Hotel Serenity Makadi Heights - zdjęcia, informacje,
komentarze, relacja z pobytu
Hotel Serenity Makadi
Heights to
ogromny kompleks turystyczny znajdujący się w Makadi Bay, krainie
najpiękniejszych oraz najbardziej nowoczesnych hoteli, ok 40
kilometrów od lotniska w Hurghadzie.
Serenity Makadi to
obiekt
pięciogwiazdkowy. Z pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, że hotel
zasługuje na nadaną kategorię.
Wszystko
zaczyna się od pięknego
wjazdu pilnowanego przez strażników z bronią w ręku.
Następnie
wjeżdzamy na teren hotelu i po lewej stronie mijamy nowo powstające
budynki. Nie wiem czy są to restauracje czy też nowe budynki
mieszkalne. Wiem za to napewno, że w Egipcie mają ciężko z tym
budowaniem
- nie mają betoniarek, wszystko muszą rozrabiać ręcznie (przynajmniej
w Serenity i na okolicznych budowach). Następnie po stronie prawej
miniecie słynne budynki SPORT, o których tak dużo pisano już
na
forach internetowych. Za "sportem" należy pokonać kawaaaałek drogi i
jesteśmy w budunku głownym, gdzie czekają z utęsknieniem na Twoje
bagaże, a w szczególności na bakszysz, egipscy bagażowi.
Następnie przechodzicie kwaterowanie - standardowo należy wypełnić
dokumenty kwaterunkowe i otrzymujecie opaskę. Są dwa kolory opasek -
standardowy dla wszystkich turystów z all inclusive
jest
niebieski, a drugą możliwością jest opaska biała i jest to tzw. pakiet
"royal". Od standardowego "all" różni się on tym, że turysta
korzysta z alkoholi oraz napojów do godziny 2(a nie do 12),
ma
codziennie wypełniony minibarek w pokoju, otrzymuje szlafrok
oraz
kapcie. Witany jest ponadto koszem świeżych owoców. Nie wiem
gdzie położone są budynku z pakietu "royal",
podejrzewam, że to takie ładniejsze obiekty położone przy plaży, ale
żadnych gwarancji nie daję. Recepcja działa przez 24 godziny na dobę, a
z pracownikami można porozumieć się w kilku językach. Kiedy otrzmacie
klucze to przenosicie się do swojego pokoju, a z nim może być bardzo
różnie. Hotel zajmuje ogromny teren i jeśli np. mieszkasz we
wspomnianym wcześniej "Sporcie" to masz około 1 kilometra do plaży.
Niech pocieszeniem będzie to, że cały czas turystów dowozi
bardzo fajny busik. W każdej innej częsci hotelu będziesz mieć mniejszą
odległość do tego, a większą do tego, więc trudno jednoznacznie wskazać
gdzie najlepiej mieć pokój. Poniżej możecie zobaczyć filmik
- droga od bramy wjazdowej do budynku głownego.
<
Jedyne
co mogę zagwarantować to, że Twój pokój na pewno
będzie
bardzo ładny i duży. W hotelu znajduje się aż 510 pokoi. W normalnym
dwuosobowym pokoju do
dyspozycji są dwa duże łóżka (lub jedno małżeńskie), stolik
plus
dwa krzesełka, szafa, duże lustro, telewizor, telefon, sejf,
lodówka, czajnik, kawa, herbata, kubki, centralnie sterowana
klimatyzacja z indywiadualną regulacją. Każdy pokój ma
balkon
lub taras, a na nim dwa krzesełka ze stolikiem. W łazience znajdziecie
duży prysznic "za szybą", lustro, szuszarkę, ręczniki, wc z bidetem,
mydło w płynie. Łazienki bardzo ładne, zadbane, w dobrym stanie. Pokoje
sprzątane są codziennie, a to w jaki sposób to już zależy od
waszego piętrowego sprzątacza, a raczej systemu jaki obierze. Nasz na
przykład, kiedy dostał napiwek to robił tyle, co musiał, a kiedy
następnego dnia napiwka nie dostał to ręczniki były ułożone w bardzo
ciekawe figurki. Przyznajcie, że sposób dosyć
ciekawy. W
lodówce standardowo otrzymacie jedną małą butelkę wody, za
którą nic nie trzeba płacić, natomiast za wszystko inne, co
byście chcieli mieć w lodóweczce należy już uiścić opłatę,
którą zobaczycie dopiero na końcowym rachunku przy
wykwaterowaniu. Sejf, z którego korzystacie ma za każdym
razem
ustawiany nowy kod. Oczywiście jako zabezpieczenie panowie z recepcji
mogą go otworzyć za pomocą kluczyka. Mieszkając w Serenity możecie
korzystać z pralnii, szczegółowo wszystko jest opisane na
kartkach, które leżą w szafie koło sejfu. Koszty prania są
oczywiście przeróżne. Na korytarzach znajdują się
dyspozytory z
wodą. To właśnie jej należy używać do picia oraz mycia
zebów,
jeśli nie chcecie, aby zapukała do was zemsta
faraona.
W
tak wielkim hotelu oczywiste jest, iż nie wystarczy trzech czy pięciu
animatorów. Jest kilka grup, każdy odpowiada za coś innego i
zabawia ludzi w innym miejscu. Składy oczywiście zmieniają się co kilka
miesiący bo kto by dłużej wytrzymał z turystami :) Oto dzienny program
animcji:
Animacje
dla dorosłych
Poranna gimnastyka (głowny
basen)
10:30
Siatkówka w
basenie oraz na plaży, dart
11:00
Gimnastyka w wodzie
11:30
Południowe gry i tańce w
wodzie
12:00
Siatkówka w basenie
15:00
Waterpolo
15:30
Siatkówka plażowa
i aerobic
16:00
Nauka tańca
16:30
Show Time
22:00
Disco Serenity
23:00
Animacje
dla dzieci
Aktywne gry, gimnastyka
10:30
Pływanie
11:30
Godziny edukacji oraz
kreatywności
15:00
Przerwa na lody
16:00
Bajki, gry, śmieszności
16:10
Mini disco
21:15
Jest
to program oficjalny, który znajdziecie wywieszony na
terenie
hotelu. Nieco dziwnie jest z jego realizacją. Choćby nigdy nie mogłem
zagrać w uwiebiane przez ze mnie Waterpolo, gdyż poprostu żaden z
animatorów tam nie przychodził. Z godzinami pozostałych
zajęć
bywało też bardzo różnie. Natomiast rewelacyjnie jest z
realizacją programu animacji w przypadku dzieci. Animacje prowadzi
niesamowita kobieta, będąca po trzydziestce. Jeszcze nigdy w życiu nie
widziałem tak stworzonej do tego osoby. Widać było, że nie robi tego,
bo
musi tylko dlatego, że to kocha (no chyba, że bardzo dobrze się
maskuje). Jesli na wakacje wybieracie się z dzieckiem to z czystym
sumieniem polecam wam ten hotel i tą Panią - nawet nie zauważycie
swoich pociech, będziecie mogli się tylko relaksować. Jak
już wspomniałem w hotelu jest kilka grup animatorów. Polską
przedstawcielką była Karolina, która w sposób
idealny
wybrała dla siebie zawód. W innych nacjach jest więcej
animatorów. Jest trzech Włochów, co najmniej
trzech
Rosjan, co najmniej trzech Niemców, jeden Białorusin.
