turyści
menu menu

Menu główne
Strona głowna Patronat medialny Logowanie Nasze recenzje Informacje prasowe Mapa strony Kontakt Linki
Turyści
Wypoczynek
Informacje o hotelach
Na forum
Szukaj na stronie

Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 4

statystyka
subskrypcja
informacje o nowych wersjach na twój mail!
Partnerzy
Artykuły > Hotele w Turcji > Hotel Ayaz Aqua
Hotel Ayaz Aqua - opinia, opinie, informacje

      Hotel Ayaz Aqua znajduje się w miejscowości Gumtel ( 1 kilometr od znanego kurortu Bodrum), 100 metrów od bezpłatnej, piaszczystej-żwirkowej plaży I posiada ****

       Kameralny, dwupiętrowy obiekt skałdający się z 60 pokojów, restauracji, snack baru, sali telewizyjnej, mini marektu. Korzystać można z sejfu w recepcji.

         Wszystkie pokoje są dwuosobowe z możliwością jednej lub dwóch dostawek. Wyposażone w indywiadulanie sterowaną klimatyzację, łazienkę, telewizje satelitarną, mini bar, balkon.

         W ramach pobytu korzystać można z wielu rozrywek w postaci basenu, brodzika, tenisa stołowego, darta, sportów wodnych na plazy, internetu.

        W hotelu otrzymujecie wyżywienie all inclusive w skład którego wchodzi: śniadanie, obiad, kolacja, kawa, herbata I ciastko. Od godziny 10 do 23 otrzymujecie w nieograniczonej ilości napoje alkoholowe oraz bezalkoholowe.

 

komentarz[10] |

Komentarze do "Hotel Ayaz Aqua"

