie sporo
fajnych miejsc (śliczny Bulwar
Nadmorski), w ogóle co rusz
zabytki z ostatnich trzech
tysiącleci co nie wszędzie się
zdarza przecież, na mnie to
robi wrażenie.
Uważam, że biuro Oskar spisało
się bez zarzutu,
zsynchronizowanie kilku
autokarów i kilkudziesięciu
wczasowiczów na przestrzeni
1500km, jadących w obie strony
to nie lada sztuka biorąc pod
uwagę tzw. zdarzenia losowe.
Generalnie bardzo polecam,
szczególnie tzw.
"zwiedzaczom".
a ja wybieram się w tym roku
na wczasy do Czarnogóry i
jestem pozytywnej myśli, nawet
czytając te komentarze, już w
wielu miejscach byłem, gdzie
naprawde było fajnie, lecz
zawsze znajdą się osoby,
którym za zadne skarby się nie
dogodzi. Przecież to normalna
sprawa ze czasami na granicach
trzeba postać kilka godzin,
lub że autobus który ma
przejechane 1 000 000 km albo
i więcej się zepsuje
Z rezydentami także bywa
różnie, i im się też nie
dziwie bo kokosów za swoją
prace nie dostają, a sprostać
oczekiwanią napalonych
turystów na luksus za 1000 zł
nie sposób. Pozdrawiam , nie
narzekajcie tak
Kto z Państwa wykupił pobyt w
Turcji w ofercie first minut,
a w chwili obecnej czuje się
oszukany, ponieważ impreza
została odwołana?
Zapraszam do kontaktu (na
wskazany adres) osoby, które
chciałyby, by organizator
poniósł konsekwencje w związku
z popsuciem planów
wakacyjnych.
Oficjalnie biuro podaje powód
:
"brak odpowiedniej ilości
osób potrzebnej do realizacji
imprezy lotniczej"
Jeżeli znajdzie się
wystarczająca ilość osób,
która potwierdzi
nieprawdziwość oficjalnej
wersji, to będziemy mogli
domagać się wywiązania z
warunków umowy, lub
rekompensaty za poniesione
straty.
Zapraszam do kontaktu :
gothic_33@wp.pl
LUCYNO -jak wrócisz z
malowniczej Pargi to napisz
jak tam wrażenia z pobytu no i
podrozy.Jestem tym b.
zainteresowany gdyz mysle o
wyjezdzie do niej w 2 polowie
wrzesnia.Pozdro
Był ktoś w Hiszpanii z Oskarem
i mieszkał w hotelu "el
amigo"? Po tych
wszystkich opiniach boję się
nawet do autokaru wsiąść...
autor: ~Renata
Hiszpania - Lloret de Mar (el
Amigo) - 2009-05-31 22:12:57
Odpowiadając na post Renaty
powyżej - miejscowość super,
dojazd bardzo dobry, pensjonat
el Amigo bez zastrzeżeń. El
AMigo to raczej pensjonat, nie
hote, no może
"hotelik". Położony
blisko plaży, codzienna
wymiana pościeli, ręczników.
Śniadania codziennie takie
same (płatki z mlekiem, ser,
szynka, dżem + bagietka,
rogaliki, muffiny, soki). Z
wyjazdu byłem bardzo
zadowolony, gdyż nie
oczekiwałem standardów 4-5
gwiazdkowych, zresztą cena nie
sugeruje na takowe standardy.
Polecam.
wieczni maruderzy zmieńcie
wreszcie biuro podróży i
pozwólcie innym dobrze
wypoczywać.Byłem z Oskarem w
Albani za te pieniądze super i
za rok też z nimi pojade wbrew
paniskom jadącym na 2 tygodnie
za 700 zl. Popatrzcie w
foldery są jeszcze samoloty
ale chyba tyle kasy to
niemacie paniusie co?
Za dużo się przejmujecie! To
wakacje!!!! - 2009-06-03 20:47:34
Witam tez w Rawdzie byłem z
Oskarem i nie narzekam. W
tamtą stronę pani pilot byla
niemiła i zajmowała się
bardziej flirtem z panem
kierowcą, ale na miejscu ok.
Hotelik Miami SUPER!!!!
Funkiel nówka! Powrót dłuzszy
o kilka godzin ale pilotki juz
o wiele lepsze!!!! Cudowne
wakacje. Teraz jedziemy w 7
osób do Makarskiej 17-go
czerwca. Też z Oskarem. Pozdr.
autor: ~Kolec
Czego chcecie od Oskara - 2009-06-05 16:27:43
Byłem z Oskarem już 2 razy!
Grecja Paralia 2005 oraz
Bułgaria Rawda 2008! Obie
wycieczki oceniam zdecydowanie
pozytywnie, owszem zdazały sie
pewne niedociągnięcia (głownie
pilotaż) ale dotarliśmy na
miejsce cało i zdrowo a
wróciliśmy z przepięknymi
wspomnieniami! Teraz pakuję
już pomalutku walizki i za 12
dni wyruszam z OSKAREM do
Chorwacji! Polecam to biuro
wszystkim którzy chcą spędzić
rewelacyjne i tanie wakacje w
europie, a zdecydowanie
odradzam ludziom którzy robią
gigantyczny problem z
błachostek! Pozdrawiam
przemiłe panie z Oskara w
Poznaniu!
Właśnie wróciliśmy z Albanii z
Durres Xixa Resort ( impreza
3-16VI 2009) . Coś
wspaniałego! Pogoda
przepiękna. Kraj piękny jak w
bajce, przemili ludzie.
Wspaniała szeroka plaża o 15
km długości, drobny biało-
szary piasek, ciepła ( ok 25
stopni C) woda w morzu w
które można wejść bezpiecznie
i na 150 m od linii brzegowej.
Zero jeżowców i wyrzucanych na
brzeg śmierdzących wodorostów.
Buty do kapieli niepotrzebne -
wystarczą tylko klapki żeby
stóp nie poparzyć od gorącego
piasku. Przytulne położenie
dobrze wyposażonych pokoi w
domkach wśród bardzo zadbanej
i pachnącej zieleni, 50-100 m
od morza. Podwójna
klimatyzacja, ale brak
czajników elektr. w pokojach
więc dobrze że mieliśmy swój.
Ośrodek bardzo czysty,
sprzątanie pokoi co drugi
dzień w obecności turysty aby
uniknąć dwuznacznych sytuacji.
Pościel chcieli nam też
wymieniać co 2 dni ale nie
chcieliśmy aż tak często bo
sami w domu też tak często nie
robimy. Całkowity brak
głośnych niemieckich
turysto-emerytów
. Nie wybujałe ceny. Całkiem
smaczny obiad w barze szybkiej
obsługi w Xixa można zjeść już
od 1,5 euro a śniadanie czy
kolacje już od 1 euro od
osoby. Alkohol jest wszędzie
ale brak pijanych. Smaczne
piwo Tirana pils 80 LEK ( 1
euro w czasie naszego pobytu =
130- 132 LEK ) , też dobre ale
lane z beczki w knajpie od 50
LEK za 0,5 litra. Wycieczka
samodzielna do Tirany
:mikrobusem do centrum 50 LEK,
pociągiem w stylu retro do
Tirany 70 LEK, powrót do Xixa
autobus + mikrobus 150 LEK(
czyli cała podróż od 1 osoby
to wydatek ok. 2 euro!) ,wstęp
do muzeum historycznego 200
LEK . Ciastka + pyszna kawa
dla dwóch osób 250 LEK. Kilo
pysznych oliwek 200- 300 LEK.
Albania: olbrzymi potencjał
turystyczny , gigantyczne
inwestycje, drogi które będą
wkrótce lepsze niż w Polsce.
Na drogach prawie same
Mercedesy - myslałem że takie
30 letnie a ujrzałem więcej
niż w Polsce takich raczej 3
letnich lub 3 miesięcznych!
Każdy Albańczyk codziennie
myje swe auto w jednej z
tysięcy małych myjni ( Lavazh)
dlatego są to auta najczystsze
na świecie. Bardzo bezpiecznie
- nie słyszeliśmy o
przypadkach jakichkolwiek
zdarzeń przestępczych.
Albańczycy jak schodzą z plaży
na obiad to pozostawiają
rzeczy na plaży to i my tak
robiliśmy. Kraj na pewno
kulturowo i etnicznie o wiele
bardziej europejski niz taka
choćby Turcja. Brak
fundamentalizmu i fanatyzmu
religijnego, chust na twarzach
itp.W Albanii w odróżnieniu od
Polski rządzi mafia a nie
politycy dlatego jest tam
porządek i bezpiecznie bo
mafia która pierze pieniądze
na turystyce dba o to aby
turyście było w Albanii dobrze
i aby tu powrócił ( co na
pewno i mnie dotyczyć będzie )
. W Tiranie w bocznej ulicy o
12 w nocy jest bezpieczniej
niż w Warszawie czy Krakowie w
samo południe. Dziś mogę
zaśmiać się w twarz tym
wszystkim którzy przed
wyjazdem mówili nam : - O
Jezu! Nie boicie się jechać do
Albanii ? Stale się tam
wszyscy pytają skąd się jest i
czy się w Albanii podoba.
Mankamentem jest to że jest w
Albanii dużo fruwających
śmieci ( śmieci a nie brudu)
bo ekologia i dbałość o
środowisko dopiero tu
raczkuje. Dziecko albańskie
gdzie zje cukierka tam ciska
papierek i to przy rodzicach
którzy nie biją go za to po
łapach bo sami to też robią.
Za 9 dni wydaliśmy w dwie
osoby ( bez opłaconych
wcześniej posiłków) z opłatami
klimatycznymi , wycieczką do
Tirany i drobnymi prezentami
typu wino ( 200 lek), słodycze
czy popielniczki alabastrowe a
la bunkier ( 400 LEK) ok 180
euro nieczego sobie nie
odmawiając. Ponieważ za podróż
i pobyt płaciłem w grudniu na
promocji po 740 zł od głowy z
ubezpieczeniem to uważam że
spędziliśmy bardzo udane
wakacje za bardzo małe
pieniądze i było to o wiele
mniej niz za choćby
jakiekolwiek wczasy krajowe.
Bardzo polecam Wam odwiedziny
w Albanii !
1 sierpnia wybieramy się 12
osobową grupą do Chorwacji (
Makarska) z biurem Oskar. Po
przeczytanych komentarzach
dziękuję Bogu, że wybraliśmy
dojazd własny. Mamy być
zakwaterowani w Apartamentach
***. Chciałam zapytać jak
mniej więcej wyglądają te
"Apartamenty" (jeśli
ktoś miał przyjemność w nich
mieszkać). Poza tym prosiliśmy
o ulokowanie całej naszej
grupy jak najbliżej siebie.
Czy ktoś był w podobnej
sytuacji i może napisać jak to
wyglądało
autor: ~Iza
Makarska - 2009-06-24 14:44:07
Aha chciałam dokładnie zapytać
czy w wyzej wspomnianych
przeze mnie Apartamentach ***
są lodówki?? Biuro zapewniało
nas,że każdy apartament
posiada dobrze wyposażony
aneks kuchenny z lodówką.
autor: ~Iza
Albania Durres Xixa Resort - 2009-07-01 12:37:37
To co wypisała pewna osoba to
wszystko nie prawda,właśnie
wróciłem z tamtąd i to nie
jest tak jak pisze,wszystko
bzdura nie polecam Albani a
zarazem te Hotelu!!!!!!!!
Durres Xixa Resort.
Szan.Januszu...przykro mi, ale
niestety nie byliśmy w Pardze!
W terminie majowym Oskar
grzecznie poinformował o
zmianie terminu z uwagi na
zbyt małą ilość chętnych.
Zaproponował nam termin
czerwcowy ale z uwagi na
poważną chorobę męża nie
mogliśmy jechać. Mam nadzieję,
że kiedyś..jednak spełnimy
nasze marzenia
Teraz czekamy na wrzesień i
(mam nadzieję) pojedziemy
oczywiście z Oskarem do
prześlicznejParalii.Pozdrawiam
bylem z Oskarem w
Grecji-Paralia przejazd i
pobyt ok Bulgaria-Rawda lekkie
opoznienie Czarnogora Ulcinij
opoznienie 10 godz. poprzedni
turnus spedzil noc na tarasie
(odpoczynek
kierowcow)transport jest duzym
minusem tego biura.W drodze do
Czarnogory na granicy
serbskiej nie wpuszczono 1
kierowcy nie wiedzial ze musi
miec paszport.Rezydenci mnie
nie interesuja(chyba ze jakis
nagly wypadek)w sumie za ta
kase warto.Prosze o opinie o
Albani (posty Janusza i Marka
sa dosyc rozbierzne
Kto Jedzie do Makarskiej w
terminie 1 sierpien - 2009-07-04 21:34:18
Witam wraz z dziewczyna
jedziemy do Makarskiej w
Sierpniu dokladnie 1.08.09r Z
wrocławia czy ktos również
wyrusza ? My mamy pobyt w ***
apartametach ciekaw jesstem
czy ktos jedzie i czy ludzie
ktorzy byli albo beda tez maja
lekkie obawy? czytaja c sporo
postwo niewiem co sadzic do
konca.
Kraj piękny, przemili ludzie,
wspaniała szeroka plaża,
miejsce na wakacje ciekawe.
Biura Podróży
"Oskar" NIE POLECAM
- organizacja beznadziejna,
niekompetencja w realizacji
usług w przyzwoitej
turystyce.
Właśnie wróciliśmy z
14-dniowej wycieczki
organizowanej przez biuro
Oskar do Durres hotelu Xixa
Resort.
Podróż trwała znacznie dłużej
niż powinna, obsługa autokaru
na siłę, bez wyraźnego powodu
przeciągała czas podróży np.:
- na toaletę w zupełności
wystarczało ok. 30 min. postój
zaś trwał godzinę lub dłużej,
- na przesiadkę do Busa grupy
udającej się do Grecjii
wystarczyło 15 min. w
rezultacie
z miejsca przesiadki
odjechaliśmy dopiero
po godzinie.
Piloci obsługujący grupę w
obydwie strony - bez
umiejętności organizacyjnych.
Rezydent po zakwaterowaniu nas
pierwszego dnia zjawił się
dopiero po tygodniu nie
zostwiając nam telefonicznego
numeru kontaktowego zaś w
kompleksie nie było żadnej
tablicy informacyjnej dla
nas-turystów.
Co do warunków zakwaterowania
i wyżywienia
wykupionej przez nas opcji z
zakawaterowaniem w hotelu XIXA
Resort *** i z wyżywieniem w
formie szwedzkiego stołu:
- zakwaterowano nas na
parterze ciasnego pokoju z 1
krzesłem na dwie osoby (drugie
już by się nie zmieściło), z
grzybem i wilgocią w pokoju -
szafie ubraniowej i łazience,
mieszczącego się w
1-piętrowym budynku
apartamentowym,
- samemu trzeba było
inwestować w papier toaletowy
- wyżywienie w barze szybkiej
obsługi na terenie kompleksu
hotelowo-apartamentowego to
wydzielone porcje w zestawach
od 1-go do ostatniego dnia:
- śniadaniowym 1 gotowane
jajko, 2 dkg masła, niewielka
ilość pokrojonego ogórka lub
pomidora, 2 dkg scukrzonego
dżemu wiśniowego, pieczywo,
woda lub napój w kolorze
podobny do słomkowej herbaty
względnie mleko w plastikowym
kubku 100 ml,
- obiadokolacji zupka, ryż
lub makaron, mięso w ilości
ok. 50g, porcja-łyżka sałaty z
pomidora i ogórka, 100 ml
zimnej wody.
Innej opcji formy szwedzkiego
stołu nie było.
Wydawane jedzenie było zimne.
PRZESTROGA -nie wykupywać
opcji z wyżywieniem !!!
Witam,
Czy ktoś wybiera się do Grecji
- Paralia z Oskarem w terminie
26.08. - 05.09.09.?
Planujejmy ze znajomymi wyjazd
w tym terminie tylko
potrzebujemy paru informacji:
po pierwsze czy warto
wykupować opcje z wyżywieniem,
czy lepiej żywić się na
miejscu we własnym zakresie?,
które z wycieczek
fakultatywnych sa godne
polecenia?
Wybieram się z chłopakiem do
Makarskiej również 1 sierpnia
i również z Wrocławia i
przyznam się szczerze że tez
mam lekkie obawy ale staram
się nastawiać pozytywnie...bo
jak bym miała się przejmować
wszystkim co ludzie wypisują
to nigdzie bym nie pojechała
autor: ~Monika
Olimpic Beach - Grecja - 2009-07-07 21:05:05
Byłam w zeszłe wakacje
[26.08-11.09. 2008] w Olimpic
Beach w Grecji z biurem Oskar.
Po przeczytaniu wszystkich
negatywnych komentarzy, aż
bałam się tego wyjazdu, ale ze
względu na cenę się
zdecydowałam. Nie licząc
początkowych problemów z
autobusem wczasy zaliczam do
bardzo udanych.
Mieliśmy wyjeżdżać o 3 nad
ranem z Katowic,
mieliśmy… wyjazd
nastąpił dopiero o 10 rano.
Podobno, któryś z pasażerów o
coś tam zahaczył i padł
komputer pokładowy czy coś w
tym stylu. W Olimpic byliśmy o
14, od razu zakwaterowani.
Miałam wykupione apartamenty.
Liczyłam na aneks kuchenny,
łazienkę i balkon. A dostałam
ponadto telewizor i wiatrak.
Pokój czyściutki, schludny,
właściciel świetny. Był to
hotelik Demi. Na drugi dzień
właściciel puka czy nam się
pokój podoba czy wszystko ok.
Za każdym razem jak
przyjeżdżał i widział to się
przywitał. Gdy ostatniego dnia
musieliśmy się wykwaterować do
godz. 10, a wyjazd był o 19,
dał nam klucze do mojego
pokoju i powiedział, że
spokojnie możemy korzystać, aż
do wyjazdu, usiadł z nami
porozmawiał. Wrażenie jak
najbardziej pozytywne.
Miejscowość bardzo cicha,
spokojna, typowa turystyczne
miejsce. Dużo sklepów, czysto,
plaża szeroka i czysta. W
restauracjach można smacznie
zjeść, w większości znajduje
się menu po polsku. Jeśli
miałam porównywać z Paralią to
polecam Olimpic. Choć to
zależy kto co woli, jeśli ktoś
lubi tłumy, gwar, hałas
motorów i samochodów oraz
wąziutką plażę to polecam
Paralię. Jeśli chodzi o
wycieczki fakultatywne to
gorąco polecam. Wszystko
dobrze zorganizowane.
Rezydentki super, miłe
pomocne, sympatyczne.
Dla tych wszystkich
narzekających jedno słowo,
takie jak ktoś już wcześniej
napisał. Nie spodziewajcie się
all exclusive za 900zł. Za te
pieniądze to te wakacje były
bardzo, ale to bardzo udane.
Chętnie jechałabym jeszcze
raz, ale w tym roku chyba
zdecyduję się na Rawdę w
Bułgarii, choć też przerażają
mnie tutejsze komentarze, mam
nadzieję, że się mile zaskoczę
tak jak było w przypadku
Grecji.
Do przyszłych wczasowiczów. Na
pewno w jakimś stopniu należy
brać pod uwagę komentarze
klientów Oskara, ale trzeba
tez wziąć poprawkę na to, że
mało która osoba zadowolona
umieści komentarz, bo i po co.
Sama nie robiłam tego przez
prawie rok. Najprościej jej
wypisywać negatywne opinie i
to jeszcze przerysowane.
Powiem także, że po wycieczce
do Grecji wiem jak ludzie mogą
narzekać. Jakieś przykłady?
Proszę bardzo. Jedna pani na
moim turnusie chciała
zaskarżyć biuro za to, że w
jej pokoju nie było ściereczki
przy zlewie. Druga, starsza
pani, chciała to zrobić już na
wejściu do autokaru w
Katowicach. Powód? Bo musiała
się przesiąść. To było
skandaliczne wg niej. To nic,
że w katalogu i regulaminie
pisze jak byk, że na terenie
kraju możliwe przesiadki ;/ I
trzeci przykład chamstwa
turystów, mój ulubiony. Wyjazd
z Grecji, pan się pyta pilotki
czy może zająć inne miejsca w
autokarze. Na co pilotka mile
odpowiada, że owszem, ale po
drodze [nie pamiętam w jakim
kraju] będzie wsiadać osoby,
które mają przyporządkowane te
miejsca, więc jeśli chce to do
tego momentu może sobie tam
siedzieć, ale potem musi się
przesiąść. A więc wszystko
uzgodnione nie ma żadnego
problemu. Guzik prawda o 3 nad
ranem ten pan budzi swoim
krzykiem cały autokar oburzony
tym, że ktoś mu się karze
przesiąść. I z ryjem, bo
inaczej się tego nie da
określić, na pilotkę, że co to
sobie ona wyobraża, przecież
pozwoliła mu tu siedzieć.
Masakra…..
Taki jest niestety smutny
obraz polskiego turysty, chce
wczasów jak w
‘madrycie’
, za psie pieniądze a słoma z
butów wystaje. I chyba
większość tych komentarzy jest
pisana właśnie przez ludzi o
zbyt wygórowanych ambicjach i
mniemaniu o sobie. Udanych
wczasów z biurem Oskar życzę
sobie również, oby Rawda mnie
nie zawiodła
masz w 100% racje , z tak
optymistycznym nastawieniem
Rawde mozna zaakceptowac
polecam 2 dniowa wycieczke do
Istambulu z Rawdy jest blisko
,a jesli chodzi o
"turystow"to zawsze
zdarzy sie jakis oszolom ktory
psuje klimat w calej grupie
Witam, chciałbym podzielić się
z Wami moją opinią o wczasach
z Oskarem. Wróciłem 04.07.09 z
Grecji i postaram się aby moja
ocena była obiektywna. Tak
więc, miejsce wypoczynku -
Paralia jest bardzo ciekawe i
atrakcyjne dla tych, którzy
chcą poplażować, pozwiedzać
Grecję i przede wszystkim
porobić zakupy. Paralia to
jedne wielkie centrum
handlowe, jest gdzie wydać
euro, niestety prawdziwej
Grecji tam nie zobaczycie,
komercja w czystej postaci.
Lepiej jest na wycieczkach,
byle nie z rezydentką Oskara,
panią Tasulą. Imprezy droższe
średnio o 10 euro, a jakość
często niższa (tak było w
przypadku wieczoru Greckiego).
My osobiście korzystaliśmy na
miejscu z biur Smart Trawel i
byliśmy zadowoleni. Zresztą w
Paralii jest bardzo dużo biur
podróży z polskimi
przewodnikami i nie trzeba się
godzić na droższe usługi biura
rekomendowanego przez Oskara.
Nasz rezydent - pani Tasula -
stwierdziła zresztą na końcu,
że nas nie zna i nie lubi bo
nie wykupywaliśmy u niej
wycieczek, no i bardzo dobrze
Jeśli chodzi apartamenty to są
przyzwoite, chociaż brakuje
półek na ciuchy a naczynia są
byle jakie, potłuczone i każde
z innej parafii, jednak na
wakacjach to nie jest problem.
Największą porażką był
przejazd autokarem. Na każdym
kroku widać było brak
koordynacji, nerwy i niską
kulturę pracowników Oskara.
Dotyczy to zwłaszcza przejazdu
do Grecji, gdzie kierowca był
bardzo nie uprzejmy i
traktował pasażerów jak
największe zło. Przykład: w
czasie jazdy padało mocno, aż
nad moją córką zaczął
przeciekać dach w autobusie!
Krople deszczu z sufitu padały
na moje dziecko, a kierowca
poproszony o interwencję
odfuknął, że co on może zrobić
i że mam sobie dzwonić do
biura Oskara, to może mi
pomogą. Po prostu zgroza!
Ponadto ogromne opóźnienia w
odjeździe autokarów. W Grecji
pokoje opuściliśmy o 9.30 a
odjechaliśmy stamtąd o 1.00 w
nocy. A przy tym żadnych
przeprosin, czy choćby
filiżanki herbaty lub kawy w
trakcie oczekiwania. Nie
zgadzam się przy tym z
niektórymi opiniami, że jak
coś nie jest drogie (bo o
tanich wczasach to raczej
mówić nie można) to od razu ma
być kiepskie. Nie chodzi
przecież o luksusy tylko o
kulturę osobistą obsługi oraz
dobrą organizację wypoczynku,
które to rzeczy mają
najmniejszy wpływ na cenę.
Podsumowując, ze względu na
fatalnie zorganizowany
transport oraz bardzo niską
jakość opieki rezydenta, nie
polecam wczasów z Oskarem.
Pozdrawiam,
tomek
Nie wiem jak u Ciebie, ale u
mnie pani Tasula sprawdziła
się w 100%. miła, rzeczowa,
pomocna, sympatyczna i
kulturalna. Zarówno na miejscu
jak i na wycieczkach.
A jeśli chodzi o wycieczki to
faktycznie polecam Meteory
[nie dla tych z lękiem
wysokości ]
oraz rejs statkiem na
Skathios. Obsługa statku
znakomita, imprezka taka, że
aż się nie chce schodzić z
pokładu Byłam też w
Atenach, choć nie bardzo mi to
odpowiadało, o 6 rano byliśmy
w porcie Pireus, ciemno nic
nie widać, o 8 był juz
Akropol, piękny wschód słońca.
Ogólnie Ateny jako stolica
mało mnie zainteresowały, choć
inni byli zachwyceni.
Widocznie kto co lubi...
a możesz coś więcej napisać o
Rawdzie? Faktycznie hotel to
jedna wielka zapadła nora, a
miasto jest do bani? I jak
Istambuł? Bo właśnie chcę się
wybrać
wycieczke mialem wykupiona w
kraju ,(2 dniowa z Rawdy)po
przyjezdzie obiad serwowany
(urozmaicony i smaczny)potem
zwiedzanie .Przewodniczka byla
turczynka mimo problemow z
wymowa 80%mozna bylo
zrozumiec.Hotel nowy z dobra
lokalizacja ,sniadanie bufet
ok na miejscu dodatkowo do
wykupienia fakultety(Istambul
noca rejs po Bosforze)w tym
wypadku Oskar spisal sie na 5
dzięki za informacje
coraz bardziej się skłaniam w
stronę Bułgarii. zastanawiam
się właśnie nad Bostonem. a
możesz mi jeszcze powiedzieć
jak się ma sprawa z aneksami
kuchennymi w tym hotelu?
Własnie wrócilismy z
Grecji-Kokkino Nero(
19.06-04.07.2009) Organizacja
podróży pozostawia wiele do
zyczenia. Bylismy
poinformowani, że bezpośrednio
z Wa-wy jedziemy do Kokkino
Nero. Jednak w Wa-wie kierowca
poinformował nas, że jedziemy
tylko do Katowic, skąd później
nastąpi przesiadka. W
Katowicach autokary
przyjeżdzają na paskudny plac
nazwany szumnie
"Międzynarodowe Centrum
Obsługi Ruchu
Turystycznego" . Jest
godz. 2 w nocy. Trzeba to
zobaczyć koniecznie -polecam
bruk i baraki. I tutaj
rozpoczyna się horor-bo nikt
nic nie wie. Trwa oczekiwanie
na docelowy autokar rejsowy.
Leje deszcz a ludzie stoją. Do
Grecji jechaliśmy autokarem
piętrowym, autokar klasy
LUX,kierowcy profesjonaliści,
uprzejmi, doskonale radzący
sobie na tak dużych
odległościach, pilot Hubert
dobrze przygotowany do swojej
pracy. Autokar jedzie przez
Słowacje, Węgry, Serbię,
Bułgarię i podróż trwa od 21
godz. wyjazd w niedzielę z
Warszawy do 14 godz. wtorek
przyjazd do Kokkino Nero. To
jest koszmar, bo ile godzin
mozna spędzić na własne
życzenie w autokarze.
Rezydentka Ewa ( porównując
ostatnią w hotelu Oaza Club w
Sousse Tunezja) w pełni
profesjonalnie przygotowana do
obsługi turystów. Apartament
nad samym morzem, nowy ( tu
podziękowania dla Panajonisa i
jego siostry Katariny) i
oczywiście dla naszej
uprzejmej rezydentki
(reagującej na każdą
nieprawidłowść). życzę każdemu
wyjeżdzającemu nad polski
bałtyk takich warunków
zakwaterowania. Sama
miejscowość Kokkino Nero to
cudo - grecka bajka. Nic się
nie pomyliłam wyobrażając
sobie jak tam musi byc
pieknie, kiedy zimą oglądałam
zdjęcia tej miejscowości. Kto
lubi komercję - dyskoteki,
sklepy i plaże gdzie jeden
leży obok drugiego, niech
jedzie do Paralii. Jednak tam
prawdziwej Grecji nie zobaczy.
W Kokkino Nero plaże (
kamieniste- ale te kamienie,
których przywiozłam walizkę są
jak najszlachetniejsze
diamenty). CUUUDO-
mimo że miejscowość mała, ale
nie maleńka, pełno
aparatementów, są równiez
hotele, 4 markety, 2
piekarnie, 2 mięsne,biuro
turyst., codziennie
przyjeżdzają Greccy handlarze
oferujący ze swoich samochodów
świeże owoce, ryby, warzywa
itd. Góry Ossa ( które kryją w
sobie wiele tajemnic) u stóp
miejscowości i ciepłe,
krystalicznie czyste morze
egejskie. Mimo że ostrzegali
nas przed jeżowcami - nie
spotkaliśmy nawet jednego. W
samej miejscowości bogactwo
roślin, kwiatów, drzew
owocowych - figi,
mandarynki,czereśnie,
brzoskwinie, oliwki, kasztany
jadalne. CUDOWNE CYKADY
grające tylko w Kokkino Nero.
WODA w kranach płynie z gór
Ossa- cudowna do picia
bezpośrednio. Na jej bazie
przygotowywałam kawę frappe (
tak jak pilot grecki nas
uczył) rewelacja. Niestety w
Polsce nie da się tego
powtórzyć, bo jak mawiał nasz
grecki pilot nawet ta woda w
butelkach to wielkie
nieporozumienie. Grecy
przemili, witający z szerokim
usmiechem - Kalimera. Ostatni
dzień wyjazdu wykwaterowanie
godz. 10. Nasz apartamentowiec
liczył 5 pokoji( bo w szóstym
mieszkał właściciel).