Każdego
dnia ktoś inny zajmuje się organizacją Show Time. Poniżej nagrałem
kawałek animacji zatytułowanej "Fakirshow". W rolach
głównych
wystąpili Jeff (Włoch), Edi (rosjanin prowadzący siatkówkę w
wodzie oraz Medi (Niemiec - nie wiem czym się zajmuje). Zapraszam do
obejrzenia:
Prócz
wymienionych animatorów dużą rolę pełnią również:
Roksana
(Rosjanka władająca kilkoma językami), Daniel (prześmieszny Niemiec),
Jura (jest dj-em na dyskotece oraz podczas show time), Larissa
(prowadzi wiele zajęć gimnastycznych oraz udziela się w show time).
Show Time zawsze trzeba zobaczyć, bo to uczta dla oka. Polecam
udzielanie się przy ich organizacji, gdyż w każdym tygodniu realizowany
jest program z udziałem gości. Jeśli chodzi o inne rozgryki to w hotelu
możecie zagrać również w tenisa stołowego, tenisa ziemnego
(w
nocy płaci się za oświetlenie), bilarda (za darmo tylko w godzinach
rannych, na pokój przysługuje 30 minut darmowej gry), placu
zabaw dla dzieci, "kulki" na plaży, mini golfa.
Ogólnie naprawdę jest co robić.
Tym
co turyści na forach najbardziej narzekali była żywność. Po częsci
można przyznać im rację, a po częsci nie. Oto restauracje, w
których możecie jeść:
restauracja głowna Mona Lisa
restauracja Włoska ala carte - Rossini
restauracja Orientalna ala carte - El Khulkhal
restauracja z owocami ala carte - Harbour
Snack Bar Marbella - przy dużym basenie
Niestety
najsłabszy poziom żywności reprezentuje resturacja głowna. Zdecydowanie
najlepsze są wszelkiego rodzaju desery oraz ciasta. Dania
główne
są bardzo przeciętne, napewno każdy znajdziec sobie coś, co mu będzie
smakować, jednak należy bardzo uważać i nie ładować sobie całej "kupy"
na talerz, lepiej spróbować troszeczkę, a później
ewentualnie dołożyć. Mi bardzo smakowała lasagna, dobre były też
niektóre mięsa, a patrzeć już po kilku dniach nie mogłem na
ryż
czy też ziemniaczki. Mitem jest brak wolnych stolików. Nie
mieliśmy nigdy takiej sytuacji żeby nie było gdzie usiąść. Słyszałem,
że było tak w lipcu, a od kiedy otworzono restauracje przy morzu tłoki
całkowicie minęły. Nie ma również żadnego problemu
ze
sztućcami - jest ich pod dostatkiem, jedynym problemem jest niekiedy
znalezienie małej łyżeczki do herbaty czy też ciasta. Kelnerzy działają
mega sprawnie i używane naczynia znikają ze stołów migiem.
Godna
polecenia jest restauracja włoska. Aby móc z niej skorzystać
należy się dzień wcześniej zapisać na listę, którą
znajdziecie w
recepcji. Do wyboru macie sporą ilość dań, to co próbowałem
było
bardzo smaczne. Po za tym w Rosselini są super przystawki oraz
przepyszne desery. Nie polecam wam nastomiast korzystania z
restauracji Orientalnej. Na początek otrzymaliśmy w niej zupę,
która była smaczna, niestety nie można powiedzieć tego o
daniu
głownym. Opinię taką podzielała większość osób z jakimi
mieliśmy
do czynienia. Z trzeciej restauracji skorzystać niestety nie zdążyłem.
W katalogu napisane jest, że macie określony kredyt do wykorzystania w
restauracjach ala carte, w rzeczywistości korzystacie z niej za darmo
codziennie, prócz środy. Uwaga - w tych restauracjach można
jeść
tylko kolacje. Godne polecenia jest korzystanie ze snack baru przy
dużym basenie. W zależności od pory dnia podawane są tam: słodkie
bułki, kanapki, pizza, hamburgery, hot dogi, pieczone ziemniaczki,
ciepłe pączki oraz lody. Minusem są spory kolejki, zwłaszcza kiedy
robione były przez wszystkich uwielbiane pączki. Jedzenie w niewielkich
ilościach jest również podawane podczas dyskoteki w pianie
(koszt wstępu 10 euro),
która odbywa się w barzy przy plaże - czy jest smaczne nie
wiem,
gdyż nie korzystałem. Tym sposobem opisałem wszystkie restauracje.
Teraz masz program all inclusive w zakresie jedzenia:
śniadanie kontynentalne w
restauracji Mona Lisa
05.30-07.00
śniadanie międzynarodowe w
formie bogatego bufetu w resturacji Mona Lisa
07.00-10.00
lunch w restauracji Mona Lisa
w formie bogatego bufetu
13.00-15.00
przedpołudniowe przekąski w
snack barze przy basenie
11.00-12.00
sałatki, lody, kanapki w
barze Blue Water na plaży
10.00-17.00
popołudniowe przekąski i lody
w barze Marbella przy basenie
13.00-17.00
kawa, herbata oraz ciastka w
lobby barze Afrodyta
16.00-18.00
kolacja serwowana w formie
bogatego bufetu w restauracji Mona Lisa - kuchnia orientalna,
europejska, meksykańska.
18.30-20.00
późna kolacja w
resturacji głównej
23.00-24.00
napoje alkoholowe oraz
bezalkoholowe
10.00-24.00
Na
terenie hotelu znajdują się sklepiki z pamiątkami, żywnością, lekami
oraz alkoholem. Najlepiej jest po prostu nic tam nie kupować. Jak łatwo
się domyśleć, Egipcjanie wykorzystują pustynne położenie hotelu i
ściągają z
turystów tyle pieniędzy, ile tylko się da. Jeśli chcecie
zakupić
pamiątki to skorzystajcie z dojazdów do Hurghady. Należy
zapisać
się na nie w recepcji, a koszt podróży w dwie strony to 5
EURO.
Na miejscu zostaniecie dowiezieni do restauracji McDonalds -
zajrzyjcie, ja nie lubię jedzenia stamtąd, a wtedy mi jakoś smakowało.
Jest
tam strasznie tanio - największe frytki kosztują mniej niż najmniejsze
w Polsce (8,9 funtów egipskich, a więc jakieś 3,5 zł). Na
miejscu w Hurgadzie zakupicie wszystko po naprawdę
śmiesznych cenach. Życzę wam powodzenia w targowaniu się. To co
najpiększniejsze w Serenity to oczywiście widoki. Jeszcze nie widziałem
tak pięknie położonego hotelu. Wspaniałe zdjęcia można tam robić na
każdym kroku. Cały teren pokryty jest sztucznie naworzonymi, grubymi
warstwami trawy. Do dyspozycji turystów jest aż siedem
różnych basenów, w tym 2 baseny ze słoną wodą.