byłem a ayaz - 2008-07-16 10:27:07
Nasz wyjazd miał miejsce na przełomie czerwca i lipca 2008. Pierwsze wrażenie po przybyciu do Turcji-takie sobie. Nieporządek, wszędzie pełno śmieci,no ale chyba tak tam już jest. Sam hotel w sumie niepozorny. Na dzień dobry problemy w recepcji, gdzie mało kumaty ale bardzo zarozumiały Turek popisywał się swoją erudycją i znajomością j. polskiego oraz tym, że jego dziewczyna jest Polką...prawnikiem...zamiast wziąć się do pracy...po prostu ma dwa tempa pracy: wolne i bardzo wolne...wypisanie dwóch kartek meldunkowych trwało w nieskończoność...ponieważ mieliśmy opóźniony lot o ponad 2 godziny, o posiłku mogliśmy tylko pomarzyć...zostały jakieś ochłapy, nic więcej. Zapewniana w ofercie Itaki opieka rezydenta w naszym przypadku to fikcja. Nikt z rezydentów nas nie odbierał z lotniska, była tylko jakaś nieśmiała pilotka, która zostawiła nas w hotelu i tyle...Po przebrnięciu recepcji otrzymaliśmy pokoje. Nam przypadły na I pietrze od strony recepcji. Pierwsze wrażenie w miarę pozytywne, ale...właśnie..dostawka tak jak pisali poprzednicy, jakieś nieporozumienie..rozkładany klekot na którym każdy, kto ma więcej niż 120 cm musi spać w poprzek...dwa dosunięte do siebie łóżka,nie ma co oczekiwać wielkiego komfortu spania na nich...łazienka hmm..niestety bez jakiejkolwiek wentylacji, trzeba przyzwyczaić się do prysznica wystającego gdzieś spod sufitu, wanna przesłonięta do połowy zastawką, kapitalnie utrudniającą dostęp do kranu-aby go odkręcić praktycznie trzeba wejść do wanny..na podłodze stara wyświechtana mata..ale czyste ręczniki,wmontowana na stałe suszarka do włosów...balkon z widokiem na basen, dwa połamane krzesełka plastikowe i stół, z odpadającymi nogami, przykryty brudną, poplamioną ścierą imitującą obrus...Pokoje sprzątane codziennie, wymiana pościeli jeśli się zabrudziła- bez problemu, wymiana ręczników też bez problemu, praktycznie codziennie. Niestety w naszym pokoju cały czas śmierdziało ze zlewu znajdującego się przy wejściu do pokoju. Każde piętro ma swego sprzątacza, są to mieszkańcy Kurdystanu, a ci jak wiadomo są raczej udawaczami niż pracusiami. Trzeba zwracać uwagę na to jak sprzątają...to co leży na podłodze oznacza, że jest do wyrzucenia..lubią myć podłogę tylko w tym miejscu, gdzie się zabrudziła. No i napiwki..przynajmniej co drugi dzień warto zostawić na stoliku jakiś grosz...to wręcz konieczność.. w pokojach klimatyzacja,na szczęście w cenie..sterowana pilotem indywidualnie...jeśli chodzi o kuchnię to na szczęście jest catering, posiłki dowożone z zewnątrz, ale aby je zjeść należy najpierw-odnaleźć czysty talerz- a to jest już sztuką, bo hotel nie ma żadnej zmywarki, wszystko jest myte i wycierane ręcznie...mycie jest pobieżne i talerze są po prostu brudne, utłuszczone i warto zerknąć jaki się wzięło...na zaplecze proponuję nie zerkać...strawienie posiłku stanie się bowiem mało możliwe...boneta, w której znajdują się sałatki, sery, po prostu od nowości nie myta, pokryta warstwą tłustego brudu..sztućce często brudne,plastikowe kubki hmm... po prostu lepiej nie wnikać w szczegóły...uważać na szklanki w których podawane są drinki, piwo, napoje...urozmaicenie obiadów było przez pierwszy tydzień, potem..niestety kpina...makaron , ryż i jajka na twardo..obsługa niewydolna logistycznie, szczególnie, gdy organizowano dania grilowe...kolejka nie miała końca...jak się ktoś spóźnił na początek obiadu mógł mieć problem z tym aby się posilić...nie brakowało za to słodkich deserów, ciast, ciasteczek, ...z owocami, ich jakością bywało różnie...niestety ale poprzez całkowite olewatorstwo naszych rezydentów było jak było. Widziałem jak francuska rezydentka sprawdzała jakość posiłków i po jej interwencji nastąpiła znacząca poprawa. Polscy rezydenci pojawiają się tylko aby wyłudzić pieniądze od nowych przybyszy za tzw. wycieczki fakultatywne...normalne oszustwo..nie dawać się naciągać... Obsługa na sali bardzo przyjaźnie nastawiona, miła i sprawiająca , że te niedoskonałości gdzieś umykają. Naprawdę chłopcy się starają ( nie pracują tam żadne kobiety ). Jakość drinków pozostawia wiele do życzenia. Basen - jest opiekun, który codziennie wieczorem sypie sobie znane środki do odkażania, w razie potrzeby czyści zawartość, woda wymieniana była kilkakrotnie. Jest 40 cm brodzik dla dzieci, basen ma różną głębokość od 120 cm -170 cm. Od strony recepcji, przy basenie atrakcja, o której żaden katalog Itaki nie wspomina....śmierdzący kurnik w którym odpoczywa sobie chyba 6 kur, pewnie właściciela. Idealnie na wprost basenu,2 metry od niego..wokół tego miejsca, niezagospodarowana i brudna część,z połamanymi wokół brzegu basenu plastikowymi krateczkami, które łamią się pod stopą..można nieźle wyrżnąć...animacje to pic na wodę...owszem zorganizowano nam dwukrotnie pokazy tańca brazylijskiego, noc turecką..i to wszystko...muzyka beznadziejna, ale można jeśli ktoś ma wrzucić coś naszego..obsługa nie odmówi...no i pojawia się tam wielbiciel Presleya...jeden z kelnerów z obsługi...wtedy mamy troszkę weselej.. Po kilku dniach można zauważyć, że hotele wokół maja lepszy standard...Itaka mówi , ze Ayaz ma 4 gwiazdki ale to oszustwo...Ayaz ma 3 gwiazdki..Jedzenie podawane jest na drewnianych stołach, które są wycierane wszystkie tą samą brudną szmatą...ale tam tak jest...inne hotele zapewniają czyste białe obrusy ten niestety nie...białe obrusy i extra zastawę mają właściciele, którzy zasiadają co kilka dni opychając się do syta na oczach turystów..i to nie ze wspólnego kotła...o 23.00 następowała "cisza nocna" czyli bar się zmykał i...pa pa..koniec z All Inclusive...po sąsiedzku, w hotelu obok bar był dostępny do 2.00..tu niestety finish o 23.00 ..Plaża bliziutko, leżaki niby darmo ale trzeba coś kupić w restauracji na plaży, do czego upierdliwie namawiają panowie z obsługi...plaża wąziutka, troszkę piasku potem kamienie...woda czysta i naprawdę mocno słona Wg mojej oceny Itaka a za jej przykładem biura podróży kłamią w żywe oczy, oszukują klientów. Jak gdzieś przeczytałem, "od hotelu niby 4 gwiazdkowego trzeba wymagać naprawdę wiele więcej.Nie można siedzieć cicho i nie zwracać uwagi na takie rzeczy, bo płacimy duże pieniądze i z jakiej racji ktoś ma nas oszukiwać?" Dla rodzin z dziećmi- trochę gryzą komary, tzw.plac zabaw to po prostu kpina i nieporozumienie.. no i warto zważać na maluchy aby podczas posiłku nie "wskoczyły" do wody...niektóre stoliki stoją tuż przy basenie.
autor: ~eljot