Dostaliśmy do dyspozycji cały
aparatament - a było nas
zaledwie 10 osób. Autokar(
nówka miesięczny) przyjechał
do Kokkino Nero o godz.8 -
wyjeżdżaliśmy o godz. 21, z
tym że dla nas to był jeszcze
kolejny dzień wypoczynku.
Wszystko mielismy do własnej
dyspoozycji, tak jak
poprzednich dni pobytu. Tego
nie mozna powiedzieć o tych co
wracali z Paralii- ale to oni
wiedzą najlepiej co ostatniego
dnia przeżyli. I znów kierowcy
profesjonaliści, uprzejmi,
pilotka Renata -też ( robiła
wszystko aby podróżujący byli
zadowoleni). Jednak horor się
powtarza gdy docieramy do
Katowic ...Miedzynarodowe....
jest godzina 2 w nocy, jednak
my musimy czekać jak zjadą
pozostałe autokary z trasy.
Taki tranzyt to duża
oszczędność w biurze. Co
ciekawe w biurze panuje zmowa
milczenia-nikt nic nie wie do
ostatniej chwili. Nawet piloci
nic nie wiedzą ( co ciekawe
ponoć nie mają kontaktu z
pozostałymi pilotami). Tak że
pozostaje czekanie w
Katowicach, albo powrót
pociągiem na własny koszt. O
godz. 5 warszawski autokar
podjeżdza i autokary
oczekujące-po załadunku ludzi
mogą wreszcie ruszac. Mimo
tych niedogodności
wynikających z oczekiwania na
transport - brak płynności w
tranzycie ( co jednak przy
dobrej woli pracowników biura
można byłoby dograć) Warto
przeżyć koszmar dojazdu aby
zobaczyć grecką bajkę jaką
jest Kokkino Nero.
Wybieram się pierwszy raz do
Grecji i nie mogę się
zdecydować na konkretną
miejscowość, co polecacie
(Paralia, Olimpic Beach,
Parga, Kokino Nero) ? opcja z
wyżwieniem, czy bez?
W Albanii byłam na początku
września 2008 r na 2 tyg.
Droga do Albanii przebiegła w
miarę sprawnie. Oczywiście w
ofercie nie było ani słowa o
przesiadce w Katowicach.
Albania jest piekna i polecam
ją wszystkim, którzy lubią
miejsca nieskarzone jeszcze
masową turystyką. Nie było
Rosjan, Niemców. XIXA Resort
połozony jest nad samą plażą w
lesie piniowym. Nie polecam
opcji z wyzywieniem. U nas
odchodziły z tym istne cyrki.
Pierwszego dnia zaraz po
otwarciu stołówki nie było
praktycznie nic do jedzenia, o
napiciu się herbaty lub kawy
nawet nie było mowy. Obiad to
jedna wielka porażka zimny
kurczak chyba z drugi dzień
podawany. Trzeciego dnia
zamkneli stołówkę i zaczeliśmy
stołować sie w restauracji. To
był zdecydowany plus. Niestety
tylko jeden kelner umiał mówić
po angielsku. Z tego co
słyszałam od poprzedniego
turnusu to raczej nie było
takich problemów z
wyżywieniem. W Albanii
wrzesień to już koniec sezonu.
Większość okolicznych
sklepików i restauracji była
pozamykana. W naszej willi w
kilku pkojach był problem z
cieknącą spłuczką. Łazienka
wręcz toneła w wodzie. Przez 2
tyg nie było ani razu
sprzątaczki, brak papieru
toaletowego. Nie można
doprosić się nawet o szmatę do
podłogi. Polecam Albanię, bo
to piękny kraj i nawet tani.
Plaża piaszczysta, morze
ciepłe. Albańczycy są bardzo
sympatyczni i pomocni. Jest
bezpiecznie nawet w nocy.
Zwiedzanie Albani raczej we
własnym zakresie busami
kursującymi z centum Durres.
Wychodzi to zdecydowanie
taniej niż wycieczki
fakultatywne. Polecam Kruję,
Shkodrę. Zdecydowanie mniej
podobała mi się Vlora. Leżaki
i parasole były bezpłatne dla
gości resortu. Albańczycy
dopiero raczkują w zakresie
ekologii i wszędzie walają się
smieci. Przy hotelach plaże są
sprzątane codziennie. Ogólnie
polecam Albanię ale z
wyżywieniem we własnym
zakresie. I warto zaopatrzyć
sie w coś przeciw komarom. W
tamtym roku strasznie gryzły.
Wróciłem z wakacji w Ulcinj
(Czarnogóra). Pobyt zupełnie
przyjemny, zakwaterowanie w
willi Drago fajne, zgodne z
moimi życzeniami. Gospodarze
willi to przemili i gościnni
ludzie. Mała plaża potwornie
zatłoczona i brudna, w wodzie
pływajace pampersy, podpaski i
inne śmieci. Ale do wielkiej
plaży taksówką można dojechać
za 5 euro i tam już inny
świat, czysto i przyjemnie.
Nasza rezydentka Tanja to
przemiła, fantastyczna
dziewczyna, do dyspozycji
dzień i noc. To Tanja przede
wszystkim swoim urokiem
zaciera wszystkie
niedociągłości biura Oskar.
Natomiast podróż z biurem
Oskar to pasmo niedomówień,
kłamstw i opóźnień. Jeżeli w
drodze do Ulcinj nastąpiła
awaria autokaru i staliśmy 7
godzin w oczekiwaniu na
serwis, to nic, no cóż
złośliwość rzeczy martwych.
Ale żeby w dniu wyjazdu być
wykwaterowanym o godzinie 9
rano i czekać na wyjazd do
godziny 2 w nocy (17 godzin)
to już przesada. Wpierw wyjazd
miał być o 18-tej, zawieziono
nasze bagaże do autokaru i
okazało się że jedziemy
jeszcze po grupę do Albanii,
na nasz protest bo co za
przyjemność być dodatkowo
około 7 godzin w drodze,
zostaliśmy zostawieni na
parkingu z bagażami i nic to
nikogo nie obchodziło.
Przemiła Tanja pilnowała w
nocy na odludziu naszych
bagaży, abyśmy mogli
spacerować, a nie siedzieć na
bagażach wystawieni na ataki
muszek i komarów. Pilotka
która z nami wracała, juz na
miejscu okazała się dosyć
niemiła, nie znosząca
sprzeciwów, bo tak ma być i
nie ma innej opcji. Wymiękła
dopiero kiedy uasłyszała że
kilka osób przygotowuje się do
wniesienia sprawy do sądu o
odszkodowanie za utracony
dzień z powodu bałaganu
logistycznego. Podróż z
powrotem dosyć sprawna, ale
żeby nie było za miło to w
Słowacji ponad godzinny
postój, bo ktoś sobie
wymyślił, żeby czekać na inny
autokar który zabierze
turystów jadących z nami do
Warszawy. Już nigdy nigdzie z
OSCAREM!!!!!
Gdzie? paralia=komercializacja
i hałas,olimpic beach to to
samo co paralia ale mneijsze i
ciut spokojniejsze.Kokkino
nero=cisza spokoj przyroda i
głownie sami
turyci.Parga=grecki porcik z
typowa grecka zabudowa ,skaly
moze, wysepki w poblizu sivota
a z niej widok na
korfu,zameczek tzn
ruinki-wstep wolny.góry, gaje
oliwne i pomaranczowe,
gospodarstwa z osiolkami.
pelno rodowitych Greków wiec
akurat tam mimo silnie
rozwiniętego ruchu
turystycznego jest chyba
najbardziej grecko.Kręte
uliczki, białe schodki,cykady,
3 różne plaże,taksowki
wodne...i inne cuda na
kiju...polecam Parge choc tez
nigdy nei byłam w Grecji to
naogladałam sie filmików,
zdjęć i nasłuchjałam oraz
naczytałam...warto znaleźć
zdjęcia w necie dla
porównania. Pozdrawiam
Wyjazd z Wrocławia z OSKAREM o
10.00 opóżniony o 4 godz. z
uwagi na łyse opony w
autokarze, policja zatrzymała
dowód rejestracyjny. Kierowca
nakazał opuszczenie autokaru,
zapomniał o słowie
PRZEPRASZAM- widocznie
pracownicy tej firmy nie znają
tych słów.Stwierdził, że on
jest tylko pracownikiem i nie
do niego jakiekolwiek
uwagi.Jak widać nie utożsamia
się z Oskarem. Koczowanie na
skwerze przez tyle czasu nie
jest komfortem. O 14 podjechał
po wymianie opon- słowa
przepraszam nadal nikt nie
słyszał. Padło ono dopiero po
długim czasie jazdy z ust
pilota. Do Makarskiej
dojechaliśmy dopiero po 11.
Zamiast gwarantowanej cichej
dzielnicy mieliśmy ruchliwą
ul.Splitską- warkot motorów i
samochodów przez dzień i noc.
Do granic możliwości
hałasujące śmieciarki o 4-6
rano/ciszej byłoby przy
zajezdni tramwajowej.Żebranie
o papier toaletowy to
standard. Dzień wyjazdu to
koszmar - walizki o 9 na holu,
cały dzień tułania i o 20
wyjazd. Droga powrotna do
Opola przez Cieszyn to jakieś
nieporozumienie, albo kierowca
nie wykonał normy kilometrów
albo też chciał nas zamęczyć
na śmierć. Dobrze, że nie
musieliśmy dopłacać za te 200
km więcej. Nie polecam nikomu
OSKARA z tak
nieodpowiedzialnymi ludźmi.
Czekamy, może kierownictwo z
własnej inicjatywy wystosuje
przeprosiny do każdego.
Osobom, które jechały na tych
łysych oponach z Poznania
proponuję powiadomienie
prokuratury o narazeniu na
niebezpiecz. ich życia i
zdrowia. Pozdrawiam! Sama
Makarska piękna!
autor: ~Janusz
Oskar Makarska 2.7.2009 - 2009-07-24 10:56:26
Janusz, masz rację. Te opony w
autokarze na te góry to na
wyjazd KAMIKADZE a nie
turystów. To Policja powinna
sama zawiadomić prokuraturę o
takim działaniu Oskara. Z
innymi rzeczami też się
zgadzam. Mieszkałem w tej
samej dzielnicy"cichej i
spokojnej",to istny
Sajgon a nie spokojna
dzielnica. Ci rezydenci chyba
mieszkają przy kamieniołomach,
że ten jarmark im nie
przeszkadzał, i że nazwali to
spokojem. A kierowca nadłożył
kilometrów, bo chciał wzorem
innych biur doprowadzić do
bankructwa firmy.
autor: ~Rysiek
Sloneczny Brzeg - Bahami - 2009-07-24 11:22:10
co powiecie o hotelu bahami?
bo nie widzialam zeby sie tu
przewinął a wybieram sie z
oskara do bułgarii(słoneczny
brzeg), mogłby sie ktos
podzielić spostrzezeniami. z
góry dziekuje
W zeszłym roku byłam z tym
biurem w Makarskiej.
Droga do - pilotka
świetna,ludzie na czas w
autokarze tzn.przerwa 15 min.
wszyscy w autokarze,nie było
maruderów. : ) Droga
powrotna-opóźnienie,rozładowan
y akumulator trzeba było go
ładować.Kierowcy dobrzy. Racja
wykwaterowanie rano i czekanie
przez parę godz.na autokar. My
akurat miałyśmy miejsce do
czekania zapewnione(można było
zrobić kawę i się wykąpać).
Dzisiaj po przeczytaniu tylu
negatywnych opinii czuję się
jakbym jechała z innym
biurem,mam totalnego stracha,
który zniknie po paru
dniach-mam taką nadzieję ,a
droga przebiegnie szybko i
sprawnie
Klienci i rezydenci różni,jak
to ludzie.Nawet w najlepszych
biurach są
niedociągnięcia.Prawda jest
taka,że wybrałam to biuro bo
jest tanio.Teraz zostają modły
do Boga o sprawny autokar i
wypoczętych kierowców.
Pozdrawiam i życzę udanego
wypoczynku sobie i osobą które
wybierają się z tym biurem na
urlop.Nie mam większych
zastrzeżeń.
autor: ~marzena
Parga - 2009-07-26 20:15:54
Czy ktoś był ostatnio w
Pardze? Jak wygląda podróż ?
Prosze o opinie.
autor: ~waldemar
Chorwacja lipiec 2009 - 2009-07-27 10:40:41
Chciałbym przestrzec
wszystkich, którzy zamierzają
jechać do chorwacji z OSKAREM.
Musicie się liczyć z tym, że
autokar może być niesprawny
tak jak 02.07.2009 we
Wrocławiu, że zakwaterowanie
będzie w dzielnicy pełnej
zgiełku jeżdżących aut pomimo
zapewnień organizatora o
cichej, spokojnej dzielnicy.
Może się okazać, że
dostaniecie inny apartament
niż zamawialiście tak jak to
miało miejsce 15.07. w
Makarskiej. Jeśli to Was nie
odstrasza, to polecam pobyt w
Makarskiej, drogi jak diabli
ale niezapomniane piękno!
autor: ~Zb.
Pytanie - 2009-07-27 20:39:20
Mam Pytanie do tych co byli w
makarskiej w tym roku czy sa
natryski na plazy? a co do
postraszen to jakos mnie to
nie rusza jestem przygotowany
na dluga droge bo wiem jakie
tam sa korki a po zatym dzis
wrocil kolega i jechal 26h
osobowym autem wiec licze na
podobny wynik autokaru
a co do zakwaterowania w
cichej dzielnicy to prawda
jest taka ze jak ktos
popatrzyl na mape i widzial ze
leci tamtedy glowna dorga to
chyba sie szykuje na takie cos
a po 3 w tym pokoju sie spi
tylko szczerze nie zamierzam
tam odpoczywac
jestem mlody i jade sie
wyszalec tam a nie spedzac
czas w pokoju sorki pozdrawiam
i czekam na 1 sierpnia
Filipie, natryski są co
kawałek. Uważaj, aby Cię
mrówki nie zjadły podczas snu,
nie budziły Cię śmieciarki nad
ranem, weż papier toaletowy,
bo tam nie ma, sprawdż opony i
hamulce w autokarze, bo jak
nie, to mrówki i prysznice nie
będą Cię dotyczyły, bo nie
dojedziesz. Miłego
wypoczynku!!!!!!!!!!!!!
autor: ~Zb.
do Zb. - 2009-07-28 11:54:51
O... a gdzie były mrówki,może
w tym roku nastąpiła jakaś
inwazja.
Co do śmieciarek- z twojej
wypowiedzi wynika,że
mieszkańcy na okres wakacyjny
powinni się wyprowadzić albo
nie produkować śmieci albo tak
jak w Zakopanym -Makarska
zasypana śmieciami-bo rano
turystów budzi śmieciarka.
Oskar uprzedza że trzeba
zabrać środki czystości.
Zawsze można zlecić
sprawdzenie sprawności
autokaru.
autor: ~marzena
bulgaria rawda wyjazd z 31
czerwca - 2009-07-28 15:19:08
Witam poszukuje pewnej
Dziewczyny ktora jechala z
biura oskar 31 czerwca do
rawdy.Siedziala z przodu
autobusu na 1 pietrze.O ile
sie nie myle Byla z Mama
Dziadkiem i Babcia .Jesli to
kiedykolwiek przeczytasz
prosze Cie odezwij sie do mnie
na gg : 5500294
Smieszny jestes kolego. Umnie
tez we wroclawiu o 5 jedza
smieciarki i jakos mnie to nie
rusza tam tez zyja ludzie. A
co do opon to chyba lepiej ze
trwalo to 4h niz mielibyscie
miec tragedie. Fakt mogli tyo
juz zorbic wczesniej bo
widzieli jaki jest stan
ogumienia ale ja tam wole
czekac nawet 5h niz jechac
niesprawnym autobusem ;] a
mrowki nawet w polsce sa jest
jakas plaga w tym roku.
Pozdrawiam Zb kimkolwiek
jestes ;]
Wiem, że wielu osobom
mieszkającym np. przy zajezdni
tramwajowej nie
przeszkadzałyby nawet F 16 ale
koło mojego domu dziennie
przejeżdża 10 samochodów, w
tym 2 moje i nie
przyzwyczajony jestem do
innego ruchu. Ale nie tylko
śmieciarki tam hałasują ale
wiele innych pojazdów a
rezydenci twierdzą, ze jest to
cicha dzielnica. Tu gdzie
mieszkam jest widocznie
pustelnia!!!!!!!!!! U
znajomych we W-wiu z zasady
oka nie zmrużę. Jak widzę
jesteś optymistą ale nie wiem
dlaczego kosztem naszego czasu
ktoś ma wymieniać opony, auto
ma być sprawne i wolę wczasy
zacząć od 8 rano a nie 14.
Pozdrawiam, miłego wypoczynku!
autor: ~Zb.
do Marzenki - 2009-07-28 18:09:31
u mnie też jezdżą smieciarki
to normalne ale rzadko się
zdarza, że robią taki rumor -
nawet nie wiem wielokrotnie że
przejeżdżały. Sprawdzenie a 4
godzinna naprawa to dwie różne
rzeczy. Dziękuję tym, którzy
prawdopodobnie wezwali
policję. Na Twój wyjazd mogą
robić nawet remont kapitalny
przez tydzień ale ja chciałem
zajechać na czas i rozpocząć
wypoczynek planowo. Ponadto
pisze się w Zakopanem a nie
Zakopanym. Pozdrawiam!
autor: ~Zb.
do zb - 2009-07-28 20:28:15
A mozesz opisac makarska co
warto zwiedzic co warto zabrac
jade 1 sierpnia a niechce
zabieraz zbednych bagazy ani
nie zabrac czegos waznego. No
i gdzie najlepiej sie plazowac
w centrum czy poza?
dzieki za odp a i jeszcz 1 jak
wyglada zakwaterowanie niema
jaj tylu para laczona z p[ara
albo cos ? bo juz takie
oipinie czytalem na temat biur
moze nie tego ale czytalem
dzieki Filip
Witam,po przeczytaniu
komentarzy na temat OSKARA
widze ze do tradycji tego
biura naleza opoznienia w
podrozy spowodowane zlym
stanem technicznym
autukarow,sadze ze to duza
nieodpowiedzialnosc ze strony
biura wysylas turystow w tak
dakeka podroz takimi
autokarami,ktos rzeczywiscie
powinien sie tym zainteresowac
zanim dojdzie do jakiegos
nieszczescia!ja w tym roku
czekalam w Opolu ponad 4
godziny!najgorsze bylo
potraktowanie pilota po
wejsciu do autukaru,zero
przeprosin nawet nie raczyl
sie przedstawic,w czasie
podrozy tez nie byl za
mily,zato w drodze powrotnej
pilotka byla ok!my mielismy
super pokoj,z super widokiem a
warkot skuterow i samochodow
no coz jezdza pod gore i nie
mozna sie dziwic ze silniki
wyja!!!opieka rezydentow na
miescu to troche dziwna
opieka,ale moze w tym biurze
rezydenci tak pracuja!!!dla
mnie najgorszy byl ostatni
dzien,zamkneli nasze bagaze i
nie mielismy do nich dostepu
anie do toalety przez dlugi
czas az sami zadbalismy o
klucz do pomieszczenia gdzie
byly bagaze i warowalismy tam
do odjazdu o godzine 20!!!sama
Makarska to urokliwe miejsce i
dlatego bylo mi zal
wyjezdzac!!!a mam jeszcze
zastrzezenia do rejsu statkiem
bo takowym tej łajby nie mozna
nazwac!!
Właśnie wróciliśmy z
Paralii, ogólnie pobyt
wspominamy pozytywnie - akurat
trafiliśmy na dość przyjemny
apartament z aneksem kuchennym
i łazienką. Oddalony jakieś
50m od plaży (VILLA ODYSJA),
właściciele ośrodka nie
sprawiali żadnych problemów -
ogólnie miejsce godne
polecenia...
Jeśli chodzi o dojazd i
powrót to porażka - kierowcy
niemili, pilotka zero
organizacji i nie potrafi
przekazać informacji...
Głupi przykład - droga
powrotna podróż z Cieszyna do
Żor trwała zaledwie 2 godziny,
a to przecież tylko 30 km.
Jakieś 15 km od Żor, czyli
planowanej wysiadki, mieliśmy
przymusowy postój (na stacji
benzynowej) jakieś 40 min, bo
kierowca był zmęczony, a po
następnych 2-3 km kierowca
zjechał na stację benzynową,
żeby zatankować i znów minęło
jakieś 30 min...
MASAKRA...!!!
Jeśli chodzi o podejście
rezydentki do swojej pracy i
obowiązków to nawet nie ma tak
niskiej oceny, którą możnaby
wystawić. Po przyjeździe na
miejsce tzn. do Paralii, około
godziny 8.00 czasu Greckiego -
zaprowadziła nas pod Ville w,
której mieliśmy mieszkać
kazała zaczekać chwilę na
siebie i klucze, po czym
oddaliła się i w zasadzie
więcej jej nie widzieliśmy. Po
dwóch godzinach czekania (to
chyba Grecka chwila?) pojawiła
się inna kobieta, która nie
mówiła ani po angielsku, ani
po polsku - kontakt z nią był
utrudniony. Zostawiła nam
klucze i oznajmiła łamanym
czesko - greckim, że spotkanie
organizacyjne jest o 14.45.
Podczas całego pobytu nie
mieliśmy żadnego kontaktu z
w/w rezydentką, nawet
informacje o odjeździe
autokaru do Polski podała w
formie wywieszonej kartki w
holu Villi w której
mieszkaliśmy - o godzinie
wyjazdu dowiedzieliśmy się
dopiero w godzinach
południowych w dniu wyjazdu, a
wykwaterowanie z ośrodka
nastąpiło o godzinie 10.00,
kluczy z naszych pokoi nie
odebrała rezydentka tylko
jakaś sprzątaczka, która nie
mówiła po angielsku.
Odnośnie wycieczek to
raczej nie polecam wycieczki
do Aten - przejazd trwał
jakieś 6 godzin w jedną
stronę, a autokar nie posiadał
klimatyzacji (wycieczkę
organizowało biuro Pieria
Travel). Ogólnie to bieganina,
dodatkowo pilotka nie czekała
w umówionych miejscach co w
konsekwencji przyniosło
zagubienie części grupy.
Pozostałe osoby były zmuszone
zaczekać, aż pani pilotka
odnajdzie resztę grupy.
Sam pobyt wspominamy
bardzo dobrze gdyby nie kilka
niedociągnięć. Ogólnie
polecamy Grecję bardzo
przyjemny kraj i pozytywnie
nastawieni TUBYLCY
autor: ~rzolniez
Do Filipa - 2009-08-01 12:15:12
na bagaże jest limit 1 duża
torba i bagaż podręczny do
autokaru ale nikt nie
sprawdzał i był luz. Co do
zwiedzania, to jedynie muzeum
muszli a tak w ogóle sama
zabudowa, Rynek, port. Warto
jechać do Dubrownika, statkiem
na Hvar i na szczyt gór nad
Makarską. Wycieczka na jeziora
jest bardzo długa i kosztowna-
ponad 60 euro, ok.450 km w
jedną stronę. Plaże przy
latarni morskiej i i z
przeciwnego końca miasta
względnie lużne, środek mniej,
w kierunku Baska Woda / od
strony wjazdu do M./ są
urokliwe zatoczki puste,
najczęściej dla naturystów.
Miłego wypoczynku!
autor: ~Zb.
Do Joanny - 2009-08-01 12:20:27
Joasiu, masz rację jechalismy
tym samym autokarem. Z tym
super kutrem to uważam jednak,
że było super. Nie zatonął jak
widać, Kapitan TONI był super
a goście górnego pokładu
/myślę, że Ty też tam byłaś/
byli odpowiednio obsłużeni.
Pozdrawiam!!!!!
autor: ~Zb.
Rawada hotel Cristal/Makao - 2009-08-03 12:24:50
Witam,
proszę o opinię i informacje o
samej miejscowości Rawadzie i
hotelach Cristal i Makao na co
trzeba uważać jakie autokary
(stan techniczny) a może
polecacie Bułgarie z innym
biurem lub inną oferte lub
miejscowość bo z tego co
czytam to już mi się
odechciewa ,ale mimo wszystko
chciałbym aktualnych
informacji ,zgóry dziękuję i
pozdrawiam
autor: ~Mariusz
Oskar - 2009-08-03 12:37:00
Z Oskarem jadę już trzeci raz.
Wycieczki, które oferują są
naprawdę bardzo tanie i
zawsze, przynajmniej tak
wynika z mojego doświadczenia,
oferta w 100% pokrywała się z
tym, co zastałam na miejscu.
W zeszłym roku byłam w
Makarskiej - cała podróż bez
zarzutu, planowo dojechaliśmy,
ba, nawet szybciej, fakt,że
trzeba było trochę poczekać na
zakwaterowanie, ale każdy
dorosły człowiek powinien
zrozumieć, że trudno
zakwaterować turystów do
jeszcze zajętych pokoi.Sama
Makarska - piękna, czysta,
urokliwa. Nie jest drogo, bez
problemu można smacznie
stołować się na mieście.Widoki
są naprawdę niezapomniane.
W tym roku byłam w
Rawdzie.Sama miejscowość(na co
zresztą się nastawiłam
czytając wcześniej komentarze,
przewodniki, tudzież inne
informacje) nie zachwyca.
Mieścina żyje jakby swoim
leniwym tempem, bary czynne
są, niemal wszystkie, do
24.Plaża była w miarę czysta,
płatne parasole po 6lewa,
leżaki chyba 12 z tego, co
pamiętam. Skorzystałam też z
wycieczki do Istambułu -
jednodniowej za 62 euro,była
to ciężka podróż. Wyjechaliśmy
po 22 (przez spóźnialskich,
którym pomyliły się
przystanki), dojechaliśmy rano
do hotelu w centrum miasta,
gdzie czekało na nas pyszne
śniadanie. Samo zwiedzanie
zawrotnym tempem, ale nie ma
co się dziwić - do 17 jest
najlepiej wyjechać ze
Stambułu, bo inaczej korki
uniemożliwią dalszą podróż.
Ostatecznie mieliśmy sporo
czasu wolnego, który ja np.
wykorzystałam robiąc zakupy na
Grand Bazarze.
Na obsługę Oskara nie można
narzekać, na niemiłych panów
kierowców też są sposoby,
hehe, ale na szczególne słowa
pochwały zasługuje pani Kasia,
rezydentka, która zawsze
służyła pomocą. Jeśli chodzi o
samą podróż do Polski - tutaj
pojawiły się pewne problemy
(zepsuło się nam sprzęgło, no,
ale to akurat może się zdarzyć
w każdym biurze i każdym
autokarze;czekaliśmy na nowy
autokar okolo3h na stacji
benzynowej w Cieszynie, zimno
było...), ale tak naprawdę
największym problemem są
turyści. W życiu nie spotkałam
takich maruderów,
wykłócających się o każdą
błahostkę. Przykład: ankieta w
drodze powrotnej, w której
zdarzało się, że ktoś (jeszcze
się tym chwaląc) wpisał jako
zarzut w stosunku do
organizacji wycieczki, że
kierowcy zatrzymują się przy
zajazdach, gdzie dają
niesmacznie i drogo jeść...
Szkoda też, że mimo zakazu w
regulaminie nikt nie zwrócił
uwagi na grupę non stop
pijanych i ciągle pijących
osób, które wulgarnie
zaczepiały pilotkę oraz
pasażerki.
Reasumując: dzięki Oskarowi
naprawdę tanim kosztem można
spędzić udane wakacje w
pięknych, często egzotycznych
miejscach. Jeśli jest się
realistą i bierze pod uwagę
ceny innych biur podróży, na
pewno wczasy przyniosą wiele
przyjemności.
5.08. wybieram się z Oskarem
do Pargi i mam nadzieję, że
będę równie zadowolona.
autor: ~Elka
Rawda - 2009-08-03 12:59:07
Hotel Cristal jest w ofercie
razem z hotelem Makao. Mimo że
miałyśmy na umowie zapisany
Makao dostałyśmy Cristal, przy
próbie wyjaśnień usłyszałyśmy,
że to, co jest na umowie
traktowane jest jako pobożna
prośba klienta, wycieczkę
zamawiałam w styczniu, więc
nie wiem skąd ten Cristal .
Hotelik wyglądał całkiem
przyjemnie. Niestety
klimatyzacja była płatna (5
euro za dzień, chyba,że ktoś
kupował od razu na cały pobyt,
wtedy cena wynosiła 3 euro),
natomiast w Makao była w
cenie.Sprzątanie było
codziennie, z tym, że często
ograniczało się do zamiatania
podłogi od wejścia do łóżka,
natomiast do miejsca pod
biurkiem panie już nie
docierały. Nie mogłam doprosić
się o papier toaletowy (była 1
rolka na wejście), więc
zrezygnowana poszłam kupić go
do pobliskiego marketu. Przez
2 tygodnie raz zmieniono nam
pościel i dostałyśmy nowy
komplet ręczników. Przy
wychodzeniu klucze zostawia
się na recepcji, bo wtedy
odbywa się sprzątanie. Hotel
posiada windę i monitoring. Do
24 jest otwarty normalnie, po
północy otwiera pan
ochroniarz, chociaż w praktyce
jest otwarty cały czas. Można
skorzystać z basenu, który
jest na tyłach Cristala -
przyjemnie i czysto. Nikt w
Cristalu nie grzebie w
rzeczach prywatnych i nie
kradnie - takie opinie si e
pojawiły kiedyś na forum.W
Cristalu nie można nawet mieć
czajnika elektrycznego ani
wnosić jedzenia i napojów
alkoholowych, co nie znaczy,
że nie da się wnieść
ze względu na to, że na dole
jest restauracja - no cóż,
każdy chce zarobić. W pokoju
natomiast była lodówka.
W dzień wykwaterowania
udostępniono nam prysznic na
dole w hotelu.