Przy
każdym z nich jest bar z dystybutorami z napojami oraz sokami. Można
tam również wypić piwo, ale nie wiem czy nie trzeba za to
dodatkowo zapłacić. Alkohole
podawane są w barze przy plaży, w barze przy głownym basenie oraz pod
dyskoteką. Dużym minusem jest podawanie alkoholi w plastikach, a dużym
plusem to, że alkoholu wleją ci tyle, o ile poprosisz. W przypadku
jeśli
"rzucisz" się dolarami to wszystko będziecie mieć co chwilę donoszone
do stolika, a alkohol będzie podawany w szkle. Piwo jest naprawdę dosyć
zbliżone do naszego polskiego, ale oczywiście szału nie ma. W barze na
plaży organizowane są dyskoteki w pianie. Wygląda to bardzo ciekawie, a
koszt takiej przyjemności to 10 Euro za osobę. Codziennie o 23
organizowane są w barze Afrodyta (obok recepcji) dyskoteki. Bardzo mi
się tam podobało, lecz największym problem tkwi w braku zainteresowania
takimi imprezami, ku mojemu zaskoczeniu nawet Polaków tam
nie było.
Hotel
położony jest bezpośrenio przy plaży i posiada własne molo dzięki,
któremu można podziwiać rafę koralową. Morze to
niestety minus hotelu, gdyż po wodzie trzeba chodzić w odpowiednim
obuwiu (kamieniste dno), a woda, w której da się pływać
zaczyna się dopiero na końcu mola. Zawsze kiedy warunki są
niesprzyjające na molu spotkacie ratownika. W czasie dużych
wiatrów nurkowanie bywa bardzo ryzykowne i nie raz kończyło
sie na wyławianiu turystów z wody. Na plaży są oczywiście
leżaki, z którymi również problemów
nie zanotowałem, było ich pod dostatkiem, przynajmniej po południu. Dużo
miłego można napisać o obsłudze hotelowej. Ci chłopcy są naprawdę
rewelacyjni, zawsze bardzo mili, zawsze się uśmiechną, zawsze powiedzą
cześć. Pracują ciężko, nie robią sobie przerw i wszystko co mają zrobić
zawsze zostanie wykonane. Oczywiście swoja pracę wykonuje w
celu
uzyskania jak najwyższego bakszyszu, ale i tak powinno się ich chwalić.
Jeśli o czyms
zapomniałem to pytajcie w komentarzach - chętnie odpowiem na każde
pytanie.
na podstawie pobytu we wrześniu 2008
Właśnie wróciliśmy z hotelu
Serenity, jesteśmy bardzo
zadowoleni, jedzenie było
dobre i dużo, również dla
naszego 5 letniego syna.
Baseny wspaniałe, plaża i rafa
tez nam się podobały, obsługa
dobra. Co do uwag osób
oceniających wcześniej ten
hotel, to mała rada -
pamiętajmy, że jedziemy do
arabskiego kraju położonego na
innym kontynencie. Wiele
zachowań to arabska specyfika.
Kto tego nie rozumie to
proponuje hotel ***** w
Europie, ale i tam można być
czasami zaskoczonym
wszystko co zostało napisane o
hotelu to prawda, bez
wątpienia zasługuje on na 5
gwiazdek, no moze na 4,5.
Nieco słabe jest jedzenie
podawane w restauracji
głownej, jednak to co podawane
jest w poszczególnyc barach
zdecydowanie wszystko
nadrabia. Baseny są czyste i
zadbane, codziennie
organizowane są dyskoteki dla
dziecie, a dla dorosłych
śmieszne scenki organizują
animatorzy
autor: ~serenity
polacy be - 2008-07-03 12:56:24
Wróciłam nie dawno z hotelu i
jestem z szokokowana. Czym?
Hotel jest rewelacyjny,
czytając komentarze o nim
bardzo się bałam jak to
będzie, ale oczywiście jak
zawsze okazało się, że te
głupoty wypisują Polscy
światowcy. To co ci ludzie
wyrabiają nie mieści się w
głowie, wszystko im nie
pasuje, jedzenie za słone,
słońce za gorące, woda za
mokra! Prosze was - jak
chcecie luksusu to jedzcie do
hotelu pięciogwuazdkowego w
Europie za 10 tyś a nie za 2
kafle! A wracając do samego
hotelu to bardzo dobre
jedzonko, piekne nowiutkie
pokoje, super obsługa, która
zawsze pomoże, niesamowite
zaplecze. W zasadzie wszystko
na plus, chociaż w okolicy
mogłoby się coś więcej dziać.
Polecam każdej normalnej
osobie ten hotel!
autor: ~angela
rewelka! - 2008-08-01 15:04:11
Ten hotel to poprostu raj!
Byliśmy w nim na początku
lipca. Bardzo miło nas
przywitano i bez dawanie
jakiejkolwiek kasy dostaliśmy
pokój z widokiem na morze.
Byliśmy z niego bardzo
zadowoleni. Pokoje bardzo
ładnie urządzone, czyste,
zadbane, łazienki prawie jak w
domu
Zwłaszcza zaimponowało nam
zaplecze hotelowe, było to coś
wspaniałego! Nie mogliśmy się
zdecydować w co grać, z
jakiego basenu korzystać, było
to coś pięknego poprostu.
Jedzenie spoko, ale za dużo z
niego nie korzystaliśmy bo
zbyty goraco było. Ogólnie
wielki +
autor: ~irmina
serenity - 2008-08-13 12:46:41
Jadę 20 sierpnia , proszę
powiedzcie czy jest sens brać
roczne dziecki bo sie waham,
nie darowałabym sobie gdyby
coś jej sie stało, chodzi mi o
temperaturę, czy upały są
znośne, bo jedzenie wzięłabym
jej z domu. czy w pokoju jest
czajnik bezprzewodowy?
Czy ktoś może mi polecic
numer pokoju z widokiem na
morze w budynku głównym ,
najlepiej jakby był taras bo
lecimy 6 osób i miło by było
posiedziec wieczorkiem na
tarasie. Z góry dziękuje.
Tylko nie wiem czy Neckerman
ma pokoje w głównym budynku.
MAM TO SAMO PYTANIE CO RENATA
JADę Z ROCZNYM DZIECKIEM CZY
JEDZENIE DLA TAKICH DZIECI
JEST TAM OK,CZY JEST CZAJNIK W
POKOJU
autor: ~edyta
re - 2008-09-08 18:01:07
Czajnik jest w każdym pokoju.
Na tarasie się nie siedzi bo
jest za gorąco. Polecenie
pokoju nic nie daje bo i tak
małoprawdopodbne żeby akurat
był wolny, a kiedy wyjdziesz z
propozycją, że chcesz pokój nr
xxxx to ludzie na Ciebie
dziwnie będą patrzeć.
W Serenity byłam 14-21
sierpnia tego roku. Było
wspaniale. Zgadza się wszystko
o czym tu przeczytałam. Hotel
bardzo polecam. Jeśli chodzi o
jedzonko, to nie mam żadnych
zastrzeżeń. Mam nadzieję, że
jeszcze wrócę do Serenity
Makadi
No nie tak słodko
Jeżeli jedziecie z SELECTOURS
to wylądujecie w SPORCIE i nie
ma takiej siły aby zmienić to
miejsce. Powiedział nam to Pan
z recepcji po próbie wręczenia
100$ napiwku. Ewentualne
dopłaty nie wchodzą w grę bo
pokoje tam są o 20 euro tańsze
za dobę niż w kompleksie
głównym.
Moje poczucie obywatela
drugiej kategorii łagodził
fakt iż Niemcy Holendrzy,
Rosjanie również tam
wylądowali a zatem nie
narodowość a biuro i cena
odgrywa rolę.