takie sobie pisanie - 2008-07-18 17:52:20
witam eljot .Sporo prawdy e tym co napisałeś ale chyba jednak bylismy w dwóch róznych hotelach, albo ja miałem rózowe okulary. 1.Plaża -faktem jest , że nie nalezy do hotelu ale w trakcie naszego pobytu nie widziałem ,żeby ktos od osób zajmujacych leżaki wymagał zakupienia czegoś w barze. Ale jak wspomniałem na wstępie..okulary....Kurnik powiadasz....oj nasłuchałes sie o ptasiej grypie.. ))Z Twojego opisu wynika ,że cierpiales w trakcie pobytu.Przyznaje rację , hotel ten w żadnym wypadku nie zasługuje na 4 *a co najwyzej na 3.Plastikowe kubeczki słuzyły tylko i wyłącznie do napojów w samoobsługowym ,,aparaciku" wszystko z baru wydawane było w szklankach. z tego co wiem i widziałem w innych hotelach to takie napoje piło sie z jednorazówek. Dodam tez , że skoro hotel 3* to i wszystko co w tym zawarte tez na 3* a że brak obrusów białych, zastawy wiedeńskiej, kury gdaczą..(ach te okulary).A dzieci to wypada pilnowac, żeby nie wpadały do basenów, chyba , że ktos je bezstresowo........W sumie jednak pozdrawiam )) aaaa zapomnialem dopisac, że już czytałem gdzies taką opinię w większości słowo w słowo, tylko podpisana była jakoś inaczej. )))
autor: ~hosik

takie sobbie "erraty" - 2008-07-19 21:57:42
witaj hosik..fajnie prawisz..wg mnie to nie okulary ale nadmiar słońca i zbyt długie przebywanie w barze, o którym wspominasz spowodowało,że chyba Cię "dosięgła pomroczność jasna" albo "efekt goleni", dlatego też masz inny obraz Ayaz...może lubisz pić z utytłanych szklanek-Twoja wola, ale ja mam nieco inne spojrzenie na imprezę, która kosztuje kilka tysięcy zł..masz rację, że skoro hotelo jest 3* to reszta też 3*, tu się całkowicie zgadzam, ale...zapewniano nas, że płacimy za 4*..a to już różnica..niemniej jednak..polecam Ci ten hotelik...pasujecie do siebie ..mnie tam więcej już nie spotkasz.. a swgeo posta umieszczam na wszystkich formach dot. Ayaz..niech ludziska wiedzą co naprawdę kupują..podpisane inaczej? błagam..nie pij tego co pijesz... Miłego...
autor: ~eljot

eljot...wstydu nie masz:))) - 2008-07-25 16:52:58
Nie zasłuzyłem na takie drwiny. Ale jak ma to sprawić, że lepiej sie poczujesz to dawaj dalej ..buahahahahahaObok był hotel Perisia, może nastepnym razem wspólnie spadniemy pod bar , który bedzie 5 * Mimo wszystko pozdrawiam a swoją droga niczym sie nie róznisz od forumowych obrażaczy(czyli sandałki i skarpetki rulezzzzzz)
autor: ~hosik