W Rawdzie nie ma za bardzo co
robić, chyba, że kogoś nie
męczą przechadzki deptakiem z
popękanych betonowych płytek
Osobiście poleciłabym Sunny
Beach, jest drożej, ale też
przyjemniej dla oka.Stołować
można się w Rawdzie, bo jest o
wiele taniej a smacznie, np. u
Braci Serbów, czy w sąsiedniej
Rybce. Dojazd do Sunny Beach
kosztuje 1,5 lewa w jedna
stronę.
autor: ~Anka
Makarska - 2009-08-04 18:40:36
Wakacje w Makarskiej to super
sprawa byłam z Biurem Oskar i
nie żałuje, biorąc pod uwagę
złe opinie których się
naczytałam przed wyjazdem
sprawiły że bardzo bałam się
wyjazdu. Cała organizacja od
początku do końca dograna- nie
rozumiem tych złych opinii na
temat budowy itp. może
faktycznie było to kiedyś w
2008 roku ale teraz zwiedziłam
całą miejscowość wzdłuż i
wszerz, mimo upału i na prawdę
nie widziałam żadnej większej
budowy. Jedyne do czego
mogłabym się przyczepić to do
słabej klimatyzacji w
autokarze w drodze do
Makarskiej oraz tym że jechała
z nami kolonia dzieciaków w
wieku 12-16 lat i to był
faktycznie dyskomfort. Dla
ludzi co faktycznie nie mają
pojęcia o podróżach i bardzo
wysokie wymagania to polecam
Hiszpanie albo Egipt a nie
narzekanie że nie ma
klimatyzacji, że jedzenie nie
takie że rejs statkiem to nic
ciekawego. Skończyłam studia
turystyczne byłam w niejednym
miejscu i hotelu, pracowałam
też w obsłudze ruchu
turystycznego i wiem na jakie
faktycznie standardy turyści
mogą narzekać. A nie na to że
dają 1000 zł i chcą
Apartamenty 3*, ja mieszkałam
w 2* i niczego mi nie
brakowało, było czysto był
aneks kuchenny i łazienka i
balkon, fakt dla ludzi
starszych przydała by się
klimatyzacja, ja jednak całe
dnie spędzałam na plaży i na
wycieczkach fakultatywnych.
Więc brak klimy mi nie
doskwierał. Tak a propos to
proszę nie wierzyć w bzdury,
że nie warto jeździć na
wycieczki fakultatywne- rejs
statkiem to super sprawa i
odpoczynek a przy okazji
zwiedzanie wysp Hvar i Brać-
na której jest słynna plaża
Złoty Róg. Piękne widoki i
cudowne morze. Medjugorie i
Mostar- bardzo obeznana pani
pilot przekazała nam mnóstwo
informacji o Bałkanach i
wojnie która toczyła się tam
od dawna i zakończyła zaledwie
16 lat temu- tak na prawdę to
powinniśmy się cieszyć że
możemy podróżować bo
mieszkańcy Bośni i Hercegowiny
takiego szczęścia nie mają.
Sama Makarska to bardzo
malownicza miejscowość typowo
turystyczna - główna plaża
Donja Luka bardzo zatłoczona
ale zaledwie kilkaset metrów
dalej - jak szanownemu
turyście za przeproszeniem
chce się tyłek ruszyć, są
piękne zatoczki i mniej ludzi.
Zdarzają się też plaże dla
naturystów
Ogólnie pobyt bardzo udany jak
ktoś ma trochę fantazji i
plażowanie będzie przeplatał
wycieczkami fakultatywnymi to
na pewno nie będzie się nudził
Ps. Warto jeszcze nadmienić,
że poznałam starsze małżeństwa
które jeżdżą już któryś raz z
tym biurem nie tylko do
Makarskiej i bardzo chwalą
sobie ich wyjazdy.
Pozdrawiam wszystkich
wczasowiczów w terminie
23.07-3.08
autor: ~Jolanta
Durres Xixa Resort - 2009-08-04 20:32:35
Niedawno wrócilam z
Albanii-Durres z Oskarem
(hotel Xixa Resort). Wybralam
opcję 17 dni (za którą
zapacilam 754zl w promocji
first minute+oplata
klimatyczna 1 euro za dzień
pobytu). Łącznie koszt calych
wakacji wyniósl mnie 1350,00,
a nie szczędzilam sobie
niczego. Żywilam się sama,
dużo zwiedzalam, no i każdemu
przywiozlam jakąś pamiątkę
Tak więc Albania jak na razie
jest tanim krajem.
Albańczycy są bardzo milymi
ludźmi, choć momentami dość
trudno się dogadać.
Powszechnie znane w Polsce
angielski i niemiecki w
większości przypadków na
niewiele się zdadzą
Hotel Xixa by chyba
najladniejszym z naszej
okolicy, zalesiony, z zadbanym
ogrodem, fajnym, darmowym
basenem. Pokój w którym
mieszkalam umeblowany w
"sam raz": duże loże
z szafkami nocnymi, stolik i
dwa krzesla, szafa odzieżowa,
telewizor i lodówka oraz
klimatyzacja. Łazienka z
prysznicem i zawsze cieplą
wodą. Nie zdarzylo się, aby
brakowalo prądu (czym straszą
niektóre informacje w
inernecie). Jedyny minus to
panie sprzątaczki, które nie
potrafily przyjść na umówioną
godzinę na sprzątanie, a
czekanie i tracenie dnia w
pokoju nie wchodzilo w
rachubę. Ale tacy są
Albańczycy, wszystko
zostawiają na jutro, a życie
pynie im jakoś tak wolniej
Plaża piaszczysta, dluga,
niestety zdarzaly się dni, że
byla zaśmiecona. Czasami morze
wyrzucalo na brzeg taką jakby
trawę i pelno jej leżalo na
plaży
Trochę szkoda, że w Durres
zaczynają rosnąć jak grzyby po
deszczu hotele, jadąc do
centrum (komunikacja miejska
bardzo tania- i tak ogólnie
fajne przeżycie )
wygląda jak jeden plac budowy,
czego na szczęście z plaży nie
widać.
Generalnie do biura podróży
Oskar nie mam zastrzeżeń. Moge
jedynie poradzić, aby nie
wykupywać sobie opcji z
wyżywieniem, bo się zwyczajnie
nie oplaca, jest mnóstwo
miejsc gdzie można dobrze i
tanio zjeść (w samym Xixa jest
stolówka i restauracja).
Podsumowując odbylam super
wakacje za bardzo malą cenę i
przyszle wakacje również
planuję z Oskarem
autor: ~yoannaa
Rawda - 2009-08-05 20:57:43
Byłam z Oskarem w Rawdzie 2
lata temu. Dostaliśmy hotel
Miami, z którego byliśmy
bardzo zadowoleni. Przyjemny
pokój z balkonem, znośna
obsługa. Śniadania wykupiliśmy
w hotelu Boston. Były
zjadliwe, ale do dzisiaj
wspominam dziwną
"jajecznicę"
zrobioną z samych białek i
przyprawionych czubricą. Byo
znośnie, ale więcej nie
zamierzam podróżować z biurem
Oskar.
Bardzo przyzwoite biuro, Wille
Pristan i Drago w obydwóch już
byłem, bardzo przyzwoite z
klimatyzacją bezpłatną.
Budynki ok. 50 m. od małej
plaży miejskiej plaży - ta
plaża to niestety nic
specjalnego. Ok. 10 min
spacerkiem można dojść do
kamienistej małej plaży i ta
jest już całkiem fajna. Jeśli
ktoś woli piasek to polecam
popłynąć taksówką wodną lub
pojechać zwykłą taksówką na
dużą plażę ( 15 min autem lub
ok 40 min statkiem )
koszt przejazdu to ok 5 e, na
dużej plaży leżaki i parasole
płatne ok 5e, ale warto bo
jest super.
Ceny na miejscu dosyć niskie ,
dobry obiad w restauracji to
koszt 5-10 euro + piwko 2e, W
klepie 1l. sok czy 2. cola to
ok.1- 1,5 e.
Tańsze niż w Polsce są
kosmetyki ( kremy, balsamy do
opalania)
NAJWIĘKSZE NIEDOGODNOŚCI jakie
mnie spotkały to malkontenci
jadący tylko po to aby sobie
ponarzekać ... np. na jakieś
15 min przed podstawieniem
autobusu już się zaczęło ...
na pewno się autokar spóźni
... na pewno klima nie będzie
działać itp. ależ było
rozczarowanie dla nich jak
okazało się że autobus na czas
i wszystko działa ... na ale w
drodze wreszcie się udało
można było ponarzekać na
Węgrzech, bo na zewnątrz
temperatura przekracza 50 st a
w autokarze jest prawie 30 a
stary spasiony dziad by wolał
z 22 st ... , na miejscu też
bo za wcześnie autokar
przyjechał ( nadrobił jakieś 3
godz ) no i te pokoje też nie
bardzo ... on przecież
zapłacił prawie 1000 zł za 17
dni a tu takie rozczarowanie
...taki zwykły czysty pokój z
klimatyzacją , lodówką, i
telewizorem bo on przecież
ogląda tv i tam pokazują takie
ładne apartamenty ... do tego
on sobie przywiózł katalog z
TUI i Neckermana i porównuje
sobie wczasy 2-tygodniowe za
1000 zł z wczasami 7-dniowymi
za 6 - 7000,- i nie jest w
stanie zrozumieć dlaczego te
pokoje nie są takie same... na
tak do tego oprócz mózgu
trzeba jeszcze posiadać rozum
....
Droga do Pargi jest dość
męcząca i długa, ale pomimo to
warto. Byłem pierwszy raz w
Grecji i taką Grecję chciałem
zobaczyć - skały wystające z
wody, greckich tubylców,
turkusowe morze, wąskie i
strome uliczki etc. etc. Do
Pargi realistycznie trzeba
liczyć ponad 30 godzin.
Granica węgiersko-serbska to
loteria (0,5 h, 1 h, 2h a
nawet 4h). Niezrozumiały jest
dla mnie również przejazd do
Grecji przez Bułgarię z
pominięciem Macedonii. Pomimo
tego wszystkiego powiem tak -
raz na rok jestem wstanie
trochę przecierpieć w drodze,
żeby zobaczyć Pargą. I jeszcze
jedno - przejechać się nowo
wybudowaną autostradą
przebijającą niebotyczne
greckie góry - bezcenne
Oskar - Makarska - podróż
Masakra - 2009-08-15 15:59:20
Podróż z Oskarem to podróż dla
wytrwałych.
Ludzie siedzieli tyłem do
kierunku jazdy ( 20 godzin
!!). Kierowcy śpią - na
siedzeniach przy pasażerach. W
autobusie nie można jeść, pić,
nie można korzystać z WC,
głośno rozmawiać, bo kierowcy
śpią. W autobusie jechała
kolonia dzieciaków! Masówa
totalna!!!
Makarska piękna, ale to miasto
dla ludzi młodych: szumu fal
raczej nie usłyszycie,
zagłusza go skutecznie gwar
miasta. ( lokali)
Apartamenty Oskara są, 20
minut od plaży ( zejście ze
stromego zbocza), do portu (
centrum miasta ) szybkim
tempem jest 30 minut. Powrót
to 45 min. Radzę wziąć wygodne
buty. Na plaże chodzi się raz
dziennie bo wyprawa z powrotem
do apartamentu to droga przez
mękę- cały czas pod górę.
Do Makarskiej jednocześnie
jeżdżą 4 autokary z Oskara-
nie odpoczniecie od Polaków,
bo są wszędzie, na plaży, na
waszej ulicy, w waszym
apartamentowcu, ... wszędzie.
Opcja z wyżywieniem się nie
opłaca, za 9 Euro można zjeść
super dania na mieście, kiedy
się ma na to ochotę. Śniadania
to nieporozumienie- nie można
nawet sobie zrobić kanapki na
plażę.
Rezydenci, pilotki są w
porządku.
Do Makarskiej polecam jechać
.... własnym transportem , ...
w ciemno.
Oskar-owi mówimy stanowczo
NIE.
i jeszcze jedno...
dziań wyjazdu: wykwaterowanie
do 9.00, lista odjazdu
wystawiona ok.13.00/14.00,
wyjazd o 18.00, a był autokar
który jechał jeszcze później:
ostatni dzień to dzień na
walizkach !!!
wczasy autokarem z biurem
Oskar - 2009-08-15 17:27:54
Wyjeżdzamy IX/2009 z biurem
Oskar do Czarnogóry
/Ulcinj/.Zdecydowana większość
negatywnych wypowiedzi dotyczy
transportu /stan pojazdu i
wielogodzinne
opóżnienia/.Jakie są
tlumaczenia biura-przecież
autobus można sprawdzić dzień
wcześniej/usuwając usterki/a
terminowy wyjazd chyba nie
jest problemem?Napiszcie coś
więcej!!!
Ok to i ja teraz cos napisze
od siebie wyjechalem 1
sierpnia do Makarskiej z
wrocławia o 10:30 opoznienie
jakies 30 min nic wielkiego
nic strasznego podroz ok 20h
jazdy przecierz autokar wiezie
70 ludzi nie bedzie pedzil 120
km/h jak osobowe auto. Autobus
nie byl najgorszy dalo sie
wytrzymac kazdy autobus nie
jest wygodny chyba ze ci
kolego dadza lozko zamiast
foteli. Kierowcy bardzo
uprzejmi i mili. Dzien wyjazdu
faktycznie nienalezal do
milych ale wykwaterowanie o
9-10 jest to umowne
wykwaterowanie na calym
swiecie no chyba ze kolega 1
raz zagranica i na wczasach w
swoim zyciu no to rozumime z
kad ta niewiedza i oburzenie
;] o 9 kazą opuszczac
apartament walizki sie
zostawia na miejsu mozna ten
dzien spedzic do 14-15
spokojnie na plazy lub w
miescie. Fakt ze wykapac sie w
swoich domu nie dzadac ale
jest mozliwosc kapieli u
rezydentow ale trzeba sie
spieszyc bo kolejki sa duze
A jeszcze jedno co
do wyjazdu KOLEGO jezeli nie
czytales dobrze informacji na
temat wyjazdu do makarskiej to
nastepnym razem polecam ci
obejrzec strone internetowa
gdzie jest napisane ze ten
wyjazd to obouz mlodziezowy
wiec sie niedziw ze jechaly
osoby mlode (w mojim autokarze
zachowanie tych dzieci bylko
naprawde przyzwoite
) po 2 jezeli wybierales sie
domakarskiej to chyba
wiedziales ze to miasto lezy w
gorach? no chyba ze myslales
ze chorwacja to plyta lotniska
gdzie sa domy i plaza to
gorąco pozdrawiam ;] Sa gory i
to cholernie wysokie Zelenka
lezy dosc wysoko w stosunku do
plazy ale nie idzie sie tam 20
min tylko 10 min do plazy
owszem jezeli chcesz isc na
plaze sam to nawet do 40 min
sie idzie ale to jak kto woli
wkonuc tam z 50 tys ludzi jest
teraz
po 3 kazdy kurort ktory jest
organizowany w biurach podrozy
czy to bedzie chorwacja,
wlochy, francja, hiszpania to
spodziewaj sie ze polacy sa
wszedzie poniewaz biura
wysylaja ich tam mnOstwo...
Jak chciales wakacje za 1200
zl w ciszy i spokoju mogles
wybrac BIESZCZADY to mysle ze
by ci jeszcze zostalo z tych
1200 ;]
OK podsumuje:
Makarska piekne miasto Dosc
tanie- ceny jak nad polskim
morzem polecam sklepy TOMA
(taniej niz w KERUM ) Zelenka
ladna dzielnica ale wysoko
polozona faktycznie trzeba sie
natrudzic zeby wracac
spowrotem.
PRZEJAZD - 20h to czas
minimalny ale w tym sa postoje
co 3h-3,5h po 15-30 min wiec
niema co narzekac bo jak widze
niektorym to by trzeba chyba
taxi zamawiac z polski do
chorwacji albo ekspres jakis
TYLKO NASZ NAROD TAK POTRAFI
NAZEKAC !!!!!!!!!!
OGOLNIE POLECAM OSKARA I
MAKARSKA Bylem widzialem i sie
niezawiodlem
PS. na wycieczce bylo starsze
malzenstwo okolo 60 i mieli
tak samo wysoko jak my powiem
ze mieszakalem nad splitcka
czyli wysoko i oni wcale
nienazekali az tak bardzo ...
POZDRAWIAM TYYCH CO MYSLE ZE
ZA TAKIE PIENIADZE BEDE MIELI
LUXXXXX JAK ZA 4 TYS ZL ;]
Wyjazd o 18 faktycznie ale czy
wolelibyscie aby kierowcy
niewyspali sie i wiezli was
niewyspani? KIERWOCA MA 9H
PAUZY WIEC USZANOWAC TO TRZEBA
TO NIE MASZYNA !!!!!!!!!!!!
Wiem, że ma 9 h przerwy, ale
nie wiem dlaczego wyjeżdża o
20 jeśli zakończył jazdę o 7
rano Może przeliczył,
że dostanie większą dietę!!!
autor: ~Zb.
Do Filipa - 2009-08-18 10:45:37
Jak sam widzisz Filipie:
Nie zaprzeczyłeś ani jednej
mojej opinii !!
Po prostu odniosłeś się do
tematu z większym luzem - może
jesteś PR-owcem Oskara!!!!
Prawdą jest że autokar się
spóźnił, że jechał 20 godzin,
że ludzie siedzieli tyłem do
kierunku jazdy, że kierowcy
spali przy ludziach, że nie
można jeść pić i KORZYSTAĆ z
WC, że należy się wykwaterować
do 9.00 i 19 godzin siedzieć
na walizkach ( ja akurat nie
miałem możliwości skorzystania
z prysznica, a bagaże
właściciel zamknął nam w
garażu), dopiero od 13 jest
lista autokarowa wiec panuje
nerwówka, o której jedziesz?!
prawdą też jest że Splicka
leży na peryferiach po
przekątnej od portu.
Jeszcze raz powtórzę swoją
opinie:
do Makarskiej polecam jechać
samemu, w ciemno. Koszty już
dla pary własnym transportem w
szczycie sezonu są niższe w
najgorszym wypadku będą
porównywalne. Nie ma problemu
z kwaterami bliżej morza i
centrum.
niejestem zadnym ich PR-owcem
jak to nazwales poprostu bylem
i tyle mi to zajmowalo zejscie
z gory nie jest meczace ale ja
ni mowie o plazy gdzie niema
nikogo wspomnialem o plazy
gdzie jest glowa przy glowaie
a na plaze gdzie ja chodzilem
czyli na prawo od zelenki to
jakies 40 min do tej zatoczki
mialem wiec sporo czasu
a co do jedzenia w autokarze i
picia mozna bylo jesc i pic
umnie na gorze a ze trafiles
na siedzenia do tylu to nie
moja wina taki uklad autokaru
poprostu
TAK samo jest z tym wyjazdem
mi b y pasowalo jechac odrazuu
po wykwaterowaniu a nie po 10h
siedzenia bezczynnego ale sa
ludzie ktorzy by sie klucili
ze dzien im ukradziono wiec wiesz kady do
tego podchodzi inaczej.
Apartamenty 3 gwiazdkowe to
takie same jak 2 a nawet ludzi
ktorych poznalem tam mieli
lepszy 2 niz ja 3 wiec to
porazka jest ale podchodzilem
do tego z optimizmem bo ja tam
tylko spalem a bylo czysto i
nienajgorzej oprocz chodzenia
pod gore ;] a np 2 gwiazdkowy
byl 1 ulice nizyej niz ulica
rezydento wiec wolabym 2 niz
3;D niemam zamiaru sie z
nikim klucic tylko wyglaszam
swoja wypowiedz ja mam 22 lata
i moze szybciej chodzilem niz
ktos kto mial 40 lat albo
wiece. Mi zajmowalo toi tyle
czasu mniej wiecej moja opinia
potwierdzona bo bylem
widzialem. Ale przyznam ze
jechac Samemu na własny
rachunek najlepsza opcja ma
sie do dyspozyucji auto a tam
auto to zbawienie ;p po plazy
;D
Witaj Andrzeju Ja tez byłam w
Pardze z oskarem. Wrociłam
troche ponad tydzien temu i
powiem ze miasteczko jest
cudowne i faktycznie ta droga
do Sallonik do Pargi prez
niebortyczne Pindos...a na
koncu zatoczki epiru z
cyprysami, gajami oliwnymi
itd...bajka. Wrato przejechac
poł Europy żeby to zobaczyc
tymbardziej ze w autokarze
można i jeść i pic a sikac
też wolno ale trzeba miec na
uwadze ze wc ma ograniczona
pojemność i jakby tak wszyscy
chcieli sikac jak mu sie tylko
zachce to juz za czeska
granica wszytko by sie
wylewało...br... ochyda. Nie
jestesmy dziećmi by nie moc
wytrzymac te 2-3 h , bo co
mniej wiecej tyle jest
robiony ostoj gzdoe mozna
skorzystac z przydroznego wc,
ktore ejst i wieksze i
wygodniejsze niz to w
autokarze.Sa jednak tacy co
nie rozumieją.wcale sie nie
dziwie pilotkom i rezydentka ,
że czasem traca glowe i
dostaja szału robiąc sie przy
tym opryskliwymi i zgryzliwymi
babsztylami skoro maja na
glowie ala organizacje,
bezpodstawne skargi turystow i
ciagle musza tlumaczyc ze to
ze tamto...ja jechalam z
oskarem przez Bułgarie mimo iz
przez Macedonie ejst duzo
ladniej ale dowiedzuialam sie
ze w macedoni na granicach
czesto sa problemy i dlugie
przestoje wiec chyba lepiej ze
oskar zmienil trase.Co by sie
jednak nie działo to warto
zaryzykowac dla Pargi i na
miłoś boską....nie jezdzijcie
juz do Paralii...to kicz na
kiczu kiczem podpierany-same
bary knajpy dyskoteki i
hoteliki...a gzdie krete
waskie uliczki? Gdzie te
shcodki iz akamraki takie ze
czlowiek jak sie w nie zapusci
to nawet nie zdazy się
zoreiantowac ze zanalazl sie
wlasnie w czyims ogrodku? a
gdzie te gaje oliwne, gdzie
skaly wystajace zmorza gzdie
wyspy gzdie magia grecji choc
wcale nie starozytnej?no
gdzie? W Pardze
oczywiście.jade tamz a rok.
juz zbieram pieniądze i
oczywiscie z oskarem bo tano i
ciekaie a jak po drodze
zlapiemy gume i bedziemy stac
3 h w jakim nieznanym miejscu
to zrobie z tego
przygode,rozejrze sie po
okolicy, zrobie pare zdjec i
jak naprawai to pojade dalej
az do Pargi. trza sie umiec
dostosowac i nie marudzic gdzy
dzieje sie cos na co i tak nei
am sie wplywu bo nei warto sie
stresowac. lepiej olac sprawe
przezcekac i wykorzystac ten
czas na cos pozyteczngo a nie
psioczenie. ktos moze zapytac
teraz _ a o gdzy gume
zlepiemy nocą? Wiec nocą mozna
po porostu spac . nie bedzie
sie pozniej nazrekac ze sie
ejst zmeczonym. pozdrawiam
milosnikow pargi i serdecznie
pozdrawiam pilotki Karoline i
Pauline oraz P. rezydentkę z
Pargi Pauline-niezykle
komunikatywna, mila ,
konkretna i pomocna osoba.
raz jeszce ja...kilka miesiecy
przed urlopem wykupiłam w
oskarze zraz z wyzywieniem9550
zlos) 14 dniowy turnus w
Pardze na przelowmie lipca i
sierpnia. wybralsam 2 os.
pokoik bez klimy bo uwazalam
ze nie warto placic 5 euro za
dzien skoro za 25 zl kupie
wentylatorek tu w polsce i
zaoszczedze. na miejscu
okazalo sie ze pokoik jest
taki jak an zdjeciach na
stronie oskara(ten z
niebieskimi oknami) sciany
byly biale z obrazkami o
greckiej tematyce. pokoj byl
z aneksem kuchennym
czajniekiem elektrycznym, byly
meble z litego drewna tzn 2
lozka dwie szafki nocne
wieksza szafa w sypielni
stoliczek z szufladkami oraz
lustro i krzeselko(cos an
ksztalt toaletki) w kuchni
mala lodowka zanussiego,
podlogi i wc w kafelkach,
ciepla i zimna woda,
podstawowe naczynia is ztusce
w ilosci dla 2 osob , balkon z
trezma krzeslami stolikiem i
zywym kwiatem i widok z
sypialni na mor ale to
normalne botam uduje sie domki
tak bliski by sciana jednego
domu dawa cien drugiemu itd.
Mial to byc pokoj 2** bez
klimi i bez tv. klima byla
ale jej nie uzylam ani
razu...wentylatorka tez nie bo
nie bylo takiej potrezby.
zostawialam otawrty balkon i
okna ...komarow w cale nie ma
duzo. ciagle slychcac cykady.
milkna na 2-3 h nad ranem a
potem na nowo ale to bardo
mily dziwek. mialma tez w
kuhcni kichenke lektryczna 2
palniki i expres do kawy
nowiutki a to byly tylko 2
gwiazdki. do plazy piso
kronioner ten skalisto
kamienistej mialam na piechote
spacerkiem 3 minuty drogi
doslownie. docentrum jakies 5
min. wykupilam obiadokolacje i
sniadania. sniadania byly
dostepne od 8:30 do 10 wiec
chodzilam na 10 dojednej z
najlepszych restauracji w
Pardze castello(10 minut
spacerkiem) a na
obiadoklolacje do symposium
niemnal w samym porcie i nei
zaluje bo gdzybym miala
gotowac tam obiady sama to
bym zbankrutowala bo bylo
bardzo drogo. baaaaardzo drogo
i te 550 zl by mi nie
straczylo. a porcje byly
ogromne poprzedzane zawsze
micha salatki grekiej z
pieczywkiem ktore jest pyszne.
na dodatek zastawa super
czysta nic sie nie klepiło od
spodu i samcznie.nie kumam jak
mozna jechac do cieplych
krajow i stac przy garach
zamiast zwiedzac i wylegiwac
sie nad mozrem? podoz mialam
bezprblemowa a spodziewalam
sie wiele zlego. W
Tessalonikach mielismy
przesiadke i zmiane puilotki
bo poprezdnia zpstala w
poprzednim autokarem by
dowiezc reszte turystow do
parali itd...a my w ciagu ok
5-10 min przesiedlismy sie do
innego autokaru i pojechalismy
na zachod przez gory
Pindos.na mijscu przywitala
nas pani Pani Paulina. czesc z
nas pojechala do apartamentow
w innej czesci pargi a czesc
do innych bo to zalezalo od
tego ile sie gwaizdek
kupilo.... ja mieszklamam w
pokoiku nad Pania rezydent i
uwazam ze oskar wzia za te
cala impreze trch za malo
oieniedzy bo wzytko bylo ok.a
nawet gdzyby cos im poszlo
ni8e tak to nie zich winy. to
tez tylko luidzie i etz chca
szybko dojechac na miejcse,z
alezy im na opii i dokladaja
wszelkich staran by wszytko
szlo jak anlezy. czeste
problemy z autokarami i ostoje
z przestiadkami to czasem
tylko usterka jednego autokaru
i tak pada caly lancuszek
powiązan miedzi jednyem
autokarem a drugim. jeden bez
drugiego nie mzo ejchac dalje
bo i ten jak i tamten wiezie
turystow do roznych kurortow
lub do innych miejst
zamieszkania w drodze
powrotnej. wiec o co chodzi?
chyba o to ze jak komus sie
nie podoba to niech sobie
zlatwi dojazd na koszt wlasny.
ok 1400 zl napaliwo a oskarowi
zaplaci sie o 150 zl mniej.
Ciekawa jestem tylko na kogo
taki ktos zwali wine jak mu
kolo w czasie jazdy odpadbnie?
na samego siebie bi jedzie
neiuwaznie? na zone czy
dziweczyne za to zemogla to
przewidziec i zabrac zapasowy
samochod? heheeheh.
przezyjcie przygode a nie
zadajcie luksusow. zawsze
mozna poleciec samolotem
tylkoz ejak temu wysiada
silniki to nawet nie ma jka
wysiasc zeby poczekac te 10 h
az naprawia lub zastepczy
rzyślą...jade za rok z oskarem
do Pargi przez gory Pindos i
skargi jka te ze w aneksie
kuchennym nei zastano gabeczki
do mycia naczyn mnie tu nie
zniecheca bo w umowie pisze
dokladnie co zawiera
cena.pozdrawiam.
Rumunia-Eforie z Oskarem 2009 - 2009-08-20 08:04:11
Własnie wróciłam z Rumunii z
Eforie Nord z biurem Oskar.
Były to moje najgorsze wakacje
dotychczas w życiu. Zamiast
odpoczynku od początku zaczęła
sie gehenna.
Wyjechałam z Poznania po 19
tej -juz niepunktualnie i
zaczęły się postoje i
przesiadki we Wrocławiu,
Katowicach,Bielsku Białej (
gdzie czekaliśmy 0d 4 do 6 tej
rano na 1 autokar) aby mogli
wymieszac ludzi z 6 autokarów
do odpowiednich krajów.Tak
więc całą noc spędziliśmy w
Polsce!!!
Autokar był tak ciasny, że nie
mozna było wyjść szybko i
wyprostować nóg.
Kierowcy ordynarni, grubiańscy
( sczególnie łysy z brzuchem )
- powiedział, że mogłam jechać
z lepszym biurem jak mi się
nie podoba, a oczy to dopiero
mi się otworzą!!
Pilotka beznadziejna, kłamała
cały czas, nic nie wiedziała
nie podawała żądnych info o
trasie i mówiła,że jedziemy
wspaniałym
autokarem.Zatrzymałismy się na
obiad o godzinie 11 rano na
Słowacji, w knajpie w której
nie zjadły by moje psy ani
koty, był smażony ser z
frytkami-ohyda w sam raz na
drogę!!!,długa kolejka po
wsztsko, kto staje na obiad o
11 rano? zamiast zatrzymać się
na węgrzech gdzie jest lepsze
jedzenie i w porze obiadowej,
to biuro nie licząc sie z
ludzmi narzuca takie miejsca,
normalna mafia, podobno
kierowcy i biuro za kążdego
przywiezionego kliuenta
dostaje dolę.
Eforie Nord-ohyda, nigdy w
życiu , nie jedzcie tam , w
ogóle nigdzie do Rumunii.