Bo SPORT to jedyny duży minus
tego ośrodka. I wynika on
przeważnie z odległości i
dogodności poruszania się
wózkiem z dzieckiem. Są
oczywiście podjazdy ale trzeba
się również nakręcić aby dojść
do własnego pokoju. Uwaga w
moim pierwszym pokoju była
mała nie taka jak na zdjęciach
łazieneczka która śmierdziała
szambem – pokój
również był niewielki w
stosunku do innych. Pokoje
rozmiarami się różnią w
niewielkim stopniu.
Sprawdzaliśmy dzięki
uprzejmości przyjaciół w aż 4,
każdy rozmiarowo inny . Będąc
z dzieckiem również wchodzenie
po schodach na piętro nie było
przyjemne. ALE Dzięki
uprzejmości rezydenta
dostaliśmy pokój na parterze,
pachnącą większą łazienką i z
tarasem . BO TARAS W SPORCIE
NIE JEST W KAŻDYM POKOJU.
Widok w dzień na piaskowe
pagórki porośnięte ŚMIECIAMI
nie był zbyt ładny. Ale za to
w nocy widok był CUDNY
.
Jeszcze mały minusik za
otoczenie – poza
ośrodkiem nie ma gdzie się
ruszyć do Makadi Bay jest zbyt
daleko nawet plażą.
Minusowa informacja to, że z
SELECTOURS byliśmy tylko my i
przyjaciele a zatem rezydenta
widzieliśmy tylko przez 1,5h
na cały pobyt. Sprawnie
pozałatwiał nasze problemy
lokalowe i zainkasował kasę za
wycieczki.
Polecam wycieczkę do Luksoru
– ale bez dziecka bo
są problemy z wózkiem.
Dodatkowo
Faktycznie jedzenie monotonne
ale są restaurację włoska- ok.
2$ napiwku orientalna-ok. 2$
napiwku.
A napiwki naprawdę nie są
wymuszane jak w innych
hotelach.
Dziecko – byliśmy z
15mc dzieckiem i nie było
problemów oby woda i płyny
była butelkowana. Regionalna
kuchnia również nie powodowała
problemów. Nie jedliśmy i nie
dawaliśmy dziecku świeżych
owoców.
Plus Rafa przy molo
ładniejsza niż tą, która była
pokazywana podczas jezdniowego
rejsu po wyspach.
Pozostałe informacje zostały
już powiedziane
Mam pytanie, w sierpniu 2009
wybieram się do tego hotelu,
obecnie mam 15 lat i
chciałabym sie dowiedzieć, czy
podczas waszych pobytow byly
jakies osoby w moim wieku,
najlepiej polacy, ale oby
tylko byli ;] z gory dziekuje
Wróciliśmy z Serenity - pokoje
czyściutkie i ładne - byliśmy
w budynku głównym ,biuro godne
polecenia SKY CLUB wraz z
rezydentami egipskimi!
Wszystko było zrozumiałe i
porządnie wytłumaczone. Dla
osób jadących z dziećmi =
obsługa bardzo lubi dzieciaki
i dba o ich bezpieczeństwo i
dobre samopoczucie. Najmłodsze
jakie widziałam miało 7
miesięcy. Ale nie wyobrażam
sobie małego dziecka tam
latem! Słońce jest bardzo
ostre nawet w lutym! Lekarz
jest w hotelu 24 godziny a SKY
CLUB ma też swojego ,
wzywanego telefonem
komórkowym= warto mieć ze
sobą! Dla miłośników dobrej
kawy zła wiadomość- brak
takiej , polecam zabranie ze
sobą. W pokojach są czajniki i
dwa kubeczki,dla miłośników
palenia papierosów dobra
wiadomość - można palić
wszędzie , nawet w sklepach!
Polecam wycieczkę Super beduin
w przyzwoitych pieniądzach
pustynia , quady, samochody
jak z mad maxa, jeepy,
wielbłądy, kolacja na pustyni
i występy.Wszystko w jeden
dzień to super zabawa! Napiwki
daje się wszędzie i wszystkim
, a kasy nie ma gdzie
rozmienić! Polecam drobne
dolarki zabrać z Polski! Nie
polecam zakupów w hotelu ,
ceny z kosmosu! Warto wybrać
się samemu do Hurgady busem
hotelowym - cena 6 dolarów od
osoby i połazić po
sklepikach! Wielu
obcokrajowców, głównie
Rosjanie , dla młodzieży
dyskoteki i fajna zabawa.
Jedzenie średnie ale można
wytrzymać , nie mieliśmy
kłopotów żołądkowych jak w
innych hotelach.Drinki
koniecznie bez lodu!! Polecam
szczerze i hotel i biuro
podróży SKY CLUB.
3-osobowa rodzina wyjeżdzamy
10.03.2009(7dni) do tego
hotelu -biuro Sky Club-
nadmieniam ,ze do Egiptu
jedziemy poraz I.prosiłbym o
rade,odnosnie pobytu jak i cos
na temat biura podróży, ponoc
sa organizowane wycieczki z
hotelu-to jakie i gdzie
ewentualnie najlepiej sie
wybrać?itp,itd z góry dziekuje
i POZDRAWIAM!
Na wszystkie pytanie znajdzie
Pan odpowiedzi w tym artykule
oraz innych znajdujących się w
serwisie. Proszę również
przeczytać całą recencję
pobytu ze Sky-Clubem
Smród, Brud i Luksus
– to jest cała
prawda o Serenity. Hotel jest
oczywiście luksusowy, pięknie
położony, zaledwie 40 km od
centrum Hurghady (45 minut
jazdy w jedną stronę). Super
połączenia busem hotelowym za
jedyne 8 dolarów. Ceny w
sklepikach hotelowych sięgają
zenitu. Coca lub czekolada to
wydatek minimum 3 dolców.
Internet 7 euro za pół
godziny.
Pokoje są duże i gustownie
urządzone, sprzątane bardzo
dobrze. Minusem jest brak wody
butelkowanej. Trzebą ją
kupować lub się twardo o nią
upominać. Dystrybutory z wodą
w przejściach mieszkalnych to
jest skandal ponieważ
uzupełniane są wodą nieznanego
pochodzenia.
UWAGA! BRUDNE SZTUĆCE W KAŻDEJ
RESTAURACJI, BRUDNE SZKLANKI,
KUBKI, SERWETY JAK I POJEMNIKI
NA SÓL I PIEPRZ.
Często jest to powodem
„zemsty
Faraona” lub
poważnych zatruć bakteryjnych
pochodzenia ludzkiego, a wtedy
wyjazd jest zmarnowany.
Kelnerzy są brudni i
śmierdzący! Oczywiście nie
każdy zwraca na to uwagę!
Posiłki oceniamy dostatecznie.
Napoje mają ocenę dobrą.
Owoców na przełomie marca i
kwietnia praktycznie nie było.
Były jakieś kiepskie
pomarańcze, figi i od święta
melony.
POŚCIEL WYMIENIANA JEST RAZ NA
DWA TYGODNIE –
Skandal.
W restauracji A la Carte
napoje są podawane również w
sposób skandaliczny.
Wyobraźcie sobie, że 1,5 l
butelki z wodą czy winem
umieszczają w słomianych
koszykach. Po wyjęciu butelki
z koszyka okazuje się, że woda
jak i wino jest uzupełniana.
Butelki były brudne,
afuuuu!!!! Po pytaniu o
pochodzeniu wody i wina
zmienił się nam kelner
– szoook!