hosik - 2008-07-28 15:49:17
No tak...uderz w stół...czujesz się obrażony?...sorki..a czym jeśli już tak ciągniesz wątek?..że mam inne zdanie niż Ty? a może tym, że nie lubię jak ktoś wciska kity...stary...nawet, gdybym spadł pod bar razem z Tobą to i tak uważam, że Itaka przycina w pręta bo sprzedaje nam badziewie 3* jako 4* ..a jeśli chcesz się ze mną napić to zapraszam do World of Wonders... też był obok... ...tylko czy stać Cię na to ?..no i jeszcze jedno..skarpetki..sandałki... ) hmm..skoro lubisz..nie ma sprawy... Też pozdrawiam...
autor: ~eljot

po uderzeniu .... - 2008-07-30 19:09:04
eljot..nie rób ze mnie pijaka a czy stać? zaczynam liczyć ,,te schowane w skarpetach".A swoją drogą fajnie mieć ,,znajomego z netu" którego stać .Też pozdrawiam
autor: ~hosik

Ayaz Aqua - 2008-08-01 22:01:42
Przyznam, ze dotąd nigdy nie brałem udziału w tego typu dyskusjach, ale po wakacjach w Ayaz Aqua postanowiłem zabrać głos. Mam nadzieję, że potencjalni klienci Itaki (i być może innych biur oferujących ten hotel) skorzystają z mojej opinii. Spędziłem tam dwa tygodnie w połowie lipca, więc wrażenia są całkiem świeże. Na początek rada dla tych, którzy mają wysokie oczekiwania: wybijcie sobie ten hotel z głowy. Itaka wprowadza w błąd reklamując go jako czterogwiazdkowy. O standardzie napisali moi przedmówcy. Nieopodal jest np. hotel Royal Asarlik Beach, wasze miejsce jest tam. Zacznę od podróży. Tych, którzy kiepsko znoszą podróż samolotem ostrzegam, ze lądowanie w Bodrum mogą ciężko przeżyć. Samolotem telepie tak, jakby miał się za chwilę rozsypać. Ponadto samolot niemalże spada na ziemię. Podobno jest to wina panujących tam warunków, a nie słabych umiejętności pilotów. Jak zauważył jeden z przedmówców, opieka rezydenta to fikcja. Przygotuj się, że będziesz zdany wyłącznie na siebie. Znajomość angielskiego lub niemieckiego jest wręcz niezbędna. Oto przykład. Po przyjeźnie do hotelu recepcjonista próbował ulokować nas w pokoju na parterze. Początkowo byliśmy przerażeni, bo z takiego pokoju wchodzi się niemal do basenu. Zero intymności. Nie ma gdzie powiesić majtek ani ręczników. Ale najgorszy był fetor z kanalizacji. Oczywiście zażądaliśmy zmiany pokoju i dostaliśmy go na drugim piętrze. Tam było już o wiele lepiej, choć i tam od czasu do czasu smród z kanalizacji dawał się nam we znaki. Zastrzegam, że być może w innych pokojach nie było tego problemu. Przykład drugi: dziecko rozharatało sobie nogę przy basaenie, bo nie zauważło rozbitej szklanki. Rodzice zadzwonili do rezydentki, ale ta podobno przez długi czas nie odbierała telefonu. Potem wyjaśniła, że odbierała grupy na lotnisku, więc i tak nie mogłaby przyjechać. Na szczęście na wysokości zadania stanął manager hotelu, który szybko wezwał lekarza. Rada dla rodzin z dziećmi. W tym hotelu przystawki są kpiną, o czym Itaka w ogóle nie informuje. Nie przeszkadza jej to jednak brać niemal pełnej odpłatności (mój osiemnastoletni syn dostal 200 zł zniżki). Wyjaśniam, że rozkłądane „łóżko” nie nadaje się do spania przez dwa tygodnie dla osoby o wzroście powyżej 120 cm. Mój syn jakoś to przeżył, ale ja czuję się trochę nabity w butelkę. O sprzątaniu i jakości potraw moi przedmówcy już wspomnieli (z tym brudem to gruba przesada - talerze i sztućce były zawsze czyste, choć przyznam, że z mytych platikowych kubeczków wolałem nie korzystać). Moim skromnym zdaniem, a zastrzegam, że moje oczekiwania nie były zbyt wysokie, nie było tak źle. Cieszyły smaczne ciasta oraz owoce. Dobrych miejscowych trunków tam nie uświadczysz - fatalne wino (nawet kupione w sklepie za równowartość 50 zł było kwasem), fatalna wódka i gin, raki (anyżkowe świństwo dla koneserów). Jedynie piwo było zupełnie przyzwoite. Co do darmowej plaży. Niby i jest ona darmowa, ale co chwila będzie podchodzil do ciebie kelner z przylegającego do plaży baru proponując ci coś do picia. Warto zamówić coś od czasu do czasu (np. piwo czy cola kosztuje 4 lira, czyli równowartość ok. 8 zł), bo wtedy ci chłopcy są bardzo mili i uczynni. Znajdą wolny leżak, wymienią, jeśli jest uszkodzony itp. Jedna z naszych rodaczek, która nie chciała ulec presji, usłyszała, ze jeśli nie chce nic zamówić, to niech spi........ Wyniosła się jak niepyszna na leżaki przy hotelowym basenie, który jest całkiem fajny (można spokojnie popływać). Polecam go szczególnie rodzinom z małymi dziećmi, gdyż zejście do morza jest dość strome. Grunt pod nogami traci się po 10 metrach. Za to jak wspaniale się pływa, bo zasolenie wody jest bardzo duże. Poza tym w zatoczce nie ma fal. Także otoczenie w hotelu jest całkiem sympatyczne. Szczególnie podobało mi się usytuowanie restauracji. Pełny luz. Słowa uznania należą się też obsłudze. To przesympatyczni chłopcy, którzy są jeszcze sympatyczniejsi, jeśli wsunie się im do ręki parę euro. W ogóle dawanie drobnych napiwków stanowczo polecam. To dla poprawy własnego samopoczucia. Na koniec dodam, że Gumbet i Bodrum to dobre miejsca do wypoczynku. Trzeba tylko bardzo starannie wybierać hotel. Pozdrawiam
autor: ~Marek Wielgo