Hotel Laguna/ apartamenty w
miarę czysty, choć sprzataczka
przyniosła nam czystą niby
pościel - a była
zakrawiona!!!
Hotel przy ruchliwych 2
drogach i torach kolejowych,
obok bardzo głosne dyskoteki,
tak że oka nie zmrużyłam całą
noc dopiero nad ranem było
cicho.Rezydentka- Anna
Raczkowska-beznadziejna, nie
wiem co ona tam robiła, chyba
pomagała włascielom hotelu w
kuchni, nic nie mówiła o
miejscowości rumunii, nie dała
żadnych broszur z info, nie
poleciła żadnych miejsc, na
jedzenie, zakupy, traktowała
nas jak dzieci na obozie!!!-
Plaże bardzo brudne, jak cała
Rumunia, syf kiła i mogiła,
brud, smród i złodzieje.
Wszedzie chcieli nas oszukać i
coś ukraść.
Wszędzie pełno stad
bezpańskich i głodnych psów,
wszystko drogie ( owoce
droższe niż w Polsce,nabiał,
napoje, lody itp ), nie ma tam
w ogóle zagranicznych turystów
tylko rumunie-to o czymś
świadczy.
Ostatniego dnia musieliśmy
opuścić pokoje już o 9 rano
iczekać z bagazami do 21 na
autokar!!!
Własciele hotelu wraz z
rezydentką zrobili niby
tradycyjną kolację rumuńską:
gołąbki z mamałygą, bryndza i
śmietana-ohyda- nie do
przełknięcia, a na koniec
wyjęli spod stolu, plastikowe
buteli po pepsi z rzekomo
dobrym winem-szajs do
potęgi!!!!
Biuro Oskar powinno mieć
zabraną koncesję i zniknąć z
rynku, NIGDY NIE KORZYSTAJCIE
Z TEGO BIURA-TO SĄ OSZUSCI!!!!
Wybierają najgorsze
miejscowosci i noclegi (
najtańsze )!!!
Ja równiez bylam w sierpniu z
biurem oskar w makarskiej i
jestem zadowolona . Smiesza
mnie komentarze ludzi ze
wysoko , ze daleko do plazy
itp trzeba bylo przed wyjazdem
spojrzec na mape gdzie
znajduje sie zelenka .
Apartemnty moim zdaniem ok ,
najwazniejsze ze bylo czysto .
Na rezydentow nie moge
powiedziec zlego slowa ,
kierowcy tez wporzadku jak
widac dojechlam cala i zdrowa.
Jechalam pietrowym autokarem ,
komentarz ze nie mozna jesc i
pic w autokarze rozbawil mnie
do lez . Moze ten kto nie mogl
jesc i pic poprostu nie zabral
jedzenia na podroz . W
autokarze jechala rowniez
kolonia - fakt z poczatku
obawialam sie ze beda glosno
itp ale naszczescie
zachowywali sie wporzadku wiec
zlego slowa nie moge na nich
powiedziec. To ze nie mozna
korzystac w autokarze z wc
rozumiem , wkoncu ja tez nie
chacialbym sprzatac bo obcych
ludziach , pozatym postoje sa
czesto wiec nie mozna narzekac
. Jezeli komus przeszkadza to
ze makarska jest miastem dla
mlodych ludzi powinien wybrac
jakies sanataorium moze np w
kudowie zdrój . Do plazy wcale
nie jest daleko ale faktycznie
jezeli chce sie trafic na
bardziej ustronny zakatek
plazy trzeba troszeczke
powedrowac .Miasto bardzo
ladne , napewno tam jeszcze
wroce .Jedyne na co moge
narzekac to brak mozliwosci
kapieli w dniu wyjazdu . W
apartamentach nie mozna bylo
skorzystac z lazienki ale
rezydenci udostepnili lazienke
, fakt ze byly spore kolejki .
No ale jednak mozliwosc
skorzystania z toalety byla
mozliwa . Pozdrawiam tych
zadowolonych i tych maruderów
ktorzy za takie pieniadze
oczekiwaliby hotelu ******
(nastepnym razem niech wybiora
mega wypasiony hotel ale moze
ich na to niestac wiec niech
nie oczekuja od apartaentu 2
czy 3 gwiazdkowego nie wiadomo
jakich warunków )
Do Pargi pojechałam w czerwcu
, jako drugi turnus. Był to
mój szósty wyjazd do Grecji ,
poprzednio byłam na wybrzeżu
Morza Egejskiego. Droga do
Pargi jest długa , ale
naprawdę warto się pomęczyć .
Widoki od Salonik przez góry
Pindos do Pargi coś
wspaniałego, no i oczywiście
ta nowa częściowo autostrada ,
prowadząca tunelami i mosty
nad przepaściami. Zupełnie
inne widoki niż jak jedzie się
na Riwierę Olimpijską czy do
Kokino Nero. Jak
przyjechaliśmy do Pargi to
byliśmy jedynymi polskimi
turystami zorganizowanymi (
duże uznanie do Oskara za
zorganizowanie wyjazdu w ten
rejon Grecji ) - razem 16
osób. Póżniej pojawiła się
jeszcze jedna pięcioosobowa
rodzina . W sklepach musiałam
tłumaczyć skąd jesteśmy ,
Grecy dziwili się że z Polski
- pomogła znajomość piłkarzy
którzy grają w zespołach
greckich. Mieszkałam w
apartamencie z aneksem
kuchennym , gdyż byłam bez
wyżywienia. Było wszystko co
potrzeba. Sprzątanie
apartamentu codziennie i co 4
dni zmiana pościeli i
ręczników, co nigdy nie
zdarzyło się w apartamentach
na riwierze. Parga jest
naprawdę bardzo fajną
miejscowością , nie można się
w niej nudzić, można
skorzystać z wycieczek-rejsów
na Wyspy Jońskie , czy
pospacerować po miasteczku i
okolicach, gdy już znudzi się
korzystanie z kąpieli
słonecznych i morskich.
Podróż do i z Grecji
przebiegała właściwie bez
problemu. Pierwszy raz
jechałam przez Bułgarię i choć
to dalej jestem zadowolona,
gdyż droga od granicy
bułgarsko-serbskiej do Niszu
jest warta zobaczenia. Muszę
zaznaczyć, że jeżdżąc do
Grecji nigdy nie miałam
problemu z przejazdem przez
Macedonię - tylko raz
ubiegłego lata autokar jechał
za kolumną wojska greckiego
remontowaną drogą i trwało to
dłuzej niż zwykle. Z Grecji
wszyscy przez prawie całą
drogę do Polski ( tylko od
zajazdu na Słowacji do Katowic
, gdy dosiedli turyści z
Albani, Chorwacji i
Czarnogóry) mieliśmy do
dyspozycji podwójne miejsca.
Chociaż wiedziałam o opiniach
, to pojechałam z Oskarem
pierwszy raz i może pojadę w
następnym roku, w zależności
od oferty, ponieważ za takie
mała pieniądze otrzymała to
czego się spodziewałam .
Pozdrawiam Paulinę -
rezydentkę , miła i pomocną
osobę, oraz wszystkich
miłośników Pargi i Grecji.
Mam wiele zastrzeżeń do
podróży autokarem, który moim
prywatnym zdaniem nie spełniał
wymogów na tak daleką trasę.
Chodzi mi o bardzo wąskie
odległości między siedzeniami.
Po drugie już na początku
powiadomiono mnie i
pozostałych podróżnych, że
toaleta jest ale..... wiadomo
lepiej nie korzystać. W drodze
powrotnej ubikcja była
zamknięta bo jak stwierdzili
kierowcy
"poprzedni", czyli
przyjężdżający do Czarnogóry
już ją
"wykorzystali".
Zastanawiam się i pytam co
mnie to obchodzi. Ubikacja na
takiej trasie to norma ale nie
w Oskarze. Po trzecie w
umowie jest zapis stacja
wyjazdowa potem powrotna nic
nie mówi się o przesiadkach na
Węgrzech które jeszcze bym
zrozumiał gdyby nie brak
jakiejkolwiek informacji ze
strony pilotów, którzy nie
bardzo wiedzieli kto jakim
autokarem ma jechać znowu prym
wiodą panowie kierowcy, którzy
okrteślają kto gdzie i kiedy.
Bałagan bałagan i jeszcze raz
bałagan. Kolejna sprawa to
postoje. W moim przypadku
pilot w jednym i drugim
kierunku nie był zorientowany
gdzie się ma zatrzymać na
postój. Wszystko odbywało się
na chybił trafił. Jest to
skandaliczne i
niedopuszczalne. Znowu chodzi
o niby banalną sprawę czyli
toalety. Wielokrotnie płatne a
stan sanitarny okropny.
Ponadto podróż odbywała się
jakimiś pipiduwami co bardzo
wydłużało i tak długą podróż
(30 godzin!!!). Wydaje mi się,
że szefostwo BIURA powinno
przemyśleć postępowanie bo
niedługo doprowadzą do tego,
że sami będą korzystać ze
swoich ofert. Ponadto
największym brakiem
człowieczeństwa było
wyrzucenie nas wszystkich z
apartamentów o godzinie 9.00,
gdzie wyjazd planowany jest na
godzinę 19.00. Kto bardziej
zaradny wykupił na te
kilkanaście godzin
klimatyzowane pokoje po 12
euro od osoby. Uważam to za
skandaliczne i
niedopuszczalne. Może ktoś
powiedzieć że udostępniono
łazienkę i ubikację. Kto tam
wtedy był to wie jak to coś
wyglądało i kolejki zmęczonych
ludzi do WC. Co było bez uwag
moim zdaniem. Rezydentka Tania
w Czarnogórze, którą
serdecznie pozdrawiam . Stały
kontakt z wczasowiczami. Pomoc
i kultura zachowania w każdej
sytuacji. Słońce, pogoda i
czyste wody Adriatyku to coś
co nie zepsuło mi pobytu w
Czarnogórze. Pytanie czy
chciałbym jeszcze raz
skorzystać z tej oferty? Ja
odradzam w szczególności
rodzinom z dziećmi ale może
komuś to co piszę nie
sprawiało kłopotu i też to
uszanuję. Dużym atutem podczas
mojego pobytu byli turyści
których serdecznie
pozdrawiam.
autor: ~dariusz
Heide Park - 2009-08-20 21:07:49
Czy ktoś był z Oskarem w Heide
Parku w Niemczech? Fajnie
było? Nie było wpadek?
autor: ~gość
super - 2009-08-22 00:00:41
czytam te komentarze i mi się
śmiać chce, nie podoba się
to lufthansą
biznes klas lećcie. Ja dzisiaj
wróciłem z Makarskiej w
Chorwacji. Jakby była
klimatyzacja z Willi Bernarda
to bym ocenił pobyt na 6 a tak
na 5.Kilka drinków i śpisz jak
zabity. To jest urlop i trzeba
się bawić, a przypomnę że
Makarska to baaaardzo
imprezowa miejscowość i
polecam ją młodym ludziom. Nie
jestem wymagającym Klientem
ale jak dla mnie było
superrrrr.Podróż jak podróż
...autokarem, to nie samolot i
trzeba sie dostosować do
warunków. Pozdrawiam
wszystkich pracowników OSCAR
Według mnie biuro podróży
OSKAR jest malo profesjonalne
, nie kompetentne ,tragiczne,
beznadziejne itd same złe
skojażenia z ta firmą. Chodzi
mi tu głównie o podróż ktora
była TRAGICZNA!!!!Jadąc do
grecji mielismy postój na
słowacji ktory mial trwac Max
1 h , a trwał 6 h nie wiadomo
czemu . To samo było
oczywiscie w drodze powrotnej
ale trzeba przyznac ze ten
postuj nie trwal juz 6 godzin
, tylko...... 4 h . Jesli
chodzi o warunki w hotelu bylo
przecietne ,nic specjalnego .
Podsumowując Nie polecam
biura Podróży Oskar ponieważ
jest nie słowne i beznadziejne
,kazdemu bede odradzal wczasy
z tego biura .
Koniec
21.08 wróciłam z
Makarskiej/Chorwacja...co do
samej podróży do Chorwacji nie
mam wogóle zastrzeżeń,sam
pobyt również baaardzo się
udał ,miejscowość
piękna,warunki mieszk. również
bez zastrzeżeń ...rezydenci na
miejscu okazali się mało
kompetentnymi osobami ,tak na
prawdę nie wiedziałam kto jest
moim rezydentem ,jeśli chodz o
wycieczki fakult. bardzo
polecam wyjazd do Plitvickich
Jezior i rejs statkiem na
wyspę Hvar i Brać...droga
powrotna to już był właściwie
koszmar XD,przez samą
Chorwację jechaliśmy ok.8h,w
czasie drogi zaczęło coś się w
autokarze dymić ,ludzie wpadli
w panikę ,że autobus się pali
,kierowcy zatrzymali się na
najbliższym parkingu,po czym
stwierdzili ,że smród dochodzi
z zewnątrz i ludzie nie mają
panikować,ruszyliśmy dalej ,po
5 min. akcja powtórzyła
się,śmierdziało coraz
bardziej,ludzie zaczęli
krzyczeć ,żeby autobus stanął
,po raz kolejny zatrzymaliśmy
się na parkingu ,tam mieliśmy
już godzinny postój ;/,jak się
okazało prawdopodobnie
jechaliśmy na łysych oponach
,pod wpływem dużej prędkości
jedna z opon zaczęła się
nagrzewać,kierowcy wymienili
oponę ,po wejściu do autokaru
usłyszeliśy komentarz bopani
pilot ,,patrzyli państwo na
ręce kierowców i widzieli ,że
zmienili opone teraz proszę
już nie panikować i dalej
ułożyć się do snu"...w
czasie drogi zatrzymywaliśmy
się conajmniej baaardzo często
co 2 godziny na przynajmniej
kilkanaście minut,po
przekroczeniu granicy pani
pilot powiedziałe ,że będziemy
mieli tylko 3 postoje w Polsce
w Kłodzku,Wrocławiu i w
Lesznie (my jechaliśmy do
Poznania),to była prawda
aczkolwiek postój w lesznie z
niewiadomych przyczyn trwał
godzinę XD,było 3 kierowców
,ale niestety nie potrafili
rozplanować sobie
godz.kierowania,co do samej
Pani Pilot przedewszystkim nie
znała trasy powrotnej
(kierowcy też nie),byłam
świadkiem rozmowy między nimi
,jak się sprzeczali ,w którą
stronę jechać ,czy w prawo czy
w lewo ,a może prosto...w
drodze do samej chorwacji nie
przejeżdzaliśmy przez
praktycznie żadne małe
mieściny ,ani duże miasta ,w
drodze do Polski zwiedziliśmy
chyba wszystkie małe wioski w
Czechach,Słoweni no i w
Polsce,a w Austri nawet udało
nam się ,,zwiedzić"
Wiedeń XDXD ,co było dla
wszystkich zaskoczeniem XD...
pani Pilot próbowała odwrócić
naszą uwagę ,że coś jest nie
tak i opowiadała nam o każdej
z miejscowości XD;|...po
każdym postoju zadawała
pytanie ,,czy wszyscy są"
odniosłam wrażenie ,że nie
miała zielonego pojęcia o
ilości pasażerów w autokarze
.do Poznania dojechaliśmy
ok.20 ( z Makarskiej
wyjechaliśmy z godzinnym
poślizgiem ok.19),na
zakończenie usłyszeliśmy
niemiły komentarz ze strony
kierowcy dotyczący postoju w
Lesznie ,,miałem prawo do tak
częstych i długich postojów
,czy komuś się to podoba czy
nie " ...ogólnie kierowcy
byli bardzo niemili,wręcz mogę
powiedzieć ,że bardzo prości
;p i chamscy ,moja koleżanka
na jednym z postojów jadła
loda i usłyszała od jednego z
nich określenie
,,lodziara" XD śmieszne
;|;|... gdyby nie podróż
powrotna to za rok możliwe ,że
zdecydowałabym się na ponowny
wyjazd z Oskarem (rok temu
byłam w Paralii i byłam bardzo
zadowolona) ,ale na dzień
dzisiejszy cieszę się ,że
dojechałam cała i zdrowa do
Polski ,najprawdopodobniej nie
wyjadę już z tym biurem na
wakacje ,ale do samej
Chorwacji wrócę !! bo jest
piękna i wszystkim ją polecam!
pozdrawiam
Rozbawiłaś mnie co nieco
opisem podróży.
W Chorwacji kilka razy już
byłem i nie przypominam sobie
żeby wiódł do niej jakiś
korytarz czaso-przestrzenny
gdzie to "nie przejeżdża
się ani przez żadne małe
mieściny ,ani duże
miasta", widziałem za to
sporo miejscowości po drodze,
zarówno w Czechach jak i w
Słowenii a przede wszystkim w
Polsce gdzie przez 300km nie
ma ani kawałka autostrady czy
innej "normalnej"
drogi xD xD. No ale to mapę
czasem do ręki trzeba wziąć to
i wtedy człowiek by się nie
dziwił, że przez Wiedeń jedzie
- do Chorwacji przez Wiedeń
też coś -przez Madryt to by
pewnie Pani/Panience pasowało,
ale przez Wiedeń-widział by
kto..<rotfl>
Podoba mi się też Twój opis
metody maskowania
nieznajomości trasy przez
pilota - nie mam pojęcia gdzie
jadę, gdzie jestem, więc
omawiam kolejne mijane
miejscowości - to mniej więcej
jakbyś napisała, że student
przyszedł nieprzygotowany na
egzamin więc dla odwrócenia
uwagi szczegółowo odpowiadał
na zadawane pytania
<rotfl><rotfl>
Jak reszta Twojego opisu jest
tak samo
"kompetentna" to ja
nie mam więcej pytań.
Nasz turnus był od 21.07.09r
do 3.08.09r. (3 os. z własnym
transportem). Niestety pobyt
trwał o wiele krócej niż
planowaliśmy, przez
właściciela hotelu Boston i
rezydenta.
Po Wieczorze Bułgarskim gdy
wróciliśmy do hotelu zbyt
głośno rozmawialiśmy, a było
już po 23:00 i nagle do pokoju
wpadła cała rodzina tegoż
właściciela i zaczęła się
drzeć i machać przed Nami
łapami.. Przyszła rezydentka
(p.Kasia) i zaczęła tłumaczyć
im, że nic się nie dzieje, że
już będzie cicho itd. Więc
wyszli.. ale to była cisza
przed burzą.
Wyszłyśmy sobie na balkon, a
mój mąż położył się spać.
Drzwi trzasnęły od pokoju i
nim się obejrzałam wściekły
Bułgar zaczął mnie szarpać i
ciągnąć za rękę krzycząc
"Wy Won!". Moja
córka zaczęła mnie bronić i
sama dostała w twarz.
Szarpanina i wyzywanie przez
niego trwała dosyć długo bo
bezpodstawnie chcieli Nas
wyrzucić. Rezydent się pokazał
i wcale tej sytuacji nie
uspokoił, wręcz przeciwnie,
był po ich stronie.Jednakże
zostaliśmy wyrzuceni na bruk,
nie mogłyśmy spakować nawet
naszych rzeczy, zginął mojej
córce dowód osobisty i kilka
innych rzeczy. Koszmar!
Mąż był po winie więc nie mógł
ruszyć autem i gdyby nie moja
uwaga na ten temat to rezydent
pozwoliłby mu ruszyć. W końcu
sam wsiadł do samochodu i
wywiózł go do innego hotelu a
Nas zostawił pod Bostonem. Po
kilku minutach przyszedł
rezydent i zaprowadził mnie i
córkę do innego hotelu (bez
rzeczy i niczego do
przebrania). Tam już następny
właściciel zaczął mówić, że
mamy być cicho bo inaczej
Won.. Rano mąż był już pod
hotelem. okazało się że Pan
Rezydent otrzymał decyzje od
kogoś tam, że nie możemy
zamieszkać już w żadnym
"Oskarowskim"
hotelu. Mąż zdecydował się na
wyjazd do Polski. Rezydent
sporządził własnoręcznie umowę
w której było, że wracamy z
własnej decyzji do Polski. jak
się okazało, po Naszych
podpisach, zauważyłam że
zaczął dalej dopisywać
"że nie będziemy składać
zażaleń ani żadnych
rozczeń".. Ale ja już nie
miałam sił aby się z tym
rezydentem kłócić. Miałam
posiniaczone ręce i w ogóle
cała obolała byłam, tak jak i
moja córka. Ponad 2 tys. zł
zostało im w kieszeni ale to
nie była moja decyzja.
400 km trzeba było jechać do
Ambasady Polski w Sofii po
Tymczasowy paszport dla córki
i będąc tam nasłuchała się od
paru osób którym też zginęły
dokumenty że NIGDY więcej nie
przyjadą do Bułgarii.
Podzielam ich zdanie.
Lepiej wybierać bardziej
cywilizowany i szanujący
kobiety kraj aby na wczasach
nie mieć takich
"przygód".
autor: ~Anna
Oskar niepoprawny - 2009-08-30 22:55:46
Przychylam sie do komentarza
Natali jechalem tym samym
autobusem ....horror....
autor: ~piotr
Makarska 10-08-2009 do
21-08-2009 - 2009-08-31 21:12:16
Ludzie!!! Jak chcecie jeżdzic
z OSKAREM to przed wyjazdem
wezwijcie POLICJE żeby
sprawdziła autokary czy nadają
się do podróży.
To co pisze w internecie na
temat wygodnych autokarach to
stek BZDUR!!!
24 godziny jazdy niewygodnym
autokarem w którym w czasie
deszczu też padało w środku.
Na miejscu byliśmy o godzinie
8 rano a do pokoi wpuszczono
nas dopiero o godzinie 11.
Widoki śliczne z jednej strony
GÓRY a z drugiej MORZE.
Walutą w Chorwacjii to KUNY a
od nas za każdą wycieczke
chcieli w EURO i za każdą inną
przyjemność np. klimatyzacja.
Rezydęci byli ale ich niebyło,
bo cokolwiek się działo to nie
można było ich złapać.
POWRÓT: wymeldowanie o 9 rano
a autokar był dopiero o 18 i
przez ten czas było się na
walizkach, a
"kochani" rezydęci
udostępnili jedną łazienkę dla
ponad 70 osób.
W autokarze powrotnym były
nawet wygodne fotele, ale za
to autokar miał problem z
kołem, z którego się
"tylko" DYMIŁO bo
bierznik odpadał. Następnie w
czasie jazdy z klimy wydobywał
się zapach palonej gumy.
Najlepsze w tym wszystkim to
była pani która się nami
opiekowała w czasie podróży
powrotnej
"stiuardesa" HI HI
HI co 1,5 godz był postój po
15min. Ten autokar był chya
dla niej za szybki ponieważ
gdy zaczeła opowiadać o danym
miejscu to mogliśmy go
podziwiać w tylnej szybie.
Ale na szczęście dojechaliśmy
cali i zdrowi także po 24
godzinach.
PS. z 12 dni wypoczynku
zostało tylko 8 dni
normalnego, reszta to HORROR
witam madziu...jestem
dokladnie tegos amego zdania.
parga cudna a droga do niej to
tez piekna rzecz...gółry
pindos i zachwyt kierwocow nad
widokami oraz wlasnie w
wiekzsej mierze nowiutka
swietna autostrada...jeden z
nich budzil trzeciego zeby nie
przegapil tych widiokow bo
mial wracac tedy noca i nie
zobaczyl by wiele, i ten
momebnt gdy góry maleja,
shcodzą w dół i pojawia sie
wybrezże z zatoczkami
,półwyspami,
cyprysami....marzenie.Wybrzeze
Epiru jest przepiękne.Byłam w
grecji pierwszy raz. marzyłam
o Pardze/. Latem 2010 jade
znów i to z Oskarem bo maja
swietną oferte w super cenie i
uwazamz e zapłąciałm ze trzy
razyz amało bow arunki
otganizacja i przejazd byly
jak nalezy. Posciele zmieniane
czesto, lepiej jak w hotelach
bo bosluga ma mneij turystow
na głowie i faktycznie w
sklepach pytali skad
ejstem...czy z Serbii? a ja z
e nie poland...y w takim szoku
byli ze az trudno w to
uwierzyc. czasem miałam
wrazenie zeobecnosc w pardze
eskimosa mniej by ich
zdziwiła, eheheh,wroze tam za
rok i bede znow pływała wpław
na wysepke z kosciół kami,
pojade tym razem na rejs na
korfu i wroce do yoanniny do
antykwariatu po
swiezniczek...i mama nadziej
ze obiadoklolacje znow beda w
symposium...pyszne jedzonko i
co tu ukrywać...jestems
entymentalna...chciałabym
znow zobaczyć twarze
pracujacych tam lidzi i tej
paniw blad włosach co zawsze
taka przejeta goścmi byla i
znała sie na tipsach...ja chce
tam wracac i to już....mowi
się że ady am swoja itakę...ja
na Itace byłam w ramach rejsu
po wyspach jońskich ale moja
itaka to Parga z Kastro i piso
krioneri....pozdrawaim i jak
co to polecam do zwiedzenia
taka miejscowośc cześciowo
niezamieszkaną nazywająca sie
Monemvasia...na
peloponez...nie byłam ale
widział fotki filmiki i to
jest właśnie miejsce ktore
skłoniło mnie do wyjazdu go
grecji ...ale parga tp moj
drugi dom...nie myslcie, ze
przeasadzam ale czułam jakbym
wrociła do domu po latach
mimoz ebyłam tam pierwszy
raz...czyzzby reinakrnacja?
mzoe ja juz tam kiedys byłam?
heheh......pozdrawiam. Jedzcie
do pargi z oskarem. piekna
trsa i super wakacje. papa.
jan uszu drogi...nie czekaj na
czyjeś wrazenia tylko jedz do
Pargi bez zastanowienia...nawt
jakby pod rodze miało coś być
nei tak jak powinno to i tak
warto dla samej własnie
Pargi...tam ejst
pieknie...byłam widziałam
sparwdziłam i do dzos ochlonac
nie moghe. pieniadze jzuz
wbieram na nastepne wakacje w
tym miasteczku.polecam w arzie
czegoz apamietac wszystkeis
zcegóły...nawt kolor podlowgi
w restauracji...niby bzdet a
czasem tak milo powspominac
chocby podloge hehehe.i te
cykady i ta muzyka i te
zapachy, zakamarki waskich
uliczek setki alkoholi w
pieknych buteleczkach,
pieczywo, ichnie lody na
gałki...ogrooomneee...i tn
widok z samej góry ruin
kastro....mozre w dole. skaly
wstajace ponad powierzchnie a
gdy juz sie ksiezyc pojawi tp
ejst dopiero jazda...z lewej
podswietlone maisteczko w dole
a przed toba i pod toba mozre
w blasku księzyca....nic tylko
zobaczyc to i umrzec...kocham
Parge i jak sie uda to sie
przeprowadze, eheheh.
pozdrawaim.
skoro wybralas wycieczke z
Oskarem, za stosunkowo niska
cene, to nie rozumiem czego
sie spodziewalas??
Pieciogwiazdkowego Hiltona??
Dostajesz to, za co
zaplacilas. Im wyzsza cena,
tym lepszy standard. Czy byla
chociaz jedna rzecz, ktora Ci
sie podobala?? Z Twojego
komentarza wynikalo, ze nie.
Wiec najlepiej siedziec w domu
z pieskami i kotkami i zajadac
frykasy rarytasy z wlasnej
kuchni (w ktorej na pewno nie
ma syfu, kily, mogily czy
innej malarii). Zgadzam sie,
ze wykawterowywanie ludzi
rano, podczas gdy odjazd jest
wieczorem nie jest ok. Nie
moge zgodzic sie co do Twojej
opinii na temat kierowcy i
rezydentki, ktorych tak
pieknie nazywasz (wyzywasz??)
Ciekawa jestem, jak Ty bylas
okreslana przez nich (bo ze
Cie zapamietali, co do tego
nie mam najmniejszych
watpliwosci hmmm....). Moim
zdaniem kierowcy bardzo
sympatyczni, rezydentka super
- nie mam zadnych zastrzezen.
I moja dobra rada: najlepiej
siedz latem w domu i ogladaj
powtorki seriali, a jak chcesz
podrozowac to rob to z kanalem
telewizyjnym National
Geographic!!!
autor: ~Kacha
Paralia - 2009-09-08 14:43:08
Witam wszystkich wybierających
się do Paralii lub Olimpic.
Byłam tam w sierpniu. Miejsca
są przydzielane w kolejności
zgłoszeń więc pary siedzą same
i nie zdazyło mi się żeby
ktokolwiek z pary czy grupy
jadącej razem miał miejsca w
innych autokarach. Na miejscu
też kwaterują razem całe grupy
czy pary.
Co do "apartamentów"
na miejscu nie są to w pełnym
tego słowa znaczeniu
apartamenty, ale warunki
znośne, aneks kuchenny i
prysznic w przyzwoitym
standardzie.
Paralia jest to małe
miasteczko nadmorskie więc
plaża parę kroków od miejsca
zakwaterowania. Miasteczko
małe,gwarne jak Polskie
Władysławowo, ożywa po zmroku.
Plaża w Paralil bardzo
zatłoczona i niezbyt czysta,
polecam spacerek za port do
Olimpic Beach tam pusto i
czysto. Na plaży warto
plażować na leżaczku pod
parasolem wystarczy zamówić
frappe (3 - 3,5 e) i leżakować
można cały dzień.
Polecam wycieczki na meteory i
olimp nie wspominając już o
Atenach czy Skiatos.
Ceny żywności wmiare: cały
obiad 7-8 e, owoce w granicach
e za całego arbuza, melona,
czy kilogram winogron., kebaby
i hotdogi da się zjeść,ale nie
specjalne - dodają do nich
frytki zamiast surówek(cena 2
e), Piwo Amstel -
niespecjalne, ale polskiego
się nie dostanie niestety. W
greckim supermarkecie Mytakoz,
ceny przystępne, ale jest też
Lidl gdzie ceny podobne do
naszych. Polecam sulvaki, i
musakę.
Co do jeżowców to nie ma są
tylko meduzy ito potrafią być
wielkie, białe nieszkodliwe,
niebieskie parzą i trzeba
uważać, szczególnie podczas
przypływu, ale na to gumowe
buty nie pomogą, w olimpic są
siatki przeciwko meduzom.