Ograniczenie w bagażu do 15 kg
jest pomyłką. Jak wyjeżdżając
na 14 dni można zmieścić się w
15 kg?. Walizka waży od 3 do 6
kg! Większość lecących do
Egiptu płaciła za nadbagaż a
wracając do Polski
wyrzucaliśmy rzeczy osobiste
bo przewoźnik znów wyciągnął
rączki do naszych portfeli.
Tak to Triada
„oszczędza”
; i umila nam urlop.
Wolelibyśmy zapłacić kilka
stów więcej za wycieczkę niż
mamy nabijać kieszenie
Egipcjanom.
Zdecydowanie nie polecamy
hotelu Serenity Makadi Bay.
Jest to najgorszy hotel
klubowy Sky Clubu. Nie
rozpisujemy się więcej nad tym
hotelem bo brak słów i szkoda
czasu naszego i Was
czytających.
Witam ja sie wybieram do tego
hotelu w lipcu (cale 2
tygodnie) jedzie ktos jeszcze?
W biurze podrozy doplacilem
nieznaczna kwote aby
wypoczywac w pokoju w budynku
glownym powiedzcie na co
trzeba uwazac aby nie zobaczyc
na koniec dodatkowego rachunku
za pobyt - mam wykupiony all
inclusive - gdzie najlepiej
zaopatrywac sie w wode do
picia - podejzewam ze jak
bedzie skwar w lipcu to pic
sie bedzie chcialo a nie
chcialbym wydac calej kasy na
same wody do picia
autor: ~M
kwiecień 2009 - 2009-05-20 12:03:53
Witam, byliśmy w połowie
Kwietnia 2009 grupką 4 osobową
ze Sky Clubu. Za 5$ w
paszporcie i słowem
"beautifull room"
otrzymaliśmy świetne pokoje
obok siebie ( drzwi pomiędzy
pokojami, bajka !!!) w
standardzie jak w głównym
opisie. Sky Club posiada
pokoje w głównej części hotelu
a nie w części SPORT a więc
odpada problem z dojazdami .
Samo ulokowanie pokoi w części
głównej już chyba nie jest tak
problematyczne gdyż każdy z
nich ma swoje plusy ( jedne
mają blisko do plaży, inne do
basenów a jeszcze inne do
restauracji ) choć warto mieć
pokój na "wnętrze"
części hotelowej niż na
"zewnątrz" ( sam
piach lub ściany sąsiedniego
hotelu ). W cenie macie po
jednej butelce wody nie
gazowanej w pokoju którą można
uzupełniać bądź wodą (
niewiadomego pochodzenia ) z
przy hotelowych dystrybutorów
lub napojami z licznych barów
i restauracji. Jedzenie po 2
tygodniowym pobycie wydaje się
średnie, przy czym menu
powtarza się w cykli 7 dniowym
ale idzie przeżyć. Napoje,
drinki do bólu ( polecam
egipski Jonhy Waler i
Vonlandię
i bez ograniczeń. Plaża OK,
ale bez butów ochronnych do
wody nie należy wchodzić.
Uwaga na mureny piaskowe, jest
ich trochę, rozgwiazdy i
jeżowce ( w porze odpływu )
można dotykać gołymi rękoma.
Rafa świetna, jakieś 200
metrów wzdłuż linii brzegowej
cudownych widoków ( wystarczy
maska i rurka ). Polecam
spacer plażą na teren
sąsiedniego hotelu ( jakiś 1
km idąc na lewo patrząc w
kierunku morza ), nasza
niebieska opaska działa też u
nich a więc bary i baseny
stoją otworem, sprawdzone
.
Zalecam dawanie drobnych
napiwków 1$ max obsłudze co
wieczór umila życie
wczasowicza. Uwaga na koniec
wycieczki. Doba hotelowa
kończy się w południe, musisz
opuścić pokój lub dopłacić
chyba 30 EUR od osoby aby
przeczekać z bagażami w
pokoju, co jest istotne jeżeli
wasz wylot będzie koło północy
a nawet i później . Do 15
przysługuje wam korzystanie z
restauracji i napojów, potem
niestety już nie ( i tu się
odwdzięcza wcześniejsze
dawanie napiwków, mieliśmy
wyjazd po północy a dzięki
znajomościom z obsługą do 22
korzystaliśmy z wszelkich
uciech barów i restauracji nie
będąc już oficjalnie gościem
hotelu ). Sky Club niestety
nas olał i ze strony biura
kompletnie nas nie wspomógł,
choćby ofertą na przechowanie
bagaży. Generalnie fajny
hotelik i fajny pobyt.
PS Jak chcesz zrobić drobne
pamiątkowe zakupy to polecam
lotnisko w Hurgadzie za 2-3
EUR większość dupereli.
autor: ~Darek
Udane wakacje - 2009-05-29 19:35:22
Serenity Makadi Heights
Wiem, że są jeszcze większe i
bardziej okazalsze hotele w
Egipcie.. ale ten jak na mój
pierwszy raz i tak wydawał się
wielki i jak z bajki.
Od budynku głównego do samego
morza jest spory kawałek
drogi. Tak na
„oko” to
będzie chyba z pól kilometra
(niech mnie ktoś poprawi jeśli
ocenia to lepiej ode mnie ).
Przed budynkiem głównym (tez
jakieś pół kilometra albo i
lepiej) zaraz za brama
wjazdową gdzie stali strażnicy
pilnujący kto wjeżdża i
wyjeżdża z obiektu znajdowały
się budynki Sport również dla
turystów. Z tego co zdążyłam
się zorientować to lokowali
tam turystów, którzy mieli
wykupione wczasy z tych
„gorszych”
biur podróży. Generalnie
pokoje były tam takie same jak
w całym obiekcie z tą różnicą,
że nie było ani balkonów ani
tarasów. Nie było też tam
basenów i restauracji. Do
części głównej jeździł od
wczesnych godzin rannych do
późnego wieczora hotelowy
busik. Tak, że mieszkańcy
Sportu mogli cały czas
korzystać z tej dogodności bo
gdyby mieli iść piechotką w
tym upale to mieli by naprawdę
przerąbane  ..
Tak czy owak cały ośrodek
zrobił na mnie ogromne
wrażenie. Bardzo dobrze się
tam czułam.
W budynku głównym znajdowała
się recepcja, restauracja
główna i chyba dwie
tematyczne. Był też bar,
bilard a na pięterku
pomieszczenie gdzie
wieczorkiem odbywały się
dyskoteki. Był tam tez mały
pasaż handlowy.. a nawet
gabinet lekarski. Obok pasażu
handlowego było też takie
miejsce gdzie można było
znaleźć informacje ze swojego
biura podróży i odbywały się
tam spotkania z rezydentami.
Obok budynku głównego było
takie zadaszone miejsce z
poduchami i pufami , i tymi
fajnymi egipskimi dywanikami
gdzie wieczorkiem można było
odpalić sobie sziszę. Przed
restauracją główną niektórymi
wieczorami odbywało się
barbecue coś w rodzaju
przyjęcia na świeżym
powietrzu. Oj czego tam nie
było..! Zamiast iść na kolacje
można było brać udział w tym
przyjęciu. Co kto wolał.. bo
kolacja też odbywała się
normalnie. Oczywiście gdzieś w
tle leciała egipska muzyka.