po uderzeniu - 2008-08-06 08:59:06
cześć hosik...fajnie,że zaczynasz liczyć...nie myślałem, że są tacy, którzy mają jeszcze rezerwy w skarpetkach ... też to robię i tak już na poważnie -dochodzę do wniosku, że następnym razem trzeba spróbować w czymś znacznie lepszym...tylko, żeby się znów nie okazało, że to jakaś wtopa...albo Ayaz Aqua...bo wtedy..będzie trzeba faktycznie tylko spaść pod bar..pozdrawiam
autor: ~eljot

polska mętalność - 2009-07-23 22:37:44
7 DNI OD 17-07-09 HOTEL ŁADNY SPOKOJNIE JEDZENIE DOBRE DO CENTUM 10 MIN PIECHOTĄ PLAŻA 2 MIN POLECAM HOTEL DLA NIEWYMAGAJĄYCH A PRZEDMÓWCA PEWNIE MYSLAŁ ŻE BĘDĄ MU DO NÓG PADALI I SYPALI PŁTKI RÓŻ POLSKA MĘTALNOŚĆ ZAPŁACI 2000 ZŁ I NIEWIADOMO CO CHCE JAK CHCESZ COŚ DOBREGO TO JEDŹ NA SESZELE TAM NAPEWNO ALE I PEWNIE TAM BĘDZIESZ MARUDZIŁA ŻE JEST ZA CIEPŁO I KTOŚ KRZYWO POŁOZYŁ WIDELEC
autor: ~MARCIN

muzyka - 2010-10-28 17:30:42
zna może ktos tytuł tureckiej piosenki (wolnej) która leciala bardzo często w hotleu ?
autor: ~Mateusz



Chcesz dodac dlugi komentarz? Dodaj go w konkursie i wygraj nagrody!

podaj: imię
e-mail
temat
tre¶ć
 

Turysci na Facebooku

Biura podróży - opinie
Reklama
Ankieta
Gdzie w 2014 roku na wakacje?
Egipt
Tunezja
Turcja
Hiszpania
Grecja
Chorwacja
Bułgaria
Włochy
Inny kierunek
Niestety - zabraknie środków na

[wyniki | ankiety]
Najpopularniejze wyjazdy
Kalendarz
Lipiec
Nd Pn Wt Sr Cz Pt So
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031 
© 2004 turysci.info. Wszelkie prawa zastrzeżone.
0.033 | powered by jPORTAL 2