Paszporty są KONIECZNE -
Serbia nie jest w UE i tam
sprawdzają, także bagaż w
drodze powrotnej - czy się nie
przewozi czegoś
niebezpiecznego czy dużej
ilości alkoholu np. z zakupów
"u mikołaja" -
obowiązkowy postój na
bezcłówce w Bułgarii.
Co do rezydentów to podczas
podróży opiekuje się wycieczką
pilot (jego dopytać w kwesti
dopuszczlnej ilości alkoholu -
słyszałam, że jak się ma
paragon to tego mocnego można
i 5l na os ), na miejscu
opiekę nad wycieczką przejmuje
miejscowe biuro podróży gdzie
"żądzi" Pani Tasula,
różne o niej opinie czytałam,
ale potwierdzam, że nie jest
taka zła - kompetentna i
pomocna (mają troche kiepski
autokar sky liner - nie
polecam miejsca na piętrze po
prawej stronie- odpada
siedzisko ), ale przewodnicy
miejscowi z tego biura ok.
Wycieczki - hmm zachwalają
tylko swoje z pozostałymi
biurami miejscowymi walczą.
Nie wiem jak jest w innych
biurach z wycieczkami - fakt
podają niższe ceny i można u
nich wykupić, ale Ci z pieria
travel podobno nasyłają na
innych kontrole, niektóre
działają nielegalnie więc
woleliśmy zapłacić troche
więcej ale mieć jakąś pwenośc,
że wycieczka dojdzie do
skutku.
Ogólnie cena niska, a jakość
przyzwoita, chyba, że ktoś
wymaga za tą kasę
ekskluzywnych warunków i
jakości usług to się
przeliczy. My ciekawie i
romantycznie spędziliśmy ten
urlop, pogoda była dobra, choć
buże też tam bywają -
przeżyliśmy 2
Mam nadzieję,że moje
informacje pomogą w szystkim
wybierającym się z Oskarem na
wycieczki do Grecji.
Pozdrawiam
bylem w hiszpani z tego oscara
i maskra!w tamta strone 3
godz.w plecy bo zepsul sie
autobus i 2 godz. siedzenia w
jakiejs niemieckiej wiosce.a w
drodze do domu jeszcze wieksza
porazka!!!pami pilot
powiedziala ze nie mozna
kozystac z wc!!!jak mozna
wypuscic takiego chebla na
taka dluga trase!!! NIEPOLECAM!!!a zeby
malo tego to kierowcy to same
stare buce!!!
chorwacja/makarska
wczasy udane, lecz pierwszy i
ostatni raz z OSKAREM, brak
organizacji, nasz pech -
fatalny apartament (plac
budowy, smród, brak dachu,
nieotwierane okno, mrówki,
wyposażenie aneksu kuchennego:
rozbite kubki, brak sztućców i
normanych garnków). Pod
względem organizacji
(zakwaterowanie i obługa
rezydentów) to były moje
najgorsze wczasy - dlatego NIE
POLECAM TEGO BIURA
PODRÓŻY!!!
witam!Wrociłam 11.09 z Radvy.
Wycieczka generalnie
udana,jestem bardzo
zadowolona, ale to nie zasługa
Oskara, tylko ekipy z jaką tam
byłam. Do bułgarii podróż ok,
ale droga powrtna
tragedia!!!!!!!!!!!!!Kierowcy
jechali bardzo szybko, na
slowacji zatrzymano nas za
przekroczenie predkości,
jednak kierowcy załatwili to
"po
swojemu"..autokar
tragiczny, problem z klimą.
Przesiadka w katowicach to
jakas pomylka. Od 22.00 do
2.00 czekanie na sama nie wiem
co, Bo teinf ktore nam
przeazywano co chwelię byly
inne.MAkaBRA!!Pilotka totalnie
zagubiona, kierowcy aroganccy.
Rezydent na miejscu totalna
porażka!!Gbur, ham i prostak.
Byl tam tylko po to by opalać
tylek na plaży.Totalnie nas
olewał.Nie polecam. I to nie
chodzi o to że jestem zbyt
wymagająca. Od poczatku bylam
nastawiona ze za takie
pieniądze nie ma sie co
spodziewać hiltona i wakacji
na karaibach. Warunki byly
ok,wakacje miałam udane ale to
jak przcownicy oskara traktuja
ludzi to totalne
nieporozumienie. Placimy za te
wycieczki, to my jestesmy
klientami a traktowani byliśmy
jak intruzi!!!!A ten caly pan
jureczek(rezydent)to juz sobie
tam dlugo chyba nie popracuje!
autor: ~rozczarowana
do Jogiego - 2009-09-14 17:58:20
...jakoś w stronę do Chorwacji
nie przejeżdzaliśmy przez
Wiedeń (można było go ominąć
,może pan sobie spojrzeć na
mapę ,a przepraszam nie musisz
,bo pewnie znasz ją na pamięć
) i inne małe mieścinki ,chyba
,że faktycznie całą podróż do
Chorwacji przespałam XDXD..
nie byłeś więc nie komentuj
tego opisu ...
pozdrawiam Panie kompetentny
haha!XD
Witam,
czy ktoś składał może
reklamację na biuro Oskar? Jak
postępują w takich
przypadkach?Mam wiele
zastrzeżeń odnośnie mojego
pobytu w Paralii we wrześniu
br. Chciałabym aby Oskar wziął
odpowiedzialność za wszystkie
niedogodności.
Z góry dziękuję.
autor: ~Pasta
do Natalii - 2009-09-17 13:50:33
Właśnie specjalnie dla Ciebie
patrze na mapę jeszcze raz
(nigdy nie mówiłem, że znam ja
na pamięć - natomiast mam
zwyczaj z niej korzystać gdy
trzeba) i jakbym nie patrzył
najsensowniejsza trasa
Poznań-Makarska (lub
odwrotnie) wiedzie przez
WIEDEŃ. Specjalnie dla Ciebie
poszukałem w internecie -
oprócz forów zerknąłem i na
stronę do planowania tras
przejazdu (tak, są i takie XD
) - o dziwo znalazłem trasy
przez Wiedeń. Ten złośliwy
planer drogowy pewnie należy
do kierowców i pilota, który z
wami jechał i napewno dlatego
przez ten nieszczęsny Wiedeń
jechać nakazuje <rotfl>.
Pewnie jedyna różnica w
Twojej podróży do i z
Makarskiej to ta, że w jedna
stronę jechaliście przez
Znojmo (tam gdzie jest dawna
strefa wolnocłowa - takie
sklepy z zamkami, smokami itp.
- no ale na pewno tam nie
byłaś XD) a w drugą przez
Mikulov (nie ma sklepów za to
minimalnie bliżej), więc
troszkę inaczej przez Wiedeń
sie jedzie i stąd to Twoje
zdziwienie (vide mapa). A
jakbyś przynajmniej część
trasy przespała to też bym się
nie zdziwił - w końcu droga
długa - każdemu ma prawo się
oko przymknąć..XD XD
I dlaczego mam nie komentować?
nie byłem? Otóż byłem - jak
już pisałem, do Chorwacji
jeździłem kilkakrotnie. A to,
że nie siedziałem w tym samym
autobusie? Wybacz, ale dla
trasy nie ma żadnego
znaczenia.
Byłam z biurem OSKAR w
Chorwacji w Makarskiej.
Autokar wyjechał punktualnie
zarówno tam jak i z powrotem.
Był czysty i sprawny.
Miejscowość godna polecenia.
Świetna baza wypadowa dla
ludzi chcących cos pozwiedzać
ale na miejscu również nie
zabrakło atrakcji. Apartamenty
skromne ale bez problemów
nadawały sie na 2tygodniowy
pobyt. Rezydent p.Michał
bardzo sympatyczny i pomocny,
znał się na swojej pracy. Za
tak małe pieniądze wyjazd
uważam za naprawdę udany.
autor: ~Katia
Ravda z Oscarem - 2009-09-18 17:02:09
Witam
Może na początek napiszę:
ODRADZAM WYJAZDU DO BUŁGARII Z
OSCAREM!!! A teraz do rzeczy:
1) paszport obowiązkowy, bez
znaczenia czy jedziecie prze
Serbię czy Rumunię. I
zajrzyjcie do Internetu
wpisując hasło: Ile państw
mamy w Unii Europejskiej? Nie
dajcie się zwieść pośrednikom
2) autokary-w drodze powrotnej
podstawili mam brudny,
śmierdzący autokar, bez klimy
i jakiegokolwiek nawiewu.
Autokar antenka z Katowic do
Wrocławia był zarzygany przez
studentów podróżujących do
Czarnogóry. W Katowicach
czekaliśmy na niego jakieś 4
godziny. Masakra, bo Dworzec
zwany Międzynarodowym w
Katowicach to ściema, nie ma
poczekalni i trzeba stać koło
autokaru
3) piloci i kierowcy są mili
i uprzejmi
4) RAVDA nie ma co się napalać
na imprezy, dyskoteki czy coś
w tym rodzaju. Typowe
nadmorskie miasteczko dla
emerytów, jedna główna ulica i
mnóstwo straganów. Polecam
knajpę u Serbów, bo tanie i
dobre jedzeni mieli (od poczty
w prawo, okrągłe stoliki, ceny
i dania są na tablicy).
Najtańszy market przy hotelu
Makao). Plaża mała, ale dało
się wytrzymać, jeżeli żądasz
czystości to zachowaj ją sam i
wszystko bezie ok. Jak się nie
podoba, to zapraszam na plaże
do Nessebaru lub do
Słonecznego Brzegu.
5)Hotel- mieszkaliśmy w
Cristalu. Miła obsługa, basen,
nie mamy zastrzeżeń.
6) rezydent- Pan Jurek- cham,
świnia i prostak, nie potrafił
nic załatwić, był nieuchwytny
w godzinach rezydowania, bo
niestety nie był dostępny dla
turystów przez cały dzień.
Nie przekazywał nikomu
informacji na temat wycieczek,
nieprzyjemnie odnosił się do
ludzi, szkoda słów na takiego
gnoja.
7) wycieczki- sami
organizowaliśmy, bo nie
będziemy utrzymywać chama. Są
biura podróży, które za
troszkę mniejszą cenę oferują
to samo i powiem szczerze, że
lepiej jedzie w kilka osób.
nie wiem dlaczego ludzie
bulwersują się z powodu
wielkości miasta, czystości
czy jakości hotelu. Jaką kasę
zapłaciliście, to
spodziewajcie się takich
samych warunków. Trudno żeby
za 1200 złotych oczekiwać
megaluksusów, niestety i to
psuje wizerunek Polaka
zagranicą.
9) jednak osobom wyjeżdżającym
do Bułgarii życzę pogody i
jazdy z innym biurem podróży,
a już na pewno polecam podróż
samolotem
Byliśmy z żoną w terminie od
7.09-23.09.2009 roku.Ocena w
skali szkolnej wynosilaby 5,5
poza transportem/willa
Drago,jedyna w swoim rodzaju
rezydentka Tania i miejscowy
kieowca obslugujący wycieczki
Waldi/.Należy jedynie lepiej
skoordynować transport w
naszym przypadku
powrotny/oczekiwanie w
Slowacji na polączenie z
Grecją a drobne awarie
zdarzają się zawsze/.Natomiast
zaszokowaly nas trochę ceny
artykulów w sklepach i na
bazarach:maslo 250 g-3,10-3.21
euro,sery szwajcarskie od 5-10
euro/1kg,dżemy 500 g-powyżej 2
euro,winogrona,nekarynki
średnio po 1,5
euro,chleby/typu bulka/male od
0,30-1,00euro,pomidory i
brzoskwinie po 1 euro,cebula
0,8-1,00 euro,ziemniaki 0,5 i
powyżej.Bardzo tanie jedynie
papierosy,wina i
wódki/np.śliwowica 1l-2,99
euro/,trochę droższe ceny
slodyczy/czekolada,ciastka/.
Ważne aby oceny byly
obiektywne i uwględniające
ceny wczasów-jeśli
"ktoś" szuka
luksusów polecamy wczasy za 10
tys.zl!!!
Bogumila i Zygmunt
Za wycieczkę zapłacilismy
niecałe 600 zł - 10 noclegów
więc wiadomo, że nie wymagamy
niczego szczegolnego Nawet to,
że papier toaletowy
kupowalismy sami - nie ma
znaczenia dla mie Mała cena,
kiepskie warunki ale i tak
bylo OK (Na miejscu
oczywiście) Ale sama
organizacja transportu,
przesiadki, piloci KIEPSKO!!!
1. W stronę grecji okazalo
się, że 2 osoby nie maą
paszportów - nie wjadą do
serbii Ich wina jest oczywista
ale zainteresowanie ze strony
pilotki - zerowe. Wysiedli,
poszli na nogach z walizkami a
my ruszylismy dalej!!!! Starsi
ludzie, nie wiadomo czy znają
węgierski, angielski
Wystarczyło tylko wrócic
autokarem do najbliższego
miasta i pomóc im odrobinę.
Sądze, że zadnego pasazera 2
godziny by nie zbawiły
Przeciez kazdy mógł sie
znaleźć w podobnej sytuacji.
Piloci tylko nas liczyli nic
więcej Zero informcji co gdzie
jak. Pomijam że jak jechałem z
Turysty z Wałbrzycha, to pilot
bardzo dużo opowiadał. No ale
ok, to nie jego zadanie.
Ogólna ocena przejazdu 5/10
Sam pobyt i waruni na miejscu
8/10 w stosunku do ceny
autor: ~K
medal dla oskara - 2009-10-16 23:23:14
tyle zlych opini o tym biurze
,a oni dostaja medal (patrz
strona oskara)
Już paisałam na tym forum o
Oskarze i mojej wyprawi z tym
biurem do Pargi w
Grecji...oferta super swietna.
Parga przecudna ,wręcz bajkowa
...a wykupiłam tylko 2
*...miałam i papier toaletowy
gratis, i dzienne pytanie
sprzątaczek czy zmienic
pościel,ręczniki lub czy umyc
podłoge i wyrzucić
śmieci...poza tym róznica
miedzy dwiema, a trzema
gwiazdkami w oskarze to
:3***=tv i klimatyzacja
wpokoju, a 2**=brak tv i klimy
w pokoju....ale żeby była
jasnośc ja klimatyzacje w 2
gwiazdkach miałama le była
zbedna bo noce były dosc
chłodne...pokój za dnia był
zacieniony itd...pojechałam z
agrosze, wykupiłam wyzywienie
i nie żałuje bo było dużo
smacznie zdrowo i
czysciutenko...ani sladu
zaschnietego obiadu pomiedzy
żebami widelca itd...skutkiem
czego juz zapłaciłam za 17
dniowy turnus w roku 2010
także w Pardze, bo jest tak
tanio i pieknie, ze nie ma sie
co zastanawiać. podróż jest
męcząca dla rozkapryszponych i
nieprzygotowanych psychicznie
osób...i dodam, że chyba
lepiej jechać a utokarem
,który psuje się co chwila i w
każdej chwili mozna z niego
wysiąść w razie potrzeby niz
leciec 3 h samolotem za dwa
razy tyle i niedolecieć, bo
nie miało się szansy
wysiaść...Jade za rok w
pierwszej dekadzielipca i juz
nie moge sie doczekać!
Polecam!!!
Witam raz jeszcze!Byłam na
przełowmie lipca i aiewrpnia z
oskarem w
pardze-grecja...pisłama juz na
róznych forach , że parga jako
taka jest przecudna itd, a
oskar ma super oferte w tak
nieskiej cenie, ze grezhcem
jest nie wybrać sie własnie w
tamten rejon
grecji_Epior...cena niska i
nei gwarantuje ona braku
awarii autokaru na
trasie...zreszta płacąc krocie
za samoloty też nie mamy
gwarancji, że nie
spadniemy...odbierajac nowy
samochód z salonu lub majac
swoj własny sparwdzony
samochodzik swierzo po
przegladzie tez nie wiemy czy
w drodze np. do Zakopanego się
nam nie popsuje...przeglad
przegladem a awaria awaria.
Oskarowi sie takie problemy
zdarzaja..zreszta nie tylko to
biuro ma ten
problem....zreszta na tym
forum zauwazcie mowi sie
głownie o jednym turnusie w
Makarskiej...reszta jakos
poszła Oskarowi dośc
sparwnie.zabezpieczcie sie na
zcas podrozy, umowcie sie z
szefem z pracy, ze jak was nie
bedzie dzin po urlopie w pracy
to niech wystawi wam urlop na
rzadnie bo w drodze powrotnej
moze sie coś popsuć i bedzie
trzeba poczekac na naprawę
inny transport itd...różnie
bywa.nie dziwscie się pilotkom
, ze się tracą skoro nalatuje
na nie cała zgraja
roztargnionych turystow...sama
bym się złamała i zaczeła
panikowac nie wiedzac co mam
robić, na które pytanie
najpierw odpowiedzieć czym
najpierw się zajac bo wszyscy
tylko na mnei wrzeszca i
czegos rządają....a tak an
amrginesie...zastanowcie się
wszyscy..czy kierowci
specjalnie przebijaja opony?
Nie. Czy Oskar sp[ecjalnie
wynajmuje dla was zapyziałe,
wilgotne pokoje? nie...wie że
gdyby tak zrobił to juznie
skorzystacie zjego
oferty...wszystko co złe w
Oskarze to jego podatnosc na
pecha w trakcie przewozu
turystów...to pech a nie wina
Oskara , bo nie wierże w to
,ze koipią dołki sami pod
soba...i żeby było fajniej
dodam,że już wykupiłam ponowny
pobyt w Pardze w lipcu
2010.Pozdrawiam i polecam...a
Parga jest najpiekniejsza na
świecie!!!
bylem z Oskarem w Grecji
,Bulgari i Czarnogorze
autokary byly sprawne z
kierowcami gorzej czasami
bladzili w trasie (przykre
bylo jak kierowca na granicy
serbskiej okazywal dowod
osobisty i oczywiscie sam
musial wracac na strone
wegierska)brak profesjonalizmu
ale i tak kusi mnie ta Parga
Witajcie, wróciłam z urlopu z
Paralii w Grecji.Wyjazd
organizowało biuro Oscar.Było
bardzo fajnie.Zanim wykupiłam
wyjazd miałam cała masę
watpliwości.Wchodziłam na
różne fora i przeglądałam
wpisy.Mysle sobie trudno,
zaryzykuje.Wyjazd wykupiłam
przez internet za
pośrednictwem loty.pl u Pani
Paluch.Obsługa fantastyczna,
ciągły kontakt, pełna
informacja co do terminu,
godzin odjazdu, wspaniała
atmosfera.I wreszcie wrzesień
i dzień wyjazdu z
Warszawy.Autokar lux, czysty,
nowy.Pilot i kierowcy bardzo
uprzejmi.W drodze do granicy
Polski zabieralismy
pozostałych
uczestników.Wszystko miło,
sprawnie.Jechaliśmy 36 godzin
do Grecji.W czasie podrózy
jechało z nami 3 panów
kierowców, pilot.Co dwie
godziny był postój na stacjach
benzynowych lub przy
restauracjach i sklepach.Pilot
bardzo sie starał i
interesował nami.Podroz w
czystym nowym sprawnym
autokarze.Na miejscu
rezydentem biura Oscar jest
biuro Pieria Travel.Nasza pani
rezydentka miała na imię
Tasula.Bardzo sprawnie
przydzieliła nam
apartamenty.Apartamenty czyste
zgodne z ofertą.Pani Tasula
jest osoba mówiąca po polsku,
zna Polskę.Jest bardzo miła i
sympatyczna, potrafi zachecić
do zwiedzania Grecji, kocha
swój kraj i potrafi nim
zainteresować nawet
najbardziej opornych turystów
do zwiedzania.Rewelacyjna jest
Pani Iza.Jest przewodnikiem
wycieczek, Bardzo ładna,
sympatyczna, ineligenta,
wspaniala.Pani Iza rowniez
mówi w języku polskim, ma
ogromna wiedzę i potrafi ja
przekazać.Uczestniczyłam w
kilku wyjazdach z Pania Izą i
za każdym razem byłam
zachwycona.Wykupiłam 14 dniowy
wyjazd za smiesznie niska
kwotę.Biuro Oscar jest
naprawdę godne
polecenia.Jeżeli kiedykolwiek
bede miała wyjechać na urlop
to tylko z OSCAREM
Nie zgadzam sie z Twoim
wpisem!! Już nie raz jechałam
z OSKAREM! Byłam równiez i w
tym roku: we wrzesniu w
Paralii. Mieszkałam w El
Greco. Nowy apartament,
czyściutko, bardzo miły i
uprzejmy Właściciel. Panie
Rezydentki to sympatyczne i
uprzejme osoby...Podróż długa
ale do wytrzymania (wiedziałam
na co decyduje się) I NIE
JESTEM PRACOWNICĄ OSKARA!!!
Jestem zwykłą klientką Biur
Podróży. Pozdrawiam
Chciałam jeszcze dodać, że
korzystając z PROMOCJI OSKARA
mam już opłacony wyjazd do
Pargi w miesiącu czerwcu 2010
i wiem, że będzie to udany
urlop.
Miłego dnia )
Rany boskie co wy tu piszecie.
To samo miałam jak jechałam z
ok services(200 .
2 dni przed wyjazdem na
czytałam sie podobnych bzdur
co tutaj sa napisane i sie
strasznie bałam wyjazdu. Ale
okazał sie najlepszym
wakacyjnym wyjazdem. podróż
trwała 21godzin ( w tym roku
do Ustki jechałm ponad 14
godzin 600km) a autokary były
lux, pachnące i wygodne. a na
necie pisali to samo co tutaj,
że sie psuja i nie wiadomo co
jeszcze. Dajcie spokój tym
ludziom. Studiowałam turystyke
i zwątpiłam bo jak mam mieć
doczynienienia z takimi ludźmi
jak co poniektórzy to wole być
raczej uczestnikiem wycieczki.
Popatrzcie zawsze na drugą
stronę, co ona czuje i nie
odpowiada za wszystkie
przeciwności losu. Ostatnio
jechałam do budapesztu z mężem
na rocznice ślubu i w drodze
powrotnej zepsół nam sie
samochód to co mam męża za to
udusić że nie przyśniło mu sie
to. więcej cierpliwości i
dystansu do całości i siebie
samych. Ja pojade w tym roku
do Lloret de mar z oscarem.
Dla mnie ważne jest to że tam
bede leżeć na plaży i smażyć
ciało a nie uganiać sie za
rezydentem jak małe dziecko. a
tak przy okazji mąż w grecji
dostał wysypki, nie leciałam
odrazu do rezydentki tylko
poszłam do apteki i kupiłam
maść, wszystko sie zagoiło i
było spoko. Po co odrazu sobie
psuć zabawe. Tylko my włąsnie
mamy taki naród że umie tylko
narzekać i szuka dziury w
całym. Pozdrawiam tych
zadowolonych uczestników a tym
nie zadowolonym proponuje
wakacje powyżej 2500zł z
all-em może będa
zadowoleni...
słyszałem że Parga jest
fenomenalna (znajomi byli w
zeszłym roku z Oskarem). Po
fotkach i filmikach od
znajomych aż ślinka mi leci,
jednakże opinie dotyczące
samego biura na O były
bardzooo negatywne od
znajomych (fatalna
organizacja, dom na skraju
miejscowości-wręcz poza
miastem itd). Dlatego też
postapiłem wg. zasady Dziękuję
-nie ryzykuję
i postanowiłem że skorzystam z
innego biura. Nie było to
łatwe ale znalazłem kolejne
biuro które ma Pargę ( prawie
nikt nie ma tego zakątka) i
kupiłem tam. Ludzie z Viatora
bo tak nazywa się to biuro
byli również bardziej
kompetentni i potrafili o
wiele lepiej niż Oskarowcy
opisać miejscowość i
warunki...w Oskarze ściema
ściema i jeszcze raz ściema.
Także czy z BP Viator czy z
Oskarem see Ya w Pardze!
Bardzo dziękuję za info. Jak
już pisałam mam opłacone ...za
takie pieniądze może być na
skraju miasta. Jestem raczej
mało wymagająca. Po powrocie
obiecuję zdać relację. BP
Viator - do przemyślenia.
Pozdrawiam
Zastanawia mnie fakt reportażu
z odczuć bliżej nieokreślonych
znajomych. Wydawało by się, że
takie miejsce ma służyć
wymianie poglądów osób, które
wyjechały z CT OSKAR na
wakacje lub chcą się z Nami
wybrać.
Z zainteresowaniem przyglądamy
się wszelkim opiniom o naszej
firmie tym negatywnych
szczególnie, aby więcej nie
powtórzyć tego samego błędu.
Krytyki się nie boimy i
chętnie poprawimy swoje
niedociągnięcia.
A konkurencje pozdrawiamy
Nie pozostaje mi nic innego
jak zaprosić na wspólną
wyprawę do Pargi.
Witajcie po słonecznej stronie
Wakacji z Oskarem
witamy pracownika biura!!!
poprawcie bledy i wszystko
bedzie ok. za 1000 zl
zobaczylem kraje za ktore
znajomi placa 2000 zl(bylem
3razy z Oskarem)szkoda ze
odzywasz sie po sezonie
moznaby skorygowac niektore
opinie
autor: ~raglub60
do kierowcy - 2009-11-21 18:24:58
Witaj,postaraj sie nie byc
upierdliwy.Wpisując sie tutaj
chciałam polecić biuro Oskar i
poinformować innych aby nie
bali sie tak długiej podróży z
uwagi na brak mozliwości
skorzystania z toalety.Tak,
wyobraz sobie, że ten problem
nie istnieje bo kierowcy
zatrzymuja sie często
chociażby na 10 minut i to
wystarczy.
do wszystkich albo tylko
niektórych - 2009-11-21 18:37:12
Bardzo prosze zastanówcie sie
co piszecie.Wykupujecie tanie
wyjazdy autokarem a potem
narzekacie, że długa podróz,
że ciasny autokar, że
przesiadki.Jesteście dosrosłi
i chyba poinniście sobie
najpierw zadac pytanie ile
bedzie trwała podróż i co za
takie pieniądze możecie
otrzymać.Ja wykupiłam 14
dniowy wyjazd do Pargi za 499
PLN od osoby.Wykupiłam z
wyprzedzeniem 9 miesięcy.Do
Pargi nie dojechałam bo było
mało chetnych ( pażdziernik)
ale skierowano mnie do
Paralii.Żałowałam Pargi z
uwagi na jej urok ale to była
moja decyzja.Byłam w sumie 10
dni na miejscu w czystym
apartamencie (hotel REA) u
wspaniałych ludzi w domowej
atmosferze, blisko
piaszczystej plaży.Powiedzcie
mi gdzie za tę kwote przez
taki okres zamieszkacie w
Polsce z dojazdem?Bardzo
polecam biuro Oskar!
Prosze o informacje osob ktore
byly w apartamentach w
chorwacji na makarskiej...
czy te apartamenty naprawde
wygladaja tak jak na
zdjeciach. Mile widziane
zdjecia na moja poczte
Zaczniemy od tego, że jesteśmy
zszokowane niektórymi
opiniami. Nasze wczasy w
Czarnogórze były wymarzonymi
wakacjami. Tak naprawdę
odnośnie CTOskar nie mamy
zastrzeżeń do niczego, bo
przecież nie można obwiniać
biura, za to że Czarnogóra
jest krajem sprzeczności i
widoczny jest tam brud. Droga
do, jak i z powrotem
przebiegała bez zakłóceń.
Autokar nowoczesny, z bardzo
duża przestrzenią na nogi.
Jedna z nas jest wysoką osobą
i było jej naprawdę wygodnie.
Czas dojazdu około 24h.
Kierowcy bardzo sympatyczni.
Pokoje w willi Pristan (***)
bardzo korzystne. My, będąc we
dwie w pokoju miałyśmy do
dyspozycji 4 łóżka. W
wyposażeniu jest również
lodówka, telewizor,
klimatyzacja. Jedynym minusem
był fakt, że w łazience nie
było zasłonek przez co po
prysznicu wszystko było w
wodzie, aczkolwiek szybko
wysychało. Pokoje z tarasami,
zazwyczaj wychodzącymi na
morze. Obsługa w willi bardzo
przyjemna, pani sprzątała
codziennie, jednak nie
ścieliła łóżka jeżeli coś na
nim leżało. Rezydentka, Tania
bardzo pomocna. Niestey jedna
z nas zachorowała i musiała
skorzystać z porady lekarza i
Tania nas nie zawiodła. Wizyta
kosztowała 7euro.
Polecamy wycieczkę
fakultatywną Montenegro Tour
Miejscowość Ulcinj sama w
sobie bardzo nam się podobała.
Faktycznie na głównym deptaku
czasami brzydko mówiąc
śmierdziało, ale byli ludzie
którzy tam sprzątali ( ulica
codziennie od 20 była
zamknięta dla ruchu
samochodów, więc turyści mogli
swobodnie się po niej
poruszać. Przed tym, droga
była myta). Plaża miejska w
przekonaniu mieszkańców jest
uczęszczana przez ludzi z
tamtejszych wsi oraz przez
Albańczyków. Czarnogórczycy w
większości z niej nie
korzystają(uważają to za
obrazę). Nie ma problemu z
dostaniem się na Dużą plażę
oddaloną o około 5km (polecamy
plażę Miami Beach oraz
granatowe i czerwone taksówki,
które są wiarygodne -
pozostałe oszukują turystów,
nie mają liczników). Ponad to
w okolicy centrum ( na lewo i
prawo od miejskiej plaży)
znajdują sie położone na
uboczu kamieniste plaże, na
których nie ma zbyt wielu
turystów i zanieczyszczeń.
Istnieje możliwość
wypożyczenia tam leżaków oraz
napicia się ponieważ są tam
bary(polecamy Ibizę). Plaża
miejska również jest zamykana
w godzinach wieczornych ( od
19)!!
Jednym z piękniejszych miejsc
w Ulcinj jest stare miasto, z
którego rozciąga się
niesamowity widok. Znajdują
się tam kawiarnie i
restauracje, ceny jednak sa
wygórowane. Jeśli chodzi o
dobre jedzonko to polecamy 3
miejsca:
Aga Hamburger przy głównym
deptaku - miła obsługa, z
którą można porozumieć się po
angielsku. Świeże jedzenie, a
raczej fast-food na wysokim
poziomie.