Było naprawdę bardzo
przyjemnie. Można było
zakosztować bardzo dużo
różnych egipskich potraw,
wypić egipskie piwo…
w ogóle przyjemnie spędzić
czas. Wieczorem to dopiero
zaczynało się tam życie
towarzyskie. Baseny były
pięknie podświetlone.. nawet
większość palm miała
podświetlenie.. Tak, że pomimo
egipskich ciemności w Serenity
można było się czuć jak w
jakimś zaczarowanym świecie..
W ogóle czułam się tam iście
po królewsku. Obsługa dwoiła
się i troiła, żeby dogodzić
turystom. Zawsze usłużna i
przyjaźnie nastawiona do
wszystkich. Staraliśmy się
zawsze jakoś odwzajemniać to
ich zaangażowanie.. czy
drobnym bakszyszem, przede
wszystkim uśmiechem a i czasem
krótka rozmową 
Wiele osób na forum pisało, że
często trzeba było tam walczyć
o leżaki. Fakt były prawie
wszystkie pozajmowane od
samego rana. Ale my nie
widzieliśmy w tym problemu.
Codziennie można było
wypożyczyć ręcznik plażowy. I
my kiedy chcieliśmy się trochę
poopalać to braliśmy te
ręczniki i rozkładaliśmy na
trawie, która była tak miękka
i delikatna jak nowy dywan.
Zresztą dużo czasu nie
spędzaliśmy na opalaniu się bo
baliśmy się poparzeń. Tak, że
opalenizna wyszła nam całkiem
niezła 
Plaża w Serenity może nie była
zbyt imponująca (trochę mała
jak dla mnie)… Ele
za to była inna niż nasz
Bałtyk. Woda cudownie ciepła i
czysta… i słona jak
nie wiem co  .. Mnóstwo
kolorowych rybek. Od brzegu
był spory kawałek gdzie można
było brodzić po kolana a
przeróżne rybki pływały koło
nas. Tu zaznaczam, że trzeba
było mieć specjalne buty do
brodzenia, żeby nie pokaleczyć
sobie stóp. Żeby móc popływać
czy posnorkować trzeba było
wejść na pomost i dojść do
końca gdzie było zejście już
do głębszej części morza.. Tam
dopiero było co oglądać
snorkując.. Tak, że maska do
nurkowania i fajka do
oddychania obowiązkowo
 )
. . . . .
W ciągu dnia , pomimo żaru
lejącego się z nieba nie można
było się nudzić. Basenów było
tyle, że praktycznie na każdym
kroku był jakiś basen dla
ochłody  .. Przy największym
basenie (ze słodką wodą) był
większy bar gdzie pomiędzy
posiłkami serwowali jakieś
jedzenie.. a to pizze, a to
spaghetti czy hot dogi.. albo
jakieś warzywa na ciepło
(głównie marchewka, brokuły,
fasolka..itd). Oczywiście nie
wspomnę o napojach.. kawa,
herbata, cola, piwo…
drinki.. itd. itp.…
lody.. Tak, że można było tam
siedzieć cały dzień.. nie
wychodząc z wody. .. albo z
baru 
Bliżej morza były dwa mniejsze
baseny ze słona woda i mini
barkami… gdzie były
tylko napoje i robione soki ze
świeżych owoców.. przy plaży
kolejny bar z napojami i
alkoholem.. oraz z boku
restauracja gdzie można było
korzystać ze wszystkich
posiłków.. Jak ktoś mieszkał
bliżej plaży to nie musiał
zasuwać do restauracji głównej
na posiłki tylko mógł
korzystać z tej przy plaży..
Na posiłki chodziliśmy do
restauracji głównej. Czasem
zapisaliśmy się do
tematycznej…
włoskiej czy orientalnej
(śniadania lub kolacje) wtedy
to kelner uwijał się przy
tobie. Pilnował, żeby ci
niczego nie zabrakło.. dolewał
wina.. paliły się świece..
było przyjemnie 
.. To przy kolacji.
Przy śniadaniach było podobnie
tylko oczywiście bez wina i
świec.. Obiady serwowano tylko
w głównej.. Było tyle dań, że
nie sposób zliczyć. Królowały
kasze (kuskusy), ryże i
makarony. Ziemniaki też były
ale w postaci zapiekanej. Dużo
warzyw na ciepło: marchewka,
brokuły, fasolka, groszek..
nadziewane pomidory czy
papryka.. i jakieś ichnie
warzywa, których nazwy nawet
nie znam. Surowe warzywa pod
postacią różnych sałatek też
były (ale tego staraliśmy się
unikać). Również dla
mięsożernych było mięsko tylko
nie wiem z jakiego
zwierzaka… może
wielbłąda lub jakiegoś osła??
Czasem trochę
twardawe… ale dało
się to wszystko zjeść
…Oczywiś
cie mięsko z kurczaka tez
można było dostać.. no i
zawsze jakieś dwa rodzaje
zupy.. Dania raczej się
powtarzały
codziennie… ale było
tego tyle, że codziennie można
było zrobić sobie inną
kompozycje na talerzu. Na
śniadaniach jeszcze można było
dostać przepyszne naleśniki
smażone na bieżąco przez
kucharza. Można je było polać
jakimś słodkim sosem np.
klonowym czy
czekoladowym… albo
posypać jakąś posypką np.
kokosową.. Były też gotowane
jajka i twarogi…
gorące mleko i
płatki… nawet jakieś
wędliny tam widziałam..
dżemiki , masełka.. jogurty,
soki owocowe…
oczywiście wszędobylska kawa i
herbata .. Bułki bułeczki,
chlebki różnego rodzaju..
kolacje podobne do obiadów..
dodatkowo pełno deserów i
ciasta (przy obiedzie
również)…Oj full
wypas… Trzeba było
naprawdę uważać żeby się nie
przejeść i nie złapać z
obżarstwa zemsty faraona. Wody
do picia czy rożnych napojów i
soków było zawsze pod
dostatkiem z takich
dystrybutorów…
Również piwo i wino bez
ograniczeń.. Drinki czy inne
alkohole w barze obok
restauracji albo w barze
przy głównym basenie lub przy
plaży. W sumie w tym upale w
ogóle nie chciało się pic
alkoholi… dopiero
wieczorkiem można było sobie
cos wypić jak już słońce nie
dawało się tak we znaki..
Dodatkowo w pokojach były
czajniki, i na bieżąco
uzupełniany zapas kawy,
herbaty cukru i śmietanki do
kawy. W korytarzach stała
zawsze świeża woda mineralna w
takich dystrybutorach.. wiec
można było brać sobie do
czajnika czy po prostu do
picia 
. . . . .
biuro sky club proponuje te
dwie wersje, all albo ultra
all. Czy naprawde opłaca się
wziąść tą wersję ultra all
(jest to chyba opisywana wyżej
opaska "royal" tak
mi sie wydaje).
Nie polecam hotelu absolutnie
i zdecydowanie! Leciałyśmy z
Alfy Star i zabukowałyśmy
pobyt w grudniu 2008, w
strefie przy basenach z Sea
View, a wylądowałyśmy gdzie? W
Sport Area, vis a vis placu
budowy, uzaleznione od busa!