Drugim z miejsc jest Cloe
Restaurant w górze głównej
ulicy - pyszne i tanie
makarony. Obsługa płynnie
posługuje się angielszczyzną.
Trzecie miejsce godne uwagi to
restauracja, która mieści się
na początku głównej ulicy na
balkonie, urządzona w stylu
podróżniczym. Również
możliwość porozumienia się po
angielsku.
Zakupy można robić w markecie
Max tuż przy willi Pristan.
W sezonie ogromna ilość ludzi,
zaś od września miasto
pustoszeje. Podczas naszego 9
dniowego pobytu padało tylko
raz, po czym i tak zrobiło sie
gorąco. Jeżeli ktoś szuka
miejsca na złapanie ładnej
opalenizny polecamy smażenie
się na materacach na wodzie
jak i na ręcznikach na dużej
plaży gdzie wieje wiatr i
gorąc nie jest bardzo
uciążliwy.
Tubylcy bardzo sympatyczni,
dyskoteki zamykane są w
końcówce sierpnia.
Jedynym minusem Ulcinj były
śmieci. W opuszczonych
miejscach jest ich naprawdę
dużo, aczkolwiek miejsc takich
można unikać. Widoki, klimat,
ludzie, jedzenie i woda w
morzu rekompensują tą
niedogodność.
Serdecznie i z całego serca
polecamy wczasy w Ulcinj. Mamy
nadzieję, że opinia ta będzie
przydatna.
Witam , jeżeli ktoś z Was był
w tym roku w Albanii w hotelu
z bp OSKAR i chciałby się ze
mną podzielić wrażeniami to
proszę o kontakt przez SKYPE
aniarem4. Wybieram się tam w
lipcu wraz z rodziną.
Pozdrawiam (zwłaszcza
malkontentów )
Ja w tym roku teź wybieram się
na urlop do Makardkiej z biuem
podróży OSKAR. Ale ja wybrałem
opcjie dojazdu samochodem
myślę ,że pozwoli to uniknąć
kłopotów o których
pisaliście.Pozwoli to ównież
na zwiedzamie okolic.
Byłam w ubiegłym roku w
Makarskiej. Większość z Was
pisze o niemożności
korzystania z wc podczas jazdy
autokarem. Nie rozumiem,
ponieważ autokar zatrzymywał
się co 1,5-2 godz w miejscach
gdzie można było bez problemu
skorzystać z wc. A to chyba
lepsze niż korzystanie w
autokarze i jazda dalej w
smrodzie. Przeżyłam to i
wierzcie mi, nigdy nie
korzystajcie z wc w autokarze
i nie pozwalajcie korzystać
innym. Ono jest tylko w
naprawdę nagłych przypadkach.
Poza tym można poprosić
kierowcę lub pilota i zatrzyma
się w najbliższym miejscu
jeśli będzie taka potrzeba. W
tym roku jadę do Pargi w
Grecji z Oskarem, ponieważ w
ubiegłym roku byliśmy bardzo
zadowoleni z urlopu w
Makarskiej. To że ostatni
dzień siedzieliśmy praktycznie
na walizkach (wyjazd był o
20-tej) nic nie zmienia. Tak
jest wszędzie. Można było
sobie zorganizować dzień a nie
siedzieć i czekać kilkanaście
godzin na wyjazd. Myśmy się
nie nudzili. Ludzie, płacicie
ok.800 zł za 17 dni w raju i
jesteście niezadowoleni?
Wyjeżdżając wiecie przecież że
spędzicie 30 godz w autokarze,
skąd więc te pretensje?
Bądźcie mili dla innych, może
wtedy i oni będą milsi dla
was. Michał w Makarskiej był
bardzo sympatyczny i pomocny
we wszystkim i dla wszystkich
z naszej grupy. Jeździł z nami
na wycieczki i zawsze miał
dużo do powiedzenia na temat
tego co zwiedzaliśmy. Mam
nadzieję że w Grecji rezydent
będzie równie kompetentny.
Wyjeżdżajcie i cieszcie się z
wakacji w cudownych miejscach.
A do Chorwacji, szczególnie do
Makarskiej kiedyś wrócę, tam
było bosko, tylko trzeba umieć
się bawić i wypoczywać.
Pozdrawiam Was wszystkich i
życzę dużo uśmiechu i pogody
ducha i oczywiście pięknych
wakacji z Oskarem
Witam wszystkich którzy byli w
makarskiej i jednocześnie
proszę o pomoc.... Napiszcie
coś o willi Mirko i Bernarda,
nie wiem którą wybrać. W
której lepiej i bliżej na
plażę
z góry dziękuje wszystkim za
pomoc
czy był ktos z was na KORFU /
Ipsos z oskarem,jakie wrażenia
z pobytu.
autor: ~mar
KORFU IPSOS - 2010-02-01 12:00:10
Byłem z OSKAREM na Korfu,
szczerze polecam, dobra
organizacja, apartamenty
zadowalające, no i ta mastika
od rezydenta
Ogólnie dobry wyjazd za małą
kasę.
dzięki za odpow. Jeszcze małe
pytanko :a jak ze
zwiedzaniem,chodzi mi o
połączenie ze stałym lądem
...prom,
ewentualnie jak cenowo na
miejscu.
autor: ~mar
włochy - 2010-02-04 10:40:08
Witam, czy był ktoś z Was na
wycieczce do Włoch z Oskarem
Mam zamiar się tam
wybrać w maju. Widzę że
opinie są podzielone na temat
tego biura .
z góry dziękuję
autor: ~adela
rumunia - 2010-02-05 17:55:02
czy był ktoś z tym biurem w
Rumunii? bo znajomi mnie
nakręcają i zastanawiam sie
czy jechać.
autor: ~leon
Makarska - 2010-02-08 01:04:04
Witam wszystkich jesli ktos
byl w Makarskiej w Willi Mirko
bede wdzieczny za info Czy
jest tak jak na zdjeciach z
folderu biura? Dziekuje
Witam, czy ktos był z Oskarem
w Hiszanii (wypoczynek +
zwiedzanie)? które miejsce do
zakwaterowania najlepiej
wybrać? opcja z
obiadokolacjami czy lepiej
samemu się żywić na mieście?
Ja w zeszłym roku byłam w
Pardze, POLECLAM!!!
Anno, czy możesz coś więcej
napisać o pobycie w Pardze?
Czy byłas tam z biurem Oskar i
czy byłaś zadowolona z pobytu
i organizacji? Będę wdzieczna
za wszelkie informacje
autor: ~Gosia
Hiszpania - lloret de mar - 2010-02-14 16:39:07
Witam, jeśli ktoś decyduje się
na wyjazd z biura podróży
Oskar do Hiszpanii a
konkretnie do L'loret de Mar
gorąco polecam. Miejscowość
ładna, przepiękne widoki
miasteczko tętni życiem 24h,
każdy może znaleźć coś dla
siebie. Są liczne puby,
dyskoteki, sklepiki z
pamiątkami, a także
restauracje. Wieczorami
namolni są trochę tzw.
naganiacze którzy zachęcają do
odwiedzenia konkretnej
dyskoteki, ale da się przeżyć
wśród nich często
pracują Polacy z którymi można
sobie porozmawiać. Polecam
skorzystanie z transportu
miejskiego i wybranie się do
pobliskich miejscowości, które
są równie piękne. Ogólnie
wrażenie hotel, miejscowość i
usługi biura bardzo pozytywne.
autor: ~Natalia
Do Gosi - 2010-02-16 09:34:44
Jeżeli planujesz wyjazd do
Grecji to goraco polecam Pargę
z Oskarem. Przepiękna
miejscowość, rezeydentka
bardzo kompetentna i
sympatyczna, do transportu tez
nie mam żadnych zastrzeżeń, ja
mieszkałam w apartamencie(juz
nie pamiętam nazwy) ok 500 m
do morza, aparatamenty bardzo
czyste i dobrze urządzone,
polecam również opcję bez
wyżywienia ponieważ na miejscu
jest mnóstwo tawern gdzie
można bardzo dobrze zjeść. Z
wycieczek fakultatywnych
polecam: Meteory, Wąwóz Vikos
i rejs na Paxos. Ogólne
wrażenia bardzo pozytywne.
Aniu, czy możesz napisac ile
płaciłas za wycieczki? Czy
ceny sa adekwatne z tym co
podaje Oskar na swojej
stronie? W jakim miesiącu
byłas w Pardze? Ja wybieram
sie pod koniec czerwca i mam
nadzieje ze pogoda bedzie
sprzyjąca
autor: ~Gosia
Tropicana - 2010-02-17 14:48:59
W sobotę byłem z żoną na
Tropicanie,miejsce
wspaniałe,fajna zabawa
.Naprawdę super.Co do biura
Oskar naczytałem sie opini
negatywnych i tu szok autokar
czysty może troszkę
ciasny,kierowca starszy miły
jechał szybko ale
bezpiecznie.Wybieramy się
latem na Makarską i dlatego
sami chcieliśmy sprawdzić to
biuro.My naprawdę polecany
Łucja i Karol
My tez jestesmy zadowoleni,
polecamy i pewnie jeszcze
skorzystamy. Jest bardzo
korzystnie cenowo i nie bylo
zadnych wpadek. Wypoczelismy i
bylo w porzadku.
autor: ~Ela i Bartosz
Do Gosi - 2010-03-05 11:55:37
Ceny wycieczek fakultatywnych
są zbieżne z tym co podaje
Oskar na swojej stronie. Ja
byłam w Pardze na przełomie
sierpnia i września i pogoda
nam dopisała. Na pewno
będziesz zadowolona z wyjazdu.
Witam,
Wybieramy się z dziewczyną w
wakacje do Ulcinj. Zamierzamy
zapłacić za miejsce w willi
Pristan. Po przeczytaniu
kilkunastu opinii ludzi,
którzy wybrali się na wczasy w
to miejsce zauważyliśmy, że
większość krytyki skierowana
jest pod adresem REZYDENTÓW i
organizacji podróży.
Chcielibyśmy się dowiedzieć,
czy wszyscy narzekają na te
elementy wycieczki. Przyznam
szczerze, że po przeczytaniu
Waszych opinii mocno się
zastanawiamy nad Oskarem.
Faktycznie o miejscu w
autokarze w trakcie drogi
powrotnej decyduje czas
wykupienia wycieczki? Czy
często zdarzają się
niekompetentni rezydenci? W
trakcie całego pobytu
chcielibyśmy wyjechać na 2
wycieczki fakultatywne (Tirana
i Fish Piknick). Można liczyć
na jakąkolwiek pomoc ze strony
rezydenta?
Często zdarzają się przypadki,
w których ginie klucz do
wykupionego wcześniej pokoju?
Czy często zdarzają się
sytuacje, że zakwaterowani
zostaniemy w innym pokoju i
willi którą wcześniej
wykupiliśmy?
Czekamy na odpowiedź
autor: ~ecth
Czarnogóra z Oskarem - 2010-03-25 13:26:57
Ponieważ jestem pracownikiem
biura nie mogę Panu
odpowiedzieć na wszystkie
pytania dotyczące Czarnogóry.
Co do REZYDENTÓW ? niech
dobrze świadczy o nich to, że
nie wpłynęła żadna reklamacja
dotycząca ich pracy. Miejsca w
autokarze ? staramy się
rozmieścić klientów zgodnie z
ich uwagami, jeśli ktoś chce
siedzieć z przodu, albo za
barkiem jest to możliwe jeśli
mamy takie możliwości. Autokar
posiada ograniczoną ilość
miejsca i nie każdy może
siedzieć bezpośrednio za
kierowcą. Co do opinii innych
polecam posty osób będących w
Czarnogórze - ?Ulcinj Oskar
23.09.2009? Natalii i
Agnieszki czy ?wczasy w
Czarnogórze-ULCINJ? Zygmunta.
Dworce międzynarodowe ?
niestety nie są własnością CT
OSKAR, nie mamy wpływu na ich
wygląd i funkcjonalność. Jeśli
ktoś zaproponuje Nam lepsze
miejsce z odpowiednią
infrastrukturą, gdzie można
zatrzymac kilka autokarów
chętnie rozważymy możliwość
zmiany. Zapraszam do kontaktu
mailowego, chętnie odpowiem na
pytania lub zapraszam do
jednego z Naszych biur w
Poznaniu, Wrocławiu i
Warszawie
Nie polecam wyjazdu z tym
biurem ponieważ:
- cena jest zbyt wysoka do
świadczonych usług
- pilotka (zaznaczam iż nie
była z biura OSKAR lecz
wynajęta przez biuro) nie umie
przyznac się do błędu,
przeprosić, prowokuję klientów
do zagorzałej dyskusji.
- rezydent jest człowiekiem
widmo, nie odbiera telefonów,
nie wita sie osobiście z
klientami, nie informuje o
imprezach integracyjnych,
zostawia skipasy obcym ludziom
zamiast przekazać je
osobiście, pojawia się
przedostatniego dnia i wręcza
świstek z danymi wyjazdu,
pokazując na mapie zły
parking, nie informując o
miejscu oczekiwania na autokar
wrazie opóźnień, a takowe są
częstością w wysokich górach.
- autokar spóźnił się, klienci
marzli na mrozie i śniegu 2
godziny, a potem na trasie
pilotka kosztem klientów i ich
potrzeb fizjologicznych
nadganiała stracony czas.
- klient nasz pan i jeżeli 50
% autobusu ma potrzebę
skorzystania z WC to
autobuśnik ma obowiązek im to
umożliwić.
- WC w autokarze nie było
opróżniane na parkingach
(pewnie z racji oszczędności,
ponieważ trzeba za to
zapłacić), cuchnie podczas
całej podróży moczem.
Witam wszystkich ,
Tak się składa że ostatnio
również byliśmy ze znajomymi
na wyjeździe z biurem Oskar,
nie wiem czy wyjazd który
opisujesz to Les Menuires?
Pierwsza sprawa to nie bardzo
rozumiem czy to coś złego że
pilotka nie jest pracownikiem
stałym Oskara lecz zostaje
specjalnie na ten wyjazd
zawarta z nią umowa? Nie wiem
po prostu skąd ta chęć
podkreślenia tego faktu. Co do
rezydenta.... wiesz widać było
na tym wyjeździe, że większość
uważa że rezydent ma za nich
latać
no cóż dorośli ludzie powinni
sami sobie radzić, a rezydent
zawsze jest osobą która ma
zająć się problemem (a nie
pierdołą)!!! Podczas naszego
pobytu widzieliśmy rezydenta
który pomagał nie raz a to z
karnetami,a to z pościelą,
itp. poza tym gdyby nie jego
reakcja w sprawie złego
wydania karnetów przez
Francuzów, wszyscy moglibyśmy
mieć zablokowane karnety. Nas
bardzo zdenerwowało takie
traktowanie, również inne
osoby w autokarze opowiadały
że źle ich potraktowano w
restauracji, bardzo niemiło z
nimi rozmawiano, ale do
nastawienia Francuzów trzeba
się niestety przyzwyczaić.
Było nas dużo ale nie
spotkaliśmy się nigdy z odmową
rezydenta. Nie wiem ile było
ludzi na takim wyjeździe ale z
tego co krążyły słuchy to na
pewno 2 autokary, więc może
było za dużo rzeczy do
załatwienia - tym bardziej że
jednego dnia, chyba
poniedziałek widzieliśmy jak
rezydent uczył jeździć na
nartach w dzielnicy położonej
poniżej naszych apartamentów,
może musiałabyś zapytać w
biurze czy przypadkiem
rezydent nie miał jeszcze
jakiegoś obowiązku, czasami
lepiej zwrócić się z pytaniem
do źródła niż pisać na forum,
wydając wyrok .
Co do nieodbierania telefonu
przez rezydenta to dzwoniliśmy
na numer podany chyba przez
pilotkę, ale odbierał jakiś
chłopak który był tam
wcześniej ponoć. Może miał ten
telefon przekazać
rezydentowi, nie wiem niewiele
się dowiedzieliśmy w tym
temacie. Co do karnetów kiedy
u nas nie było kogoś w pokoju
to logiczne że zostawiane były
dla pozostałej części ekipy
skipassy, miał latać po 10 x i
się zastanawiać czy akurat już
ktoś jest w pokoju? Myślę że
powinnaś rozwinąć myśl że
skipass zostawił obcym ludziom
bo to nawet niedorzecznie aż
brzmi, wybacz ale czytając to
wnioskuję, że robisz duży
problem ale nie wiesz do końca
z czego. Ja po swoich
obserwacjach z tego pobytu
wiem jedno - większość
najlepiej żeby była prowadzona
za rączkę całe życie! . Nie
można się przyczepić. Jeśli
ktoś ma jakieś pytania to
chętnie odpowiem. Tylko proszę
nie rzucajcie się z problemami
wyssanymi z palca jak to
zawsze bywa na forach.
Naprawdę nie jest tak źle z
tymi wyjazdami.
P.S. imprezy integracyjne? W
programie o niczym takim nie
czytałam, fakt był turniej
unihokeja gdzie z chęcią
poszliśmy choćby popatrzeć i
poznać resztę ludzi. Z tego co
wiem to informacje
otrzymaliśmy za pomocą smsa,
jeśli w biurze nie podałaś nr
telefonu to ciężko żebyś
wiedziała, a jeśli byliście
grupą i podaliście jeden numer
to informacje pewnie
otrzymaliście.
Pozdrawiam wszystkich i nie
wierzcie że nie warto jechać.
Od was zależy czy spędzicie
ten czas miło i wesoło.
Ja również wybieram się do
Makaraska.
Czy może ktoś mi napisać jak
wyglądają posiłki - śniadania
i obiadokolacje.
Szwedzki stół czy wszystko
jest podawane na talerzu i nie
mam prawa wyboru?
autor: ~Inez
Posiłki w Makarskiej - 2010-05-19 17:13:43
Śniadania w Makarskiej -
wersja kontynentalna
rozszerzona - oznacza to
szwedzki stół oraz ciepłe
napoje kawę i herbatę:
Obiadokolacja - zupa, danie
główne (wybór z 3 pozycji),
deser
Jade za tydzien do Kokkido
,ale czytam Wasze opinie i sie
zamartwiam prosze jesli ktos
tam byl z WAs napiszcie jak
wyglada podroz i wogole,bo
chyba tego sie najbardziej
boje tej podrozy
"""czy to coś
złego że pilotka nie jest
pracownikiem stałym Oskara
lecz zostaje specjalnie na ten
wyjazd zawarta z nią
umowa""
to bardzo zle ,obniza to
komfort wyjazdu.W tym roku ma
być jeszcze gorzej.Szukają
pilotow ktorzy pojadą dla nich
za darmo!Rotacja będzie bardzo
duża.Zatrudniają pilotow
którzy po raz pierwszy,bez
wynagrodzenia pojadą na ich
trasy.Policzcie jaka to
oszczędność dla nich.A wy za
opiekę pilota będziece musieli
zaplacić.
autor: ~turystka
Odnośnie pilotów - 2010-05-24 17:49:09
Czytając tekst powyżej
zastanawiam się co szanowna
konkurencja chciała przez to
osiągnąć? Nie, żebym nie
doceniał twórców, ale nic
bardziej irracjonalnego już
chyba nie będą w stanie
wymyślić. Przyznaje, że
zdążyliśmy się już
przyzwyczaić do fałszywych
klientów i ich wizji
katastroficznych wakacji. Ale
podobnej bzdury długo by
trzeba szukać w internecie.
Szanowni klienci jak to
wygląda - jadąc z CT OSKAR na
wakacje - zgodnie z warunkami
podczas całej podróży
autokarem znajdujecie się pod
opieką pilota. Jest to osoba
zatrudniona przez CT OSKAR i
legitymującą się państwowymi
egzaminami uprawniającymi do
podjęcia takiej pracy. Jeśli
macie Państwo jakieś
zastrzeżenia do pracy Naszych
pilotów proszę kontaktować się
ze mną elektronicznie - adres
znajdziecie w podpisie,
postaram się jak najszybciej
udzielić niezbędnych
informacji. Jeśli będziecie na
wakacjach, możecie przekazać
rezydentowi na miejscu
informację, że był problem z
pilotem, żeby takie informacje
przekazał do centrali.
Będziemy wyjaśniać sporne
sytuacje i w przypadku
negatywnego rozstrzygnięcia
nie zostanie już takiemu
pilotowi powierzone kolejne
zadanie.
Byłam w zeszłym roku w
Makarskiej z biurem podróży
Oskar. 100% zadowolenia. Długi
przejazd autokarem, ale byłam
na to przygotowana, Przepiękna
turystyczna miejscowość
tetniąca życiem. Cudowna
przyroda która zrobiła na mnie
największe wrażenie. Bardzo
dobre warunki kwaterunku-
willa Marina, z którj
roztaczał sie niesamowity
widok. Opieka rezydenta bez
zarzutu. Jedyny mały minusik
-ze względu na zbyt małą
liczbę ochotników odwołane
wycieczki do wodospadów KRKA (
które zwiedziliśmy we własnym
zakresie ) i nad jeziora
Plitwickie. Mam nadzieję że
jeszcze tam kiedyś pwrócę.
Witam mam pytanie czy był
ktoś w hotelu/pensjonacie w
hiszpani el amigo? (loret de
mar). Niewiem co myśleć o tym
biurze podruży poniewarz
jestem mamą 2 dzieci które
chcą jechać na ten obóź z
Oskra. Zdania na temat tego
biura są podzielone.Ale
interesują mnie warunki czy sa
czyste pokoje, nie jest to
wyjazd za wilką sumę ale skoro
napisano że warunki sa takie
świetne a osoby które już były
mówią że są kiepskie to
niewiem co o tym myśleć .
Witam. Z usług tego biura
skorzystałem już dwukrotnie tj
w 2008 i w 2009 roku. W
sierpniu 2008 byłem w
Chorwacji w Makarskiej a w
lipcu 2009 w Hiszpanii w
Lloret de Mar. W obydwóch
przypadkach podróż przebiegła
bez większych utrudnień, mało
tego do Hiszpanii jechałem
nowiutkim autokarem. Ogólnie
jestem zadowolony z tego biura
więc troche mnie dziwią
niektóre komentarze... W tym
roku 26 lipca jadę również z
Oskarem do Czarnogóry
-miejscowość Budva.Mam
nadzieje, że tegoroczne
wakacje będą równie udane co
poprzednie. Pozdrawiam.
Kochani nie jedźcie do Albanii
do Hotelu Ibiza z Oskarem!!!
Byłam tam od 12 do 24..06.2010
tragedia. W hotelu żeby zmusić
ludzi do wykupywania posiłków
, personel grzebie w bagażach
i lodówkach, kradną konserwy,
prowiant, który został po
podróży i nawet owoce kupione
w Albanii.
Kiedy chce się odzyskać swoje
rzeczy plują i szarpią.
Tragedia!!! Pani pilot Sylwia
beznadzieja, plaże i morze
brudne. Po pisemnej
interwencji do Szefa biura
żadnej odpowiedzi, a w
rozmowie telefonicznej szef
stwierdził,że turyści
sprowokowali personel do
kradzieży!!!Ludzie trzymajcie
mnie. Pilot w podróży o
przesiadce informuje przed
samą przesiadką, podróż miała
być przez 3 kraje była przez
5. Nikt z nas nie podpisywał w
warunkach umowy o przymusie
wykupu jedzenia. turystka
autor: ~ania
Pobyt w Budwie - 2010-07-04 22:12:28
cześć. czy ktoś wrócił z
Budwy i był w willi
Zoran.Jakie są tam warunki.??
Jak daleko do plaży, jak ceny
leżaków, napojów, posiłków
dobrych a tanich no i jak
przebiegła podróż
autor: ~krzysztof
Hotel Ibiza - 2010-07-06 17:51:03
Wprowadzając do swojej oferty
hotel IBIZA Centrum Turystyki
OSKAR nie spodziewało się, że
właściciele tego obiektu, będą
niewłaściwie traktować Naszych
Klientów. Nie możemy na coś
takiego pozwolić, i dlatego
decyzją zarządu Centrum
Turystyki OSKAR postanowiło
rozwiązać umowę łączącą nas z
tym hotelem i w jego miejsce
do swojej oferty wprowadzić
hotel SKAMPA. Jest to hotel w
standardzie 3* z basenem,
bezpłatną klimatyzacją i
lodówkami w pokojach.
Willa Zoran jest ok. Codzienne
sprzątanie i usuwanie śmieci,
wymiana ręczników co 3 dni. W
pokoju jest lodówka,
telewizor, klima i sejf.
Jest czysto i schludnie.
Jedzonko serwowane i
restauracji na parterze.
Obsługa miła. Do plaży jest
faktycznie 350 m, ale do
słoweńskiej, a do starego
miasta trochę więcej niż 450
m. warto pójść dalej na plażę
Mogren albo Becici. Są
bardziej zadbane i
czyściejsze. Mogren znajduje
się za starym miastem, ale tam
jest bajecznie.
Ceny leżaków kształtują się od
6 do 10 euro za 2 leżaki i
parasol lub 3 euro za parasol.
Kawa espresso od 1 do 2 e,
piwo lane od 1,8 do 2,8 e,
lampka wina 2 e, litr wina 10
oczywiście to są ceny z knajp.
Piwo w sklepie puszkowe
0,75-0,8 wino ok. 3.
Kebaby, hamburgery 2-3,
kawałek pizzy 1,5 e.
Lody gałka 0,8, ale w
niektórych lodziarniach
doliczają za kubek nawet 0,5
trzeba ich kontrolować.
podróż przebiegła bez
większych problemów, ale
granicę z Czarnogórą trzeba
przejść pieszo o czym biuro
nie informuje, a potem stoją
busy. Jest to oczywista kpina,
bo czy to są lata 70-siąte
ubiegłego wieku?
do Barbary willa zoran budva - 2010-07-07 20:39:12
Witam, wybieram się w sierpniu
do Budvy willa Zoran. Mam
kilka pytań do Ciebie: czy w
pokojach są czajniki bezp. czy
w willi jest ogólnodostępne
żelazko, czy trzeba zabierać
plastikowe buty do pływania ze
względu na jeżowce ? Czy
odbyła się fakultatywna
wycieczka do Albani i po
Jeziorze Szkoderskim? Dzięki
za odp.
autor: ~anna
do Barbary willa zoran budva - 2010-07-07 20:39:12
Witam, wybieram się w sierpniu
do Budvy willa Zoran. Mam
kilka pytań do Ciebie: czy w
pokojach są czajniki bezp. czy
w willi jest ogólnodostępne
żelazko, czy trzeba zabierać
plastikowe buty do pływania ze
względu na jeżowce ? Czy
odbyła się fakultatywna
wycieczka do Albani i po
Jeziorze Szkoderskim? Dzięki
za odp.
autor: ~anna
do Anny - 2010-07-08 19:07:00
Witaj! Czajników nie ma, o
żelazko nie pytałam nie było
mi potrzebne, buty do wody
miałam, ale nie zawsze były mi
potrzebne. Na plaży nie
widziałam jeżowców. Zależy, na
którą plażę się wybierzesz,
słoweńska ma większe kamyczki,
Mogren i Becici drobniutkie,
więc na tych dwóch ostatnich
ubierałam buty. Wycieczka do
Albanii odbyła się, ale ja
chciałam jechać do monastyru
Ostróg i statkiem po jeziorze
ta się nie odbyła ze względu
na małą ilość chętnych. Może
Ty będziesz miała więcej
szczęścia.
Dzięki za informacje. Proszę
napisz jeszcze na którą plażę
polecasz nam chodzić ,
(jedziemy 4 osoby w wieku 40+,
lubiące pływać.), około ile
godzin trwa podróż od polskiej
granicy, czy autokar i pilot
był ok. A jak wygląda ostatni
dzień pobytu, o której
wykwaterowanie, co z bagazami
i ewent. możliwością
skorzystania z prysznica przed
podróżą ? Z Oskarem jedziemy
pierwszy raz, a nauczona
doświadczeniem przez ubiegłe
lata wiem, że każde biuro
podróży ma swoje zwyczaje
odnosnie wykwaterowań i
oczekiwania na autokar w drogę
powrotną.....A jeszcze jakie
pamiątki można przywieść z
Czarnogóry ? Przeważnie z
wakacji przywozimy jakieś
regionalne alkohole,
drobnostki ze skóry, duże
ścienne kalendarze, ew.
albumy. Pozdrawiam i dzieki za
odp. Anna
autor: ~anna
Budva hotel ZORAN - 2010-07-10 22:27:39
Właśnie wróciłam z Bidvy.
Byłam w okresie od 20.06. do
04.07.2010. Podróż makabra w
obie strony ponieważ inne
autokary nas wyprzedzały
kierowcy jechali bardzo
powoli, przekraczanie granicy
Chorwacji z Czarnogóra to już
istny horror trzeba drałować
na piechotę z bagażami ok. 1
kilometr. Bardzo mała
aktywność rezydentki. Hotel w
którym byliśmy zakwaterowani
był w pożo, Jedzenie okej.
W zasadzie nie polecam tego
biura.
autor: ~niunia
no comment - 2010-07-11 13:08:18
Byłam na wakacjach w tym roku
z Biurem podróży Oskar
(17.06-28.06.2010) w Chorwacji
i wiecie co, brak słów. Nie
jestem zbyt wymagająca ale to
co mnie spotkało przechodzi
ludzkie pojęcie. Autokar-w
tych czasach moim zdaniem ze
średniowiecza, czułam się
jadąc jak za karę-bez radia,
obejrzeliśmy jeden film, Pan
pilot praktycznie milczał, nie
pomijając tego, że kierowcy
pomylili trasę o 100km!!!