Hotel przyjął zbyt wiele
zamówień i dla nas nie było
wolnego pokoju, ale nie tylko
dla nas. Grupa licząca ok 15
osób z, chyba Niemiec, czekała
w holu od 7, rano - my
przybyłyśmy na miejsce po 15,
więc oni byli w znacznie
gorszej sytuacji. Jedzenie
smaczne, choć bardzo mały
wybór, raz kiedy szłyśmy na
śniadanie okazało sie iz Mona
Lisa jest przepełniona i nie
mozna wejść (przy drzwiach
stała obsługa i nie
wpuszczała)- wysyłali gości do
tej na górze. Organizacja
ogólna wydaje się byc zerowa.
Recepcjoniści w niczym nie
chcieli pomagac mimo
usmiechów, jak radziły osoby
powyzej. Ogółem ośrodek
sprawia wrażenie mocno
przytłaczające. Animacje w
języku rosyjskim. Jednego nie
mogę zarzucić, że bus hotelowy
jeździł co chwila. Po 1.5 dnia
pobytu nasza razydentka
przeniosła nas do hotelu po
sąsiedzku - AL NABILI, która
polecam gorąco. Z balkonu
naszego pokoju w nabili
widziałyśmy basen Serenity.
Innymi słowy, nie poleciłabym
najwiekszemu wrogowi.
autor: ~Ama
ostrzeżenie fuuuu!!!! - 2009-10-08 18:31:43
Bylismy w tym hotelu na
przełomie czerwca i lipca,
niestety nic pozytywnego nie
możemy napisać. Zaczniemy od
stołówki - brud i syf,
szklanki, sztućce - zawsze
brudne, nie uraczysz serwetek
itp., obsługa godna
pożałowania, a o jedzeniu już
nie wspomne...codziennie to
samo, z małymi dodatkami,
owoce to tylko daktyle i
pomarańcze - innych nie
uraczysz, mało warzyw i też
nie zbyt dobre. Ogólnie
obsługa hotelu powinna się
jeszcze długo uczyć.. przede
wszystkim kultury i szacunku.
Korzystanie z atrakcji
sportowych w hotelu graniczy z
cudem, wszystko trzeba płacic
- drogo, jeśli ktoś chciałby
zagrać w tenisa to musi sie
zaopatrzyć we własne światło,
bo nikt w recepcji nie wie
gdzie sie je włacza (nawet
jeśli sie zapłaci). Animacji
to gorszych na świecie nie ma
niż tam. Na koniec dodam że za
te pieniądze lepiej gdzieś
indziej pojechać i jeśli ktoś
dodaje tutaj pozytywne opinie
o tym hotelu, to znaczy że ma
porównania i jeszcze dobrego
hotelu na oczy nie widział!!
autor: ~Justyna
PROSZE o POMOC:) - 2009-12-17 20:52:17
witam..ja sie wybieram tam w
maju 2010, dokBadnie od
6-ego...mam pytanie..pierwszy
raz bede w egipcie i w
zasadzie za granica tez..co
mam ze soba zabrac a co bedzie
w hotelu??tzn chodzi mi o
srodki czystosci jak
szmpon..co z recznikami w
pokojach i na plazy??czy w
ogole mam je zabrac i czy sa dodatkowo
platne....??zakupilam
wycieczke na travelplanet.pl,
czy ktos zakupil jeszcze w tym
biurze??chyba z oasis
tours...gdzie kwateruja??w
budynku glownym cy w tym
gorszym sport?? acha, w
zwiazku z tym ze jade z 6-cio
letnim synkiem nastepne
pytanie, czy dziecko sie tam
nie bedzie nudzic??acha, no i
najwazniejsze..co wziac dla
siebie i dziecka na ewentualna
zemste faraona i ile
wzieliscie drobnych dolarow na
bakszysz...Jakie sa ceny za
zajecia dodatkowe tj
nurkowanie czy tenis
stoBowy..weim ze to bardzo
duzo pytan ale bede wdzieczna
za odpowiedz..a moze ktos sie
tam wybiera w tym terminie
Pozdrawiam
KOchani, serenity zmieniło
swój image z hotelu dla
wszystki na jedną z republik
radzieckich!!!!!!.
pojechaliśmy na tygodniowy
pobyt 27.12.2009 - 3.01.2010.
99% "gości" to
rosyjskie karki z 30 lat
młodszymi panienkami. Ich
zachowanie, sposób bycia,
kultura przeszła nasze
oczekiwania. DRAMAT. sowicie
opłacana obdsługa nie
reagowała wcale a wręcz
przeciwnie, dbała by nikt im
nie zakłocił świetnej zabawy
do białego rana. Nie
zobaczycie tam niemca,
szwajcara, anglika. wynieśli
sie do pozbawionego tych
atrakcji hotelu obok Stella
spa & resort. Animatorzy
mwia tylko rosyjsku, obsuga
perfekczjnie mwica po
rosyjsku. bal szlwestroz to
toalna porazka organizatora.
bez grama alkoholu, za wszytko
trzeba slono placic + szampan
150euro. jedzenie jak na
epipskie standardy b.dobre.
rafa rewelacja, szkoda placic
za statek. rzecz wazna + 8 USD
dziennie kosztuje doplata do
royal all inclusive + warto
doplacic. jestescie dla nich
lepszzmi goscmi, soki, napoje,
dostep do bilarda i innych
atrakcji. hotel nie zasluguje
na 5 gwiazdek. jest starz,
brudny, pedzlem odmalowany.
warto tam jechac tzlko dla
rafy kolarowej, a zaleta jest
jego ogrom, ktory powoduje ze
kazdy znajdzie kawalek miejsca
dla siebie
jesli bedziesz tam drugi raz
to moze moglbys cos powiedziec
na temat placu zabaw dla
dzieci. mam 3,5 letnia corke
i nie wiem ile jest tam placow
zabaw i czy sa duze czy male i
czy jest tam sporo atrakcji
dla takich maluchow. tak bysmy
przezyli tam 2 tygodnie.
jedziemy 27 z itaka mam
nadzieje ze nie w czesci sport
Royal all inclusive - jak to
załatwić ? Lecę z sky club.
Czy trzeba załatwiać to w
kraju u organizatora, czy też
jest możlwość załatwienia
sprawy na miejscu przy
kwaterowaniu w recepcji. Może
jeszcze nasuwają Ci się
przydatne rady odnośnie Royal
all inklusive, oraz innych
aspektów pobytu w Serenity.
Pozdrawiam i dziękuję za wpis.
Michał
szczerze nie polecam royal.
all. praktycznie to samo co w
zwyklym all.
szkoda wydawac dodatkowych
pieniedzy. naprawde nie
polecam.
Tam jest taki wybor jedzenia i
pica ze trudno to ogarnoc.
Polecam duze ilosci alkoholow
by uniknoc horub.