(było ich 4 na pokładzie) i
podróż była zdecydowanie
dłuższa niż miała być. Opieka
rezydentów praktycznie żadna,
widziałam ich po przyjeździe,
kiedy to dostałam kluczyk do
pokoju w podwórku i przed
wyjazdem. Próbowałam się
dowiedzieć paru rzeczy od
Rezydentki, niestety nie
pofatygowała się żeby mnie o
czymkolwiek poinformować. Nie
polecam!!!
autor: ~kasia
do Anny - 2010-07-11 21:32:05
Mniej więcej wiesz już jak
przebiegała podróż, ale z tym
kilometrem bym się kłóciła nie
było to tak daleko, ale fakt
że na nogach. Z powrotem było
trochę gorzej długo trwało
pozbieranie ludzi po drodze z
Makarskiej i nawet ze Splitu,
ale możecie mieć więcej lub
mniej szczęścia i może być
lepiej lub gorzej. Generalnie
nie jest źle, przecież
świadomie zgadzamy się na
podróż autokarem, wiedząc że
trwa długo i wybierając takie
miejsce na zamieszkanie. Nam
najbardziej podobała się plaża
Mogren za Starym Miastem jest
kawałek drogi, ale można to
potraktować jako spacer.
Becici też jest piękna i chyba
trochę bliżej tylko w
przeciwnym kierunku. W dniu
wyjazdu opuszcza się pokój o
godz. 9, bagaże składa się
przy recepcji i wyjazd
powinien być między 11-12. My
akurat wyjeżdżaliśmy o
16-stej, a nawet powiedziano
nam, że mozemy wyjechać o
18-stej. Był wyznaczony jeden
pokój, gdzie można było
skorzystać z łazienki,
lodówki, czy posiedzieć w
klimatyzowanym pokoju. Nawet
p. rezydent dzwoniła do tych,
którzy poszli na plażę,
ponieważ godzina wyjazdu się
przybliżyła. Autokar był nie
najgorszy, podróż z Katowic
trwała w sumie 26 h, z tym że
czekaliśmy na stacji benz. na
ludzi z Krakowa i to trochę
długo trwało. Można przywieźć
wino Vranac, a inne pamiątki
to zobaczycie na miejscu,
zależy co kto lubi.
Dzięki za wyczerpujące
informacje. Długiej podróży
autokarem nie obawiamy się,
ponieważ od dobrych kilkunastu
lat na wakacje jeżdzimy tylko
autokarami i to również na
wycieczki objazdowe. Ale z
Oskarem jedziemy po raz
pierwszy, a naczytałam się na
forum wiele niepochlebnych
opinii odnośnie transportu. I
jeszcze jedno - czy
rzeczywiście miejsca w
autokarze docelowym są
przydzielane przez pilota wg
kolejnosci zgłoszeń na
imprezę, czy po prostu kto
pierwszy ten lepszy przy
wsiadaniu ?
autor: ~anna
Albania - 2010-07-13 10:14:51
wyjazd do
Albanii-"Durres"
27.06-13.07.2010
pierwszy raz z Biurem Oskar. i
niestety niemile zaskoczony
jestem. podróż w tamtą strone
z Bielska trwała 34h. wyjazd w
pon o 4.30 a przyjazd w wtorek
ok.14.30. z tym że ok 2h
staliśmy na granicy
serbskiej.Pilotka w tamtą
strone to w ogóle brak słów;]
tylko "yyyyy" i
"yyyyy" i tyle miała
do powiedzenia! w czarnogórze
przesiadka do busów o której
nikt nie miał pojecia i
nastepnie przyjazd do Albanii.
na miejscu okazało się że
nastąpiła zmiana hotelu;] nie
było Ibizy tylko hotel Skampa
który nie jest oddalony od
plaży 50m tylko dużo
dalej.....3 dni wcześniej
dzwoniłem do biura i pytałem
czy dokładnie jest to
miejscowość Durres-odpowiedz
była jednoznaczna "tak
jest to dokładnie ta
miejscowość", a okazało
sie aby dotrzeć do Durres to
było trzeba wsiąsć w busika i
około 15min tam jechać.
byliśmy dokładnie w
miejscowosci Golem. w hotelu
sprzątaczki raczej się nie
wysilały. smieci wyrzuciły i w
sumie na tym się to kończyło.
moi przyjaciele o 6 nad ranem
już mieli pracowników na
balkonie, tynkowanie i tym
podobne sprawy. ale na
szczescie po małej interwencji
pokój został zamieniony.
ogólnie Albania jest bardzo
ładnym kurortem tylko że jest
tam okropnie brudno. morze
brudne,smierdzi. nie mają tam
kanalizacji i wszystkie scieki
sa spuszczane do morza. i
smierdzi z tego jak nie wiem!
wyżywienie: miałem wykupione
dwa razy dziennie. co do
obiadokolacji to nie mam
żadnych
zastrzeżeń-smacznie,obficie.
Ale sniadania to tragedia.
dzień w dzień to samo. chleb,
po jednym jajku na twardo
po 1 malusinkiej kostce
masełka i dżemu (taka kostka
starczała na 1 kanapeczke).
kosteczke ich serka fety i
szklanka mleka. i tak przez 12
dni.podróż do Polski
przebiegła dużo sprawniej niż
przyjazd bo trwała ok
27godzin.
wykwaterowanie o godzinie 10,
ale wyjazd niestety o 22.
także było trzeba troszke
poczekac. znów przesiadka w
słowacji (jak zawsze nikt o
tym nie wiedział) i przyjazd
na miejsce.Wycieczki
fakultatywne z oferty- nie ma
czegoś takiego. zaraz na
początku pytaliśmy o nie panią
rezydent no i otwarcie
powieziała nam że nie ma
żadnych z tych ofert. chciała
nam cos tam zorganizowac ale
wycofaliśmy się.
w razie jeszcze pytań prosze
pisać,postaram się
odpowiedzieć. np.ceny itp.
Pozdrawiam
jednej rzeczy nie kumam w
Twojej relacji - skoro, jak
piszesz byłeś w terminie
27.06-13.07.2010, wyjeżdżałeś
z Albanii o 22 (12.07 jak
rozumiem), podróż trwała
27godz. to jakim cudem Twoja
relacja jest datowana na 13.07
godz. 10:14 ? Matrix jaki czy
co?
autor: ~matrix?
Willa Pristan - 2010-07-13 12:20:05
Własnie 1_ego lipca wróciłam z
Czarnogóry Ulcinj willa
Pristan.Pokoje w wilii
czyste,duże i ładne a
gospodarze przemili
uśmiechnięci i bardzo dobrze
nastawieni na polskich
turystów .Miałam też wykupione
jedzenie HB i jestem
zadowolona nie musiałam latać
i szukać gdzieś tam po
knajpach czy sklepach jak
większość naszych
turystów.Willa usytuowana
bliziutko Malęj Plaży a morze
bardzo ciepłe i nie od razu
głębokie .Rezydenta
Tania-bardzo fajna
dziewczyna,bardzo pomocna nam
w każdej kwestii i w ogóle
dziewczyna obrotna chyba nie
ma sprawy której by nie
potrafiła załatwić.Najlepsze
wycieczki fakultatywne to
"Montenegro"ze
wspaniałą przewodniczką Panią
Grażyną i "Jezioro
Szkoderskie z Monastyrem
Ostrog"i Naszą Tanią.
Byłam też w kanionach rzeki
Tary..ale jest to wycieczka
raczej samochodowa i
krajobrazy ogląda się przez
szybę(tyłek boli,długa
trasa).Albania..kupę biedy w
sumie podobało mi się tylko
muzeum na Kruji,Tirana brzydka
w sumie nie ma nic do
oglądania.
Jeśli mam zastrzeżenia to
tylko do transportu..w
powrotnej drodze a wracaliśmy
podnajętym autokarem przez
biuro Oskar od jakiejś innej
firmy nie działała
klimatyzacja i było b.brudno w
autokarze,kierowcy pomylili
trasę nadłożyliśmy km i
godzin..po prostu można było
kitnąć w tej trasie.Wracali
też z nami turyści z Albanii z
hotelu Ibiza było to 1_ego
lipca (jak wracaliśmy) z
opowiadań tych ludzi tam było
okropnie! i to pod każdym
względem dochodizło do użycia
siły,plądrowania a i rezydent
był do niczego.
Jeśli jakieś pytania ktoś ma
proszę pytać.
Ilona
Miejsca w autokarze są
przydzielane przez biuro, my
mieliśmy zaraz za kierowcami,
chyba zgodnie z kolejnością
zgłoszeń, ja zamawiałam w
styczniu. Z Oskarem też
jechaliśmy pierwszy raz i nie
bez wątpliwości, ale do
odważnych świat należy.
Powrotne miejsca nie są te
same, również przydzielone.
Ddzięki za wszystkie
informacje, bardzo nam
pomogłaś. My jedziemy na
poczatku sierpnia, po powrocie
napiszę jak było. Pozdrawiam,
Anna
autor: ~anna
Budva - 2010-07-13 20:10:50
Witam.Wybieram sie 26 lipca do
Budvy. Chcialbym sie
dowiedziec ile faktycznie
trwala podróż do Budvy i jak
sama miejscowsc? Slyszalem ze
jest tam pieknie? I mniej
wiecej ile kosztuje obiad w
knajpie? Dzieki z gory za odp.
Witam wszystkich dzisiaj
wróciłam do polski z Grecji z
Parali ogólnie miejsce piekne
ale o tym póżniej... pisze do
tych co zastanawiają sie nad
wyborem biura !oskar!
Wyjeżdzałam z Warszawy z
10-letnia siostrą 1 raz
jechałyśmy za granice i 1 raz
z oskarem... i pewnie ostatni
Wiec wyjeżdzałyśmy z Wawy juz
autokar miał 20 min spóźnienia
a pilotke pod wyznaczonym
miejscem było ciezko
znalesc... wiec ruszyliśmy w
strone Łodzi gdzie mielismy
zabrac nastepna czesc grupy A
TU NAPISZE ZE NIE WSZYSCY
JECHALI DO GRECJI TYLKO SIE
PRZESIADALI ale nam przypadł
ten autokar... wiedz w drodze
do Łodzi pan kierowaca
próbował włączyć klime lecz
nie skutecznie... wiec TYLKO
na przodzie autokaru otworzył
szyber dach ale by spytac
pasażerów z tyłu ani kierowca
ani pilotka nie spytali (my
tam siedziałysmy) z tylu
autokaru była wręcz sauna po
prożbie pan kierowca otworzył
ten dach.......
STAN AUTOKARU:::
Po za zepsutą klimą nie
brakowało usterek w
autokarze...
jedno z siedzen całkowicie sie
rozpadało a drugie nie miało
blokady w opuszczaniu wiec
miałyśmy gniecione kolana...na
dodatek Śmierdziało z
kibla...
W Czechowicach Dziedzicach
zatrzymalismy sie by autokar
podjechał na
"CHWILE" do
serwisu...chwila trwała i
trwała i sie dowiedzieliśmy ze
musimy czekac znowu ale na
nowy autokar!!! ogólnie 7
godzin pod mac donaldem bez
jedzenia i pieniędzy
(zł)(przynajmiej my i pewnie
nie tylko) do tego ubrani
letnio i marzliśmy juz nie
pamietam od jakiej godziny...
oskar ma nam to zrekompensowac
ale jak narazie nie dostaliśmy
zadnego odzewu...
A PARALIA piekne miejsce gdzie
po sklepach warto chodzić nocą
i ogólnie jesli ktoś ubóstwia
zakupy to polecam
Ale tego biura nie polecam
wogóle nie dbają o dobro
pasażerów,klietów...
Witam.
Mam pytanie odnośnie tej
Albanii i tego hotelu Skampa
jakie tam są warunki w
pokojach, czy są ręczniki??
Jak tam na miejscu, z jakimiś
atrakcjami typu jakieś tawerny
czy puby?? Jaka jest tam
plaża?? A jak tam z cenami za
jakieś piwo czy jakieś lody??
Jak mi się coś jeszcze
przypomni to będę pisał
Dziękuje z góry za odpowiedź i
Pozdrawiam.
Warunki w hotelu nie są takie
złe. ja akurat dostalem pokój
z bardzo dużym tarasem z
widokiem na basen.także nie
było źle. Ręczniki są.
wymienili je chyba 3 razy.
Dyskoteki są. niedaleko hotelu
można iść do Clubu Rio. grają
tam taką muzyke dyskotekową.
no i potem wiecej Pub'ow jest
jak idzie sie plażą w strone
Durres. trakże spoko. Plaża
jest bardzo duża, tylko trzeba
troszke nią dalej przejść tak
aby nie smierdziało. bo zaraz
przy wejsciu na plaze płyną
sobie scieki taką rzeczką.
Piwo w sklepie to ok 2.70zł w
puszce, ale ja kupowałęm
1,5litra w butelce plastikowej
to kosztowało mnie ok.4.80zł.
a lody gałka ok 1.20zł.
np.Pizze można już kupić za
7.50, jakieś tam hamburgery to
koszt ok 4zł. Pozdrawiam
A mam jeszcze pytanie jak
wyglądają tam posiłki?
Wybierasz sobie co chcesz czy
może zamawia się dzień
wczesnie?? I czy idąc plażą
dojde do Duress czy raczej nie
da rady? Ile może zająć taki
spacerek?
Pozdrawiam
Podróż do Budvy to 26 h z
przejściem granicy
Chorwacja/Czarnogóra na
nogach, tam czekają busiki.
Budva jest piękna, ma śliczne
Stare Miasto, gdzie można
usiąść w knajpce napić się
wina, piwa, czy kawki. Jest
dużo plaż, najbliższa to
Słoweńska , za Starym Miastem
plaża Mogren, cudowna, ale
trochę trzeba przejść, choć
warto, no i Becici z widokiem
na wyspę św. Stefana (choć w
remoncie, ale warto się
przejść, cudowne widoczki).
Obiady mieliśmy wykupione, tak
ze nie bardzo wiem, w
zależności od knajpy ekstra
obiad z rybą świeżo smażoną i
lampką wino może kosztować 30
euro, a może być też za 5-10.
Jedno jest pewne, iż nie ma
już tanich miejsc wszędzie
jest drogo. Ceny w Budvie w
restauracjach i barach
zrównują się z cenami w
Chorwacji, a podobno w zeszłym
roku było jeszcze taniej, ale
na prawdę warto tam pojechać,
bo jest pięknie.
posiłki są serwowane według
ich menu.chociaz zdarzyło się
mi że raz pytali mnie co bym
chciał. a plażą dojdzie się do
Durres,bez problemu tylko że
troszke bedzie trzeba tam
podreptać,około 2h. busiki
jeżdżą tam cały czas,wystarczy
wyjsc na droge i zaraz
zatrzymują się. koszt
przejazdu to 50leków czyli na
nasze 1.50zł
na dzień dobry opóźnienie
wyjazdu o 2 godziny bo
czekaliśmy na pilotkę która
utknęła w innym busie gdzieś
pod Częstochową, bus
wypełniony do ostatniego
miejsca + mała przestrzeń na
nogi, sam przejazd tam w w
miarę spokojny około 30 godzin
+ 2 postoju na początku w
Katowicach... dotarliśmy około
godziny 9 rano do ulcinj,
krótkie info od rezydenta i
zakwaterowywanie trwało od
10-90 minut w zależności czy
pokój był wcześniej już wolny
czy nie. pokój czysty dosyć
miły jedyny mankament to
bardzo mała łazienka (czysta)
oraz brak baterii w pilocie do
klimy (pomoc właścicielki)
pokoje sprzątane codziennie
przez miłą sprzątaczkę, jedyne
co bardzo denerwowało to słabo
wytłumione drzwi wszystkich
pokoi przez co czasem jak ktoś
huknął drzwiami to szło z
łóżka spaść.
rezydentka pani Tanja tak jak
zapowiadała na powitaniu była
widoczna codziennie w
okolicach willi np. w
restauracji a jeśli nie to gdy
tylko się o nią zapytało za
chwilę się pojawiała zresztą
jak się później okazało jest
ona bardzo pomocną i miłą
osobą i ma wspaniałą Mamę.
z willi schodami na dół i już
plaża a obok sklep ala nasza
biedronka z cenami jak w
polsce jedynie co to np. masło
wychodziło po 8-10 zł za
kostkę no i ceny często pod
mylnymi produktami czyli... to
samo co u nas w
hipermarketach.
Plaża taka sobie głównie pełna
albańczyków itp. którzy
niestety nie wiedzą co to
higiena, kosz, sprzątanie,
woda dość chłodnawa jeśli
trafiło się na dany zimny prąd
w morzu to bardzo chłodna.
pogoda przez 10 dni cały czas
słońce i powyżej 30 stopni
zazwyczaj 0 jakiejkolwiek
chmury na niebie jedynie
lekki wiaterek. pobyt ogólnie
udany wszyscy bardzo pomocni z
willi.
powrót podnajętym busem przez
oskara, busy wyglądały ok lecz
niestety z oboma były jakieś
problemy techniczne w jednym
klima i gaśnięcie a w drugim
przegrzewanie się silnika lecz
na postoju kierowcy usunęli
usterkę.
postój na Słowacji w
oczekiwaniu na przesiadkę i
rozdzielenie ludzi na dane
miasta do busów jako że
byliśmy pierwsi to musieliśmy
czekać około 2 godzin przez
co ludzie się frustrowali o
mało nie linczuj
informacji, poza tym już w
Katowicach kierowcy się lekko
zagubili lecz na szczęście nie
spałem i uratowałem sytuację
Pozdrowienia dla Tanji i jej
Mamy, właścicielki pani Mirki
i sprzątaczce Pani Bisie, miłe
i bardzo pomocne osoby.
więcej pytań wix@interia.pl
na dzień dobry opóźnienie
wyjazdu o 2 godziny bo
czekaliśmy na pilotkę która
utknęła w innym busie gdzieś
pod Częstochową, bus
wypełniony do ostatniego
miejsca + mała przestrzeń na
nogi, sam przejazd tam w w
miarę spokojny około 30 godzin
+ 2 postoju na początku w
Katowicach... dotarliśmy około
godziny 9 rano do ulcinj,
krótkie info od rezydenta i
zakwaterowywanie trwało od
10-90 minut w zależności czy
pokój był wcześniej już wolny
czy nie. pokój czysty dosyć
miły jedyny mankament to
bardzo mała łazienka (czysta)
oraz brak baterii w pilocie do
klimy (pomoc właścicielki)
pokoje sprzątane codziennie
przez miłą sprzątaczkę, jedyne
co bardzo denerwowało to słabo
wytłumione drzwi wszystkich
pokoi przez co czasem jak ktoś
huknął drzwiami to szło z
łóżka spaść.
rezydentka pani Tanja tak jak
zapowiadała na powitaniu była
widoczna codziennie w
okolicach willi np. w
restauracji a jeśli nie to gdy
tylko się o nią zapytało za
chwilę się pojawiała zresztą
jak się później okazało jest
ona bardzo pomocną i miłą
osobą i ma wspaniałą Mamę. z
willi schodami na dół i już
plaża a obok sklep ala nasza
biedronka z cenami jak w
polsce jedynie co to np. masło
wychodziło po 8-10 zł za
kostkę no i ceny często pod
mylnymi produktami czyli... to
samo co u nas w
hipermarketach. Plaża taka
sobie głównie pełna
albańczyków itp. którzy
niestety nie wiedzą co to
higiena, kosz, sprzątanie,
woda dość chłodnawa jeśli
trafiło się na dany zimny prąd
w morzu to bardzo chłodna.
pogoda przez 10 dni cały czas
słońce i powyżej 30 stopni
zazwyczaj 0 jakiejkolwiek
chmury na niebie jedynie lekki
wiaterek. pobyt ogólnie udany
wszyscy bardzo pomocni z
willi.powrót podnajętym busem
przez oskara, busy wyglądały
ok lecz niestety z oboma były
jakieś problemy techniczne w
jednym klima i gaśnięcie a w
drugim przegrzewanie się
silnika lecz na postoju
kierowcy usunęli
usterkę.postój na Słowacji w
oczekiwaniu na przesiadkę i
rozdzielenie ludzi na dane
miasta do busów jako że
byliśmy pierwsi to musieliśmy
czekać około 2 godzin przez co
ludzie się frustrowali poza
tym już w Katowicach kierowcy
się lekko zagubili lecz na
szczęście nie spałem i
uratowałem sytuację
Pozdrowienia dla Tanji i jej
Mamy, właścicielki pani Mirki
i sprzątaczce Pani Bisie, miłe
i bardzo pomocne osoby. więcej
pytań wix@interia.pl
Do Grecji jeżdżę od wielu lat.
Głównie do Paralii. W ubiegłym
roku byłam w Pardze. Dojazd do
Pargi nieco dłuższy niż do
Paralii niemniej jednak
polecam choćby dla wspaniałych
widoków, niepowtarzalnych.
Autostrady niesamowite a te
tunele coś pięknego, to trzeba
zobaczyć, nie da się opisać.
Widokowo Grecja przepiękna.
Sama Parga uroczy kurort.
Dominują Niemcy, Anglicy i
Holendrzy. Polacy są nieliczną
grupą i traktowani jak niegdyś
Niemcy na przejściach
granicznych. Zawsze
zazdrościliśmy im tego. W
Pardze jest mnóstwo tawern, w
każdej muzyka, wspaniały
nastrój. Osobiście było mi tam
trochę za duszno ponieważ brak
przestrzeni. Jest to
miasteczko położone w
kotlince, wokół góry no i w
związku z tym wszędzie pod
górkę. Plaża b. ładna lecz
kamienista ale tylko ta blisko
mojej kwatery bo jest też i
piaszczysta. Kwatery super, co
dzień sprzątane, zmiana
pościeli i ręczników, wszystko
co potrzeba do funkcjonowania
było zapewnione, czego nie ma
w Paralii. Grecy miejscowi
sympatyczni, nawet powiedziała
bym o wiele sympatyczniejsi
niż w Paralii. Jeśli chodzi o
ceny w sklepach no to o wiele
wyższe jak w Paralii. Ale na
prawdę polecam ten kurort.
Jeśli chodzi o transport to
nie dziwię się , że są
łączone grupy Grecja ,
Albania, Bułgaria ponieważ nie
ma kompletów i trudno żeby
biuro wysyłało pół autokaru
pustego, za te pieniądze. Nie
oszukujmy się-to są niskie
ceny, coś za coś. Ja w tym
roku byłam w Paralii od 12-go
czerwca do 1-go lipca na
przedłużonym turnusie za
niecałe 800.- Wykupiłam w
październiku 2009.r. Nie
ukrywam podróż była dłuższa w
związku z tymi przesiadkami
toteż bardziej męcząca. Sama
byłam zła ale zdaję sobie z
tego sprawę, że biuro nie może
inaczej bo w końcu musieli by
dokładać do tego interesu. W
przyszłym roku planuję wyjazd
z Oskarem/konkurencyjne ceny/
do Albanii. Grupa, która
dosiadła się do nas w drodze
powrotnej była bardzo
zadowolona z pobytu w Albanii.
W Paralii byłam już chyba
12-cie razy raz w
Pardze-polecam i najwyższy
czas zobaczyć coś nowego. Nie
wykluczone, że po Albanii znów
wrócę do Paralii. Tam
ciągnie-lubię to miasto i
piękną plaże no i mnóstwo
sklepików. Uwielbiam ten gwar,
tam człowiek nie nudzi się.
Nie narzekajcie na Oskara ,nie
jest tak źle. Ja osobiście
polecam. Na plaży poznałam
Polaków. Przyjechali większą
grupą jakimś sporym samochodem
całkiem prywatnie no i o wiele
drożej kosztował ich ten
urlop. Ode mnie wzięli namiary
na Oskara i w przyszłym roku
pewnie skorzystają z jego
usług. Byli zaskoczeni ceną
mojego wyjazdu. Pozdrawiam
wszystkich turystów i życzę
miłych wojaży. Teresa
Wczoraj pojawiła się wypowiedz
na temat autokaru który miał
wypadek w Chorwacji. Ktoś coś
wie? Niedługo mam jechać też
;/ Wczoraj ktoś tu pisał z
forumowiczów ale dzisiaj już
widocznie wpis ktoś usunął!!
Ktoś coś wie?
autor: ~kasia
autokary - 2010-07-16 10:48:56
No niestety odbywa się to tak,
że jak jakiś post nie pasuje
organizatorowi, zostaje
usunięty. Post nikogo nie
obrażał, tylko przedstawiał
opinię, która zdecydowanie
była w nie smak Oskarowi. Tak
to jest, jak trzeba coś ukryć.
autor: ~ja
re - 2010-07-16 11:15:47
Witam, posty nie są kasowane
przypadkowo. Jeśli autokar
należał do przewoźnika
lokalnego to proszę o
wskazywanie jego nazwy, bo
przerzucanie odpowiedzialności
w takich sytuacjach na biura
podróży nie jest do końca
obiektywne. Biura podpisują
umowy, na mocy których za
funkcjonowanie pojazdów
odpowiada lokalny przewoźnik i
co najważniejsze tą sprawność
gwarantuje.
Widzę, że konkurencja nie śpi
i tylko czycha, żeby gdzieś
pojawiła się informacja o CT
OSKAR. przyznam szczerze temat
podchodzi już pod archeologię.
Nikt niczego nie zamiata, i
nie usuwa - proszę sobie
poszukać informacji na
portalach informacyjnych. Co
tam znajdziecie - wczoraj ok.
6 rano autokar z Piszu miał
wypadek pod Zagrzebiem. Na
pokładzie autokaru byli między
innymi klienci CT OSKAR. 3
osoby z lekkimi obrażeniami
trafiły do szpitala, z czego
jedna została na obserwacji.
Pozostali klienci o 10 byli w
drodze na wakacje.
Nigdzie nie było napisane, że
był to autokar firmy Oskar, a
co wynajmują tzn. w jakim
stanie na to już chyba maja
wpływ?
autor: ~ja
autokary - 2010-07-16 11:44:29
Widzę, że wszystko co
negatywne, musi pochodzić od
konkurencji, no cóż, można
myśleć i tak. Z ortografią u
pracowników, widzę, że
podobnie jak z organizacją -
słabo.
autor: ~ja
Do tjemniczego "ja" - 2010-07-16 13:23:36
Podobne sugestie tajemniczego
"ja" jak w poście
powyżej będą kierowane do
odpowiednich instytucji.
Internet nie jest anonimowy, i
to, że komuś wydaje się, że
może bezkarnie zza rogu
obrażać innych i sugerować, że
OSKAR wybiera autokary tanie i
niebezpieczne skończą się w
odpowiednim sądzie. CT OSKAR
przejął się sprawą swoich
klientów, którzy ucierpieli w
tym wypadku. Zorganizowaliśmy
transport zastępczy oraz
udzieliliśmy należytej pomocy
Naszym klientom.
Proszę wskazać, w którym
miejscu w poprzednim poście
jest sugerowane, że autokary
są "tanie i
niebezpieczne"? I gdzie
tam znaleźć można jakiekolwiek
obraźliwe słowa kierowane pod
adresem kogokolwiek?
autor: ~ja
makarska - 2010-07-16 22:15:40
dzisiaj wróciłem z makarskiej,
było super, jedynie miałem
niewygodne miejsce w autobusie
(na samym końcu) w stronę DO
makarskiej ale ktoś tam musi
siedzieć no i długo jechaliśmy
ale to idzie ścierpieć do
polski jechaliśmy 14 godzin to
był chyba rekord, willa zgodna
z opisem, miałem wybrane tylko
studio 3* bez nazwy i było
zajeb..., rezydenci michał i
monika bez zastrzeżeń co
chciałem wiedzieć się
dowiedziałem byli bardzo
pomocni.
Zakładam, że pracownikiem CT
Oskar który tak chętnie broni
tutaj swoich pracodawców
(jakież to chwalebne
jest ten tłuścioch informatyk
lubujący się w szpiegowaniu
pracowników, którzy to w
przeciwieństwie do niego
starają się uczciwie
zapracować na swoją wypłatę.
Tak więc słuchaj Panie
informatyk, jeżeli nie umiesz
pisać po polsku ani czytać ze
zrozumieniem to nie wdawaj się
w dyskusję która swoim
poziomem przerasta zarówno
Ciebie jak i Twoich
pracodawców. Przyjmij na klatę
fakty i skończ zachowywać się
jak niedopieszczona studentka
polonistyki.
Nie rozumiem skąd przekonanie,
że niepochlebne opinie na
temat Waszego profesjonalnego
Centrum Turystycznego są tylko
wydumanymi pretensjami
klientów. Chyba powinniście
zastanowić się co jest nie tak
w Waszym sposobie traktowania
klientów. Klientów którzy chcą
dać Wam zarobić nie powinno
sie traktować jak zło
konieczne.
Rację masz, że internet nie
jest anonimowy, stąd masz
szansę do mnie dotrzeć, na co,
nie ukrywam, mam szczerą
nadzieję. Bo mnie od dotarcia
do Ciebie powstrzymała tylko
Twoja konfidencka natura.
Pozdrawiam serdecznie.
autor: ~Dominik
do Dominik - 2010-07-16 23:54:58
Ja się nie muszę ukrywać pod
przybranymi imionami. Jestem
do dyspozycji klientów i
czekam na ich opinie dobre lub
złe na temat Naszej
współpracy. Jeśli chcesz kogoś
obrażać, to rób to z
godnością, i otwartą
przyłbicą.
Witam!
Wczoraj wrocilismy z Budvy.
Miejscowosc ogolnie bardzo
fajna i milo bylo mozna
spedzic czas. Ogolnie Oskar
wypadl przecietnie jako
organizator. Biuro , ktore
sprzedaje wycieczke i nie
informuje o
"niespodzankach"
jakie planuje na czas podrozy
to dla mnie banda tchórzy.
Otoz nasza podroz wygladala w
miare normalnie do momentu jak
dotarlismy do granicy
Chorwacko-Czarnogorkiej i tam
drodzy czytelniczy czekala nas
najwieksza atrakcja otoz
musielismy zabrac swoje bagaze
i jak rumuny przejsc z nimi
pod pacha przez granice pieszo
gdzie z drugiej strony czekaly
na nas busy.W sumie odleglosc
okolo 1km. SKANDAL!!!!! Pytam
szanowne biuro co mialaby
zrobic np osoba
niepelnosprawna albo np matka
z dzieckiem i wozkiem Chyba musiala by
niesc swoj bagaz w zebach??
Na miejscu zostalismy
zakwaterowani do w miare
normalnych pokoi. Pisze w
miare normalnych poniewaz
jesli ktos ma wiecej niz 175
cm wzrostu to podczas spania
sporo wystaja mu nogi z poza
lozka. W pokoju byla klima i
tv , ale nie bylo glupiego
czajnika zeby zrobic sobie
herbate czy kawe. Na wielki
plus zasluguje pani rezydentka
Ania , ktroa sluzyla pomoca na
kazdym kroku. Kolejna tragedia
to dzien wyjazdu. Pokoje
musielismy opuscic o 9.00 a
wyjazd byl o 19.10 do tego
czasu byl do dyspozycji prawie
50 osob jeden pokoj z lazienka
ciezko wywalczony przez pania
Anie.
Ogolna ocena dla Oskara to 3 w
6 stopniowej skali.
autor: ~domelek1
Budva - 2010-07-17 23:13:20
a ja jedynie dodam, iż biuro
powinno zatroszczyć się o
kierowców, którzy jada parę
dni non stop, z wypoczynkiem
dwugodzinnym po 30godzinnej
podróży, żeby mieli chociaż
cień szansy na sen, a chociaż
na własny pokój na odpoczynek
i prysznic. W Budvie nie mieli
ani jednego ani drugiego. Ci
panowie maja w reku życie
ludzkie, a nie worki
ziemniaków. Niech maja szanse
na wypoczynek a nie żeby potem
musieli pędzić po stromych i
krętych drogach. pozdrawiam
autor: ~lusi
do Barbary - 2010-07-18 20:26:53
Wybieram sie z rodziną do
Willi Zoran w Budvie w
sierpniu. Sporo już o Budvie i
willi Zoran napisałaś, ale
mogłabys jeszcze napisać, czy
bardziej opłaca się wykupić
wyżywienie na miejscu, czy
stołolować się na mieście? I
jak okolica willi, da sie w
nocy spać, albo może jakaś
niespodzianka w postaci budowy
za oknem? Pozdrawiam.
autor: ~Iwona
do Iwony - 2010-07-18 20:35:11
Okolica willi jest spokojna,
bynajmniej tak było w czerwcu,
nie ma budowy jest ok. Nie
wiem czy bardziej opłaca się
wyżywienie na mieście, czy w
Zoranie, bo my mało co
dokupowaliśmy, chyba z chęci
spróbowania, niż zaspokojenia
głodu, jak chcesz coś bardziej
szczegółowego napisz do mnie
na mojego meila.
Nie wykupuj jedzenia a stoluj
sie na miejscu. Ludzie
narzekali ze jedzenie nie bylo
zbyt dobre , bylo duzo ale nie
zbyt smaczne , ale to nie moja
opinia tylko to co uslyszalem.
Na miescie koszt pizzy to ok 5
euro, gyrosy po 3 euro. Ceny
mniej wiecej takie same jak w
polsce w knajpach. Uwazaj na
kebaby poniewaz u nich to dwa
kawalki jakiegos dziwnego
miejsca a nie tak jak u nas.
Bardziej gyros przypomina
naszego kebaba
.
autor: ~domelek1
do lusi - 2010-07-19 11:36:19
Nie wiem skąd informacje,że
kierowcy nie odpoczywają po
trasie? Dla Naszych kierowców
przygotowane są pokoje, gdzie
mogą spokojnie odpocząć po
męczącej trasie. Dodatkowo
autokar musi być wyłączony
przynajmniej 9 godzin. Przez
ten czas kierowca odpoczywa w
pokoju. Nasz dział
transportowy rygorystycznie
podchodzi do czasu pracy
kierowców i czasu potrzebnego
na ich odpoczynek. Oprócz
ustawowo przewidzianych
rejestratorów każdy z Naszych
pojazdów wyposażony jest w
system GPS rejestrujący
wszystkie kluczowe parametry
pracy pojazdu, dając nam
on-line informacje np, o
czasie pracy kierowców.
Wróciłem w piątek z Chorwacji
z wyspy Brać i jestem jak
najbardziej zadowolony, choć
nie ukrywam, że były
niedociągnięcia, ale o tym
później. Główna refleksja jaka
po raz kolejny po tego typu
wakacjach mnie nachodzi jest
taka, że Polakowi nie
dogodzisz. Część pretensji
jakie zgłaszali uczestnicy
wyjazdu były tak absurdalne,
że można by na ich podstawie
dobrą komedię nakręcić.
1.PODRÓŻ do Chorwacji - Jedyny
zgrzyt to bałagan podczas
przesiadek w Katowicach.
Zresztą w drodze powrotnej też
były z tym duże problemy. Po
za tym podróż sprawna, w
Splicie jesteśmy po 9 rano
czym praktycznie wszyscy byli
zaskoczeni. Pretensje pewnej
pani m.in. że kierowcy
poruszają się ślimacznym
tempem i wszystkie samochody
nas wyprzedzają pozostawiam
bez komentarza.
2.PODRÓŻ z Chorwacji -
Opóżnienie wyjazdu z powodu
wypadku autokaru, który po nas
jechał jestem w stanie
zrozumieć. Czy biuro powinno w
tym czasie zorganizować
posiłek pozostawiam
indywidualnej ocenie.
Dalsza droga dla mnie sprawna,
natomiast nie rozumiem kto
zorganizował przesiadki w
Katowicach w taki sposób,że
część osób musiała czekać na
powrót do domu 6 godzin.
Zdecydowanie największy zgrzyt
wyjazdu, choć mnie osobiście
nie dotyczył.
3. POBYT w Chorwacji-
Osobiście nie mam do czego się
przyczepić. Biuro mogłoby
tylko uprzedzać, że ceny
wycieczek fakultatywnych są 2
razy droższe od tych, które są
oferowane osobom
wypoczywającym w Makarskiej.
Ja akurat nie planowałem
nigdzie się nie ruszać, ale
sporo osób było
zawiedzionych.
Supetar-urocza miejscowość,
szczególnie dla osób
szukających spokoju i ciszy,
choć jak ktoś chce się trochę
pobawić to też znajdzie dla
siebie miejsce.
Pokoje super, przestronne, do
tej pory zastanawiam się ile
musiałbym za taką kwaterę nad
naszym morzem zapłacić
(sypialnia, przestronny aneks,
łazienka, taras)?
autor: ~Tomasz
Do Tomasza - 2010-07-19 17:37:07
Panie Tomaszu, dziękuję za
wszystkie uwagi, zaraz
przekaże je do odpowiednich
działów. Ceny wycieczek
fakultatywnych na wyspie Brać
nie zależą niestety od Nas. Na
wyspie jest jeden jedyny
organizator, który nie mając
innej konkurencji dyktuje
takie ceny
Do Oskar, informacja jest ta z
pierwszej reki, widziałam na
własne oczy, (po przyjeździe
czekaliśmy z panami kierowcami
przez około godzinę, ażeby
znalazł się dla nich wolny
pokój z prysznicem a przerwa
między przyjazdem do budvy a
odjazdem z budvy trwała około
3h)byłam przy tym ja, tak jak
i prawie 50ciu innych
pasażerów) proszę nie mydlić
oczu bo w tym momencie
pogarszacie tylko moją opinie
w stosunku do Państwa
biura..pozdrawiam
autor: ~lusi
DO CT OSKAR - 2010-07-19 22:03:43
Pierwszy watek , ktory
chcialem poruszyc to odpowiedz
waszego biura do Lusi tak sie
sklada ze ja tez tam bylem i
dokladnie to samo widzialem.
Nawet stalem i rozmawialem z
panami kierowcami , ktorzy
sami stwierdzili cyt "
wozimy ludzi a nie ziemniaki a
nawet nie mamy gdzie sie
wykapac..." dopiero po
prawie godzinie stania i
czekania udalo sie dla nich
cos zalatwic.
2) widze ze na moj post nie
odpowiadacie. Wybieracie sobie
na ktore latwiej znalesc wam
wykrecenie lub odpowiadacie
zadowolonym klientom, w formie
podziekowan za ich post. No
coz czasami drogi
organizatorze nalezy zdjac
czapke z glowy i przeprosic na
forum, a mysle ze to zostalo
by docenione...
autor: ~domelek1
Domelek - 2010-07-19 22:32:39
Polecam przeczytać warunki
umowy,a potem oskarżać o
mydlenie i wybieranie
odpowiedzi. Nie zajmuję się
science-fiction i gdybaniem.
Co do kierowców sprawdzę
informację. Nie pasuje mi
tylko jedna rzecz - skoro
przesiedliście się do
Czarnogórskich busów, to co
robili tam polscy kierowcy,
którzy zostali w autokarze po
stronie Chorwackiej?
Myślę, że zdecydowanie proszę
sobie sprawdzić jak wygląda w
praktyce Państwa teoretycznie
rygorystyczne sprawdzanie
czasu i warunków odpoczynku
kierowców. I jeszcze raz
apeluje, miałam stosunkowo
dobra opinie o Państwa biurze
ale w tym momencie albo sa
Państwo faktycznie nieświadomi
paru spraw albo czego nie
lubię i sprawia ze wybiorę
inne biuro w przyszłości a
korzystałam z Państwa usług
dwa razy gdyż byłam
zadowolona) to próba wmówienia
mi ze nie widzę różnicy miedzy
3 godzinami a 9-oma.
pozdrawiam
autor: ~lusi
DO CT OSKAR - 2010-07-19 23:19:05
Nikogo nie obrazam , ale
przyznam ze dwa moje posty
zawieraly nieco nutki ironii ,
ale jest to spowodowane tym ze
nie dostalem odpowiedzi. Mysle
ze powinniscie jako biuro
przeprosic ludzi , ktorzy po
25 godzinach jazdy musieli
brac swoje bagaze na plecy i
nocic je przez 1km w upale 30
stopniowym(to tyczy sie mojego
pierwszego postu zatytuowanego
BUDVA z 17.07). Pan nie
odpowiedzial skladnie na ani
jedno moje pytanie jak rowniez
pytanie innych osob. Drugi moj
post dotyczyl naszego wyjazdu
do Polski i zawieral moja
odpowiedz , ktora
udzieliliscie uzytkownikowi
LUSI.
autor: ~domelek1
Lusi - 2010-07-19 23:20:28
Jest 23-cia, obawiam się, że w
chwili obecnej nie uzyskam
odpowiedzi na pytanie. Tak jak
obiecałem sprawdzę to.
Dyskusja taka jest bezcelowa,
bo to miejsce ma być zbiorem
opinii, a nie dopisywaniem
ostatniego słowa. Polecam
rozwój dyskusji jutro jak
uzyskam wszystkie informacje.
Tymczasem życzę udanej nocy.
Kochani nasi TURYŚCI nie
obawiajcie sie jazdy z
nami.Czas jazdy to 9 godzin a
w duecie 18 i jest
restrykcyjnie
przestrzegany.Częste kontrole
policyjne oraz monitorowanie
przez Inspekcję Transportu
Drogowego skutecznie eliminuje
nieprwwidłowości w tym
zakresie.Większym niepokojem
dla nas jest stan techniczny
Polskich dróg,zachowanie się
naszuch kierowców.tutaj jest
naprawdę wiele do zrobienia.
Życzę miłych i bezpiecznych
wakacji.Kierowca C.T.OSKAR
Wcale nie jest prawdą, że w
autokarze są przydzielone
miejsca. U nas pani, która
podobno była pilotem pozwoliła
siadać każdemu jak mu się
podoba, dlatego na końcu
zabrakło jej miejsca, co
spowodowało, iż 2 rodziny
wsiadające na ostatnim
przystanku siedziały
porozrzucanie na różnych
miejscach. Pilotka bardziej
interesowała się kierowcami
niż wczasowiczami. Nigdy
więcej z biurem Oskar nie
pojedziemy. Traktowanie nas
było poniżające. Jeszcze
musiałam wysłuchiwać, że mąż
będzie siedział obok miłej
pani i będzie miał okazję
kogoś poznać. Brak słów.
autor: ~Marzena
do CT Oskar - 2010-07-20 10:33:36
Widzę, że w Pana opinii
wszyscy Pana obrażają. Już
trzy osoby zostały o to
posądzone, tylko nikt nie wie,
w którym konkretnie momencie
doszło do obrażania. A Pan od
razu sądem straszy
No cóż jaka firma, takie
podejście i treści postów.
autor: ~ja
kierowcy - 2010-07-20 14:39:31
Witam Serdecznie,
Nazywam się Mateusz Śmiglak i
jestem kierownikiem transportu
w CT Oskar. Odnosząc się do
kwestii wypoczynku kierowców
chciałem poinformować o
procedurach dotyczących
przestrzegania czasu pracy
kierowców w naszej firmie. Jak
powszechnie wiadomo czas pracy
2 kierowców wynosi 21 godzin,
z czego w tym czasie każdy z
nich przejechać może po 9. W
związku z tym, że czas
przejazdu do naszych
destynacji jest dłuższy za
każdym razem angażujemy tylu
kierowców, ilu potrzeba.
Wszystkie wymagane odpoczynki
dobowe i tygodniowe są przez
nas rygorystycznie
przestrzegane. Proszę zwrócić
uwagę na fakt, że przy 6
autokarach zatrudniamy ponad
30 kierowców. Bezpieczeństwo
naszych turystów jest dla nas
bardzo ważne i nie ma w tej
kwestii miejsca na
oszczędności! Pozdrawiam
Serdecznie!
Pani Lucyno i Panie Dominiku,
mam nadzieję, że odpowiedź z
działu transportu Państwa
usatysfakcjonuje. Co do
przesiadki na granicy, jeszcze
raz odsyłam do regulaminu
Paragraf 5 pkt. 5. Ze swojej
strony mogę obiecać, że
przeanalizuję kontakty Państwa
Agentów z Naszym biurem.
Mam nadzieję, że tym samym
zakończyliśmy temat.
Przesiadki owszem..są w
umowie, ale
"spacery" przez
granice z bagażami do innego
busika w odległości ok 1km w
30stopniowym upale już nie.
Gdyby busik przejechał granice
i został podstawiony zaraz
obok poprzedniego autobusu nie
byłoby tematu. To sprawa numer
1. a Druga sprawa Panowie
kierowcy. Zgadza sie,
kierowców jechało czterech,
zmieniali się. Ale proszę mi
nie mówić, że wypoczynek i sen
w autokarze to to samo co w
pokoju w łóżku. I nadal
apeluje, proszę zorganizować
pokój w budvie dla Panów
kierowców. Tak jak to miało
miejsce w Makarskiej. Tam
autokar przyjechał w godzinach
dopołudniowych około 9-10, a
wyjeżdżał około 17. I wszystko
było tak jak należy.
autor: ~lusi
Do Lucyny - 2010-07-20 16:02:05
Mamy pewną nieścisłość,
autokar nie przekroczył
granicy, ani nie został
zaparkowany na tej granicy.
Kierowcy nie mogli znajdować
się w Budvie, ponieważ zostali
po stronie Chorwackiej. Tak
jak pisał Mateusz -
restrykcyjnie przestrzegamy
czasu pracy kierowców oraz ich
odpoczynku. Wspominał też o
tym Nasz kierowca, który jest
najbliżej całej sprawy i
dobrze wie ile kontroli
Inspekcji Transportu Drogowego
potrafi przejść wyjeżdżając z
kraju. Każda taka kontrola
sprawdza jego czas pracy,
który zapisywany jest w
cyfrowych tachografach
autokaru.
do Lucyny to do mnie? Bo nie
wiem..lusi to nie Lucyna. To
prosty przykład jak Pan sobie
dodaje pewne informacje o
których nikt nic nie mówi. I
skończyłam ochotę na rozmowę z
państwa BIUREM PODROŻY GDYŻ
JEST ONA DAREMNA. POZDRAWIAM
autor: ~lusi
O imionach - 2010-07-20 17:26:35
Proszę mi wybaczyć, znam
Lucynę, która przez wszystkich
nazywana jest Lusi i być może
dlatego błędnie odczytałem to
zdrobnienie.
Do CT Oskar - wybieram się w
sierpniu do Budvy i proszę o
wyjasnienie, czy autokary z
Polski zawsze dojazdżają tylko
do granicy chorwacko
-czarnogórskiej, a potem jest
przesiadka do busów, czy był
to po prostu jednorazowy
incydent ? A jak wygląda droga
powrotna z Budvy ? Pozdrawiam
i oczekuję na wiarygodną
informację.
autor: ~anna
do Anna - 2010-07-20 21:04:51
Anna a którego sierpnia się
wybierasz bo ja od 19.08
Aniu zależy jak trafisz i ilu
akurat turystów wybiera się do
Budvy. jeśli jest to cały
turystów to autokar jedzie aż
do budvy bez żadnej
przesiadki. A jeżeli część
wysiada w Makarskiej w
Chorwacji to czeka Cię
przesiadka gdyż jak sadze jest
to dla biura nieopłacalne żeby
puszczać pół autokaru
zapełnionego. Dowiesz się tego
niestety dopiero w busie. Ale
to nic strasznego o ile nie
będzie was czekała piesza
wędrówka przez granicę z
bagażami jak to miało miejsce
w naszym wypadku.
autor: ~lusi
do Lusi - 2010-07-20 21:26:06
Dzięki za odpow. Jesteś
żródłem informacji ... Dużo
jeżdżę i nie rozumiem tu
sytuacji - czy ten busik nie
może podjechać po turystów pod
autokar z Polski, dlaczego
trzeba na piechotę z bagazami
przekraczać granicę ? A gdyby
były osoby starsze, matki z
małymi dziećmi itp. to kto ma
im pomóc ? Proszę powiedz, czy
da się ciągnąć torbę na
kółkach przez ten kilometr,
czy raczej nastawić się na
plecak ? Dzięki i pozdro...
autor: ~anna
do Anny - 2010-07-20 21:41:56
Właśnie o to tutaj się
rozchodzi, my także nie
rozumieliśmy dlaczego te
busiki nie mogą podjechać pod
sam autokar . I mimo
kilkukrotnie poruszonej tutaj
tej kwestii nie otrzymaliśmy
odpowiedzi przez biuro. Dobrym
właśnie rozwiązaniem sa
właśnie torby z kółkami. Jeśli
jedziecie do Budvy wówczas
schodzi się z górki więc jest
łatwo. w powrotnej drodze nam
się poszczęściło bo
przyjechała następna grupa z
polski, która była liczniejsza
i już najwidoczniej opłacało
im się puścić cały bus polski
do samej budvy, wiec
wracaliśmy bez przesiadki na
granicy. Można mieć tylko
nadzieje ze jednak zmienia
swoja politykę i wpadną na coś
mądrzejszego z tymi
przesiadkami. pozdrawiam
autor: ~lusi
do Anna - 2010-07-20 21:42:37
Hej, widzisz ja zadalem
dokladnie takie same pytanie
do CT OSKAR o osoby starsze
lub matki z dzieckiem itp.
Niestety osoba , ktora
odpisuje ma problem z
czytaniem tekstu ze
zrozumieniem i ani razu nie
odpowiedziala konkretnie za
ani jedno zadane pytanie. W
zamian tego dwa moje posty
zostaly usuniete bo byly
widocznie nie w smak
"cudownemu"
Oskarowi. Zadalem temu
czlowiekowi kilka konkretnych
pytan ale on nie potrafil na
nie odpowiedziec. Jedynie co
widze to ciagle pomylki
poczawszy od imion(nickow)
forumowiczow koczac nawet na
zlym przytoczeniu
odpowiedniego paragrafu
swojego regulaminu w ktorym i
tak nie jest napisanie nic na
temat przechodzeniu pieszo
przez granice. Pozdrawiam PS.
Walizki da sie ciagnacv na
kolkach...
autor: ~domelek1
domelek - 2010-07-20 21:56:38
Skoro lubi Pan ironię, proszę
przypomnieć sobie scenę z
filmu "Miś" moment w
którym pojawia się tekst
"Matka siedzi z tyłu, tak
powiedział". Powtarzam po
raz kolejny nie zajmuję się
gdybaniem. Co do postów - CT
OSKAR nie jest właścicielem
forum, ani nie ma wpływu na
jego funkcjonowanie. Proszę
zgłosić pretensje do admina, a
nie szukać taniej sensacji.
Kwestia ogonkow na forum
czatach , IRC itp pozostaje w
woli piszacego- stara zasada.
Mysle ze zamiast tracic
energie na przypominaniu mi
scen z filmow itp , moglo by
szanowne biuro odpowiedziec
konkretnie na wszystkie moje
pytanie tu zawarte. Mysle ze
to zainteresuje Waszych
klientow! Ale chyba brak Wam
odwagi , poniewaz doskonale
zdajecie sobie sprawe z tego
iz klienci maja racje a wy nie
ma macie wystarczajacych
argumentow zeby to obalic a na
przyznanie sie do winy nie
macie odwagi. Np wczesniejszy
post p. Marzeny nt miejsc
pozostal rowniez bez
odpowiedzi. Niech zgadne jutro
postu p. Marzeny juz nie
bedzie
autor: ~domelek1
domelek1 - 2010-07-20 22:29:37
Jednak nie zależy Panu na
wyjaśnieniu sytuacji. Woli Pan
wyszukiwać literówki w
odpowiedzi, i w ten sposób
istnieć na forum. Paragraf 5
pkt. 3 Warunków uczestnictwa -
"Podczas przejazdu, w
ramach niektórych imprez,
możliwe są
przesiadki(...)" -
faktycznie wcześniej wpisałem
cyfrę 5, ale to nie powód,
żeby robić z tego aferę. Co do
tego wspomnianego postu -
wsiadając do autokaru, gdzie
Pan mógł usiąść? Pani Marzena
nie podała informacji mogących
pomóc mi w ustaleniu kiedy
jechała. Nasi piloci otrzymują
listę z ustalonymi przez biuro
numerami miejsc w
poszczególnych autokarach. I
Pan domelek1 świetnie o tym
wie.
Część postów została już
usunięta. To jest miejsce na
opinie o biurze Oskar, a nie
dyskusje i przekrzykiwanie
się. Bez osobistych wycieczek
proszę i rozważania o
ortografii. Od zakładania
dyskusji jest
turysci.info/forum Tu mają być
dodawane wyłącznie rzeczowe
opinie!
Drodzy ewentualni przyszli
klienci - jestem byłym
pracownikiem tego, jakże
"zacnego" biura.
Chcę wszystkich, przestrzec,
przed wyjazdami organizowanymi
przez C.T. Oskar. Moje
doświadczenie w pracy w
Oskarze nie jest krótkie, więc
było dostatecznie dużo czasu,
żeby poznać sposoby
funkcjonowania tego biura.
Ludzie oni już przed
wypuszczeniem turystów mają
problemy, więc nie dziwi fakt,
że trasy przejazdów, czy same
pobyty przebiegają problemowo.
Niektórym z byłych klientów
pewnie zdarzyło się być
informowanym o zmianie
zakwaterowania - wynikało to
najczęściej z dwóch powodów -
nieopłacony hotel lub
pazerność organizatora tzn.
przyjmujemy uczestników,
pomimo, że nie mamy miejsc,
później się ich gdzieś
upchnie. Wydaje się
niewiarygodne, ale niestety
prawdziwe - Pracownicy C.T.
Oskar już w momencie
przyjmowania niektórych
rezerwacji, wiedzieli, że
klienci nie będą zakwaterowani
w obiekcie, który właśnie
wykupują!! Liczy się ilość, a
nie jakość - zdecydowanie
powinno być to motto tego
biura. Mam nadzieję, że nikt
się nie nabrał na przyznawane
Oskarowi nagrody - wszystkie
sporo kosztowały i czasami
odnosiło się wrażenie, że
zakupione były kosztem wypłat
pracowników. Przykładów można
mnożyć, niekompetencja i
nieznajomość zagadnień
związanych z turystyką również
osób na wyższych stanowiskach
w firmie, doskonale oddaje
funkcjonowanie C.T. Oskar.
autor: ~były pracownik
Czyszczenie - 2010-07-21 15:09:31
To ostatnie czyszczenie z
mojej strony, tak więc dalej o
dobro użytkowników dbać nie
będę. Proszę pisać pod jednym
nickiem, a nie kilkoma(jeśli
będzie Pan pisać po różnymi
nickami to wszystkie posty
będą usunięte) . Będę kasować
posty bezwartościowe, pyskówki
i głupie dyskusje. Proszę
dodawać tylko opinie o biurze
podróży Oskar, i pokazujące
coś nowego.
Pobyt na obozie w Rawdzie był
udany jednak wiele do życzenia
pozostawia przyjazd i powrót
do Łodzi rodzice sami musieli
sie dowiadywac o godzinie
przyjazdu autokaru.Kompletny
nieład jak w ruskim cyrku .
nikt nic nie wiedział .W
Katowicach wysadzono nas o
godzinie 22 a i kolejny
autokar przyjechał dopiero o
3.30 rano .W Katowicach
pozostawiono nas samych bez
pilota dopiero na interwencje
biura podróży oskar w Poznaniu
odnalazł się pilot . Na droge
dostaliśmy prowiant w postaci
dwóch bułek jabłka i małej
butelki wody .Byliśmy
głodni,niewyspani , zmęczeni i
więcej z tego biura nie
pojedziemy radzimy to innym
na własne ryzyko aby nie dać
się nabrać w butelkę
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!
autor: ~Paweł
Budva - 2010-07-22 20:49:38
Witam.Mam pytania do osób
które wróciły z Budvy. Czy
ktoś z Państwa korzystał z
wycieczek fakultatywnych?
Jeśli tak to jaki byl koszt
tych wycieczek i na jakie
warto sie wybrać? Które z
okolicznych miejscowści warto
jest zobaczyć? Czy ktos z
Państwa korzystal z
komunikacji podmiejskiej aby
dostać się do poliskich
miejscowości? I jaki jest
koszt takiego przejazdu?Jaki
jest koszt wypożyczenia auta i
która wypozyczalnie mozna
polecic?Czy w Budvie lub jej
okolcy sa plaże naturystyczne?
Czy preawda jest , ze sa tam
tanie papierosy? Z gory dzięki
za odpowiedz . Pozdrawiam.
autor: ~Przemo
Do Przemo - 2010-07-22 22:03:48
Witaj,
Jest kilka wycieczek
fakultatywnych, min na Kaniony
do Albani, do Dubrovnika.
Koszt takich wycieczek zaczyna
sie od 35 E od osoby. Jest tez
rejs statkiem za 20 E /os plus
3 E za taksowke wodna , ktora
wplywa do jaskini. O plazach
nic mi nie wiadomo. Koszt
wypozyczenia samochodu zaczyna
sie od okolo 55 Euro za dobe.
Jak bierzesz na wiecej niz 3
dni to cena za dobe troszke
sie zmniejsza. Nie wiem ile
jest dokladnie wypozyczalni
poniewaz nie wszedzie gdzie
jest napisane "Rent a
car" musi byc
wypozyczalnia, czesto sa to
biura ktore sa tylko
posrednikiem jednej
wypozyczalni. Koszt zawiera
ubezpieczenie i auta sa
wydawane bez kaucji i bez
limitu km.
autor: ~domelek1
jechać czy nie? - 2010-07-23 20:35:42
jeszcze nie wykupiłam
wycieczki w tym biurze, ale
właśnie chorwacja i makarska,
w biurze sympatyczny pan,
wszystko pokazał, zaproponował
kilka wariantów, po prostu
miodzio, ale po lekturze
opinii o biurze i niestety w
większości negatywnych mam
dylemat, czy akurat z nimi
jechać? doradźcie coś
pleeeaaase!!!!!!!
To zależy czego oczekujesz od
wyjazdu i jak podchodzisz do
tematu.
Tak jak pisałem wcześniej,
podczas mojego wyjazdu byly
pewne niedociągnięcia związane
głównie z organizacją podróży
i dlatego z czystym sumieniem
nie poleciłbym Oskara. Zresztą
większość zarzutów z
ostatniego okresu dotyczy
właśnie podróży i biuro musi
coś z tym zrobić.
Natomiast co do samego
wypoczynku na miejscu, byłem
jak najbardziej zadowolony i
większość osób z którymi
rozmawiałem też. Nie wiem jak
wyglądałą sytuacja w
Makarskiej, rozmawiałem tylko
podczas podróży powrotnej z
jedną osobą wypoczywającą w
Makarskiej i była raczej
zadowolona. Zresztą korzystała
już z usług Oskara drugi albo
trzeci raz, więc chyba nikt
jej do tego nie zmuszał
Prawda jest taka,że jak ktoś
będzie chciał znależć problem
to go zawsze znajdzie. Jedni
narzekali na rezydentkę, inni
byli nią zachwyceni i na
koniec robili sobie z nią
zdjęcia.Ktoś inny narzekał na
pokoje, jeszcze inni na
kierowców,że jadą za wolno.
Ale czy o to w tym wszystkim
chodzi?
Na pewno jeśli chodzi o mnie,
to za tą cenę nie oczekiwałem
więcej a nawet mogę
powiedzieć,że dostałem więcej
niż oczekiwałem.
autor: ~Tomasz
Makarska - 2010-07-24 14:32:38
W ubiegłym tygodniu wróciłam z
Makarskiej. Nie polecam usług
tego biura! Do Chorwacji
jechaliśmy 30 godzin, droga
powrotna zajęła nam zaledwie
28. Pomijam fakt, że podróż
odbywała się 3 autokarami
(rozumiem wypadek), ale
ostatni autokar nie miał klimy
i przyszło nam podróżówać w
takim upale kilkanaście
godzin, to nie świadczy dobrze
o organizatorach. Pilot, który
miał reprezentować biuro i
opiekować się grupą, nie
dojechał z nami do końca trasy
(bo miał pociąg do domu).
Wypoczynek w Chorwacji polecam
każdemu, aleraczej nie z
Oskarem.
Witam wszystkich! Za tydzień
wybieram sie do Albanii z
Oskarem. Powiem szczerze,że po
tym wszystkim co tutaj
przeczytałem,to normalnie
strach się bać. Byłem już
mnóstwo razy na zagrani9cznych
wczasach z wieloma biurami i
zawsze znalazło się jakis
minus,ale to co tu czytam mnie
przeraża. Proszę o jakieś rady
na temat wyjazdu,lub relacje
tych którzy juz tam byli.
Obiecuje że sam po powrocie
również zamieszczę szczerą
relacje. I tak juz nie
zrezygnuje z tego wyjazdu,więc
proszę o szczere opinie.
Dzieki.
Nie no mysle ze nie bedzie az
tak zle. Fakt ze biuro musi
sie jeszcze bardzo duzo
nauczyc w organizacji swoich
wypraw bo to co wyprawiaja to
wieje straszna zgroza...Ale
mysle ze przy odrobinie
szcze