Ja bylem tam 2 tygodznie temu
jak co to pisz na
l.rusin@eska.pl
Szkodagadać przeczytaj zanim
się tam wybierzesz! - 2010-07-03 21:55:48
hotel ogolnie ładny duża ilość
basenów pozwala na to ze ludzi
sie rozchodzą i nie ma
specjalnego tłoku na basenach.
pokoje przestronne i czyste ja
trafiłam na widok na morze
chodz do paszportu nie dałam
nic kasy. pokoje są jak w
wikszosci hotelow codziennie
sprzątane ręczniki także
wymieniane. nie ma pijaństwa
spokojne i na poziomie
przynajmniej jak ja byłam to
są plusy teraz bedą minusy: po
pierwsze restauracje jedzenie
do niczego byłam dwa tygodnie
dwa tygodnie bite to samo
jedzenie miało taki sam smak
wszystko robione na tej samej
bazie ale najlepsze było gdy
wybralismy sie do restauracji
która jest przy plaży otwieram
pokrywe z jedzieniem gdzie
były steki a tam wielki biały
wijacy sie robak
poinforamowałam o tym obsługe
zabrali to mięso po czym jak
wyszłam patrzyłam przez szyby
poniwaz restauracja jest
przeszklona cała a oni
rozejrzeli sie i znowu
wynieśli poprostu załosne
plaża beznadziejna pełno
kamieni i tle a do tego taki
mały skrawek jeśli chodzi o
odpoczynek na plaży albo na
basenie nie dało rady ciagle
chodzą araby i truja nad głową
jakieś masaże albo wycieczki
jeden odejdzie drugi podcjodzi
człowiek kulturalnie powie że
nie jest zainteresowany a oni
zamiast odejsc to truja a
dlaczego a po co itp po dwóch
tygodniach mozna szału dostać.
w barze drinki ze dwa rodzaje
alkohol nie do picia szlanki
brudne aż strach pić
Hej
Trochę mnie zasmuciła opinia
Weroniki
Jednak pobyt wykupiony
Kto leci 9 lipca??
autor: ~Magda G-B
serenity - 2010-07-08 21:10:22
lece 9.07.10 o 11.45 z katowic
czytam te opinie i sie smieje
jade do egiptu po raz3 jest
super woda piekna tylko naszym
/burakom/ sie nie podoba
dzieci traktowane sa po
królewsku pozdrawiam
co prawda to prawda,nie
widziala d.pa slonca,mamusia
pewnie do tej pory tylek
podciera,na temat kazdego
hotelu sa opinie pozytywne i
negatywne,ja wierze ze moj
pobyt bedzie udany,lecimy 5
sier.z Krk. na 2 tygodnie
dzieci 6 i 12
pozdrawiam
Wróciliśmy wczoraj z tego
hotelu i powiem tak: hotel sam
w sobie piękny, wielki,
rozłożysty, z piekną zielenią,
ogrodem.Plaża też ładna,
jednak powinni zagospodarować
ją, bo jest zaniedbana, za
dużo kamieni, konieczne buty!
Leżaki zniszczone, aż trudno
uwierzyć że ten hotel ma tylko
3 lata.Na szczęście na plaży
można znaleźć miejsce dlqa
siebie, bo na basenie głównym
TRAGEDIA! Pełno wrzeszczących
bachorów, pełno ludzi, kolejni
za barem, za jedzeniem.
Odradzam basen główny ludziom
którzy szukają ciszy i
spokoju.Przy basenach ze słoną
wodą jedynie można ten spokój
odnaleźć, jednak do toalety
daleko bo jest przy basenie
głównym na dole.
Przepełnienie straszne, hotel
ma ponad 800 pokoi i wszystkie
ztego co wiem zajęte w lipcu
.
80% to rosjanie którzy sie
panoszą, chlają, bez przerwy
są nienażarci, sieją obciach i
tandetę, sorry ale niestety
tak jest.
Za duży gwar, za duży
rogardiasz, na plaży też nie
ma spokoju bo bez przerwy łażą
arabi pracujący w SPA itp i
namawiają na wycieczki, masaże
itd.Jest to BARDZO
MĘCZĄCE.Jednak to też ma swoje
plusy, ponieważ potem już
znając nas podchodzą żeby
tylko pogadać, zaznajamiają
się
Jedzenie dużo i bardzo dobre,
ciasta pychota!
No i znowu minus że podczas
kolacji jest tylko jedna
restauracja na ten hotel,
masakra, walka o talerze,
często trzeba czekać na wolny
stolik który czeka na
posprzątanie kelnera, oni nie
nadążają niestety sprzątać
tych talerzy, brakuje często
też misek do zup, łyżek,
talerzy, szklanek, często też
czeka sie na napoje które
kończą sieszybko w
dystrybutorach (cola itd)
Kelnerzy nie nachalni i nie ma
poczucia obowiazku dawania im
napiwków, bo oni są
sympatyczni zawsze bez względu
na to czy im sie da ten
napiwek czy nie, najlepiej dać
na odchodne, bo jeśli da sie w
trakcie konsumpcji to już
można zapomnieć ze kelner do
nas podejdzie, wtedy jest juz
olewka z jego strony ...bo
dostał
Jeśli chcecie jechać do teho
hotelu, który naprawdę jest
piękny to nie w lipcu ani w
sierpniu bo naprawdę jest tam
za dużo ludzi!!! A jest to
męczące , bo w restauracji
jest przepełnienie, ciasno i
głośno.
Polecam również restaurację
włoską, zazwyczaj jest w cenie
wczasów, tam można odetchnąć i
poczuć sie jak w restauracji a
nie na stołówce z dzikusami.
Ogólnie nie pojechałabym juz
do tego hotelu, polecam go ale
w innych miesiacach dla osób
któzy naprawdę chcą odpoczać a
nie użerać sie.
Dyskoteka jest mała, przewaga
młodzieży.
Od 23:00 do 2:00.
W pianie dyskoteka jest w
niedziele i wygląda to tak,
bar na plaży i w nim mały
basenik w którym jest piana,
to też dobre jest dla dzieci.W
cenie drinki do woli...Muzyka
mocne techno, też żenująca.Nie
polecam, chyba że masz naście
lat?
Royal wykupuje siew recepcji.
Ogólnie było fajnie, ale jak
na tak duży hotel zbyt mała
restauracja, obsługa działa
opieszale i nie nadąża z
myciem sztućców, talerzy i
szklanek (o wszystko się
trzeba prosić), jak jakieś
danie w garze się skończy to
nikt z kuchni tego nie zauważa
przez długi czas. Jedzenie
przy basenach wydzielane i z
łaską podawane, także drinki i
napoje podają w żółwim tempie.
Ładne pokoje sprzątane
codziennie, ręczniki
wymieniane codziennie pod
warunkiem że nie dacie
sprzątaczowi na początku 1$.
Baseny ładne ale leżaki
rezerwujcie sobie o 7
rano.Nasze leki na biegunkę
nie działają trzeba kupić
tamtejsze, my zapłaciliśmy
20$.Polecamy Oasis Tours!
no cóż,wróciliśmy z
tygodniowego pobytu.zachwytu
nie było.hotel ładny i zadbany
dajemy cztery i pół
gwiazdki.rozczarowani bylismy
brakiem jakichkolwiek sportow
wodnych na ktore bardzo sie
nastawilismy.o spacerach plaza
mozna zapomniec dookola tylko
piach piach i jeszcze raz
piach zbity i twardy zreszta
bez porownania np. z
tunezja.zero ładnych
widokow.zdziwilo nas mnostwo
osob pokaleczonych przez rafe
koralowa i brak tablicy
ostrzegawczej. lezenie
plackiem na plazy tez nas nie
zadowalalo.uratowaly nas dwie
wycieczki bo inaczej z nudow
bysmy zwariowali zero rozrywek
poza hotelem do centrum nawet
nie probowalismy sie wybierac
po komentarzach poznanych w
hotelu osob.apteka hotelowa
swietnie zarabia za krople na
katar otrivini tabletki
neoangin jeden listek
zaplacilam 45 zl.na pewno nie
wrocimy juz do egiptu hotel
fajny dla malo wymagajacych.